Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rewanż za rewanż.. tylko kiedy? Spoilery NoC


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja bardziej kłade nacisk nie na to że Taker nie gra heela, lecz na to że Lesnar nie gra Face'a, i nikt mnie nie przekona do tego że on gra tego dobrego.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."

  • Odpowiedzi 25
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LoboTaker

    6

  • Bisz B.O.K

    6

  • Carbon

    4

  • Myers

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  51
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.05.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przecież Lesnar dostał przed tą walką feud z Sethem właśnie po to, żeby wypadł jako face. Ogólnie od jakiegoś czasu squash***je heeli : Kofi, teraz Bo Dallas. Face wcale nie musi być super bohaterem, tak jak heel nie musi być cipo-heelem. Wydaje mi się, że ta przemiana może mieć związek z walką ze Stingiem, zwyczajnie nie chcą robić ze Stinga Big Showa, żeby turnować go po 2 walkach, a walka face vs face nie miałaby żadnych podstaw.


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Lesnar jest jak Brudny Harry - niby face, ale gra nieczysto i ma dziwne zagrywki; taki trochę antybohater. Taker'a bym porównała do Joker'a - niby heel, "but who cares - it's Joker (Undertaker) ;)"

I czekaj - Bo jest heelem? Pierwsze słyszę. Co najwyżej jest cipą do obijania mordy, nic więcej.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Poza tym... nawet sami na tygodniówkach teraz wspominali, że ten rewanż z SummerSlam był "zbyt wielki na WrestleManię", czy coś takiego i nie mówiliby czegoś takiego, gdyby mieli takie zamiary w przyszłości.

WWE nie raz, nie dwa, nie pięć pokazało że nie planuje niczego na więcej niż dwa tygodnie do przodu. Wymyślą nowe hasło, to pójdzie w zapomnienie, o ile w ogóle ktokolwiek będzie o nim pamiętał za dwa miesiące. Jasne, mogą to walnąć na SS ze względu na rocznicę Takera, ale Mania ma tyle samo, o ile nie więcej sensu. Ba, byłoby jeszcze lepiej gdyby Taker nie pojawił się na tegorocznej żeby nabić sobie cyferki na bogu ducha winnemu Wyattowi tylko teraz przy okazji programu z Lesnarem. WM jako zwieńczenie trylogii która rozpoczęła się właśnie na tej samej gali dwa lata temu - wszystko byłoby na miejscu. Pasuje to również do dziesiejszego scenariusza, nawet pomimo tego quasistory z Brayem.

Co do Sting/Taker na 32 - osobiście wydaje mi się że skoro nie zagrali tym na 31 kiedy obaj byli obecni, debiut Stinga, Taker już po streaku, kiedy to wszystko składało się w jedną logiczną całość to pokazali że nie specjalnie przejmują się tym "dream matchem". Ciężko ich z resztą winić, to rzeczywiście była walka marzeń, ale 10 lat temu. Dzisiaj kiedy obaj zostali już wystarczająco zgnębieni przez federację, kiedy upłynęło tyle czasu hype jest dużo mniejszy niż to miało miejsce parę lat temu. Nie jestem przekonany czy Sting/Taker sprzedałoby się o wiele lepiej niż Taker/Lesnar III.

Taker MUSI wygrać. I nie chodzi o streak, o rewanż, itp. Przegrana po prostu dobitnie zniszczyła legendę Deadman'a, jak i pamięć po nim.

200.gif

Przesadzasz, gruuuuubo przesadzasz. WWE pokazało jak zgrabnie można zamieść sprawę zakończonej serii Takera kiedy ten "prowadził" swój program z Brayem, poza tym to tylko kolejny przegrany przez Umarlaka program. Wiem że w ostatnich latach zaliczał on tylko Manię i za każdym razem wychodził zwycięsko co rozpieściło jego fanów(w szczególności Ciebie), ale parę lat temu wychodził przegrany ze story i jakoś nie ruszyło to jego legendy. Nikt nie wypomina głośno Flairowi tarzania się po ringu w wieku 95 lat, ale mówi się o czasach kiedy przewodził 4. Nie wspominamy jak to Michaels robił za podnóżek JBL'a i całego jego story z bankructwem tylko mówimy o jego najlepszych momentach na Manii. Tak samo nie będzie się mówiło o tym jak Mark podłożył się Brockowi, tylko będzie się wspominać jak budował serię przez ponad 20 lat.

O, pisałem akapit wyżej nie doczytawszy dalszych postów

Walka, by odejść wiedząc, że każdy cię z szacunkiem pożegna, a nie koniec jak ostatni przegryw

Wyżej wymienieni Flair i Michaels przegrali swoje ostatnie programy/starcia. Przegrywy na całego :lol


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

WWE nie raz, nie dwa, nie pięć pokazało że nie planuje niczego na więcej niż dwa tygodnie do przodu.

I żeby nie było, że to tylko nasze polskie narzekanie i wieczne trucie dupy. Tak zwanie eksperci-dziennikarze-publicyści, którzy analizują poczyniania Vincelandu również uważają, że buking obecnego dablju to w kontekście logiki i spojności działania - kupa o konsystencji niżej od krowskiego łajna. Nie trzeba wcale być Polakiem-Cebulakiem, żeby dostrzec ten problem i go piętnować. Na każdej kolejnej gali gołym okiem widać dziury w logice i braki w konsekwencji działania.

Co do Sting/Taker na 32 - osobiście wydaje mi się że skoro nie zagrali tym na 31 kiedy obaj byli obecni, debiut Stinga, Taker już po streaku, kiedy to wszystko składało się w jedną logiczną całość to pokazali że nie specjalnie przejmują się tym "dream matchem". Ciężko ich z resztą winić, to rzeczywiście była walka marzeń, ale 10 lat temu.

Zgoda i niezgoda. Zgoda na to, że Dablju ma w dupie ten tzw. "dream match". Zgoda również na to, że na takie zestawienie jest trochę późno. Całkowicie się jednak nie zgodzę, że sytuacja w której Taker jest bez streaku układa się logicznie do pojedynku z Bordenem. Ten match miał sens tylko i wyłącznie ze streakiem na szali. Wyobraźcie sobie te hasła. 20 zawodników nie dało rady - Sting twiedzi, że on ujarzmi streak. No ku*wa nie oszukujmy się. Motorem napędowym walk umarlaka w ostatnich latach był streak. Po pojedynku z Triplem, dorobili do tego ideologię, w myśl której Calaway może przegrać wszędzie i z każdym, ale na Wrestlemanii wypruje z siebie falki i zniosą go z ringu, byle tylko wygrał. Nawet to bylo do kupienia.

A dziś ? Streak rozdziewiczony, hype'u brak, a Stinger odklepany przez Tripla w debiucie. To trochę tak jakby chłopak wymarzył sobie swój pierwszy raz z dziewczyną, dla której również miałby być pierwszym, po czym gdy ma już dojść do faktu, okazuje się, że ona dzień wcześniej puściła się ze szkolnym kółkiem szachistów, a on trzepnął kluska na godzinę przed i teraz 'konar mu nie chce zapłonąć'.

Nie jestem przekonany czy Sting/Taker sprzedałoby się o wiele lepiej niż Taker/Lesnar III.

Ani jedno, ani drugie nie brzmi obecnie jakoś urywająco poślad. Prawdą jest jednak to co napisałeś później. Wielkie gwiazdy przegrywały swoje ostatnie matche. Czy Vince chciałby aby part-timer z WCW zakończył karierę jednego z wychowanków WWE ? Wątpliwe. Logika Vince'a to coś nie do rozgryzienia. Na Wrestlemanii czuł potrzebę podłożenia Taker'a. Na SummerSlam podobno rękami i nogami zapierał się, że Taker musi wygrać, jednocześnie płakał nad faktem, że Brock musi przegrać (wobec tego, na ciul w ogóle było zestawiać taki match) ....wcześniej poczuł, że Cena musi zostać odklepany przez Lesnara, ale potem poczuł, że trzeba podłożyć Cenie Chucka Norrisa, żeby odbudować jego postać. ....cause #WinsLodżik.

Przesadzasz, gruuuuubo przesadzasz.

Ty też trochę przesadzasz. Taker ma jednak z uwagi na historię swojej postaci jakiś rodzaj unikalności. Ostatnie lata kariery było w 95% oparte o streak. Zbrockowanie streaku niechybnie kończy pewną epokę. Niezależnie od tego jak bardzo dablju zasunie to pod dywan - fani Taker'a będą to pamiętać i nie wybaczą takiego bukingu.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ty też trochę przesadzasz. Taker ma jednak z uwagi na historię swojej postaci jakiś rodzaj unikalności. Ostatnie lata kariery było w 95% oparte o streak. Zbrockowanie streaku niechybnie kończy pewną epokę. Niezależnie od tego jak bardzo dablju zasunie to pod dywan - fani Taker'a będą to pamiętać i nie wybaczą takiego bukingu.

Nie wspominając o tym, że ludzie woleli zapomnieć o tym fakcie. Chcieli pamiętać, że na WM30 była Wielka Trójca Hogan/Roch/Austin, Bryan wygrał nad Nochalem, a nie koniec, k***a, streaku. Rozdrapali stare, zaschnięte rany, a to źle znaczy.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Całkowicie się jednak nie zgodzę, że sytuacja w której Taker jest bez streaku układa się logicznie do pojedynku z Bordenem. Ten match miał sens tylko i wyłącznie ze streakiem na szali.

To zależy. Parę lat temu kiedy tam ludzie doszukiwali się skorpionów w promach i liczyli schody porównując to do daty urodzenia Stinga pewnie tak. Dzisiaj to jednak inna bajka, obaj są już po drugiej młodości i nie zanosi się na trzecią, obu chętnie zobaczyłbym już na emeryturze i dziś taka walka nie musiałaby być podpierana streakiem. Dziś można by to spokojnie sprzedać jako "legenda vs. legenda", nie ma już serii, nie ma już parcia na zwycięstwo Takera za wszelką cenę co mogłoby się przełożyć na większe emocje, to tylko starcie które powinno się odbyć 10 lat temu. Szczególnie że wiemy jak Vince traktuje ludzi z WCW(nawet po 15 latach) więc wątpię by ta walka kiedykolwiek znalazła się na szczycie promocji kreatywnych.

Taker ma jednak z uwagi na historię swojej postaci jakiś rodzaj unikalności. Ostatnie lata kariery było w 95% oparte o streak. Zbrockowanie streaku niechybnie kończy pewną epokę.

Oczywiście że to koniec pewnej epoki, aczkolwiek nie sądzę by to jakoś mocniej uderzyło w samego Marka. Tak jak sam powiedział na Raw - serie są tworzone po to by ktoś je przerwał. Chyba jednak zawsze nawet najwięksi fani Umarlaka musieli się spodziewać że pewnego dnia ktoś ten streak złamie, bo to prosta wrestlingowa logika. Odchodzącego na emeryturę zawodnika trzeba jeszcze obedrzeć z resztek promocji i przekazać push dla wciąż aktywnych. Jedyne co mi się niespecjalnie podoba w tym rozwiązaniu to fakt że Taker wrócił po porażce, moja wersja wydarzeń zakładała jednak równoczesne wciągnięcie kapci na nogi i pożegnania się z fanami. Jak już kończyć epokę to na całego :)

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jakby nigdy nic, tuż po openerze na Night of Champions potwierdzono walkę:

Brock Lesnar vs. Undertaker @ WWE Hell in a Cell 25/10/15

Stypulacja podobna, jak nazwa gali. Czyli będziemy mieli okazję zobaczyć ich po raz drugi w takim samym układzie...

Także pakujemy odgrzewany kotlet już nawet nie w świeżą panierkę, ale stary nylon sprzed dekady. Liczyłem na coś nowego... :t_down:


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

. Hmm a być może rewanż odbędzie się w klatce na październikowym PPV o tej samej nazwie?

Zgadł :v

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ill - a uważasz, że będzie taki sam rezultat, jak w 2002 roku? Może coś zmienią. No na bank nie będzie krwi - nie te czasy i nie ta kondycha :D

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jakościowo na pewno nie będzie trzymać poziomu tego, co obaj panowie robili w ringu 13 lat temu. Lesnar może prezentuje się teraz nawet lepiej (z czasem polepszył psychologię ringową), natomiast Taker wiemy sami. Krew? Na SS coś było, także... na pewno jednak nie w takiej ilości. :>

Wyniku pewien nie jestem, bo jak było już dyskutowane przy okazji SS - to zestawienie dwóch gości, którzy nie powinni przegrywać tej walki. Na SummerSlam wybrnęli z tego swoim 'powalającym' finisherem, tutaj jednak powinno być już w miarę czysto.

Gdyby ktoś chciał się odnieść - zapraszam do wątku o Hell in a Cell. Ten zamykam. ;)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...