Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!

    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

AEW Dynasty 2024

Dyskusje, wrażenia, recenzje

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 750
  • Reputacja:   682
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

AEW Dynasty 2024

AEW Continental Title: Kazuchika Okada (c) -vs- PAC

Szykowałem się na 'typowy' Okada match, jakie widziałem już setki razy, ale Kazu pokazał się z swojej odświezonej, heelowej, strony i super się go oglądało w tej roli. Motyw w którym w końcu miało dojść do markowego Rainmaker Pose, co zakończyło się zwykłym fackiem w stronę publiczności bezcenny. Technicznie wszystko czyściutko i sterylnie, PAC to skarb, a Okada nadal w formie i pokaże jeszcze pazur w AEW. (7/10)

Adam Copeland, Eddie Kingston & Mark Briscoe -vs- The House of Black

Zwykle po drugiej walce w karcie zbyt wiele nie oczekuję, ale poszli na całość i wyszło to bardzo sprawnie. Malakai Black i Copeland pobudowali swój feud, Mark Briscoe fantastyczny jak zwykle, no i... Eddie Kingston. Lubię typa, ale te jego markowanie Kawady i Kobashiego wygląda komicznie i nie ma nic wspólnego z intensywnością i aurą tamtych postaci. Powinien dać sobie spokój, bo jest przy tym tak samo wiarygodny, jak Doink the Clown bawiący się w moveset Undertakera. :P (6/10).

Następne cztery walki mnie nie porwały - Willow/Hart słabiutko (nowa mistrzyni cieszy), Strong/O'Reilly jak na powrót Kyle po tak poważnej kontuzji nawet dobre, Jericho/Hook zapowiadało się dobrze na początku ale jakikolwiek brak chemii między nimi i publika hejtująca Chrisa (please retire, serio?) zepsuła tę walkę w odbiorze. Spodziewałem się więcej po walce Toni Storm i Thunder Rosy. 

Bryan Danielson -vs- Will Ospreay

Dream match, to mocno wytarty już termin w światku wrestlingowym, ale takie zestawienie nie pozostawia złudzeń, że to prawdziwa walka marzeń. Perfekcyjna walka od początku do końca! Publika jadła im z ręki, była bardzo aktywna i poza popularnymi chantami wyszła nawet z... "we're not worthy!" czy też "YES!NO! YES!NO! YES!NO!" ... :D 

Magia w ringu i miód płynący z ekranu. Obaj pokazali dokładnie to, co każdy sięgający do portfela kupując te ppv chciał zobaczyć. Dużo dramaturgii, pamiętnych momentów i spotów oraz taka końcówka, że kopara opada... W ostatnich latach bardzo mało walk wbiło mnie w takie emocje (Ospreay/Omega, Okada/Omega, może Cody/Dustin) .... Ospreay to mega star in the making. (10/10).

AEW World Tag Team Titles Ladder Match: FTR -vs- Young Bucks

Niesamowity spotfestowy ladder match. Dali z siebie wszystko. Końcówka z twistem i powrotem Jacka Perry'ego (ten pop!) wedle oczekiwań, ale po połamaniu tylu stołów, drabin i kości wciąż zaskakująca. Najlepsza walka tych drużyn do tej pory. (8/10).

AEW World Title: Samoa Joe (c) -vs- Swerve Strickland

Dobra walka, wynik wedle oczekiwań, ale odniosłem wrażenie, że nigdy w tej walce nie wrzucili przysłowiego kolejnego biegu. Mogło być lepiej, ale moment na koniec wynagradza wszystko. Strickland mistrzem i bardzo dobrze, że nie przespali jego momentum. (6/10).

Szczęśliwie znalazłem czas na obejrzenie tej gali przed południem, omijając jakiekolwiek spoilery i na gorąco muszę przyznać, że cieszę się, że to tego usiadłem, ponieważ zajebiście się przy tej gali bawiłem. Nie siadła mi każda walka, ale te które 'zaskoczyły' oglądało się z wypiekami na twarzy... Polecam. :) 

AEW Dynasty 2024 Media Scrum:

 

 

 

  • Lubię to 4

  • Posty:  3 313
  • Reputacja:   286
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Mimo, że przewidziałem 100% wyników wraz z CzaQ gratuluje to bawiłem się bardzo dobrze podczas oglądania gali.

Zero hour wszystkie 3 walki niczym szczególnym się nie wybiły a i tak poziom dobry co dla innych fedek oznaczałoby jedne z lepszych walk w karcie.

Karta główna.

Świetny opener panowie dostali 22 minuty i pokazali kawał dobrego wrestlingu świeży mistrz wynik był znany, ale bardzo fajnie to wyszło.

House of Black vs reszta wyszło na prawdę zjadliwie nawet lepiej niż się spodziewałem i tak jak pisałem kilka dni temu Malakai spinował mistrza aby podgrzać ich story liczę na przejęcie pasa przez Blacka.

Chyba jedyne rozczarowanie tej gali to walka o pas TBS tylko 6 minut może Julia ma jakąś nie zaleczoną kontuzję i chcieli przerzucić pas bez wakowania. Wiem, że na początki roku Julia miała przerwę i może jednak nie była do końca zdrowa. Gdyby walka trwała kilka minut dłużej odbiór byłby zupełnie inny. To było za mało czasu.

AEW International Championship tutaj również nie mogło być słabo i nie było. Mistrz ma za krótko pas i chyba Adam Cole bliżej powrotu niż w internetach piszą.

Pas FTW, który jest tylko ozdobą, ale żeby pociągnąć to story to Chris musiał wygrać fajnie po raz kolejny pokazali jaki Hook jest twardy coś podobnego zrobili przy jego walce z Samoa Joe. Sama walka ok Jericho przyjął kilka bumpów wyszło poprawnie młodszy nie będzie mamy 1 do 1 będzie 3 walka.

Walka o pas kobiet mi się podobała Toni pokazała więcej niż zwykle w obecnym gimmicku a Rosa też przecież daje radę w ringu. Chyba będą czekać na powrót Jamie Hayter, która straciła pas na rzecz właśnie Storm i ich starcie na All In lub Britt Baker tak to widzę.

Will Ospreay vs Bryan Danielson miał być dream match i był, który może się skończyć kolejną walką po gali nagrali segment gdzie Will poszedł z doktorem i Bryanem na zaplecze na badania. Will by God Osprey kolejna mega walka publika bawiła się świetnie a ja czanatowałem razem z nią. Coś mi się wydaje, że pas zdobędzie prędzej niż później.

Walka o pasy tag team kolejna perełka tej gali dali od siebie naprawdę dużo i pojawił się Jack Perry zgodnie z domysłami nawet czant go cry me a river poszedł:hbk:

Walka wieczoru ringowo dobrze, ale nie o to tu chodziło jak WWE zjebało momentum LA Knighta tak AEW nie dało dupy i postawiło na Swerva. Szkoda mi tylko tego, że jako mistrz pierwsza tygodniówka będzie w Daily Place czyli raczej dużo ludzi nie będzie. Naprawdę amerykanie mogliby ruszyć dupska na gale AEW nie mówię o PPV tylko o tygodniówkach bo produkt naprawdę daję radę i choć WWE się ostatnio poprawiło pod tym względem to AEW zasługuje na większą widownię chociaż te 5-6 tysięcy jak w poprzednim roku.

Czysto ringowo jedna z lepszych gali AEW ostatnio tylko 1 walka o pas TBS słabsza, ale gdyby kilka minut dłużej to nie miałbym się do czego przyczepić.

Brawo AEW.

 

  • Lubię to 4

Najdłużej panujący w historii Attitude Mówi Typer Champion of the world!!!

1. Miejsce - Typer AEW 2020

1. Miejsce - Typer AEW 2021

2. Miejsce - Typer WWE 2020

3. Miejsce - Typer Mistrzostw Świata 2014

3. Miejsce - Typer Ligii Europy 2014/2015

156429637657b4c00661021.jpg


  • Posty:  934
  • Reputacja:   393
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

No i za to uwielbiam AEW za dobre konkretne walki, na prawdę jeśli ktoś lubi wrestling pod kątem walk to AEW to najlepsza federacja aby jego oczekiwania zostały spełnione, pod względem walk AEW miażdży WWE i tylko zakompleksiony fanboy WWE może uważać inaczej, większość walk z Dynasty zjadła dupą wszystkie walki z WrestleManii :D 

  • Will Ospreay vs. Bryan Danielson: Co za walka! To było totalnie popierdolone tutaj nawet 5 gwiazdek a 10 gwiazdek powinno być :D Najlepsza walka w historii pro-wrestlingu, co panowie z siebie tutaj dali, publika jadła im z ręki, dla takich walk uwielbiam oglądać AEW bo takiego zestawienia nigdy bym nie uświadczył w WWE i tak dobrej walki... Cieszę się że Will obrał AEW bo tutaj na prawdę może dać z siebie wszystko, a jego walki zapiszą się w historii pro-wrestlingu! Mam dziwne przeczucie że dojdzie do rewanżu gdzie kariera Danielsona będzie na szali, teraz Will musi obrać tytuł na celownik, a coś czuje że właśnie na All In zdobędzie mistrzostwo przed własną publicznością :) Co tu dużo pisać jeszcze, no bombowa walka do której każdy będzie wracał. 

_________________________________

  • AEW World Championship Samoa Joe (c) vs. Swerve Strickland: Walka była po prostu dobra, nie był to jakiś zajebisty pojedynek a tylko dobre starcie, ale tutaj nie liczy się przebieg tej walki a wynik! Swerve Strickland to tak gorący produkt że to byłby samobój aby na niego nie postawić! To zwolnienie z WWE bylo dla niego jak zbawienie i nowe lepsze życie, Hunter wypuścił mega talent, za to AEW na tym skorzystało, a to dopiero początek jego wielkiego pushu! To pierwszy czarno skóry zawodnik z którego wygranej się cieszę, facet jest tak charyzmatyczny że masakra... Na początku nie wróżyłem mu dużej kariery ale później jak się rozwinął i przyłożył na prawdę bardzo go polubiłem, widać tu ciężką pracę aby dojść na szczyt i mu się to udało... Samoe Joe był na prawdę dobry mistrzem, ale to jest najlepsza decyzja aby pas należał do Swerve Stricklanda, fajnie że go czysto pokonał to stawia Swerve jeszcze na mocniejszej pozycji! :) Teraz tylko czekać na walkę z Ospreay'em, toć to będzie taka petarda że nas z kapci wypierdoli na samego marsa :D Sam się bujałem przy jedzeniu obiadu jak zobaczyłem jak Swerve odlicza Joe i zostaje mistrzem xD

_________________________________

  • AEW Women's World Championship "Timeless" Toni Storm (c) vs. Thunder Rosa: Lubię Thuner Rose i szkoda że jej run zakończył się przez tą cholerną kontuzję, ale uważam że Toni robią teraz zajebistą robotę i ten pas powinna dość długo trzymać :) Walka też była dobra, jak na babki to na prawdę spoko, wynik też, chociaż mam nadzieje że Thunder Rosa jeszcze dostanie swoją szansę i zdobędzie tytuł po raz drugi. 

___________________________________

  • AEW Tag Team Championships Young Bucks (Matt Jackson and Nick Jackson) vs. FTR (Cash Wheeler and Dax Harwood): Tak jak jestem zmęczony Young Bucksami tak walka była zajebista i mam to samo zdanie co @IIL chyba najlepsza ich walka jaką kiedykolwiek stoczyli, drabiny zostały użyte, stoły również... Co do wyniku to był on z góry pewny, no i dostaliśmy powrót Jack Płaczka Perry'ego który zebrał dość duży pop, zaraz się okaże że Perry na tej całej akcji jeszcze zyska, niż straci :D Wtedy wszyscy będą dymić do CM Punka aby ten ich lał po mordzie na backstage'u xD 

________________________________

  • AEW Continental Championship Kazuchika Okada (c) vs. PAC: Bardzo dobry opener, walka miała odpowiednie tempo, panowie nie przynudzali, ja nigdy nie byłem jakimś zwolennikiem i fanem Okady :) Ale mistrzem jest dobrym, dobrze że zrobili z niego Heela bo jako Face'a byłoby nudny, szkoda że PAC przegrywa co leci, anglik na prawdę solidnie się stara w ringu, mogliby mu w końcu jakąś wygraną z organizować. 

___________________________________

  • TBS Championship Julia Hart (c) vs. Willow Nightingale: Tutaj nie jestem zadowolony z wyniku, wolałbym Hartową jako mistrzynie dalej, ta Willow kompletnie mnie do siebie nie przekonuje... Julia o wiele lepiej się prezentowała z tym mistrzostwem, już bym wolał zestawienie Mone vs Hart niż Willow vs Mone, jednak dostaniemy na Double or Nothing to drugie co średnio mi podchodzi. 

_____________________________________

  • AEW International Championship Roderick Strong (c) vs. Kyle O'Reilly: Biedny O'Reilly jest najsłabszym ogniwem z całego Undisputed Era, a uważam że w ringu jest o wiele lepszy od Stronga... Który ma już swoje lata.. Walka była na dobrym poziomie, szkoda że Kyle przegrał jak ostatni leszcz i to jeszcze czysto... Wraca Adam Cole na wózku, nie czekaj jest jednak sprawy, a nie było newsów ostatnio że mu ta kontuzja słabo się goi? Do tego jego dziwne zachowanie, tak jakby chciał zaatakować Wardlowa gdy wbiłem do ringu, czyżby szykowała się jakaś zdrada w najbliższym czasie. 

____________________________________

  • Adam Copeland, Eddie Kingston and Mark Briscoe vs. House of Black (Malakai Black, Brody King and Buddy Matthews): Fajnie że Adam podłożył się  Malakai Blackowi, ale to już jawny spoiler że Black nie zgarnie od niego tytułu... Walka była na prawdę spoko, dużo się w niej działo i nie był to jakiś zamulacz. 

_______________________________________

  • FTW Championship Hook (c) vs. Chris Jericho:  Jericho błagam zejdź ze sceny! Ten wynik mnie najbardziej wkurwił... Zamiast młodego wypromować to ten sobie zwycięstwo zaklepał :/ Chyba komuś tu ego nie co wyjebało, widziałem że większości ten wynik nie siadł, Jericho jest we fatalnej formie i zamiast promować, to woli raczej wygrywać z młodymi zawodnikami, chujowe zachowanie... Szkoda że ktoś przyklepał mu to zwycięstwo, bo tutaj to Hook powinien rozjebać Jericho z palcem w dupie.

 

 

  • Lubię to 4

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  3 313
  • Reputacja:   286
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Godzinę temu, Grins napisał(a):

Jericho błagam zejdź ze sceny! Ten wynik mnie najbardziej wkurwił... Zamiast młodego wypromować to ten sobie zwycięstwo zaklepał :/ Chyba komuś tu ego nie co wyjebało

Wiem, że zwycięstwa starszych nad młodszymi nie są dobre, ale jeśli chcemy mieć storyline na co narzeka większość osób, że to kuleje w AEW to przecież norma w wrestlingu 1 walkę wygrywa jeden drugą inna osoba i mamy trzecie starcie. To jest wrestling nie róbmy z młodych kolejnych Goldbergów co przegrywają od święta. Jak ty byś promował nowych pokonaj starą gwiazdę i nara następny wszystko bez żadnych porażek? Hook singlową przegrał przez cała kariere tylko chyba 3 razy raz z Samoa Joe raz Jackiem Perrym i teraz z Jericho. Sam Jericho nie ma problemu z promowaniem młodych na PPV przegrał ze OC, Starksem, Don Callis Family, Ospreyem, Kingstonem, MJF, Moxem tak szybko co pamiętam.

Potwierdziło się to co pisałem kilkanaście dni temu, że nowy theme song Young Bucksów przypomina mi muzykę z serialu Sukcesja w jednym z wywiadów chyba sam Tony Khan to potwierdził, że sama muzyka jak i nowe postacie braci są inspirowane właśnie tym serialem.

  • Lubię to 3

Najdłużej panujący w historii Attitude Mówi Typer Champion of the world!!!

1. Miejsce - Typer AEW 2020

1. Miejsce - Typer AEW 2021

2. Miejsce - Typer WWE 2020

3. Miejsce - Typer Mistrzostw Świata 2014

3. Miejsce - Typer Ligii Europy 2014/2015

156429637657b4c00661021.jpg


  • Posty:  3 315
  • Reputacja:   583
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

To tak na szybko świeżo po gali

 

1) Okada vs PACman o Continental

Kurde już mi się mylą te nazwy pasów - aż musiałem sprawdzić, który to który :D Trochę tego za dużo w AEW. 

Więc tak - pierwsza połowa to była sztampa (a pojedynek nie był długi) - Ty dominujesz, potem ja, itd. Nie jestem fanem takiego bookingu. 

Druga połowa natomiast to fajne szybkie dynamiczne starcie, które powinno być takie od początku do końca jak dla mnie, bo takie tuzy stać żeby takim tempem się napierdalać te 15 minut. Całościowo wyszło dobrze - szkoda tylko, że wynik mógł być tylko jeden. 7/10

(Po przeczytaniu postów - faktycznie chłopaki mieli 22 minuty. Zmyliło mnie sixteen minutes time limit Justina - widocznie powiedział sixty. Jebany angielski taki podobny :D) 

 

2) Zlepek vs House of Black

Tak jak w poprzedniej walce - początek lekko zamulał, ale potem wbili na wyższe obroty i starcie chaosem oraz dynamiką się wybroniło choć i tak mogło być lepiej. Nie lubię Kinga - jak dla mnie jest to ogór typu Jinder czy Rowan - po prostu duży gość ze standardowym movesetem i bardziej mi tu przeszkadzał niż pomagał w starciu. Za to cichym MVP starcia został Mark Briscoe, który w końcu solowo coś pokazuje. 

To było jedno z nielicznych starć gdzie nie byłem pewny wyniku - wszak w każdej dużej fedce mogą dać z dupy wygrać face'om (vide Ryjek na WM), ale na szczęście Tony wie co dobre i logicznie wybrali wygraną niedocenionego Blacka oraz kontynuacje feudu z Edgem. Co mnie zdziwiło to brak jakichś większych spięć na linii Brat Kofiego/Brat Jaya. 6/10

 

3) TBS title - Julia Hart vs Willow

Skipnąłem. Byłem ciekaw interakcji po walce między Nightingale, a Saszetką. Niestety do żadnego heelturnu nie doszło, ale feud zapowiada się dosyć ciekawie jak na walkę kobiet. Tak jak pisałem wcześniej - jak dla mnie Willow upozorowała atak na sobie oraz zaatakowała CEO na zapleczu. 

 

4) Roddy vs KoR o pas International

Chyba zacznę sobie tłumaczyć, że International = IC, a Continental - jednego kontynentu (w tym wypadku Ameryki) = pas US.

Niestety przewinąłem, bo ja dziad zasypiam w fotelu jak za długo na coś patrzę (szczególnie po pracy), a ten pojedynek miał u mnie niski priorytet. A trzeba jakoś ogarnąć wszystko żeby obejrzeć całe show :D

Ważniejsze było to co po walce - wychodzi Undisputed Kingdom i... Adaś Kapustka wstaje z fotela. Później jeszcze podczas celebracji widać napięcie między nim, a Wardlowem. Bydzie feud na przeczekanie. 

 

5) Hook vs Jericho FTW title

OK powiem szczerze - Krzychu wyglądał jak bohater Dark Souls - wyglądał bardzo źle, wręcz topornie jakby poruszał się jak mucha w smole. Istny Matrix naszych czasów :D Hook oraz FTW rules ratowały to starcie. Młody dwoił się i troił żeby coś z tego było, ale smutno się to oglądało. Trochę za mocno go zabookowali, bo z tego co pamiętam to po Judas Effect chyba nikt się nie podniósł, a on i owszem i to 2 razy pod rząd (!) dopiero kij besjbolowy zwieńczył robotę. Dobre rozwiązanie z pasem dla Krzysia - unikalny zestaw NO DQ podczas walk o ten pas dobrze zakryje jego już braki (kiedy on się tak zestarzał? Co on kurwa Glover? Jeszcze niedawno coś nieco pokazywał). No i mogą bardziej jego heelową personę odkrywać z biegiem czasu. Widać, że niedługo koniec Jericho, a szkoda, bo to jeden z najlepszych. A Hook może piąć się wyżej niż plastikowy nic nie warty pas. 

5/10

 

6) Toni vs Rosa o pas kobit

I don't give a fuck. Skip. Toni wygrała - choć punkcik w typerze zachowany :D 

 

7) Danielson vs Ospreay

No to jest chyba to na co tygryski czekały najbardziej - myliłem się - nie było "This is Awesome" jeszcze przed walką - było "Holy Shit" :D 

Walkę można podzielić na akty - pierwszy to zacny chain wrestling. Will nie odbiegał za bardzo technicznie od Daniela - a to dużo znaczy. 

Drugi akt - Striking gdzie wmieszano jeszcze różne atakowanie czy to 'mid section" czy to ramienia Puszka. Ale to nie było na tyle nachalne jak w przypadku innych walk gdzie naprawdę skupiano się na jednym elemencie i na tym bazowała walka - także lekki plusik za to. 

Potem już trzeci finalny akt - kontry różne super kombosy - no bajka. Will znowu to robi - wykręca coś koło 5 gwiazdek - prawdziwa gwiazda. 

ALE walka Willa np. z Orangem o wiele bardziej mi się podobała. To jest tak jak zazwyczaj bywa - jeśli ma się oczekiwania wobec jakiejś walki to zazwyczaj się one nie spełniają. Czy tu tak było? I tak i nie. Wiem, że stać ich na więcej, ale i tak świetnie się bawiłem. 

W pewnym momencie nawet pomyślałem, że Bryan może to ugrać żeby zrobić jakąś trylogię z Anglikiem, ale jednak lecimy (i to dosłownie) dalej!

Nie wiem czy kontuzja Dragona to story czy nie, ale oby chłop był dalej zdrowy i dał nam jeszcze kilka dobrych walk. 

8,5/10

 

8) Ladder match o pasy TT Bucksi vs FTR 

Czy jakakolwiek walka z Bucksami się nie udała? :D No nie wiem to są Wille O'Spreaye tag teamów :D 

Nie przepadam za Revival, ale tu pokazali się z naprawdę dobrej strony. Wykorzystali gimmick walki i fajnie to wszystko wyszło. 

Zgodnie z założeniami wrócił Tarzan i pomógł EVP wygrać pasy. Nowy członek Elity? Według mnie na pewno. 

Sama walka dynamiczna, miała wiele spotów, więc nie ma do czego się doczepić prócz przewidywalności. 8/10

 

9) Main event - Strickland vs Samoa Joe o pas AEW

W typowaniu pisałem, że należy trzymać ladder match od main eventu jak najdalej od siebie, bo liczę na powroty, a skoro Jungle Boy wrócił i to przed chwilą to raczej kiełbasi to moje przewidywanie o powrocie MJF'a, a co za tym idzie wynik walki wieczoru. Jednak się trochę myliłem - owszem Max nie wrócił ani nie było też Adasia, ale za to wynik mnie satysfakcjonuje, bo Swerve czyściutko pojechał Joe... świetnie. Niestety, ale sama walka to rozczarowanie. Nie wiem czemu tak wyszło. Mieli ze sobą lepsze potyczki, a tu jakieś takie wszystko średnie było. Może wina tego, że mieliśmy 2 świetne starcia przed tym? W każdym razie czułem jakby to był main event typowy dla WWE gdzie jeden ma przewagę potem drugi, a potem finish i koniec. Szkoda, że tak się zaczyna reign Stephona, ale za to wejściówkę niczym Black Panther miał dojebaną. Joe jest największym przegranym tego PPV - ani specjalnego wejścia, ani wygranej. Nie podobał mi się booking tej walki, ale cóż przynajmniej wynik satysfakcjonujący. 

Co dalej? Szykuje się coś ciekawego, bo kolejka do pasa była ogromna, ale mistrz jest inny niż każdy by przewidywał pod koniec poprzedniego roku. 

 

Ogólnie - Nie oglądałem preshow, więc zdziwił mnie brak Acclaimed w głównej karcie, ale podsumowując fajne PPV z kilkoma bardzo dobrymi starciami, żywą publiką i rozczarowującym main eventem. Minusem całej gali była przewidywalność - trafiłem wszystkie wyniki oraz 'wywróżyłem' powrót Jungle Boya, a jak wiemy element zaskoczenia jest bardzo pożadany we wrestlingu (o ile jest to pozytywne zaskoczenie). Niemniej jednak lepsze to było niż średnie poprzednie PPV od konkurencji, którym okazuje się być... Wrestlelamia. 

 

  • Lubię to 4
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  2 305
  • Reputacja:   50
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

P

Jaranie się czymś tak bezomicyjnym jak ospray vs bryan to pokazanie jak jednak wrestling cofnął się do ery tv. Gdzie jakieś Gagne vs Bobswinkel czy inne Georgousy robły robotę. Chociaż to akuratnie zły przykład, bo gość jako jeden z pierwszych miał gimmick. Czego choćby nie ma Ospray. 2024 :D

Nie no nie pojmuję. Jak coś bez story może ruszać? To jak cyrk, gdzie kiczy się pokaz finezji i akrobacji. Acz emocji? Próżno szukać. Z resztą próby udawania, że jest to sport wciąż jest na rękę połowie odbiorców, bądź tych samych żałosnych osobników co żądają attitude ery. xD

Okej, sam paradox wrestlingu jest fajny...ale dobrze, że nie trzeba tego jednak doświadczać na co dzień.

Masakra. 

  • Lubię to 2
  • Haha 4

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  3 315
  • Reputacja:   583
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

2 godziny temu, Caribbean Cool napisał(a):

Jaranie się czymś tak bezomicyjnym jak ospray vs bryan to pokazanie jak jednak wrestling cofnął się do ery tv. Gdzie jakieś Gagne vs Bobswinkel czy inne Georgousy robły robotę. Chociaż to akuratnie zły przykład, bo gość jako jeden z pierwszych miał gimmick. Czego choćby nie ma Ospray. 2024 :D

Nie no nie pojmuję. Jak coś bez story może ruszać? To jak cyrk, gdzie kiczy się pokaz finezji i akrobacji. Acz emocji? Próżno szukać. Z resztą próby udawania, że jest to sport wciąż jest na rękę połowie odbiorców, bądź tych samych żałosnych osobników co żądają attitude ery. xD

Okej, sam paradox wrestlingu jest fajny...ale dobrze, że nie trzeba tego jednak doświadczać na co dzień.

Masakra. 

 

Pisze gość, który jarał się tegoroczną Wrestlemanią :D 

  • Lubię to 1
  • Haha 2
  • Zmieszany/a 1
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  4 750
  • Reputacja:   682
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

3 godziny temu, Caribbean Cool napisał(a):

Nie no nie pojmuję. Jak coś bez story może ruszać?

Ospreay i Danielson mieli feud, budowali to na kilku tygodniówkach, itd. Nie każda walka musi kończyć jakieś kilkuletnie story przecież aby móc sie w nią wkręcić... xD 

  • Lubię to 2

  • Posty:  412
  • Reputacja:   249
  • Dołączył:  01.02.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Obejrzałem Ospreay vs Danielson i do tej pory zbieram szczękę z podłogi... :D Nie często zdarza się, że walka siądzie na tylu polach. Publika zadbała o nieziemską atmosferę, a panowie zrobili robotę najlepiej jak potrafili. Końcówka była super - Ospreay z tym Storm Driverem, sędzia który rozmawiał z lekarzem i miał niby przerwać walkę, ostatnie uderzenia Willa w tym momencie właśnie. Później sprzedawanie kontuzji Bryana i nawet sam Ospreay na konferencji powiedział, że nie użyje już nigdy tego finishera. Piękny work. ;) 

Jak kiedyś w końcu sięgnie po tę akcję (Wembley o główny pas?), to się wszyscy posikają w gaciach. :D 

Na cagematchu ta walka dobiła do Top10 ever:

image.thumb.png.ad5a794313e46df699fd2e4a90bff5c9.png

  • Lubię to 2

ch.png.7c876b79d0bf5c4c7ded2ead1b695a31.png


  • Posty:  4 750
  • Reputacja:   682
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Warto przypomnieć sobie te promo Ospreaya:

 

Odniesienia do Tiger Driver '91 (move którym połamał Danielsona) oraz tekst - "gdy jesteśmy w ringu, to moje i Twoje życie jest na szali, a ja nie mam zamiaru umierać, bruv!" (podbudowa pod workową kontuzję Bryana). Piękny storytelling, ale oczywiście AEW niby nie potrafi w takie zabawy... :)


  • Posty:  3 315
  • Reputacja:   583
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

9 godzin temu, IIL napisał(a):

Piękny storytelling, ale oczywiście AEW niby nie potrafi w takie zabawy... :)

 

CC jest zły, że Ospreay nie wygrał 4 Royal Rumbli z rzędu, a więc nie poświęcili 4 lat życia i była słaba podbudowa ;/ :D 

  • Haha 1
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Kazuchika Okada (c) vs. Pac - jak zjebać potencjalnego 5 Stara? Ano właśnie takim bookingiem jak tutaj. Najpierw jebitnie długa przewaga jednego, potem jebitnie długa przewaga drugiego, a jak już doszło do całkiem niezłego finału, to byłem tak znużony tą sztampą, że nie potrafiłem się nim zajarać. No, spierdolili to koncertowo. To co mi się tu podobało to near falle, które były faktycznie mega "near".

2. Adam Copeland, Eddie Kingston, and Mark Briscoe vs. The House of Black (Malakai Black, Brody King, and Buddy Matthews) - nie lubię walk z Kingstonem w składzie, bo to dla mnie zamulacz, ale tutaj nie było go za dużo i walka była ok. Nie było to nic wypasionego, ale sporo się działo, nie było jednostronnie i przyjemnie się to oglądało. Wszystko sprowadzało się do tego, kiedy w końcu skonfrontuje się Czarnuch z DJ Adamusem. Szkoda, że jak już doszło do tej konfrontacji, to tak szybko sfiniszowali.

3. Julia Hart (c) vs. Willow Nightingale - krótka popierdółka jak na walkę, gdzie pas miał zmienić posiadaczkę. Zanim na dobre się rozkręciła, to się skończyła. Grubcia przejmuje pas żeby pewnie z niego jobnąć Moneciarze. Nigdy nie byłem fanem Gang-Banksa i mam nadzieję, że nie dadzą jej od razu tytułu (próbuję się oszukiwać, choć wiem, że to daremne). Tjaaa, kurwa. Jaasne :roll:

4. Roderick Strong (c) vs. Kyle O'Reilly - podobało mi się, ale ja bardzo lubię takie techniczne pojedynki. Strong został tu rozpisany mega very strong, ale podobało mi się też rozpisanie O'Reilly'ego, który niby był mocno rozbijany, ale cały czas polował na jakiegoś suba z kontry i Roddy co chwilę musiał spierdalać do lin. Fajnie się to wszystko komponowało. Cieszy czysty finisz (bez interwencji Wardlowa).
Ciekawe pojawienie się Kapuściarza i te jego krzywe spojrzenia w stronę Wardlowa, kiedy ten nie patrzył... Czyżby Koksik miał wylecieć z paczki Adasia?

5. Hook (c) vs. Chris Jericho - dobra walka i ciekawie opowiedziana historia. Stary wilk vs. młody lis, mentor, który chciał dać klapsa niesfornemu uczniowi, a okazało się, że zmuszony był stłuc go kablem na kwaśne jabłko. Jericho świetnie promował Hooka (młody wstał po dwóch Judaszach). Finalnie Krzychu wygrywa, ale wygrana ma słodko-gorzki posmak, bo musiał uszkodzić kogoś, komu niby chciał pomóc. Mam tylko nadzieję, że nie zmierza to w stronę geriatryka i powrotu Taza na walkę z Y2J'em, żeby pomścić młodego.
Sama walka była nawet lepsza niż się spodziewałem. Zwłaszcza jak na obecną formę Jerychońskiego.

6. Toni Storm (c) vs. Thunder Rosa - za mocno rozpisali Różę żeby mogła to ugrać. Sama walka nie była najgorsza jak na ograniczający ringowo gimmick Sztormiakowej. Zwłaszcza końcówka, gdzie poleciał konkretny, dość niespodziewany near fall. Może dupy to nie urwało, ale było z pewnością ciekawsze niż Julka z Grubcią. Niestety Grzmotomocna trafiła na moment gdzie Antośka żyje jeszcze dobrze z Majką, tak więc chwilowo utrata pasa jej nie grozi.

7. Will Ospreay vs. Bryan Danielson - to jak ludzie kupują Angola to coś niesamowitego, a dopiero co zawitał do AEW. Sama walka, z takim składem, była skazana na sukces zanim do niej doszło i nie zawiodła. Mocarnie rozpisali jednego i drugiego, multum świetnych near falli, zmian przewag i zajebistego technicznie wrestlingu. Tej techniki było tutaj sporo, tak więc jeżeli ktoś nie lubi takiego wrestlingu, to może narzekać, ale Ospreay udowadnia, że także w takiej odmianie radzi sobie bardzo dobrze (tam chodziło o to, że zagrał w grę Koziołka i wygrał). Coś mi się wydaję, że końcówka walki była improwizowana na szybko, bo chyba kontuzja Danielsona nie była udawana. Szkoda, tak Dragona jak i tego, że pewnie na finisz były tu rozpisane większe fajerwerki.

8. The Young Bucks (Nicholas Jackson and Matthew Jackson) vs. FTR (Dax Harwood and Cash Wheeler) - tak, Bucksi zostali rozpisani za mocno. Tak, FTR na papierze byli prawie bez szans na wygranie tego starcia. Tak, interwencja Tarzana była w chuj przewidywalna. Tak, mimo tego słabego bookingu - podobało mi się. Jacksony umio w drabiny, tak więc na widowiskowość i non-stop akcje nie można było narzekać. W sumie dostaliśmy taki mały benefis braciaków, bo FTR służyli im tam głównie do sprzedawania ich akcji. Mimo to, było to starcie z gatunku guilty pleasure i ja tam się bawiłem nieźle (pomimo, że za wiele gwiazdek to bym tutaj nie wystawił).

9. Samoa Joe (c) vs. Swerve Strickland - cieszy przejęcie pasa przez Stricka (obawiałem się jakiejś interwencji Hangmana), ale co do samej walki to mam mieszane uczucia. Nie została rozpisana tak dobrze jak mogła. Tutaj było trochę jak w openerze w kwestii zmian przewag. Było też trochę jak we wcześniejszym Ladder Matchu (za mocno rozpisany Joe), z tym, że nie było tak widowiskowo. Nie żeby oglądało się to źle, ale jeżeli chodzi o main event i walkę, gdzie dojdzie do zmiany posiadacza Złota, to czuć było, że nie pochylono się nad tym starciem za bardzo. Szkoda, bo spodziewałem się przejęcia tytułu przez Swerve po bardziej dramatycznym i obfitującym w fajerwerki starciu, a dostałem walkę, która była po prostu ok.

Reasumując - solidna gala. W prawdzie zawiódł opener (po którym wiele więcej się spodziewałem), main event mógłby być także lepiej rozpisany, a walki Pań były takie sobie, ale galę jako całokształt oglądało mi się całkiem spoko. Były perełki, były też walki po prostu dobre, ale przez te prawie 4h całkiem nieźle się bawiłem i to jest chyba najważniejsze. Nie była to może gala z gatunku tych najlepszych od Khana, ale i tak WrestleManię wciągała dupskiem. Moja ocena: 4=/6.

  • Lubię to 6

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

W dniu 22.04.2024 o 21:23, CzaQ napisał(a):

Nie lubię Kinga - jak dla mnie jest to ogór typu Jinder czy Rowan - po prostu duży gość ze standardowym movesetem i bardziej mi tu przeszkadzał niż pomagał w starciu.

Tu bym polemizował. Brody jak na tak dużego gościa jest szybki, dynamiczny, robi fajny rozpierdol (demoluje power moves'ami) i fani bardzo dobrze na niego reagują. Stanowi bardzo dobre uzupełnienie HoB jako fizol, który jak na takie gabaryty ma całkiem niezłego skilla. Gdzie tam do niego Rowanowi, czy - OMG - Jinderowi?

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  934
  • Reputacja:   393
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

W dniu 28.04.2024 o 11:40, -Raven- napisał(a):

Tu bym polemizował. Brody jak na tak dużego gościa jest szybki, dynamiczny, robi fajny rozpierdol (demoluje power moves'ami) i fani bardzo dobrze na niego reagują. Stanowi bardzo dobre uzupełnienie HoB jako fizol, który jak na takie gabaryty ma całkiem niezłego skilla. Gdzie tam do niego Rowanowi, czy - OMG - Jinderowi?

Nie no też uważam że to lekka przesada porównywać Brody'ego do Jindera czy Rowana :D Mi ogólnie też jakoś Brody nie siada, jest mi obojętny ale w ringu nie jest najgorszy i tak wątpię że zdziała coś większego jeśli stajnia HoB się rozpadnie. 

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Polecana zawartość

    • WWE WrestleMania 41
      Spekulacje i dyskusje na temat największego wydarzenia wrestlingowego roku - WrestleManii 41!
        • Dzięki
      • 74 odpowiedzi
    • WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z Monday Night Raw na Netflix!

      W tym wątku użytkownicy forum dyskutują na temat czerwonego brandu od 2010 roku. Pozostaw swoją cegiełkę w temacie, zawierającym 17,9 tyś. odpowiedzi i 2,9 mln wyświetleń. :)
      • 18 000 odpowiedzi
    • New Japan Pro Wrestling - Dyskusja Ogólna
      Miejsce na ogólne dyskusje związane z New Japan Pro Wrestling.
      • 691 odpowiedzi
    • Kobiecy Pro Wrestling
      Ogólne dyskusje na temat pro wrestlingu w wykonaniu płci pięknej.
        • Lubię to
      • 101 odpowiedzi
    • TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce w dedykowane ogólnym dyskusjom na temat TNA/Impact Wrestling!

       

      Wczorajszy IMPACT właśnie się ściąga, więc opinia w późniejszym terminie
        • Lubię to
      • 9 352 odpowiedzi
    • AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
        • Lubię to
      • 147 odpowiedzi
    • AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 1 181 odpowiedzi
    • WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z Friday Night SmackDown!
      • 9 551 odpowiedzi
    • WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z WWE NXT!
      • 4 875 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To Sakura Genesis 2025 - Dzień 3 Data: 02.04.2025 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Kofu, Yamanashi, Japan Arena: Aimesse Yamanashi Publiczność: 850 Format: Live Platforma: NJPWWorld.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • PpW
      Enigma Scramble o tajemniczą nagrodę, już 30 Kwietnia na gali PpW: Ostatnia Prosta 🤯🔥 Zasady są proste: - W walce bierze udział ? zawodników - Starcie trwa 10 minut - Punkty zdobywa się pezypinajac lub poddając przeciwników - Walkę wygrywa zawodnik, który uzyska najwięcej punktów - Zwycięzca dostanie tajemniczą nagrodę Ilu zawodnikówzmierzy się w tej walce? Kto weźmie w niej udział? Jaka będzie tajemniczą nagroda? 😵‍💫🤔 Dowiecie się już 30 Kwietnia, w samym centrum Warszawy na gali PpW: Ostatnia Prosta 🔥🔥🔥 Bilety dostępne na stage24 🎟 Przeczytaj na fanpage.
    • PTW
      IT'S OFFICIAL! Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy wczorajszy post nie był żartem z okazji Prima Aprilis - rozwiewamy je w tym momencie! ANDRZEJ SUPRON IS READY FOR PRIME TIME! Legendarny Profesor Zapasów weźmie na siebie odpowiedzialność sędziowania jednego z najważniejszych meczów w historii federacji, czyli... PREZES vs. PREZES Łukasz Okonski vs. Arkadiusz Pan Pawłowski Wychodzi na to, że pionier polskiego pro wrestlingu nigdy nie zazna spokoju w drodze do prowadzenia naszej dyscypliny do mainstreamowych sukcesów. Pan Pawłowski od 30 lat żyje pro wrestlingiem jako fan, od 16 zajmuje się nim zawodowo, ale, jak sam twierdzi - dopiero w PTW wszystko zaskoczyło i działało tak jak powinno. Do czasu. Wiele zwrotów akcji i nieprzewidywalnych zdarzeń, które byłyby materiałem na świetny film doprowadziły nas do sytuacji, gdzie Arek rozstał się ze starym wspólnikiem i nielojalną ekipą, do gry wszedł zaś nowy partner, Łukasz Okoński, który na biznesie zjadł zęby. Sielanka nie potrwała zbyt długo i teraz panom do dogadania się nie wystarczy siła argumentów, zostaje więc argument siły - i to właśnie zobaczymy 12 kwietnia! Który z Prezesów będzie górą? Arek, który raczej nie wygląda na sportowca, ale pro wrestlingiem zajmuje się całe życie, czy Łukasz, który miał okazję już walczyć w ringu PTW? Jak w tym wszystkim odnajdzie się Andrzej Supron? Tyle pytań, a wszystkie odpowiedzi poznamy już za 10 dni! PS. Nie chcecie czekać? Słusznie, my też! Już dziś o 20:30 agResivny live z Panem Pawłowskim , który zapowiada się iście dymogennie! Przeczytaj wpis na oficjalnym fanpage PTW.
    • CzaQ
      Ostatnio takie coś raz na jakiś czas mi wyskakuje :   
    • MattDevitto
      To się nazywa cud natury kolego
×
×
  • Dodaj nową pozycję...