Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Hell in a Cell 2015 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hell in a Cell

poster_Hell_in_a_Cell.jpg

25 Października 2015



Los Angeles, California ; Staples Center

Promo:

https://www.youtube.com/watch?v=xTey2YvxRA0

Theme song:

https://www.youtube.com/watch?v=vev1341gu3M

Oficjalna karta

Kickoff Six-Man Tag Team Match



20151016_HIAC_KickOff_EPLights_HP.jpg

Dolph Ziggler, Cesaro & Neville vs. King Barrett, Sheamus & Rusev

WWE World Heavyweight Championship



Singles Match

20150928_HIAC_EP_Lights_HP.jpg

Seth Rollins© vs. Kane

:arrow: Jeżeli Seth Rollins wygra, to Kane straci swoją funkcję Dyrektora Operacyjnego.

WWE United States Championship



Open Challenge Match

20151012_HIAC_EP_Lights_HP.jpg

John Cena© vs. ???

WWE Divas Championship



Singles Match

20151005_HIAC_nikkicharlotte_EP_Lights-hp.jpg

Charlotte© vs. Nikki Bella

WWE Tag Team Championships



Tag Team Match

20151005_HIAC_NewDayDudleyBoyz_EP_Lights_HOMEPAGE.jpg

The New Day(c's) vs. The Dudley Boyz (Bubba Ray Dudley & D-Von Dudley)

WWE Intercontinental Championship



Singles Match

20151005_HIAC_EP_LIGHT_R_OwensRyback_HP.jpg

Kevin Owens© vs. Ryback

Hell in a Cell Match



20150920_HIAC_Taker_Brock_Sponsor_Homepage_EP_Light.jpg

The Undertaker vs. Brock Lesnar

Hell in a Cell Match



20150920_HIAC_romanbray_EP_Lights-hp.jpg

Roman Reings vs. Bray Wyatt

poster: http://www.wwepolska.pl

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 44
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    11

  • Bisz B.O.K

    9

  • DonCarlos

    7

  • IOOT_DZIKO

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie walka wieczoru bomba. Stypulacje dostałem taką jaką sobie wymarzyłem, wydaje mi się że po tym co pokazali na Summerslam możemy być świadkami znakomitej, brutalnej, i pełnej psychologii ringowej walki. Jedyne co mnie martwi to fakt w jaki sposób została ona zapowiedziana, czyli po prostu z dupy. Lepiej gdyby na jakimś raw po prostu zrobili konfrontacje gdzie jeden wyzwałby drugiego, no ale trudno. Co do wyniku to hmm.. Na Summerslam byłem pewny że nie wygra Lesnar, nie wiedziałem jak to zrobią ale bestia nie mogła wygrać tej walki, a teraz? Jak dla mnie Lesnar powinien wygrać żeby to wszystko miało sens. Przypuśćmy wygrywa Taker i co? On jest zwycięzcą feudu? Po tym jak w pierwszej walce przegrał życie (streak), a w drugiej wygrał przez mega przekręt... głupota. Mam nadzieje że WWE nie zrobi nic głupiego i po prostu podłoży Takera bestii, innej opcji nie widze.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

możemy być świadkami znakomitej, brutalnej, i pełnej psychologii ringowej walki.

czy ja wiem .... Ani trochę się nie napalam na to. Jak będzie tak jak mówisz to wstanę i w pełni uznania zacznę klaskać, niestety w większości przypadków kreatywni nie stawali na wysokości zadania i poza ustaleniem fajnej stypulacji i idealnie dobranych pod nią zawodników, to było tyle.

Jak dla mnie Lesnar powinien wygrać żeby to wszystko miało sens.

Chyba coś przegapiłem. Czy kiedykolwiek ten "feud" miał sens ? Od początku strasznie plują na siebie, ale tylko kiedy się widzą, to jak związek na odległość.

Fajnie fajnie, ciekawe czy przed premierowo coś będzie w stanie przebić taką propozycję :)


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak będzie tak jak mówisz to wstanę i w pełni uznania zacznę klaskać, niestety w większości przypadków kreatywni nie stawali na wysokości zadania i poza ustaleniem fajnej stypulacji i idealnie dobranych pod nią zawodników, to było tyle.

Dokładnie, przecież ich walka z Summerslam - poza jakąś tam psychologią ringową - nie była jakąś specjalnie dobrą walką.

Trzeba jednak przyznać rację temu co piszesz. Kreatywni nie musieli i nie muszą nawet teraz nic robić żeby tę walkę promować, a tak czy siak jakiejś części publiki się ona będzie podobała, bo mamy dwa mocne nazwiska.

Osobiście jestem ciekaw jak sobie Taker poradzi. Bo o ile na Summerslam prawie zszedł, to w klatce będzie jeszcze gorzej. :8

Jak dla mnie Lesnar powinien wygrać żeby to wszystko miało sens.

Teraz to już musowo musi to wygrać żeby nie rozmienili go jeszcze bardziej. Przecież ta absurdalna decyzja z Summerslam była początkiem tej rozmiany Bestii na mniejsze kawałki. Teraz - żeby nie spierdolić do końca Brock'a i żeby jakkolwiek to co ma na barach miało sens dla innego zawodnika - oczywiście, musi to wygrać.

Chyba coś przegapiłem. Czy kiedykolwiek ten "feud" miał sens ?

Nie miał. Ta historia powinna być jednorazowa i powinna była zakończyć się wraz ze złamanym streakiem. Z resztą, pisałem już o tym niejednokrotnie. No ale wiadome, rejting ponad wszystko.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  732
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.09.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie walka wieczoru bomba.

Okaaaaaaay. Jak dla mnie wszystkie walki typu Hell in a Cell od czasów PG, (bez krwi, ograniczone użycie klatki) nie wliczając w to walk z Edgem nic nie różnią się od normalnych pojedynków, a niejednokrotnie klatka tylko przeszkadza lub na swój sposób ogranicza spoty itd, chociaż może wymyślą coś co mnie zaskoczy, ale w formie jakiej jest Taker to zapewne nic się nie stanie.

Jedyne co mnie martwi to fakt w jaki sposób została ona zapowiedziana, czyli po prostu z dupy. Lepiej gdyby na jakimś raw po prostu zrobili konfrontacje gdzie jeden wyzwałby drugiego, no ale trudno.

Wszystko, co związane z Lesnarem jest z dupy z WWE. Ja nie rozumiem czy on jest aż takim drawem, że WWE liże mu dupę jak szalone, czy jak. Przecież on był w WWE 2 lata zanim odszedł, wraca i ma kontrakt o jakim ktokolwiek mógłby marzyć. Lesnar pojawia się raz na jakiś czas, wygrywa wszystko, niszczy wszystko, wszyscy przy nim wypadają jak pierdoły. Nawet Rocky jak wrócił na swoje 3 miesiące nie robił takiego halo wokół siebie. Czy WWE tak trudno stworzyć kogoś tak "wielkiego" jak Lesnar? Zastanawiające.

Mam nadzieje że WWE nie zrobi nic głupiego i po prostu podłoży Takera bestii, innej opcji nie widze.

A ja mam nadzieję, że wygra Andrzej i to w stylu "zabiłem go". Nie szukam w wrestlingu realizmu, jestem fanem fantastyki i tak jak nie przeszkadza mi, że Geralt z Rivii (wiedźmin jakby kto nie wiedział) w wieku ch***j wie ilu lat jest w stanie rozwalić trzydziestu typa tylko za pomocą miecza, to nie będzie mi przeszkadzać, że Taker pokona Lesnara ledwo stojąc na nogach, zasłużył sobie. Lesnar nie powinien być tym, który przerwał streak, nie powinien nigdy wchodzić w program z Takerem, Taker nie powinien musieć wygrywać z Lesnarem po takim przekręcie. Może to moja wrodzona niechęć do Lesnara, który ma problemy z mikrofonem a jego cudnowny moveset, za co ludzie go tak chwalą to same suplexy. Ja rozumiem, że w czasach gdy nikt nie wykonuje już german suplexów, bo ostatni był Benoit albo Angle, to wszyscy spuszczają się na widok takiego suplexa, ale mnie to nie jara. Lesnar nie zasłużył na taki push. Jeśli jest ktoś, kto powinien był wtedy pokonać Takera na WM to tylko i wyłącznie Cena. Zapewne wygra Lesnar, ale jak bardzo mam ten feud w dupie, to sercem jestem za Undertakerem.

jrthqr.jpg

  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Popieram Mirai'a. Takiego pushu nikt na dłuższą metę nie dostał. Jego movesety są faktycznie ograniczone do 3 ruchów, bardziej niż Cena (choć wiem, że potrafił więcej, lecz sporo tamtych chwytów jest zbanowanych w fedce), a o głosie już nie wspomnę (

). Jego dupę praktycznie cały czas ratuje Heyman, bo bez niego naprawdę byłby NIKIM. Jeśli miałby ktoś to wygrać, to Taker, by miał konkretne, choć jedno zwycięstwo z Lesnarem. Co do zaś tego, kto powinien skończyć streak, to...czy ja wiem? Fala hejtu by wtedy poszła na Cenę, ale jeśliby to świetnie zagrali, jakiś dobry feud by wyszedł, a Janek nie wygrałby jak rozwydrzony bachor (tak jak to zrobił Lesnar), to może, może....ale fala hejtu i tak by była. Jednak ten by większy szacunek mu oddał.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jebie mnie to.

Jednakże jeśli by wybierać zwycięzce musiałbym chyba postawić na Takera bo tak. Tu nie ma żadnego większego powodu, zwycięstwo gówno mu daje, porażka również nie zaboli go zbyt mocno, ale chyba właśnie ku jego wygranej kieruje się ten program. Pierwszą walkę przegrał, drugą wygrał po dużym kancie wcześniej klepiąc czyli notabene przegrał, i przychodzi trzecia w której jak feniks z popiołów, jak Cena przy każdej okazji Mark wreszcie odrodzi się i czysto rozprawi się z Brockiem. Poza tym muszą trochę usadzić Brocka którego najpierw rozpisali na mega rozjebywacza, a potem zorientowali się że przez to brak mu partnera do programu. To już chyba ostatnie tchnienia wielkiej, niepowstrzymanej bestii i starają się z niego wyciągnąć ile się da(patrz ten cały tour). Po porażce z Dziadkiem wróci do swojej poprzedniej roli - czyli ekskluzywnego jobbera dla ludzi którzy "potrzebują" pushu.


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mirai, Mirai, Mirai. Oczywiście że porównywanie Hell in a Cell matchów z ery attitude do tych teraźniejszych mija się z celem. Oczywiste jest że już nigdy możemy nie zobaczyć takich walk w celi jak Mick Foley vs Triple H , Shawn Michaels vs Undertaker itp itd. Chciałbym jednak przypomnieć jedną date która mi zapadła w pamięci do dnia dzisiejszego. 1 kwietnia 2012. End Of An Era Undertaker vs Triple H. Oczywiście tam były inne okoliczności. Tam był sędzia specjalny w dodatku był nim HBK, tam był streak na szali, ale tamta walka była czymś wielkim. Ringowo jak ringowo- było znośnie, ale jeżeli chodzi o psychologie to przeszli samych siebie, nigdy nie widziałem czegoś podobnego. Dlatego jeżeli 25 października Lesnar i Taker stworzą chociaż w połowie taki klimat jak we wcześniej wspomnianej walce to ja bede wielce usatysfakcjonowany. Napisałem o tym przykładzie żeby pokazać że można zrobić dobry Hell in a Cell match, który jednocześnie będzie "teraźniejszy" czyli pozbawiony hektolitrów krwi.

Taker nie powinien musieć wygrywać z Lesnarem po takim przekręcie

Kluczowe zdanie. Ja bardziej się zagłębiam w to wszystko, po prostu mi ten feud daje rozrywke, i dużo myślałem o tym kto powinien wygrać i dlaczego. Napisałem już w poprzednim poście że nie widzę innego rezultatu niż zwycięstwo Lesnara. Już tłumaczę dlaczego napisałem że to zdanie jest kluczowe. Taker "pokonał" Lesnara jak ostatnia cipa. Odklepał, potem wykonał low blow , potem Hells Gate i Lesnar nawet nie odklepał, tylko odpłynął. To wszyscy wiemy. Doszedłem do wniosku że gdyby Taker miał wygrać ten feud to takie zwycięstwo jakiego byliśmy świadkami na Summerslam nie miałoby miejsca. Po prostu Taker wygrałby czysto, mielibyśmy 1-1 i również podstawy do ostatecznego starcia. I wówczas jeżeli takie starcie ponownie wygrałby Taker, to byloby to jego zwycięstwo w feudzie. A po zwycięstwie na Summerslam? Co to za zwycięstwo feudu gdzie w pierwszej walce przegrywa się coś na co pracowało się 21 lat, w drugiej wygrwasz jak mega cipa , no i dopiero 3 wygrywasz czysto. Taker dostał takie zwycięstwo na Summerslam żeby mieć w swojej biografii że kiedyś pokonał Lesnara, nikt za 20 lat nie bedzie pamiętał że to był przekręt, po prostu nikt nie powie że Taker nigdy nie wygrał z Lesnarem. Brock musi wygrać czysto na Hell in a Cell i wszystko będzie się trzymało kupy. Przerwanie streaku nie rozmieni się na drobne, a Taker będzie miał swoje REZUREKSZYN ( "Zwycięstwo" na Summerslam)

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To już chyba ostatnie tchnienia wielkiej, niepowstrzymanej bestii i starają się z niego wyciągnąć ile się da(patrz ten cały tour). Po porażce z Dziadkiem wróci do swojej poprzedniej roli - czyli ekskluzywnego jobbera dla ludzi którzy "potrzebują" pushu.

Mam nadzieję, że się mylisz.

Z całym szacunkiem dla Pana Calawaya, ale z perspektywy tego, że Taker miałby to wygrać vs. Lesnar miałby to wygrać - to jednak to drugie trzyma się w pełni kupy.

Po pierwsze, tak jak piszesz - zwycięstwo Undertaker'a nic mu nie da, a przegrana również nie wpłynie jakoś specjalnie na całokształt kariery. Przecież to nie jest tak, że przegrywa na Manii, traci streak i kilka miesięcy później znów pada w walce z innym zawodnikiem niż Lesnar. Nieprawda. To jest ten sam, który zagrzebał jego serię i należy mieć to na uwadze. Skoro raz wdupił z nim w walce w dość okrutny sposób - generalnie nie było co zbierać i w kwestii bukerskiej Brock kompletnie go pogrążył - to nielogiczne jest to, że przy kolejnym ich podejściu szala przechyli na drugą stronę. Nawet gdybym był fanem zmarłego, napisałbym dokładnie to samo.

Z drugiej strony - spójrzmy jednak na postać samego Lesnara. Nie jestem w stanie uwierzyć, że Vince wykreował sobie tę postać tylko ze względu na rating dwóch czy trzech porządnych gal. Nie jestem w stanie uwierzyć, że cholernie mocne zwycięstwo (przerwanie streaku) przeszłoby gdzieś tam echem i wróciłoby do punktu wyjścia bez jakichś zrywów w drodze.

Czy Vincent jest naprawdę aż takim matołem żeby nie jakkolwiek tylko wykorzystać w pełni jego postać. Przecież pokonanie Taker'a czy dwukrotnie Ceny powinno mieć jakiś cel. Powinno otworzyć furtkę dla tego jedynego młodego zawodnika, który na tej jednej walce zrobi sobie karierę. Mieli Romana, ale spierdolili po całości. Następnie mieli Romana po raz drugi i kiedy wydawało się, że to może wyglądać (zdobycie Money in the Bank), to poszli w kompletnie inną stronę. Nie rozumiem.

Gdyby Undertaker wygrał teraz czysto z Lesnarem, to całe to przerwanie streaku nie miałoby już wartości, w ogóle.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

ale z perspektywy tego, że Taker miałby to wygrać vs. Lesnar miałby to wygrać - to jednak to drugie trzyma się w pełni kupy.

Czy ja wiem? Bo co tak naprawdę da to zwycięstwo Lesnarowi? Samym pomysłem rewanżu na Summerslam zniszczyli całą tą wielką promocję na którą tyle wyłożyli. Bo gdzie był sens wkładania Brocka do walki z kolesiem którego już pokonał? Do tego całe to zakończnie... Przepushowana postać Bestii jest już bliska śmierci i nie wiem czy jest sens przywracać to do życia. Skoro nie mógł go pokonać Romek który miał być nową twarzą federacji, skoro nie mógł go pokonać Seth który jest nową twarzą federacji to kto mógłby to zrobić? Tak naprawdę nikt poza może Jaśkiem do czego z resztą pewnie dojdzie w przyszłości. Ten problem kompletnie odcina Lesnara od jakiś zwykłych programów, bo jaki w tym sens? Zostają więc tylko "superfighty" w których tak naprawdę wynik jest sprawą drugorzędną i z czymś takim mamy właśnie do czynienia. Bo wątpię by gdyby powiedzmy Brock zesquashował Takera w tej walce to jego kolejny program rozgrywał by się o pas. Zostali mu tylko przeciwnicy pokroju Trypla czy Rocka z których można skręcić jakiś jednorazowy program na ważniejszą galę.

Z drugiej strony - spójrzmy jednak na postać samego Lesnara. Nie jestem w stanie uwierzyć, że Vince wykreował sobie tę postać tylko ze względu na rating dwóch czy trzech porządnych gal. Nie jestem w stanie uwierzyć, że cholernie mocne zwycięstwo (przerwanie streaku) przeszłoby gdzieś tam echem i wróciłoby do punktu wyjścia bez jakichś zrywów w drodze.

Tyle że ten streak to padł już półtora roku temu i w tym czasie wycisnęli z tego ile się da. Zrobili z niego mistrza, pokazali go tam na 3 ppv. Ile jeszcze można to ciągnąć? Jasne, powinni to rozwiązać w inny sposób, ale tę furtkę zamknęli sobie już na SS. Teraz mogą zrobić z tą całą promocją cokolwiek bo znaczy ona już duuuużo mniej niż przed rewanżem. Daj im trzy miechy zrobią podobną bestię z tego Snowdena i podobny push przypadnie jakiemuś Rybackowi czy innemu przypadkowemu mid-carderowi :lol


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Gdyby Undertaker wygrał teraz czysto z Lesnarem, to całe to przerwanie streaku nie miałoby już wartości, w ogóle.

A to kiedykolwiek miało wartość przepraszam?

Jak można doszukiwać się sensu w starciu numer 3, podczas kiedy to pierwsze było go już pozbawione? Przypomnijmy. Ten tzw. feud obu panów prowadzący do ich starcia na WM 30 już już pierdyliard razy pisałem - skręcony był na kolanie. To miał być kolejny krótki spacer Calaway'a na Wrestlemanię i z powrotem. Ot przybyłem, popatrzyłem, licznik podbiłem. Nic specjalnego. Jednak problemy ze sprzedażą, oraz odwieczna miłość pana prezesa do postaci Lesnara - zaowocowały rozterką miłosną. Kto wie? Może gdyby Calaway postawił się jednak wtedy i nie grał "dla dobra biznesu" - dzisiejsze WWE wyglądałoby lepiej. Tak się nie stało. Ta walka nie ma dzisiaj sensu z wielu powodów.

1) Ani jeden, ani drugi nie powinien tutaj przegrać, a to jest jednak zwieńczenie feudu!

2) Klatka w PG nie ma najmniejszego sensu, bo i tak będzie stanowić tylko ozdobę, a nie element meczu.

3) Taker nie jest prawdopodobnie w stanie wykonać akcji typowych dla walki w klatce.

4) Co za debil stwierdził, żeby przeprowadzić Heel Turn Calawaya ? Po co ? Gdzie sens ?

5) Co w takim razie z WM 32 ? Skrecą znów na kolanie pojedynek Umarlaka z jakimś randomem ? Baron Korba ? Braun Sleepman ?

6) Czy aby na pewno Brock vs. Rock to walka zapewniająca 100 tys. widownię ?

Takich pytań pewnie znalazłbym więcej.

Skoro nie mógł go pokonać Romek który miał być nową twarzą federacji, skoro nie mógł go pokonać Seth który jest nową twarzą federacji to kto mógłby to zrobić?

Genialne pytanie Karol. Dwie potencjalnie największe gwiazdy młodego pokolenia - zabite przez Lesnara. Więc niby z kim zestawić tego pana? Znów z Triplem? Plus - czy aby Vince w Rock'u nie pokłada zbyt wielkich nadziei ?

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy ja wiem? Bo co tak naprawdę da to zwycięstwo Lesnarowi? Samym pomysłem rewanżu na Summerslam zniszczyli całą tą wielką promocję na którą tyle wyłożyli. Bo gdzie był sens wkładania Brocka do walki z kolesiem którego już pokonał? Do tego całe to zakończnie...

Więcej jednak da mu wygrana niż przegrana. Zgadzam się z tym, że zjebali totalnie tym rezultatem z SummerSlam, ale nie widzę powodu żeby nie utrzymywać jako tako pozycji Lesnara jako rozpierdalacza.

Bo umówmy się - gdyby teraz mieli Lesnara Takerowi wystawić to budowanie tego pierwszego okazałoby się stratą czasu i podkładanie na przykład Jaśka, okazałoby się niepotrzebne.

Skoro nie mógł go pokonać Romek który miał być nową twarzą federacji, skoro nie mógł go pokonać Seth który jest nową twarzą federacji to kto mógłby to zrobić?

Romek miał być twarzą federacji, ale kreatywni myśleli, że zostanie kupiony bez niczego, bazując tylko na tym, że się go wystawi naprzeciwko ass kickera, skurwysyna i takie tam inne - Brocka Lesnara. A finalnie okazało się, że heelowego Brocka lubią dużo bardziej niż face'owego Romana.

Między innymi odsunęli go ze względu na tę falę hejtów, ale nie tylko. Jego "promocja", która ewidentnie pokazywała, że nie należy go nawet wystawiać jedną nogą do ringu z Lesnarem - też mocno wpłynęła na to, że to jednak nie Roman go rozwalił. Widocznie nawet dla Vincentego było to nielogiczne i chwała Bogu - nie dał mu tego zaszczytu. Kwestia poprawnego bukingu Romana w drodze po pas (czyt. w drodze po Lesnara) była omawiana już tutaj niejednokrotnie.

Co do Seth'a. Pod względem "logicznym" to tylko jeden aspekt nie był zgodny żeby go pozytywnie zabukować z Brockiem - postura. Osobiście nie miałbym nic przeciwko temu żeby jeszcze bardziej podkreślić Rollins'a w oczach fanów zwycięstwem na Brockiem - bo wypromowany był bardzo dobrze - ale widocznie chcieli zostawić go dla kogoś innego. Trudno.

Bo wątpię by gdyby powiedzmy Brock zesquashował Takera w tej walce to jego kolejny program rozgrywał by się o pas.

Jeżeli chodzi konkretnie o tę walkę i ogólnie o trzymanie jakiegoś paska w przyszłości - nie ma to znaczenia. Lesnar - jeżeli dalej ciągną story ze staruchem - powinien go rozJ***ć i kropka.

Po drugie - dzierżawa kolejnego paska po zwycięstwie Brock'a wcale nie musi wchodzić w grę. On powinien podkreślić, że zwycięstwo nad wspomnianym wyżej dziadem na Manii nie było jakimś wypadkiem przy pracy tego drugiego, tylko pokazaniem wyższości. Powinien ustabilizować swoją pozycję (chociaż po SS została ona cholernie zachwiana) i czekać na kogoś kto mógłby go rozJ***ć i zrobić na tym karierę.

Chociaż rzeczywiście z drugiej strony ciężko o promocję dla kogokolwiek młodego, skoro żaden nie jest jakoś fajnie wypromowany. Powinno być tak, że jeżeli Lesnar byłby gotowy na podłożenie się komuś to ten ktoś musiałby być na finalnej prostej do jakiegokolwiek promocyjnego podejścia do niego. A tymczasem chyba się na to nie zapowiada i kolejne tygodnie na promocję (szybką czy nie), będą tylko zastopowaniem dla samego Brock'a, który nic nie robiąc - może zostać zapomniany w pizdu.

Tyle że ten streak to padł już półtora roku temu i w tym czasie wycisnęli z tego ile się da. Zrobili z niego mistrza, pokazali go tam na 3 ppv. Ile jeszcze można to ciągnąć?

Patrz wyżej. Nie powinni tego ciągnąć. Odbębnić ten rewanż w klatce z Takerem na stronę Lesnara i tyle. Nic dalej nie robić.

Daj im trzy miechy zrobią podobną bestię z tego Snowdena i podobny push przypadnie jakiemuś Rybackowi czy innemu przypadkowemu mid-carderowi

Nie no, ciężko byłoby jednak wypromować kogoś tak dobrze jak Lesnara w ostatnim czasie. :P

A to kiedykolwiek miało wartość przepraszam?

Jak można doszukiwać się sensu w starciu numer 3, podczas kiedy to pierwsze było go już pozbawione?

Samo przerwanie streaku miało wartość, ale to, że Lesnar go przerwał było idiotyczne - to prawda. Ale to się stało i teraz trzeba pomyśleć co dalej z tym robić i ku czemu to wszystko prowadzi, bo tak jak napisałem - nie chce mi się wierzyć, że to było zrobione tylko pod to żeby podbić ratingi.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Piszecie że pozycja Lesnara jako bestii rozpierdalacza wszystkiego została zachwiana przez to co było na Summerslam, dziwi mnie tylko dlaczego. Przecież Lesnar na Summerslam sprawił że Taker odklepał gdzie takie coś nie zdarza się notorycznie. Heyman po tym jak zobaczył jak Taker klepie, był niemniej zaskoczony jak wtedy gdy Lesnar odliczył go do trzech na WM 30. Moim zdaniem Lesnar nie stracił dosłownie niczego przegrywając na SS. To jest typowa sytuacja gdzie wilk jest syty, a owca cała. Taker odklepał, Brock znowu dokonał niemożliwego, Taker wygrał a Lesnar przegrał ale wygrał. Teraz jak WWE zrobi to co powinno i Lesnar dosłownie rozjebie Marka w celi ( inaczej stać się po prostu nie może) to Lesnar po tym feudzie będzie jeszcze większą bestią niż był przedtem.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem Lesnar nie stracił dosłownie niczego przegrywając na SS.

Stracił. Zwłaszcza, że generalnie to jest program jeszcze od czasów WM 30. Na wspomnianej Manii - gdzie już niejednokrotnie to pisałem - Lesnar go zniszczył i mając to na uwadze (a należy mieć to na uwadze!) okrutnym zabiegiem było rozpisanie Taker'a jak prawie równy z równym na tym Summerslam. Lesnar powinien zrobić swoje, policzyć grabarza i pójść do domu. Kropka.

Cała ta szopka z klepaniem pierwsze jednego, później omdlenie drugiego była po prostu po to żeby przeciągnąć to gówno. A przy tym wizerunek Brock'a mocno ucierpiał. ;)

Bardziej chyba kupiłbym jakąś interwencję z zewnątrz doprowadzającą do dq na rzecz Taker'a - jak już chcieli to ciągnąć dalej.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

To jest typowa sytuacja gdzie wilk jest syty, a owca cała.

Problem możemy umiejscowić wcześnie. Po co dopuszczać do sytuacji, w której trzeba szukać rozwiązań na zasadzie, o której piszesz? Ja rozumiem, że publika lubi niepewność i trudność w wytypowaniu wygranego, ale nie kosztem starcia, w którym żaden nie powinien przegrać. Ja wiem, że się powtarzam, ale wiele osób komentujących wydarzenia z WM30 ma podobne zdanie. Jeśli już chcieli przerwać streak należało to zrobić inaczej, jeśli zaś już wpadli na taki pomysł - nie należało tego robić wcale. Przerwanie streaku okazało się niewypałem z punktu widzenia WM. Ot bum, szok i zamiast pogromca chwalić się tym co galę i podsycać story znika, gdyż wykorzystał już 2 z 3 pojawień się w tym roku.

Potem znikają obaj, a słuch i echa tej historii zamiata się pod dywan. Lesnar buja się z Romanem w drętwych wywiadach Cole'a, a Wyatt gada do obrazka Taker'a. Jak gdyby nigdy nic - obaj walczą na tej samej gali WM 31 i "żaden z nich nie czuje potrzeby konfrontacji". Ot jeden sobie walczy 2 walki przed drugim. Calaway mając jednak 50 lat na karku miewa dziury w pamięci, toteż po 1,5 roku przypomniał sobie, że zapomniał się zemścić, a że odbierał akurat pranie w St. Louis, Missouri - wpadł przejazdem na Battleground i stwierdził, że "Uwaga - będę się mścił". Logiczne prawda ? Sens, aż bije w oczy.

prostu po to żeby przeciągnąć to gówno.

Niestety, z przykrością, ale Myers ma tutaj całe 50% racji. Tzn. ma 100% racji, ale to tylko 50% całości przyczyn imo, dla których ten żałosny (gdzie notabene powinien być epicki) feud dalej jest ciągnięty. Moim zdaniem oficyjele dablju skapli się, że nie wycisnęli z przerwania streaku tyle, ile założyli. Z feudu obu panów, również. Dlatego na szybko zmontowali konfrontację na Battleground. Tutaj jednak do gry weszły rozterki McMahona, który jednocześnie potajemnie kocha się w Lesnarze, jednocześnie nie chciał ugodzić swojego wiernego żołnierza. To trochę jak taki szarpany uczuciami mąż, który chętnie zaruchałby u seksownej kochanki, ale spojrzał na starą żonę i nagle ruszyło go, że sumie 25 lat małżeństwa to nie byle ch*j. I teraz siedzi chłopina i rozkminia, czy jest możliwe walić na boku, a jednocześnie nie urazić wybranki życia. W oparciu o takie "trudne sprawy" bukerzy, sięgnęli do roku bodajże 2003 i przepisali motyw z klepaniem, "którego sędzia nie widzi".

I teraz następuje najlepsze. Skoro dablju mogło zawinąć pod dywan pojedynek z Manii i obaj panowie biegali sobie w swoich kierunkach - następnie mogli zamieść po dywan walkę z Wyatt'em, a wyjąć spod dywanu konflikt z Lesnarem -> równie dobrze i po walce z SummerSlam, mogli to zakończyć - bez względu na ciulowy, niejednoznaczny finisz. Ale ostatnie wydarzenia, ratingi i wyniki sprzedaży, sprawiły, że Vince i spółka chwytają się schematu Karola - rzućmy gównem o ścianę i zobaczmy czy coś się przyklei.

...a teraz druga strona medalu. Wiecie jaki jest chyba jedyny plus tego starcia? Kontrowersja. Patrząc tylko po naszym forum. Zobaczcie, że od czasu nieudolnego pushu Romka R, nic nie wzbudziło u nas takiego ożywienia dyskusji i wymian zdań. Może to też jest jakaś metoda. Bukować kontrowersyjnie. Jeśli nie potrafimy zbudować gwiazd, logicznych konfliktów czy ciekawych story - jedyne co nam pozostało to kontrowersje. Wybuczany Reigns na Rumble, Taker jako heel czy powrót Hogana już w krótce ...

915802072594e34bce782c.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...