Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  101
  • Reputacja:   112
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Honestly...wolałbym żeby to Ricky zrobił przysługę Evans'owi. Ricky jest nigdzie w tym momencie na dobrą sprawę. Jasne, były mistrz - ale czy jego reign był jakiś niesamowity? Dostał ten pas żeby powiedzieć że go miał na dobrą sprawę. O ile zgadzam się że jest znacznie za wcześnie żeby Je'von był jakkolwiek znaczącą osobą na RAW czy SD, bo jak non-stop wszyscy powtarzają, chłopak ledwo może piwo legalnie wypić w barze czy wejść do kasyna, to jednak wygrana Je'vona na Saints'em daje mu więcej, niż Saints'owi wygrana nad Je'von'em - a z kolei przegrana z nim nie robi wiele złego Saints'owi bo to nie tak że Ricky jest teraz w środku super gorącego run'u czy coś.

Trochę wolniejszy odcinek NXT, ale przerwa świątęczna, nie ma co się dziwić - mimo to dostaliśmy solidny odcinek (Take notes, RAW and Smackdown). 

Izzy i Tatum dalej robią swoję i robią to dobrze, więc niech robią to dalej. Jeśli NYE to ostatni match który zakończy ten feud, to miałem nadzieję na jakiś cage match albo coś - więc moja teoria jest taka że to nie będzie koniec. Gdybym miał to bookować osobiście, dałbym teraz wygraną Izzy - ale po walce gdzie Tatum coraz bardziej się nad nią znęcała i zapędziła się za bardzo w swój sadyzm i to że chciała sprawić Izzy ból zamiast wygrać, przez co Izzy dała radę ją złapać z czymś i wygrać a potem kontynuować feud, gdzie Izzy dalej unika przyznania się do własnych problem, do Vengance Day gdzie miałyby własnie jakiś No DQ match w którym Izzy wreszcie zdała sobie sprawę ze swoich problemów i tam wygrywa Tatum, co prowadzi do kulminacji na Stand & Deliver (Hell in a Cell? albo coś podobnego) jako ostateczna kulminacja, zamykająca ładny program trwający ~4 miesiące i opowiadający historię pomiędzy nimi, popychając jedną i drugą dalej.

 

Ahhh...te moje marzenia o solidnym i sensownym bookingu w WWE z nastawieniem na długofalowe programy, które mają konkretną historię :D 


  • Posty:  304
  • Reputacja:   212
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Szczęśliwego nowego roku wszystkim !

 

Generalnie nie oglądam NXT odkąd weszło 2.0, jedynie co czasem poczytam co mniej więcej się dzieje.

Mam taki problem z Evans'em właśnie że on rzeczywiście jest już taki dobry że tak go promują ? Bo nie znam go zbytnio ale powoli zaczynam mieć go dość, gość niestety jest wszędzie wpychany (walczył chyba z Ortonem kiedyś, był w turnieju Ceny, był na SNME, ostatnio parę razy pojawiał się w WWE, teraz dostał nagrodę za zawodnika roku, gdzie mi na bazie czytania co tam się na NXT działo wydawało się że Femi albo Saints zasłużyli bardziej). Jak Je'Von w szatni z kimś rozmawiał np na RAW to strasznie przeszkadza mi jego akcent, angielski znam świetnie i akcenty zwykle nie są problemem ale z nim mało rozumiem z jego dykcji. Ringowo wiem że jest dobry bo to widać po jego walkach.

Tylko czy waszym zdaniem jest on tak dobry że teraz go wszędzie pchają i czy też zaczynacie powoli mieć przesyt nim czy tylko ja nie mogę się do niego przekonać i uważam że za dużo go wszędzie?

Edytowane przez GGGGG9707

  • Posty:  2 366
  • Reputacja:   316
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

7 godzin temu, GGGGG9707 napisał(a):

Mam taki problem z Evans'em właśnie że on rzeczywiście jest już taki dobry że tak go promują ? Bo nie znam go zbytnio ale powoli zaczynam mieć go dość, gość niestety jest wszędzie wpychany (walczył chyba z Ortonem kiedyś, był w turnieju Ceny, był na SNME, ostatnio parę razy pojawiał się w WWE, teraz dostał nagrodę za zawodnika roku, gdzie mi na bazie czytania co tam się na NXT działo wydawało się że Femi albo Saints zasłużyli bardziej). Jak Je'Von w szatni z kimś rozmawiał np na RAW to strasznie przeszkadza mi jego akcent, angielski znam świetnie i akcenty zwykle nie są problemem ale z nim mało rozumiem z jego dykcji. Ringowo wiem że jest dobry bo to widać po jego walkach.

Tylko czy waszym zdaniem jest on tak dobry że teraz go wszędzie pchają i czy też zaczynacie powoli mieć przesyt nim czy tylko ja nie mogę się do niego przekonać i uważam że za dużo go wszędzie?

Myślę, że najwieksza siła Evansa to... słabość męskiego rosteru NXT. Praktycznie nie ma tam materiału na przyszłą wielką gwiazdę, a kogoś do głównego rosteru wpuścić czasem trzeba, żeby nie wyszło, że w tym NXT dno i kilometr mułu :D

Evans ma wsparcie publiki, walczy efektownie, co może skutkować akcjami viralami, a to obecne władze WWE lubią jak mało co. Jest młody i w sumie poza nim, Femim i Pagem nie ma chyba nikogo godnego awansu. Mnie np. Saints nie przekonuje. Niby umie gadać, ale jakoś nie podpalił publiki w NXT. Niby nie jest drewniany, ale w pamięci mam tylko jego Falls Count Anywhere z Ethanem.

  • Dzięki 1

Cena.jpg


  • Posty:  101
  • Reputacja:   112
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

20 hours ago, GGGGG9707 said:

Szczęśliwego nowego roku wszystkim !

 

Generalnie nie oglądam NXT odkąd weszło 2.0, jedynie co czasem poczytam co mniej więcej się dzieje.

Mam taki problem z Evans'em właśnie że on rzeczywiście jest już taki dobry że tak go promują ? Bo nie znam go zbytnio ale powoli zaczynam mieć go dość, gość niestety jest wszędzie wpychany (walczył chyba z Ortonem kiedyś, był w turnieju Ceny, był na SNME, ostatnio parę razy pojawiał się w WWE, teraz dostał nagrodę za zawodnika roku, gdzie mi na bazie czytania co tam się na NXT działo wydawało się że Femi albo Saints zasłużyli bardziej). Jak Je'Von w szatni z kimś rozmawiał np na RAW to strasznie przeszkadza mi jego akcent, angielski znam świetnie i akcenty zwykle nie są problemem ale z nim mało rozumiem z jego dykcji. Ringowo wiem że jest dobry bo to widać po jego walkach.

Tylko czy waszym zdaniem jest on tak dobry że teraz go wszędzie pchają i czy też zaczynacie powoli mieć przesyt nim czy tylko ja nie mogę się do niego przekonać i uważam że za dużo go wszędzie?

 

13 hours ago, Bastian said:

Myślę, że najwieksza siła Evansa to... słabość męskiego rosteru NXT. Praktycznie nie ma tam materiału na przyszłą wielką gwiazdę, a kogoś do głównego rosteru wpuścić czasem trzeba, żeby nie wyszło, że w tym NXT dno i kilometr mułu :D

Evans ma wsparcie publiki, walczy efektownie, co może skutkować akcjami viralami, a to obecne władze WWE lubią jak mało co. Jest młody i w sumie poza nim, Femim i Pagem nie ma chyba nikogo godnego awansu. Mnie np. Saints nie przekonuje. Niby umie gadać, ale jakoś nie podpalił publiki w NXT. Niby nie jest drewniany, ale w pamięci mam tylko jego Falls Count Anywhere z Ethanem.

Chciałem zaznaczyć jedną rzecz.

Je'von ma 21 lat. W momencie kiedy wykręcił Match of The Year, nie mógł legalnie wejść do kasyna w Vegas (był 10 dni przed 21 urodzinami). 

Na dobrą sprawę, realnie możemy spodziewać się jego jako Main Eventera/ważną postać prawdopodobnie najszybciej za 5-6lat. Ale tak, widzą w nim gwiazdę i na ten moment mogą go kreować jaką "Young prodigy", sensownie dać mu czas i użyć tego że widownia go lubi. To co jest najważniejsze, chłopak potrzebuje doświadczenia.

TKO zrezygnowało z Live Eventów, więc odpadła DUŻA ilość dat, gdzie on mógłby walczyć z bardziej doświadczonymi osobami i się uczyć. Dlatego jest wszędzie. Nawet przy okazji dealu z TNA, HHH powiedział że ten deal ma też na celu dać zawodnikom z NXT więcej dat i więcej show na których mogą pracować, żeby zbierać doświadczenie. Performance Center jest super żeby nauczyć mechanicznych rzeczy, ale tylko w jeden sposób zawodnicy moga nauczyć się pracy przed widownią - pracując przed widownią. 

Więc tak, Je'von jest wszędzie, bo TKO zabrało lwią część eventów na których zawodnicy zawzwyczaj mieli okazję zbierać doświadczenie, testować nowe rzeczy i ogarniać się ringowo. Obecnie jedyne co moga zrobić, to rzucić go na każdym show które mają, żeby mógł się jak najwięcej nauczyć, obyć z widownią i uczyć się od innych.

Dlatego pracował z osobami takimi jak Orton, Page, Gunther, AJ, Laredo Kid (polecam ich ostatni Triple Threat z Carthweel'em w AAA, świetny match wykręcili) etc. Siedzenie w NXT i rywalizowanie z ludźmi którzy w większości mają tyle doświadczenia co on, albo mniej. Gdzieś to doświadczenie musi zbierać a eventy telewizyjne to teraz praktycznie jedyne eventy które mają. 

  • Lubię to 4

  • Posty:  2 366
  • Reputacja:   316
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Godzinę temu, VictorV2 napisał(a):

 

Chciałem zaznaczyć jedną rzecz.

Je'von ma 21 lat. W momencie kiedy wykręcił Match of The Year, nie mógł legalnie wejść do kasyna w Vegas (był 10 dni przed 21 urodzinami). 

Na dobrą sprawę, realnie możemy spodziewać się jego jako Main Eventera/ważną postać prawdopodobnie najszybciej za 5-6lat. Ale tak, widzą w nim gwiazdę i na ten moment mogą go kreować jaką "Young prodigy", sensownie dać mu czas i użyć tego że widownia go lubi. To co jest najważniejsze, chłopak potrzebuje doświadczenia.

To prawda. Evans przez 4-5 lat może bujać się w tagach, głębokim midcardzie lub mocno komediowych programach, aby zdobywać doświadczenie w różnej pracy na ringu. A WWE ma kilka lat, aby wymyślić mu taki ring gear, theme song, catchphrase i gimmick, żeby fani pokochali go niczym czarnoskórego Stone Colda. :P  W ogóle jak tak patrzę na Evansa to widzę w nim Kofiego Kingstona 2.0. :D 

  • Lubię to 3

Cena.jpg


  • Posty:  2 366
  • Reputacja:   316
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

 

Próbują ogarnąć, co właśnie odwaliło WWE. Cytując Mateusza Borka - uporządkujmy fakty. :D

Pod koniec września na No Mercy WWE uznaje, że z trwającego ponad 260 dni runu Oba Femiego z NXT Title już nic nie będzie. Ile można obijać tych wszystkich maluchów, zrzucamy pas na face' owego Ricky' ego Saintsa. Mały ogrywa dużego, romantyczna historia, a Oba pewnie zaraz w głównym rosterze.

Mija nieco ponad dwa miesiące, Saints rozczarowuje jako mistrz, NXT Title wraca do Nigeryjczyka, Saints przechodzi heel turn, który niezbyt wiele zmienił (:who:, to moja reakcja na ostatnie promo Saintsa). "Ruler" zbiera dobre reakcje za walkę z Rhodsem podczas pożegnalnej gali Ceny. Niespełna miesiąc później Oba Femi pokonuje Leona Slatera, broni pasa, a po minucie go... wakuje, bo idzie do głównego rosteru :D Cytując "Piłkarski poker", mistrza nie ma, o sensie i logice nie wspominając... Mógł ten Oba trzymać pas cały rok, a potem iść sobie na RAW lub Smackdown, na odchodne jobbując nowemu mistrzowi, mocno go promując. A tak rzucamy pasem na lewo i prawo niczym wędką, może jakaś rybka złapie. Chrapkę ma Tony D'Angelo, którego powrót koncertowo spaprano.

Chciałbym, żeby Ethan Page skompletował hat-tricka, ale tak pewnie się nie stanie. Na pierwszym w 2026 roku NXT stał na ringu z posiadaczami pasków od spodni, typu Stacks czy Troy.

U kobiet też pomieszanie z poplątaniem. Thea Hail przez prawdopodobnego botcha, "niechcący" przejęła North American Title od Blake Monroe. WWE zapowiedziało rewanż i co? Przed walką Blake zaatakowała Hail, córka The Rocka wyrzuciła ją z budynku, Thea ogłosiła open challenge, chciała go przyjąć Tatum Paxley, która chwilę wcześniej wygrała z Izzi Dame. Tatum ubiegła jednak... Izzi i przejęła tytuł od Hail :D Czuję się jakbym streszczał ostatnich trzysta odcinków "Mody na sukces", a to tylko fragment jednego NXT. :glupek2: Ci geniusza na kolejnej dużej walce skleją pewnie Fatal Four Way, jakby nie można było tego zrobić teraz. Nie ma większego botcha niż "zaskakujący pomysł" kreatywnego z WWE. :D 

A, walczyła jeszcze Jacy Jayne i - w swoim stylu - z pomocą koleżanek z Fatal Influence - obroniła NXT Title kobiet. Jayne to dla mnie taki Gunther obecnego kobiecego NXT. Nie wyróżnia się absolutnie niczym, tak jak i jej stajnia, ale jest wiarygodna w roli irytującej mistrzyni. Sol, musisz. :Serce:

  • Lubię to 2

Cena.jpg


  • Posty:  2 366
  • Reputacja:   316
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Prawie miesiąc bezkrólewia w NXT. Patrząc na to, jakie nazwiska dostają title shota w debiucie (Elio Lefleur o North American Title) lub jakie mogą dostać szansę na NXT Title (Shiloh Hill z LFG, Eli Knight, Sean Legacy) to widać, że idzie nowe. Z drugiej strony, Oba Femi, Trick Williams i Je'Von Evans już w głównym rosterze, więc ktoś zastąpić ich musi. To też niestety oznacza więcej czasu antenowego dla takich ciapciaków jak Lexis King, Tevion Heights czy Myles Borne. A, jest też Oba Femi 2.0 w postaci Keanu Reevesa Carvera. :D 

Ten lutowy Ladder Match o wakujący pas może być dobry, choć obawiam się, że zgarnie to Ricky Saints, który niedawno musiał jobbnąć "Rulerowi". :D 

Jaida Parker wróciła. Mam nadzieję, że rozpiszą jej lepszy powrót niż to, co dzieje się z Tony d'Angelo, który w tym odcinku najpierw spacerował po korytarzu (xD), a w main evencie zdemolował wszystkich, łącznie z ochroną, nie wiedzieć czemu. Co do miss Parker to jak teraz nie przytuli jakiegoś pasa to już chyba nigdy. Vaquer, Grace, Legend w głównym rosterze, a zaraz mają być tam Ruca, Jayne i Vice.

Izzi Dame gada i przynudza, ciąg dalszy feudu z Tatum Paxley :who:. A Thea Hail gdzie? :co:

  • Lubię to 3

Cena.jpg


  • Posty:  4 024
  • Reputacja:   1 339
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

1 godzinę temu, Bastian napisał(a):

Mam nadzieję, że rozpiszą jej lepszy powrót niż to, co dzieje się z Tony d'Angelo, który w tym odcinku najpierw spacerował po korytarzu (xD),

Dobrze, że nie po parkingu, bo znowu by wyleciał na jakiś czas:D

1 godzinę temu, Bastian napisał(a):

Z drugiej strony, Oba Femi, Trick Williams i Je'Von Evans już w głównym rosterze, więc ktoś zastąpić ich musi.

Czekaj, czekaj - chcecie mi powiedzieć, że te absolutne beztalencie pod ksywą Tricka Williamsa awansowało do głównego rosteru? Myślałem, że typ już będzie do końca kariery mówił dzień dobry na korytarzu pracownikom z NXT:D

  • Lubię to 1

...


  • Posty:  2 618
  • Reputacja:   1 179
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

3 minuty temu, MattDevitto napisał(a):

Czekaj, czekaj - chcecie mi powiedzieć, że te absolutne beztalencie pod ksywą Tricka Williamsa awansowało do głównego rosteru?

Nie oglądasz Smackdown? Paradoksalnie mimo trzech godzin (No powiedzmy) dwie pierwsze niebieskie tygodniówki były udane.

Zachęcam do oglądania WWE:classic_smile:

WeAreSoBack.png


  • Posty:  2 366
  • Reputacja:   316
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

27 minut temu, MattDevitto napisał(a):

Czekaj, czekaj - chcecie mi powiedzieć, że te absolutne beztalencie pod ksywą Tricka Williamsa awansowało do głównego rosteru? Myślałem, że typ już będzie do końca kariery mówił dzień dobry na korytarzu pracownikom z NXT:D

Nawet wygrał z Reyem Feniksem :D A w Londynie też ma walkę z Cardona i nie zdziwię się jak znów wygra. :D

Edytowane przez Bastian

Cena.jpg


  • Posty:  4 024
  • Reputacja:   1 339
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

17 godzin temu, KyRenLo napisał(a):

Nie oglądasz Smackdown? Paradoksalnie mimo trzech godzin (No powiedzmy) dwie pierwsze niebieskie tygodniówki były udane.

Zachęcam do oglądania WWE:classic_smile:

Nie pamiętam kiedy odpaliłem tygodniówkę WWE i jakiejkolwiek innej federacji:D

16 godzin temu, Bastian napisał(a):

Nawet wygrał z Reyem Feniksem :D A w Londynie też ma walkę z Cardona i nie zdziwię się jak znów wygra. :D

Pewnie z czasem dopiero się na nim poznają jak będzie taki mdły jak zawsze:icon_wink:

...


  • Posty:  101
  • Reputacja:   112
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ktokowlwiek jest odpowiedzialny za booking Dark State, powinien zostać zwolniony. Więcej poniżej, bo to Rant Time. 

 

Ale najpierw...PREACH, BROTHER, PREACH.

On 1/14/2026 at 7:12 PM, MattDevitto said:

Czekaj, czekaj - chcecie mi powiedzieć, że te absolutne beztalencie pod ksywą Tricka Williamsa awansowało do głównego rosteru? Myślałem, że typ już będzie do końca kariery mówił dzień dobry na korytarzu pracownikom z NXT:D

Skoro wyrazy szacunku mamy z głowy.

Lola Vs Kelani

Ehhh...Po raz kolejny Kelani ma dobry tydzień, co oznacza że kolejny będzie traficzniy. Ta dziewczyna ma gorszy bipolar niż ja a to jest spore osiągnięcie. Nie mam nic do niej osobiście, ani mi to ziębi, ani grzeje że ona tam jest. Lola się odbiła, niech idzie dalej. Wciąż czekam aż Kelani dostanie cokolwiek co przypomina gimmick. 

Speed Title - No comment. Ten pas powinien zostać dla nagrywanych walk przed tygodniówkami na potrzeby Twittera czy coś, absolutnie nie ma to znaczenia. Super, Jasper ma pas, Fallon ma pas...ale jeśli są tam tylko po to żeby były bronione jak im się przypomni że istnieją, to po co one tam są? Nie lepiej zrobić z tego format dla Evolve/Level Up - żeby na social media przedstawiać nowych zawodników ludziom? Eli Knight pokazał idealnie na czym ten format powinien polegać, dostał 3 minuty, pokazał się - jak dla mnie, jestem fanem. Jak na pas NXT - marnowanie czasu antentowego który można poświęcić na coś lepszego. 

Stacks Vs Shilloh

Cóż...nie było super, nie było źle. Kreatywny finish był bardzo na plus. Jestem fanem Shilloh od kiedy trafiłem przypadkiem na jego filmik z kupowaniem butów na dark webie, więc jestem absolutnie biased ale wydaje mi się że idzie mu całkiem dobrze jak na razie. Co do Stacksa, nie wiem tylko kim on ma być. Na zasadzie, czy WWE widzi w nim coś potencjalnego, czy nie? Bo niby pokonał Tony'ego i wyszedł zwycięsko z wojny rodzinnej...ale potem go wcięło. Teraz wrócił jako TNA International Champion...i raz jest, raz go nie ma. Ciężko mi wyłapać czy mam go brać na poważnie, czy nie. 

Zanim Main Even z którego przejdę w rant - rzeczy poboczne i segmenty.

Po pierwsze, mniej to więcej teraz wyszło idealnie. Zabrali Obe, Tricka i Jevona i wydawać by się mogło że zrobi się czarna dziura...ale roster NXT nie daje tego po sobie poznać. Nie czuję żeby czegoś brakowało, czuje że to początek czegoś nowego. Wreszcie Ricky, Hendry, może Briggs, chłopaki z Evolve zaczą coś działać? Mają wystarczająco osób na tym midcardowym poziomie którzy realnie moga wejść do Main Eventu że chwilowa dziura (O ile nie potrwa za długo) nie jest odczuwalna. Brawa dla nich.

Dywizja kobiet jak zwykle prowadzi, więc tu nie ma się o co martwić. Panie robią swoje i robią to bardzo dobrze - na tyle dobrze że WWE Women's TT titles powinny wrócić na NXT. WrenQCC, ZaRuca, FI są o wiele lepszymy tag team'ami niż cokolwiek na RAW/SD - z całym szacunkiem dla Iyo i Rhea'i, które po prostu SĄ. Osobno są bardzo dobre, ale jako Tag Team średnio to widzę - ale to może być wina tego że na głównych rosterach Tag Teamy kobiece dostają jeszcze mniej czasu niż Jade Cargill (Przypadkiem przypomniałem sobie że ona w sumie ma pas, prawo WWE). 

Dywizja Tag Team...well...cytując byłego mistrza NXT, TNA i Soon-To-Be-Ex-WWE Wrestler (Oby) - Let's talk about it.

 

Połącze tu opinie o TT, Main Evencie i Dark State bo im więcej o tym myślę, tym bardziej to się łączy. 

Początek roku i debiut DS - super. Czterech młodych, głodnych, zbudowanych jak greckie posągi chłopaków którzy mają dość bycia pomijanymi. Nic nowego - ale opakowanie jest bardzo ładne, więc kupujemy. Hype. 

Pierwszy match w TV - pokonali Big 3, Oba & Jevon & Trick. Hype goes up. Stonks. 

Debiut na SnD przeciwko Family - uznana ekipa która ma w histori kilka pasów i wygranych. Hype goes up. Stonks.

Potem Jevon i...Myles Bourne...? Ok, Myles był w dorze po swój push, spoko. Niech będzie. 

Hank & Tank & Hendry...ok, spoko. Mistrzowie TT + Hendry, nice. 

Dalej...Chase...U...? Really...? Nawet nie oryginalne Chase U. Chase U 2.0. Ughh...

Potem dziwny romans TNA i NXT gdzie był No Contest...

I wreszcie, po 4 miesiącach od pierwszego kontaktu z mistrzami Tag Team, po 5-6 miesiącach bycia głównie gdzies tam w tle, wygrali pasy. Ok. To ich moment. Teraz zobaczymy DarkState w pełnej sile i zobaczymy co potra-...

2 obrony pasów w 6 tygodni, rewanż z H&T i *Live Event* match przeciwko High Ryze i Chase U...co my tu właściwie robimy? ALE SPOKO! To jest koniec żartów, czas pokazać że DarkState to siła z którą trzeba się liczyć! WINNER TAKES ALL! NXT VS TNA! 

Dark State Vs...2025 Hardy Boyz. Ok, nie panikujmy. Matt i Jeff wciąż potrafią coś zrobić, mają miliard lat doświadczenia, to jest idealna okazja dla DS żeby się wybić. Ale fakt, HB nie mieli okazji być w NXT, poświęcili dużo dla firmy, walka była w sumie 2 na 2 bo siędzia wyrzucił połowę DS...a poza tym hej, to tworzy szansę na dłuższy program - więc więcej czasu żeby uczyli się od nich, right? Right...?

LOL NAAAAH. Dwa tygodnie później DS dostaje rewanż, TLC No DQ match. Ostatnio przegrali bo nie mogli oszukiwać, teraz mogą oszukiwać do woli. Problem polega na tym że...

bez zasad.

4v2.

Przeciwko zespołowi który ma łącznie 99 lat. 

Jako team który w 4 ma 105lat.

Mogąc robić co chcą.

Ledwo wygrali.

Przepraszam, ale...What? W jaki sposób 4 niszczycieli, którzy jadą kogo chcą, kiedy chcą i "When DarkState hits, ain't nobody safe" mają TAKIE PROBLEMY żeby w 4 naklepać dwójce emerytów? 

W dodatku od tego pamiętnego matchu (25.10.2025)...DS miało dwa matche, w tym jeden title match na Gold Rush.

Fakt że DarkState dalej ma te pasy, to żart - nie mówiąc o tym że od tak przerzucają sobie kto akurat teraz jest mistrzem, bo w sumie czemu nie skoro i tak nie ma to znaczenia bo prędzej Trick Williams wygra WWE Title niż Dark State będzie bronić swoich pasów...no dobra, przesada. Ale wciąż nie zapowiada się żeby mieli cokolwiek robić i zostali zdegradowani do roli przydupasów Dion'a. Co doprowadza nas do main eventu ostatniego show.

 

No DQ Match: Joe Hendry Vs Dion Lennox. 

Match został zapowiedziany kiedy Ava powiedziała Joe że dam u ten match, jeśli znajdzie wsparcie bo wiadomo jak działa DarkState *cough*niedziałaabsoluteniewcale*cough*. Więc Joe uderzył do OTM - super, TT który jest na fali i mógłby coś zdziałać, dwa byki które lubią się bić. Idealnie. Kto jeszcze? Bo przecież jesteśmy w sytuacji 4v3...to na pewno nie to o co Avie chodziło, prawda? Pewnie ktoś wyjdzie nieoczekiwanie z nimi, może jakiś debiut? Może ktoś z Evolve...nikt? Ha! Na pewno będzie surprise spot i ktoś uratuje Joe przed Quadruple Powerbomb (Jak to w sumie działa?)...nie, też nie. W dodatku cały match wyglądał jak zwykły match zanim Sugar sobie przypomniał że ty, faktycznie, nie ma zasad, zróbmy coś (po 5 minutach, 10 minutowego No DQ btw). W dodatku DarkState poprostu stało i patrzyło jak OTM im obijało ziomka zanim z opóźnieniem przypomnieli sobie że Dion to ich ziomek i wypadałoby coś z tym zrobić...więc stoczyli wyrównany brawl w sytuacji 3v2 bo jak ustaliliśmy wcześniej, Dark State to banda patałachów którzy w żadnej sytuacji nie potrafią wykorzystać "NUMBAH GAMES! ITS NUMBAH GAMES, VICK!". 

Ża. Ło. Sne. 

 

Oh, super, hejtować każdy potrafi. Co niby można było zrobić lepiej, hmmm? HMMMMM?

Cieszę się że pytacie.

 

Pro-Wrestling opiera się na wykorzystaniu starych rzeczy które działały i zrobieniu ich w nowy sposób. Kiedy ostatnio widzieliśmy udaną grupę młodych zawodników którzy mieli dość i postanowili wziąć sprawy w swoje ręcej?

Sierra.
Hotel.
India.
Echo.
Lima.
Delta.
Shield.

Po SnD 2025 wystarczyło utrzymać chłopaków na wizji, przedstawić ich jako "3rd party". Obijają face'ów, więc Ci ich nienawidzą. Heel'e ich nienawidzą, bo DS jest lepsze od nich. Locker Room united. I Locker Room przegrywa. Robią to samo w TNA. Locker Room przegrywa. O, czas na collab z TNA? Super. TN-XT przegrywa. DS jest na szczycie świata, jednocząc wszystkich przeciwko sobie. Wszystko ciagnie się do któregoś PLE pod koniec roku, np. Deadl1ne gdzie wreszcie Main Event'owicze NXT wygrywają i powstrzymują DarkState. I kiedy wszyscy myślą że to koniec...DarkState wraca po więcej. Już nie są niepokonani, więc można ich sensownie podłożyć innym. Mają za sobą potężny run, więc trzeba ich szanować. Ich efekt z gasnącymi światłami i "Here we go" naprawdę oznacza "OH SHIT HERE WE GO". Ich "When DarkState strike, ain't nobody safe" naprawdę oznacza "aint nobody safe". Macie ich czterech - wiem że to problem dla WWE żeby zbudować sensowne story dla takiej grupy (Pozdro Judgement Day, kiedy wreszcie się rozpadniecie?) ale wtedy nawet możecie spokojnie zbudowac story na 2026 gdzie DS próbuje przejąć wszystkie pasy:

Dion - NXT Champion

Sugar - North American Champion

Osiris & Cutler - TT Champions

Może nawet dorzucicie im jaką dziewczyne która miałaby rolę w stylu Michin - może Jaida? Grała już podobną rolę z OTM a DS byłoby wtedy tym samym, tylko na większą skalę i wreszcie Miss Parker miała by dobry powód że *wreszcie* wygrać któryś pas. Historie same się piszą.

 

Ale zamiast tego wszystkiego co mogło być, zamiast tego całego hype'u...dostaliśmy Dark State które 4v2 ledwo, praktycznie łudem szczęścia pokonuje Hardy Boyz 2025.

Kurtyna.

 

PS. Nie chce nic komentować o Tony'm D. bo w sumie on też raz jest, raz go nie ma i uuuuuj wie czy on ma znaczenie czy nie, bo odkąd wrócił to zrobił praktycznie nic. Jedno co powiem, jego Chokeslam musi być mega potężny bo Dion przetrwał Standing Ovation na krzesło i od razu się wybił, ale po Chokeslam'ie od Tony'ego leżał tam z 10sekund i nawet się nie ruszył jak wreszcie doszło do pinu. WWE presents: "How to make a finisher irrelevant in 15s or less. Watch me". 

 

Edytowane przez VictorV2
Literówka.
  • Lubię to 2

  • Posty:  2 366
  • Reputacja:   316
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Udany debiut le luchadora, a Ethan Page - bez niespodzianki - obronił North American Title. Szacunek dla WWE, że nie zmienili mu nicku na jakieś Jean Paul Croissant :D 

Jak już tak chwalę to wielkie brawa za Triple Threat Tag Team Match kobiet. :spoko:

Kevin Owens z przeceny, czyli Josh Briggs nadal moczy, niezależnie czy w NXT jest Oba Femi, Trick Williams czy świeża krew.

Mam wrażenie, że Tony d'Angelo finalnie będzie przybocznym heelowego Saintsa i pomoże mu wygrać Ladder Match o NXT Title. Ricky to chyba jedyna osoba kręcąca się przy pasie, która nie była atakowana przez Tony'ego. Swoją drogą Saints coraz bardziej upodabnia się do The Rocka. Do szczęścia brakuje tylko 30 kg i Rock Bottom. :D

  • Lubię to 1

Cena.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • Mr_Hardy
      Lubiłem go w ROH. Gdyby trafił do AEW taki jaki był w ROH to bym się ucieszył. 
    • Mr_Hardy
      This is the hidden content, please Zaloguj się lub Zarejestruj się WWW.CAGEMATCH.NET Internet Wrestling Database  
    • IIL
      Ciampa świetnie pasowałby w AEW. Mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu.
    • Bastian
      Udany debiut le luchadora, a Ethan Page - bez niespodzianki - obronił North American Title. Szacunek dla WWE, że nie zmienili mu nicku na jakieś Jean Paul Croissant   Jak już tak chwalę to wielkie brawa za Triple Threat Tag Team Match kobiet.  Kevin Owens z przeceny, czyli Josh Briggs nadal moczy, niezależnie czy w NXT jest Oba Femi, Trick Williams czy świeża krew. Mam wrażenie, że Tony d'Angelo finalnie będzie przybocznym heelowego Saintsa i pomoże mu wygrać Ladder Match o NXT Ti
    • KyRenLo
      Zapomniałem o quizie. Przepraszam grających. Coś łatwego, żeby przyspieszyć. Serial o nazwie: House of the Dragon. Proszę o wymienienie, chociaż dwóch smoków, które się przewinęły w serialu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...