Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Trener NXT Matt Bloom/A-Train dla wwe.com o Bullet Club


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5 011
  • Reputacja:   1 073
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

DPP_0302.jpg

Była gwiazda New Japan i obecny trener w NXT - Matt Bloom a/k/a A-Train/Giant Bernard odnosi się do plotek Bullet Club

Pomimo, że Bullet Club powstało po tym, gdy Matt Bloom przestał pojawiać się na ringach New Japan i wrócił do WWE, obecny główny trener NXT wie sporo na temat AJ Stylesa, Doca Gallowsa i Karla Andersona. Wraz z Karlem Andersonem występowali jako drużyna o nazwie Bad Intentions, zdobywając wiele tytułów. Bloom udzielił wywiadu dla WWE.com, opowiadając o popularności Bullet Club oraz co ich ewentualne przybycie mogłoby oznaczać dla Finna Balora.

WWE.COM: Przez lata byłeś jedną z największych amerykańskich gwiazd w Japonii. Miałeś coś wspólnego z Bullet Club?

BLOOM: Większość członków tej stajni, to moi dobrzy znajomi. Bullet Club pojawiło się po tym, gdy odszedłem. Pomysłodawcą był Finn Balor, podczas gdy spędzał czas ze znajomymi w Kraju Kwitnącej Wiśni. Początkowo go wyśmiali, sądząc że taki pomysł nigdy nie wypali.

WWE.COM: Oczywiście, popularność grupy przeszła wszelkie oczekiwania. Jaki to miało wpływ na Japonię?

BLOOM: To frakcja, która pomogła New Japan wyjść poza granice swojego kraju. Aktualnie, praktycznie na każdej gali sportowej w Stanach Zjednoczonych można spotkać ich merchandise. Mają po prostu wzięcie. To dziecko Finna Balora i Karla Andersona.

WWE.COM: Jaka była Twoja reakcja, gdy usłyszałeś, że niektórzy członkowie tej stajni mają przybyć do WWE?

BLOOM: Czas najwyższy. WWE, to najwieksza platforma na świecie, by robić to, co oni uwielbiają robić. Zasłużyli sobie na to i ciężką pracą nadali swoim nazwiskom pewną markę. Najlepsi z najlepszych przychodzą tutaj po to, by zabłysnąć. Posłużą się latami doświadczeń, ciężkiej pracy i dedykacji, by teraz pokazać się światu na największej scenie.

WWE.COM: Miałeś szansę porozmawiać z Finn'em o tych doniesieniach?

BLOOM: Jest podekscytowany. Finn zajęty jest teraz wielkimi rzeczami i dobrze wie o tym, że zostanie mistrzem jest trudne, ale pozostanie na tym miejscu jest o wiele trudniejsze. Ma teraz asa w rękawie, ponieważ kto wie, może jego znajomi, którzy trzymali z nim wcześniej się tutaj zjawią? Na pewno taka myśl dodaje obecnemu mistrzowi NXT wiele komfortu.

WWE.COM: Czego powinno oczekiwać WWE Universe, gdyby plotki przybyciem Bullet Club okazały się prawdziwe?

BLOOM: Bullet Club działa tak, by zawsze sięgać po to, co najważniejsze. Nie mają obaw przed złamaniem systemu i zachowywaniem się inaczej niż zwykle. Nie boją się próbować nowych rzeczy. Fani, szatnia i my, trenerzy, jesteśmy bardzo podekscytowani tym, co Bullet Club mogłoby nam pokazać.

Źródło: http://www.wwe.com/inside/former-new-ja ... t-vj1JHO22

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    2

  • IOOT_DZIKO

    1

  • IIL

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Hype is real. Pytanie kto za to odpowiada - bo w ostatnich miesiącach widać że pomysły Huntera niestety znajdują uznanie tylko w NXT, a po przeprowadzkach do głównego rosteru nagle nie wypada to już tak wspaniale. Chyba w chwili obecnej najlepszym rozwiązaniem dla BC byłby debiut w "rozwojówce" żeby mieć czas na przekonanie Vinca do tego projektu. Bo niestety wątpię by pomimo tego całego szumu udało im się z miejsca zostać faworytami chairmana.


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Carlo,

co z tego, że publika NXT przekona się do Bullet/Balor Club - skoro możemy w ciemno założyć, że publika NXT i publika RAW to dwa inne zestawienia ludzi. Temat przerabiają też na sąsiednim forum i tam ktoś słusznie zauważył, że dla fanów głównego rosteru ekipa z NJPW (może za wyjątkiem, a może i włączając Styles'a) to po prostu no-name'y. Dla fanów, głównego rosteru w porównaniu z jakimś Szyjsuke Nakomara - taki Heath Slater to gwiazda. Oni nie mają z tego transferu takiego podniecenia jak skośnolubne-smarki. Sraka płynęła po nogawce jak do NXT pukał Samoa Pulpet. I co? Póki co, największym osiągiem cycka był Tag Team z Corbinem. Obecność tegoż zawodnika w głównym rosterze jest mało prawdopodobna. A jeśli pojawi się, to prawdopodobnie skończy jako obstawa do jakiegoś wydarzenia, tak jak ostatnio jobbery stały koło ringu, kiedy Roman próbował podnieść Owensa walcząc, nie tylko z nim, ale i z przepukliną.

Ja nie uwierzę, póki nie zobaczę. Na dzień dzisiejszy ten "Club" jakkolwiek by go nie nazwali, nie osiągnie więcej nie skombinowane tytuły NXT.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dlatego właśnie nic nie pisałem o przekonywaniu do siebie publiki. Cały czas pisałem o Vincencie, bo koniec końców to on decyduje kto jest na topie. Nie podoba wam się Roman? Trudno, będziemy go wam wpychać do gardeł tak długo aż w końcu przestaniecie go hejtować. Co prawda zajęło im to prawie rok, ale koniec końców Romeo przestał być najbardziej znienawidzonym typem w rosterze. Dlatego gdyby nagle McMahon z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu zapałał miłością do AJ'a, Azjaty i tych pozostałych to fakt że 3/4 ludków na trybunach nie miałoby pojęcia o co się rozchodzi byłby nieistotny. Gdy Vince coś postanowi to nie ma od tego odwrotu. Wydarzenia z Romanem w dużym stopniu pokazały nam jak bardzo McMahon słucha reakcji publiki na swój produkt i jak bardzo obchodzi go zdanie ludzi którzy kupują bilety. "Nie podoba się? Idźcie gdzie indziej.. oh wait... nie ma nikogo innego w main-streamie, więc musicie zostać i polubić nasz produkt" :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Oba Femi mówiąc, że wygra King of the Ring, nawiązując przy tym do tekstu Paula Heymana o spoilerze, spoileruje wręcz interwencję Brocka Lesnara w swojej walce, prawdopodobnie na Night of Champions. "Bestia" pozbawi "Rulera" korony i rewanż na SummerSlam gotowy. WWE, tak bardzo cierpiące na brak ikon pokroju Rocka, Austina czy Ceny, ciągle stawiające na Reignsa, Punka czy Rhodesa, mając gotowy materiał na mistrza, zaserwuje mu na drugiej najważniejszej gali roku trzecią walkę z part timerem. 
    • Grins
      AEW to nawet w plakatach niszczy WWE, chociaż w ostatnim czasie WWE przykłada się do swoich opraw graficznych to i tak AEW nad nimi góruję pod tym względem. 
    • CzaQ
      Jak Ty mnie znasz  Musiałem wygoglować, ale było warto
    • Jeffrey Nero
      Super plakaty promujące najbliższe Dynamite.  
    • MattDevitto
      Widziałem to w kilku źródłach, więc pewnie tak - cieszy przede wszystkim to, że NJPW bierze kogoś z Japonii, już dawno tak powinni wzmacniać roster.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...