Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Hell in a Cell 2015 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

i "żaden z nich nie czuje potrzeby konfrontacji"

Tylko pytanie jak taka konfrontacja miałaby wyglądać. Bo o ile rzeczywiście dziwne to było, że Taker dopiero po tak sporym czasie odniósł się do przerwania serii i powinni odbyć taką słowną konfrontację zamykającą temat już dawno temu, o tyle stawiam, że Vincent wymyśliłby coś kompletnie zgoła innego od zwykłego segmentu.

Ja osobiście jestem prawie, że pewny tego, że Vincent jest na tyle zakochany w Brock'u, że nawet gwiazda pokroju Taker'a i właśnie Lesnar'a, które łączy jakaś tam więź psychologiczna, dawne lata i - nazwę to - profesjonalizm, kierowana przez Wujka, nie zakończy tej konfrontacji pozytywnie. W sensie, że nie wyjdą do ringu i nie podadzą sobie ręki w jakichś tam wyrazach szacunku. Jasne, coś takiego powinno mieć miejsce, bo po pierwsze byłoby to coś co fani lubią (chociaż po tak kijowym programie może nie przyjęłoby się jakoś mocno), a po drugie byłoby to swoistym zakończeniem tej historii i argumentem żeby już nigdy do tego nie wracać.

Tymczasem - patrząc na to jak Wins świruje nt ratingów - zrobiliby pewnie nie konfrontację tylko brawl na miarę takiego z RAW. Pewnie, ten brawl się podobał, ale to prowadziłoby do kolejnego ich programu. Do programu, który nie powinien mieć już miejsca. Już pisałem to niejednokrotnie - "zemsta" w tym przypadku nie jest kompletnie na miejscu.

I teraz następuje najlepsze. Skoro dablju mogło zawinąć pod dywan pojedynek z Manii i obaj panowie biegali sobie w swoich kierunkach - następnie mogli zamieść po dywan walkę z Wyatt'em, a wyjąć spod dywanu konflikt z Lesnarem -> równie dobrze i po walce z SummerSlam, mogli to zakończyć - bez względu na ciulowy, niejednoznaczny finisz.

Czy ja wiem czy mogliby równie dobrze zostawić tę sytuację tak jak zostawili te poprzednie? To jest jednak wyniki niejednoznaczny, widać było, że musi być kontynuowany, bo ostatecznie trzeba było wyłonić zwycięzce tego feudu (chociaż od dawna był już znany). Wydaje mi się, że to dla wielu byłoby tak jakby jakiś nieumiejętny reżyser serialu wypuścił ostatni odcinek całości i pozostawił jeden z najciekawszych wątków bez rozstrzygnięcia, nie zostawiając fanom czegoś w stylu: "to be continued..."

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 44
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    11

  • Bisz B.O.K

    9

  • DonCarlos

    7

  • IOOT_DZIKO

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Panowie po części macie całkowitą rację, a po części jej nie macie. To że ten program jest kontynuowany po 16 miesiącach od WM z jednej strony jest głupotą bo wiadomo Taker w międzyczasie feudował z Wyattem ( pomijam jak to wyglądalo) , Lesnar z Ceną, Romanem, Sethem itp , ale zwróćcie uwagę na to że obecny program nie opiera się na tym że Taker mści się za samo przerwanie streaku. Takera boli to że Heyman i Lesnar coraz to częściej przypominali o tym jak to grabarz został upokorzony na manii, drwili z niego itd. Taker powiedział sam że serie są po to żeby się kończyły. Dlatego tutaj w jakimś tam malutkim stopniu znajduje minimalny sens tego że ten program ma miejsce po takim czasie. Np taki Taker nie wspominał ciągle że zakończył kariere Michaelsa, tak samo Michaels nie wspominał o Flairze. Była po prostu walka, koniec kariery, szacunek i koniec. Lesnar nie ma, i nigdy nie miał szacunku do Takera- stąd ten program.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Tylko pytanie jak taka konfrontacja miałaby wyglądać.

Nie lubię zbytnio rozpisywać się w postach "Jak mogłoby być". Takie posty na ogół wyglądają mniej realnie niż obietnice PiSu. Tam zawsze dochodzi do motywów typu powrót Goldberga, Hogan młodnieje o 30 lat czy Roman Reigns - nieślubny syn Taker'a.

No ale skoro już miałbym pobawić się w bookerkę:

Przed manią 31 Bray jak wszyscy wiemy gadał do ściany, gdyż dablju chciało wypuścić umarlaka dopiero na Manii. Należało umieścić Rotundę w całkowicie innym starciu, w którym jego aktorskie i oratorskie skille miałyby sens. Tutaj natomiast wszystko szłoby spoko. Reigns wygrał Rumble i szedł na Lesnara. Taker odszedł w zapomnienie. Brock i Roman trwa w najlepsze. W pojedynek z zaskoczenia interweniuje (na Manii) grabarz. Ma powody. Dochodzi do konfrontacji trzech panów. Reigns czuje się zlekceważony, faktem, że Brock i Taker naturalnie byliby bardziej zajęci sobą i miesza się w konflikt finalnie przegrywając starcie. Obwinia o to umarlaka. Mamy dobry scenariusz, w którym:

a) Brock i Taker prowadzą dalej swój konflikt

b) Roman przechodzi quasi-turn i dołącza do konfliktu, co daje mu strzał promocyjny

c) Ponieważ w konflikt miesza się osoba trzecia, żaden z gwiazdorów nie musi przegrać/wygrać - wynik nie musi być binarny

d) Odważnie można bukować kolejne starcia, gdzie finalnie Romano zgarnia pulę nagród

To jest jednak wyniki niejednoznaczny.

Myers, jest to argument, ale wymagający logiki, a tej w dablju nie ma. Wynik walki z WM obligował do rewanżu. Większośc story po WM, jeszcze ciągnie się 1 lub 2 gale. Tutaj dywanik i szuru buru zamiatamy. Mogliśmy zamieść wtedy, mogliśmy i teraz. Tylko, że tak jak napisałeś. Vince dostaje biegunki jak widzi słupki oglądalności. Więc raczej przyrostu logiki w dablju nie uświadczymy.

Zmartwić mogę Cię jednym. Wg. Vince'a ratunek na rating stanowią jego oddani emeryci, więc w najbliższym czasie należy spodziewać się tony powrotów masy rencistów z lat 90-tych co równa się spadkowi obecnych 'gwiazd' (Ambrozów, Reignsów i Rollinsów) oraz ewentualnego narybku (Balory, Owensy, Nevile) - gdzieś głęboko do pre-show i gali superstars. W Main Eventach poginał będzie Kane ;)

Była po prostu walka, koniec kariery, szacunek i koniec. Lesnar nie ma, i nigdy nie miał szacunku do Takera- stąd ten program.

Kiepskie wytłumaczenie na fakt, że logiki zabrakło przy bukowaniu starcia, a więcej niż pomyślunku, było tu paniki o oglądalność. Wychodzi też rozpisywanie gal na góra 2 dni do przodu bez rozpatrywania konsekwencji.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zgadzam się z Biszem, w końcu pisałam to pod wątkiem o SS - Taker nie mści się za koniec streak'u, lecz za drwiny i brak szacunku, jaki dawał Lesnar z Heyman'em.

Roman Reigns - nieślubny syn Taker'a.

Widzę, nie tylko ja widzę pomiędzy nimi podobieństwo :lol

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zmartwić mogę Cię jednym. Wg. Vince'a ratunek na rating stanowią jego oddani emeryci...

Chciałbym tylko się jakoś wyprostować w kwestii tych nieszczęsnych emerytów. Być może nie powiem nic nowego, ale chce jasno temat zakończyć, żeby nie powstał jakiś fatalny osad i że niby w mojej skromnej opinii należałoby tych wszystkich dziadków wymordować żeby nie zakłócali show.

Więc jak dobrze wiadomo nie przepadam za emerytem tylko w przypadku gdy zabiera on większość czasu. To znaczy - jeżeli wychodzi facet i gada przez powiedzmy 15 minut. Podobna sytuacja tyczy się walk na galach, gdzie emeryt paruje się z młodym, co finalnie nie doprowadza absolutnie do niczego i stworzone jest tylko po to żeby ten młody był na fali i odhaczał sobie tam jakieś zwycięstwa.

Jeżeli mają talent w rosterze - a mają spory - to powinni coś robić w tę stronę, a nie z góry zakładać, że to się nie sprzeda i na zapas bukować emerytów, którzy uwagę jakąś przyciągną, ale tylko na moment.

Emerytów także trzeba podzielić. Bynajmniej nie kwestią wieku, tylko bardziej - użytecznością i jakąkolwiek wartością. Bo o ile na przykład taki Stone Cold, Mick Foley czy inny - który pojawia się rzadko i na specjalne okazje, ma wartość i pojawienie się takich osób na RAW w łącznym segmencie składającym się na maksymalnie 7 minut - jest okej.

Ale jeżeli chodzi o nazwiska takie jak: Kane, Mark Henry czy Big Show - którzy są starci z wartości do granic możliwości i siedzą w fedce, bo nie lubią siedzieć przed telewizorem - to nie ma sensu. Nie ma sensu dla biznesu, który żadnego pożytku z nich nie ma i sam zawodnik niczego wartościowego już nie wypłodzi w karierze raslera.

Taker nie mści się za koniec streak'u, lecz za drwiny i brak szacunku, jaki dawał Lesnar z Heyman'em.

Ale co to za różnica? Przecież w tym udawanym "sporcie" można wymyślić na poczekaniu powód do zemsty i dla wielu będzie on na tak samo logicznym poziomie o jakim wspomniałaś wyżej.

Tu chodzi o sam fakt bukowania takiej walki i rezultacie - który w tej dyskusji jest chyba najważniejszy.

Rozstrzyganie programu w oparciu na tym, że:

-"Vince zrobimy tak, oni się ze mnie śmiali i nie mieli szacunku, więc ja wychodzę na Battleground, nie gadam o szacunku, tylko wbijam ten szacunek Brockowi do głowy i rozpoczynamy program, okej?"

-"Ale co zrobimy z rezultatem? Kto ma wygrać?"

-"No ja, oni się ze mnie śmieją, a ja mam im pokazać gdzie raki zimują i wygrać story żeby się obronić."

...to nawet nie byłoby śmieszne.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ale z perspektywy tego, że Taker miałby to wygrać vs. Lesnar miałby to wygrać - to jednak to drugie trzyma się w pełni kupy.
Czy ja wiem? Bo co tak naprawdę da to zwycięstwo Lesnarowi? Samym pomysłem rewanżu na Summerslam zniszczyli całą tą wielką promocję na którą tyle wyłożyli. Bo gdzie był sens wkładania Brocka do walki z kolesiem którego już pokonał? Do tego całe to zakończnie... Przepushowana postać Bestii jest już bliska śmierci i nie wiem czy jest sens przywracać to do życia. Skoro nie mógł go pokonać Romek który miał być nową twarzą federacji, skoro nie mógł go pokonać Seth który jest nową twarzą federacji to kto mógłby to zrobić? Tak naprawdę nikt poza może Jaśkiem do czego z resztą pewnie dojdzie w przyszłości. Ten problem kompletnie odcina Lesnara od jakiś zwykłych programów, bo jaki w tym sens? Zostają więc tylko "superfighty" w których tak naprawdę wynik jest sprawą drugorzędną i z czymś takim mamy właśnie do czynienia. Bo wątpię by gdyby powiedzmy Brock zesquashował Takera w tej walce to jego kolejny program rozgrywał by się o pas. Zostali mu tylko przeciwnicy pokroju Trypla czy Rocka z których można skręcić jakiś jednorazowy program na ważniejszą galę.

Dziwi mnie to jak ktoś wgl może pomyśleć/powiedzieć że Taker mógłby to wygrać. Z samego szacunku do Takera powinniśmy mówić że powinien to przegrać, bo gdyby wygrał to tak naprawdę przerwanie streaku okazałoby się jeszcze bardziej idiotyczne niż było dotychczas. Kiedyś już pisałem coś takiego że : Lesnar przerywając streak zyskał sobie miano kogoś noszącego ogromną promocję, która będzie przeznaczona dla człowieka który owego Lesnara pokona. Więc gdyby Taker pokonał Lesnara to jednocześnie zmarnowałby (zmarnowałby dlatego że chyba logiczne że 50 latkowi jest ona niepotrzebna, tym bardziej takiej legendzie jaką jest Deadman) promocje którą Lesnar zyskał pokonując Takera. Prawda że brzmi idiotycznie :) ? Dlatego Lesnar musi to wygrać, aby kiedyś tam mógł przegrać z kimś młodym typu Reigns. Tylko nie takim Romkiem jak na WM 31 który w żaden sposób nie był gotowy by to zrobić, tylko z odpowiednio wypromowanym Romkiem.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Teraz jak WWE zrobi to co powinno i Lesnar dosłownie rozjebie Marka w celi ( inaczej stać się po prostu nie może) to Lesnar po tym feudzie będzie jeszcze większą bestią niż był przedtem.
nie widzę powodu żeby nie utrzymywać jako tako pozycji Lesnara jako rozpierdalacza.

I co mu, oraz nam z tego przyjdzie? Już w chwili obecnej jest przehajpowany do granic, zamiast jeszcze pompować ten balonik(chociaż ta wygrana z Markiem nie będzie miała aż tak wielkiego znaczenia) chyba lepiej byłoby spuścić trochę z tonu. Lesnar nie ma już przed sobą jakiś wielkich, ważnych programów do zrobienia. Był mistrzem, zabił Cene, skończył streak, dokonał praktycznie wszystkiego co było możliwe do zrobienia. Co tak naprawdę można jeszcze z niego wycisnąć? Nic. Więc czy jest sens brnięcia dalej w ten gimmick niepowstrzymanej bestii, skoro na horyzoncie nie ma absolutnie nikogo kto mógłby się chociażby ubiegać o możliwość rozważenia go jako potencjalnego pogromcę Brocka? Nie. Jeśli Lesnar to wygra to tak naprawdę może równie dobrze dać sobie spokój z WWE, albo wziąć 3 lata wolnego zanim zbudują kogoś kto mógłby myśleć o powstrzymaniu Bestii. Cały hype i tak rozjebali tym z dupy wyjętym rewanżem, więc parafrazując klasyka może oszczędzić wstydu i to skończyć.

bo gdyby wygrał to tak naprawdę przerwanie streaku okazałoby się jeszcze bardziej idiotyczne niż było dotychczas.

Streak to temat 2014. Move on.

Poza tym jak na moje Brock już wcale nie ma tego "hypu" ze względu na przerwanie streaku. Miał go przez chwilę, ale z czasem to się rozpłynęło i pozostał tylko ogólny hype samego Lesnara jako rozpierdalacza bez podziałów na to ile % stanowi dana walka. Do tego WWE zapędziło się w róg push***jąc go w ch***j i jeszcze trochę czym zamknęli sobie wiele drzwi do rozwiązania tej sytuacji. Niestety, ale dziś muszę przyznać rację osobom które parę miesięcy temu mówiły o tym że niestety ta cała promocja nie trafi do nikogo młodego i wartościowego, tylko pewnie rozbije się o kogoś kto tego zbytnio nie potrzebuje. Smutne, ale prawdziwe.


  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wedlug mnie osoba ktora jako pierwsza powinna czysto pokonac Lesnara to albo Rollins albo Owens. :D

fan1905.png

  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Rollins albo Owens.

Seriously ?

Pizdowaty papierowy champion Rollins, który od samego odseparowania się od Shield rozpisywany jest jak ostatnia cipa ? Człowiek, który ucieka przed Kane'em jak tylko Jacobs zamieni Garnitur na fetysz-wdzianko ? Człowiek, który w każdym swoim feudzie jeśli wygrywa to przez Roll'upy, kantem, cudem, interwencją - a jeśli już czysto - to tylko w niejasny sposób i bez przekonania ? Człowiek, z którym Lesnar robił co chciał i rzucał nim jak workiem buraków ?

Żeby nie było - ex-black to zajebisty worker i pracownik jakiego dablju już dawno nie miało w szeregach, ale bukerzy są do zwolnienia i to w trybie na-tych-miast.

Owens ?

Please...to nie jest tak, że jak dablju da Ci raz pokonać Janusza, to możesz iść jak równy z równy z Lesnarami czy Takerami. To tak nie działa. Poza tym, feud z Jaśkiem i tak summa summarum był poprowadzony talk, że wygrana Owens'a w oczach przeciętnego wpierdalacza popcornu - to przypadek, chwilowa niedyspozycja wielkiego mistrza Ceny.

Obaj są w stosunku do Lesnara są jak ładowarka od Nokii do smartfona...mają za cienki bolec.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co tak naprawdę można jeszcze z niego wycisnąć? Nic.

Pewnie, z Lesnara wycisnąć się już nie da nic, ale dopiąć formalność pinując Taker'a by się przydało. Później równie dobrze Lesnar może gdzieś tam odejść na chwilę i czekać na jakiegoś zawodnika, który się wypromuje. Przecież podobna sytuacja była z Takerem. On też przychodził raz w roku i jego streak w końcu coś znaczył i przerwanie go zawsze wiązało się z przejęciem "wielkiej mocy".

Więc czy jest sens brnięcia dalej w ten gimmick niepowstrzymanej bestii, skoro na horyzoncie nie ma absolutnie nikogo kto mógłby się chociażby ubiegać o możliwość rozważenia go jako potencjalnego pogromcę Brocka? Nie.

Więc dajmy mu przegrać z typem, którego - przypominam: rozniósł - i któremu odebrał to co sprawiało, że był kimś w tej federacji. Przecież to się nie trzyma kupy wszystko. :P

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jakie jest wasze nastawienie co do walki Kane'a z Sethem? Widzicie jakieś szanse żeby Rollins stracił pas na Hell in a Cell? Jak dla mnie nie ma takiej opcji. Dziwi mnie jedno zagadnienie. To wszystko jest po prostu z dupy ( pewnie znając na tyle WWE nie powinno mnie to dziwić ale jednak) . Zobaczcie że Cena pokonuje Rollinsa w krótkim odstępie czasu 3 razy i nie dostaje szansy na pas, a przychodzi taki Kane w masce , nie wiadomo skąd, nie wiadomo dlaczego i dostaje Title Shota. Umówmy się że Masked Kane w roku 2015 to już po prostu nie wygląda. Odkąd oglądam WWE czyli jakoś od 2009 roku to z Kanem podobały mi się dwa feudy : z Edgem jak mu ukradł Paula Barrera :D , i z Ceną pod koniec 2012 kiedy wrócił do maski. Poza tymi wyjątkami Kane w czasach teraźniejszych kojarzy mi się z tym że brak na niego pomysłu, raz jest potworem, raz pajacuje z Bryanem, raz jest w garniturku, znowu w masce po prostu żenada.... Nie widzę go z pasem WWE już nigdy, a po drugie jeżeli Rollins już tyle trzyma pas to nie może mu go odeprać pierwszy lepszy Kane. A jakie jest wasze zdanie?

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ciężko generalnie skupiać się na jakichś gównach via HiaC właśnie, skoro za moment odbędzie się kompletny sztos i - przede wszystkim - walka wieczoru, która wpierdoli wszystkie walki razem wzięte z wyżej wspomnianej gali.

Aczkolwiek:

Widzicie jakieś szanse żeby Rollins stracił pas na Hell in a Cell?

Mam to gdzieś.

Seth jest tak beznadziejnie prowadzoną postacią obecnie, że serio nie zdziwiłbym się gdyby to przegrał. To znaczy, może nie tyle co przegrał z samą Czerwoną Maszyną do Jobbowania, ale mogą sprowadzić to wszystko do takiego stanu, że przyleci Rudy i cash***je. Serio, życzę Sethowi żeby ten pasek stracił jak najszybciej, bo zawodnikiem jest genialnym, a każdy dzień w tak cholernie złym bukingu źle mu robi.

...a przychodzi taki Kane w masce , nie wiadomo skąd, nie wiadomo dlaczego i dostaje Title Shota.

Osobiście mnie to nie dziwi w ogóle.

Przede wszystkim Sethowi quasi-brakuje rywali, więc żeby miał co robić - dostaje kogoś z kim nie do końca ma wyrównane rachunki i z którym już kiedyś miał styczność.

Poza tym - może to wreszcie ostatnia prosta w karierze Glena i niebawem zobaczymy jak odwiesza laczki na wieszak.

Nie jaram się tą galą nawet w najmniejszym stopniu. No chyba, że walką dziewczyn - podobno mają zrobić z tego 4way, w którego skład wejdą: Charlotte, Nikki, Paige i Sasha. Może i by było, bo gala za jakiś czas, a Banks odbębni swoje w środę i może działać przy głównym różu.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

mają za cienki bolec.

To znajdź se innego.

Zobaczcie że Cena pokonuje Rollinsa w krótkim odstępie czasu 3 razy i nie dostaje szansy na pas, a przychodzi taki Kane w masce , nie wiadomo skąd, nie wiadomo dlaczego i dostaje Title Shota.

Teoretycznie jakieś podstawy do tego programu są. Jasne, Jasiek odklepał Setha 3(albo i 4) razy z rzędu bez większych problemów, ale za każdym razem na szali był jego pas. Więc teoretycznie - słowo klucz- Rollins nie występował jako mistrz WWE, tylko jako pretendent do pasa US. Tymczasem Kane i Seth mają wspólną historię, byli w jednej stajni, Jacobs pomógł mu ze zdobyciem walizki, stawał po jego stronie nieliczoną ilość czasu, a finalnie został wysłany na urlop właśnie za sprawą kontuzji do której przyczynił się Rollins. Tak więc teoretycznie podstawy do tego programu, oraz do pominięcia Janusza w kolejce istnieją. Nie są to zbyt dobre fundamenty, ale zdecydowanie daleko temu do "programu z dupy". Teoretycznie oczywiście.

I oczywiście Kane nie ma żadnych szans na pas. Dodanie stypulacji o zwolnieniu Glena z pozycji w zarządzie w razie porażki to też chyba tylko kolejny dowód na to że CzerwonyJobber nie ma szans wyjść z tego zwycięsko. Chyba na dobre(czyli na kilka miesięcy) dają sobie spokój z jego bardziej dyplomatyczną wersją i wydoją jeszcze ile się da z tej zdechłej krowy nazywanej "Demon Kane".

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala się zbliża wielkimi krokami więc należy coś rozkręcić ten temat. Odniosę się do walki Romka z Wyattem która jeżeli zostanie dobrze rozpisana to może być naprawdę ciekawa, jednak wydaje mi się że Reigns powinien tutaj wygrać. Jeżeli ma on w niedługim okresie zdobyć najważniejsze złoto federacji to taki feud jak z Wyattem jest dobrą okazją ku temu by rozpocząć jego ponowną promocję , byleby inną od tej która przygotowywała go do walki z Bestią. Feud ciągnie się już bardzo długo, będzie to niewątpliwie ostatnie stracie, stypulacja idealna ku temu by z przytupem zakończyć ten konflikt.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sporo czasu minęło od mojej jakiejkolwiek wypowiedzi a że ppv za chwilę, akurat mam trochę wolnego to czemu nie. Tak więc standardowo od rzeczy na których temat nie wiele mam do powiedzenia.

Durny nijaki preshow, który jest na dodatek totalna powtórką durnej i nijakiej walki z ostatniego raw. No ale spoko cała 6tka zasługuje na miejsce w karcie więc może lepiej to niż nic. A ma ten preshow też większe znaczenie w innym kontekście ale o tym później. Niby na raw wygrał team heelowy więc logika by wskazywała na faców zwłaszcza że to nic nie znaczący preshow a takie z reguły jak nie ma pewnego faworyta wygrywają facowie. Jednak mimo to stawiam na heel'i. Barrett i Sheamus są kreowani na team który zawsze kantem ogarnie zwycięstwo i wcale bym się nie obraził gdyby zrobili z nich team na dłużej. Dodatkowo nie wykluczona interwencja Breeza przeciw Zigglerowi więc tak, stawiam na heel'i. Czemu sie tak rozpisałem na temat tej walki ouv...

Dalej dwa nijakie rewanże czyli pas IC i pas Div. W obu przypadkach pas zostanie obroniony. Jednak w obu przypadkach nie musi to oznaczać zwycięstwa mistrzów, u Owensa wiadomo, DQ czy count out nigdy nie wykluczony, a u kobitek Paige może coś namieszać ale raczej nie doprowadzi do straty pasa. To może zostając w temacie pasów od razu TT Champs. I tu już tak na 100% pewien nie jestem. Oczywiście ND powinni pasy obronić ale... wszystko się w tym feudzie kręci koło stołów i powinien się on zakończyć tables matchem. Spodziewałem się go już tutaj i właśnie jego brak budzi moją wątpliwość co do zwycięzców. Zwłaszcza, że niedługo mamy TLC i WWE mogło wpaść na tragiczny pomysł by dopiero tam ten feud zakończyć właśnie tables matchem. A jeżeli tak to nie widzę innego sposobu żeby ten juz tragicznie nudny feud przeciągnąć jeszcze dwa miechy bez zmiany mistrzów. SS jakoś przejdą, prawdopodobnie ładując oba teamu do SS matchu i tak dopiero na TLC zakończą swój konflikt. Finalnie oczywiście ND muszą wyjść z pasami chyba że WWE planuje dla nich coś większego ale nie zdziwię się jak na ten międzyczas pasy trafią do Dudleyów. Jeszcze jeden nijaki run na koniec kariery, to w stylu WWE. A i jest opcja, że WWE chce przekazać pasy do Wyatt'ów lub wspomnianego teamu Shemus Barrett a w obu przypadkach Dudleysi się ładnie wpasowują jako przekaźnik.

John Cena open challenge. Normalnie można by się tylko zastanawiać kto przyjdzie jobnąć Jasiowi tym razem ale z dwóch powodów nie jest to takie proste. Po pierwsze open challenge odbywa się na ppv a po drugie i ważniejsze Jasiu ma dostać wolne przed RtW więc wypadałoby żeby pas stracił. Nie jest to oczywiście pewne ale byłoby wskazane. Tak więc gdybanie na temat przeciwnika nabiera zupełnie innego znaczenia bo teraz gdybiemy kto mógłby Jasia pokonać. I tutaj wracam na chwilę do preshowu bo zakładając że nikt nie dostanie dwóch walk na ppv odpada nam z 4 wiarygodnych kandydatów. Oczywiście nie jest całkiem wykluczone że ktoś tej drugiej walki nie może dostać ale dla ułatwienia gdybania załóżmy że nie. Tak więc co nam pozostaje. Po przejrzeniu rosteru i pozostaniu przy założeniu że ten ktoś powinien być w stanie jakoś Jasia pokonać pozostało mi dwóch kandydatów. Pierwszy dosyć oczywisty czyli Ambrose który przez Ortona wyleciał z karty ppv, ma powieeedzmy że wystarczającą pozycję by Jasia pokonać a jeszcze jakby mu do tego dołożyli heelturn czyt nieczyste zwycięstwo to już w ogóle opcja jak najbardziej do kupienia. Ale nie on będzie moim typem. Postawie na kogoś kto również przez Ortona z karty wyleciał i jak najbardziej ma pozycje by pokonać Jasia. Mianowice Braun Strowman. Jest bookowany na totalnego niszczyciela, rzuca Ortonami i Reignsami po całym ringu, skutecznie zabija ich swoim finisherem więc i Jasia mógłby poskładać. A jakby jeszcze mu przy ringu postawić Rowana i Harpera nie widzę żadnych powodów dla których miałby tego pasa nie zdobyć (chociaż jak dla mnie jakby już miał Jasia pokonywać to lepiej czysto). A Wyatt'om pas by jak bardziej się przydał zwłaszcza że kończą swój konflikt z Romkiem i to zapewne kończą go porażką. Więc Strowman jest moim typem nie tylko na przeciwnika Jasia ale i na kolejnego mistrza US.

Skoro już zahaczyłem ten wątek to go pociągnijmy i czas na pierwszy HitC Wyatt vs Roman. Ale w sumie nie wiem za bardzo o czym tu się rozpisywać. Po ich No hold barred na jakims raw parę tygodni temu oczekuje tutaj świetnego starcia i totalnej zadymy. Wygrać niestety chyba musi Roman bo nie wiem co musiałoby się stać żeby skończyło się to inaczej. Oczywiście poza interwencjami ale skoro ma to być wielki finał powinni sobie takowych oszczędzić. I skoro Roman już musi wygrać to mam chociaż nadzieje że właśnie obejdzie się bez reszty rodzinki bo to by już w totalnie fatalnym świetle Bray'a stawiało.

WWE Championship, raczej oczywiste jest że nie zobaczymy nowego mistrza można jedynie się zastanawiać nad zakończeniem. Corporate Kane ma stracić pracę jeżeli przegra i zapewne tak się stanie bo miałoby to sens i logikę więc też nawet bym się tu nie doszukiwał jakichś DQ czy czegoś takiego na rzecz Kane'a. Rollins po prostu wygra i tak powinno być. Swoją drogą mega śmieszy mnie ten program. Jak zrobić z kogoś na szybko wiarygodnego pretendenta skoro przez ostatnie lata zrobiliśmy z niego jobbera wyższej rangi? Dać mu pokonać mistrza na dwa tygodnie przed ppv... czyściutko... w lumberjack matchu... gdzie wszyscy drwale są przeciwko niemu... i butuje go kilkunastu typa parę sekund przed pinem... a i jeszcze ogólnie jest nieprzytomny po KO od Big Showa... Błagam tylko żeby nie ciągnęli tego feudu do kolejnego ppv... Już wolę żeby wsadzili Seth'a do walki teamowej i żeby nie bronił pasa niz dalej oglądać jego program z Kanem...

No i najprawdopodobniej ME czyli drugi HitC Undartaker vs Lesnar. Walka której podbudowa zaczęła i skończyła się na raw przed ppv. Oczywiście można tu dyskutować, że walka jest podbudowana wystarczająca sama w sobie i nie potrzebuje wiele więcej i w sumie zgodzę się że raczej jakakolwiek większa podbudowa tutaj odbioru by nie zmieniła. Na dodatek na 99,9999% w walce zobaczymy interwencję tylko teraz kwestia na czyją korzyść czyli czyj przeciwnik z WM tu wkroczy. I raczej skłaniam się ku opcji triumfu Lesnara. Głównie z jednego powodu, tą walkę można wygrać tylko przez pin lub submission. Lesnar nie został przypięty ani odklepany od czasu przerwania streaku. Ba poprawcie mnie jeżeli się mylę ale wydaje mi się że ostatni raz został przypięty w walce z Triple H'em na WM XXIX. Czyli na WM będzie trzy lata od ostatniego pinu. I WWE nie ma prawa zmarnować potencjału jaki w tym tkwi, dla kogoś ten pin będzie mego skocznią, dla Takera nie znaczyłby nic i absolutnie nic by mu nie dał. A na porażce po interwencji czy chociażby odwróceniu uwagi sam Taker też niewiele traci. Tak więc stawiam na Lesnara i zdziwię się jeżeli walka obejdzie się bez kontrowersji.

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      WWE ogłosiło pełną kartę walk dla dzisiejszego odcinka AAA on Fox. To odcinek go-home przed galą Rey de Reyes, która wystartuje w przyszłą sobotę w Puebli w Meksyku. Już wcześniej zapowiedziano finałowy kwalifikator do Rey de Reyes z udziałem Mr. Iguana vs. Santos Escobar vs. Psycho Clown vs. Abismo Negro. Nie zabraknie też singles matchu między dwoma już zakwalifikowanymi do Rey de Reyes: La Parka i „The Original” El Grande Americano. Ponadto El Hijo del Vikingo pojawi się w singles act
    • Grok
      CM Punk niedawno zrobił sobie tatuaż na cześć zmarłego psa Larry'ego. Punk ogłosił w grudniu, że jego pupil, którego uratował ze schroniska PAWS Chicago (działającego bez uśpiania zwierząt) prawie dekadę temu, odszedł. W wideo opublikowanym w piątek na kanale YouTube WWE, Punk opowiedział o tatuażach z odciskami łap, które teraz ma na torsie, wyjaśniając, że odciski należą do Larry'ego. Punk powiedział, że tatuaż jest umieszczony na klatce piersiowej w tym samym miejscu, gdzie Larry czasami
    • Grok
      Jordynne Grace podzieliła się szczegółami na temat tego, co doprowadziło do jej kontuzji podczas piątkowego tapingu WWE Main Event. Amatorski fan cam z tego wydarzenia szybko stał się viralem w sieci. Widać na nim medyków WWE opiekujących się Grace w ringu, podczas gdy sędzia podnosił rękę Alby Fyre. Później Grace wrzuciła fotkę, na której siedzi na wózku inwalidzkim Chelsea Green z ortezą na nodze. W sobotę Grace opublikowała w mediach społecznościowych klip z momentu kontuzji kostki, dodaj
    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...