Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rey - Khali ???


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Bez przesady, face nie zawsze musi zwyciężać w prawy sposób i zwycięstwo Rey'a lekkim kantem lub z czyjąś pomocą byłoby zdecydowanie bardziej "real" i zjadliwe. Na pewno nie sprawiłoby to, że fani stwierdziliby, że Rey to bad guy a cała sytuacja byłaby bardziej strawna. Poza tym, przy ówczesnym wypromowaniu Nasha i zerowej (stosunkowo) pozycji Rey'a - zwycięztwo tego drugiego (zwłaszcza, że było czyste) było tak naciągane jak stre gacie.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

  • Odpowiedzi 74
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    21

  • SixKiller

    12

  • IOOT_DZIKO

    10

  • Biggmac

    7

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Bez przesady, face nie zawsze musi zwyciężać w prawy sposób i zwycięstwo Rey'a lekkim kantem lub z czyjąś pomocą byłoby zdecydowanie bardziej "real" i zjadliwe.

 

Tak. Już widzę jak wszyscy rwą się do pomocy Reyowi nie bacząc na niebezpieczeństwo płynące z dopiero co zjednoczonego nWo :? . To, co piszesz, jest oderwane od tamtych realiów. Owszem, pamiętasz, że Mysterio wygrał z Nashem, ale o sytuacji, jaka wtedy panowała, nie wspominasz ani słowem. A to jest powód, dla którego Meksykanin wygrał tak, a nie inaczej. I nie mogło być niczego bardziej real.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Tak. Już widzę jak wszyscy rwą się do pomocy Reyowi nie bacząc na niebezpieczeństwo płynące z dopiero co zjednoczonego nWo . To, co piszesz, jest oderwane od tamtych realiów. Owszem, pamiętasz, że Mysterio wygrał z Nashem, ale o sytuacji, jaka wtedy panowała, nie wspominasz ani słowem. A to jest powód, dla którego Meksykanin wygrał tak, a nie inaczej. I nie mogło być niczego bardziej real.

 

Dokładnie pamiętam jaka wtedy była sytuacja i dla tego właśnie zwycięztwo Rey'a nie powinno mieć w ogóle miejsca, jeżeli mówimy o czymkolwiek co ma wspólengo z byciem "real".

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rey oczywiście wygrał czysto

Dal mnie bylo to zaskakujące i niespotykane zakończenie, pełne emocji i dramaturgii.. I skończmy te rozważania na temat walki dużego z małym, to jest takie,............. dziwne:d


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Dal mnie bylo to zaskakujące i niespotykane zakończenie, pełne emocji i dramaturgii.. I skończmy te rozważania na temat walki dużego z małym, to jest takie,............. dziwne:d

 

Hmmm... dziwnym dla mnie jest propozycja skończenia rozważań na temat walki "dużego z małym" w topic'u, który właśnie takiego zestawienia (duży vs. mały) dotyczy :D

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

-Raven-, Rey zagrał Nashowi/nWo na nosie, tyle. Nie mógł wygrać w nieczysty sposób z liderem największej heelowej frakcji. Koniec.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

-Raven-, Rey zagrał Nashowi/nWo na nosie, tyle. Nie mógł wygrać w nieczysty sposób z liderem największej heelowej frakcji. Koniec.

 

Oczywiście że mógł - chociażby poprzez czyjąś interwencję (mało było face'ów mających "zatargi" z NWO?), ale widzę że tego do siebie nawet nie dopuszczasz. A skoro Rey miał wygrać w taki sposób w jaki wygrał - to w ogóle nie powinno dojść do takiej walki (nie powinien byle cruiser - a takim był wtedy Rey - czysto wygrywać właśnie z liderem największej heelowej frakcji). Koniec.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Oczywiście że mógł - chociażby poprzez czyjąś interwencję (mało było face'ów mających "zatargi" z NWO?), ale widzę że tego do siebie nawet nie dopuszczasz.

 

Pewnie, że nie dopuszczam. Bo to by było beznadziejne, czego z kolei Ty nie rozumiesz. Jeżeli jednak chcesz się przekonać, że mały umie dokopać dużemu, to jedź do Pruszkowa, czy innego Wołomina i zaczep jakiegoś małolata, którego rodzinka trzęsie całą okolicą i sprawdź. Ciekawe ilu z tych, co wcześniej po gębach dostali, przyszłoby Ci z pomocą. Zresztą po co sięgać tak daleko od Szczecina. Pierwsza lepsza melina wystarczy. Chcesz mieć realizm, będziesz go miał. Bo co jest bardziej realnego niż znieczulica i strach? Przykład, który podałem nie jest oczywiście analogiczny, ale pokazuje, że można dostać w papę od mniejszego, a także, że można nie dostać pomocy od nikogo, bo nikt sie nie chce narażać. I to jest właśnie realne.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Geeeez Six, jak zwykle masz problem z zaakceptowaniem tego, że ktoś może mieć odmienne zdanie niż twoje. Niech Ci będzie - koleś 70 kg lżejszy i o pół metra niższy spokojnie może dojebać temu większemu, zwycięstwa we wrestlingu przez interwencję innych zawodników to jakiś mit i w ogóle głupota a wygrana Rey'a z Nashem była tak realistyczna jak obraz "Bitwy Pod Grunwaldem" Matejki. Mam nadzieję, że od razu poczułeś się lepiej i teraz już będziesz mógł spać spokojnie, bo MIAŁEŚ JAK ZAWSZE RACJĘ.

 

[ Dodano: 2007-09-23, 20:41 ]

Pewnie, że nie dopuszczam. Bo to by było beznadziejne, czego z kolei Ty nie rozumiesz. Jeżeli jednak chcesz się przekonać, że mały umie dokopać dużemu, to jedź do Pruszkowa, czy innego Wołomina i zaczep jakiegoś małolata, którego rodzinka trzęsie całą okolicą i sprawdź. Ciekawe ilu z tych, co wcześniej po gębach dostali, przyszłoby Ci z pomocą. Zresztą po co sięgać tak daleko od Szczecina. Pierwsza lepsza melina wystarczy. Chcesz mieć realizm, będziesz go miał. Bo co jest bardziej realnego niż znieczulica i strach? Przykład, który podałem nie jest oczywiście analogiczny, ale pokazuje, że można dostać w papę od mniejszego, a także, że można nie dostać pomocy od nikogo, bo nikt sie nie chce narażać. I to jest właśnie realne.

 

I pomyśleć, że to właśnie Ty się kiedyś się ze mnie śmiałeś i moich "wybujałych" porównań...

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  464
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Six, nie łatwiej było przytoczyć historie studenta, którego pobili troje szesnastolatków i jeden dwunastolatek na dworcu, bodajże, w Lublinie, w biły dzień i nikt nie zareagował pomimo jego krzyków o pomoc?

 

I żeby nie było nie na temat, walkę małego z dużym, jeśli jest dobrze napisana, można miło pooglądać, ale wygraną na czysto małego, traktuje raczej z przymrużeniem oka.

you're going away with me alright... in a garbage bag..

 

„Nie sądziłem, że na świecie jest aż tylu idiotów - dopóki nie zobaczyłem Internetu.” Stanisław Lem


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

w Lublinie

 

Przykład z marginesu .. lublin to strefa jedenaście ...przykładów stąd nie podaje sie nigdzie ;)

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

koleś 70 kg lżejszy i o pół metra niższy spokojnie może dojebać temu większemu

 

Może. Pokazuje to przytoczony przeze mnie przykład z MMA. Chodzi o wagę, nie wzrost. W tej chwili mam problem ze znalezieniem przykładu, jaki dotyczyłby drugiego aspektu, w świecie sportów walki, więc posłużę się futbolowym przykładem: zawodnicy o warunkach fizycznych Leszka Pisza nieraz pokonywali w główkowych pojedynkach graczy wielkich jak dąb.

 

zwycięstwa we wrestlingu przez interwencję innych zawodników to jakiś mit

 

Przypominam Ci, że mowa jest o wrestlerze, którego chwilowy push był na otarcie łez po stracie maski. Kto pomaga mid-carderom w konfrontacjach z main eventerami? Pewnie, znalazłoby się parę przykładów, ale co to za push - wygrać przez interwencję? Eugene pokonał Triple H w ten sposób i tak się wypromował, że teraz nawet w WWE go nie ma. Więc różnica między zwycięstwem czystym (choć dalej będę utrzymywał, że takie czynniki jak całkowite zlekceważenie przez Nasha przeciwnika usprawiedliwiają jego porażkę) a nieczystym jest mniej więcej taka jak między poderwaniem dziewczyny a wynajęciem z agencji. Drugie może każdy (Brooklyn Brawler dzięki pomocy mógłby nakopać Goldbergowi, a całkowita oferma może mieć super lalę na noc), a pierwsze już nie.

 

a wygrana Rey'a z Nashem była tak realistyczna jak obraz "Bitwy Pod Grunwaldem" Matejki.

 

Skoro IV-ligowa Stal mogła pokonać Mistrza Polski, ponieważ ten ją całkowicie zlekceważył, to jest to jak najbardziej realne. Jednak Ty patrzysz tylko na statystyki, a na papierze wszystko wygląda inaczej. Ja zaś biorę pod uwagę okoliczności, które w moim przekonaniu usprawiedliwiają przegraną Nasha. Co innego gdyby Mysterio najpierw pchnął go na linę (tak, wiem, wtedy tego nie było), zrobił 619, potem West Coast Pop i 1-2-3. Tu było natomiast połączenie sprytu-szczęścia itd.

 

Mam nadzieję, że od razu poczułeś się lepiej i teraz już będziesz mógł spać spokojnie, bo MIAŁEŚ JAK ZAWSZE RACJĘ.

 

Nie będę mógł. Ale nie strzelę focha jak Ty. Sam nie akceptujesz mojego zdania, jak ja Twojego, ale piszesz takie rzeczy. Równie dobrze ja mogłem to napisać w poprzednim poście, bo też nie znaleźliśmy wspólnego punktu. Więc miej inne zdanie, z którym będę się sprzeczał (podobnie jak Ty z moim), ale nie rób takich szopek.

 

[ Dodano: 2007-09-23, 21:37 ]

Six, nie łatwiej było przytoczyć historie studenta, którego pobili troje szesnastolatków i jeden dwunastolatek na dworcu, bodajże, w Lublinie, w biły dzień i nikt nie zareagował pomimo jego krzyków o pomoc?

 

To prawda. Poza tym jedyną osobą, która wtedy mogła pomóc Reyowi, był Konnan. Gdyby to zrobił, pojawiłby sie Hall, po walce zacząłby się brawl, a widzowie zapamiętaliby tylko tyle, że The Outsiders zmiotło wrestlerów z Meksyku z ringu (a feud pewnie przedłużyłby się o jakiś miesiąc). Gdyby natomiast wybiegł inny wróg nWo, np. Goldberg, to wcześniej czy później doszłoby do połączenia go w tag team z Reyem, czyli mielibyśmy to, co zrobiło WWE kilka lat później wiążąc Meksykanina z Batistą.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Może. Pokazuje to przytoczony przeze mnie przykład z MMA. Chodzi o wagę, nie wzrost. W tej chwili mam problem ze znalezieniem przykładu, jaki dotyczyłby drugiego aspektu, w świecie sportów walki, więc posłużę się futbolowym przykładem: zawodnicy o warunkach fizycznych Leszka Pisza nieraz pokonywali w główkowych pojedynkach graczy wielkich jak dąb.

 

Tak jak już pisałem Ci wcześniej o MMA (cztałeś?) - tak było dawniej, że krasnal z umiejętnościami kopał dupska drągalom bez umiejętności. Dziś jest trochę inaczej - mały gość z umiejętnościami nie daje rady w MMA dużemu gościowi z umiejętnościami. Tutaj waga robi jednak różnicę. Takie są fakty (patrz: np. Emelianenko vs. Lindland - obaj świetni w swojej wadze, zwycięża heavyweight, Cro Cop vs. Silva - obaj genialni w swoich wagach, zwycięża heavyweight itd.)

 

Przypominam Ci, że mowa jest o wrestlerze, którego chwilowy push był na otarcie łez po stracie maski. Kto pomaga mid-carderom w konfrontacjach z main eventerami? Pewnie, znalazłoby się parę przykładów, ale co to za push - wygrać przez interwencję? Eugene pokonał Triple H w ten sposób i tak się wypromował, że teraz nawet w WWE go nie ma.

 

Tu także się nie zgodzę. Eugene poprzez takie - szmatławe twoim zdaniem - zwycięstwo wypromował się tak, że był wówczas "postacią nr 2" w federacji, zaraz po Evolution i zdecydowanie przed ówczesnym HW Champem - Chrisem Benoit, tak więc jeżeli TAKIE zwycięstwa (poprzez interwencje) nie są pushem i nie promują takiego wrestlera, to już nie wiem co może go promować.

 

Ja zaś biorę pod uwagę okoliczności, które w moim przekonaniu usprawiedliwiają przegraną Nasha. Co innego gdyby Mysterio najpierw pchnął go na linę (tak, wiem, wtedy tego nie było), zrobił 619, potem West Coast Pop i 1-2-3. Tu było natomiast połączenie sprytu-szczęścia itd.

 

Wg mnie nic nie usprawiedliwia czystej porażki jednej z czołowych postaci WCW i main eventera z jakimś tam (z punktu widzenia wypromowania) cruiserem, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę to jak wielkie różnice dzieliły ich w gabarytach (mniej więcej 70 kg i 40 cm). To była czysta głupota. Jaka nagroda za stratę maski? Rey się wówczas w ogóle nie liczył w WCW. Stracił maskę? I co z tego? Z jego ówczesną pozycją w federacji - bookerzy nie musieli mu niczego wynagradzać (nie był to jakich face'owy main eventer, któremu trzeba było "ratować twarz").

 

Nie będę mógł. Ale nie strzelę focha jak Ty. Sam nie akceptujesz mojego zdania, jak ja Twojego, ale piszesz takie rzeczy. Równie dobrze ja mogłem to napisać w poprzednim poście, bo też nie znaleźliśmy wspólnego punktu. Więc miej inne zdanie, z którym będę się sprzeczał (podobnie jak Ty z moim), ale nie rób takich szopek.

 

Nie strzelam focha tylko podsumowuje fakty. Powiedziałeś co miałeś do powiedzenia w tym temacie i napisałeś "koniec". Ja się z tym nie zgodziłem - napisałem swoje i napisałem "koniec". Dla mnie było po sprawie - mamy różne zdania na ten temat, każdy ma do tego prawo. Ale Ty musiałeś wrócić do tematu z jakimiś na maksa naciąganymi przenośniami (a ponoć to była moja specjalność...) o Pruszkowie, tak co by mieć ostatnie słowo i na siłę udowodnić swoją rację. Po co? Mamy inny pogląd na sprawę Rey vs. Nash i tak już pozostanie, bo ja nie przekonam Ciebie a Ty nie przekonasz mnie. Tyle.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

cztałeś?

 

Tak. Jednak rzeczonym przykładem nie posłużyłem sie aby wszcząć dywagacje na temat MMA. Chciałem tylko pokazać, że można. A to czy kiedyś, czy teraz, nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. Chodzi w końcu o wrestling.

 

Eugene poprzez takie - szmatławe twoim zdaniem - zwycięstwo wypromował się tak, że był wówczas "postacią nr 2" w federacji, zaraz po Evolution i zdecydowanie przed ówczesnym HW Champem - Chrisem Benoit, tak więc jeżeli TAKIE zwycięstwa (poprzez interwencje) nie są pushem i nie promują takiego wrestlera, to już nie wiem co może go promować.

 

Wtedy już nie był. Eugene miał pozycję drugiej osoby (jeżeli potraktujemy Evolution jako jeden organizm) na RAW (bo nie w całym WWE) w trakcie feudu Triple H z Chrisem Benoit. Stało się tak dlatego, że był błaznem Evolution, które mu wmówiło, że Crippler knuje przeciwko niemu. Po zwycięstwie nad Hunterem prawie wyłącznie jobbował. A nieporównywalnie bardziej promują czyste zwycięstwa.

 

Jak nagroda za stratę maski? Rey się wówczas w ogóle nie liczył w WCW. Stracił maskę? I co z tego? Z jego ówczesną pozycją w federacji - bookerzy nie musieli mu niczego wynagradzać (nie był to jakich face'owy main eventer, któremu trzeba było "ratować twarz")

 

Przeczytaj "Death of WCW", a będziesz wiedział. Rey był czołową postacią dywizji Cruiserweight, która wprawdzie nie była tym, czym jest X-Division w TNA, ale miała wysoką pozycję. Więc o czym mowa? To, że ktoś nie jest w wadze ciężkiej nie oznacza, że się nie liczy w federacji. Reya wepchnięto wśród heavyweightów na chwilę, po czym wrócił tam, gdzie było jego miejsce. A wrestler za stratę maski zwykle otrzymuje rekompensatę.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Przeczytaj "Death of WCW", a będziesz wiedział. Rey był czołową postacią dywizji Cruiserweight, która wprawdzie nie była tym, czym jest X-Division w TNA, ale miała wysoką pozycję. Więc o czym mowa? To, że ktoś nie jest w wadze ciężkiej nie oznacza, że się nie liczy w federacji. Reya wepchnięto wśród heavyweightów na chwilę, po czym wrócił tam, gdzie było jego miejsce. A wrestler za stratę maski zwykle otrzymuje rekompensatę.

 

Sorry Six, ale w federacji najbardziej liczą się osoby które występują w main eventach, to dla nich z reguły marki wykupują PPV's. Rey był czołowym cruiserem? Zgoda. Ala sama dywizja - gówno znaczyła i mówię to z punktu widzenia fana, który oglądał wtedy WCW (prestiż pojedynków, miejsce na karcie PPV's, promowanie wrestlerów tej dywizji itp.). Książki o której piszesz - nie czytałem, ale czy gdyby ktoś dzisiaj napisał, że np. w WWE dywizja cruiserweight miała istotne znaczenie - łyknął byś to bez mrugnięcia okiem? Rey w porównaniu do Nasha (z punktu widzenia wypromowania i roli w federacji) był wówczas po prostu nikim w WCW i samo to, że miał program z gościem z "pierwszej ligi" wystarczyłoby jako rekompensata za stratę maski. Pamiętasz jak Spike Dudley miał mini feud z Austinem, bo ten znieważył Molly Holly? (storyline'ową dziewczynę Spike'a) - jakoś wtedy bookerzy nie zajobbowali Steve'a Spike'owi - a samo to, że main eventował na gali można było uznać za jakąś formę promocji. W przypadku Rey'a powinno być wtedy tak samo.

 

Wtedy już nie był. Eugene miał pozycję drugiej osoby (jeżeli potraktujemy Evolution jako jeden organizm) na RAW (bo nie w całym WWE) w trakcie feudu Triple H z Chrisem Benoit. Stało się tak dlatego, że był błaznem Evolution, które mu wmówiło, że Crippler knuje przeciwko niemu.

 

Tak, ale jak na gościa z "rozwojówki" - miał mocne swoje "5 minut", pomimo, że nie wygrywał czysto. W tamtym okresie, push Eugene'a (bez względu na jego powody) jest po prostu bezdyskusyjny).

 

A nieporównywalnie bardziej promują czyste zwycięstwa.

 

Nie chcę być złośliwy - ale Ameryki tym stwierdzeniem nie odkryłeś. Jasne, że "czyste" promują najbardziej, ale te "kanciarskie", czy "interwencyjne" promują także, w przeciwnym razie połowa heelowego rosteru jakiejkolwiek federacji mogłaby twierdzić, że pomimo swoich zwycięstw (kantem) - wcale nie jest push'owana.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grins
      Tak wczoraj pisaliśmy o tym że WWE nie potrafi przyjąć krytyki na klatę okazuje się że ESPN rezygnuje z ocen gal WWE Ciekawe dlaczego, serio w tej federacji nikt nie potrafi przyjąć krytyki i sprężyć poślady i zacząć coś robić aby poprawić produkt, dla mnie to jest już lenistwo, tylko doić kasę i nic nie robić, chociaż ostatnio coś tam robią ale to i tak dalekie od ideału.  Jeszcze lepiej, a oni znając życie wejdą mu do dupy w całości i komuś podłożą, niech trzymają Obiego z dala od tego
    • Grok
      Po odejściu z WWE Brian „Road Dogg” James został zapowiedziany na dwóch eventach. Wiadomości o tym, że James – członek WWE Hall of Fame – opuścił kreatywny zespół WWE, pojawiły się w zeszłym tygodniu. Teraz potwierdził swój udział w konwencji pod koniec miesiąca. Squared Circle Expo ogłosiło obecność Jamesa na ich evencie w Indianapolis (Indiana) w dniach 27-28 marca. View this post on Instagram A post shared by Squared Circle Expo (@squaredcircleexpo) James reunuje się też ze swoim partnere
    • Grok
      Jeff Jarrett i Conrad Thompson niedawno porozmawiali o Konnanie w najnowszym odcinku podcastu My World. Z doniesień wynika, że Konnan jest obecnie hospitalizowany w San Diego, gdzie niedawno amputowano mu jedną nogę z powodu komplikacji zdrowotnych. Jarrett zdradził, że wysłał SMS-a do Konnana zaraz po usłyszeniu tej wieści i zauważył, że ten był w dobrym nastroju. Jarrett stwierdził: Jarrett wypowiedział się też o ogromnym wpływie Konnana na sukces WCW Nitro, podkreślając, że sprowadz
    • KyRenLo
      AEW Dynamite: A na koniec tygodnia będzie gala PPV. W tym roku jeszcze nic z AEW nie oglądałem, ale może dla gali PPV zrobię wyjątek.
    • KyRenLo
      Już pękło 200 tysięcy: Do rekordu pewnie daleko, ale na podium Blondas podobno wskoczył. WWE róbcie z Blondasa teraz Homelandera i problem z głowy. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...