Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumle 2017 - oficjalna dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

20161121_RoyalRumble_Goldberg--d8b34b60d70caa7f8b6f3f8a71df63e6.jpg

WWE Royal Rumble 2017:

 

Data: 29/01/17

Lokalizacja: Stadion Alamodome w San Antonio, Texas

 

Karta:

 

Royal Rumble Match:

Potwierdzeni uczestnicy:

- Brock Lesnar

- Goldberg

- The Undertaker

 

WWE Championship:

AJ Styles © vs. John Cena

 

WWE Universal Championship:

Kevin Owens © vs. Roman Reings

 

Raw Womens Championship:

Charlotte © vs. Beyley

Zapraszam do dyskusji. :arrow:


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

WWE doładowuje kartę nazwiskami z okazji gali organizowanej na stadionie w Texasie. Swoją drogą - zajebisty pomysł z organizowaniem jakiegoś innego eventu poza WrestleManią w większych miejscach. Czyżby jednak RR miało się tak, jak rok temu, tj. z góry znamy rezultaty?

- Goldberg eliminuje wiele osób, po czym wypada z ringu razem z Lesnarem, co buduje ich rewanż na WrestleManii.

- Cena pokonuje Stylesa i wyrównuje rekord Flaira.

- Undertaker wygrywa Royal Rumble (co daje podłoże pod walkę Cena/Taker).

- Reings pokonuje Owensa (tym razem Y2J nie pomaga Owensowi, co buduje walke Owens/Jericho na WM).

To jest aż zanadto oczywiste, ale i tak będzie pewnie niezłe show.

A jakby sobie tak pomarzyć? Osobiście uważam, że walka Cena/Taker nie potrzebuje tytułu, aby uczynić to czymś specjalnym. Pewnie jednak skuszą się właśnie na takie starcie. W sumie - motyw w którym Taker zdobywa pas, po czym kończy karierę jako WWE champion pozostawiając na ringu kapelusz i tytuł byłby... interesujący. Taki sendoff byłby lepszy niż widok tego murzyna z widowni, gdy Lesnar aplikuje trzeciego F5 i wygrywa. :twisted:


  • Posty:  112
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Royal Geriatric Match;

To jeszcze tyle trzeba czekać.. Jaja będa sting wpadnie na koniec wymiecie wsio no moze po za Undertakerem i Goldim a na Wrestlemanii triple match i to bedize ich koniec więcej się nie pokażą;)

Ku... znowu Charlotte no w morde elfa nie mogą dać innej szansy ..

Romek pozamiata Owensa

Cena Aje'a i będzie wymarzone cacy ;Dsory ale ten Owens to taka dzika świnia na tym ringu ani umiejek ani wyglądu xD

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Royal Rumble - gala , która rozpoczyna sławetną "Drogę do WrestleManiii". Gdybałem nad wszelakim opisywaniem nadchodzącej gali, która u nie jednego powoduje solidne wypieki na twarzy. Chciałem - naprawdę chciałem napisać solidnego posta, ale pojawiła się grafika, która sprawiła że powiedziałem sobie - "k***a, ten screen powie więcej niż 1000 słów". THERE YOU GO :!:

2017-01-25-remember-the-rumble.jpg

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg


  • Posty:  112
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Eeee niestety wytrwałem tylko do walki Owensa z Reginsem..

Według mojej listy bo pierwszą walke to miałem Bailey vs Charllotka no więc tak Bailey mimo zapału to nie dała rady z resztą było widać przewage Fleriówny nie tylko techniczna ale i postura ale dobrze mi się to oglądało i nawet nie kurwowałem jak Charlotka wygrała;)

Romek i Świnia Owens w mordę elfa miałem nadzieję że Romek wygra no dupa ładnie mu szło on się po prostu lepiej prezentuje nie tyle co ruchy ale ma facet rzeźbę a za przeproszeniem co Owens z sobą zrobił .....no i zawsze coś tym cosiem był Strowman no i tu przerwałem po prostu chyba się wypaliłem kiedys mogłem i przęłknąć to co się dzieje w WWE teraz nie mogę...

Dodano:

Ps.Czy tez tak macie że na czas walk wyłączacie psyche i traktujecie to na serio ? bo Ja tak mam i chyba jestem jeb...ty psychiczniexD

Ps.2 .Charllotka niedługo nie będzie miała rywalek oby mieli pomysł na to bo mimo że sie do niej przekonałem to robi się to nudne cały czas ona ma pas tylko ona tylko ona


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Charlotte def Bayley - Fajna walka. Jak zwykle w walkach pań zdarzyło się troszeczkę botchy, ale nie wypaczających w żaden sposób przebiegu walki. Nie spowolniło to tempa, które było niezłe. Panie spisały się dobrze, żadna lepiej, żadna gorzej. I fajna, mocna końcówka. Jak bardzo obejrzałbym sobie Charlotte vs Asuka :D *** i 1/4*

Kevin Owens def Roman Reigns - Dobra walka. Dobrze się oglądało. Tempo nie było nmadzwyczajne, natomiast, akcje w porządku, historia sprzedana w porządku, użycie Chrisa Jericho, interwencja, krzesła, stół komentatorski, i zwykły, schody...dobra walka. *** i 3/4*

Neville def Rich Swann - Również ciekawa walka. Trochę przestojów zabiło tempo, ale potem się wszystko rozkręciło, i panowie zaserwowali dobry pojedynek, z dobrym zwycięzcą. Minusem na pewno publika. ***

John Cena def AJ Styles - Kapitalne widowisko. Oczywisty kandydat do walki roku. John Cena znów zwycięski, już po raz 16 w karierze, ale ten pojedynek był niebywały. Kapitalne reakcje publiki, wiele nowych akcji po stronie obu panów, i niesamowita niestandardowość! **** i 3/4*

RR Match: ** i 1/2* - Niestety, najsłabsza walka na gali oceniając booking. Starcie wieczoru wypadło blado przy innych walkach, ale nie mogło być inaczej, skoro dali albo bardzo słabych zawodników jak Lesnar czy Goldberg na końcu, albo takich, których czasy świetności dawno przeminęły. Największym plusem jest brak zwycięstwa Romana Reignsa, a największym minusem ogólny booking (Enzo Amore z nr 27 xDDD)

Podsumowując: Ogólnie rzecz ujmując była to dobra gala. *** i 1/4*

Dodano:

Tak jeszcze luzem - booking walki wieczoru był przerażający. Z trójki 'legend' Taker - Goldberg, Lesnar najlepiej wypadł ten ostatni, który jako jedyny pokazał trzy akcje. Taker z Goldbergiem pokazali po dwie, dodatkowo Taker strasznie lekceważąco walczył, nie przykładał się do ciosów, a w tym wieku niestety jego powolność widać jak na dłoni. Goldberg to w ogóle walczył tak, żeby ani jednego ciosu nie dostać tylko od razu wypaść. CO do wygranej Ortona - neutral, bo dość go lubię, ale jak to ma oznaczać walkę Cena vs Orton na WM, to ja idę po sznurek, tym bardziej, że mamy też bardzo słaby zestaw Lesnar vs Goldberg oraz nie nadający sie już do walki Taker vs nie nadający się jeszcze do walki Reigns. Z całym szacunkiem, ale może wyjść kicha. Do tego jaja (właściwie to zbuki) takie jak Show vs Shaq oraz Owens vs Strowman (mają ciekawe gimmicki, ale ze Strowmanem 5 stara nie będzie) sprawia, że...może być kiepsko. Taker nie uratuje tym razem WM, cud jak uratuje życie na tym ringu.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Obejrzałem sobie tylko Royal Rumble mecz z oczywistych powodów. Zewsząd przed galą można było zasłyszeć stwierdzenia, że dwójka emerytów uratuje ten pojedynek i ogólnie całą galę. Nie zdajecie sobie sprawy z tego jaką bekę toczę do teraz, gdy okazało się, że dwóch emerytów nie pokazało absolutnie nic, a wiara osrywa pojedynek i okrzykuje najgorszym Rumble w historii.

Muszę przyznać, że WWE pomimo naprawdę utalentowanego rosteru, nie potrafiło mnie przekonać i zrobili walkę, która była tak cholernie nijaka że szok. Ciesze się z tego, że nie zasięgnęli po powroty emerytów sprzed stu lat i nie zajęli slotów zawodnikom, którzy mieli okazję raz na rok się pokazać. Oczywiście było kilka kwiatków, którzy nie wiadomo z jakiego powodu dołączyli do gry (kto to jest k***a James Ellsworth?!), ale to wciąż lepsze niż Godfather czy ten typek co wpierdala robaki po czym wylatuje z ringu ledwo do niego wchodząc.

Muszę przyznać, że traktowałem tę walkę odrobinę z przymrużeniem oka. Wydawało mi się, że pojedynek tak naprawdę prowadzi donikąd, aniżeli na Wrestlemanię. Nie mam pojęcia czym jest to spowodowane. Może tym, że już od dawna nie oglądam wrestlingu na bieżąco, a od tego czasu naprawdę sporo się zmieniło.

Niemniej jednak - pojedynek obfitował w naprawdę solidne postaci. Mieliśmy takiego Strowmana, którego oglądało mi się całkiem przyjemnie. Zabukowali go na niezłego przekozaka na początku, dlaczego zatem nie pozwolili mu w ringu pobiegać nieco dłużej? Wyeliminował go Baron Corbin. Baron Corbin, czyli zawodnik, który nie zbiera żadnych reakcji (a jest to gorsze niż zebranie heatu). Dlaczego nie mógł zrobić tego Zayn?

Następny jest James Ellsworth - może mi ktoś wyjaśnić fenomen? Niby zabawny. Niby. Ja dziękuję za taki humor. Do wyjebania.

Liczyłem na The New Day. Zebrali fajną reakcję przy wejściu i sądziłem, że odrobinę dołożą drwa na opał. Klepanie kogoś tam po tyłku przez Big E w rytm "New...Day..Rocks" nie było górnolotne. Nawet k***a Kofi nie odjebał swojego corocznego spotu! Co jest do cholery WWE?!

Jeżeli chodzi o zalety to na pewno spięcia w Wyatt Familly. Już nie śledzę ich historii tak jak kiedyś (o zgrozo, nawet nie wiem w którym momencie Randy doszedł do Braya!), ale podobał mi się motyw, w którym Harper chciał wykonać Sister Abigail na liderze ugrupowania. Ale chyba to wszystko. Cieszę się, że Wyatt dotrwał do końca.

Brock Lesnar - podobało mi się jak pozamiatał - od razu jak wleciał do ringu! - wszystkimi, po czym stanął na środku ringu i patrzył na swoich nie-kolegów leżących na macie. Odrobinę nie rozumiem tego szoku, który wywowała eliminacja eksperowa Brocka. Co prawda gdzieś tam liczyłem, że ta "święta trójca" w tym ringu trochę zawojuje, ale nie liczyłem na zacięte starcie. Royal Rumble to specyficzny pojedynek gdzie zupełnie niewypromowany ktoś może bez problemu wyrzucić Johna Cene. Toteż Bill Goldberg wszedł do ringu i po prostu usunął z niego Lesnara. Kropka. Zupełnie mnie to nie zdziwiło.

Jeżeli jesteśmy już przy tych dwóch emerytach co galę mieli uratować - booking tych postaci był zły. Nie żebym miał coś przeciwko, gdyż nie miałem żadnej ochoty oglądać dziadka takera w ringu, ale jeżeli już wykorzystują takie legendy, to nie w tak perfidny sposób. Przecież to był totalny ch***j w krzyż wszystkim fanom tej dwójki i tym, którzy ciężko zapierdalali na bilet, bądź skroili matkom z portfeli.

Zwycięzca? Tak jak pisałem, nie oglądam WWE od dawna regularnie, toteż miałem ogromny dylemat kogo wytypować. W ogóle wydawało mi się, że tę walkę mogło wygrać wielu zawodników na 100%. Padło na Ortona? No cóż, lubię Randy'ego, ale współczuję tym którzy będą oglądać Wrestlemanię i będą musieli przebrnąć przez batalię Orton/Cena w walce wieczoru. :waving:

  • Lubię to 1
tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Obejrzałem Royal Rumble i muszę przyznać, że chyba bardziej podoba mi się ten wszechobecny ból dupy na Romana Reingsa niż całe show. :> Muszę przyznać, że czekałem na ten event. Próbowałem oglądać live, ale spanie wzięło górę, także cały poniedziałek omijałem fejsa by na spokojnie obejrzeć do końca. Znów to zrobili, a raczej lenistwo wychodzi bo nie chce mi się już bawić w gale online czy pobieranie na dysk po czym podłączanie do TV, także zasubskrybowałem Network ponownie. Miałem tego już nie robić, ale cóż. Kiedy jak nie teraz, skoro droga do WrestleManii została otwarta. Lubię galę na stadionach, także sprawa organizacji całości w Alamo Dome dodało większego smaczku. Fajnie jest zobaczyć coś innego niż Wrestle Kingdom czy Manię w większym formacie. Rampa była jednak bardzo daleko od ringu, co wyglądało często komicznie przy wejściówkach do Rumble - musieli przebiec taki szmat drogi, że ich wejście do ringu nie było tak energiczne jak zwykle. Często mieliśmy też kilka ujęć na wbiegającego wrestlera i zawodników w ringu czekających (i nie robiących nic w między czasie) na wejściówkę kogoś nowego. Motywy z netu w których tuzy typu Big Show, Henry czy Strowman wjeżdżali jakimś motorkiem bezcenne haha:D Ale nie powiem - to było coś, co wyróżniało te RR od reszty i nie miałbym nic przeciwko, aby większe areny hostowały ten event co roku.

RR samo w sobie wyszło w zaskakujący sposób. Nie hajpowałem się na Omegę (wręcz bym się wkurwił), Angle'a i inne niestworzone postacie. Bo po co? Najlepiej przeczytać newsy z jakiegoś słabego źródła, a potem hejtować writerów bo ktoś tam coś napisał, że ma się pojawić ten, tamten i ktoś jeszcze. Nie było suprise entrantów? Czy to takie ważne, aby na ring wbiegł jakiś emeryt który i tak wypadnie?

Jeżeli coś miało się wydarzyć, to był to numer trzy jak rok temu z AJ'em i w sumie puls podskoczył gdy zakończyło się odliczanie, a tam... Kalisto. :lol Miz fajnie zadrwił z fanów, bo najpierw wykonał signature kicki Bryana, co fani zachantowali "YESami", a potem zadrwił z nich że nabrali się na ten numer. Jericho pobił rekord? Lol. Przecież przeleżał 3/4 Rumble poza ringiem tylko po to, aby dać się Romkowi odegrać.

Lesnar wszedł na ring, rozwalił wszystkich. Lubię gościa, ale rozebrali tu całkiem jego repertur - german suplexy! Super. Tuzin typa leży, a Brock patrzy się w kamerę przez dobre poł minuty. F5! Dało jeszcze kopa. Znowu wszyscy leżą... i leżą. A potem... zwykłe suplexy? Nie miał nic innego w zanadrzu?

Następny entrant, wszyscy wstają bo to przecież musi być Goldberg, a uderza muzyka Enzo Amore! :D Śmiałem się. No ale cóż, Lesnar dalej stoi sobie w ringu, a reszta urządza sobie siestę i w końcu w chodzi parton naszego forum. Postał nieco za długo w tym pyro po czym... rozwalił ponownie Bestię w kilka sekund i wypędził go z ringu. Nie wiedziałem czego się spodziewać, myślałem że ich golden boy Lesnar w końcu się odbije, a tutaj znów położyli go na łopaty i... DOBRZE! Teraz ta walka na WrestleManii ma jeszcze większy sens. Może powtórzyli schemat z Survivor Series, ale przynajmniej ludzie 'zapragną' jakiegoś rewanżu Borka. Gościu ma w końcu coś do udowodnienia. Nie walczy bez historii o pietruchę z Ambrosem w sztucznym story pompowanym przez Heymana jak rok temu. Liczę na dobre ~10 minutowe widowisko na WM33 gdzie Lesnar pośle Goldberga tam skąd przyszedł.

Undertaker. Przyznam, że jak uderzył ten gong to aż powidziałem na głos do dziewczyny - ciekawe ile on teraz do tego ringu będzie się sunął, ale pokazał się za chwilę w ringu. Przyznam, że przesadzili z makeupem. Na Raw wyglądał dobrze, ale tutaj zrobili z niego Kena od lalki Barbie. Starzeje się w odwrotny sposób niczym Vince McMahon. Ten staring z Goldbergiem bezcenny! Kilka lat temu darłbym się w wniebogłosy. To jedna z tych walk, których nie dostaliśmy nigdy. Taker wyeliminował Goldberga i to bardzo mądre rozwiązanie:

- wątpię, że do tego się teraz odniosą, ale to zostawia jakieś nasiona pod rzekomą walkę w przyszłości.

- biorąc pod uwagę, że Goldberg jedzie na sucho ich solidnie bookowaną Bestię przy drugim spotkaniu potrzeba było kogoś, kto swoją... hm, zjawiskowością, nie odbierze nic z pompy na pięćdziesięcioletniego Billa.

Reings numerem 30. Przyznam, że długo się nad tym numerem podczas Rumble nie zastanawiałem. Myślałem początkowo, że będzie to ktoś z dwójki Taker/Goldberg by nie złapali zadyszki, ale skoro wyszli wcześniej to w chwili, gdy zaczęło się odliczanie czekałem po prostu na to, co się stanie. Wyszedł Romek i generalnie szkoda mi gościa, bo to nie było mu potrzebne. Załatwili go drugi raz tego wieczoru. Do tego dostaje mu się znów od fanów. Szkoda.

Orton wygrywa i... hm, nie sądziłem, że te story Wyattów zakończy Rumble. Randy odhaczył sobie już ten punkt w karierze, także nie ma to zbytnio sensu, ale z drugiej strony przynajmniej odświeżyli jego postać. Po dłuuugiej kontuzji, wytarcia nim Lesnara i pobytu w midcard dano mu coś wygrać. Nie potrzebował tego, ale może coś Wyatt na tym jakoś w tej historii skorzysta. Cena vs. Orton na WrestleManii? Hahaha:D Ta walka odbyła się 1234 razy. Nawet na WM24 w Orlando (gdzie odbywa się następna) mierzyli się ze sobą. Trzeba przyznać, że dzięki wynikowi Elimination Chamber stało się o wiele ciekawsze. Czy Cena obroni? AJ się jakoś odbije? Wyatt zdobędzie pas i pokłóci się z Ortonem? Zobaczymy.

AJ/Cena. Dlaczego Styles jako mistrz wyszedł pierwszy? Coś tu nie pasuje. Podobały mi się przejścia z dźwigni. Wyglądały świetnie i można było się w to wciągnąć. Wyłączyłem się jednak po ntym kickoucie z finishera. Ileż można. Chociaż przyznam, że z wszystkich ich walk ta podobała mi się chyba najbardziej. Szkoda, że Styles przegrał, ale pojechał go wcześniej trzy razy, także można to jakoś przeboleć.

Owens/Reings. Dali radę. Romek odwalił tu ciekawe widowisko i były emocje, a wynik bardzo zaskoczył. Strowman to niespodzianka, której się nie spodziewałem. Owens i ten jego pussy booking nie pasuje. Mogli z niego zrobić rebel Austina, a robią popychadło. Ten title run go bardziej rujnuje niż buduje.

Podobało się. Nie było takiej miazgi jak z debiutem Stylesa rok temu, ale przynajmniej rezultat nieprzewidywalny. Kciuk w górę.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...