Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Fastlane 2016 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fastlane

poster_Fast_Lane_2016.jpg

21 lutego 2016

Cleveland, Ohio ; Quicken Loans Arena

Promo:


Theme song:


Oficjalna karta

No. #1 Contender's Match for the WWE World Heavyweight Championship

Triple Threat Match

20160201_1920x1080_FastlaneMATCH_TripleThreat.jpg

Brock Lesnar vs. Roman Reigns vs. Dean Ambrose

:arrow: Zwycięzca walki zmierzy się z Triple H'em w walce wieczoru Wrestlemanii o pas WWE wagi ciężkiej.

WWE Divas Championship

Singles Match

20160208_1920x1080_FastlaneMATCH_CharlotteBrieBella.jpg

Charlotte© vs. Brie Bella

WWE United States Championship

Singles Match

20160201_1920x1080_FastlaneMATCH_KalistoDelRio.jpg

Kalisto© vs. Alberto Del Rio

Tag Team Match

20160208_1920x1080_FastlaneMATCH_BeckySashaNaomiTamina2.jpg

Becky Lynch & Sasha Banks vs. Team B.A.D (Naomi & Tamina)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    2

  • Brem

    2

  • DonCarlos

    1

  • Myers

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ostatni 3WAY Lesnara miał miejsce na Royal Rumble 2015 i wraz z Ceną i Rollinsem wyszedł pysznie. A teraz? Pomijając fakt, że wiadomo jak się to wszystko potoczy - Romek wygrywa, Lesnar wyautowany przez Wyatts, a Ambrose... po prostu robi za tło, bo chyba wyślą do tej samej walki kolejnej interwencji ze strony Jericho by nakręcić ich feud na WrestleManię.

Jeżeli chodzi o poziom ringowy to dla mnie zagadka - Reings/Lesnar z WM 31 mi się podobało, a tutaj będzie biegał między nimi Ambrose, który... walczy jak dzieciak i w ogóle do mnie nie przemawia. Może wyjść różnie.

Przeczytałem dzisiaj plotkę, że Stroman ma walczyć na Fastlane z Big Showem, by podbudować się do walki z... Undertakerem na Manii. oO Poroniony pomysł, ale jak nie on, to kto dla Umarlaka?

Generalnie może warto już założyć osobny temat co do WrestleManii?


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jeżeli chodzi o poziom ringowy to dla mnie zagadka - Reings/Lesnar z WM 31 mi się podobało, a tutaj będzie biegał między nimi Ambrose, który... walczy jak dzieciak i w ogóle do mnie nie przemawia. Może wyjść różnie.

Do mnie nie przemawia żaden z tego trio. Roman jest drewniany, Ambrose wkurzający, a Lesnar przepushowany. Jedyną walką Brocka którą da się oglądać był właśnie wspomniany przez Ciebie 3way z Jaśkiem i Sethem, głównie dlatego że samej Bestii nie było tam tak dużo. Tutaj pewnie pójdą w podobny schemat gdzie Dean i Romeo będą pracować razem nad wyautowaniem Brocka, a potem walczyć między sobą przy okazyjnych powrotach Lesnara i 15 suplesach dla każdego. Jedyne w tej walce co mnie tak naprawdę interesuje to rozwiązanie. Jasne, pewniakiem wydaje się być Reigns, ale nie miałbym nic przeciwko temu żeby może po tym jak Brock zostanie wyniesiony przez Wyattów wszystko zakończyło się jakimś double pinem przez co obaj byli Tarczownicy mieli by prawo ubiegać się o shota. Finalnie 3 way na Manii i turn jednego z "braci krwi" który dołącza do Trypla(bo ten schemat Authority będą doić jeszcze kolejne 3 lata pewnie).


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie mialem nic wspolnego z wrestlingiem przez ostatnie kilka tygodni. Jak oglosili ten 3 way to odrazu pomyslalem to co FIZU wrzucil czyli ze Ambrose jest tam tylko po to zeby Roman go przypial ale jak tak o tym mysle to Ambrose musi to wygrac. Lesnar vs Wyatt na Manii to pewniak wiec go nie licze nawet. Roman zgarnia o wiele mniejszy cheer niz Dean a HHH musi stracic pas na Manii a wtedy Roman bylby wygwizdany o wiele glosniej niz na RR rok temu a Ambrose zgarniajacy pas na Manii by dostal ogromny pop. Ja nie widze innej deski ratunku dla Romana niz heel turn, na kazdym kroku ktos go dyma az nawet jego brat go wydyma na FL i zgarnie pas na Manii hell turn i mamy feud na kolejne dwa PPV po WM32. Nie lubie Ambrose'a ma mic skilla i charyzme ale w ringu jest strasznie nudny i ciezko sie oglada jego walki ale i tak wole go wygrywajac ME WM niz zeby Romus to zrobil.

fan1905.png

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE chciało, przynajmniej według newsów zrobić ppv, które nie będzie tylko niepotrzebnym przystankiem na drodzę do WM, który trzerba odhaczyć a będzie czymś na tej drodze istotnym. I teraz można sobie zadać pytanie czy im się to udało. Nie mieli łatwego zadania, od RR wszyscy doskonale wiedzą jak będzie wyglądał ME WM. I biorąc to pod uwagę ja osobiście uważam, że zrobili kawał dobrej roboty przy podbudowie Fast Lane. Oczywiście trzeba też postawić bardzo wyraźną granice między ME tego ppv a resztą karty.

Zacznijmy może od plusów czyli od ME. Wynik jest oczywisty, przedstawiony przez FIZA wyżej i generalnie raczej będzie to dokładnie własnie tak wyglądać ale WWE włożyło naprawdę dużo pracy żeby nie było to takie jednowymiarowe. Zastosowali bardzo ciekawy manewr i szczerze powiem, że jestem bardzo ciekawy co z tego wyniknie dalej. A mianowice calutką podbudowe od momentu ogłoszenie triple threat oparli na Ambrosie. Lesnar standardowo pojawił się dwa czy trzy razy na jeden segment ale taka jego rola, do tego się już przyzywczailiśmy a jego totalne lekceważenie Deana zrobiło wystarczającą robote. Natomiast co ciekawe również rola Romka przez ostatnie tygodnie ograniczała się na raw do hmm przechadzania się tu i tam. A to jakiś chilloutowy segmencik w ringu, a to kogoś spotkał na backu i pogadał a to przy okazji oberwał stałem, wyszedł się pokazać na rampę. Ogólnie cała podbudowa polegala na tym żebyśmy uwierzyli że Dean nie jest tu nic nie znaczącym elementem a ma szansę na wygraną. I w sumie im to wyszło. A ostatnie raw na którym pozbawili go pasa IC (co było świetnym ruchem i dla głównego story i dla pasa) tylko podsumowało ich działania bo faktycznie ten pas tu wadził. I jakby nie patrzeć moim zdaniem dzięki temu wszystkiemu Dean odegra bardzo znaczącą rolę w głównym stary do WM. Spory minus walki na FL którego nie udało się przeskoczyć jest fakt, że wiemy, że Lesnara wyeliminuje rodzinka W. Z czego wynika że finał pojedynku rozegra się między 'braćmi'. I pewne jest jedno, do lub na WM jeden z nich zostanie heelem. Nawet więcej, myślę że już zakończenie tej walki będzie kontrowersyjne. Wątpie żeby był to taki zupełnie normalny, czysty pin. Jeżeli wygra Roman mamy następującą sytuacje. Dean obrywa po dupie od miesięcy za bycie kumplem Romana, stracił pas na rzecz znienawidzonego Owensa bo autority chciało sprawdzić co zrobi Roman i na koniec ten sam Roman nieczysto odbierze mu szanse na ME WM. W takiej sytuacji obstawiam w ciemno że Roman wtopi na WM przez interwencje Deana (lub nawet Dean będzie sędzią specjalnym tego pojedynku) po czym panowie rozpoczną dłuuugi feud a Triple na spokojnie w feudach z jakimiś Zigglerami poczeka na powrót Rollinsa. W sumie opcja fajna. I scenariusz drugi- Dean nieczysto wygrywa na FL. W tej wersji na bank Romek jakoś się wkręci do tej walki i będziemy mieli triple threat i tu już wiele scenariuszy może się wydarzyć. W każdym razie tak czy siak mam wrażenie że wkręcenie w to wszystko Ambrose'a przełoży się na to że Triple obroni pas na Manii. Oczywiście jest też opcja że Roman po prostu wygra, nic z tego nie wyniknie i Dean zostanie bez WM, bez pas IC (bo jak już dali go Owensowi to na bank żeby na WM wystawić go z AJ lub z Zaynem) i ogólnie jak zwykle bez niczego ale jak już włożyli w to tyle zachodu żeby go podpromować to szkoda by było to kończyć na jakimś FL zwłaszcza że potencjał tu jest.

Natomiast reszta karty wygląda tak jakby w ostatniej chwili sobie przypomnieli że muszą się w niej znaleść jakieś inne walki niż ME. Ok wyjąłbym z tej calej kupy Jericho vs AJ bo tutaj się nie ma czego czepiać. Program jest fajnie prowadzony spokojnie ale solidnie. Jakby każdy midcardowy feud był conajmniej tak prowadzany nie byłoby się czego czepiać. Reszta to zlepek totalnie przypadkowych zawodników lub powtórki widziane już 50 razy i nawet nie ma tu o czym pisać. Nie wiem za bardzo czemu nie wykorzystali świerzo turnowanych Dudleyów, mogli im dać nawet niech będzie że tych Usosów. A nie moment... przecież oni od turnu feudują ze stołami.

Podsumowując, czy WWE udało się zrobić galę, która nie jest tylko zbędnym przystankiem na drodzę do WM który trzeba odhaczyć? Jeżeli brać pod uwagę tylko ME, tak. Ogólnie wyszła im gala której 80% walk jest tylko zbędnym przystankiem na drodze do ME które trzeba odhaczyć (lub przewinąć).

 

 

 


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

No to jestem po gali.

No więc nie zaczyna się zdania od "no więc". A więc - ktoś tam gdzieś pierdnął, że WWE pragnie udowodnić, że FastLane nie jest zapchajdziurą - tylko bardzo potrzebnym i wartościowym PPV na drodze do WM. Więc z całą pewnością odpowiadam, że było zapchajdziurą!.

No ale pojedźmy od początku.

Walka pań jako opener i już miałem użyć możliwości przewijania, bo jak już wielokrotnie wspominałem jako typowy przedstawiciel wymierającego gatunku jakim są szowiniści - preferuję divy w extreme expose, pillow fight'ach etc. Nie jestem fanem kobiecego wrestlingu-stricte. I tak sobie brzmiały kolejne wejściówki pań, a ja pomyślałem sobie, że skoro pół sceny tak się rozpływa nad Saszką, nad Beki - to w sumie co mi szkodzi - popatrzę. I dobrze, że to zrobiłem. Teraz już wiem, że zdecydowanie preferuję w ringu panów, zaś panie w bieliźnie lub bez ;) Wrestling pań jest całkowicie poza tym co sprawia, że polubiłem ten 'sport'. W starciu pań nie ma mocy, nie ma siły, nie ma tego czegoś. Czy mogę coś pochwalić ? Jasne, że mogę. Mogę pochwalić świetny timing i sporą dynamikę walki. No ale to na tyle w sumie. No jeszcze Naomi ma fajną pupę. Ale to już aspekt poza ringowy. Wiecie co mi przeszkadzało ? Te naciągane chanty "This is Awesome". Fak! Miałem wrażenie, że ta publika nie umie wykrzyczeć nic więcej i choćby oglądali match Randy Orton vs. Poduszka w stypulacji "Headlock match" i tak darliby ryja "This is Awesome". Ten chant jest już tak mocno nadużywany, że powinni go zbanować. Zdecydowanie walka pań nie miała ani jednego momentu, w którym krzyknąłbym co najmniej "To jest średnie", że nie mówiąc o "To jest świetne". Ktoś tam (chyba chłopaki z Atti) spekulował, że w typerach trzeba stawiać na Taminę i Naomi, bo Becky i Sasha muszą podkręcać swój konflikt przed WM. W tej logice zabrakło jednak ważnego aspektu. WWE ma wyebane na divy i stosuje w tym przypadku najprostszy, najbardziej sztandarowy buking. Mój typ w typerze - w dychę. Well...przynajmniej już wiedziałem, że kolejną walkę pań zdecydowanie przewinę.


Co tam dalej mamy ? Ahh Zieggler vs. Owens odcinków więcej niż M jak Miłość. Walka na początku zamulała, a Owens te headlocki walił chyba na złość. Jeśli to była zagrywka "bo jestem heelem" - to kiepska. Potem jednak przyznaje, że chłopaki się rozkręcili i dali solidne widowisko. Walka mogła się podobać. Nie będę się tutaj czepiał, bo rzeczywiście ringowo panowie mocno dali radę. Pozostaje tylko wyobrazić sobie, że :

a) match jest w main evencie

b) match jest o najważniejszy pas

c) match ma kolosalną podbudowę

d) panowie nie spotkali się w ringu więcej razy niż Kwaśniewski z Millerem na wódce

...i w tym przypadku wyobraźnia zrobiłaby swoje i mielibyśmy 4-stara. A tak mamy przeciętny ale solidny match w środku karty. Oglądało się przyjemnie, ale w głowie nic nie zostało. Wynik oczywisty.


A tutaj perełka gali: Kane & Big Show & Ryback vs. Wyatt's. Po walce śmiałem się jak porąbany. Te wszystkie spekulacje, że to match, który ma pokazać siłę Strowmana. Match, który ma tylko wywindować Wyatt'ów przed starciem z Brockiem. Wyatt, Wyatt i jeszcze raz Wyatt. Wajat-Srajat - Feed me more k***a! A już tak serio. Ta walka mogła się podobać i piszę to całkowicie poważnie! Szybko, bez zbędnych przestojów i całość nie miała kiedy zamulić. Każdy miał swoje 5 sekund. Dobry power wrestling, szczególnie ze strony Ryback'a. Ten festiwal body slam'ów to miód na moje oczekiwania co do wrestlingu. Ryback ogólnie był moim numerem 2, jeśli chodzi o najlepszego zawodnika gali. Szybkość, dynamika i ogromna siła. Mój ideał zawodnika. Ryback jest kompletny i zbiera swoimi chantami b. dobre reakcję. Pushowałbym. Walka ogólnie same pozytywy. Świetny występ Ryback'a. Następnie genialna robota Big Show'a jako inicjatora chantów. Kane jako kontrolujący przebieg matchu. Rowan i Harper również b. solidnie. Jedynie Strowman dał ciała, kiedy w widocznym momencie nie wiedział co ma robić i kogo tagować. Ale to nie każdy mógł wyłapać. Co do samego Brauna - spodziewałem się dużo, dużo więcej. Żadego rzutu Showem, Kane'em czy nawet najlżejszym z zestawienia Rybackiem. Same punche i kopnięcia. ZERO power wrestlingu od byłego strongmana. Mocną zieleń wyczuwam. Tak czy siak - moja walka gali. Przede wszystkim zaskoczenie. Element zaskoczenia jest tu dla mnie b. ważny.


* Ric Flair vs. Daniel Bryan - SKIP!

* Y2J vs. AJ Styles - SKIP! (Dali im wciul czasu, Jericho się mocno zapocił)

* Del Rio vs. Kalisto - SKIP!


R-Truth vs. Social Outcasts ? Na PPV ? Do teraz mam wrażenie, że segment Edge'a i Christiana skończył się za wcześnie lub inne walki potrwały niezgodnie z założeniami i ktoś w ramach zapchajdziury w zapchajdziurze (dziur-cepcja) wysłał tam Slejtery. Co to w ogóle miało być ? Gdzie był Zack Ryder i Jack Swagger ? Skoro już robimy zlot jobberów na PPV należało ich zaprosić. No idea. Nie wiem nawet jak to skomentować ? Jeśli to nie jest jakiś efekt timingu, czyli coś jak przedłużający się segment z Rondą i Rockiem na WM byle tylko się ściemniło na walkę grabarza ....to w takim razie ktoś zaplecza uznał, że Goldust biegający z nogą w klopie za Truth'em jest w jakiś sposób zabawny.


Ok. Main Event. Trudno mi nawet o tym napisać. Nie było źle. W sumie oglądało się znośnie. Z tym, że kiedy walka Kane'a i Show'a jest szybsza od walki z Lesnarem, Reigns'em i Ambros'em - to wiedz, że coś się dzieje. Match fajnie się oglądało kiedy Reigns z Ambrożym próbowali pozbyć się Lesnara. Najjaśniejszy punkt walki to german suplex na obu rywalach na raz. Zachwyt publiki zrozumiały - Janek Cena tylko się uśmiechnął pod nosem. Co jeszcze na plus ? Moment w którym Dean szaleje z krzesłem. Ogólnie postawa Dean'a w tym matchu pokazała, że facet zasługuje na miejsce w ME. Wszędzie go pełno i fajnie się sprzedaje. Przez chwilę dał mi szczyptę nadziei, że jednak nie Roman. Końcówka walki wyglądała jednak tak, jakby gdzieś na zapleczu siedział Vince i krzyczał "Roman Reigns, damn it!". Wynik walki sugeruje, że na WM zobaczymy nie Lesnar vs. Wyatt, a Lesnar vs. Ambrose. Ponadto wygrana Romka mocno z nosa. Bez większego napięcia, bez szoku, bez wow. Ot spear - 1,2,3. Żałosne panowie kreatywni, żałosne. Ten Triple na sam koniec to chyba tylko, żeby fotograf fajną fotkę cyknął. Hunter spiął się jakby chciał puścić pierda, ale bał się, że mikrofony pod ringiem to wychwycą. Szkoda.

Gdzieś czytałem fajną plotkę, że Roman i Ambrose mieli jednocześnie spinować Lesnar'a i obaj ruszyć na WM. Szkoda. podobał mi się ten pomysł.

No nic.


Plusy gali ?

* Zaskakujący wynik i poziom walki gigantów

* Solidny match Owensa i Zigglera

* Festiwal slamów Rybacka

* Występ Dean'a Ambrose'a w Main Evencie

* Pupa Naomi

Minusy gali ?

* Rozmowy wrestlerów praktycznie w każdym starciu - mocno słyszalne

* Nudny segment z Edge'em i Christianem

* ŻADNEGO suprising powrotu. Zero Taker'a, Goldberga i innych emerytów z plotek

* Forma Brauna Strowmana

* Źle rozpisany main event - zbyt "z dupy" końcowy pin, zero interwencji, źle rozwiązany problem "jak tu nie naruszyć Lesnara"

* Zbędny i sztuczny stare-down po walce wieczoru

* R-Truth i Socjalne odpadki ?!

* Żałosna publika, nadużywająca oklepanych chantów

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mimo dobrze podbudowanego i nie najgorzej rozpisanego ME zdecydowanie nie udało się WWE osiągnąć celu, FL było niepotrzebnym przystankiem na drodzę do WM. Typowa gala którą się zapomina 5 minut po zakończeniu. Kobiety jako opener, ciekawa innowacja, robią wszystko pod Sashe ale czy to wypali? Pierwsza divas rewolucja bardzo szybko się znudziło a Charlotte którą wszyscy się zachwycali w NXT okazała się totalnie przereklamowana. Sasha co prawda nawet w tej walce pokazała, że jest w stanie wygenerować emocje, od momentu jak się w kooońcu zmieniła z Becky walka bardzo zyskała co jak na walkę z dupy i o pietruszke już jest wyczynem. Jednak co już się okazało na przykładzie Paige, jedna osoba dywizji nie pociągnie. Skończy się strasznie długim feudem Sasha vs Paiga ala AJ vs Paige, raz jedna będzie heelem druga facem, potem się zamienią, pas będzie przechodził z rąk do rąk, aż dojdą do momentu kiedy już nic nie będą w stanie zrobić żeby nie zanudzać bo po prostu będzie za długo i dywizja wróci jak zawsze do punktu wyjścia. Co do walki, jak na babki miała całkiem sporo ciekawych spotów ale i strasznie dużo bochy. Ostatnie 3-4 minuty czyli od wejścia Sashy jak nabardziej ok. Jak na divy.

IC, no nie zła walka ale zero emocji, wynik oczywisty, nie ma co pisać. Teraz tylko kwestia czy Owens dostanie AJ czy Zaina na WM, innych opcji nie przyjmuje. Dalej mamy rodzinke vs nie wiadomo na jakiej podstawie złączoną drużyne midcarderów. Spodziewałem się totalnej zamuły, nie było tak źle. W kwestii ringowej całkiem się postarali, zwłaszcza Ryback zrobił kawał dobrej roboty. No ale zakończenia nie rozumiem. Po co to zwycięstwo im? Po co uwalają Wyattów co do których mają plany? Ma to jakiś cel czy tak po prostu o. Może jeżeli zrezygnowali z opcji Wyatt vs Lesnar o czym później wpadli na genialny pomysł Ryback vs Strowman? Bo w sumie nie widzę żadnego innego wytłumaczenia porażki rodzinki jak i wyjątkowo mocno rozpisanego Sheffielda.

Naprawde niiiigdy nie przewijam ppv ale przy walce o pas div po prostu nie mogłem zrobić nic innego... Walka tak z dupy, tak bez sensu, totalnie sztucznie napompowana, kurde nawet promo zrobili... Żenada. Przewinąłem do samej końcówki gdzie hmm... Charlotte była zamknięta w subie z 3 minuty albo i w 3 różnych w sumie po czym nagle Brie rzuciła się w liny, uderzyła w głowe i odklepała po 2 sekundach. Zapytałbym WTF ale w sumie mam to gdzieś. AJ vs Jericho III czyli coś na co czekałem. I się nie zawiodłem. Panowie zbudowali napięcie, bardzo solidne podsumowanie bardzo solidnego minifeudu. W pewnych momentach miałem wrażenie że tam jest jakieś prawdziwe napięcie między nimi ale może to kwestia świetnego sellingu Jericho. Walka dobra i definitywne zwycięstwo AJ'a po subie w sumie na plus. Ale i tak skończy max z pasem IC. Przypomnijmy że Jericho swego czasu wtopił z Fandango i to na WM.

Edge & Christian show... W sumie lipa, nic ciekawego, nic specjalnego, niestety ale New Day mimo że świetni powoli zaczynają się nudzić. No i co tam robiła liga jobberów? Nie no serio, skąd nagle konflikt na linii New Day vs LoN? Nie rozumiem... Nie ważne. Dobra i teraz coś czego nie jestem w stanie zrozumieć. Dlaczego przed ME dostaliśmy walkę Axel vs Truth? Jakby ta walka odbyła się na raw byłyby podstawy do narzekania że takie coś to ewentualnie na SD mogli puścić. Ale oni puścili przed ME ppv. Hmmm ok jak wyszedł Truth stwierdziłem że zrobili to tylko po to (co i tak byłoby durne) żeby nastąpił jakiś przełom na linii Truth Goldust i że się połączą. Ale nawet nie to, wręcz przeciwnie. Więc dlaczego?

No i ME na który czekałem i dla którego przetrwałem tą galę. I tu pierwszy zonk, przy wejściówce Lesnara zwróciłem uwagę że zostało 20 min do końca. W tym jeszcze zapowiedzi, jakaś celebracja na końcu. Więc ME będzie trwał 15min? Bo trzeba było było puszczać segment E&C no i przede wszystkim trzeba było puszczać to coś z truthem? Serio jakby pomineli tą walkę jobberów ME miałby odpowiednią ilość czasu. No ale do samej walki. Nie było źle ale czegoś zabrakło. Za przewidywalnie, za nijako. Wiadomo było że połączą siły przeciwko Lesnarowi, fajny motyw ze stołami. Bardzo podobał mi się moment po pierwszym stole jak panowie zajęli się sobą na parę minut a potem Ambrose pokazał Romkowi że bestia wstaje i znowu poszli go rzucić na stół po czym znowu zajęli się sobą. No i plus że nie było Wyattów. To by było zbyt sztampowe i zbyt oczywiste, fajnie że sobie darowali. No ale ogólnie spodziewałem się większej kontrowersji, za nijako, koncówka też jakoś tak nagle. No ogólnie źle nie było ale dobrze też nie. I mam nadzieje że zmienili plany dla Lesnara bo dużo chętniej zobacze jego walke z Amborsem niż Wyattem. Tu przynajmnij by była jakaś historia a nie kolejny z dupy feud rodzinki na zasadzie 'a teraz przyczepimy się do Ciebie'.

Gdzieś czytałem fajną plotkę, że Roman i Ambrose mieli jednocześnie spinować Lesnar'a i obaj ruszyć na WM. Szkoda. podobał mi się ten pomysł.

Pomysł może brzmi fajnie ale Lesnar ostatnio był spinowany w walce z Triplem na WM 29. W tym pinie tkwi wielki potencjał i nie mogliby tak tego zmarnować. Można nawet powiedzieć że jest to pewnego rodzaju spuścizna po streaku. Może tym razem dadzą się komuś na tym pożądnie wypromować. I oby to nie był Romek. Chociaż pewnie będzie gdy dostaniemy Roman vs Lesnar na SS o ile Romek będzie miał pas wtedy.

 

 

 


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ogarnąłem jedynie Styles vs. Jericho i poprzewijałem resztę. Bazując na tym, co udało mi się zauważyć i czytając potem recenzje wiem, że nic nie straciłem. Wygłupiam się chyba z tym, że dalej subskrybuję Network. :8

AJ vs. Y2J III wedle oczekiwań. Najlepsza walka z tej trylogii. Nie obyło się bez kilku niedociągnięć, ale niestety Jericho nie potrafi już trzymać tempa tak jak kiedyś. Cały przebieg i końcówka na ogromny plus. Motyw w którym Jericho tapował nieziemski, mało kto potrafi tak bardzo oddać emocje. Cieszy mnie fakt, że pozwolono Stylesowi wygrać przez submission. Obrócił w ten sposób wszystkich tych z którymi toczył do tej pory walki w WWE - Axela, Miza i Jericho.

Co dalej? Po handshake z legendą jest gotowy na jakiś konkretny feud. Ptaszki ćwierkają o storyline z Kevinem Owensem i z chęcią bym to obejrzał. Liczę jednak na zwykły single match na WrestleManii. Ta dwójka ma potencjał skraść tamte show. Założę się jednak, że ogarną po raz kolejny randomowy ladder match z pasem Intercontinental na szali...


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AJ Styles vs. Chris Jericho: *** i ¾*

Bardzo dobra walka tej dwójki. Cieszę się przy okazji, ze Y2J podkłada się Stylesowi niejako pokazując mu drogę w federacji. Takie feudy na początek rozumiem, bo wszystko tu miało ręce i nogi. W samym meczu zadowoliło mnie szczególnie zakończenie. Po samym "Styles Clash" byłbym niespełniony, a submission dał AJowi więcej korzyści.


Nie wiem jak main event mógł się komukolwiek podobać(tak sądzę po niektórych wpisach na innych forach) - ja tam ani przez moment nie miałem wątpliwości kto wygra, nie mówiąc już o budowaniu emocji. :8

No i co oni odjebali z tym segmentem Edge'a i Christiana to ja nigdy nie zrozumiem. Jak można dać do PPV coś, co miało jedynie zająć czas i lekko zareklamować ten ich nowy program? Bez jaj! Można było w zajebisty sposób wprowadzić do rosteru SAWFT czy jakikolwiek inny tag-team, to oni poszli w kierunku początku face turnu New Day(po co?). Masakra, czasami myślę, że Vince chyba za dużo ONO się naoglądał.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...