Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Night of Champions 2015 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie mam kompletnie pojęcia, kto z OBECNEGO rosteru mógłby dołączyć do walki.

Gdyby WWE trochę bardziej ogarniało timing swoich programów i trochę opóźnili Romek, Atomek vs. Wyatt & Jobberzy mogliby wrzucić do walki Rollinsa który już dzisiaj jest szykowany na facetun, a za parę tygodni mogliby tylko tym postawić kropkę nad i. Oczywiście broń boże nie chcę powrotu Shield na pełny etat, ale "one night only" podejmujący Wyattów(przy okazji przesunięcia w czasie zamiast nowego grubego wróciłby Rudy), sprzedałoby się kapitalnie. Rok temu zrobili świetny program, tutaj szczególnie dzięki Sethowi wracającego do swoich braci mogliby dać jeszcze lepszy popis. A tak pewno skończy się na jakimś Corbinie czy innym Szwagierze o którym zapomnimy na drugi dzień.

Co jednak, gdy będzie na odwrót? Rollins CZYSTO wygrywa ze Stingiem, potem CUDEM CZYSTO wygrywa z Ceną, ale cash-in :P Co wy na to?

Idealny face turn(tak, wiem, dojebałem się do tematu niczym Hogi do Lobo(too soon?)).

btw. nie podoba mi się pomysł przesunięcia walki o pas US do main-eventu. k***a, rozumiem że Jasiek, ale jednak główne złoto to główne złoto. Szanujmy się, Tym bardziej że walka o pas WWE w innym miejscu niż main-event byłaby wyraźnym spoilerem że w ten czy inny sposób Rollins zatrzyma swój pas. Nie wyobrażam sobie żeby Stinger miał wygrać swoje najważniejsze mistrzostwo gdzieś między Mizem a Nikki(chociaż z drugiej strony w podobnym miejscu rozdziewiczyli Takera). Janek tymczasem może spokojnie zawalczyć o swoje srebro nawet i w openerze nie zdradzając żadnych wyników.

  • Odpowiedzi 38
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    8

  • DonCarlos

    7

  • IIL

    6

  • LoboTaker

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ogarnąłem live ( a teraz do roboty!), ale przy Rusev/Ziggler i divach nie zwracałem zbytnio uwagi na to, co dzieje się w ringu.

Kick-Off 6 Man Tag - Polatali, coś tam porobili, ale niezbyt mi się to podobało. Rhodes przypiął na końcu Neville'a, dodając nowej stajni trochę punktów na początek.

Ryback vs. Owens - Wyszło dosyć strawnie. Technicznie dobrze, ale brakowało czasami im jakiejś większej 'chemii' w ringu. To jednak dopiero początek tego feudu, także może się rozkręcą później. Do odnotowania motyw, gdzie Owens trzymał w dźwigni na bark Rybacka i ten, zasłaniając się jedynie ręką przekazywał mu jakieś informacje. Kevin konsekwentnie pracował nad ramieniem - wykonał nawet Fujiwara armbar! Ale co z tego, skoro finish musi być jak zwykle z kosmosu. Zwykły roll-up i jest nowy mistrz IC. Podoba mi się wynik.

Dudleys vs. New Day - Spodziewałem się czegoś większego po tak dobrym build upie. Żadnej magii w ringu nie było i to zestawienie cierpi chyba na to samo, co poprzednie, to znaczy to dopiero początek ich rywalizacji. Wynik do przewidzenia. Czeka nas rewanż w oczywistej stypulacji wkrótce.

Ambrose, Reigns & Jericho vs. The New Wyatts - Super! Jericho wraca i dostaje od razu bęcki, promując przy okazji nowego Wyatta, a zarazem przechodząc mały heel turn na koniec? Ciekawe jak to rozwiążą na Raw.

Rollins vs. Cena - Świetna walka. Zbudowali ciekawe emocje i pokazali się lepiej niż na SummerSlam. Wynik wedle oczekiwań i pas US wrócił do poprzedniego właściciela. Te AA poza ringiem nie było już potrzebne... :P

Rollins vs. Sting - Początkowo wydawało mi się, że Stinger jest w świetnej formie. Zdjął w końcu koszulkę i okazało się, że może się wciąż pochwalić względnie dobrą posturą... tym bardziej nie rozumiem tego, co stało się przy końcówce walki. Mam na myśli ten motyw z 'zasłabnięciem'. Fake? Chyba nie za bardzo, biorąc pod uwagę to, że jeszcze przed chwilą latał sobie z narożnika i ściągając doping 'You still got it!". Taker upada, Sting się łamie... dream match pełną gębą. Zostawimy go rzeczywiście tylko w snach. Wynik... pociągnęli Stinga bez sensu z tym pinem. Tak jakby nie miał w ogóle zasłabnąć - tylko to po prostu wygrać - a ta akcja z szybką przegraną, Sheamusem nie wiedzącym co ze sobą zrobić i Kane'm pakowanym na siłę było pisane na ostatni moment.

Ciekawe co będą o tym dzisiaj pisać w sieci...


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po pierwsze dojebali ostro już na starcie. Lesnar vs. Taker w klatce na HiaC i już oficjalnie potwierdzone. Oni są popierdoleni. W dodatku zaserwują nam pewnie podobne gówno jak z Summerslam.

:arrow: Przyznam szczerze, że opener nie porwał. Przede wszystkim dlatego, że mam wrażenie, za szybko chcieli to skończyć - po drugie - brakowało mi tam stałej akcji, która napędzałaby cały pojedynek. Tymczasem walka opierała się głównie na torturowaniu jednej z kończyn Not Goldberga czy kontrowaniu stałej akcji jakimś clotheslain'em i nie było po prostu czuć, że jest to obrona tytułu.

Kolejną sprawą, którą chciałbym tutaj wypunktować to aktorstwo Rybacka. Ja rozumiem, że osiłek, że koks i w ogóle, ale sytuacja - z którą notabene dość często się spotykamy, ale nikt nie zwraca zbytniej uwagi - w której zawodnik poddawany jest torturom danej kończyny powinien aktorsko cierpieć, czyż nie? Tymczasem ex-Skip nawet nie silił się żeby jakkolwiek to wyglądało, a moment w którym siedzi z minutę dobrą w zapiętej dźwigni i zaczyna zachęcać publikę do skandów "feed me more" zabiło kompletnie.

:arrow: Pojedynek Czerwonego z Zigglerem pominąłem w ch***j szerokim łukiem.

:arrow: "Save the tables!"

Walkę co prawda pominąłem (lubię New Day, ale w ringu oglądać ich mi się nie chce za jasną cholerę), ale chciałem sobie zobaczyć końcówkę gali. Miałem przypuszczenia co do takiego finału. Co prawda obstawiałem jakiś kancik, jakąś podmianę czy coś, aczkolwiek dq wchodziło w grę jak najbardziej żeby przedłużyć feud i doprowadzić do Tables Matchu, w którym Dudleye pasy przejmą. Myślę, że jest to raczej nieuniknione skoro ta drużyna na poważnie przyszła do federacji.

:arrow: Dziewczyny również przewinąłem w pizdu. Poczekam jednak na sytuację gdzie do ringu będą stawały OBIE utalentowane zawodniczki. Na Nikki patrzeć się nie da, w dodatku wrzeszcząca na całą halę siostra Brie - tragedia.

Fajnie, że Charlotte pasek zdobyła, aczkolwiek raczej bez emocji, bo ta wygrana była bardziej niż pewna.

:arrow: Uwierzyłem newsom i sprawdziło się. Tajemniczym sojusznikiem Chris Jerycho. Występ na jedną noc i to pewnie dlatego, że WWE oczekiwało jakiejkolwiek reakcji. Swoją drogą - jak już jesteśmy przy reakcji - chcieli odsunąć Romana od górnej półki żeby na niego nie buczeli, a tymczasem, kiedy nie robi nic - reakcji nie ma żadnej. Nie że buczą, oni w ogóle nie reagują (no chyba, że ta grupka dzieciaczków z jednego przedszkola). Brakowało jeszcze podczas walki chantów z Summerslam - gdy Roman leży zabity gdzieś poza ringiem, publika nagle: "Roman sleeping". :lol

Walkę oglądałem ze względu na tego nowego. Wiem, może i jestem masochistą, natomiast chciałem się zorientować jak tam się facet na dłuższą metę w ringu sprawuje po wstępnym rozrachunku jego wizerunkowych aspektów.

Muszę przyznać, że o ile ring-skillsów nie pokazał i podejrzewam, że nie pokaże, o tyle zabukowano go bardzo mocno. Już od samego początku stawiał opór dwóm naraz powalając ich jedną akcją. Rzucał chłopakami jak chciał i samo to, że wykopał po spearze, jakiejś akcji Ambrose'a i lionsaultcie - o czymś świadczy. Strowman w tym pojedynku był całkiem looks strong.

:arrow: Pomimo tego, że w większości przypadków oklepany schemat walki tej dwójki, to pojedynek mi się podobał bardzo. Patrząc na to z perspektywy - dosłownie - pojedynku po pojedynku, Rollins wypadł zajebiście dobrze. Co prawda oszczędzał w spotach, ale i tak dał z siebie w pizdu. Momentami pokazał, że jest naprawdę looks strong - jak na przykład suplex z narożnika i kolejna ta dziwna akcja po akcji. To samo jak wyniósł Cene generalnie z martwego punktu (już myślałem, że się skupcia do tych pięknych białych gatek). Fajny motyw z frog splashem i skandami publiki "Eddie!". Walka na plus.

Dziwi rezultat, bo o ile spodziewałem się raczej odwrotnej sytuacji jeżeli chodzi o perspektywę Rollins'a wychodzącego z gali z jednym złotem, o tyle nie spodziewałem się, że wdupi US. ch***jowe trochę, bo znów pokazuje, że gdy kreatywnym daje się zrobić dwie walki tego samego zawodnika, to logika siada. Przecież tutaj Rollins zwyczajnie przegrał. Padł kompletnie z dupy mając jako porównanie jego wcześniejsze walki z Bezcennym. Już chyba bardziej bym kupił gdyby Cena go jakimś kantem skończył czy innym rollupem wygrywając pasek. Taki finał tej walki był trochę nierealny.

Sytuacja po walce straszna. Cena zatrzymuje Seth'a żeby nie uciekł jeszcze bardziej go pogrążając w gimmnicku cipo-heela, wykonuje mu AA i ni z gruchy, ni z pietruchy wpada Stinger jak jakiś zwykły umalowany jobber...

:arrow: ...kontynuujemy show.

Sytuacja ze stołem komentatorskim - groźna, zwłaszcza że nikt nie wyciągnął tych głośników.

Ogólnie walka dupy nie urwała. Mało tego, była słabsza niż plecy 70latka ze stwardnieniem rozsianym. Aczkolwiek Sting momentami nie wyglądał jakby był twardym emerytem i coś tam skakał. Poza tym panom się chyba przyjemnie współpracowało, bo łączyli przyjemne z pożytecznym - te rozmowy ringowe to aż wstyd.

Najfajniejsze jest to, że WWE bukuje Seth'a wciąż jako cipo-heela, a na przykład dzisiaj, czy tam miesiąc temu w ogóle tego nie było widać. Fajnie, że się tam w tym pewnym momencie opamiętał i wrócił sam dokończyć Sting'a, niż ktoś miałby go tam odsyłać z szatni. Rezultat? Mocno naciągany i "zdupny", ale za to na duży plus. :)

Reakcja na powrót Kane'a? 961502_o.gif

...żartowałem, to było raczej:

tumblr_mis9pxGyBm1s5q8vco2_250.gif

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting najpierw upadł przy linach, ale Rollins myślał, że sprzedaje cios, więc robił dalej walkę, odbił go od lin, a ten padł na środku ringu. To nie mógł być fake. Chłop poszalał naprawdę, rozwalanie stołów, skakanie z narożnika, jakby miał przynajmniej z 15 lat mniej. Podejrzewam, że walka miała trwać jeszcze nieco dłużej, ale sędzia szybko ją skończył widząc co się dzieje. Z tego co zauważyłem, za kulisy Stinga odprowadzało chyba z pięć osób. Aż mi przed oczami przewinęły się sceny z "Wrestlera" Aronofsky'ego, kiedy zawodnik czuje jak opuszczają go siły, lekarze mu odradzają dalszą walkę, a publika zachęca żeby szedł na całość.

Cała gala całkiem niezła. Nawet udało się małe ocieplenie Setha, który już uciekał z pasem, ale postanowił zostać i walczyć. Nie ma co ukrywać, to był jego wieczór, chociaż tak naprawdę jeden pas stracił, a drugi obronił przeciwko słabnącemu emerytowi i jeszcze na koniec poprawił mu inny emeryt :D Kane ratujący Setha przed utratą pasa był kiepskim pomysłem, ale przynajmniej Rudy nie wykorzystał walizy.

Wygrana Charlotte była tak samo ekscytująca jak powtórzenie po raz pięćsetny, że to córka Flaira.

Wygrana Wyattów na plus. Kiedy wyszedł Jericho zacząłem się zastanawiać, jak oni pokonają Strowmana, no i nie pokonali, co tylko dobrze wróży na najbliższą przyszłość.


  • Posty:  51
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.05.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zaczynając od tego co mnie jakoś tam obeszło. Rollins vs Sting- całkiem przyjemna walka patrząc na utrudnienia( druga walka Setha, wiek Stinga). Należą się zdecydowanie gratulacje dla pretendenta za akcje ze stołem, akcje w locie i trzeźwe podejście do promowania młodych, a nie na zasadzie "nie podłoże się, bo jestem Triple H". Co do walki Rollins vs Cena to podobnie jak na SumerSlam skradli show. Przyczepić się tylko można do bezsensu bookingu, bo mamy main eventowego mistrza, który czysto przegrywa pas midcardowy, co strasznie osłabia go na tej pozycji. O Kanie nie będę nic dodawał, bo nie warto.

Jedynym plusem 6man tag matchu był Jericho. Niby nie ma między nimi żadnych powiązań i jego powrót nie miał jakiegoś większego sensu w kontekście tego feudu, ale i tak zawsze fajnie zobaczyć Chrisa w akcji. O wiele gorzej się prezentował nowy Wyatt, który według mnie powinien posiedzieć trochę w NXT, a już na pewno nie powinien być tak mocno bookowany.

Dudleys vs New Day nie porywało i do tego jeszcze dodali oczywiste zakończenie. Ciekawe jak Kofi i Big E spiszą się w gimmick matchu.

Owens vs Ryback- spoko średniak. Owens spisał się całkiem dobrze, Ryback jak na swoje możliwości też, ale wartość pasa zdecydowanie obniża zainteresowanie walką.

Charlotte vs Bella- niestety mistrzyni dostała za dużo inicjatywy w tej walce, Flairówna nie miała okazji pokazać praktycznie nic, poza końcówką. Mam nadzieje, że nie będzie rewanżu, albo przynajmniej jakiś triple threat.

Podsumowując, dużo przewidywalnych wyników, trochę bezsensownego bookingu, 2 dobre walki, czyli w zasadzie to taki standard.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

co z tego, skoro finish musi być jak zwykle z kosmosu. Zwykły roll-up i jest nowy mistrz IC.

Taki a nie inny finish wynika z tego że widać mieli ciśnienie by dać to srebro Kevinowi, a jednocześnie dać jakieś matematyczne szanse Rybergowi w rewanżu. Powiedzmy sobie szczerze - gdyby Owens przypiął go po czystym finishu, nikt by nie uwierzył że Skip ma chociaż najmniejsze szansę na odzyskanie pasa. A tak mogą wprowadzić jakąś niepewność jeśli to dobrze poprowadzą. W końcu nawet pomimo programu z Jobbaro Kanadyjczyk wydaje się być półkę wyżej ze względu na swój niedawny wyrównany program z Januszem. Co prawda nie byłem do końca przekonany czy Kev wyjdzie z pasem, ale byłem pewny że w najgorszym wypadku przegra przez jakieś dq.

Tak czy inaczej wynik cieszy, może teraz poświęcą zarówno Owensowi jaki i samemu mistrzostwu trochę więcej czasu. Przez run Jaśka z pasem US to mistrzostwo było traktowane trochę po macoszemu. Szczerze to nawet nie potrafię sobie przypomnieć w jaki sposób Ryback je zgarnął po kontuzji Bryana, nie mówiąc już o jakiś programach, może wyłączając niedawną głupotę z Mizem i Showem. Poza tym jak sam Kevin wspomniał później w wywiadzie - był promowany jako "prize fighter" ale bez żadnego mistrzostwa to było trochę pozbawione sensu. Oby teraz było już z górki.

Czeka nas rewanż w oczywistej stypulacji wkrótce.

Też o tym myślałem że najlepszym momentem na wygranie pasów przez 3D byłby tables match, potem może jakaś obrona w TLC, ppv już niedługo :roll:

Jericho wraca by po raz kolejny przyjobbować. Cóż za zaskoczenie. Szkoda że nie było jakiś głębszych przesłanek za tym że to właśnie Chris dołączy do Tarczy, w ciemno stawiałbym na zwycięstwo Wyattów właśnie na Kanadyjczyku. Niestety Y2J znowu rozmienia się na drobne podkładając się na lewo i prawo bez większego celu. Nie obraziłbym się wcale gdyby to był tylko jednorazowy występ, a Chris wróciłby do walk na liveeventach. Nie jest w chwili obecnej potrzebny w głównym rosterze, chyba że jobbnie Cesaro który nie ma co robić. Ogólnie Lukier mi napisał że pewnie będą jeszcze kilka razy stawiać nas w takiej sytuacji "mystery partner" i wszystko będzie zawodzić aż w końcu znajdzie się ten jeden który wpasuje się w Shield i wreszcie pokonają tego grubego. Kto wie może mój plan z Rollinsem i tak zadziała.

ps. wciąż lepszy wybór niż Jericho

tumblr_nv0a4ecWse1uyal94o3_500.gif

Cena wins, lol. Rozumiem że Jasiek jak to Jasiek musi wygrać, ale serio po kiego grzyba mu znowu ten pas? Zablokowali go przy głównym to teraz będzie sobie z nawiązką odbijał na US? W sumie tutaj też rekord ma Flair - 6 - a Kwadrat właśnie nabił piątkę. Podobał mi się motyw z walkami "back to back", bo to stawiało Setha jeszcze bardziej pod ścianą, ale nie kupuje wyników. Patrząc na to że kolejny program o pas to Kane który po raz 5 w ciągu ostatnich 3 lat wrócił do maski nie miałbym nic przeciwko jednodniowemu runowi Stinga i cashinie Bladego. Chyba nawet to lepsze niż Wielka Czerwona Maszyna v6.0 która z jakiegoś powodu wydaje się być dobrym pretendentem dla zarządu(Bryan rok temu, teraz Seth). Przy okazji jeszcze dobili Bordena który obecnie jest 0-2 w WWE i bliżej niż do dream matchu z Takerem na WM jest mu do udziału w Andre The Giant Jobber Battle Royal. Good job WWE.

Zdjął w końcu koszulkę i okazało się, że może się wciąż pochwalić względnie dobrą posturą... tym bardziej nie rozumiem tego, co stało się przy końcówce walki. Mam na myśli ten motyw z 'zasłabnięciem'. Fake?

Z tego co czytam to Steve się podobno nieźle poturbował podczas tej walki, szczególnie przy okazji tego powerbombu na narożnik. Mówi się o kontuzji pleców i możliwe że karku. Niby dał radę dokończyć, ale podobno(słowo klucz) zmienili na szybko finish i stąd ten roll up.

Reakcja na powrót Kane'a

tumblr_mis9pxGyBm1s5q8vco2_250.gif

Mi bliżej do

Matt-Hughes.gif

Wygrana Charlotte była tak samo ekscytująca jak powtórzenie po raz pięćsetny, że to córka Flaira.

Już bym przeżył to powtarzanie że to jego córa, ale mogliby odpuścić sobie wpychanie go w każdy jej segment :lol


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To moja pierwsza gala od dłuższego czasu, na dodatek wwe śledziłem raczej kątem oka wiec jakbym palną jakoś głupotę to proszę o wybaczenie!

Może mi ktoś wytłumaczyć co tam robił Kane? I po co? I dlaczego? Przewidywałem ze ktoś przerwie zrealizowanie walizki przed Rudego ale nie podejrzewałem że to może być on.

I kolejna sprawa Seth czysto wygrywa z Stingiem o główny pas federacji a przepierdala o USA? Gdzie tu jest sens gdzie tu logika, według mnie teraz wychodzi na to jakoby pas dzierżony przez Jaśka jest najważniejszym pasem w WWE. I kolejna sprawa po co mu ten pas? Nie lepiej żeby dać go no nie wiem choćby Zigglerowi który nie wątpliwe zasługuje na coś więcej niż wojnę z gościem który sam nie wie czy jest Ruskim czy Bługarem a własnie ktoś moze mi to też wytłumaczyć?

Jeśli chodzi o mecz tag temowy jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jak dobrze jest to prowadzone, Kofi jako taki hel sprawuje się bardzo ciekawie jestem zaszokowany tym ze względu ze pamiętam go jako trochę bezpłciowego faca o którym nie można było powiedzieć nic innego niż to ze jest z Jamajki.

Musze również przyznać ze rodzina Wyatt'ow robi na mnie wielkie wrażenie ci goście są wielcy nie zbyt atletyczni a wykonują takie akcje że głowa mała, Szkoda tylko Y2J bo teraz wyszedł troche na cipkę. No i mozna stwierdzić ze jakiś beef się szykuje miedzy Jericho a Ambrosem po tym iście dresiarskim pierdolnieciu z bara, tylko w sumie po co skoro Jericho przepierdala to wygrana z nim nie wzmocni pozycji Dena a przegrać nie może więc znowu nie widzę sensu.

Ogólnie gala nawet była spoko chociaż nie które rozwiązania mi sie nie podobały to gernerlanie walki trzymają dużo wyższy poziom niż to co było powiedzmy 5 lat temu gdzie suplexy były rzadkością.


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No i mozna stwierdzić ze jakiś beef się szykuje miedzy Jericho a Ambrosem po tym iście dresiarskim pierdolnieciu z bara, tylko w sumie po co skoro Jericho przepierdala to wygrana z nim nie wzmocni pozycji Dena a przegrać nie może więc znowu nie widzę sensu.

Aż tak bym nie galopowała z takimi domysłami, gdyż brzmi bardziej bezsensownie niż to, że Rudy wygrał MiTB lub Ryback Elimination Chamber o pas IC (jak ktoś się pytał, jak Ryback zdobył pas, to mu odpowiadam).

Może mi ktoś wytłumaczyć co tam robił Kane? I po co? I dlaczego?

Jedno z bardziej dupnych powrotów. Zero szału, nawet samo jego wejście było...mdłe. Może mam takie wrażenie, bo czytałam newsy dzień przed NoC, a może faktycznie nie wywarło na mnie wrażenia - nie wiem. Po prostu moja reakcja była taka, jak przy Charlotte - it's obviously obvious.

Ogólnie gala nawet była spoko chociaż nie które rozwiązania mi sie nie podobały to gernerlanie walki trzymają dużo wyższy poziom niż to co było powiedzmy 5 lat temu gdzie suplexy były rzadkością.

No, może faktycznie 5 lat temu tyle suplexów nie było, ale cofając się dalej Lesnar "potrafił" więcej niż tylko 3 ruchy :8

Co do walki Seth vs Sting - czy miałam jakieś j**ane deja vu? Może mi ktoś wyjaśnić? Sting wydawał się o wiele, WIELE lepiej trzymać od Taker'a, a on tu nagle...mdleje. Przepraszam, za mocne określenie - słabnie. No tak, wiek robi swoje, choć i tak świetnie się na te 56 lat trzyma. Jak to IIL stwierdził, pięknie się wróży ten dream match, aż smutno na to patrzeć...

ps. wciąż lepszy wybór niż Jericho

tumblr_nv0a4ecWse1uyal94o3_500.gif

O k**wa :lol

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W sumie to ciężko mi ocenić to PPV. Na początku miałem nawet live'a polecieć, ale o pierwszej w nocy stwierdziłem, że jednak odpuszczam i chyba dobrze zrobiłem.

Opener dość fajny, takie powinny zresztą być, bo to opener, który niby ma trochę rozgrzać fanów przed kartą główną. Cieszy mnie fakt, że Cody wygrywa, to jest ważne według mnie i dobrze rokuje na przyszłość, choć jego prime time już minął. Jako heel spisuje się jednak naprawdę dobrze, tutaj choćby wygrał po tym, jak wepchnął VIktora w narożnik. :8

Ta z Rybackiem to chyba najgorsza walka Kevina dotychczas na PPVs. :( Przede wszystkim należy tu faktycznie wypunktować niektóre botche, walki Rybacka nie powinny składać się z tego, że przeciwnik próbuje mu osłabiać kończyny, bo ten fatalnie to sprzedaje. Do tego kilka razy wyraźnie zasłaniał niby z bólu twarz, a widać było, ze szepce Owensowi coś do ucha. Tak się nie robi. Zmiana właściciela pasa nie zrobiła na mnie większej podjarki czy coś, poczekam i zobaczę, co Kevin z nim pokaże.

Ja pieprze, nie chce mi się komentować walki Ruseva z Zigglerem, skończcie ten program! To raz. Dwa - nigdy więcej nie kończcie walki w tak głupi sposób. O zgrozo...

Zapowiedź walki Lesnara z Undertakerem to jakiś żart? Video?!? Tylko tyle?!?! WTFF. :t_down: Wyglądało to tak, jakby się zdecydowali na zapowiedź walki 10 minut przed galą i ktoś szybko skleił filmik, tragedia...

Co do meczu o TTC - najważniejsze, że New Day zachowało pasy. Szkoda wprawdzie, że przegrali(jasny sygnał, że stracą pasy najpóźniej za dwa miesiące), ale i chcę ich jeszcze oglądać jako mistrzów. Xavier z tym instrumentem całym jest genialny, jak zagrał Rocky'ego, to myślałem, że palnę z beki. :D

Je jebie, to jest ta rewolucja? Rewolucja, gdzie Nikki wypada lepiej niż Charlotte? Bitch, please. Flairówna dostała pas ze względu na tatusia, jej gra aktorska jest równa zeru, Bellaska niestety straciła pas, wolałem już ją niż blondynę...

Mogli lepiej "podbudować" ten feud i wejście nowego członka. Fajnie, że Jericho wrócił, markmode się oczywiście włączył, ale tylko na chwilę, bo potem sobie zdałem sprawę, że to i tak niewiele zmieni i jest to krótkoterminowy powrót. Szkoda. Walka z Wyattami bardzo dobra jednak, Ambrose na początku pokazał się z najlepszej strony - podoba mi się jak jest taki napalony trochę do bitki i biega niemal po tym ringu. Oby teraz Jericho mu się podłożył. :t_up:

Rollinsowi naprawdę ma dużą renomę, skoro dali mu dwie walki pod rząd. Ta pierwsza z Ceną genialna. Czy tylko mi się zdawało, że już tutaj robił trochę tak jakby za face'a? Brak bardzo nieczystych zagrań, świetny kontakt z publiką, to wszystko sprawia, że jeszcze bardziej czekam na face turn.

To co po walce się stało świetnie opisał Myers:

Sytuacja po walce straszna. Cena zatrzymuje Seth'a żeby nie uciekł jeszcze bardziej go pogrążając w gimmnicku cipo-heela, wykonuje mu AA i ni z gruchy, ni z pietruchy wpada Stinger jak jakiś zwykły umalowany jobber...

Walka ze Stingerem słabsza, ale tego się można było spodziewać. Dobrze, że nie zrobili żadnej niespodzianki z wynikiem chociaż. Ze Stingiem nie mogło być dobrze, skoro od razu poszedł do szatni.

Kane w walce o pas? Kolejne "bitch, please!" Tak to jest, jak się nie potrafi promować innych i nie ma dobrych kandydatów w walce o pas. Oby tylko Sheamus szybko inkasował MitB, bo nie chcę to oglądać w drodze do Wrestlemanii w main evencie.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      WWE ogłosiło pełną kartę walk dla dzisiejszego odcinka AAA on Fox. To odcinek go-home przed galą Rey de Reyes, która wystartuje w przyszłą sobotę w Puebli w Meksyku. Już wcześniej zapowiedziano finałowy kwalifikator do Rey de Reyes z udziałem Mr. Iguana vs. Santos Escobar vs. Psycho Clown vs. Abismo Negro. Nie zabraknie też singles matchu między dwoma już zakwalifikowanymi do Rey de Reyes: La Parka i „The Original” El Grande Americano. Ponadto El Hijo del Vikingo pojawi się w singles act
    • Grok
      CM Punk niedawno zrobił sobie tatuaż na cześć zmarłego psa Larry'ego. Punk ogłosił w grudniu, że jego pupil, którego uratował ze schroniska PAWS Chicago (działającego bez uśpiania zwierząt) prawie dekadę temu, odszedł. W wideo opublikowanym w piątek na kanale YouTube WWE, Punk opowiedział o tatuażach z odciskami łap, które teraz ma na torsie, wyjaśniając, że odciski należą do Larry'ego. Punk powiedział, że tatuaż jest umieszczony na klatce piersiowej w tym samym miejscu, gdzie Larry czasami
    • Grok
      Jordynne Grace podzieliła się szczegółami na temat tego, co doprowadziło do jej kontuzji podczas piątkowego tapingu WWE Main Event. Amatorski fan cam z tego wydarzenia szybko stał się viralem w sieci. Widać na nim medyków WWE opiekujących się Grace w ringu, podczas gdy sędzia podnosił rękę Alby Fyre. Później Grace wrzuciła fotkę, na której siedzi na wózku inwalidzkim Chelsea Green z ortezą na nodze. W sobotę Grace opublikowała w mediach społecznościowych klip z momentu kontuzji kostki, dodaj
    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...