Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Twoje wspomnienia z Survivor Series


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5 011
  • Reputacja:   1 073
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Survivor_Series_logo.gif

Tegoroczna edycja jednej z największych ppv roku nadchodzi coraz to większymi krokami, dlatego postanowiłem założyć prosty topic odnośnie poprzednich odsłon tej gali.

Co pierwsze kojarzy się Wam z tą galą? Który event podobał się najbardziej/najmniej? Jaki tradycyjny 5 on 5 SS match wypadł w Waszych oczach najlepiej?

itp. ;)

Z biegiem lat nie mam już takiej pamięci do gal, także nie potrafię już rozłożyć wszystkich wydarzeń na czynniki pierwsze do x lat wstecz, ale coś tam mogę od siebie dodać:

Top momenty:

- Pierwszy Elimination Chamber, który wygrał Shawn Michaels. Cała walka dała radę i wynik świetny - w końcu HBK po kilku latach absencji dostał jeden z głównych pasów. Jak się później okazało... ostatni w jego karierze. Nawalanka ta dała też dobrego kopa pamiętnej rywalizacji Triple H/Shawn Michaels.

- Debiut Stinga rok temu. Mogło być przeprowadzone lepiej i x lat wcześniej, ale mark mode i tak był przedni.

- HBK vs. Cena vs. HHH z 2009. Świetny motyw z najpierw wspólnym entrancem w stylu DX po czym SCM na Triple H na początku walki. Poezja.

- Rock & Cena team up. Walka dupy nie urywała, ale powrót Rocka na ring po tak długim okresie czasu zapamiętało mi się na dłużej.

Na minus:

- Montreal Screw Job. Cała ta konspiracja kompletnie mnie nie pobudza.

Ulubiona edycja, to chyba ta z 2006 roku. Wtedy jeszcze bardzo jarałem się WWE i cała karta weszła mi w krew. To była akurat jubileuszowa edycja i odbyło sie wiele walk 5 on 5 w tym m.in. jedna gdzie Team DX wyeliminowało cały Team Rated RKO bez straty żadnego z uczestników. Undertaker miał też dobrą walkę z Mr. Kennedym.

best 5 on 5? Team WWF vs. Alliance z 2001. Invasion storyline pozostawiło wiele do życzenia, ale walka sama w sobie - mimo żałosnego story - wybroniła się niesamowicie.

Discuss. :arrow:

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    1

  • badziewiarz

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzę, że to temat na zasadzie "plusy, minusy" w takim razie "jedziem" z tym śledziem.

Plusy:

'97: ostatnie momenty PRAWDZIWEGO Michaelsa w WWF, boski entrace, hołd kanadyjskiej fladze, "Sharpshooter of the decade", Bret screwed Bret (tutaj wyszło to, że nie zawsze należy iść tam gdzie płacą więcej, kariera Hitmana mogła się "skończyć" w dużo lepszym miejscu i z wieloma więcej tytułami na koncie, ale wybrał $ of Ted'a Tuner'a więc nie żałuję, a pod Bret screwed Bret w 100% się podpisuję. Plus dodatkowo soczysty "meleks" na twarzy McMahona na koniec gali jako takie "podsumowanie".

'02: Pierwszy Elimination Chamber wiadomo teraz ta walka nie robi już takiego wrażenia jak własnie w '02, '03 bo w dzisiejszych czasach to tak na prawdę nie ma już zawodników wartych tego aby ich do tej klatki wsadzić, ale co do '02. Tytuł dla Shawna, ale już nie tego Shawn'a, którego chciało by się oglądać. Jeśli natomiast mówimy o poziomie ringowym to był on na prawdę bardzo wysoki. Każdy spośród znajdujących się w środku gentlemanów i jeden jegomość poza klatką doskonale znał się na robocie.

'08: "wypadek" Hardy'ego w hotelu, walka Tripe H vs. Kozlov swoją drogą tragiczna... do momentu pojawienia się opasłej Vickie Guerrero i... "he's here, HE'S HERE!" i tak... widownia mokra bo Jeff wraca, a tutaj ... You think you know me: moment który uratował walkę, galę i przebił w 100% powrót Ceny, który w sumie widownia olała jak dobrze pamiętam. Oczywiście pas powędrował (mówię o Edge vs, HHH vs. Kozlov) do jedynej słusznej osoby :)

'09: Cena vs Triple H vs. Michaels: cicha nadzieja, że DX połączy siły aby "okraść" Jasia, ale niestety Jan wyszedł i z tego, ale Sweet Chin Music na mordę Nosa w pierwszych sekundach walki sprawił, że pojawił się uśmiech na mojej twarzy, a w trakcie meczu cały czas dopuszczałem do siebie myśli, że może jednak wynik będzie inny niż ten przewidywany.

Późniejsze lata wrestling "oglądałem" na portalach z newsami, nie oglądałem gal PPV/tygodniówek więc tak na prawdę nie wiem czy było tam coś wartego uwagi.

W minusów raczej ciężko o jakieś konkretne momenty. Jedyne co można tutaj dać to każdą słabą walkę na przestrzeni tych wszystkich lat, także lista na pewno była by długa.

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Chodzi o to co trzeba zrobić by zdobyć poderwać Cece.
    • -Raven-
      Jakaś podpowiedź?
    • Grishan
      Trochę trzeba było na ten tekst poczekać, ale mam wrażenie, że było warto. Jest po prostu fajny. Hania też jest fajna. "Dziadzio Szakal" też jak najbardziej daje radę. Zastanawiałem się, jak podejdziesz do tego tematu i nie rozczarowałem się: to wszystko po prostu ma ręce i nogi. Ciekawy projekt, bez dwóch zdań. I udany erp.  
    • Bastian
      Konkretny opener na początek NXT. Szkoda tylko, że nie było żadnej stawki, a w ringu mieliśmy gości ze Smackdown w postaci Fraxiom, świeżaka Moreno i Dara, o którym wielu już zapomniało   Great American Bash za kilkanaście dni. Bookerzy postawili na najmocniejsze na ten momenty karty. Tony d'Angelo kontra Naraku u panów i Lola Vice - Kendal Grey u pań. Świeżaki, czyli Rook i Hendrix pójdą na siebie, a co do Kelani Jordan ciekawi mnie, czy prędzej zdobędzie jeszcze jakiś tytuł w NXT czy może
    • Przemk0
      Ja już swój RP ukończyłem. Nie chciałem też dopisywać za dużo tylko po prostu wykonałem swój plan na IV rozdziały, aby to było uczciwe wobec tych co napisali na czas.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...