Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  238
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wynik znałem, ale mimo wszystko liczyłem na lepszy pojedynek. Zdecydowanie za długie przestoje i to mnie denerwuje w walkach Zayna (choć bardzo go lubię). Jego przesadzone aktorsko leżenie zabija we mnie emocje. Jeśli w Dallas ma dojść do jego ostatniej walki w NXT to liczę na więcej fajerwerków, a mniej aktorstwa.

 

Oj muszę się z Tobą zupełnie nie zgodzić - stricte co do tej walki. Prawda jest taka że walczyli grubo ponad pół godziny (może i 40 min). Co więcej, historia ich rywalizacji jest taka że mieli już kilka prób wywalczenia jakiejkolwiek decyzji i ani razu im to nie wychodziło, więc fakt że pierwszy fall padł tak późno jest absolutnie logiczny (co przekłada się na ogół długości walki). Wracając do czasu trwania walki, tak długa walka zawsze składa głównie z interwałów - dużo szarpania tempa, jeszcze więcej restholdów (by nabrać sił na kolejne zrywy), repeat. Nie można było tego wzbogacić o więcej movesów ponieważ: a) utonęły by jeden przy drugim; b) budowali feud na czymś odwrotnym (czymś bardziej fizycznym aniżeli efektownym). W każdym razie tak myślę. Aktorstwo Zayna jest zrozumiałe IMO - stosunkowo niedawno wrócił po kontuzji a także stał naprzeciw stiffowemu Joe który jest w znacznie lepszej "kondycji" (w cudzysłowie, bo w końcu to story), więc mocny selling Zayna jest akceptowalny. W krótszej czasowo walce nie musiałby tak DiCapriować, poza tym sprzedajemy raz jeszcze tego samego contendera więc należy sprawić by wyglądał mocniej niż za poprzednim title matchem.

 

Moim zdaniem walka perfekcyjna nie była (brakowało mi momentów kiedy publika oglądała na stojąco), ale całkiem niewiele jej do tego brakowało.

 

Dobra, walka długa więc muszą być te przestoje. Ale w ostatnich walkach Samiego w NXT przeważnie za dużo leży. Może po prostu mnie drażni to przesadne aktorstwo. Nie mówię, że tak nie powinno być. Na Smackdown z tego co dzisiaj widziałem to już było lepiej. Ale to był Tag Team match.


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wynik znałem, ale mimo wszystko liczyłem na lepszy pojedynek. Zdecydowanie za długie przestoje i to mnie denerwuje w walkach Zayna (choć bardzo go lubię). Jego przesadzone aktorsko leżenie zabija we mnie emocje. Jeśli w Dallas ma dojść do jego ostatniej walki w NXT to liczę na więcej fajerwerków, a mniej aktorstwa.

 

Oj muszę się z Tobą zupełnie nie zgodzić - stricte co do tej walki. Prawda jest taka że walczyli grubo ponad pół godziny (może i 40 min). Co więcej, historia ich rywalizacji jest taka że mieli już kilka prób wywalczenia jakiejkolwiek decyzji i ani razu im to nie wychodziło, więc fakt że pierwszy fall padł tak późno jest absolutnie logiczny (co przekłada się na ogół długości walki). Wracając do czasu trwania walki, tak długa walka zawsze składa głównie z interwałów - dużo szarpania tempa, jeszcze więcej restholdów (by nabrać sił na kolejne zrywy), repeat. Nie można było tego wzbogacić o więcej movesów ponieważ: a) utonęły by jeden przy drugim; b) budowali feud na czymś odwrotnym (czymś bardziej fizycznym aniżeli efektownym). W każdym razie tak myślę. Aktorstwo Zayna jest zrozumiałe IMO - stosunkowo niedawno wrócił po kontuzji a także stał naprzeciw stiffowemu Joe który jest w znacznie lepszej "kondycji" (w cudzysłowie, bo w końcu to story), więc mocny selling Zayna jest akceptowalny. W krótszej czasowo walce nie musiałby tak DiCapriować, poza tym sprzedajemy raz jeszcze tego samego contendera więc należy sprawić by wyglądał mocniej niż za poprzednim title matchem.

 

Moim zdaniem walka perfekcyjna nie była (brakowało mi momentów kiedy publika oglądała na stojąco), ale całkiem niewiele jej do tego brakowało.

 

Dobra, walka długa więc muszą być te przestoje. Ale w ostatnich walkach Samiego w NXT przeważnie za dużo leży. Może po prostu mnie drażni to przesadne aktorstwo. Nie mówię, że tak nie powinno być. Na Smackdown z tego co dzisiaj widziałem to już było lepiej. Ale to był Tag Team match.

 

Sami za dużo leży? Hmm SD nie oglądałem ale w ciemno stawiam że w tym tag matchu głównie stał w narożniku - wg mnie to jasny sygnał od Dabju - oszczędzamy Cię, jesteś potrzebny na WM, szczególnie że stosunkowo niedawno miałeś kontuzję. Jak widać Zayn jest w tym aktorzeniu bardzo dobry skoro tak często dają mu okazje do tego, i oszczędzają jego zdrowie każąc mu głównie leżeć w ringu. Można to lubić albo nie, no cóż, widać że już się ustosunkowałeś do jego DiCaprio :wink:


  • Posty:  238
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wynik znałem, ale mimo wszystko liczyłem na lepszy pojedynek. Zdecydowanie za długie przestoje i to mnie denerwuje w walkach Zayna (choć bardzo go lubię). Jego przesadzone aktorsko leżenie zabija we mnie emocje. Jeśli w Dallas ma dojść do jego ostatniej walki w NXT to liczę na więcej fajerwerków, a mniej aktorstwa.

 

Oj muszę się z Tobą zupełnie nie zgodzić - stricte co do tej walki. Prawda jest taka że walczyli grubo ponad pół godziny (może i 40 min). Co więcej, historia ich rywalizacji jest taka że mieli już kilka prób wywalczenia jakiejkolwiek decyzji i ani razu im to nie wychodziło, więc fakt że pierwszy fall padł tak późno jest absolutnie logiczny (co przekłada się na ogół długości walki). Wracając do czasu trwania walki, tak długa walka zawsze składa głównie z interwałów - dużo szarpania tempa, jeszcze więcej restholdów (by nabrać sił na kolejne zrywy), repeat. Nie można było tego wzbogacić o więcej movesów ponieważ: a) utonęły by jeden przy drugim; b) budowali feud na czymś odwrotnym (czymś bardziej fizycznym aniżeli efektownym). W każdym razie tak myślę. Aktorstwo Zayna jest zrozumiałe IMO - stosunkowo niedawno wrócił po kontuzji a także stał naprzeciw stiffowemu Joe który jest w znacznie lepszej "kondycji" (w cudzysłowie, bo w końcu to story), więc mocny selling Zayna jest akceptowalny. W krótszej czasowo walce nie musiałby tak DiCapriować, poza tym sprzedajemy raz jeszcze tego samego contendera więc należy sprawić by wyglądał mocniej niż za poprzednim title matchem.

 

Moim zdaniem walka perfekcyjna nie była (brakowało mi momentów kiedy publika oglądała na stojąco), ale całkiem niewiele jej do tego brakowało.

 

Dobra, walka długa więc muszą być te przestoje. Ale w ostatnich walkach Samiego w NXT przeważnie za dużo leży. Może po prostu mnie drażni to przesadne aktorstwo. Nie mówię, że tak nie powinno być. Na Smackdown z tego co dzisiaj widziałem to już było lepiej. Ale to był Tag Team match.

 

Sami za dużo leży? Hmm SD nie oglądałem ale w ciemno stawiam że w tym tag matchu głównie stał w narożniku - wg mnie to jasny sygnał od Dabju - oszczędzamy Cię, jesteś potrzebny na WM, szczególnie że stosunkowo niedawno miałeś kontuzję. Jak widać Zayn jest w tym aktorzeniu bardzo dobry skoro tak często dają mu okazje do tego, i oszczędzają jego zdrowie każąc mu głównie leżeć w ringu. Można to lubić albo nie, no cóż, widać że już się ustosunkowałeś do jego DiCaprio :wink:

 

Według mnie jest trochę przesadzone, aczkolwiek ten dzisiejszy motyw z upadaniem po chopach i upartym wstawaniu był dobry :)


  • Posty:  1 226
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak dobrze zabookowanego 2 out of 3 falls matchu w WWE nie pamiętam. Wreszcie każde przypięcie potraktowali jak należy. Płakać mi się chce jak przypomnę sobie Iron Match z Ceną z Ortonem gdzie łącznie było 11 przypięć. W sumie jedno co 5,5 minuty, po tamtej walce żadna ich akcja kończąca nie powinna być wiarygodna. A tutaj pierwszy fall po 22 minutach, drugi w 31 a walka zakończyła się po 41 minutach także dostali maksymalną ilość czasu i dobrze ją wykorzystali.

 

Główna wada, wszyscy wiedzieli jak się tej pojedynek skończy. Sami jest już na stałe w głównym rosterze, więc tej przegranej nie szkoda. Balor powinien wygrać z Joe w Dallas i jednocześnie przejść heel turn.


  • Posty:  64
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pojedynek długi, pierwszy fall po pół godziny, tak parę razy postanowiłam zajrzeć na społecznościówki (dłużyzna), jednak większych zastrzeżeń nie mam. Cóż, Sami chyba nie spełni marzenia o byciu dwukrotnym mistrzem NXT. Chociaż jeśli ściągnęli Neville'a...

96371963556eed45236468.jpg


  • Posty:  691
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  30.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Też zauważyłem, że gdy Sami walczy z kimś lepszym to zwyczajnie jest obijany i coraz bardziej mnie to denerwuje. Okej, musieli podbudować Joe, ale dobrze by było gdyby Sami był częściej w ofensywie.

 

Sama walka baardzo dobra. Największy minus to to, ze znałem wynik przez co kompletnie się nie emocjonowałem. Były dobre spoty, budowanie napięcia, czas, no i zakończenie historii. Długi, dobry feud zwieńczony bardzo dobrą walką. Poodejrzewam, że podobne opinie będę miał po WM (Y2AJ). Przestoje musiały być, przecież walczyli prawie 40minut! Wszystko przełożyło się na kawał dobrego wrestlingu.

 

Sami idzie na Nakmurę, gdzie po prostu utoruje drogę Japońcowi a sam się pożegna z NXT. Liczę na pokaz wrestlingu. Joe raczej nie sięgnie po pas. Jeśli WWE chce już wprowadząć Balora na RAW to tak, Joe wygra. Jeśli nie to Fin obroni pas i tak naprawdę po Takeover będziemy znać przyszłość Balora.

 

PS: Vince twierdzi, że jest zawiedziony nXT albo ich rosterem (już nie wiem dokłądnie) i że ma pretensje do tego brandu. No cóż, jakoś mnie to nie dziwi :lol: :lol: :lol:

24571150556b9ddab2c677.jpg


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

PS: Vince twierdzi, że jest zawiedziony nXT albo ich rosterem (już nie wiem dokłądnie) i że ma pretensje do tego brandu. No cóż, jakoś mnie to nie dziwi :lol: :lol: :lol:

 

To tylko news. Gdyby Vince tak sądził to by rozjebal NXT, a tego nie robi. Ludzie nie każdy news (zwłaszcza Meltzera) jest prawdziwy.

 

**** i 3/4!!! (Co za walka! ! Jeden z najlepszych pojedynków w historii NXT, który przez 40 minut stał na rewelacyjnym poziomie. Świetna technika, znakomicie opowiedziana historia oraz budowanie emocji. Samoa Joe po odejściu z TNA, gdzie to pod koniec swojej przygody już ledwo zipiał w NXT się obudził i to jego kolejna znakomita walka. Sami Zayn idzie do głównego rosteru więc wygrana nie miałaby sensu. This is Awesome)

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  643
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja przewijałem połowe walki i stwierdzam że straciłem czas. Fajny motyw z walką na cały odcinek i genialne było to że w końcu pierwsze 2 falle nie były w 5 minut. Ale fakt że znałem wynik i że walka była powolna sprawił że czekałem na divas tag team match którego nie było xD.

"Nie mam czasu na spodnie"

~Johnny Mundo 2017

13924869559388e42a4721.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jedna, dłuuuuga walka... Sorry, spece. Jak bardzo gości lubię, tak nie mogę powiedzieć, że to było dobre. Pół godziny za długo. Rozumiem, że mogą się parę minut rozkręcać, ale tutaj można było wywalić połowę walki i nic byśmy nie stracili, bo... nic się nie działo. Publika też nie szalała - nie bez powodu. Tak naprawdę fajna była tylko dominacja Joe pod koniec, gdzie to odliczanie do 10 co chwilę nawet mi nie przeszkadzało, bo ładnie promowało pretendenta na przekozaka. I ta seria submissionów. I samo zaduszenie na końcu.

 

Można chwalić motyw, że było tyle remisów, są niemal równi, więc walka musiała być długa. I to, że falle padają tak późno. Rozumiem, fajnie. Ale nie zmienia to faktu, że było nudno.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  1 400
  • Reputacja:   37
  • Dołączył:  25.04.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Nie oglądam tygodniówek NXT, ale jakoś tak postanowiłem wczorajszą obejrzeć.

 

Goddamn, nie mogłem lepiej trafić :D

 

Trochę dziwił mnie fakt, że cały odcinek oparto na jednym pojedynku (plus promo Regala na początku), ale za to na JAKIM pojedynku!

 

Faktycznie, walka długo się rozkręcała, ale dzięki temu pierwsze dwa falle nie padły po pięciu minutach, jak to zwykle bywa w 2 Out of 3 Falls Matchach w WWE. Cały przebieg walki, psychologia ringowa itp. bardzo przypominały mi podobne pojedynki, które widziałem na przestrzeni poprzedniego roku w New Japan.

 

Przewidywalność wyniku nie przeszkodziła mi tak bardzo w cieszeniu się walką. Jedynym minusem była dla mnie jednak długość. O 5-10 minut mogli ten pojedynek skrócić.

 

Poza tym, dla mnie bomba i śmiem twierdzić, że Nakamura vs. Zayn na Takeover: Dallas będzie jeszcze lepsze, a styl pojedynku bardzo podobny, czyli właśnie "japoński" :) Dla tej walki: **** i 1/2. Kandydat do Match of the Year w WWE, a w samym NXT - faworyt.

Edytowane przez Michcio

Redaktor Roku 2015

One Half of Wrestling Polska User of the Year Tag Team Champions 2017 :)


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Swoją drogą dawno chyba nie było walki, która wywołałaby aż tak skrajne opinie - dla jednych nuda, dla innych perełka, podział niemal równy. To też siła tego starcia: pobudza do dyskusji...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Shinsuke Nakamura oficjalnie zapowiedziany na tygodniówce. W sumie, gdybym był trochę laikiem w temacie i gościa nie znał, to bym w ogóle się nie nakręcił po tym promie, ani po reakcji ludzi. Może oni też nie do końca wiedzieli, kim jest ten nowy Hideo Itami?

 

Po segmencie jaki Deonna dostała przed walką, byłem skłonny uwierzyć w jej zwycięstwo. W końcu kiedyś coś musi dziewczyna wygrać i wkroczyć na właściwą ścieżkę w NXT. Emma mogłaby ją szybko wypromować, a na takim zwycięstwie nie zyskała nic.

 

Podobnie zresztą ma się sprawa Ciampy. Tylko ten niby wygrywa, ale takie pojedynki, które nikogo nie rajcują. Niby go promują, ale żadnego rozwoju postaci nie widać. On też potrzebuje większego triumfu, bo wyczuwam, że stoi w miejscu. Jest jak Ci lokalni jobberzy, tylko wygrywa i wejście mu pokazują w TV. Poziom zainteresowania podobny. Najwyższy czas na jakieś TakeOver dla niego.

 

Bayley vs Asuka w Dallas. Karta nabiera kolorków. Może być takim TakeOver, jakie oglądaliśmy kiedyś - bo umówmy się, że ostatnie były słabiutkie. Jestem ciekaw, jak to rozegrają. Może zmiana i przerzucenie Bayley do głównego rosteru po WrestleManii?

 

Niby zaplecze - więc unikam przesadnego entuzjazmu - ale Aries wypadł świetnie.

 

American Alpha pretendentami, co tylko ubarwia mi jeszcze bardziej Dallas - Vaudevillains też tam pewnie się znajdą z Hype Bros, ale to olewam :wink: Zapaśnicy będą poważnym zagrożeniem dla mistrzów. Revival to też projekt, który podoba się w WWE tak bardzo, że wycieczka do głównego rosteru może ich czekać wcześniej, niż się spodziewamy/spodziewają.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nakamura vs Zayn. Aries vs Corbin. American Alpha vs Revival. Bayley vs Asuka. Samoa Joe vs Finn Balor. Goddammit, potężna karta na Takeover się szykuje.

 

Strasznie po macoszemu podeszli do przestawienia Nakamury - jakieś takie płytkie to video. No cóż, Holy Shit padły więc no big deal.

 

Diana Ferrari ... Deonna? Jakkolwiek jej nie nazwać, tak widać że chcieliby z nią coś zrobić - właściwie przeszła już wszystkie jobberskie upokorzenia i jest gotowa na wielkie zwycięstwo (czy to nad Emmą jeśli ma pozostać fejsówą, czy nad Asuką jeśli chcielibyśmy mocno wystrzelić jej ew. heel turn). Pytanie czy ona jest tam pod kontraktem czy na gościnnych występach jak Blue Pants? Od tego wszystko zależy. Sama walka była raczej mało produktywna, ot poznaliśmy comeback Deonny.

 

Z Ciampą sprawa ma się podobna - gościnne występy czy kontrakt? Jeśli gościnne występy to nie ma co się dziwić że pokazują gościa tak jakby bali się wrzucić trzeci bieg.

 

A Sorenson to nie ten gość którego połamali w TNA i nigdy nie miał wejść do ringu? Nie mogłem jakoś gościa do końca skojarzyć.

 

Dostaliśmy pierwsze motywy pod publiczną egzekucję Evy Marie przez Asukę - to jest starcie z potencjałem. Asuka w końcu dostała title shota - jak dla mnie Bayley może już zrzucić pas, i powędrować wyżej - jeśli Sasha wygra pas na WM to moglibyśmy dostać małą powtórkę ich sławetnego story z końcówki lata.

 

Niby zaplecze - więc unikam przesadnego entuzjazmu - ale Aries wypadł świetnie.

No wiesz, Ariesa też traktujesz tą swoją zasadą? :wink: Wszyscy wiemy jak dobrym mówcą jest i że on dałby tak dobre promo w każdej sytuacji, nie tylko na zapleczu :wink:

 

American Alpha wygrali N1C - świetnie. Po prostu świetnie. Teraz trzeba się zastanowić jak to wszystko poukładać do kupy, bo to jest bardziej skomplikowane niż się wydaje, co więcej trzeba jeszcze wziąć pod uwagę rzeczy które mogą się wydarzyć w walce o pas singlowy.

Zacznijmy od tego że lepszy interes jest w obronie pasa przez Balora przechodzącego turn przy pomocy Gallowsa i Andersona, którzy fejsami być nie mogą. Samoa Joe zostałby trochę wydymany ale obeszłoby się bez powrotu na jasną stronę mocy bo tuż po WM, Joe powędrowałby do głównego rosteru ciągle jako heel (fake'owy double turn match? na tą chwilę nie mam lepszego określenia). Jak to się ma do tag teamów? Ano tak, że Anderson i Gallows pewnie zakręcą się wokół tytułów bardzo szybko - wypadałoby aby mierzyli się z fejsami. Czyli American Alpha powinni wygrać. Taki obrót sprawy mocno utrudniłby życie Revival, bo ci poza ring skillem za wiele do zaoferowania nie mają - w głównym rosterze byliby zbyt szarzy, w NXT byliby czymś na kształt BullFita do Kevina Owensa - jet dysproporcja (ktoś powie że kryję swoich z New Japan ... no cóż, mogę :wink: ). Niby można to wszystko wyrzucić do kosza, dając pas Joe i wrzucając Balor Club do głównego rosteru od razu, ale jakoś nie chce mi się wierzyć że Gun&Gallows pójdą śladem AJ'a i również ominą NXT. Są tu scenariusze, można kombinować. Pytanie jaką drogę wybierze Trajpl.


  • Posty:  691
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  30.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Może oni też nie do końca wiedzieli, kim jest ten nowy Hideo Itami?

 

Przecież reakcja była bardzo dobra. Doskonale wiedzieli kim on jest. Czy nowy Hideo Itami? Hideo to gość w gaciach. Zero gry aktorskiej, zero mica. Tutaj jest nieco inaczej. Shinsuke ma charyzmę, jest bardzo barwną postacią no i wyduka nieco więcej niż Itami. Ale cholera, to nie jest zawodnik dla WWE. Żaden Japoniec nie jest kimś wyczekiwanym w amerykańskim wrestlingu. Zapewne walka z Samim, sama wejściówka będzie czymś ,,wow", ale przejdzie to po chwili i znów się przekonamy, że żaden Japoniec nie ma szans aby odnieść skuckes, bo jak nie Nakamura to kto? Liczę na szybki powró do New Japana, będzie go tam brakowało oj będzie.

24571150556b9ddab2c677.jpg


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Do czego to doszło, że żeby poczuć iż jest to najważniejszy okres w roku dla WWE, to trzeba obejrzeć NXT ;) Dobrze, że na tej tygodniówce właściwie rozwiązała się sprawa co do karty, która tak jak wspomniał Jack Doomsday wygląda wybornie i zapowiada świetne TakeOver. W sumie teraz nie dziwię się Vince'owi jeżeli rzeczywiście ma konflikt z Triple H'em o NXT. Z jednej strony jest to rozwojówka, a z drugiej mógłbym się pokusić nawet o stwierdzenie, że TakeOver może wyjść zdecydowanie lepiej niż WMka.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • Kaczy316
      Zastanawiam się w sumie kiedy to zrobią, bo 1-2 sierpnia SummerSlam, a 6 Września Money In The Bank, wychodzi na to, że gala albo będzie 2 tygodnie po SummerSlam i 3 przed Money In The Bank albo na odwrót 3 tygodnie po SummerSlam i 2 przed Money In The Bank, w takim czy innym wypadku będziemy mieli 3 PLE w dość krótkim odstępie czasu, nie wiem czy to pozytywnie wpłynie na jakość, chociaż czasem się zdarzało, że WWE potrafiło lepiej budować gale w krótszym odstępie czasu niż w tym dłuższym, więc
    • KyRenLo
      WWE i gala w Walii:  Na stadionie? Interesujący wybór. Termin też dosyć ciekawy. Jak to zawsze w takich ploteczkach czas wszystko wyjaśni.
    • MattDevitto
      Myślę, że Andrade mógłby rzucić mu wyzwanie
    • KyRenLo
      Royce Keys (To wymyślili, o ile tak rzeczywiście będzie) gotowy do akcji. Zobaczymy co pokaże w WWE. Bezpiecznie podchodzę do tego transferu. Nie zamierzam go skreślać na starcie. Skoro WWE było tak zainteresowane, to widać coś w nim zobaczyli. Ciekawe, czy to nie jakiś rekordzista. Zawodnik odszedł z jednej fedki do drugiej szybciutko został zwolniony, po czym natychmiastowo wrócił do poprzedniej fedki.
    • IIL
      Znalezione na yt:    
×
×
  • Dodaj nową pozycję...