Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 396
  • Reputacja:   351
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Ladder Match o NXT Title ma taki skład węgla i papy, że nie widzę innej możliwości niż drugi title reign dla Saintsa. Chyba, że WWE tak bardzo tęskni za Obą, że da tytuł jego kopii, czyli Carverowi. :D 

Sam się sobie dziwię, ale wciąż czekam na rozłam w duo Sol Ruca - Zaria. Liczę, że ta druga przejdzie heel turn i stanie się monster heelem, bo zadatki ma, a Jordynne Grace już w głównym rosterze, i to nadal jako face. :/

Jeszcze chwila o paniach. Nie można było dodać Tatum Paxley do tej walki o NXT North American Title? :co:  Trwa też sobie ten feud Parker z Monroe. Szacunek dla Blake, że lubi "Milczenie owiec". ;)  Nie było na tej tygodniówce Jacy Jayne i Sol. Czyżby były już w Arabii i czekały na Royal Rumble?

Znów o panach. W nowym rozdaniu NXT mocno zyskuje Vanity Project. Jak dotąd mnie nie sobą nie porwali, czekamy dalej... Na koniec... Będzie srogie XD, jak Ethana Page' a z North American Title zluzuje nudny jak flaki z olejem Myles Borne. 

 

Edytowane przez Bastian

Cena.jpg


  • Posty:  122
  • Reputacja:   139
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Wreszcie moment żeby nadrobic NXT...and oh boy :D

 

DS Vs OTM - przyzwoite starcie, szału nie ma ale coraz bardziej wydaje mi się że OTM ma potencjał. Mają wyraźny charakter, który potrafią sprzedać i wyglądają w nim wiarygodnie. O ile nie mają jeszcze miejsca dla siebie jak DarkState, to prezentują się lepiej i mam nadzieję że przejmą pasy od DarkState niedługo. Krok po kroku i może będzie sensowny Tag w głównym rosterze :)

RAAAAAAAAWR! Dziękuję, NXT - w moich osobistych rankingach, kobieta #1 w NXT, Nikkita Lyons wraca na antenę. Wybaczcie jeśli moja ocena będzie zawyżona, ale wydaje mi się że pokazała się bardzo dobrze i cały match wyszedł przyzwoicie. Przyjmę krytykę swojej opinii na ten temat i nie będę ukrywał stronniczości. Mam nadzieję że to powrót na stałe a nie jeden match. Jak pisałem ostatnio - mam nadzieję że to jest początek podróży Jaidy po pas kobiet bo z tych zawodniczek które zostały, chyba tylko ona i Lola mają pozycję żeby odebrać pas Jane zanim ta pójdzie do głównego rosteru. I jak najbardziej, pas kobiet NXT wyglądał by idealnie wokół bioder Miss Parker. Jedno zastrzeżenie - zdecydowanie wolał Hip-notic jako jej finisher. Ten nowy driver średnio mi przypasował. 

Lexis to syn Pillman'a, Charlie to syn Regal'a, Arianna to córka Santino, Connors to syn Finlay'a...a Stacks? Rozumiem że idziemy w kierunku jakieś grupy zawodników drugiej generacji, ale...w takim razie Stacks bardzo tam odstaje od reszty i nie powiem, rozbija immersje. Bo jeśli taki jest plan, to za każdym razem kiedy ta grupa się pojawi, on będzie tym jednym który tam nie pasuje. Lubię Charlie'ego, Connors nie jest zły, Arianna jest meh, Lexis ma swoje momenty...nie powiem żebym był mega fanem któregoś z nich, ale jakoś nie czuje hype'u na taką grupę, szczególnie po tym co stało się z DarkState. Może z czasem to będzie miało większy sens, jak na razie, szału nie ma. 

Ladder Match nam sie skompletował i szczerze? Całkiem spoko. Jestem w stanie uwierzyć w wygraną Starks'a, Dion'a, Hendry'ego więc nie jest trochę tajemnicy w którą stronę pójdziemy ostatecznie. Carver i Shilloh mogą dać ciekawe spoty. Spodziewałem się czegoś bardziej oczywistego, ale z chęcią obejrze cały ten match.

 

Wydaje mi się że tym razem dostaliśmy mniej wypakowany odcinek który dopiął kilka rzeczy przed dużym odcinkiem NXT a ostatnio show były bardzo dobre, wiec nie mogę narzekać, czasami trzeba zwolnić przed zakrętem :) Ogólnie show na plus, czekamy jak to wszystko się rozwiąże. 

  • Lubię to 1

  • Posty:  2 396
  • Reputacja:   351
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

NXT spod znaku walk mistrzowskich. Lecimy!

WWE uwierzyło w Joe Hendry' ego i wygrał Ladder Match o NXT Title. W tym składzie Szkot i Ricky Saints bili resztę na głowę doświadczeniem i do przewidzenia było, że któryś z nich zgarnie tytuł. Było to też widać z przebiegu walki, gdyż obaj, szczególnie Saints, mocno się oszczędzali. MVP tej walki Shiloh Hill, do którego zaczynam się przekonywać. Skoro Hendry został mistrzem to chyba w WWE typowo komediowe gimmicki jeszcze nie wyginęły. Booker T śpiewający theme song Hendry' ego. :Serce:

W wir mistrzowskich szans wpadło też ZaRuca. Iskrzy tam coraz mocniej, pretensje są już jawne. Skończy się to chyba wszystko jakąś dużą walką i triumfem Zarii, skoro Sol ma po WM trafić do głównego rosteru/

Walka o NXT North American Title pełna dziwnych rozwiązań. Kelani Jordan przeszkodziła Loli zdobyć pas, feud obu pań trwa dalej i ewidentnie widać, że na obydwie nie ma pomysłu. Thea Hail chyba wróci sobie do low cardu, a Izzi Dame dalej buja się z pasem. Gdzie była Tatum Paxley? Przegapiłem jakąś kontuzję, zawieszenie? :co:

Kroi się jakaś kolejna stajnia low cardu z Kingiem, Stacksem, Grace, Connorsem i Dempseyem :/ Jakby Darkstate im było mało... :/

  • Lubię to 1

Cena.jpg


  • Posty:  122
  • Reputacja:   139
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

NXT wciąż pokazuje dlaczego jest jedynym brandem wartym oglądania. Z jednej strony, cieszy mnie to bo lubię NXT, z drugiej...to chyba nie oni powinni błyszczeć. Ale cóż, skoro RAW i SD ma w dupie jakość, to ich problem :D

 

Izzi, Lola i Thea dały całkie, spoko match. Ładny opener, Panie kontynuują trzymanie poziomu. Jedna rzecz która wpadła mi do głowy w trakcie - miałem nadzieję że może Thea wygra ten pas i zrobią jakiś krótki program na zasadzie Thea wygrywa pas "przypadkiem" tak jak za pierwszym razem, potem traci go w pierwszej obronie, żeby napędzić kryzys pewności siebie i na koniec dać jej solidną "uczciwą" wygraną nad kimś, kiedy przebije wreszcie swoje demony. Nie powiem, miałoby potencjał na coś nowego. 

Elio i Charlie...lubię obu, nie lubię formatu. O ile jak już musi być, to wolę żeby jacyś dynamiczni zawodnicy byli, bo te kloce to już całkiem niszczą ten głupi format. 

Elegance BRand i ZaRuca...chyba wreszcie podjęli decyzję. Chyba już nie unikniemy tego rozpadu. I dobrze. Jak pisałem wcześniej, mają na tyle dobrą sytuację że czy się rozejdą, czy nie, to oba scenariusze są dobre. Zobaczymy co z tego wyniknie, bo Zaria wreszcie pokazuje więcej osobowości niż "She-Hulk Smash!" :D

Zakładam że skoro zawodnicy nadużywają słowa "Birthright" to taka będzie nazwa tej stajni...i o ile nie mam nic na przeciw, bo pomysł jest dobry, to dwa "ale" 

Jeden - jak kolega wyżej wspomniał:

 

On 2/4/2026 at 10:51 AM, Bastian said:

Jakby Darkstate im było mało... :/

Bo faktycznie, po DS to nie mam wiary w ich umiejętność poprowadzenia stajni. Nie będę powtarzał swojego rantu na ich temat, bo dalej mnie drażni jak bardzo to zjebali.

Drugie ale...dalej mi Stacks tam nie pasuje. Wszystko się ładnie skleja, wszystko osoby 2ego pokolenia...poza Stacksem. Na chuj tam ten stacks? Ani nie wnosi nic do grupy, ani nie ma nic "swojego"...nie mam wysokich oczekiwań wobec nich. 

Ladder Match za to był super. Producenci i zawodnicy ładnie go rozplanowali, każdy miał jakiś swój spot, każdy cos wniósł do tej walki. Gdyby miała większy storyline i większy sens (z punktu widzenia dlaczego akurat oni i feudy etc) to naprawdę, early kandydat do walki roku. Ale i bez tego było bardzo przyjemne do oglądania a o to przecież chodzi w tym biznesie. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić już na siłę, to Jackson Drake. Wiem że jest Evolve Championem itd...ale i on i Vanity Project jakoś dalej nie mogą mnie przekonać do siebie. Again, może jestem za stary juz i dlatego nie widzę nic specjalnego w trzech frat boyach którzy uderzają do wszystkiego co choć trochę wygląda jak kobieta? :D

 

Ciągniemy temat dalej, SnD Season jest już teraz o wiele ciekawszy niż WM Season i oby tak zostało. Jebać główny roster :D

 


  • Posty:  2 396
  • Reputacja:   351
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Jacy Jayne - Sol Ruca u kobiet i Joe Hendry - Ricky Saints u mężczyzn to na ten moment chyba najlepsze, co NXT może zaserwować, biorąc pod uwagę umiejętności, doświadczenie i pozycję całego rosteru. Sol skradła title shot Zarii. Czyżby za dwa tygodnie w Atlancie to był TEN MOMENT, gdy Zarii puszczą hamulce i obróci się przeciwko przyjaciółce?

Ciekawe, czy stawką tej walki Jayne - Ruca jest nie tylko NXT Title, ale i główny roster. Przegrana może niebawem zasilić RAW lub Smackdown. Jacy rywalek za bardzo na horyzoncie nie ma, więc może jednak Sol przejmie pas?

Zostając jeszcze na chwilę przy Sol, jej walka o NXT Title w przyszłości z Kendal Grey na dużej gali mogłaby być ucztą dla oczu. To mogłaby być naprawdę fajna konfrontacja stylów.

Vanity Project idą do góry. Wcale nie zdziwię się, jak za tydzień zostaną pretendentami do pasów Tag Team. Ten Fatal Four Way Match z Hank & Tank, The Culling oraz OTM nieźle się zapowiada. Tak samo jak walka Eli Knighta z Elio Lefleurem. Aż szkoda, że obaj dostaną tylko trzy minuty.

Jeśli Kevin Owens z promocji, czyli Josh Briggs, przegrywa w squashu z takim maluchem jak Eli Knight to znak, że czuć zapach rychłego zwolnienia.

Bez rozstrzygnięcia w walce Jaidy Parker z Blake Monroe. Ta druga jest już w NXT ponad pół roku, a mam wrażenie, że starczyłoby obu rąk, żeby policzyć jej wszystkie telewizyjne walki.

Edytowane przez Bastian
  • Lubię to 1

Cena.jpg


  • Posty:  560
  • Reputacja:   343
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Hendry/Drake: Nowy mistrz otwiera galę, Say his name and he appears, nawet podoba mi się ta zmiana właściciela. Drake rozumiem, że jest dla Hendry'ego tylko na przetarcie, bo jak dla mnie to póki on na dobre nie opuści Evolve to w NXT nie powinien nic wielkiego znaczyć, jakoś mi nie podchodzi ani on, ani całe Vanity Project. Z jednej strony to, że mnie wkurwiają oznacza, że robią dobrą robotę, ale z drugiej to nie jest wkurwienie tego typu. Booker podczas wejścia Hendry'ego chyba jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, przy wejściu Tricka też robił klimat, ale wole jego reakcje na wejście Joe. Mam nadzieję, że wraz z upływem czasu Hendry zacznie odchodzić od charakteru komedianta i przejdzie na coś poważniejszego. Promo Hendry'ego solidne, ale on jest topowym mistrzem w NXT, więc powinien feudować z topowymi gwiazdami tego rosteru. Drake to nawet na tytuł Speed na ten moment się nie nadaje, nie mówiąc już o North-American, więc newcomerzy z Evolve, do tyłu kolejki, Panowie tu nie stali. 

Jaida Parker vs. Blake Monroe: Dla mnie Monroe to nie jest nawet w połowie taki kaliber gwiazdy jaki była w AEW. No i w sumie zastanawiałem się w którą stronę tu pójdą, liczyłem na Jaidę i oczywiście double count-out, bo najczęściej jak mają wątpliwości kogo tu podstawić, to robią taki safe booking właśnie. Nie zawsze to działa, Parker tu powinna wygrać. 

Josh Briggs vs. Eli Knight: Kolega wyżej napisał, że Briggs zbliża się ku zwolnieniu. Szczerze? Nie płakałbym za nim, chyba nigdy w swojej karierze w W mnie nie porwał. Ja pierdzielę, wystarczyły żeby Eli rozwalił Briggsa. No to życzymy powodzenia w dalszych przedsięwzięciach. Odważna decyzja bookingowa. 

DarkState: Coś się zaczyna dziać z tą dywizją tagteamową i pierwszą dobrą decyzją będzie zrzucenie z nich pasów TT. Ale nie na Vanity Project, litości. Chyba najlepszymi kandydatami są OTM obecnie, bo Hank i Tank jako mistrzowie chyba wyczerpali formułę. D'Angelo mam nadzieję dopilnuje utraty pasów przez DarkState. 

NXT Championship Match: Joe Hendry (c) vs. Jackson Drake: Mogę Drake'a nie lubić, ale przyszłość przed nim widzę ciekawą w WWE. Nie było tu żadnej dramy związanej z wynikiem, nie mogło być innej opcji. Czyli czeka nas Saints vs. Hendry o pas NXT - no i dobrze. Przyda się kolejna pewna obrona pasa przez Hendry'ego.

Hank and Tank vs. Swipe Right: Oni jakoś po prostu nie potrafią mnie do siebie przekonać wkurwiają mnie i często ziewam. Choć nie przeczę i ich i Drake'a czeka ciekawa przyszłość w WWE. I długa droga żeby mnie do siebie przekonać. Hank i Tank są od jednej rzeczy w WWE chyba przydatni. Reprezentowanie W w NOAH. Są coraz bardziej energetyczni z występu na występ. Ale moim zdaniem OTM powinno teraz położyć DarkState na łopatki w walce o pasy. 

ZaRuca vs. WrenQCC: Ta która zdobędzie przypięcie zawalczy z Jacy o pas NXT. Przeczuwałem, że będzie to Sol. Ale ten jej finisher chyba nie siadł tym razem i czuję, że w przypadku jej przejścia na RAW lub SD też nie będzie siedział i prędzej czy później zmienią jej to na coś prostszego. Ewentualnie będą to zostawiać na jakieś ważniejsze walki lub na PPV. No ciekawa stypulacja, inaczej ta walka miałaby mały sens. Każda zwyciężczyni w sumie by mi tu podpasowała, na Kendall jeszcze przyjdzie czas, choć chyba i tak wolałbym tu ją. Sol powinna dopiąć temat z Zarią do końca zanim zacznie program o mistrza, albo zanim w ogóle nią zostanie. Choć walka na horyzoncie Sol vs. Zaria o pas NXT Womens wygląda interesująco. 

  • Lubię to 1

wrestlers-on-the-road.jpg


  • Posty:  122
  • Reputacja:   139
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

On 2/11/2026 at 6:24 PM, HeymanGuy said:

jakoś mi nie podchodzi ani on, ani całe Vanity Project.

Co nie? Mam to samo. Moja najlepsza opinia do jakiej doszedłem na ten moment to meme "Hello, fellow kids" - z jakiegoś powodu wyglądają (i brzmią) jakby na siłe chcieli być fajni. O ile sam pomysł na gimmick może nie jest zły, to nie potrafią sprzedać tego naturalnie. Drake wychodzi z tego trio najlepiej, ale podejrzewam że zajmie miejsce Je'vona jako nowy lokalny 21-letni prodigy. Zły nie jest, niech się tylko pozbędzie tych dwóch kotwic u szyi, nabierze trochę mięśni - bo tak samo jak Je'von, mam wrażenie że są zbyt "lekko" zbudowani. Nawet nie chodzi o sam wygląd, ale mięśnie też służą stabilizacji i ochronie kości i stawów. Nie chciałbym że coś im się stało w tak młodym wieku.

 

Co do odcinka. Hendry i Drake "zakończyli" mam nadzieję swój mini feud, szczególnie że Saints się pojawił i to pewnie będzie Main Event na SnD, co nie jest złe. Jak najbardziej czułbym się pewnie z taką walką wieczoru, czas jeszcze jest żeby to podbudować, więc tutaj nie ma problemu. 

Jaida i Blake. Zgodzę się że Blake jest przyćmiona, ale tutaj wracamy do czegoś o czym pisałem. Blake nie ma z kim pracować w NXT. Z całym szacunkiem dla kobiecej dywizji, ale nie ma obecnie w NXT osoby na poziomie Blake. Do tego tańca potrzeba dwojga, dlatego mam nadzieję że to jest "ostatnia przysługa", Blake pomoże wyboostować Miss Parker i ruszy na RAW/SD, bo w NXT niestety nie wiele zrobi i chyba też nie wiele może się nauczyć. 

Briggs...tutaj odejdę od utartych opinii. Lubię go. Jeśli go zwolnią, będzie mi go brakować. Obecnie w WWE "big man" oznacza zazwyczaj napakowanego mięśniaka, podczas gdy Briggs jest duży głównie przez wzrost. To jest inny rodzaj "Big man'a" z którym można robić inne rzeczy. Dalej uważam że on ma ten sam problem co Kelani i Trick. Brakuje mu charakteru który byłby dla niego naturalny i który mógłby sprzedać. Co jest trochę straszne, patrząc ile tego typu osób ma ten sam problem w NXT. W obecnym formacie? Ciężko znaleźć argument dla którego warto go trzymać - ale moim skromnym zdaniem on jest idealną osobą do Evolve. Nie ma sensu marnować go ale nie ma też sensu marnować czasu TV dla niego w NXT. Spróbujmy go odbudować z jakimś konkretnym pomysłem i myślę że coś by jeszcze z niego było. 

I teraz - rant time. 

Najpierw bardziej neutralna część - stało się to, co wiedziałem że się stanie. Absolutnie botched Sol Snatcher. I nie winię ani jednej, ani drugiej. To że tyle czasu jej się to udawało, pokazuje tylko jej umiejętności i umiejętności innych. To jest nieunikniona część akcji tego typu. Oczywiście że będą momenty w których to nie wyjdzie i będzie wyglądac paskudnie. Nie mam nic na przeciw, lubię oglądać ten finisher i zdecydowanie jest jedną z tych rzeczy która wyróżnia Sol, ale może czas pomyśleć o dodatkowym finisherze, żeby nie nadużywała tego tak bardzo. Przyjdzie czas gdzie fake finishe będą potrzebne a próbowanie Snatcher 3-4 razy w trakcie matchu aż się prosi o problemy. Plus, jeśli faktycznie Sol Snatcher byłby jej "finisherem finisherem" w sensie, ma jeszcze jakieś 450 czy coś, ale Sol Snatcher jak już trafi to koniec, tylko podbuduje to ile ta akcja znaczy.

A teraz główna atrakcja.

Co to był kurwa za dziki match? 

Cofnijmy się pamięcią do momentu kiedy Tony D wpadł i jego zwykły Chokeslam sprawił że Dion nie mógł oderwać ramienia z maty po 10 sekundach leżenia i czekania na pin.

Cofnijmy się pamięcią do momentu kiedy rozbijanie band i barierek przy ringu zaczęło się wydarzać 2-3 razy na show. 

Ten śmieszny balkonik w NXT, który ostatnio coraz częściej jest przebijany. 

Masked Man co 3 tygodnie, hype'owany jako "special attraction".

WWE nadużywa niesamowicie spotów które powinny mieć znaczenie i sprawia że nie mają żadnego znaczenia. 

Czy ktoś mi powie kiedy po raz ostatni w WWE przypadkowe zderzenie tag team partnerów było liczone jako tag? Po raz nie wiem który WWE wymyśla nową zasadę/interpretację zasady na JEDEN spot, który dzieje się dosyć często i nigdy raczej nie był interpretowany w ten sposób. Zaria dostała Superkick'iem, zrzuciła Sol z ringu...i magicznie to jest w jakiś sposób tag? Przepraszam, co? Rozumiem dlaczego potrzebowali to tak zrobić, nie ukrywam że pomysł tego matchu był fajny - bo niby 4 face'ów, ale stypulacja buduje rozłam ZaRuci, ale wykonanie było T-R-A-G-I-C-Z-N-E. 

WWE bierze kolejny spot który jest używany często i sprawia że ten spot przestaje mieć sens. Jeśli przypadkowy kontakt tego typu to tag, to teraz za każdym razem kiedy ktoś kogoś zepchnie z ringu i ten ktoś wejdzie do niego później...sędzia nie powinien go upominać. Właśnie stworzyliście precedens który tylko skołuje ludzi jeszcze bardziej. Szczególnie że mieliśmy już wcześniej przypadkwy tag, kiedy Zaria ewidentnie ze złości klepnęła Sol, nie po to żeby się z nią zmienić. Serio, w tym momencie każdy kontakt powinien być uznawany za tag. To jest to co mnie doprowadza do szewskiej pasji - brak konsekwentnego egzekwowania własnych zasad. Rozumiem, script itd itp. Ale musimy mieć jakieś zasady i jakieś standardy, żeby mieć kontekst i punkt odniesienia dla tego co się dzieje. Szkoda że to był Main Event, bo takie zakończenie całkowicie wybiło mnie z rytmu oglądania bardzo ciekawej walki, która koniec końców wyszła dobrze, pomijając czyjś bardzo głupi pomysł na zakończenie. Rezultat jest dobry, ZaRuca zapewne dostanie match na SnD po którym Sol pewnie ruszy do głównego rosteru bo nic jej w sumie już nie trzyma w NXT. Realnie, wygranie pasa NXT w tym momencie nie wiele dla niej robi.

Mój "idealny" scenariusz dla czołówki zawodniczek NXT

Jaida pokonuje Blake, potem na SnD pokonuje Jacy. Jacy na spokojnie idzie do głównego rosteru, Jaida może się dalej szykować żeby pójść w jej ślady w 2027, może wcześniej. 

Sol przegrywa walkę z Jacy, przez interwencje Zarii, na SnD Sol pokonuje Zarie i leci na główny roster a jeśli występ na SnD okaże się dobry, nie mam nic na przeciw programowi Jaida Vs Zaria, jako badass vs badass, na początek panowania nowej mistrzyni. 

Blake po zrobieniu przysługi Miss Parker też może odwiedzić główny roster, z tym chyba wszyscy sie zgodzimy że jej to już absolutnie nic w NXT nie trzyma. 

  • Lubię to 1

  • Posty:  2 396
  • Reputacja:   351
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

W tym tygodniu NXT stało pod znakiem walk. Przyjemny tag team match o miano pretendentów, niezła walka Lefleura z Eli Knightem. Miło było zobaczyć w ringu (wreszcie) Tony' ego D'Angelo. Starcie Kelani Jordan z Lolą Vice z oklepanym, zabijającym tempo wielu walk motywem kontuzjowanej kończyny.

W main evencie Ethan Page obronił North American Title i pobił przy okazji rekord w liczbie skutecznych obron. Należało się to Kanadyjczykowi jak psu buda, jednak sama walka z Hillem mocno mnie wynudziła. Ponadto Page zwykle bronił pasa bez większych kantów, a tutaj - w tej rekordowej obronie - zamiast wygrać czysto, posłużył się Vanity Project, którzy z tygodnia na tydzień rozpychają się w NXT coraz mocniej.

Najjaśniejszym punktem tygodniówki było jednak promo Jacy Jayne. W ringu geniuszem nie jest, bookują ją jak typową liderkę heelowej stajni WWE, ale przy mikrofonie mistrzyni NXT daje radę.

  • Lubię to 1

Cena.jpg


  • Posty:  122
  • Reputacja:   139
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Wreszcie udało mi się nadgonić NXT i w sumie mam tylko coś do powiedzenia o 3 rzeczach.

 

Uno, Kobieca dywizja NXT wciąż pokazuje że są lepsze niż RAW i SD razem wzięte - choć tu bardziej zrzucam winę na creative i brak czasu dla kobiet w głównych rosterach. SnD zapowiada się ciekawie i mam nadzieję ze Zaria sprawi że Sol przegra, co doprowadzi wreszcie do walki między nimi na SnD, Jaida powinna uporać się z Blake i odebrać pas Jacy na SnD i będziemy mieli bardzo dobrą zmianę gwardii kiedy Jacy, Blake i Sol pójdą do głównego rosteru. Can't wait. 

 

Dos, WWE Speed Title. Sucks. NXT byłoby o wiele lepsze, gdybyśmy nie musieli marnować czasu na ten żenujący koncept. Działał kiedy nagrywali te matche przed galami dla twittera, jako coś fajnego i social media marketing. Ale absolutnie nie sprawdza się na tygodniówce i jest traktowane jako "zapychacz" kiedy nie maja pomysłu albo nic innego co można by wcisnąć w ten spot. Zabierzecie to, spalcie i wymażcie z historii bo nie ma sensu. O ile Eli Knight i Elio są super, to nie ma opcji że będę oglądał Triple Threat Speed match bo już teraz śmierdzi botch'ami spowodowanymi tym że będą się spieszyć ze wszystkim, żeby zmieścić 15min matchu w 7min. W dodatku dokłada presji osobom, które i tak już ryzykują dużo swoim stylem i nie widzę powodu żeby dokładać im jeszcze więcej ryzyka.

 

Tres, Ethan Page.

Oof. Mam bardzo mieszane uczucia wobec niego, ale nie dlatego że go nie lubię. Właśnie przeciwnie. Z jednej strony, życzę mu jak najlepiej, powinien zrobić karierę i powinien być w głównym rosterze. Z drugiej strony...jeśli zabiorą go z NXT, zostanie tak ogromna dziura po nim, że bardzo ciężko będzie ją wypełnić. Patrząc chociażby na dzisiejszy main event - nie tylko pracuje z Vanity Project żeby ich przedstawić i "uczyć", ale miał bardzo fajny match z Shiloh - i ciągle w tym samym czasie pomaga w promowaniu Myles'a. Przy tym wszystkim sprawia że ktokolwiek wygra od niego pas, dostanie duży boost bo NA Title wygląda mocarnie z nim, patrząc ile ma obron i jakiej jakości są to obrony. Ethan ciągnie na plecach NXT - co jest o tyle imponujące że nie jest ani głównym mistrzem, ani nie jest promowany jako typowy "Face of the Brand". Nie dawno Oba Femi, Trick i Je'von poszli do głównego rosteru i nie było to bardzo odczuwalne. Jeśli Ethan pójdzie za nimi, to efekt będzie gigantycznie większy.

Osobiście, chciałbym żeby poszedł dalej bo udowadnia tydzień za tygodniem dlaczego jest najlepszy. 

Z perspektywy fana NXT, chciałbym żeby został bo naprawdę sprawia że produkt jest znacznie lepszy. 

 

Jeśli chodzi o mnie, to wciąż żyjemy w erze NX-ME. I obyśmy żyli w niej jak najdłużej.

  • Lubię to 2

  • Posty:  2 396
  • Reputacja:   351
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Dokonało się. Zaria wreszcie przeszła heel turn i zakończyła przyjaźń z Sol Rucą. Zaskakujące, że Spear i F-5 poszło tuż przed pierwszym gongiem i sama walka z Jacy Jayne przypominała bardziej cash in MITB. Za tydzień title match Jayne - Zaria i tutaj chyba Sol zrewanżuje się byłej już przyjaciółce.

A Jacy Jayne powoli kończą się rywalki. Takiego runu życzyłem sobie Stephanie Vaquer, no ale głównemu rosterowi się nie odmawia. Brakowało mi walk Vaquer np. z Sol lub Kelani Jordan.

Blake Monroe - Thea Hail. Tym razem obyło się bez botcha, ale Blake znów przegrała, bo interweniowała Jaida Parker, w nowej fryzurze. :D Jeszcze słówko o paniach. Lola Vice w skórzanych ciuchach. :Serce:

Koniec panowania Ethana Page' a z North American Title. Kanadyjczyk cisnął z tego pasa, ile się dało. Szkoda, że to akurat Myles Borne przejął tytuł. Dałbym ten pas i push chyba komuś świeższemu. Ciekawe, co dalej z Ethanem... Główny roster po WM, a może rajd po NXT Title?

Ile znaczy odpowiednie zestawienie wrestlerów / drużyn w walce, niech świadczy walka o pasy Tag Team. Cherlawi pipeusze z Vanity Project kontra znacznie silniejsze duo z Darkstate dało całkiem przyjemne starcie. Mamy nowych mistrzów, wiadomo było, że jeśli wygra VP to kantem, i tak się stało. 2026 roku w NXT mają jak dotąd mocny.

Keanu Carver demoluje Seana Legacy' ego, czyli NXT buduje nowego Oba Femiego.

Jasper Troy był niepotrzebny w walce Lefleura z Knightem, no ale ktoś musiał oddać Speed Ttitle Francuzowi :D Troy w przyszłości pewnie skrzyżuje się z Joe Hendrym, o ile Szkot rychło nie straci NXT Title. :D W kwestii Hendry' ego - w młodości wyglądał trochę jak Donnie Darko. :D 

  • Lubię to 1

Cena.jpg


  • Posty:  122
  • Reputacja:   139
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Solidny odcinek.

Najpierw, review po kolei.

VP vs DS - oczywiście że nie dostaliby czystej wygranej, nie przeciwko DarkState i interwencja Tony'ego była pewna. Plan rozbijania DS trwa i podoba mi się. Zjebali DS tak bardzo, że nie ma opcji tego odratować już. Niech Tony ich rozbije w jakiś spektakularny sposób bo aż szkoda na nich patrzeć. Z tej czwórki Shugars wygląda najsensowniej, jakby wiedział co robi. Reszta to 3 sztywne kawałki deski, wyrzeźbione na wygląd jaki Hunter lubi oglądać. Co do samego VP...ni mi to ziębi, ni grzeje. Widać że WWE coś w nich widzi, świeże twarze, czemu nie, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jakby nie patrzeć, w ringu źli nie są i przedewszystkim potrafią złapać kontakt z widownią i nie ignorują jej, zawsze zrobią albo coś zabawnego albo ciekawego. 

Keanu i Sean...co tu dużo mówić? Squash, jakiego się spodziewaliśmy. Lubię Legacy'ego więc mam nadzieję że za tą przysługę dostanie jakiś ciekawy program. 

Speed title nie istnieje.

Jacy Jane vs Sol...wow. Wow. WOW. Co by nie powiedzieć, to rozegrali idalnie. 10/10. Wszyscy wiedzieliśmy co się stanie, że to Zarya sprawi że Sol przegra. Ale chyba nikt nie przewidział jak to zrobi. Chylę kapelusza bo rzadko kiedy creative WWE/NXT potrafi mnie zaskoczyć. Wyszło przepięknie. Z jednej strony trochę żałuje że to jest program który skończy się na SnD, bo wojna między nimi mogłaby być fajnym motywem przewodnim na cały rok z jakąś spektakularną walkę na Deadl1ne. Ale wezmę co dają, bo w tym przypadku dają bardzo dobre rzeczy. Co do Jacy, jej czas na NXT się kończy i dalej mam nadzieję ze to Jaida przejmię po niej pas. Roster NXT jest w tym momencie na tyle dobry że jest sporo kandydatek. 

Thea vs Blake - again, nie ma co wiele mówić. Thea wygrała, Jaida i Blake robią dalej swoje. 

Birthright dalej ciagnie swoje też, ciężko o nich też co powiedzieć bo "oficjalnie" jeszcze nie wiemy o nich nic. Wliczając w to co tam robi Stacks który dalej mi tam strasznie nie pasuje...

Main Event. Tu zatrzymam się na dłużej:

 

Sam match był solidny. Rezultat...cóż. Z jednej strony tak, Ethan zrobił swoje i wyczyścił roster. Mógłby dostać jeszcze rywalizację o pas NXT ale zarówno Saints jak i Hendry mają za sobą programy z nim, więc to też byłby odgrzewany kotlet. Oby Ethan podążył za resztą main eventerów z NXT i dołączył do RAW/SD i oby potrafili go użyć tak dobrze, jak użyło go NXT. Będzie mi gra brakować na wtorkowych nocach ale ogólnie - należy mu się nagroda za to ile pracy włożył w NXT. We will miss you, #NXME4Ever. Najlepszego, Ego! 

Co do nowego mistrza...tak, też wolałbym kogoś innego. Ale kogo? Gdyby Tevion dostał wiecej czasu antenowego ostatnio, wolałbym jego jeśli chcemy kogoś ze starego NQCC. Jeśli idziemy tym tropem to o Charley byłby super wyborem z jego dołączeniem do Birthright - ale znowu, nie ma go ostatnio w TV. O ile jest sporo fajnych zawodników w NXT, brakuje nam kogoś kto byłby na poziomie Ethan'a żeby przejąć pałeczkę bez zaniżania poziomu za bardzo. Myles przynajmniej był utrzymywany jako ten underdog widowni który nie dał się złamać i przekabacić Page'owi. Story-wise, ma sens. Myles odziedziczył ogromne buty które teraz będzie musiał ubrać i iść do przodu. Może ta wygrana da mu trochę więcej pewności siebie, bo coś tam się w nim tli i nie jest całkowicie beznadziejnym przypadkiem *cough*TrickWilliams*cough*. O ile nie będziemy się po nim spodziewać tego że dorówna poprzednikowi to może uda się wycisnąć solidny run dla niego. Boję się tylko że to może być "do or die" moment dla niego i jeśli się nie sprawdzi to kolejnej szansy może prędko nie dostać. 

 

On 2/25/2026 at 1:34 PM, Bastian said:

Lola Vice w skórzanych ciuchach. :Serce:

Mógłbyś wyciąć "w skórzanych ciuchach" z tego zdania a i tak bym się zgodził. :D

 

On 2/25/2026 at 1:34 PM, Bastian said:

Szkoda, że to akurat Myles Borne przejął tytuł. Dałbym ten pas i push chyba komuś świeższemu.

To jest właśnie problem, że Ethan ciągnął ten reign tak długo i tak mocno, że ciężko byłoby znaleźć kogoś świeżego, bez umniejszania jemu i tytułowi, po prawie roku sprawiania że ten pas autentycznie rywalizuje z pasem NXT o to który jest ważniejszy. Wiem że oficjalnie oczywiści NXT Title = #1, ale szczerze...Ethan był lepszym mistrzem, niż Oba czy Ricky. Moim skromnym zdaniem, odebranie pasa Ethan'owi znaczy więcej niż gdyby ktoś odebrał pas Femi'emu. 

I jeszcze jedna rzecz, nie wiem czy to kwestia grafiku czy planów, czy po prostu nie chcieli tego zrobić...ale żałuje że nie poczekali tydzień z tą zmianą. Może jestem w tym momencie za dużym fanboyem Ethan'a, ale myślę że zasłużył że mieć najdłuższy reign w historii tego pasa.


  • Posty:  2 396
  • Reputacja:   351
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny


https://www.facebook.com/WWENXT/posts/pfbid0TCqWK6Q8kADNdXqsXDwCFGuwUFQwnptHP2e6qha1MSvTT2QG66Ruh4FYWyR6qrhXl

W tym roku Stand & Deliver po raz pierwszy od momentu istnienia nie odbędzie się w tygodniu WrestleManii.

Edytowane przez Bastian
  • Lubię to 1

Cena.jpg


  • Posty:  122
  • Reputacja:   139
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

HOLY FN SHIT THATS SO BIG 

To oznacza że WWE uważa że NXT jest wystarczająco silne żeby utrzymało swój największy event bez boostu od Wrestlemanii. Brawa dla całego rosteru który robi robotę :D

 

Następny cel: Większa frekwencja i przychód z SnD niż z WMki B) 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Noah Leatherland To był high stakes match w Korakuen Hall, gdzie CHIAKI postawiła włosy na szali przeciwko tytułowi Marigold World Championship bronionemu przez Miku Aono. Na undercardzie też nie brakowało emocji – rozegrano turniej o pierwszych mistrzów Marigold 3D Trios Champions, a do tego Victoria Yuzuki obroniła United National Title. Ambicja CHIAKI, by zdobyć pas Marigold World Champion, wyszła jej w Tokio bokiem. Miku Aono okazała się za mocna, broniąc tytułu w main evencie. Zgodnie ze
    • Grok
      autor: Noah Leatherland Trasa NJPW i CMLL Fantastica Mania zdominowała Korakuen Hall podczas przedostatniej gali serii. Po klęsce w finale turnieju tag team Fantastica Mania Averno szybko się pozbierał i wyrwał Atlantis Jr. World Historic Light Heavyweight Championship. Zwycięstwo Averno nie było do końca czyste – jego rudy kumpel Magnus odegrał kluczową rolę w tym starciu. Mimo bohaterskich wysiłków Atlantis Jr., nieczyste zagrywki i ingerencje z zewnątrz wzięły górę. Ostatecznie Averno zmusi
    • Grok
      Przed starciem na PLE wszyscy sześciu uczestników męskiego Elimination Chamber pojawią się na WWE SmackDown. WWE ogłosiło, że Cody Rhodes, Randy Orton, Je’Von Evans, Trick Williams, LA Knight i Jey Uso wezmą udział w segmencie w ringu na SmackDown w ten piątek wieczorem. Ci sześciu zawodników zmierzą się w Elimination Chamber w sobotę, aby wyłonić pretendenta numer jeden Drew McIntyre’a do WWE Championship na WrestleMania 42. Ten odcinek SmackDown odbędzie się w KFC Yum Center w Louisville
    • Grok
      WWE dodało do kalendarza na 2026 rok nową serię terminów gal. W sumie ogłoszono jedenaście nowych dat na okres od kwietnia do czerwca. Sześć z nich to odcinki SmackDown, a pięć Raw. Oto pełne szczegóły: Piątek, 24 kwietnia: SmackDown w Dickies Arena w Fort Worth, Teksas Poniedziałek, 27 kwietnia: Raw w Sames Auto Arena w Laredo, Teksas Piątek, 1 maja: SmackDown w BOK Center w Tulsa, Oklahoma Poniedziałek, 4 maja: Raw w CHI Health Center w Omaha, Nebraska Piątek, 8 maja: SmackDown w Vyst
    • Grok
      Randy Orton dotarł do momentu w karierze, w którym jest po prostu wdzięczny za to, że nadal może wchodzić do ringu. W 2022 roku kariera Ortona wisiała na włosku – musiał przejść operację podwójnej fuzji kręgosłupa. Spędził poza ringiem 18 miesięcy, zanim wrócił w listopadzie 2023 roku. To doświadczenie dało mu nową perspektywę i nauczyło doceniać każdą chwilę w ringu. Orton był gościem The Pat McAfee Show i odniósł się do swojego komentarza z tego tygodnia, w którym stwierdził, że chciałby w
×
×
  • Dodaj nową pozycję...