Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  643
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ylko ten Dawkins w walce z Dillingerem ... czy on naprawdę myśli że mieszanie niewidzialnej zupy to Austin 3:16 tych czasów? WTF, jakby coś takiego jak on z tym mieszaniem wyszło na Raw to Winc osobiście by urwał mu łeb.

 

Umieram. Hahahaha. :lol:

 

[ Dodano: 2016-10-03, 00:21 ]

Jako polak który chce być wrestlerem nie wiem czy chcę być "tym pierwszym co osiągnie sukces" czy lepiej żeby mieć w W polaka który by mógł pomóc rodakom ;).

 

A co do wyglądu. Trochę Egipt. Mada z TE też duży i też Egipt. Babs w wywiadzie mówił że się trzymał z Madą. Tag team wielkich egipskich wojowników? Lubię to!

"Nie mam czasu na spodnie"

~Johnny Mundo 2017

13924869559388e42a4721.jpg


  • Posty:  29
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.10.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bollywood Boyz dostali to, na co zasłużyli. Ich najlepsza (jedyna?) walka w NXT i od razu squash. Authors of Pain w następnej rundzie Dusty Classica. Oby do finału.

 

Odświeżony, lekko homosiowaty Patrick Clark z Tough Enough niestety nie przypadł mi do gustu. Na szczęście nie miał nic do powiedzenia w starciu ze Swannem. Rich ma potencjał, a Patrick nie.

 

Brzydka jak noc Peyton Royce w towarzystwie równie urodziwej Billie Kay przetestowały nowy żeński nabytek. Danielle Kamela nie dość że ma warsztat (szkółka Rikishiego), to i wyglądem poraża. Pozytywnie oczywiście. Wróżę dla niej świetlaną przyszłość, tym bardziej na tle innych "gwiazd" pokroju Liv Morgan czy autralijskiego duetu.

 

Piękny debiut Dana Mathy. Widać, że chcą w niego inwestować. Za tydzień w rękach Joe albo pas, albo Nakamura. Przygotujmy się na powrót po kilku tygodniach żółtego mistrza z New Japana.

 

A ja się już łudziłem, że Almas to face... Nic bardziej mylnego! Po porażce z Revival zrobił ze swoim czarnoskórym partnerem, co chciał. Za Cedriciem nie przepadam, więc jest mi to obojętne. Tak samo jak kariera Ciena.


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Piękny debiut Dana Mathy.

Moim zdaniem te video promo zapowiadające Dana było robione pod Joe w tym celu, który został osiągnięty. I według mnie wyszło to zajebiście, ale szkoda, że akurat Dana musiał posłużyć jako mięso armatnie. Nie widziałem i nie wiem co ten wielkolud potrafi, ale stałem się jego fanem, bo bardzo mi przypomina Nathana Jones'a, czyli takiego wielkiego skurwiela :) Bo wszystkie wcześniejsze wielkoludy jakoś do mnie pod względem wyglądu kompletnie nie przemawiały, np. taki Corbin, Rowan czy też Harper (którego jestem fanem) albo nawet AOP (którzy też mają wygląd mocny, ale są jednymi z wielu- Funkysaurusy). A Ryback był średniego wzrostu.

 

 

Kompletnie nie rozumiem połączenia Cieniasa i Alexandra. Cedricka lubię i jeśli brał udział w tym turnieju, to chciałem, żeby zaszedł daleko, ale przy boku jobbera było to niemożliwe.

 

Clark? What the kurwa fuck?! Wpadł do szatni i wziął co popadło na szybko i wbił na ring pewnie... ale to dobrze, bo szybko utonie, a cholernie mnie irytuje.

Edytowane przez 8693

  • Posty:  238
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Babs egipskim niewolnikiem, to Clark może być eunuchem. Pierwszy krok poczynił już na tym tapingu :D

 

Ja tu się zastanawiam kogo podłożą temu Danowi, a to on zrobił za worek treningowy Joe. Piękne.

 

Zobaczyli, że Almasa wszyscy mają gdzieś (tym bardziej przy Cedricu) to go sturnowali. Najgorzej, że on po angielsku ani be, ani me.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Akcja z Danem Mathą to niezły troll ze strony WWE - przecież widać, że gość to mokry sen Vince'a, którego zgromadzone w FS towarzystwo odrzuciłoby na starcie, niezależnie od (mikrych zapewne) umiejętności. I gdy już mądrusie na publiczności zaczynały pisać twitty o tym, jakiego to badziewaiaka próbuje się im wepchnąć i jak bardzo WWE ma wszystkich gdzieś promując takie drewno... wyszedł Joe i zrobił wszystkim psikusa :D

 

Clark debiut zapamięta o tyle, że stracił w nim pół jedynki ;) Cóż, nie on pierwszy, nie ostatni... gimmick kupuję, przynajmniej wywołuje jakieś emocje (czarny gej - natural born heel) a to już coś. Choć kariery nie zrobi absolutnie żadnej.

 

Turn Almasa = dobra decyzja i jedyna, chyba, szansa by ratować jego postać.

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  29
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.10.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Turn Almasa = dobra decyzja i jedyna, chyba, szansa by ratować jego postać.

 

Turn Almasa? Rozumiem, że sturnowali go z heela na heela? Z tego, co kojarzę, to Cien nigdy nie był po drugiej stronie barykady i od debiutu jest tym złym :P


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Patrick Clark - nie jest dobrze.

 

Peyton to nadal pani z kwiatkiem. Niech coś ruszy z tą postacią, bo kobieta nie jest zła.

 

Dan Matha zabity na starcie :twisted:

 

Nareszcie turnowali Almasa. W idealnym momencie - Cedric to perfekcyjna ofiara :P

 

Turn Almasa? Rozumiem, że sturnowali go z heela na heela? Z tego, co kojarzę, to Cien nigdy nie był po drugiej stronie barykady i od debiutu jest tym złym :P

To kiepsko kojarzysz ;)

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ten cały Dan Matha, nawet jeśli kiedyś zostanie mistrzem WWE, na zawsze zostanie już dla mnie popychadłem, w dobrym tonie było, gdyby chociaż na chwilę postawił się Joe, a ten traci przytomność po kilku slapach i bucie w narożniku :D

Przypominam, że za tydzień również mamy debiut, który też może nie należeć do łatwych, bo nawet jeśli nie napadnie ich były champion, to Glorious 10 mogą ich szybko wyrzucić z turnieju. Gdyby okazali się oni jakimś wartościowym składem, to byłbym zniesmaczony decyzją o takim zestawieniu w drabince.

 

Druga ważniejsza sprawa to turn Almasa, który przeszedł mi przez myśl już po ich pierwszej walce, oglądając dzisiejszy main event także spodziewałem się jakiegoś braku lojalności ze strony Meksykanina i porażki jego teamu, potem jednak doszedłem do wniosku, że można to rozpisać inaczej - pozostawić ich team w obecnej postaci, gdzie Almas kręcąc się u boku gorącego towaru, jakim jest obecnie Cedric, również mógłby uszczknąć coś z jego popularności, jak np. Cass przy Enzo albo przeciętny wtedy Jordan przy Gable'u, do tego zabookowałbym im pokonanie mistrzów, których z turnieju i tak ktoś prędzej czy później wyrzuci, mielibyśmy fajny fejsowy, poukładany ringowo team i ewentualnych pretendentów po turnieju, nawet jeśli dostaliby szansę walki o pasy między Takeoverami.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Plusem Tag Team Classic, jest możliwość sprawdzenia nowych teamow, a często całkiem świeżych żółtodziobów z Performence Center. Bollywood Boyz, to oczywiście coś, co bym wygonił jak najdalej z Orlando. Tak, żeby nie mogli już wrócić. Na całe szczęście ich rywale, to gwarancje bolesnego wpierdolu.

 

Patrick Clark bawi się w Orlando Jordana? Nie czas na taki gimmick. Nikogo tym nie zaszokujesz, tylko zniechęcisz i obrzydzisz. Poza tym, taki twór potrzebuje wprowadzenia. Potrzebuje tych często zapominany winiet, które pozwalają widzom poznać bliżej postać / nastawić się. Bez nich, z samym wyjściem, pozostaje tylko niesmak.

 

Szkoda czasu na winiety, jeśli ktoś ma debiutować jak Dan Matha. Samoa Joe dalej świetny w tak brutalnej odsłonie.

 

Cien Almas probuje się odświeżyć. Szczerze wątpie, że jako heel cokolwiek się zmieni. Potrzebny jest twardy reset i stawianie systemu na nowo. Jeśli to zrobią, to można dać drugą szansę.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  643
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem te video promo zapowiadające Dana było robione pod Joe w tym celu, który został osiągnięty. I według mnie wyszło to zajebiście, ale szkoda, że akurat Dana musiał posłużyć jako mięso armatnie. Nie widziałem i nie wiem co ten wielkolud potrafi, ale stałem się jego fanem, bo bardzo mi przypomina Nathana Jones'a, czyli takiego wielkiego skurwiela Bo wszystkie wcześniejsze wielkoludy jakoś do mnie pod względem wyglądu kompletnie nie przemawiały, np. taki Corbin, Rowan czy też Harper (którego jestem fanem) albo nawet AOP (którzy też mają wygląd mocny, ale są jednymi z wielu- Funkysaurusy). A Ryback był średniego wzrostu.

 

Serio Dan Matha Ci wygląda na wielkiego skurwiela? Bo ja jak go zobaczyłem to pomyślałem to co większość myśli przy tych nowych gigantach. Że jego twarz jest komiczna. Serio nie wiem dlaczego ale w tych zapowiedziach umierałem ze śmiechu jak pokazywali jego twarz. Nie jestem dobry w śmiesznych porównaniach. Ale serio ten typ nie wygląda groźnie. Lepszy od niego był ten ukrainiec co ostatnio poleciał. Swoją drogą strasznie mnie to zdziwiło że wywalili gośćia któy miał podłoże zapaśnicze a trzymają takich Dawkinsów.

"Nie mam czasu na spodnie"

~Johnny Mundo 2017

13924869559388e42a4721.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

 

I tak oto marzenia niektórych dotyczące kariery Glorious Ten poszły się kochać... ich sojusz okazał się zwykłym angle prowadzącym pewnie do meczu na Takeover, sorry.

 

 

 

Nowy twór... cóż, charyzmatyczny lider (z małą kanadyjską flagą na kamizelce, mało to badass) plus troje postaci, na które nie było dotąd większego pomysłu - Shieldami czy Wyattami raczej nie zostaną, dajmy im jednak szansę. Okrzepną, to będą przynajmniej ciekawsi od AoP...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie wiem, kto odpowiada za tą drabinkę i za fakt, że takie dwa teamy spotykają się już teraz. Z jednej strony mamy jeden z ciekawszych zlepków, który w swojej mieszance zaoferuje jeszcze pewnie tony rozrywki, a z drugiej nowy team, któremu przydałby się mocny start.

 

Jeśli o samo Sanity chodzi, to z wszelkimi opiniami nalezy się wstrzymać. Pierwsze odczucia są mocno mieszane. Nikki i Erica, to ja rozumiem, ale Wolfe i Fulton, to goście, którzy nigdy nie zagrzali nigdzie miejsca, bo okazywali swą słabość. Teraz te słabości i niedoskonałości będą tuszowane przez EYa. Dla nich dobrze, dla ekipy na dłuższą metę... nie wiadomo. Rowan też był kimś takim, kiedy powstawało Wyatt Family. Jordan też szukał sobie miejsca, aż trafił do Alphy. Przykłady można mnożyć. Nie skreślam chłopaków, ale gwarancją sukcesu to oni dla mnie nie są.

 

Tino Sabbatelli i Riddick Moss, to twór pozwalający im się pokazać w TV, bez zgrzytu zębami u fanów i oficjeli. Dali ich do TM, żeby doświadczony team mógł się nimi zaopiekować między linami. Tino ma wizerunek, ma jak widać niezły theme song, pokazywali go w swoich programach na Network dość mocno - czyli liczą na niego - a i tak gość nie może mówić o żadnej karierze w TV - czyt. jest tak zielony, że to przesłoniło całą masę plusów :twisted:

 

A TM-61, to na mój rozum byłby całkiem niezły zwycięzca całości. Classic mógłby być sposobem na odratowanie ich po wielu porazkach, jakie im zabookowalismy. A jak nie mają wygrac, to niech chociaż zablysną gdzieś na koncu drabinki. Powinni się troche odbudować.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jeśli o samo Sanity chodzi, to z wszelkimi opiniami nalezy się wstrzymać. Pierwsze odczucia są mocno mieszane. Nikki i Erica, to ja rozumiem, ale Wolfe i Fulton, to goście, którzy nigdy nie zagrzali nigdzie miejsca, bo okazywali swą słabość.

 

Nie obawiam się o tą dwójkę. Główną gwiazdą stajni będzie Eric Young, który będzie to ciągnął, a Sanity mają świetny wizerunek. Tischer to świetny worker więc i ringowo powinno być ok.

 

Sam odcinek dobry. TMDK mogą nawet wygrać ten turniej. Ostatni segment dla mnie świetny i Joe vs Nakamura II to walka, na którą strasznie się nakręcam. NXT idzie na całość i w Toronto pewnie będzie do tego Tye vs Bobby co pod względem reakcji bedzie znakomite.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

N!KO napisał/a:

Jeśli o samo Sanity chodzi, to z wszelkimi opiniami nalezy się wstrzymać. Pierwsze odczucia są mocno mieszane. Nikki i Erica, to ja rozumiem, ale Wolfe i Fulton, to goście, którzy nigdy nie zagrzali nigdzie miejsca, bo okazywali swą słabość.

 

 

Nie obawiam się o tą dwójkę. Główną gwiazdą stajni będzie Eric Young, który będzie to ciągnął, a Sanity mają świetny wizerunek. Tischer to świetny worker więc i ringowo powinno być ok.

 

Z jednej strony zgadzam się z N!KO w kwestii przedwczesnych wniosków - po takim przedstawieniu nie bardzo jest nad czym rozpisywać o Fultonie i Wolfe. Mając to w pamięci, nie nazwałbym ich tą samą półką - powiedzenie że Niemiec nie zagrzał nigdzie miejsca ze względu na jakiekolwiek słabości jest na wyrost, przynajmniej wg mnie. Ok, Fulton jobbował w NXT TV milion razy, miał być tu, miał być tam, miałbyć w Shoot Nation itp., ale ex-Tischer to inna para kaloszy. Niemiec nie był tak maglowany w NXT - zaraz po przejściu z niemieckiej/europejskiej sceny, dostał ze dwie walki w NXT TV na rozeznanie, a potem zaczęli myśleć co z nim zrobić. Dopiero teraz się określili co chcą z niego ulepić. Zresztą, porównanie z Wyatt Family jest dobre - Rowan, jak Fulton, długo był maglowany w FCW, ale w Harperze niemal od razu po przejściu zakochał się Wyatt co zaskutkowało stworzeniem stajni. Harper w NXT spędził podobną część czasu (może nie rok jak Wolfe) zanim projekt Rodzinki ruszył, i podobnie miał tylko kilka walk w NXT na rozkładzie. I tak jak Rowan i Fulton faktycznie byli na ławce ze względu na słabości, tak Harper i Wolfe byli na ławce z innych (głównie kreatywnych) względów.

 

http://www.wwe.com/f/styles/talent_champion_xl/public/all/2016/10/20160930_DustyRhodesTagClassic_bracket_round1--bc264cdca07a7811a3cb074a2996b6f6.jpg

 

Osobiście to obstawiam zwycięstwo Authors of Pain. Co prawda nie zastanawiałem się nad tym jakoś dogłębnie, ale dopiero w półfinale będą mieli trudną przeszkodę (kogoś z dwójki Revival/Gargano&Ciampa). Myślę że czymś musieli przekonać Elleringa by ściągnąć go z kanapy. Z górnej części drabinki faktycznie TM61 mają największe szanse - to zależy oczywiście od tego jaki mają pomysł na "Team Aries" - długofalowy team, czy raczej zlepek dwóch solistów. Dla Sanity półfinał będzie dobrym startem.


  • Posty:  261
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.08.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

N!KO napisał/a:

Jeśli o samo Sanity chodzi, to z wszelkimi opiniami nalezy się wstrzymać. Pierwsze odczucia są mocno mieszane. Nikki i Erica, to ja rozumiem, ale Wolfe i Fulton, to goście, którzy nigdy nie zagrzali nigdzie miejsca, bo okazywali swą słabość.

 

 

Nie obawiam się o tą dwójkę. Główną gwiazdą stajni będzie Eric Young, który będzie to ciągnął, a Sanity mają świetny wizerunek. Tischer to świetny worker więc i ringowo powinno być ok.

 

Z jednej strony zgadzam się z N!KO w kwestii przedwczesnych wniosków - po takim przedstawieniu nie bardzo jest nad czym rozpisywać o Fultonie i Wolfe. Mając to w pamięci, nie nazwałbym ich tą samą półką - powiedzenie że Niemiec nie zagrzał nigdzie miejsca ze względu na jakiekolwiek słabości jest na wyrost, przynajmniej wg mnie. Ok, Fulton jobbował w NXT TV milion razy, miał być tu, miał być tam, miałbyć w Shoot Nation itp., ale ex-Tischer to inna para kaloszy. Niemiec nie był tak maglowany w NXT - zaraz po przejściu z niemieckiej/europejskiej sceny, dostał ze dwie walki w NXT TV na rozeznanie, a potem zaczęli myśleć co z nim zrobić. Dopiero teraz się określili co chcą z niego ulepić. Zresztą, porównanie z Wyatt Family jest dobre - Rowan, jak Fulton, długo był maglowany w FCW, ale w Harperze niemal od razu po przejściu zakochał się Wyatt co zaskutkowało stworzeniem stajni. Harper w NXT spędził podobną część czasu (może nie rok jak Wolfe) zanim projekt Rodzinki ruszył, i podobnie miał tylko kilka walk w NXT na rozkładzie. I tak jak Rowan i Fulton faktycznie byli na ławce ze względu na słabości, tak Harper i Wolfe byli na ławce z innych (głównie kreatywnych) względów.

 

Obrazek

 

Osobiście to obstawiam zwycięstwo Authors of Pain. Co prawda nie zastanawiałem się nad tym jakoś dogłębnie, ale dopiero w półfinale będą mieli trudną przeszkodę (kogoś z dwójki Revival/Gargano&Ciampa). Myślę że czymś musieli przekonać Elleringa by ściągnąć go z kanapy. Z górnej części drabinki faktycznie TM61 mają największe szanse - to zależy oczywiście od tego jaki mają pomysł na "Team Aries" - długofalowy team, czy raczej zlepek dwóch solistów. Dla Sanity półfinał będzie dobrym startem.

 

Widzę to tak:

 

Gargano i Ciampa powinni pokonać Revival, jako taki set up do przyszłego title matchu. A pozniej przegrać w półfinale z AoP.

 

W drugiej części drabinki jest ciekawiej. Nie mam pojęcia co zrobią teraz z Ibushim. Tozawa raczej odpada, bo zajęty pożegnalnym tourem z Dragon Gate, ale na pewno kogoś z CWC będą w stanie załatwić.

 

W każdym badz razie Team Ibushi pewnie pierwszą walkę wygra, ale co potem? Wpadają na Sanity, czyli nowy projekt, a sam Ibushi to przecież nie ich gość, więc raczej nie powinien przejść, aczkolwiek nie opłacałoby im się trochę sprowadzać taką gwiazdę na 2 walki. TM61 vs Team Aries - tu też mam dylemat. Jeśli ten mystery partner to faktycznie będzie Roddy tak jak wszędzie to mówią, to bez sensu byłoby żeby taki zespół przegrywał, aczkolwiek TM61 to chyba jedyni face'owie z szansami na wygraną, przy założeniu że AoP pokonają Gargano i Ciampę.

 

Dużo możliwości, ja obstawię że TM61 podejmą Sanity w półfinale, podobnie AoP z DIY, a w finale z tej czwórki znalezc może się każdy, aczkolwiek ja obstawię finał TM z Authors Of Pain, ze zwycięstwem tych drugich.

2036019559a718103ce0a.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • IIL
      Kontrakt AJ Stylesa wygasa podobno w lutym 2026, także teoretycznie nakłada się to z RR...     
    • KyRenLo
      Trzy walki, więc zakładam, że na Smackdown coś zostanie dorzucone do karty, ale trudno napiszę dwa zdania już teraz: Cody Rhodes vs. Jacob Fatu Jacob powrócił i zamieszał w walce o pas. Jeżeli WWE rzeczywiście ma zamiar dalej z tym pójść i Jacob ma zjawić się na WrestleManii, aby walczyć o tytuł to powinien tę walkę wygrać na moje. Pojedynek pewnie będzie dobry. Ostateczny typ: Jacob Fatu. Randy Orton vs. Trick Williams vs. Damian Priest vs. Sami Zayn Zwycięz
    • KyRenLo
      Pewnie. Twoja kolej.
    • KyRenLo
      Becky i AJ Lee: Czyli Ruda odpada z ewentualnej walki o pas należący do Steph. Na polu bitwy zostaje Rhea i Liv tak myślę, a jak będzie to się okaże. Wracając do walki Becky vs. AJ Lee: Gdzieś finał tej rywalizacji musiał mieć miejsce, więc WrestleMania logicznym wyborem. Każdy wie, że Ruda jest i będzie moja ulubioną zawodniczką i zawsze chciałbym oglądać jej wygrane, ale tutaj naprawdę byłbym zły, gdyby na zapewne koniec tej rywalizacji kolejny raz, jak gdyby nic AJ odliczyła
    • Attitude
      Nazwa gali: TNA Thursday Night iMPACT #1123 Data: 22.01.2026 Federacja: Total Nonstop Action Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Albuquerque, New Mexico, USA Arena: Tingley Coliseum Format: Live Platforma: AMC Komentarz: Matthew Rehwoldt & Tom Hannifan Karta: Wyniki: Powiązane tematy: TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...