Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Wrestlemania XXXII - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Wiem, że za taką propozycję Dziki na forum się napuszą, ale myślę, że dobrym oponentem dla Undertakera byłby... AJ Styles. Wiem, zdziwko. :lol Jonesa prowadzą dosyć odważnie od czasu debiutu na Royal Rumble. Pojawiają się newsy, że jego merchandise schodzi jak świeże bułeczki, a bilety na gale w których się pojawia sprzedają się lepiej. Co zadziwia, bo to nie nazwiska, a brand wypełnia od dawna miejsca na widowni. Na wejściu dostał program z Chrisem Jericho - love it or hate it, feud z weteranem na samym początku to jeden z lepszych możliwych startów. Wszystko wskazuje na to, że ich konflikt zakończy się na Fastlane. Co dalej?

Myślę, że walka Taker vs. Styles ma sens na kilku polach:

- AJ to doświadczony od 18 lat weteran. Wiem jak to zabrzmi, ale poza połamaniem zębów Mizowi ( :lol ) jest bezpieczniejszy w ringu od wielu świeżych typów, których Taker miałby podjąć.

- Storyline pisze się w sumie sam w sobie. Phenom vs. Phenomenal One. Win or loss, AJ zyskałby na niej bardzo dużo.

- To dream match i byłby zajebisty. Ringowo mogliby dorównać do poziomu walk Takera z Shawnem Michaelsem. AJ niejednokrotnie już pokazywał, że potrafi ze staruszków wykrzesać jeszcze co nieco dobrego i wierzę, że tak byłoby i tym razem.

VInce McMahon zapytany o to jak poradzą sobie z WrestleManią i plagą kontuzji w tym roku odpowiedział, że sprostanie temu zadaniu wymaga kreatywności, a gala sama w sobie, będzie tak samo atrakcyjna jak rok temu. Hm, taka walka na pewno podciągnęłaby ją kilka oczek w górę. :>

  • Odpowiedzi 88
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LoboTaker

    16

  • DonCarlos

    14

  • IOOT_DZIKO

    13

  • IIL

    10

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

5bo8sk.jpg

;)

A tak na serio. Ja bym był nawet za takim zastawieniem. Jestem jednak przekonany, że Styles w tym pojedynku, jest skazany wręcz na porażkę. Vince wie, że Undertaker - jego twór - absolutnie nie może wygrać z facetem z TNA, ROHów i innych sal gimnastycznych, który od miesiąca ma zaszczyt całować dywany WWE.

Jeżeli jednak akceptujemy taki stan rzeczy, zakładamy z góry, że Styles to przegrywa, a liczymy jedynie na przyzwoity poziom ringowy i choć odrobinę story przed walką - to owszem, ja bym się pod takim czymś podpisał. W obliczy aktualnie okrojonego rosteru i takich perłowych pomysłów jak Strowman - Styles'a kupuję obiema rękami.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Tak jak już wcześniej powiedziałam IIL'owi na SB - Styles ma fajny ring skill i w sumie, czemu by nie zobaczyć go w zestawieniu przeciwko Umarlakowi. AJ robi zarąbistą reklamę, walka bankowo by się też sprzedała i nawet, jeśli faktycznie potrafi wyciągać cokolwiek z dziadków, to nawet JEŚLI przegra pojedynek, to lud to kupi i będzie co pooglądać. Wilk syty i owca cała.

Popieram ten pomysł, drogi Adminie :) I zgadzam się z VIPem - lepsze to niż wysyłanie amerykańskiego Khali (Strowman) na 51-latka.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie jest to zły pomysł patrząc na obecny stan rosteru Vinca, aczkolwiek jakoś tego nie widzę. Styles wydaje się zwyczajnie za krótki by odegrać tak duża rolę w federacji jak jobbowanie Undertakerowi na Manii. Oczywiście status tej roli spadł po XXX i dzisiaj to już nie tak wysoka półka, ale przez ten wszystkie kontuzje może się okazać że walka Andrzeja znowu będzie jednak czymś bardziej istotniejszym niż rok temu. Dlatego własnie jakoś nie pasuje mi ten AJ który obecnie odgrywa rolę mid-cardera znanego na świecie niczym Dolph Ziggler gdy ma push.

Poza tym nie wydaje mi się żeby ten jego program z Jericho miał się skończyć już na Fastlane, mam jakieś dziwne przeczucie że zdecydują się to pociągnąć dalej i może nawet wpleść do tego pas IC. Jako pierwszy mógłby go zgarnąć Jericho żeby dobić do okrągłej 10 z tym pasem, a potem AJ by dostać swoje 5 minut jako mistrz mid-cardu. Możliwe że pójdą też na łatwiznę i po prostu obu ich wrzucą w jakąś wieloosobówkę o ten pas na Manii. Czymś trzeba przyciągnąć, a ladder match o ten tytuł rok temu zrobił dobre wrażenie. Można by to było powtórzyć.


  • Posty:  60
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cytat z Mikroskopu o Deanie:

ale pomimo swojej zajebistości i mocnej reakcji od publiki - paska nawet nie powącha.

Ja co do tego nie byłbym taki pewien. Widząc to jaki szum dzieje się wokół niego i patrząc na Romka, który jest jakby w tym wszystkim odpychany na drugi plan nie zdziwiłbym się gdyby to on wygrał Main Event na Fastlane. Poza tym kreatywni z barku wielu kluczowych zawodników muszą na gwałt wypromować nowych main eventerów. Wrestlemania jest ku temu doskonałą okolicznością. Walka Deana z Hunterem zdecydowanie nie należałaby do najbardziej oczekiwanych w moim życiu. Jednakże myślę, że to nie z niej uczyniono by najważniejszą na tejże gali.

W tym momencie przeniosę swoje przemyślenia na kogoś innego, wspominanego w tej dyskusji dość często przez kontrowersyjny pomysł na walkę ze Strowmanem. Oczywiście chodzi mi o Undertakera. Wasz pomysł, aby stoczył on pojedynek z Aj'em podoba mi się bardzo. Sądzę, że była by to niesamowita walka. Jednakże odkładam ten pomysł między bajki. Nie wierze, że Vince po mimo niezłego startu jaki dał Styles'owi zgodziłby się na coś takiego. Więc jeśli pierwszy warunek zostałby spełniony to na oponenta Takera obstawiałbym Romana. Owa walka właśnie miałaby być tą najbardziej napompowaną, która przyciągnęłaby widzów. Co najgorsze, obawiam się że Reigns mógłby to wygrać. Po tym co zobaczyłem na WM 30 nic mnie już nie zdziwi.

Oczywiście to wszystko jest dość czarnym scenariuszem. Jednakże WWE lubi nas takimi karmić.


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

O nie, nie, nie, nie, Romuś na Takera? W życiu, ludzie go bardziej wybuczą, no chyba że przegra. Gdyby Vincent by coś takiego zrobił, prawdopodobnie poszedłby z torbami.

Dean i Hunter? To się jeszcze mniej klei niż z Reignsem. Tam to mają "jakiekolwiek" story, a tu? Nic, zero. Raczej twoje pomysły są aż za nad to pokręcone, by były możliwe.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

A mnie się ogólnie podoba wasz tok myślowy. Moje pinć groszy ?

Na Fast Lane podczas main eventu dochodzi do niejasnego wyniku. Do ringu wychodzi Triple i ogłasza, że na Wrestlemanii o główny tytuł zmierzy się on z Lesnar'em i Ambrose'm w Triple Threat. Dlaczego ma to sens? Ponieważ nie lubimy Romana, tak? Samo w sobie wsadzenie go w main event Fast Lane było obdarte z logiki. Więc teraz wyłączamy go z obrazka. Zamiast tego, trzymamy Romeo jako cholernie mocny wariant zapasowy, gdyby Cena jednak nie dał rady się wykurować do kwietnia. Wtedy mamy Main Event Lesnar vs. Hunter vs. Dean Ambrose, a jako co-main event Roman Reigns vs. The Undertaker.

Możemy nawet dodać pikanterii całej sytuacji. Hunter "myśląc, że robi Romanowi na złość" - ogłasza, że doda go do main eventu Wrestlemanii, jeśli ten pokona "mystery oppontenta", którym okazuje się być Grabarz. Ogólnie wiadomo, parę błyskawic, gadka o spoczywaniu w pokoju i kilka prom Romana do ściany, że się boi, ale stanie do walkim, gdyż ma serce bla bla nudy bla bla...

...i tutaj kulminacja -> Na Wrestlemanii Romano kantem ogrywa grabarza, dodając się tym samym do Main Eventu WM i przechodząc mocarny heel-turn. Mało tego, w main evencie pinuje swojego "brata" Ambrose'a i zgarnia tytuł.

Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że napisałem konkretną bajkę i jak mawia klasyk - no chance in hell - ale spójrzmy na to w ten sposób. Wszyscy znamy oczywiście oczywisty bieg zdarzeń. Roman zgarnia wygraną na FL, jedzie na WM podjąć Hunter'a. Po siermiężnym boju, gdzie pewnie interweniuje pół rosteru z ligą jobberów na czele, Vince będzie mógł szczytować przy monitorze, gdy Romano odklepuje mu zięcia do trzech. Potem ogromne buczenie widowni, hejt na skalę światową i gniew Vince'a na fanów, czemu znów nie kochają Romana. Zaryzykuje nawet stwierdzenie, że ludzie już szykują sobie reakcję na ten moment.

A moje rozwiązanie ? Ludzie by zgłupieli na trybunach. Nie wiedzieliby co mają robić ?! Buczeć ? No i dobrze, przecież to heel turn! Cheerować ? No, ale zaraz - to przecież Reigns - jego nie lubimy :lol

Hamburgery by się pogubiły jak dziecko w Auchanie.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ale ty wiesz, że to jednak może się nie wypalić? Serio, ten pomysł brzmi tak bardzo wyjęty z czapy, że aż wręcz nierealny. I przeto Vince chciał wykreować Cenę 2.0, więc gdzie tu heel? No way, nie ma szans.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dean i Hunter? To się jeszcze mniej klei niż z Reignsem. Tam to mają "jakiekolwiek" story, a tu? Nic, zero. Raczej twoje pomysły są aż za nad to pokręcone, by były możliwe.

Ambroży był robiony w jajko przez Autorytety przez prawie całe panowanie Rollinsa. Warto sobie przypomnieć że to właśnie on przez długi czas był pierwszym pretendentem i kilkukrotnie był o krok od tytułu. I w przeciwieństwie do Romana jest w stanie przyciągnąć do siebie publikę ponieważ jego postać w jakiś sposób ewoluuje i nie jest tak kurewsko jednowymiarowa jak szczerzący zęby Reigns. Do tego można też dokręcić do tego osobne story między Deanem a Romanem w którym to ten drugi zawsze grał pierwsze skrzypce, więc teraz to właśnie Lunatyk mógłby wreszcie dostać swoje pięć minut. Fejsowy Roman nie wypali, fejsowy Dean gra i tańczy.

Skoro ludzie i tak buczą na Romana wykorzystajmy to. Niech Ambroży zgarnie zwycięstwo na Fastlane po tym jak Bork zostanie wyniesiony przez Rodzinę Jobberów, a Reigns gdzieś tam zdezorientowany przez Ligę Jobberów. Roman się wkuriwa że jego "brat" okazuje się takim ch***jem i turnuje atakując go po walce. Pasowałoby to w te wszystkie plany Vinca "one vs. all", tyle że tym razem zamiast płaczów po walce i głupich uśmieszków na drugi dzień Romeo jest wkurwiony przez cały czas i budujemy go właśnie w ten sposób. Jak już pogra swoje i trochę przekona do siebie ludzi można go przywrócić do roli Jana Zbawiciela przez następną Manią.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Wszystko fajnie, tylko, że turn takiej postaci jak Romano, powinien jednak być większego kalibru niż "pobicie Ambrose'a". Równie dobrze, mogą puścić na ekranie filmik jak Reigns bije gościa pod sklepem. Jakość "turn'u" na podobnym poziomie. Ambrose, owszem jest lubiany przez publikę. Sam w sumie mam co do niego pozytywne odczucia. To jest jednak imo zbyt mały kaliber, żeby taki turn jak Reigns'a miał porządne pierd*lnięcie.

Roman musiałby naprawdę porządnie zmienić barwy. To musiałby być jakiś kolosalny idol publiki. Cena, Undertaker....albo The Rock. Te 3 nazwiska są idealne na turn samoańczyka. Cena może nawet być trochę słaby, gdyż na nim turnowało już zbyt wiele osób. Undertaker i Rock wydają mi się wymarzeni do tej roli.

The Rock przybiega pomóc kuzynowi w zdobyciu tytułu, ale nie daje rady. Roman "w story" tak obija Rock'a, że aż doprowadza do jego kontuzji. Rocky może spokojnie do następnej WM kręcić filmy pod pozorem kontuzji. Romano dostaje naturalny heat. Sprawa odbija się mocnym echo.

Podobnie przy postaci Grabarza. Wygrana z nim na WM, to mocna rzecz. Wygrana kantem na WM - to super rzecz.

...co nie zmienia oczywiście faktu, że Vince przeforsuje nam Romana na mistrza po Wrestlemanii i face'a do zarzygania.

Dodano:


Ktoś niespodziewany dla Takera? Nie chcieliście niedoświadczonego strongmana? Dostaniecie doświadczonego 60 latka. GOOOOOOOOLDBERG. :roll:

=))

Ok - więc najpierw news o tym, że WWE zdecydowało podobno, że rywalem Undertaker'a na WM będzie ktoś całkowicie spoza obecnego rosteru.

Tutaj: http://whatculture.com/wwe/the-undertak ... roster.php

To wzbudziło spekulacje o powrocie HBK'a. Rey'u Mysterio, o którym też się mówiło w kontekście WM. Finalnie padło też na Sting'a, który odpada od tej teorii, gdyż jest obecnie w rosterze. Była też wzmianka o Stone Cold'ach i The Rock'ach...jako o powracających.

Jednak dziś pojawiło się to:

http://whatculture.com/wwe/sting-or-gol ... ponent.php

Komentarz zostawiam wam =))

GOOOOOOOOLDBERG !

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ta teoria odnośnie oponenta Takera, który znajduje się w obecnym rosterze może być po prostu plotką, albo odnosić się nie do kogoś dosłownie z zewnątrz, tylko na przykład kogoś, kto oficjalnie siedzi na ławeczce z etykietką 'kontuzjowany', a w praktyce czuje się już lepiej.

Może jakiś szokujący powrót? Sting mimo kontuzji karku, czy Cena mimo kontuzji barku? Obie opcje byłyby smakowite.

Goldberg? Kiedyś zajadałbym się tą walką, a teraz... Sam nie wiem. Sztuczne by to bardzo było.

Liczę, że zaserwują walkę z AJ Stylesem. Storyline Styles/Jericho rozwija się pięknie i przyznam, że dawno już nie byłem w nic tak zaangażowany, żeby oglądać po dwie tygodniówki na tydzień w związku z jakąś rywalizacją. Czuję się jak w 2007 roku, haha. :D


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wszystko fajnie, tylko, że turn takiej postaci jak Romano, powinien jednak być większego kalibru niż "pobicie Ambrose'a".

Szkoda tylko, że tych kilku fanów Romana widzą w tym jakąś mega rewolucję na skalę światową. A tymczasem - jeżeli Reigns przejdzie turn - to bliżej mu będzie do takiego X-paca, na którego buczeli nie dlatego, że jest dobrym heelem tylko dlatego, że jest tak bardzo do pizdy, aniżeli do porządnego czarnego charakteru.

Roman tak naprawdę ma szczęście, że ma znaną rodzinę, to go trzyma w tej federacji. W tym chłopaku nie ma nadziei, bo tak bardzo jest beznadziejny. :/ Szkoda, bo ta miernota imo nie zasługuje na byciu "kimś" w tej fedce.

Ok - więc najpierw news o tym, że WWE zdecydowało podobno, że rywalem Undertaker'a na WM będzie ktoś całkowicie spoza obecnego rosteru.

(...)

GOOOOOOOOLDBERG !

Hehe, to smutne jak Vince'owi pali się grunt pod nogami i ściąga wszelakich żyjących jeszcze staruchów. Od razu, kiedy padła propozycja Undertaker vs. Goldberg, przypomniał mi się motyw z RAW przed SurvivorSeries bodajże, kiedy to Kane i Undertaker wchodzili do ringu. Niesamowity widok. Dwoje zmęczonych życiem starców, którzy ostatkiem sił idą dokończyć swoje sprawy... :8

Ja mam tylko nadzieję, że na tej WM dadzą szansę młodziakom i stworzą coś na miarę ostatniego pojedynku z drabinami na WM? Z tego co pamiętam, to walka zdecydowanie skradła show i mam nadzieję, że dadzą szansę i sami zawodnicy dadzą radę i na tej zbliżającej się Manii. Cholernie słabo to wygląda. Masa wartości kontuzjowane, same staruchy...bieda w ch***j. :(

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

201510222_WM32-keyart_MATCH_takershane_1920x1080.jpg%20--c86077f4e5a7ee3a2ea63e2d60b548a8.jpg

Tego to się chyba nikt nie spodziewał. Wymieniano Goldbera, Mysterio, AJ'a, Stinga i praktycznie wszystkich żyjących jeszcze zawodników, a WWE i tak potrafiło nas zaskoczyć :8

Zacznę od pozytywów

- idealna walka dla Takera. Przyjmie może ze 2, 3 spoty, a przez większość czasu będzie rzucał biednym Shanem po klatce.

To na tyle w sumie :roll:

Poza tym jest to kurewsko dziwne. Nie chcę używać słowa "złe", bo prawdę mówiąc widzę z tego kilka możliwych rozwiązań które pozwolą WWE wyjść z tego z twarzą. Nasuwa się milion pytań

- czy Taker jest znowu heelem?

- czy publika będzie wiedziała kogo wspierać jeśli w jednym rogu mają legendę Andrzejka, a w drugiej nadzieję na pozbycie się story z Authority?

- czy 46 latek który nigdy nie był profesjonalistą i do tego nie postawił stopy w ringu od 6-7 lat to naprawdę dobry wybór?

- czy Vince kompletnie stracił kontakt z rzeczywistością?

- czy Shane wykona jakiś samobójczy skok z telebimów zawieszonych nad ringiem?

Okej, teraz jeśli idzie o opcje które mogą jakoś wypalić.

a) Na którymś następnym Raw wkurwiona Sefka sprowadza J&J Security żeby dojebali jej bratu i uniemożliwili mu walkę na Manii. Tydzień później Shane pojawia się w kołnierzu, czy też o kulach, a najlepiej z jednym i drugim i ogłasza że co prawda sam nie może walczyć z Takerem, ale zamiast tego wyznaczy swojego reprezentanta. Vince nie chce się na to zgodzić, bo deal był inny, ale jego syn zasłaniając się prawnikami przeforsowuje swoją opcję bo inaczej pozwie WWE i puści ich z torbami. Co byłoby oczywiście logicznym wyjściem z sytuacji bo O'Mac Junior mógłby wtedy przejąć władzę bez walki, ale to jest wrestling. Tak więc na Manii oglądamy pojedynek Andrzeja z reprezentantem Shane'a

Trochę bardziej hardcorowe, ale imo też by przeszło

b) Pojedynek dochodzi do skutku Panowie sporo się przytulają i patrzą sobie w oczy, przy okazji Taker parę razy popycha Shane'a na klatkę. Sam McMahon służy głównie za worek treningowy, ale tam raz ma jakiś zryw i wykonuje jakieś szalone coast to coast. Oczywiście przez cały czas przy ringu z zachwytem ogląda to Vince, w końcu nic nie może mu sprawić większej przyjemności niż oglądanie jak jego syn dostaje wpierdol. Bawimy się tak przez 10 minut, w końcu po zrywie O'Maca do głosu dochodzi Andrzej który wali mu finishera(albo jakieś combo, zależy na ile pozwolą plecy), mamy pin, ręce na klacie, język na wierchu(pozdro LK) 1, 2, Undertaker przerywa! Tak, przerywa sam Taker. Vince zszokowany, Umarlak posyła mu złowieszczy uśmieszek, kładzie się obok Shane'a kładzie sobie jego rękę na tors 1, 2, 3. Koniec walki.

Osobiście podoba mi się moje drugie rozwiązanie. Andrzej nie ma absolutnie żadnego powodu żeby być stroną w tej walce, a tym bardziej walczyć za Vinca. W ten sposób nie stracił by nic, bo każdy mark wie że na luzaku skopał dupsko McMahona Jr., a jego porażka wynikała tylko i wyłącznie z chęci "pomocy" WWE. Bez streaku na szali mogą sobie pozwolić na taki fantasy booking bo ta porażka nigdy nie będzie zapisana jakimiś złotymi zgłoskami. Wpasowałoby się to w charakter Marka który po pierwsze nie dałby sobą pomiatać i odwalać brudnej roboty za Vinca, a po drugie wszystko doprowadziłoby do końca Authority, nowych fejsowych rządów Shane'a, więc why not? Jak na moje ma to ręce i nogi.

Ciekawe jak to spierdoli WWE.


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Hehe, to odezwę się ja.

Poojawia się Shane niczym zbawienie. Wszyscy się radują, że będzie koniec tej chorej bajeczki Vince'a i Athority, no po prostu miód i mleko. Nagle staruch się odzywa nt. walki. I cały czar prysł niczym bańka mydlana.

BAAAARDZO bym chciała, by Shane wygrał, jednak nie kosztem Taker'a. Btw. od kiedy Deadman to służalek McMahon'ów? Tu musi być jakiś rozłam/zmiana, żeby nie było. Dlatego po części popieram opcje Carloska, bo w sumie nie są wcale złe, a wręcz świetne (no trochę ta druga opcja jest zbyt pomysłowa dla kreatiw, nie sądzisz?).

I tak - też czekam, jak to WWE zwali.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeszcze jest na przykład taka opcja, że Szejno i Taker porzucają sobą troche o klatkę, po czym podadzą sobie rękę i wściekły Vince napuści na nich ligę jobberów na przykład. Szejno i Taker kładą wszystkich, jak leci, na koniec jeszcze Vince dostaje finishera, dobro wygrywa, publika zachwycona :8

Opcja, którą przedstawił DonCarlos byłaby miodzio, ale to jest chyba zbyt pomysłowe jak na możliwości kreatywnych.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...