Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  57
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poszukałem trochę informacji na temat La Sombry, obejrzałem jego kilka walk i muszę powiedzieć, że mam spore oczekiwania. Jego styl walki powinien się wpasować do WWE. Gość wygląda na kompetentnego grapplera - jego suplexy i slamy ogląda się przyjemnie. Walczył trochę w NJPW m.in. z Nakamurą, więc miał kontakt ze stylem odmiennym od Luchadorów.

 

Do tego posiada wygląd, jest w młodym wieku, z ostatnich zdjęć wygląda, że podbudował swoją sylwetkę na siłowni, a jak wiadomo WWE szuka gościa, który trafiłby do hiszpańsko mówiącej widowni od dawna.

 

Z tego co wyczytałem na house showach NXT został przyjęty entuzjastycznie. Jedyny problem jaki widzę to bariera językowa. Jednak Andrade "Cien" Almas wygląda na takiego, który ma głowę na karku, jeśli chodzi o etykę zawodową - odchodząc z CMLL stracił maskę, przewalił wszystkie pojedynki jakie mógł, także może poważnie przyłoży się do angielskiego.

 

Ciężko o lepszego rywala na debiut niż Tye Dillinger. Walki Nakamury i Ariesa raczej nie przebiją, ale spodziewam się miłej niespodzianki.

Just when they think they got the answers, I change the questions. Roddy Piper 1954 - 2015

  • Posty:  548
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Według mnie La Sombra ma sporą przyszłość WWE, nie od dziś wiemy że WWE szuka meksykanina który się sprzeda, a moim zdaniem może przewyższyć nawet tego mierniaka Del Rio który w ogóle sie nie przykłada, wchodząc na Ring ma wszystko i wszystkich kompletnie w dupie, więc na miejscu Vincenta i Triple H'a pompowałbym w La Sombre najwięcej jak się da, gościu ma wygląd, nie wiem jak na majku z nim, ale pewnie o Del Rio nie jest gorszy :D

 

Oby go w kiblu nie spuścili :D jak bardzo chcą takiego meksykanina jak Del Rio to warto zainwestować Andrade Cien Almas'a, bo znając życie jest lepszy od Alberto :D

 

Niech od razu rusza na Samoe Joe'a a później niech ściągnie z niego pas :twisted:

Edytowane przez Młody Zgred
Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie.

83847756857933960bf77b.jpg


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Andrade "Cien" Almas bardziej durnej ksywki dac nie mogli...a La Sombra brzmiała tak dobrze, co za debile są tam od tych nazewnictw nowych.
Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  334
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.04.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O La Sombrę nie ma co się bać, chłop jest chyba najbardziej kompletnym luchadorem ostatnich lat. Nawet bez maski sobie poradzi, bo ma charyzmę(Przynajmniej gdy mówi po hiszpańsku) i ring skilla. Też uważam, że jego nowy nickname jest beznadziejny, ale co poradzić. Najważniejsza jest postać, a znając życie jeśli będzie miał kiedyś awansować do main rosteru, to skrócą mu pseudo i tyle :P
Strike First

1666685508559ec7a1aad8c.jpg


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Co wy ludzie pierdolicie? La Sombra ma dużą szansę zaistnieć w WWE? Niby czemu? Nie jest aż takim nazwiskiem jak Mistico, to taki Meksykanski Kenta. Nie można się napalać, bo się zawiedziecie.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  57
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co wy ludzie pierdolicie? La Sombra ma dużą szansę zaistnieć w WWE? Niby czemu? Nie jest aż takim nazwiskiem jak Mistico, to taki Meksykanski Kenta. Nie można się napalać, bo się zawiedziecie.

 

Celowo wspomniałem kilka rzeczy o La Sambra, mając na uwadze pierwotnego Sin Carę. Akurat tutaj w przypadku Mistico jego nazwisko bardziej przeszkadzało niż pomagało - uważał się za lepszego i nigdy nie dostosował się do stylu WWE, angielskiego nawet nie próbował się nauczyć z tego co mi wiadomo. Efekt był taki jak każdy widział - notoryczne botche.

 

Zobaczymy co z tego wyjdzie, może się mylę. La Sombra trafił do rozwojówki, w NXT można sporo rzeczy podszlifować.

 

Jeśli chodzi o jego finishery, z tego co widziałem to na house showach używał najczęściej dwóch:

 

 

Moonsault z drugiej liny w narożniku przechodzący w stojący moonsault oraz wjazd kolanami w przeciwnika siedzącego w narożniku (bardzo efektownie i dosyć stiffowo to wygląda).

 

Just when they think they got the answers, I change the questions. Roddy Piper 1954 - 2015

  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Almas vs Dillinger- Wejście mnie trochę zaniepokoiło. W ringu na szczęście jest lepiej, ale w Andrade na teraz nie widzę gwiazdy. Zobaczymy, co przyniosą kolejne tygodnie.

 

-AA vs Revival- Zbyt długo męczyli Chada. Walka z poprzedniego TakeOver była lepsza. Zaskoczyli z ponowną zmianą mistrzów. Po co? A Dash i Dawson są pierwszą ekipą z dwoma reignami na koncie. Ekipą, nie pojedynczymi osobami. W końcu Neville też miał pasy 2 razy.

Po walce: atak koksów. Śmieszne, że chcą się pokazać i zamiast mistrzów biorą na cel przegranych. Chociaż menago będą mieli dobrego. To jest jakiś start.

 

-Aries vs Nakamura- Poprzeczka była tak wysoko, że nie było opcji do niej dobić. Fajna walka, ale nie emocjonowałem się tym jak w przypadku Zayna. Nie wciągnęli na tyle. A Austin nadal stoi w tym samym punkcie. Na turn jeszcze chwilę poczekamy.

 

-Asuka vs Jax- Zaczynałem przysypiać. Nie leży mi ten gigant. Już z Bayley wyszło średnio, tu nie lepiej. Obyś nam, Asuko, jeszcze panowała.

 

Roode dogaduje się z Regalem. Czekam na te tapingi!

 

-Balor vs Joe- W większości typowy Steel Cage Match. Wyróżniła się wejściówka Balora, choć z ubogim malowaniem. No i głównie finisz. Klatka miała być po to, by nie uwalać Finna? Muscle Buster z drugiej liny i streak Demona złamany. Joe jest na szczycie i wydaje się nienaruszalny. Na jakiś czas.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  57
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznę od końca: najbardziej over tego dnia było AA i Tye. Dillinger zapracował, żeby dostać większą szansę - jakaś kilkuosobowa walka o tytuł, bo 1 na 1 raczej nie dostanie.

 

Co było najsłabsze podczas tego Takeover? Praca kamer i edytowanie - sporo akcji pokazanych ze złego ujęcia lub cięcia zrobione w najmniej odpowiednim momencie.

 

Almas vs Dillinger. Okropna wejściówka, połączona z muzyką o której można zapomnieć. Do tego finish wyglądał jak coś z rodem gimmicku Joeya Ryana - wybrano po prostu złe ujęcie. Jeden z słabszych debiutów, walka wyglądała miejscami na za bardzo zaplanowaną.

 

AA vs Revival. Mój główny zarzut - za szybkie tempo. Z jednej strony fajne niespodziewane tagi, z drugiej strony nie było czasu żeby się tym na cieszyć połączone z montażem, który nie nadążał za tym co działo się w ringu. Na plus niespodziewane zakończenie, nawet podwójnie.

 

Aries vs Nakamura. Austin dalej nijaki, po co był ten bandaż? Było kilka fajnych spotów i to na tyle. Prawdopodobnie miałem zbyt wygórowane oczekiwania.

 

Asuka vs Jax. Miłe zaskoczenie, spodziewałem się słabego pojedynku, a panie dały radę. Nia powoli się wyrabia albo to zasługa Asuki.

 

Balor vs Joe. Dziwne zakończenie, chyba, że Balor niedługo opuści żółtych, wtedy to ma sens.

 

Czy ja mam tylko takie zdanie, że Full Sail jest trochę za małe na Takeovery?

Just when they think they got the answers, I change the questions. Roddy Piper 1954 - 2015

  • Posty:  691
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  30.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Almas vs Dillinger Zdecydowanie jeden ze słabszych debiutów jakie mieliśmy okazje oglądać, chodzi oczywiście o debiut kogoś więcej w świecie wrestlingu. W wejściówce wyglądał jak brat No Way Jose, muzyczka mi się akurat podoba. W ringu jest baaardzo dobrze, ma wygląd ale entrance gear powinni mu zmienić. Ciekawe jaki będzie miał gimmick, ciężko co kolwiek teraz napisać.

 

Tye jest kochany, łatwy catchprase, solidny wrestler i dobry worker. Ciekawe czy w głównym rosterze się takie coś przyjmie.

 

Walka wyszła naprawdę dobrze, warto obejrzeć.

 

American Alpha vs Revival Najlepszy momenty to współpraca tag teamowa. Moment, gdzie cała czwórka znajduje się w ringu, lecą kontry by finalnie AA przeszło do podwójnego ankle locku jest chyba wizytówką tej walki. Belly to belly suplex z kontry? Miodzio. Śmiem twierdzić że to jedna z lepszych walk Revival jakie widziałem, kupili mnie po tym Takeover."

 

Nowi/starzy mistrzowie a to oznacza jedno, AA niedługo wyląduje w MR by zasilić dywizję Tagów.

 

Austin Aries vs Nakamura Nucenie theme songu Nakamury było piękne. Walka stała na bardzo wysokim poziomie, więcej nie oczekiwałem. Będzie się mówiło o Japońcu, ale to Aries pokazał się moim zdaniem z lepszej strony. Shinsuke cały czas wykonuje te same ruchy, powoli się to przejada. Charyzma bije od Shinsuke, ogląda się go fantastycznie, publika dodała swoje trzy grosze.

 

Asuka vs Nia Jax O dziwno walka bardziej mi się podobała niż Bayley vs Nia z Londynu choć oglądalem ją bez większego skupienia. W tym czasie leciał mecz numer 3 finałów NBA, ważna sprawa. <

A właśnie, kibice drużyny Cleveland Cavaliers przez całe play offy rozpraszają zawodników przy rzutach wolnych maskami zawodników z WWE. Dodatkowy smaczek tych finałów :twisted: > Bardzo dobre połaczenie stylu Japońskiego i potężnej siły grubaskii. Nie raziło po oczach, wręcz przeciwnie. Kolejny plus.

 

Balor vs Joe Wejściówki Finna zawsze robiły wrażenie. Mimo, że gość ma cigle ten sam body painting z lekkimi retuszami to wciąż wzbudza emocje swoim gimmickiem (o ile gimmickiem można wzbudzać emocje, nie wiem :lol: ). Dziwne zakończenie, wszyscy byliśmy pewni że steel cage jest po to aby Demon nie został przypięty a tak właśnie się stało. I dobrze. Kiedyś musi przegrać, porażka nic mu nie ujmuje tym bardziej że w każdej chwili może pojawić się o szczebel wyżej i tam poznamy jego wartość. Myślę, że zajdzie daleko a gadżety rozejdą się jak świeżutkie bułeczki.

 

Walka dobra, brakło spotu ze szczytu klatki. Dobrze, że to kończą. Kto następny dla Joe?

 

Podsumowanie Piekielnie dobre Takeover, nie było żadnego słabego momentu. Każda walka stała na wysokim poziomie, a publika udowodniła że nie ma lepszej publiki od tej z FSU podczas ,,gal specjalnych" w całym WWE - może poza RAW po WM i SummerSlam. Dali czadu! Można marudzić, że NXT TV nie jest tak samo dobre jak rok czy dwa lata temu, ale NXT PPV zawsze trzymają wysoki poziom.

 

Można chyba oficjalnie napisać, że Bobby Roode zawitł do NXT. Fajnie to pokazali, tak na spontanie, trzeba było mieć podzielność uwagi. Czy ruszy od razu po pas? Nie widzę innego kandydata. Shinsuke niedługo spieprzy z NXT a inni są za krótcy.

24571150556b9ddab2c677.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Tye Dillinger vs Andrade Cien Almas – Widziałem gdzieś w cieniu trailerów ten kapelusz i zacząłem się obawiać, że właśnie tak to będzie wyglądać. Teraz nie wiem, czy to moje czarnowidztwo przesłonilo właściwy produkt, czy ten produkt jest faktycznie słaby. I nie mówię tu o umiejętnościach ringowych, a o całej reszcie, otoczce. Let’s Go Tye, mówi chyba samo za siebie. Wstrzymam się jeszcze z opinią. Podkreśle, że Alberto Banderas też był kiepskim pomysłem, a potem stał się Del Rio i znamy resztę. A Dillinger tradycyjnie został wysłany jako świetne ringowe mięso armatnie. Dobrze się oglądało.

 

American Alpha vs Revival – Porównywałem ich już kiedyś do Steinersów, to teraz jeszcze Jordan zaczął biegać jak Dog Face Gremlin Rick Steiner :wink: Dwa świetne teamy, które kiedyś będą walczyć o pasy w głównym rosterze. Mi się podobało, choć pewnie większość pozostanie niewzruszona ze względu na brak fajerwerków. Trzymało się kupy. Revival raczej unikało zapasów z mistrzami, a jak już do nich dochodziło, to byli upokarzani. Stawiali na brutalną siłę, tak jak być powinno. Zaskoczyła mnie ich dominacja, jak i samo ich zwycięstwo. Przecież mistrzowie zostali tu zbesztani. Zwykle ktoś z nich był oklepywany, a drugi czekał na hot taga, żeby się odgryźć. Fakt faktem, Revival zaprezentowało się z lepszej strony, więc rozpaczać nie będę. Alpha była potrzebna do feudu z nowym teamem – nie mamy innych faceowych tagów? Zawiodłem się brakiem reakcji na Elleringa. C’mon NXT, myślałem, że jesteście kumaci. A nowy tag team zrobił na mnie lepsze pierwsze wrażenie niż ten debiut, ktory zapowiadali.

 

Austin Aries vs Shinsuke Nakamura – Już nucą jego theme song? Doda mu to kilka punktów w klasyfikacji potencjalnych mistrzów NXT – choć dla mnie to konieczny następny pretendent :wink: Walka przyjemna, dobra, ale daleko w tyle za Zayn vs Nakamura. Booking okraszony zdecydowanie zbyt małą ilością wiarygodnych near-falli, emocji też niewiele. Końcówka przyszła zwyczajnie, dupa nie skakała. Paradoksalnie Ariesowi taka porażka da pewnie więcej, bo on potrzebował takiej walki na dużej scenie, gdzie pokaże się wszystkim, jak jest dobry. Nakamura dalej jest Azjatyckim Zombie Michaelem Jacksonem. Za mało Strong Style’u dostałem, czuję niedosyt.

 

Nia Jax vs Asuka – Nie jestem zwolennikiem Jax, ale przyznam, że tym pojedynkiem zyskała przepustkę do głównego rosteru. Pokazała się z przyzwoitej strony na tle tej najlepszej, choć sam pojedynek był conajwyżej przeciętny. Zwyczajne to takie... tak jak ten cały feud.

 

Finn Balor vs Samoa Joe – Strasznie nieprzyjemnie mi się oglądało tę walkę. W kratkę można powiedzieć. Realizator pozostawil wiele do życzenia. Bo jak pół walki myślę, czy każdy Steel Cage Match tak źle się ogląda, to chyba coś musi być nie tak? Pojedynek trzymal poziom ich poprzednich starć, czyli jest spoko, ale jutro nie będę pamiętał nic.

 

Co mi się najbardziej podobało? To:

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tye Dillinger vs. Adrande "Cien" Almas - muzyka wejściowa i gimnick nie zachwycają... zobaczymy co z tego urodzą, ale na razie średnio mi się to podoba. Ringowo pokazali mnie więcej to, czego można było oczekiwać... tylko czy te Double Knee ma być finisherem Almasa? Słabo.Ocena: ** i 1/2*

 

The Revival vs. Almerican Alpha - chyba najlepsza dotychczas walka pierwszych w historii NXT TWO TIME championów. Chyba połapali się, że na główny roster czegoś brakuje. Dziwi mnie i nie cieszy przejęcie przez nich pasów, ale w sumie zaskoczenie jest. Who is you? Dokładnie, sam nie wiem, ale póki co wygląda to obiecująco skoro mają (nie byle jakiego, przynajmniej wg zapowiedzi Toma) managera. Ocena: ***

 

Austin Aries vs. Shinsuke Nakamura - tu dla odmiany jestem (lekko) zawiedziony. Liczyłem, że Aries i ten wielbiony Nakamura spiszą się trochę lepiej. W przeciwieństwie do walki z Zaynem tu nie widziałem tego "King of Strong Style"... miałem też nadzieję na heelową wygraną Ariesa i rewanż na kolejnym specjalu... no cóż...Ocena: *** i 3/4*

 

Nia Jax vs. Asuka - poczułem głód, chciałem nagle do toalety... boring. Do tego szybkie poskładanie = zakopanie Jax. Tym bardziej, że poległa drugi raz... niestety, ale to było słabe. Ocena: ** i 1/2*

 

Bobby it's kurwa Bobby! :D

 

Finn Balor vs. Samoa Joe - końcowy spot mocny, szkoda trochę przegranej Demona, ale cóż... to kiedyś musiało nastąpić. Balor jednakże nie był tu cipą, ale został mocno zabookowany (lecz nie przesadzili z tym). Ogólnie bardzo spoko walka, zabrakło trochę Bobby'ego na koniec, no ale... Ocena: *** i 3/4*

 

 

Średnia gali: 3,1

 

TOP 3 gali:

1. Nakamura vs. Aries (3,75*)

2. NXT Title Match (3,75*)

3. NXT Tag Title (3*)

 

Ranking Gal:

1. NXT TakeOver: The End of Beggining - 3,10

2. Extreme Rules 2016 - 2,83

3. PayBack 2016 - 2,66

4. WrestleMania 32 - 2,5

 

 

Ranking TakeOverów:

1. The end of Beggining 3,1

Edytowane przez TheVillain

  • Posty:  7
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.02.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cóż gala była na pewno gorsza od tej z Wrestlemania Week. Skończę może pierdolić i przejdę do rzeczy.

 

Tye Dillinger vs. Adrande "Cien" Almas - zacznę od wejściówki. Szczerze? Podobała mi się. Theme song bardzo fajnie mi się słucha ,nadal lepszy niż NOŁ ŁEJ HOSE (No Way Jose). Jednak ten gimmick nie ma prawa się udać na dłuższą metę ,gdyż La Sombra wygląda jak typowy meksykański alfons w tej białej koszuli. Na szczęście w theme song'u znajduje się słowo "La Sombra" więc jak przejdą do wersji Luchador a przejdą to tego fajnego theme song'u nie będzie trzeba zmieniać. Teraz przejdę do Dillinger'a. Epickie wejście ,epicka reakcja aż prosi się o coś więcej niż jobberka talentom z Indy. Przejdę teraz do walki. Pojedynek naprawdę dobry ,story niestety nie było a jakby było to kto wie czy nie było by wysokiej oceny. Najbardziej podobało mi się co La Sombra chciał wykonać Suicide Dive ale finalnie położył się na linach. Mały pokaz umiejętności luchadorskich jak i gimnostycznych też był. Finisher ujdzie ale lepiej by wyglądał jakiś Moonsault w jego wykonaniu czy coś podobnego do Phoenix Splash'a w wykonaniu Rollins'a. Ocena ***

 

Revival vs American Alpha © , NXT Tag Team Champioship Match - tutaj sytuacja wygląda dużo inaczej niż w poprzednim pojedynku. Walka bez wątpienia ta jedna z lepszych. Obaj pokazali ciekawy move set, fajne kontry/reverse. Na pewno zapamiętam najbardziej ten finisher , wyszedł bardzo dobrze. Dziwi mnie trochę zmiana mistrzów Tag Team. Rozumiem ,że Face'owie stracili pasy tylko dlatego aby jacyś napakowani samoańczycy ich zaatakowali. Nie powiem ,jednak ,że pokazali sięz dobrej strony. Tak jak u N!KO dziwi mnie brak reakcji na Ellering'a. Ocena **** i 1/4*

 

Shinsuke Nakamura vs Austin Aries - cóż pojedynek miał ambicje. Roczarowany na pewno nie jest ,lecz mogło być lepiej. Kilka ciekawych akcji wleciała min. Omega Driver na Apron'ie. Czy ten nie trafiony Suicide Dive. Aries na pewno pokazał się z dobrej strony ,nie było na co narzekać. Nakamura pokazał dużo mniej. Nie czułem tego Strong Style'u.... Ocena *** i 3/4*

 

Asuka (Kana)© vs Nia Jax ,NXT Women's Title Match - Wielkich tutaj oczekiwań nie miałem. Byłem zaskoczony ,ponieważ ta walka była dobra i przekroczyła moje oczekiwania. Obawiałem się ,że Nia nie poradzi sobie z Asuką ,jednak panie znowu dały nawet dobre show. Oczywiście to nie było to co Asuka vs Bayley , Bayley vs Sasha czy Sasha vs Becky. Trochę od tych wymienionych walk odstawała ,jednak nie była zła. Na początku powolne tempo ,jednak potem poziom się podkręcił i mieliśmy w miarę szybki wrestling. Taki klasyczny wrestling bym powiedział. Ocena *** i 3/4*

 

Samoa Joe © vs Finn Balor , NXT Title Steel Cage Match - przechodzimy do wisienki na torcie. Steel Cage Match w NXT! Co z tego ,że widzimy tą walkę po raz 4 czy tam 5. Ta walka według mnie była najlepszą ze wszystkich ,które między sobą odbyli. Była akcja , próbowali coś tam z spotami zrobić. W ogóle swoją drogą bardzo dziwne klatka. Końcówka wyszła bardzo dobrze a ten Musclebuster wyszedł genialnie... dzięki Bogu to już koniec tego długiego feudy ,który trwał hmmm.... PONAD 8 MIESIĘCY! Ocena ****

100053972856cb3982a4189.jpg


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tye Dillinger vs Andrade "Cien" Almas

Jeśli w pojedynku debiutuje mega gwiazda a publiczność dopinguje jobbera... wiedz, że coś się dzieje. Powtórzę to co pisałem już kiedyś... Perfect 10 to strzał w dziesiątkę i nie mogę zrozumieć jak taka energia w trakcie jego wejściówek może się nie udzielić.

Andrade zaś... mam podobne odczucia. Wejściówka i strój przy wejściówce kiepskie... w ringu luchador w gaciach choć parę ładnych akcji pokazał. W ringu nie zawiódł ale liczę na to, że popracują nad jego charakterem bo na razie był to bardziej No Way Jose niż kandydat do mistrzostwa NXT.

 

American Alpha vs The Revival

Bardzo dobry pojedynek. Myślałem, że ten w Dallas był świetny i już go nie przebiją ale jednak mnie zaskoczyli. Zmiana mistrzów zaskakująca ale nie przeszkadza mi, The Revival są świetni nie tylko w ringu ale także jako postacie więc na pewno możemy liczyć na dobry reign. Tylko czy zmiana mistrzów oznacza kolejny rozdział na kolejnym Takeover? Średnio mi się to widzi.

Parę Tag Teamów uciekło do MR więc NXT znów zaczyna się zbroić... TM-61, Samoańczycy, Ciampa i Gargano zaczynają coś znaczyć. W dywizji Tagów znów robi się ciasno i bardzo mnie to cieszy.

PS. Przyznaje się i jestem gotów na lincz... nie mam pojęcia kim jest Ellering.

 

Austin Aries vs Shinsuke Nakamura

To nie miało szansy by być tak dobre jak Nakamura vs Zayn ale mnie i tak się podobało. Austin musi do kolejnego Takeover być heelem... Full Sail chcą tego tak bardzo, ze chantują mu "You Suck" kiedy jeszcze jest facem :D. Ogółem zgadzam się z Niko, ten pojedynek może Austinowi tylko pomóc, nawet mimo porażki. Pokazał się z dobrej strony i stworzył Nakamurze problemy.

Czekam więc na heelowego Ariesa a także na title shota dla Shinsekaja.

PS. Corey Graves znów on point. Świetnie wyratował moment z Phillipsem nazywającym złe kolano Kinshasą.

 

Asuka vs Nia Jax

Pozytywne zaskoczenie. Przeskoczyły moje oczekiwania i uważam, że było to naprawdę dobre. Aśka nie mogła tego przegrać i fakt, szybko przejechała się po Nii ale w wiarygodny sposób bo gdyby ktoś mi wyjechał z dwoma takimi kopniakami w głowę to obudziłbym się w szpitalu :D. Fakt, nie świadczy za dobrze o Nii to, że przerypała drugiego title shota ale wydaje mi się, że jej wizerunek na tym nie ucierpi.

 

Samoa Joe vs Finn Balor

Więc jednak... Demon rozdziewiczony. Trochę dziwna decyzja ale z całą pewnością nie zła bo promuje Joe na dominującego mistrza. Świetna końcówka, klatkę też wykorzystali... mi się podobało. Chyba najlepszy pojedynek z całej trylogii.

 

Bardzo dobre Takeover choć nie tak dobre jak to z Dallas. Kolejny jest Brooklyn i jestem naprawdę ciekaw czy druga edycja Takeover z Nowego Jorku podtrzyma poziom poprzedniczki.


  • Posty:  4 031
  • Reputacja:   1 341
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Kolejny "nowy" uwala Tye'a. Ten motyw powoli staje się niemal tradycją, co mnie denerwuje z uwagi na potencjał jaki ma Perfect 10. Gość jest dobry w ringu, ma jakiś gimmick, a publika łyka to w 100%. Niestety ktoś wpadł na pomysł by witał nowych w ringu i tak to się kończy. Czekam, aż dostanie jakąś większą szansę. Co do debiutu Almasa wiele na razie nie można powiedzieć. W ringu pokazał parę fajnych akcji, ale to w zasadzie na ten moment tyle. Crews miał nawet pod tym względem lepsze wejście do żółtych, a to nie wróży nic wielkiego. Sama walka w sam raz na opener, można rzucić okiem, a po kilku dniach całkowicie każdy o niej zapomni.

 

Byłem absolutnie pewny wygranej AA i mocno zdziwiłem się rezultatem - niestety na minus. Jak chcieli by Revival zdobyło pasy po raz kolejny to mogli chociaż poczekać jeszcze jakiś czas. Jordan i Gable mieli pasy, ale w sumie z ich title run'u nic nie zapamiętamy oprócz walki z Dallas. Szkoda, że tak szybko musieli je stracić. Pojedynek był bardzo dobry, jak dla mnie najlepszy na całej gali, ale z wyniku się nie cieszę, choć lubię mistrzowski team. Atak po walce mocno mnie zdziwił, choć domyślałem się, że "coś" się stanie, bo za długo pokazywali przegranych w ringu. Jak na razie ciężko coś więcej powiedzieć o tych dwóch "miśkach", którzy zaatakowali AA.

 

Nakamura vs. Aries było dobre, ale absolutnie nie zbliżyli się do starcia Nakamury na poprzednim Takeover. Na plus na pewno publika, która dała z siebie wszystko i pomogła w odbiorze tej walki. Sam pojedynek ok, Aries całkiem mocny rozpisany, ale niestety to był gwóźdź do jego trumny jeśli chodzi o zwycięstwo. Poszedłbym tutaj krok dalej niż WWE i dał AA wygrać kantem nad Nakamurą, bo ewidentnie na razie nie chcą podkładać czysto Japończyka. Taka wygrana dałaby i tak dużo Aries'owi, mógłby w heelowy sposób się nią chwalić co doprowadziło by do kolejnej walki na następnym Takeover. Dodatkowo fajnie, że publika wzięła się za nucenie theme songu Nakamury, czekam na taki sam motyw na następnym Takeover przy większej liczbie ludzi :wink:

 

Znowu ktoś tam nie pomyślał i puścili kobiety po dwóch bardzo fajnych starciach. Po raz kolejny było widać dysproporcje, choć i tak w Dallas było znacznie lepiej jeśli chodzi o panie. Jax do pewnego momentu da się oglądać, jak na tapingach rzuca swoimi rywalkami i dominuje, ale w każdym tego typu starciu jak na razie jest zielona. Bayley w Londynie ciągnęła ją za uszy, tu było podobnie, choć walka wypadła słabo. Ciężko było mi się wkręcić w ten pojedynek, nie było większych emocji, a końcówkę praktycznie przespałem. Wynik do przewidzenia, Jax odliczona, więc jej dziękujemy. W Brooklynie proszę o Asuka vs. Bayley II i wszyscy będą zadowoleni, a panie po raz kolejny skradną show.

 

Roooooodeeeee - czekamy :D

 

Main Event oglądało mi się średnio, bo po prostu starcia tej dwójki mnie już nudzą. Nie są już w stanie mnie niczym zaskoczyć i porwać w ringu. Wydawało się, że klatka ma tu uchronić Balora od pinu, ale nie było o tym mowy. Joe wygląda teraz na absolutnego kozaka i jest kimś takim jakim powinien być każdy heel by go nie lubić. Balor w NXT już nie ma nic do roboty, więc chyba czas na awans do głównego rosteru. Kto teraz dla mistrza? Sam jest ciekawy dlatego czekam na tapingi :D

...


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak słabego Takeovera to ja nie pamiętam. Zdecydowanie najsłabsza gala ze wszystkich do tej pory.

 

Perfect 10 vs 100 (Cien=100 z hiszpańskiego dla mało kumatych)

Na początku myślałem że wchodzi następca Godfathera. Nie widzę za grosz potencjału w Andrade. No Way Jose jest dla mnie lepszym materiał na solowego wrestlera. Przykro się patrzy jak Dillinger znowu jobbuje. WWE ma ulubieńca publiki na tacy. Jak oni nie wykorzystają jego potencjału to zacznę wątpić w NXT.

 

The Revival vs American Alpha

C'mon na co oni znowu dają im pasy? Nie lubię Dasha i Dawsona. Dla mnie są...po prostu są i nie widzę w nich niczego interesującego. Już Blake & Murphy jako mistrzowie byli lepsi od tej dwójki. AA zostali potraktowani jak śmiecie skoro dostają feud z jakimiś parówami. Akurat nowy team wygląda fajnie ale do cholery to nie jest materiał na American Alpha.

 

Shinsuke Nakamura vs Austin Aries

Wejściówki świetne, reakcja publiki świetna, reszta...who cares...

Prawdopodobnie wynika to z mojej niechęci do Austina Ariesa ale walka mnie kompletnie nie kupiła. Lubię AA za mikrofonem ale jestem wyznawcą religii Kevina Nasha i nie kupuję go jako groźnego wrestlera. Zresztą pomijając moją niechęć do AA, tak liczba nearfalli była zbyt mała żeby się w to wkręcić. Shinsuke jak to Shinsuke. Produkt gotowy do wysłania do głównego rosteru. Publika już bardziej go nie kupi.

 

Asuka vs Nia Jax

Nia Jax nie jest taka zła. To w sumie tyle. Czekam na lepszego rywala dla Asuki.

 

Samoa Joe vs Finn Balor

Od samego początku nie podoba mi się ten feud, nie jestem fanem Joe, a Balor mnie zwyczajnie wkurwia. Czy może być gorsze połączenie? Jak widziałem gdy Joe na początku walki spiernicza do drzwi to miałem ochotę wyjebać laptopa przez okno. Na całe szczęście później był sprzedawany tak jak powinien być. Końcowy spot niezwykle przyjemny.

 

To nie jest tak że hejtuję WWE czy NXT ale dla mnie ta gala była bardzo słaba. Już sama karta mi się nie podobała. Tylko Aries vs Nakamura sprawiło że czekałem na galę.

Extreme Rules czy Payback podobały mi się o wiele bardziej od tej gali NXT. Na całe szczęście Balor prawdopodobnie zakończył swój run w NXT. Z jednej strony fajnie, bo nie będę musiał go oglądać w "rozwojówce", ale wcale nie czekam na jego debiut w Main Rosterze.

EDIT: Zapomniałem dodać najważniejszego. Każda walka trzymała poziom. Problemem jest wszystko poza wyczynami ringowymi.

Edytowane przez MSMic
NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • KyRenLo
      Royce Keys (To wymyślili, o ile tak rzeczywiście będzie) gotowy do akcji. Zobaczymy co pokaże w WWE. Bezpiecznie podchodzę do tego transferu. Nie zamierzam go skreślać na starcie. Skoro WWE było na takiego tak zainteresowane, to widać coś w nim zobaczyli. Ciekawe, czy to nie jakiś rekordzista. Zawodnik odszedł z jednej fedki do drugiej szybciutko został zwolniony, po czym natychmiastowo wrócił do poprzedniej fedki.
    • IIL
      Znalezione na yt:    
    • IIL
      Znalezione na yt:    
    • KyRenLo
      Lecimy dalej. Drew wychodzący jako mistrz plus jego prawdopodobny rywal: No cóż, już na temat tej walki się wypowiadałem. Dla mnie fakt, że ten program najprawdopodobniej będzie ciągnięty, aż do WM, gdzie dostaniemy ponownie takie zestawienie nie napawa zbytnim optymizmem. Niby spoko, że Drew wyjdzie na WrestleManię jako mistrz i akurat z tego się cieszę, ale mam nadzieję, że ostatecznie ktoś zostanie dodany do tej walki typu: Fatu, czy chociażby Orton.
    • MissApril
×
×
  • Dodaj nową pozycję...