Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumble 2016 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wychodzi na to, że Roman będzie miał swój Wrestlemania moment jako face przy rekordowej, buczącej na niego publice :D Brawo, Vince. Bardziej się tego nie dało spierdolić. W dodatku zamiast dać Triple H wejście smoka, to on jako ostatni ledwo ledwo dał sobie radę z obijanymi od początku i rzucanymi po stołach Romano i Ambrosem. Po minucie w ringu już się opierał o liny... no ludzie.

  • Odpowiedzi 45
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IOOT_DZIKO

    9

  • IIL

    7

  • DonCarlos

    7

  • Carbon

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Obejrzałem póki co jedynie Royal Rumble match i muszę przyznać, że były emocje. Usiadłem bez spoilerów, także każdy entrant dawał wiele wrażeń. AJ Styles jako numer 3? wow! Świetnie oglądało się go zmagającego z wszystkimi tymi gwiazdami WWE z którymi kiedyś nie mógł się spotkać w ringu, a zawsze chciałem go z nimi zobaczyć. Czy było tak źle? Nikt nie sądził chyba, że wygra wszystko. Zaliczył udany debiut - dostał największy pop od publiczności spośród wszystkich, którzy tam wystąpili.

Co można wnioskować po przebiegu walki:

- Owens wyrzucił Stylesa, a następnie wywalił go Zayin. Spodziewałbym się 3WAY tych postaci na WM 32.

- Jericho przetrwał ponad 50 minut i został wywalony przez Ambrose'a. Wiadomo, że będzie się o to rzucać, także kolejna walka na WM odkryta.

- Wyatts vs. Lesnar również pewniak.

- Reigns vs. Triple H o główny tytuł w main event.

Ogółem karta nie powala, ale niestety nie mają wyboru. Wyatt i Lesnar nie mają żadnej chemii między sobą, tak jakby w ogóle nie pasują do siebie stylami przez co całe to spotkanie bardziej mnie odpycha niż przyciąga.

A Reigns vs. Triple H? Stara formuła heelowego mistrza i underdoga. Zajadą Reingsa buczeniem po raz drugi. Niestety...


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pisałem, że będzie kupa. Pisałem. Bo moi drodzy w WWE jest tak, że coś co zapowiada się fajnie i ciekawie - przeważnie kończy się wielką klapą. I nawet w momencie kiedy jest to PRZEWAŻNIE, nie należy przypuszczać i mieć nadziei, że w tym jednym przypadku może być znośnie.

Walka royal rumble była do pizdy. Poza może kilkoma momentami - jak na przykład zaskakująca eliminacja Lesnara - nic się nie działo. Roman, który zdawać by się mogło będzie grał w tej walce pierwsze skrzypki - wypadł absurdalnie. Nie mam pojęcia czym kieruje się Vincent promując tego chłopaka. Ja myślałem, że gość powyrzuca tam wszystkich jobberów i zatrzyma się na dłużej przy jakimś większym nazwisku. Tymczasem pierwsze pięć minut walki kwiczał ze zmęczenia w narożniku, a później poszedł sobie jeszcze odpocząć na backstage żeby wrócić na koniec - żenada.

Poza tym kilka zmarnowanych spotów - jak na przykład R-Truth, który w zamierzeniu miał wypaść śmiesznie, a skończył żałośnie. Gdzieś tam liczyłem na to, że drabina zostanie w ringu, bo przecież w tego typu walkach nie jest zabroniona, ale nie. Wyrzucili ją od razu.

Powtarzające się schematy sprzed roku. Rok temu ulubieniec i zdecydowany faworyt publiki - Daniel Bryan - wyrzucony przez Wyatt'a. Dzisiaj AJ Styles wyrzucony przez Wyatt'a.

Pozytywem jest na pewno wygrana i pojawienie się Trypla. Cieszę się, że odsunęli Romka od paska, bo na moje to gość kompletnie nie zasługuje na dzierżenie złota i przed nim jeszcze jakieś 100 lat nabywania doświadczenia żeby być przynajmniej znośnym typkiem. ;)

Jeszcze jednym pozytywem był segment New Day przez walką z Usos. Kapitalny moment, w którym miała być minuta ciszy, a tutaj Francesca i znów się bawimy. Uśmiechnąłem się. ;)

Kolejnym pozytywem była Sasha, która wreszcie przyszła SAMA.

No i ostatnim pozytywem był theme song Styles'a. Podobał mi się.

Wszedł (AJ Styles) i Romuś nim początkowo niemal porzucał... Jakim prawem do cholery?!? Wyeliminowanie go przez Owensa też uważam za idiotyczne. Oj, boję się o jego karierę w WWE, dziwny debiut, naprawdę.

No tak, bo przecież on miał to wygrać. :-O

Ciesz się, że nie wyleciał jak pierwszy lepszy Santino Marella czy Fandango.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Centralnie z roku na rok coraz słabszy ten RR Match. Już nie mówię o samej walce bo wiedziałem, że nic z tego nie będzie, ale liczyłem na jakieś ciekawe powroty(ze 2/3 chociaż), szczególnie jak zapowiadali pytaniami ,,Kogo byście chcieli zobaczyć na RR?'' itp. Damy wam nikogo :lol AJ jedyną atrakcją, bardzo udany występ, a HHH był pewniakiem więc nie liczymy. Przebieg kompletnie źle rozpisany, wejścia też jakoś badziewnie. Lesnar powinien pojawić się dużo wcześniej i wylecieć bardziej niespodziewanie, a nie jak Mark Henry(obity, nara). No walka Ambrose vs Owens pincet razy lepsza i sumie to powinien być main event :D


  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogladalem na zywo i w sumie zaluje bo spanie do 14 i ominiecie jednego wykladu na uczelni nie bylo tego warte. Wszystkie walki spoko ale ten RR match? Aj fajny debiut i najwiekszy pop ale nie mial zabardzo okazji sie pokazac, na tyle dobrze ze jakis Big Show czy Kane go nie wyrzucili z tego ringu, zdecydowanie za szybko wszedl. Aj vs Owens a moze 3way z Zainem moze fajnie sie zapowiadac. Lesnar wszedl i dostalem to czego oczekiwalem czyli rozpierniczal wszystkich jak leci tylko dziwne ze wyeliminowana rodzinka go wywalila i dalej Brayowi juz nie pomogla? Bez logiki ale ktos juz o tym pisal. Jedyne co mi sie podobalo w tym meczu to to ze Romanek nie zostal wyeliminowany jako ostatni. A propo to fail ze strony WWE bo jak przed RR pokazywali zakonczenia Rumble z innych lat to zapomnieli wyedytowac ten z 2015 i bylo czysto slyszec buczenie na Romka. Juz widze te 100,000 buczacych na WM.

Z roku na rok serio coraz gorzej to wyglada, za rok RR skonczy jak SS ze rozpisza mecz 15 minut przed na kolanie, o ile juz tego nie robia od 2 lat.

fan1905.png

  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Naprawdę, czy było aż tak źle? Gala pisana na kolanie przez 15 minut?

Nie zapominajmy o ostatnich kontuzjach. Oni naprawdę nie mają wielkiego pola do popisu i skorzystali z jedynego, możliwego wyjścia. Czy całość była aż tak źle rozpisana? Działo się. Miał miejsce oczekiwany od lat debiut. Wynik oczywisty, ale Ambrose w ostatniej dwójce to spore zaskoczenie.

RR zdecydowanie lepsze od tego, co serwowano w ostatnich dwóch latach.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

AJ Styles zaliczył raczej bezbarwny debiut - niby coś tam publika wiedziała o nim, ale ... zdecydowanie poniżej oczekiwań oraz w samej walce nie zabłysnął: był chłopcem do bicia.

Też to trochę tak odebrałem. Vincent chyba chciał by Styles szybko zrozumiał że w sumie to nie jest nikim specjalnie istotnym i ściąga go tylko dlatego że Hunter lubi chłopców z indysów. Bo niby AJ zaliczył stosunkowo długi występ(25-30 minut), ale przez większość czasu był obijany przez wszystkich. I gdy piszę wszystkich nie mam na myśli tam 3, 4 zawodników, ale dosłownie każdego kto był w ringu w tym okresie. Od Romana przez Ryberga aż nawet do Curtisa McGiligiliego. Sam P1 zaliczył tam może ze dwa momenty z tymi swoimi latającymi forearmami, ale poza tym to płacił frycowe.

Nie było ANI JEDNEGO powrotu, ANI JEDNEGO.

IzhCPJV.png

A Nos to co? Z resztą nie rozumiem do końca kto miał wrócić - połamany Cesaro? Połamany Cena? Połamany Daniel? Połamany Rollins? 75 letni Nash? 75 letni Taker? 75 letni Lawler? 75 letni Goldberg? Serio już bym bardziej wolał rozpisać kilka minut Slaterowi niż oglądać nic nie wnoszący powrót na jedną noc który skończyłby się

a) przedłużeniem rehabilitacji o kolejne 12 miesięcy

b) zawałem serca

c) śmiercią w ringu

Wychodzi na to, że Roman będzie miał swój Wrestlemania moment jako face przy rekordowej, buczącej na niego publice :D Brawo, Vince. Bardziej się tego nie dało spierdolić.

Dało się. Roman mógł wygrać pomimo wszystkich przeciwności i wnieść pas na Manie jako znienawidzony mistrz. Przez porażkę WWE kupiło sobie kolejne dwa miesiące w których mogą jakoś zainteresować publikę historią Samoańczyka. Z resztą kto powiedział że to on będzie miał swój "wm moment"? Wydaje mi się że nie bez powodu to właśnie Ambroży został w finałowej dwójce i kto wie czy nie czeka nas jakiś 3way na Manii żeby odciążyć Trypla, albo pojedynek o miano pretendenta na tym podrzędnym ppv między ziomkami po którym możemy zobaczyć turn Deana.

Powtarzające się schematy sprzed roku. Rok temu ulubieniec i zdecydowany faworyt publiki - Daniel Bryan - wyrzucony przez Wyatt'a. Dzisiaj AJ Styles wyrzucony przez Wyatt'a.

U3dZSsN.png

Wiem że jest pewne podobieństwo między Brayem a Kevem, ale serio?

A mi tam się ogólnie podobało. Jest to pierwsze od dawien dawna ppv głównego rosteru które oglądałem bez zażenowania(nie wiem czy było takie w 2015).

Kapitalne otwarcie w którym Owens i Dean zrobili kilka fajnych spotów. Było emocjonująco, mieliśmy naprawdę niezłe zmiany przewag, kilka razy myślałem że to już koniec, że może rzeczywiście chcą dać Kevinowi wyjść z pasem. Obaj zawodnicy zostali nieźle podbudowani, fakt że obaj później wystąpili również w Rumble dodał im jeszcze w oczach fanów. Wydaje mi się że była to walka wieczoru, nawet pomimo tego że obecność Ambrose'a zawsze wpływa na mnie jakoś zniechęcająco.

ND obroniło swoje pasy. Czekam na szybki awans jakiejś drużyny z NXT, ile jeszcze razy można oglądać braci Uso? Nawet kreatywni nie wiedzą co robić i rozpisali mistrzom czysty finish. Enzo i Cass czekamy.

Z jednej strony boli mnie fakt że Becky musiała jobbnąć. Pomimo moich obaw to właśnie ona okazała się najbardziej barwną postacią tej żeńskiej rewolucji i wydawało się że takie Rumble to idealny czas na to by skończyć z dosyć bezbarwną mistrzynią i zastąpić ją naprawdę wyrazistą, kolorową postacią. Tak się jednak nie stało, dodatkowo Lynch musiała odbębnić ten spot z cmoknięciem Flaira... damn... jakim trzeba być człowiekiem żeby kazać biednej dziewczynie pocałować to truchło, a potem jeszcze powiedzieć jej żeby jobbnęła? Z drugiej strony jednak na horyzoncie pojawia się promyk słońca w osobie Sashy Banks. Nie do końca jestem jednak pewny jak chcą to rozegrać bo z jednej strony Banks wypierdala z ringu potrubowaną Rudą, a z drugiej atakuje Flairównę... Chyba pożyjemy, zobaczymy. Fajna walka do tego.

Kalisto zdobył pas. Znowu. Mocno przewidywalne. Bez pierdolnięcia. W sumie meh.

Okej Rumble. Kilka luźnych przemyśleń.

-AJ odpierdalał frycowe(jak wyżej).

-Vince i Liga idiotów stara się wyeliminować Romana z Rumble więc rozpierdala go poza ringiem, a potem odchodzi? WHAT? Chcesz pozbyć się Reignsa z walki więc zamiast po prostu wrzucić go do ringu i poczekać aż go ktoś wyeliminuje, albo i lepiej wejść całą trójką i po prostu wynieść go nad górną liną, to zostawiasz go leżącego obok i liczysz na... na co? Na to że wielki heros sam zrezygnuje. k***a, nie mamy 7 lat żeby kupić takie coś. Ba, wątpię by nawet 7 latki to kupiły. W zeszłym roku Romeo zebrał masę heatu za przespanie połowy Rumble w narożniku, więc w tym roku każesz mu spędzić połowę walki na backu? Super partia kurwo.

-90 sekund Ruseva to najgłupsza rzecz jaką widziałem. Chyba jedyny członek(he, he) Ligi Jobberów który ma jakąś przyszłość zostaje wyeliminowany jako pierwsza osoba. Dlaczego nie mógł być to Szejmo który prawdopodobnie nigdy nie zostanie ponownie mistrzem, o ile roster wwe będzie miał więcej niż 10 osób? Dlaczego to w ogóle musiał być ktoś? Rozumiem że Roman must look strong, ale bez jaj.

-1004 powrót Jericho i jego dłuuuugie Rumble. Czy ktoś serio wierzył że on może to ugrać?

-R-Truth :lol

-Owens znowu gra na wiele frontów. Ciężko powiedzieć co będzie robił przez kolejne tygodnie bo już są teorie sugerujące że jeszcze nie skończył z Ambrożym, że zacznie program z AJ, albo że zacznie program z Samim. Owens/Zayn na Manii? Why not?

-Henry i Swagger wygrywają kick-off i awansują do Rumble... na jakieś 30 sekund każdy.

-Ogólnie sporo bezmyślnych spotów. O ile rozumiem że taki Axel czy Miz pojawili się tylko dlatego że nie było już nikogo innego na backu, a taki Killings żeby się pośmiać tak kilku innym zawodnikom jak Breeze czy Neville można było dać coś czym zapadliby w pamięć. Bo sporo ludzi weszło, po przepychało się w narożnikach i wypadło.

-Wyatt Family eliminuje Lesnara. Ten wychodzi. Po prostu. W sumie to Rumble i ten pas to nic ważnego. lol.

-Wyatt Family też wychodzi bo logika. Skoro już wyjebali ten Brocka to czemu nie zostali i nie pomogli Brayowi do końca? Któryś zostawił mleko na gazie na backu?

-Roman wraca bez śladu kontuzji. Syndrom Janka w pełni. Zero sellingu, kto tam by pamiętał że 20 minut temu nie mogłeś chodzić, teraz jesteś świeży jak szczypiorek.

-Triple H i McMahoni znęcają się na Romanem od miesięcy. Hunter eliminuje mistrza i zostaje sam na sam z jego najlepszym kumplem. Roman wychodzi. lol. Okej, nie wierzyłem że Ambroży może zgarnąć to złoto, szczególnie że wciąż jest mistrzem IC, ale k***a czy nie sensowne w tej sytuacji byłoby gdyby Reigns wpierdolił się z powrotem do ringu i pomógł swojemu funflowi wygrać? Najwyraźniej nie.

-Ogólnie ostatnia 4 była niemiłym zaskoczeniem. Dean to mistrz IC, Szejmo to porażka, zamiast nich spokojnie mogliby zostać Rusev i jakiś face. Styles, Zayn, Lesnar...

Tak czy inaczej podobało mi się. Widać że pomimo wszystko było to jakoś poukładane pod nadchodzące programy. Otwiera nam się Ambrose/Jericho na WM, może Ambrose/Reigns na Fastlane, Roman/Nos na Manii, może Roman/Nos/Ambroży, Owens/Zayn, Owens/Styles, może jakiś mix?


  • Posty:  112
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No no to Ja się odezwę pierwsza walka Amborse i Owens bardzo mi się podobała zaciekawiło mnie oglądałem dalej ale walka o Tag Team już nie bardzo ...Alberto Del Rio i Kalisto walka jak Kevin Nash i Rey Mysterio Jr baty baty ostre baty a tu hop i mam Cię .

Divy ach te Divy akurat Panie ładne ale całość zdupił tatulo Ryszard Flara...walka ciekawa Ruda ostro dawała polubiłem ją ;)zobaczymy co będzie dalej będę śledził jej losy ... nie lukałem na kartę dlatego myślałem że może Paige będzie fiu fiu .

Royal walka tasiemiec

Ha Krzysiu Jericho ;) i jego słynne kaman bejbe;p widać już swoje lata ma ale dalej daje czadu a Big Show jakby ten sam Giant z WCW powiem szczerze że może jakoś warsztat przez te lata mógł rozwinąć...wygrana Trypla mnie zażenowała...

ta gala to tak jakby odświeżenie starych czasów miło się oglądało ;)

Piszę to osoba która nie śledzi tak mega WWE tylko żyje czasami WCW


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No tak, bo przecież on miał to wygrać. :-O

Ciesz się, że nie wyleciał jak pierwszy lepszy Santino Marella czy Fandango.

Nie, wcale nie liczyłem na to, że wygra. Po prostu miałem nadzieję, że skoro szykowali ten jego debiut od takiego czasu, skoro hype na niego był taki ogromny, skoro dobrze wiedzieli, że dostanie kozacką reakcję, to nie będzie grał ofiary Romana. Puścili go na niego 1v1, a wyszedł na kolejnego żołnierza McMahona, który miałby się mu podłożyć. Mogli pokazać, że nawet terminator Romek może mieć duże problemy z doświadczeniem Stylesa. Nie mówię od razu, żeby ośmieszać Reignsa.

Tak czy siak jestem średnio zadowolony z debiutu. Theme song dostał kozacki, od razu staje się moim ulubionym. Wejściówka prosta i dobra. Reakcja najlepsza na całej gali, choć zasługiwał na więcej, spodziewałem się przywitania przynajmniej zbliżonym do tego, co dostał CM Punk w 2011 na MitB(zresztą strasznie mnie przez to skopali na reddicie jak wyśmiałem kogoś, kto napisał, że to najlepsza reakcja jaką kiedykolwiek słyszał. :8 ). Oby go pushowali, chcę go z głównym pasem.

A Nos to co?

Ale mam na myśli raczej większego shockera, a nie to, czego każdy oczekiwał i o czym każdy wiedział...

Wiem, że przy obecnych kontuzjach ciężko by było o powrót. Ale żeby ani jednego nie zmieścić? Może pospieszyłem się z tym osądzaniem ich przez to, ale dla mnie to dziwna sytuacja.

-1004 powrót Jericho i jego dłuuuugie Rumble. Czy ktoś serio wierzył że on może to ugrać?

Nie. Ale to i tak duży ukłon dla jego osoby, że tyle wytrzymał. Ja jestem bardzo zadowolony z tego występu. Wiem, że teraz najpewniej przyjobbuje Ambrose'owi, ale wczoraj wytrzymał naprawdę wiele. Będąc szczerym, to zabookowali go jeszcze mocniej niż Romana.

Nie chce mi się pisać o wszystkich walkach. :D Royal Rumble to chyba jedyna taka gala w roku, gdzie interesuje mnie jeden mecz bez względu na jego poziom nawet.

Miałem dwa momenty, kiedy przymarkowałem jak cholera:

  • Wejście Sashy - nie wiem już, czy pisnąłem czy krzyknąłem. Ale gotowało się to we mnie, czekałem na nią. Idzie po pas, zgarnie go na WMce, jestem tego pewny jak nic innego, daje sobie łapę uciąć. Cieszę się, że WWE tak jej ufa. No i Divas Revolution niejako się udała. Pierwsza Wrestlemania i mecz o pas będzie między nowymi. LET'S GO SASHA!
  • Wejście AJ Stylesa - z miejsca stał się moim idolem. W jedną noc udowodnił, że zasługuje na main eventowanie WMki, nawet tej najbliższej. Wiadomo, ze dziad Vince na to nie pozwoli i póki co AJ zostanie zesłany do mid-cardu(czy gdzie tam Owens siedzi...). Widzieliście jak on to wszystko sprzedawał? Jak sprzedał nawet to wyrzucenie w powietrze przez Rybacka czy kop Tylera? Majstersztyk. He's really phenomenal.

I teraz bardziej obiektywnie - właśnie sobie obejrzałem całą galę od nowa. RRM był dobrze rozpisany, jeśli weźmiemy pod uwagę wszystko do wejścia Brocka. Póki Lesnar się nie pojawił, to wszystko było naprawdę dobre. Potem było niestety do dupy. Tak samo słabe było to rozwiązanie z Reignsem. Dobrze Carlito napisał: z LoN zrobili totalnych idiotów. Z lekarzy WWE zrobili natomiast cudotwórców, którzy w niewiarygodny sposób całkowicie uleczyli Romana w 20 minut. No do Afryki takich, żeby uleczali ludzi...

Aha, midcard tej gali był naprawdę dobry. Nie było five-starów, ale wszystko oglądało się bez zająknięcia, nie było słabych momentów i w tym aspekcie narzekać nie mogę, ale to powtarzam akurat, bo pisałem to nawet tuż po obejrzeniu gali live. :D


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Dawno nie ściągałem całego PPV, ale do Royal Rumble mam sentyment. Poza tym wieści o debiucie AJ Styles'a skutecznie mnie przyciągnęły do ekranu. Jaki to był debiut? Szczerze - średni. Fajnie, że AJ nie wyleciał po paru minutach tylko przez dłuższy czas włóczył się po ringu. Szkoda tylko, że miał za zadanie przyjmowanie ciosów i akcji przeciwników sam zaś za dużo nie pokazał... Zmarnowany potencjał szczególnie, że publika zareagowała na niego znakomicie. Sam Royal Rumble match na plus chociaż lałem ze śmiechu jak koalicja uchodźców rozniosła Romana w pył i zostawiła pod ringiem (WTF?). No i jego przybiegnięcie na koniec - świeżutki jakby zjadł magiczną fasolkę z Dragon Balla.

Respekt dla Brocka ;)

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  51
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.05.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim skromnym zdaniem nie wypadło źle, a na pewno lepiej niż się spodziewałem. Wszystko poza main eventem na wielki plus, szczególnie walka Owensa z Ambrosem i atak na Charlotte po walce, który w końcu skończy to durne story. Nie do końca się zgodzę, że to 100% wina mistrzyni, że jest tak słabo,ale to w dużej mierze kwestia bookingu, bo te całe podchody z heel turnem itd pozostawiają spory niesmak. RR match, obejrzałem live co wydaje mi się teraz strasznie debilnym pomysłem, ale nie było tak najgorzej. Na początku trochę oburzyła mnie kwestia średniego występu Stylesa, bo w sumie ile on osób wyeliminował ze 2,3? No, ale cóż nie ma co go w sumie pchać z miejsca do me, lepiej dać mu jakiś okres do zaaklimatyzowania się. Trochę szkoda, że byłem w zasadzie pewny jego debiutu na RR już dużo wcześniej i trochę sobie tym zepsułem zabawę, ale i tak jak zobaczyłem swojego ulubieńca wchodzącego po raz pierwszy do ringu WWE to ciężko było nie zamarkować. Pozostając przy pozytywach, największe zaskoczenie tej walki- powrót Samiego Zayna i od razu podwaliny po przyszły feud z Owensem. Ja już jestem kupiony, niech dadzą im tylko trochę czasu na jakąś ewentualną podbudowę, potem walka na Fast Lane, a na WMce mogą im jeszcze dodać Stylesa, żeby było jeszcze lepiej. Jedynymi kwestiami, które mi w tej walce szczególnie przeszkadzały, był beznadziejny booking Reignsa, którego mi się nawet nie chcę komentować i 100% przewidywalność. O Triple H w walce mówi się już od dłuższego czasu, nie ma żadnego innego mocnego heela, nie ma w zasadzie żadnego mocnego face poza Romanem, który nie jest kontuzjowany, obarczony midcardowym pasem, no może poza Lesnarem, ale jego feud na WMke został zarysowany już w trakcie walki. Jericho to w zasadzie jest bardziej taką atrakcją z resztą od kilku lat to właściwie nic nie robi poza podkładaniem się. Liczyłem, że WWE zaryzykuje i zturnuje Ambrosea, któremu na koniec Triple pomógł by wygrać. W sumie to o ile na początku strasznie mnie raziło zwycięstwo Huntera to po opadnięciu emocji to w zasadzie jest mi to obojętne. Podsumowując, gala trzymała całkiem wysoki poziom i przede wszystkim całkiem fajnie się ją oglądało, już nawet pomijając te średnie story itd. Myślę, że luźno jakieś 7/10 można dać.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Hallo panie i panowie,

chciałem się wypowiedzieć o Rumble już dawno, ale cały czas coś mi przeszkadzało, żeby na dłużej siąść do forum. Wchodziłem na sekundę dwie, ale to za mało, żeby napisać sensownego posta. W sumie jestem trochę na straconej pozycji, bo przeczytałem ten wątek i właściwie wszystko zostało już powiedziane i nie mam nic do wypunktowania. W sumie fajnie nawet czytać podobne przemyślenia do swoich.

Zacznę może od tego, że przed samym obejrzeniem matchu RR szukając linków, natknąłem się potencjalny spoiler, gdzie rumble wygrywa Randy Orton eliminując Triple H'a. I muszę przyznać, że uwierzyłem. Może dzięki temu widok Triple H'a z pasem był dla mnie nawet satysfakcjonujący. Gdzieś tam cały czas czekałem na wchodzącego z numerem 31 Ortona, hehe. Nie to, żebym strasznie chciał zobaczyć jak Randall wychodzi z pasem, ale zawsze byłby to jakiś shocker. Sprawy nie byłyby tak oczywiste jak dziś.

Z gali obejrzałem tylko RR match. To czego nie znalazłem w waszych postach lub z czym się nie do końca zgadzam to publika. Nie wiem, może oglądałem z kiepskim dźwiękiem, ale imo ta publika była z deka martwa. Dało się słyszeć jakiś tam heat czy pop, ale też nie tak żeby poleciały siki po nogawce. Owszem słyszałem trochę buczenia na Romana, ale nie aż tyle, ile żółci wylewane jest na to w sieci. Tak samo słyszałem pop dla Hunter'a - ale chyba aż taki jako to rozpływa się wokół tego sieć. Nie wiem, możecie mnie poprawić, ale wydawało mi się, że publika jest w miarę obojętna i weszła na galę, tylko dlatego, że na dworze było zimno, a tutaj akurat drzwi otwarte, miejsca jeszcze wolne - można wejść. Podobnie z resztą debiutujący AJ "Tania Odzież". Kilka krzyków gdzieś z ostatnich rzędów. Pewnie tam akurat siedziały "smarki z Indysów". Są do tego stopnia smart, że droższe bilety niż ostatni rząd za filarem, to hańba, hehe. Reakcja na Styles'a też jakaś porywają nie była. To tyle jeśli chodzi o publikę.

Co do uczestników. O tym też pisaliście mało. Brak powrotów w stylu "one night only" to moim zdaniem minus. W mojej opinii te jednorazowe powroty wpisały się jakoś w tradycję RR i szkoda, że w tym roku ich zabrakło. Dawały one fajny klimat dla meczu RR i pozwalały odczuć, że to nie jest jakieś tam "Jobber Memoriał" Battle Royal. Fakt, naśmiewamy się, że 90-letni Flair w ringu na 40 sekund to groźba zgubienia kończyny czy użycia respiratora, ale wiecie co ?! Ja tam wciąż wolę 1-minutowy występ jakichś powracających Nash'ów, Flair'ów, odmalowanych na 1 dzień - niż zapychanie miejsca w Rumble takimi tuzami jak Axel McGiligili, The Miz czy inne Sfaggery, których występ tam po prostu mija się z celem, bo to nawet nie są jobbery. "Local Wrestler" ma większe szanse na wygraną niż oni.

Idąc dalej, praktycznie żadnych nowych rekordów. Nawet niespecjalnie podejmowali próbę pobicia jakiegoś rekordu. Nikt nawet nie zbliżył się do czegoś wartego zapamiętania. Rozumiem, że serial "Wszyscy kochają Romana", jest jednowątkowy i nie ma miejsca na historie poboczne. W takim razie teraz już krótko w punktach absurdy RR matchu (mogę się powtórzyć z waszymi postami):

1) League of Nations jako silna frakcja heelowa w WWE? Dajmy Romanowi wyeliminować Rusev'a jako pierwszego! Zgodzę się, że facet jeszcze niedawno wjeżdżał na wrestlemanię czołgiem. Dzisiaj wypada pierwszy z Rumble. Przykre jest to, że Vince karze swoich pracowników za bycie w związku, który mu się nie podoba. To trochę tak, jakby producent "M jak Miłość" wyjebał z serialu aktora, który gra postać na wózku inwalidzkim, a poza planem biega w maratonach. Szkoda mi Ruska, bo widzę w gościu spory potencjał, a oni jak już gdzieś pisałem zrobili z niego jednorazowy posiłek dla Janka i pomysły się skończyły.

2) AJ Styles obijany przez cały match ? No to macie przedsmak tego jak będzie wyglądała jego zawrotna kariera. Triple może i dopuszcza zawodników Indys do fedki, ale też głupi to on nie jest. To ma podłoże czysto marketingowe. Gdyby pojawiła się postać "rodzima" z dablju, którą publika choć trochę polubi, AJ będzie jobbował po punchu.

3) 50 minut dziadka Jericho ? Z jednej strony rozumiem. Do końca chcieli nam wmówić, że Jericho ma szansę to wygrać. Z drugiej strony - seriously? Nie walczący, widywany raz na rok Chris, utrzymuje się w matchu dłużej niż Lesnary i Romany? Kreatywni, co wy tam palicie? Podpałkę do grilla ?

4) Chcemy wypromować Strowmana na killera ? Dajmy mu wyeliminować Kane'a i Big Show'a. Pomysł całkiem spoko. Szkoda tylko, że nikt nie przypomniał światu, że Ci panowie cokolwiek jeszcze znaczą dla RR. Nie można było wysilić się na minimum i dać jakieś promo jak to Kane i Big Show wymiatali 20 lat temu ? Jak widać, lepiej wyeliminować ich kompletnie bez historii. PS. Jeśli oni serio chcą coś zrobić ze Strowmana, to niech chłopina ćwiczy, bo nie pokazał się z dobrej strony. Timing i selling totalne 0.

5) League of Nation napuszczone przez Vince'a na Romana? TAK! Wyrzućmy go pod górną liną i obijmy. Z pewnością nie wróci. Po co go eliminować ?

6) Oh, jednak wrócił ? J***ć ! Drugi raz nie wchodzimy!

7) Rodzina brodatych wraca, żeby pomóc Bray'owi ? Po co zostać do końca? Czemu mieliby wejść zaraz na początku ? J***ć.

8 ) Wściekła bestia Brock Lesnar. Facet, który rzucał w publikę drzwiami od samochodu. Wyeliminowali mnie niesprawiedliwie? Okay. Trudno. Stało się. Nic nie poradzę. Lepiej pójdę na zaplecze przytulić Heymana. DAFUQ? Przecież ten facet powinien wrócić na Ring i pozamiatać ze złości. Ale nie...po co ?

d657d5cd403f64311fe8a7380f905e1d.jpg

9) W tym matchu ogólnie nawet wyeliminowany pomaga kolegom ? Dean zostaje w ringu sam z Triplem. Co robi Roman ? Wbiega i pomaga Ambrożemu wygrać ? J***ć! Idę do domu. Radź sobie.

10) Tryps wygrywa z 30 miejsca. Kolejny. W sumie mógł wejść wcześniej. 30 powoli staje się kojarzona z wygraną. Hunter to chyba jednak idzie za przykładem teścia i będzie kuł dupę do 70-tego roku życia. Facet wygląda świetnie.

11) Brak Rock'a, Taker'a i Stone Cold'a. Z tego wynika, że jeśli mają pojawić się na WM, to ich udział będzie z dupy i bez historii.


Pod koniec może trochę chaotycznie. Ale w końcu pisane dzisiaj, gdzie Rumble było tydzień temu.

Chętnie jeszcze podyskutuję, jeśli komuś zachce się odnieść do mojego posta. Mogło mi sporo rzeczy umknąć.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Idąc dalej, praktycznie żadnych nowych rekordów. Nawet niespecjalnie podejmowali próbę pobicia jakiegoś rekordu. Nikt nawet nie zbliżył się do czegoś wartego zapamiętania.

Tak właściwie to Roman był całkiem blisko jednego z rekordów - spędził w ringu(właściwie to na backu) 59 minut i 50 sekund co jest 6 wynikiem w historii i 3 jeśli chodzi o zawodników którzy nie wygrali rumble. Dodatkowo Jericho na chwilę został liderem jeśli chodzi o czas spędzony we wszystkich Rumble, by na koniec oddać fotel lidera Tryplowi któremu zabrakło 23 sekund do okrągłych 4 godzin. I może to nie rekord, ale Romano jest na dobrej drodze by w przyszłości zapewnić sobie miano tego który wyeliminował największą ilość zawodników. Zebrał już 22 eliminacje w 3 Rumble, dla porównania tyle samo ma Janek tyle że w 7 występach, a liderem jest Kane z 44 przy 19 Rumble.

Poza tym obecne rekordy są dosyć wyśrubowane i ciężko o ich pobicie w najbliższym czasie. Najszybsza eliminacja to sekunda Santino, rekord Ryjka to ponad godzina, liczba eliminacji w pojedynczej walce to tuzin Romana który jest dosyć świeży. Ciężko o jakieś rekordy obecnie.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Dzięki Carlo,

przypomniałeś mi o kolejnym absurdzie tego Rumble, czyli Romeo przez godzinę odpoczywający na backu. Po pierwsze kreatywny, który to rozpisał powinien zostać zwolniony. Liga Jobberów powinna wrzucić biednego obitego Romana z powrotem do ringu. To jeszcze by się trzymało kupy, nie wyeliminowaliśmy go, bo chcieliśmy go pobić do nieprzytomności i bezbronnego wystawić na pastwę kolejnych uczestników. Jeszcze miałoby to sens. Wtedy biedny Roman musiałby heroicznie wytrzymać kolejne próby eliminacji, aż w końcu jakimś kantem wyrzuciłby go Tripl. Scenariusz trochę tak jak parę lat wstecz z HBK'em, które desperacko próbował utrzymać się w ringu, ale summa summarum został wyeliminowany.

Tutaj natomiast mieliśmy chyba jakiś nowy trend w RR, gdzie zawodnik leży/stoi/pije kawę przez pół godziny gdzieś poza ringiem, żeby "szokowo" (tja...jasne) powrócić pod koniec via Rusev rok temu czy Roman w tym roku. Jeśli już mowa o robieniu z publiki kretynów - to to jest dobry przykład.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Warto się tutaj zastanowić jaki cel zamierza osiągnąć Vincent, bukując Romana w taki bardzo idiotyczny sposób.

Ja też zrozumiałbym sytuację, w której Roman dostaje wreszcie jakiegoś przeciwnika w Rumble którego nie wyrzuca po dziesięciu sekundach. Wówczas walka się toczy i z biegiem czasu dochodzą coraz to nowsi zawodnicy, którzy nie rzucają się na kogo popadnie - tylko właśnie na Romana. Przynajmniej ja odebrałem "One vs. All" właśnie w sposób przezwyciężenia problemów, zmagań jakie stawia władza. "One vs. All" to nie tylko przecież w znaczeniu "Jeden zawodnik versus 29 pozostałych" tylko również zawodnik, którego nie potrafią docenić inni ludzie i ten musi dać z siebie 110% żeby zostać zauważonym i docenionym.

Takie - nazwijmy to - przesłanie winno być kierowane głównie do ludzi nieprzychylnych Reignsowi. Mieli odpowiedni moment, Roman po raz kolejny w ważnej dla niego walce trafił na publikę, która zdecydowanie nie była po jego stronie. Na publikę, która będzie skłonna kibicować Ascetom, tylko dlatego, że biją Romana.

Co robi Vince? Vince odpowiednio bardziej pogrąża mistrza. Próbuje zasmakować swoją nieudolność jakimś quasi-przykrym aspektem "4 vs. 1" - wysyłających go na backstage z quasi-kontuzją. Takie coś oczywiście dałoby się kupić gdyby wszyscy uczestnicy Rumble stopniowo Romana bili, a ten - z kilkumiesięcznym treningiem przed galą - odpowiednio sprzedał swój powrót.

Tymczasem takiego idiotycznego scenariusza nie kupi nawet dzieciak. Chyba, że mowa o dziecku, który pomimo wszystko jest zapatrzony w Romana jak w obrazek - i zdaje się, że - niestety - Vincent w taki target celował.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      WWE ogłosiło pełną kartę walk dla dzisiejszego odcinka AAA on Fox. To odcinek go-home przed galą Rey de Reyes, która wystartuje w przyszłą sobotę w Puebli w Meksyku. Już wcześniej zapowiedziano finałowy kwalifikator do Rey de Reyes z udziałem Mr. Iguana vs. Santos Escobar vs. Psycho Clown vs. Abismo Negro. Nie zabraknie też singles matchu między dwoma już zakwalifikowanymi do Rey de Reyes: La Parka i „The Original” El Grande Americano. Ponadto El Hijo del Vikingo pojawi się w singles act
    • Grok
      CM Punk niedawno zrobił sobie tatuaż na cześć zmarłego psa Larry'ego. Punk ogłosił w grudniu, że jego pupil, którego uratował ze schroniska PAWS Chicago (działającego bez uśpiania zwierząt) prawie dekadę temu, odszedł. W wideo opublikowanym w piątek na kanale YouTube WWE, Punk opowiedział o tatuażach z odciskami łap, które teraz ma na torsie, wyjaśniając, że odciski należą do Larry'ego. Punk powiedział, że tatuaż jest umieszczony na klatce piersiowej w tym samym miejscu, gdzie Larry czasami
    • Grok
      Jordynne Grace podzieliła się szczegółami na temat tego, co doprowadziło do jej kontuzji podczas piątkowego tapingu WWE Main Event. Amatorski fan cam z tego wydarzenia szybko stał się viralem w sieci. Widać na nim medyków WWE opiekujących się Grace w ringu, podczas gdy sędzia podnosił rękę Alby Fyre. Później Grace wrzuciła fotkę, na której siedzi na wózku inwalidzkim Chelsea Green z ortezą na nodze. W sobotę Grace opublikowała w mediach społecznościowych klip z momentu kontuzji kostki, dodaj
    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...