Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW LONDYN - relacja.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jak może wiecie parę dni temu wraz z IILem, Hacjendem i Rejdenem wybraliśmy się na galę Raw która odbyła się w Londynie. Myślałem żeby ogólnie luźno gdzieś tam wrzucić posta do dyskusji o Raw, ale potem uznałem że skrobnę też parę słów o całym wypadzie, a poza tym w przyszłości zawsze będzie to łatwiej znaleźć żeby powspominać.

----------- ZLOT-----------

Gdy chłopaki pierwszy raz skontaktowali się ze mną w sprawie wyjazdu nie byłem zbytnio przekonany. Wpaść na jeden dzień żeby posiedzieć trzy godziny na ciasnym krzesełku nie brzmiało jak nic specjalnie ciekawego, na szczęście dosyć szybko udało się nam dojść do porozumienia i powiększyć nasz wypad o cały weekend w Londynie.

Miasto okazało się bardzo ładne, ludzie całkiem przyjaźni, a i o alkohol było łatwo więc czego więcej można chcieć od życia? Podczas pierwszego dnia razem z Rejdenem i Hacjendem zwiedziliśmy większość ciekawych miejsc czekając na przyjazd IIL'a, a w międzyczasie spróbowaliśmy kilku dobrych piwek z jakiegoś dziwnego baru w którym kibel śmierdział gorzej niż toitoi na budowie. Przy okazji natknęliśmy się pierdyliard demonstracji politycznych, antywojennych czy religijnych, z tej zasięgu rażenia tej ostatniej zniknęliśmy dosyć szybko - kilka okrzyków "Allahu Akbar" połączone z ogromną ilością ręczników na głowach przekonało nas że to będzie bombowa impreza. Przed wieczorem w końcu znaleźliśmy naszego administratora i ruszyliśmy do hostelu, przy okazji kontynuując tradycję zlotów i zaopatrując się w 20pak najtańszego piwa z pobliskiego marketu. Na miejscu okazało się że nasz pokój znajduje się w piwnicy(!) z zaśrubowanym oknem(!). Tajemnica okna wyjaśniła się dosyć szybko, otóż gdy tylko uporaliśmy się z zabezpieczeniami uderzył w nas smród gazu. Tak, pod naszym oknem akurat mieli wyprowadzony jakiś komin od ogrzewania. Przez resztę wyjazdu biliśmy z dylematem - udusić się od smrodu czy zatruć się gazem. Potem pierwszego wieczoru zapragnęliśmy zwiedzić jeszcze puby i gdy okazało się że większość zamyka się o 23-24 byliśmy dosyć rozczarowani.

Drugi dzień na szczęście obfitował w więcej wrażeń, wszystko rozpocząło się od kilkugodzinnego maratonu Judge Judy w angielskiej tv - jeden z najgłupszych show jakie kiedykolwiek widziałem. IIL naciskał nas trochę byśmy pozwiedzali z nim miasto, jednak koniec końców zadowolił się obietnicą obejrzenia fotek zrobionych dzień wcześniej, a ruszyliśmy w miasto głównie po to by skorzystać ze słońca które nie jest zbyt częstym widokiem w stolicy Anglii. Kilka butelek whiskey i kubeczki z Cafe Nero(którzy mają jakieś 890 oddziałów w mieście, z czego Rejden pracował pewnie w jakiś 580 z nich) zrobiły nam dzień(i nawet sprowokowały nas do odśpiewania roty w centrum Londynu) i postanowiliśmy zakończyć wszystko imprezą u Rejdena w domu przy ps4 i wwe 2k16. Pomimo kilku wybojów poszło całkiem nieźle, działo się zbyt dużo żeby cokolwiek przytoczyć, a pewnie i tak połowy nie pamiętam. Takie rzeczy trzeba przeżyć, warto tylko nadmienić że imprezę skończyliśmy koło 4, a do hostelu doczołgaliśmy się przed 8. Przez tą kumulację nie byliśmy zbytnio zachwyceni perspektywą Raw tego wieczora.

----------- GALA-----------

k***a ile ludzi. Byłem na wszystkich galach WWE w Polsce i nawet widok pełnej hali Ergo w Trójmieście nie może się równać z tym co zobaczyłem po O2. Cała masa ludzi, każdy z nich przynajmniej z jedną sztuką merchu na sobie(za wyjątkiem kilku indywiduów jak Hacjend), wszyscy naprawdę podekscytowani możliwością obejrzenia Raw live. Przez IILa który rwał się na ten event jakby od tego zależało jego życie dotarliśmy za wcześnie co dało nam czas na kupienie piwa i ochłonięcia przed areną. Przy okazji też dowiedzieliśmy się że pakiety vip ssą pałkę, typek z którym zamieniliśmy kilka słów był rozczarowany bo dostał jedynie program gali, plakietkę z napisem vip i zdjęcie Rybacka z autografem. W końcu postanowiliśmy ruszyć do środka i pierwszym miłym zaskoczeniem była klima. Jeśli ktoś z was był kiedyś na evencie WWE w Polsce na pewno pamięta tą skurwiałą duchotę jaka panowała przez cały czas bez względu na to czy to Ergo, Atlas czy Torwar. Tymczasem w O2 panował naprawdę przyjemny chłodek co w połączeniu z kozackim wifi tworzyło spoko miejsce.

Jednakże radość nie trwała zbyt długo, bilety wyraźnie mówią "WWE RAW TV - Start Time 19:00", ale o 19 dostaliśmy nagrania tapingów Superstars. Z jednej strony ciężko się dziwić, kto tam się pojawił gdyby napisali że faktyczna gala zaczyna się pół godziny później. Jakoś to jednak przeżyliśmy i w kompletniej ciszy obejrzeliśmy te dwie walki.

Muszę przyznać że gala tv na żywo wygląda całkiem ciekawie, zawsze mnie gdzieś tam ciekawiło co robi taki rassler w ringu gdy po jego wejściówce puszczają reklamy - chociaż tego akurat nie było nam dane zobaczyć bo w takich momentach gasili światła i puszczali jakieś vinietki na ekranie. Fajno za to było zobaczyć jak taki Apollo Crews dostaje instrukcje od sędziego kiedy ma celebrować na narożniku po walce, żeby przypadkiem nie zebrał największej reakcji kiedy w tv pokazują jeszcze powtórki. Rozbawiła mnie wejściówka JBL'a przed galą, który był chyba trochę wczorajszy bo potknął się chyba ze trzy razy, a finalnie pobił jeszcze kamerzystę którego o to obwinił. Kapitalnie było drzeć gardło z całą publiką przy wejściówce Enzo i Cassa, kapitalną reakcję zebrali też New Day, chociaż mieliśmy problemy z koordynacją oklasków.

Parę razy już czytałem opinie że publika trochę siadła z czasem i przy końcu było dosyć cicho. Absolutna prawda. Ciężko jednak obwiniać o to nas, ponieważ 3 godziny Raw(a 3,5 licząc Main-event czy tam Superstars) to po prostu zbyt wiele. Szczególnie z dosyć dziwnym timingiem w którym ostro rozpieścili nas na początku - segment Dean/Shane/KO/Sami/Jericho, Enzo/Cass, New Day, Fandango(dla którego te gale w Londynie to jedyny czas tv - a, jego theme song to wciąż hit i cała sala śpiewa z nami) - by potem ostro zwolnić tempo. No, sorry, ale wrzucenie wszystkich dziewczyn w jakiś tag match z dupy to nie jest zbyt dobry pomysł, a i główny program gdzie Charlotte obija Natalye to strzał w stopę bo nie obchodzi to absolutnie nikogo. Byli też Cyrkowcy z Uso którzy walczyli w kompletnej ciszy(bo kogo oni obchodzą), był Apollo który porwał jakieś 15 osób(kolejny zbyt wczesny debiut) i skończyliśmy na Owens/Ambrose których rywalizacja nie porywała rok temu, a i teraz nie potrafili tego sprzedać.

btw. zapomniałem o Romku, który też się pojawił ze swoim sztampowym "i'm not a bad guy...". hehe. Muszę przyznać że publika nie zawiodła i Roman został po prostu zmieciony przez buczenie. Nie wiem jak to wypadło w tv, ale serio przez połowę jego występu ledwo go słyszałem przez przeciągłe "buuuuu". Powodzenia Vince.

Co zabawne, o ile hala ucichła pod koniec gali, tak cała reakcja wróciła po zakończeniu show. Popis na majku dał Jericho który zjebał wszystkich razem i każdego z osobna przez co ludzie wręcz zatrzymywali się na schodach podczas wyjścia i jednak zostawali. Jak widać nawet po kiepskiej gali można na nowo wygrać ludzi o ile wyjdzie się trochę poza sztampę. Chris pochwalił się klatą, powiedział babce z pierwszego rzędu żeby wypierdalał ze swoim iphonem, a jedynym zdjęciem jakie może dostać to jego środkowy palec(nawet pozował), i przekonał do współpracy Owensa który co prawda narzekał na obite jądra, ale koniec końców dołączył do walki.

Naprawdę fajne przeżycie, i jestem zdania że gdyby skrócili te gale do dwóch godzin to całość wyszłaby jeszcze lepiej. Polecam takie wyjazdy na przyszłość, gala tv to jednak inne przeżycie niż tam jakieś hs :)

ps. Nie wiem czy będą fotki, dużo nie pstrykaliśmy, IIL tam sporo porobił ze swoim pasem który targał całą drogę. Podczas gali za to nie było zbytnio sensu bez naprawdę pro sprzętu.

23jmvsk.jpg

k4c6mx.jpg

Po tych dwóch sobie odpuściłem.

ps2. Pewnie o czymś zapomniałem, może ktoś coś dopisze.

enjoy ZNhnKs3.png

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    1

  • DonCarlos

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Miesiące umawiania się w grupowym chacie na facebooku w końcu przyniosły owoc i spotkaliśmy się w komplecie późnym sobotnim popołudniem na głównej stacji kolejowej w Londynie, Kings Cross. Niesamowicie jest spotkać się na żywo z ludźmi, których zna się z sieci od długich, długich lat. Wszystkie grubsze zloty mnie niestety ominęły i poza wypadem z Milosem do Oberhausen na wXw w 2014 roku, ostatnie "większe" spotkanie zaliczyłem w 2009 roku. Nie sądziłem, że tak się zgramy i tak bardzo poszalejemy z tematem, haha:D

Chciałem tym razem zobaczyć coś więcej w Londynie. Byłem tam wcześniej już trzy razy z okazji gal Revolution Pro, ale pozwiedzałem jedynie stacje metro. Super, że był z nami Oskar a/k/a Rejden, który mieszka tam na stałe i nas oprowadził. Widzieliśmy większość miejsc w których pracował i zobaczyliśmy te sławne mosty i tak dalej. Super sprawa i przeżycie, a i whisky dobrze tam smakowało. Chyba aż za dobrze, bo trochę tego trynku trzeba wlać w siebie, by w centrum stolicy UK nucić na głos "Nie opuścim ziemi skąd nasz ród", przeplatanego z theme songiem Czterech pancernych i pies, które zaproponował Karol, haha:D

Po dobiciu do etapu w którym straszymy przechodniów swoimi wokalnymi talentami mieliśmy się chyba nieco uspokoić i po prostu pograć w WWE 2K16 na PS4 u Rejdena. Jak się jednak okazało, zabawa dopiero wtedy nabrała tempa, bo dziwnym trafem zawitaliśmy u Oskara z jeszcze większym zapasem whisky niż ogarnęliśmy do tej pory. Nie, nie zostało. Ruszyliśmy w środku nocy po kolejny zapas. : o Szczegółów tego, co się tam działo opowiadał nie będę, ale przyznam, że Rejden miał bardzo dobre surowe pierogi ruskie, ktoś tam sprzedawał headbutty na dobranoc, pewien Hiszpan zapamięta mnie na dłużej i vice versa. Można się było dowiedzieć, że budzenie kogoś, kto wstaje o 6 rano do pracy trzy godziny przed budzikiem po to, by porozmawiać o bytach astralnych i metodach opuszczania własnego ciała to nie jest dobry pomysł. I nie, nie wiemy co to jest marihuana.

Wróciliśmy do domu w poniedziałek rano. Daliśmy sobie nieco popalić wcześniej, także zbieraliśmy siły na wieczorne show. Pojawiały się nawet teksty, żeby przełożyć to na później i wybrać się na Raw innym razem. :D Do tej pory obracałem się głównie wokół federacji niezależnych, także wielkie hale to dla mnie coś obcego. Byłem na WWE i TNA w hali Forest National w Brukseli, ale tamta publika to nic w porównaniu z tym, jaki format wrażeń zaprezentowano tutaj. Ogromne trybuny, wiele ruchomych schodów, straszne tłumy i merchandise wokół. Nie sądziłem, że miejsca na hali są tak ciasno rozstawione. Ledwie można było wejść na swoje miejsce. Wyjście w trakcie, gdy wszyscy byli tam już posadzeni graniczyło z cudem. Szczególnie, gdy niosło się jakiś napój. Nigdy nie widziałem gali w takim formacie, także efekty pirotechniczne, wszechobecne kamery i tak dalej robiły na mnie ogromne wrażenie. Tyle to oglądam, a zadziwiło mnie to, że podczas reklam i tak dalej często gaszą światła i wrestlerzy jakby nigdy nic czekają w ciemnościach na ciąg dalszy. Interesujący motyw to też fakt, że bodajże trzy razy w ciągu trwania gali zwijano jedną warstwę z maty na ringu. Aż tak się brudzi, czy coś?

Otwierający segment był świetny. Bardzo się ucieszyłem, gdy zobaczyłem Shane'a McMahona i Chrisa Jericho na żywo. Fajny motyw z "uważajcie na kwiatek" i wtedy, gdy ktoś w publice zagrał na trąbce i to wybiło z rytmu Shane'a. Segment AJ/Reings dla mnie poezja. Najpierw wybuczenie Romka, nawet moje "Spierdalaj!" po polsku poszło, haha:D Y2J świetnie zabawił publikę pod koniec gali. Ogółem świetny wypad i kiedyś trzeba by to powtórzyć. :t_up:

Kilka fotek z pierwszego dnia:

Dobre złego początki. Karol czyta Biblię :lol

2aj0uhy.jpg

Niczym ksiądz z ambony :D

10onom8.jpg

Then things got ugly... :twisted:

ek0o4m.jpg

6xqnh2.jpg

and sloppy :x

i4febs.jpg

and good again

xckkya.jpg

Więcej fot może wstawię później. Te wszystkie z pierwszego dnia zabawy. Dobrze, że później nie robiliśmy zdjęć. :8

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...