Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Żegnamy Piotra Streetovsa - redaktora, fana Lucha Libre i dobrego kolegę


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 944
  • Reputacja:   16
  • Dołączył:  24.06.2022
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Featured image
Z wielkim smutkiem informujemy, że odszedł od nas Piotr "Streetovs" - wieloletni redaktor i współpracownik portalu Attitude, a przede wszystkim nasz serdeczny przyjaciel.

Przyjaciel z którym obejrzeliśmy na żywo nie jedną galę w kraju, jak i za granicą. Czy były to gale WWE w Polsce, wypad na HCW do Budapesztu czy też podróż do Londynu. Jego otwartość i luz zawsze wpływały pozytywnie na innych uczestników zlotu fanów wrestlingu. Zostawił po sobie niezatarte wspomnienia, które zawsze będą przywoływać uśmiech na naszych twarzach.

Piotr nie interesował się tylko wrestlingiem głównego nurtu, ale był także pasjonatem meksykańskiego wrestlingu i to o nim najczęściej pisał na łamach Attitude. Spełnił też jedno ze swoich marzeń, czyli podróż do Meksyku i obejrzenie tam gal "Lucha Libre" na żywo.

Dziękujemy Ci, Piotrze, za to jaki byłeś i za wszystko, co zrobiłeś dla naszej społeczności. Spoczywaj w pokoju.

gfx/news/0125/sp-streetovs-grupa.jpg

Przeczytaj wpis na portalu Wrestling.pl

  • Smutny/a 3

  • Posty:  3 579
  • Reputacja:   433
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

R.I.P brachu!

Najdłużej panujący w historii Attitude Mówi Typer Champion of the world!!!

1. Miejsce - Typer AEW 2020

1. Miejsce - Typer AEW 2021

2. Miejsce - Typer WWE 2020

3. Miejsce - Typer Mistrzostw Świata 2014

3. Miejsce - Typer Ligii Europy 2014/2015

156429637657b4c00661021.jpg


  • Posty:  4 963
  • Reputacja:   1 025
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Pamiętam, gdy będąc nastolatkiem czytałem jego posty na temat lucha libre jakby opisywał jakiś nieznany mi kosmos. 

Spoczywaj w pokoju. 


  • Posty:  3 464
  • Reputacja:   714
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Fuck Fuck FUCK. 

Że co kurwa? CO gdzie jak? 

Pamiętam jak jeszcze na zlocie w Łodzi nabijaliśmy się z mojej byłej, która była wtedy takim atti-memem. 

 

Street siedział i pytał :

- to jak tam CzaQ gdzie ta Twoja była? 

- a która jest godzina? 

<Street patrzy na zegarek>  16

- a to pewnie siedzi na jakimś bolcu. 

<śmiech> 

 

Co prawda jakiegoś kontaktu z nim nie złapałem (praktycznie się nie pokazał jako normalny ja -  byłem przybity na zlocie, bo w ostatniej chwili tuż przed wyjazdem pobili mi kolegę).

Ponadto dowiedziałem się wtedy, że jego nick to StreetoVs. A ja głupi zawsze czytałem StreetoYs , bo myślałem, że to y takie ucięte jest - nie wiem czemu, czasem mam dauna. Ot taka ciekawostka.

Zapamiętam go za fajne posty na atti w złotej erze kiedy userów było tyle, że na stronie głównej co chwilę przewijało się, że limit 500 nieprzeczytanych postów czy ile to tam było został przekroczony, więc posty, których nie zdołałeś przeczytać zostały oznaczone jako przeczytane. Dobre czasy. 

 

Trzeba się napić za fallen brothera. 

 

  • Lubię to 1
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  2 349
  • Reputacja:   64
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

Zycie ulotne jest jak mawial poeta.

Dopiero co stracilem przyjaciolke, wiec wiem, z czym sie je takie odejscie. Kolegom wspoplczucia.

Raczej nie moje lata, choc widzialem co pisal, ale no coz znalem go jako usera, nie czlowieka.

Chwila, chwila pomija.

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  10 400
  • Reputacja:   434
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Ja pierdolę, aż się nie chce wierzyć. Street wydawał się być niezniszczalny. Pamiętam jak na jednym ze zlotów szliśmy ekipą już trochę porobieni i nagle - gdzieś nam zniknął Streetovs. Patrzymy do tyłu, a on tam się szarpie z jakimś typem. Najlepsze było to, że pośrednio ocalił kolesiowi życie, bo laska która próbowała tamtego odciągać, wjebała go finalnie do taksówki i rzuciła na odchodne: "zapomnij, żadnego ślubu nie będzie!" :hbk: Kolo był nieszablonowy i niepodrabialny. Zawsze chętny na zlot i potrafiący bawić się na maksa do rańca. Pamiętam jak na pierwszy w historii zlot Atti, w Szczecinie, przyjechał w masce Jushina Thunder Ligera:classic_wink: Oczywiście był kopalnią wiedzy o lucha libre. Do dzisiaj pamiętam jego minę jak na zlocie zagaił go Rambo i mu nawija, że on też kiedyś oglądał meksykański wrestling i pamięta takiego zawodnika... Nazywał się chyba... El Pajaco :twisted:

Poza tym Street siedział od zawsze, tak jak ja, w black metalu, oraz jak ja uwielbiał horrory i popierdolone filmy w stylu Lyncha, dlatego tematów (także na PW) nam nigdy nie brakowało. Pamiętam jak wspólnie próbowaliśmy rozkminiać Inland Empire, Lyncha i przerzucaliśmy się pomysłami jego interpretacji.

Zawsze żałowałem, że gdzieś zniknął mi z radaru i przestał się udzielać na forum (niestety taka kolej rzeczy z większością userów), ale podejrzewałem, że doścignęła go proza życia (wiedziałem, że jego dziewczyna spodziewała się dziecka i miał zostać ojcem, czym się bardzo stresował). Nie myślałem, że życie rozpisze mu zajobbowanie w najważniejszej walce, w tak młodym wieku...

Vaya con Dios, Compadre. Pamiętamy!

https://youtu.be/3-emhhVvc-A?si=WfOdh9ykjK1LdkdY

Edytowane przez -Raven-
  • Lubię to 3

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 735
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.04.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny


  • Posty:  5 952
  • Reputacja:   50
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Z spraw organizacyjnych to z @ SixKiller  jedziemy jutro na pogrzeb do rodzinnej miejscowości Piotrka (Świdnika). Mamy zamówiony już wieniec z napisem:

"Żegnają przyjaciele z forum wrestlingu i wspólnych zlotów"

Streetovs zawsze też był kibicem i miał w sercu Avię Świdnik, więc symbolicznie podjedziemy też pod stadion :) Zresztą na tym pierwszym zlocie dużo pamiętam gadaliśmy o sprawach kibicowskich i opowiadał nam jak to jest być kibicem mniejszego klubu jak Avia.

Generalnie Streetovs przecinał się przez moje życie na rozmaitych zlotach i spotkaniach przez prawie 17 lat (!)... Zaczęło się od zlotu w Szczecinie i później były, a to wyjazdy na WWE w Polsce, a to wizyta w Budapeszcie na HCW, wyjazdy na DDW, wyjazd do Londynu, a skończyło się na wyjściach w Warszawie na PpW w ostatnich latach. Szok, że już z @ SixKiller  nie pójdziemy we 3 na PPW albo na jakiś mecz w Warszawie. Liczyłem, że jak się zrobi cieplej to ruszymy na jakieś kartoflisko albo mecz Polonii. :( Smutek i złość :( 


Piotrek w masce Ligera na pierwszym zlocie (ps. Maskę to DDP przeniósł z tego co pamiętam):
spacer.png

  • Lubię to 2
  • Dzięki 5

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Czasem muszę się uszczypnąć, bo nie mogę uwierzyć, że Streeta nie ma... Poznaliśmy się na zlocie przy okazji DDW, ale na dobre zakumplowaliśmy się kilka lat później, gdy ja mieszkałem już w Warszawie, a Street do Warszawy wrócił. Byliśmy w stałym kontakcie, bardzo często ze sobą rozmawialiśmy, w tym o sprawach prywatnych. Wciągnął mnie w kartofliska (niskie ligi piłkarskie), a ja go w MMA. Umawialiśmy się na oglądanie to jednego, to drugiego. Potem doszły gale PpW - byliśmy jedną ekipą ze Streetem i Przemkiem. Będzie mi go cholernie brakowało. Ne ma drugiego takiego wariata, który zaproponowałby mi wycieczkę do jakiegoś totalnie przypadkowego miejsca tylko po to, żeby zobaczyć stadion. Albo z którym można się było zdzwonić o 11 w nocy i pogadać o tym, co śmiesznego się obejrzało w internecie. Nie tak miało być... Ostatni raz widzieliśmy się w połowie listopada - byliśmy (a jakże) na meczu. Ostatnie wiadomości wymieniliśmy dzień przed wigilią. Potem już niestety nie mógł odpisać... Dzięki za wszystkie wspólne chwile, Street - spoczywaj w pokoju.

 

  • Lubię to 1

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Szok, że największego fana LL nie ma już z nami. Cieszę się, że mogłem go poznać, bo był niepodrabialny jeżeli chodzi o gust co do wrestlingu jak i filmów i co najważniejsze ZAWSZE potrafił bronić swoich argumentów w logiczny sposób nawet jeżeli ktoś był zupełnie odmiennego zdania. 

Spoczywaj w pokoju.

  • Lubię to 1

15974308365193fac7b7921.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Zawsze może się zrobić specjalnym sędzią. Jak psuć odbiór walki, to już do końca. Jelly Roll dodany i jest walka na Backlash, jak się patrzy. Rhodes i Roll vs. McAfee i Orton. Znając WWE to wcale nie jest taka nierealna opcja.  
    • MattDevitto
      Może Travis Scott czy jak mu tam wpadnie
    • Tomos
      Pat powie, że trzeba było w końcu zareagować i postanowił zostać uosobieniem głosów w głowie Ortona, żeby mu pomóc. Okaże się tym samym, że segment to jedna wielka interwencja psychiatryczno-terapeutyczna dla Randalla, a poprowadzi ją przespecjalizowany na psychiatrę doktor Isaac Yankem. No bo co, mamy taki pierdolnik że możemy jeszcze ściągnąć Kane'a. Lećmy full MAGA. A tak serio, no to czego byśmy nie wymyślili, to i tak oni wymyślą coś gorszego, nie ma co strzelać   Mam nadzieję,
    • MattDevitto
      Oby dodał się do walki - ja się bawić to się bawić...Chętnie zobaczę Cody vs. Pat & Orton
    • GGGGG9707
      No nie wiem, ja właśnie z Ortonem nastawiłem się na najgorszą opcję jaka mi do głowy przyszła a i tak udało im się mnie rozczarować 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...