Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

John Cena o dwa kroki od nowego rekordu?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

tumblr_mbeiuyJx001qgd0ejo1_500.jpg

 

John Cena to postać znana wszystkim ludziom którzy są na bieżąco z WWE. Ostatnio trzymany trochę na uboczu, od kiedy stracił pas WWE na poprzednim Summerslam został usunięty na boczny tor i radzi tam sobie bardzo dobrze. Na Wrestlemanii udało mu się zdobyć pas Stanów Zjednoczonych i od tego czasu można zauważyć większą przychylność fanów w jego kierunku - bronienie pasa na praktycznie każdym Raw z dosyć mało wypromowanymi rywalami, kilka dobrych walk, brak tak wielu ograniczeń w jego movesecie. Można by powiedzieć że Jasiek przeżywa w ostatnich miesiącach drugą młodość. Jednakże dzisiaj na Raw zobaczyliśmy w jakim kierunku mogą go popchnąć kreatywni. Otóż Bezcenny przerwał promo obecnego mistrza WWE Setha Rollinsa oskarżając go o degradację głównego złota przez to w jaki sposób broni swojego pasa, dodając że to jego mistrzostwo jest tak naprawdę najważniejsze przez to że nosi je właśnie on.

 

Pierwszym co oczywiście przychodzi na myśl to starcie dwóch mistrzów na największej gali lata. Miałoby to sporo sensu, obaj właśnie zakończyli swoje programy, obaj nie mają nic innego do roboty. Byłaby to też świetna okazja do "podbudowania" Johna, swoje złoto stracił właśnie na tej gali rok temu doznając najdotkliwszej porażki w swojej karierze. Spędził rok na odbudowywaniu swojej pozycji, pokonywaniu przeciwności, ratowania świata, zdejmowaniu małych kotków z drzew etc. Idealna historia dla WWE, szczególnie że byłoby to 16 główne mistrzostwo Johna czyli tym zwycięstwem wyrównałby wieloletni rekord Rica Flaira.

 

Czy powinien to zrobić? Czy WWE powinno pozwolić mu wyrównać, a pewnie i w przyszłości złamać rekord Nature Boya? Ja uważam że tak. Undertaker powiedział na Raw że serie są tworzone po to by je złamać, podobnie jak rekordy są ustanawiane by je przebić. Wrestling cały czas posuwa się do przodu, tak samo poprzeczka dla kolejnych generacji powinna być zawieszona coraz wyżej. Szczególnie że rekord Flaira jest jednym z tych dawnych osiągnięć które dziś można przebić. W dzisiejszych czasach nikt raczej nie zbliży się nawet do rekordu posiadania pasa przez Bruno, który był mistrzem przez 8 lat. Dzisiaj wrażenie robi ponad roczne panowanie CM Punka. A rekord liczby posiadanych mistrzostw to sprawa bardziej otwarta, szczególnie że Cena jest o krok od wyrównania, a dwa kroki od objęcia koszulki lidera samotnie. Poza tym byłoby piękne wynagrodzenie za wszystkie lata oddane federacji, chyba nikt w historii nie był tak wierny WWE jak ich golden boy John.

 

A co wy o tym myślicie?

enjoy. 10cw96c.jpg

  • Odpowiedzi 15
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    5

  • Bisz B.O.K

    3

  • IOOT_DZIKO

    2

  • Syty

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oczywiście że pobicie tego rekordu przez Cenę jest nieuniknione. W końcu jest w nienajgorszej formie ,więc może powalczyć jeszcze pare dobrych lat ,a przecież nie będzie wiecznie woził się z mistrzostwem Stanów Zjednoczonych. Nie żyłem w czasach Flaira, ale wydaje mi się że za wszystko co John zrobił dla WWE zasłużył na to osiągnięcie. Skoro WWE uważało że taki Lesnar jest godny żeby zakończyć Streak to tym bardziej Cena jest godny tego, aby "przebić" Flaira. No i wydaje mi się że wystąpienie Johna na raw nie było przypadkiem i że dojdzie do walki champion vs champion , nie wiem tylko czy na Summer Slam ale jestem przekonany że dojdzie. Biorę też pod uwagę sytuacje w której John niedługo traci pas US na rzecz hmm... no właśnie nie wiem kogo , i kończy na dobre swoją przygodę z że tak to nazwę Mid Cardem... i wtedy idzie na Setha już po to aby zdobyć od niego pas.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy powinien to zrobić? Czy WWE powinno pozwolić mu wyrównać, a pewnie i w przyszłości złamać rekord Nature Boya?

Dlaczego nie? Przecież w tym biznesie ludzi bolało dużo więcej czyichś porażek: czy to przerwanie streaków, runów itp., więc nie sądzę żeby był jakiś problem przebicia czyjegoś rekordu.

Wrestling idzie do przodu i głupotą byłoby gdyby ludzie byli tak sentymentalni i nie otwierali nowych dróg dla innych zawodników. Te wszystkie rekordowe liczby są po to żeby ktoś inny to wszystko poprzebijał, ja to tak widzę. Myślę, że tylko fani dziadka będą mieli coś przeciwko.

Akurat John Cena jest odpowiednim człowiekiem na dopięcie tych wszystkich swoich osiągnięć, właśnie jeszcze jednym. Ten facet w tej branży osiągnął już tutaj wszystko, ale nie za darmo. Osiągnął to ciężką i oddaną pracą. Tak jak napisałeś - nie ma i nie było w tej federacji nikogo kto z taką pasją oddawał się temu co robi. Dlaczego więc nie należy go uhonorować jeszcze jednym achievementem?

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Undertaker powiedział na Raw że serie są tworzone po to by je złamać...

Taker powiedział cholernie ciekawą rzecz. Daje to spore podstawy, by twierdzić, że cały mistyczny klimat streak'u rzeczywiście był gdzieś tam u początków budowany tylko po to, by ktoś go przełamał. Strasznie fajna sentencja wynikła z tego promo.

W temacie Janka - Janek cierpi (właściwie cierpiał) poprzez nieudolny booking kreatywnych, którzy zrobili z niego bohatera wbrew wszelakiej logice, co wychwyciła znaczna część fanów. Jednak za podejście, profesjonalizm na każdym kroku i oddanie federacji - przy czym oddanie w pozytywnym sensie, nie zaś puszczenie się w ślinę z córką szefa - za lojalność, za dokonania i ogólnie całokształt - Janek zasłużył na pobicie rekordu Flair'a. Nie tylko wyrównanie - największy hater Jaśka powinien to przyznać. W pewnym momencie wszyscy bali się, że rekord Ric'a pierwszy pobije Levesque - ale na szczęście się opamiętał. Wizja kierowania całym stadem, kiedy Vince będzie już po setce sprawiła, że Hunter wyhamował z własnym pushem. Co oczywiście nie przeszkadzało mu skupić wokół siebie prawie całej uwagi nastu epizodów RAW czy generalnie co-main-eventu manii.

Te wszystkie rekordowe liczby są po to żeby ktoś inny to wszystko poprzebijał, ja to tak widzę. Myślę, że tylko fani dziadka będą mieli coś przeciwko.

Dokładnie tak, jednak sądzę, że nawet fani nejczura (jacyś tu obecni ?) nie będą mieli nic przeciwko. Fani grabarza też z honorem łyknęli by przerwanie streaku, gdyby nie zrobiono tego z part-timer'em który ma ogólnie wyjebane, który przed przerwaniem streaku przerypał 2 mecze, które to przerwanie streak'u im dalej od WM - tym bardziej na drobne rozmienione. Fani grabarza łyknęliby przerwanie streaku, gdyby dablju zbudowało długi, ciekawy feud z młodym prospektem, gdzie młody odpowiednio wcześniej porozbijałby trochę mid-carderów, a może nawet main-eventerów - gdzie szedłby na umarlaka jak równy z równym i po morderczej walce pokonał Grabarza + obowiązkowy misio na koniec walki i oficjalne przekazanie pałeczki.

Gdyby Roman od samego zerwania z Tarczą nie był bukowany jak ostatnia pizda - prowadzony rozsądnie do streak'u - dzisiaj mielibyśmy gwiazdę trzymającą ratingi. Zamiast tego mamy kompletnie obojętnego na ratingi - jeszcze bardziej pizdowatego mistrza, którzy pasa nie nosi - tylko z pasem spierdala. Part-Time-Lesnara, który raz na pół roku gonił mistrza i mimo, że pracuje na umowę o dzieło, gra pierwsze skrzypce w fedce. Młodych prospektów, na których publika ma wyebane. Brak pomysłów na gwiazdy, który powoduje, że "wielki powrót stajni" to powrót po zaledwie 2 latach od rozłamu (ku*wa genialnie i zaiste spektakularne) i summa summarum sytuację w której trzeba ściągnąć 50-letniego grabarza, który kontuzjowany to ma już nawet tatuaż na ramieniu - żeby ruszyć z miejsca ratingi i sprzedaż.

Otóż Bezcenny przerwał promo obecnego mistrza WWE Setha Rollinsa oskarżając go o degradację głównego złota przez to w jaki sposób broni swojego pasa, dodając że to jego mistrzostwo jest tak naprawdę najważniejsze przez to że nosi je właśnie on.

Ktokolwiek rozpisał to promo Jankowi to chyba wali trolla po całości.

1. Rozpisz mistrza jak totalną cipę, która pas zdobywa kantem i nijak nie używa mistrzostwa dla własnej promocji

2. Rozpisz każde promo mistrza jako puste przechwałki zakończone koniecznością obrony mistrza przez 2-óch krasnali ewentualnie spierodlką czempiona

3. Prowadź reign mistrza, tak, żeby nikt na tym nie skorzystał, przede wszystkim on

4. Każ Jankowi w swoim promo stwierdzić, że aktualny mistrz degraduje tytuł

:applause: - kimkolwiek jesteś - jesteś genialny.

kim-jestes-jestes-zwyciezca-d.jpg

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gdyby Roman od samego zerwania z Tarczą nie był bukowany jak ostatnia pizda - prowadzony rozsądnie do streak'u - dzisiaj mielibyśmy gwiazdę trzymającą ratingi.

Wierząc tym wszystkim opiniom dotyczącym tego, że złamanie streak'u było tylko i wyłącznie decyzją Undertaker'a - wówczas samo "marzenie" Grabarza by się spełniło, a Roman - prowadzony odpowiednio - mógłby odliczyć samego Lesnara na minionej Manii. Lesnar jednak na 31 był w ch***j bardziej potężny niż Taker na 30. Wszystko rozbiło się właśnie o promocję, której Roman wówczas nie miał kompletnie. Gdyby został rzeczywiście rozsądnie i z głową prowadzony - ludzie by to kupili.

Rozpisz mistrza jak totalną cipę, która pas zdobywa kantem

O ile z resztą poniższych punktów się zgodzę, o tyle walizki z kantem bym nie równał. Jakkolwiek kontrowersyjny pin z walizki jest, ale według mnie jest to najzwyklejszy szoker, gdzie mistrz absolutnie wszystko może przegrywać, a na samej gali czy też tygodniówce odliczyć nawet obecnie nabitego Lesnara. To jest właśnie ta cała magia. Szkoda tylko, że "kreatywni" nie potrafią tak naprawdę zaskoczyć nas i zazwyczaj serwują naprawdę interwencje na maxa do przewidzenia.

Warto również dodać, że Seth prowadzony był świetnie przed zdobyciem tytułu. Mógł być mistrz idealny, jest pizda niestety w każdej obronie.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Wierząc tym wszystkim opiniom dotyczącym tego, że złamanie streak'u było tylko i wyłącznie decyzją Undertaker'a ...

Na to bym kasy tak do końca nie postawił. Jestem w stanie uwierzyć, że Grabarz nie miał nic przeciwko podłożeniu się na największej gali roku. Jestem też w stanie uwierzyć, że Grabarz miał świadomość, że streak trzeba przerwać dopóki jego walki stoją na dobrym poziomie. Nie dam jednak wiary, że przerwanie passy na wm 30 wyszło od samego Calaway'a. Mam na to kilka argumentów.

Owszem - Mark zawsze miał z Lesnar'em szczególne relacje, ale to Vincent od zawsze był w Brocka wpatrzony jak masturbant w ekran smartphone'a pod kołdrą. Lesnar prawdopodobnie był ucieleśnieniem McMahonowego wyobrażenia o mistrzu federacji. W latach 00' gdzie Taker poginał jako Big Evil - nikt nie mógł pochwalić się takim bilansem walk z umarlakiem jak młody Lesnar. Stąd jeśli miałbym stawiać pieniądz - stawiam, że decyzja należała jednak do Vincent'a - Mark tylko się zgodził.

Drugi argument - obawa przed fiaskiem gali jako produktu sprzedażowego. Mam poważne podstawy przypuszczać (o czym już pisałem rok temu), że management wiedział i miał pełną świadomość, że WM będzie słaba. Presja na tę galę była jednak ogromna, no bo w końcu jubileuszowa 30-sta. Vince jako człowiek, który nie ufa młodych gwiazdom i nie wierzy, że mogą one utrzymać raitingi - szuka rozwiązania. Oficjele stawiają w końcu na tanią sensjacę. Nie rozważając wszystkich "za i przeciw" - nie martwiąc się o przyszłość - bez wizji "co dalej?" - rozpisują podłożenie streaku na zasadzie "Show must go on - martwić się będziemy potem".

Czas dobry - miejsce też - reszta do dupy.

...walizki z kantem bym nie równał...

eee tam. Walizka to po prostu "legalny kant". Takiego Edge'a prowadzono bardzo podobnie, wiecznie nazywając oportunistą, nie pełnokrwistym mistrzem. Ktoś kto wygrywa pas walizką prawie zawsze bukowany jest jak "farciarz" uciekający przed konfrontacją. Szkoda - Rollins miał potencjał na fajnego heelowego mistrza.

Swoją drogą temat na osobną dyskusję to "Byt Heelowych charakterów w epoce PG - w ogóle"

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na to bym kasy tak do końca nie postawił.

To znaczy pieniędzy to ja również bym na to nie postawił.

Osobiście nie jarając się Takerem nigdy, nie jarąc się walką tej dwójki na Manii i niespecjalnie wyskoczyłem również z kapci gdy streak złamano - moje podejście do tej całej sytuacji było bardzo obojętne. Nigdy później - po rezultacie - nie zagłębiałem się w to wszystko i dlatego uwierzyłem tej - nazwijmy to - plotce. Jeżeli kiedyś tam, wyjdzie coś naprawdę pewnego, to po prostu się o tym dowiem i pewnie niespecjalnie zainteresuję. :P

Drugi argument (...)

Cholera, jak dla mnie to Mania 30 nie była wcale złą galą. Znam Twoją opinię na ten temat i kilku innych osób, ponieważ grubo przed tym wydarzeniem wypowiadałeś się na ten temat i napisałeś, że jest to baardzo ważne wydarzenie w historii tej federacji i należy zadbać żeby zagościli na niej gwiazdy najwyższego formatu.

Napisałeś również, że walczyć z Takerem powinien SCSA, w walce której zainterweniuje jakiś młody wariacina z potencjałem (to jest nieważne, napisałem to tylko dlatego żebyś wiedział, że rzeczywiście przeczytałem ten post.).

Gwiazdy najwyższego formatu się pojawiły. Pierwsze trzy pojawiły się już w segmencie otwierającym - niewątpliwie rozgrzali publikę tym wystąpieniem i zachęcili do dalszego oglądania.

Jakby nie było - był Hunter, który zawalczył w openerze z Danielem Bryanem. Z osobą, która wówczas zbierała chyba największe reakcje na galach.

No i w końcu dostaliśmy Takera. Dostaliśmy walkę z Grabarzem przed main-eventem, która zgasiła absolutnie całe widowisko walki wieczoru. Chociaż i tak walka o pas WWE była emocjonująca do końca, o tyle jednak publika wciąż była zszokowana tym co się stało raptem kilkadziesiąt minut wcześniej. Decyzja o przerwaniu streaku przed main-eventem źle wpłynęła jednak na całokształt.

Dlatego uważam, że gdyby Lesnar/Taker się odbyło bez przerywania streaku (co równa się generalnie braku tej walki w karcie), wówczas gala tak czy siak by się obroniła. To był czas dla tych młodych, którzy nawet na jubileuszowej Manii chcą się pojawić.

Szkoda - Rollins miał potencjał na fajnego heelowego mistrza.

Gdyby w "zachowaniu" ringowym i poza-ringowym prowadzili go tak samo jak przed zdobyciem mistrzostwa - rzeczywiście byłby świetnym heelowym mistrzem.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie to oczywiste ze Cena wyjdzie jakos mistrz WWE z SummerSlam. Rollins nie ma nikogo do feudu, a jesli Cena wygra na SS to juz mamy main event na NOC. Po NOC gdzie Rollins przegra swoj rewanz bedzie na niego czekac feud z ulubionym jobberem diabla ktory go pewnie troche podbuduje po jobbowaniu Cenie a na Cene ktos wpadnie, moze Lesnar albo Orton?

Pozostaje tylko jedno pytanie czy Cena wyjdzie z SS jako mistrz WWE i US a moze na jakims Raw przed SS po interwencji Rollinsa Cena straci z kims swoj pas.

fan1905.png

  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A może po prostu walka będzie Non Title Match? Ciężko żeby ktoś tak bez podbudowania odebrał nagle Cenie pas, żeby mógł sobie tak szybko iść na pas WWE WHC. Nie ma poza tym nikogo kto mógłby ten pas odebrać Cenie, no może ewentualnie Cesaro.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A może po prostu walka będzie Non Title Match? Ciężko żeby ktoś tak bez podbudowania odebrał nagle Cenie pas, żeby mógł sobie tak szybko iść na pas WWE WHC. Nie ma poza tym nikogo kto mógłby ten pas odebrać Cenie, no może ewentualnie Cesaro.

Wierzysz w to zeby na najwiekszej gali po WM dwa pasy w tym ten najwazniejszy nie byly bronione? Ja to widze tak, na Raw do Us title open challenge wychodzi Cesaro (Moze Owens ale raczej Cesaro) i po interwencji Setha, Cena bez szwanku traci swoj pas zeby zaostrzyc feud. Rollins i tak teraz nie ma z kim feudowac, a chyba nie bedzie walczyl o pas WWE z Kanem? Bo po powrocie Kane'a ten feud zacznie sie napewno. A do tego na SS walki Owens/Cesaro o pas US.

fan1905.png

  • Posty:  34
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.06.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie to oczywiste ze Cena wyjdzie jakos mistrz WWE z SummerSlam. Rollins nie ma nikogo do feudu, a jesli Cena wygra na SS to juz mamy main event na NOC. Po NOC gdzie Rollins przegra swoj rewanz bedzie na niego czekac feud z ulubionym jobberem diabla ktory go pewnie troche podbuduje po jobbowaniu Cenie a na Cene ktos wpadnie, moze Lesnar albo Orton?

Pozostaje tylko jedno pytanie czy Cena wyjdzie z SS jako mistrz WWE i US a moze na jakims Raw przed SS po interwencji Rollinsa Cena straci z kims swoj pas.

To wg mnie bd zwykły mecz Champion vs Champion i zaden pas na szali nie bedzie. A juz tym bardziej przed SS nie dadza stracic Jasiowi pasa bo to by napewno nie podbudowało jego pozycji. US Title jest w tej chwili dzieki Cenie jakby nie patrzec druga siła federacji wiec jesli miałby go stracic to napewno na jakies duzej gali albo sam by sie go zrzekł. W tej chwili na najwieksza gale lata nie ma poprostu pomysłu na tych dwóch fighterów wiec ich skumali razem.

Wracajac do tematu. Jasiu ma obowiązek pobic ten rekord bo mimo lojalnosci i wogole to za kazdym razem czy z pasem czy bez to zawsze mozna na niego liczyc. Czy tez walczy z midcarderem czy bije sie o złoto to zawsze mozna go zobaczyc na tygodniówkach i na PPV.

Podsumowujac poprostu mu sie nalezy.


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wierzysz w to zeby na najwiekszej gali po WM dwa pasy w tym ten najwazniejszy nie byly bronione?

Survivor Series też jedna z najważniejszych gal w roku. Na poziomie Summerslam, a z tego co pamiętam to w zeszłym roku Lesnar nie bronił na niej pasa. Poza tym Cena vs Rollins to walka dużego kalibru nawet i bez pasa na szali, takie jest moje zdanie.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Panowie, zdaje mi się, że przeszliście na złe tory. Temat zdecydowanie zjechał na złe tory.

Ale jeżeli poruszyliście ten temat i powstały jakieś dyskusje dotyczące tego czy walka Seth'a z Ceną będzie o tytuł to może się podłączę i wyrażę swoją opinię.

Spójrzcie panowie na kartę zeszłego Summerslam i żeby nie było, że to był jednorazowy przypadek - zerknijcie również na kartę sprzed dwóch lat. Teraz zastanówcie się czy Summerslam to gala najważniejsza po Manii? Według mnie nie.

W zeszłym roku dostaliśmy dosłownie jedną ciekawą walkę pod względem rezultatu. Była to walka John'a Ceny z Brock'iem Lesnar'em.

Dwa lata temu również dostaliśmy tylko i wyłącznie jeden pojedynek, na który wszyscy czekali i byli ciekawi rezultatu - John Cena vs. Daniel Bryan. Minusem tych dwóch pojedynków i jedną rzeczą, która te pojedynki łączyła - to przewidywalny rezultat. w zeszłym roku byłem przekonany, że Lesnar pas przejmie, a dwa lata temu byłem przekonany, że Bryan pas przejmie i Orton wykorzysta walizkę. To wszystko.

Wracając do Summerslam, które odbędzie się za miesiąc i cały czas mając na uwadze powyższe przypadki - jestem w stanie stwierdzić, że tutaj również będziemy mieli z jedną ciekawą walkę.

Podejrzewam, że będzie to walka Taker/Lesnar. Oczywiście nie chodzi tutaj o sam poziom ringowy, który będzie pewno taki sam jak z Manii 30, ale sam rezultat.

(Możliwe, że zrobią coś z divami NXT ciekawego i to w mojej opinii będzie ciekawsze dużo niż walka powyższa.)

...

Dlatego, ja osobiście bym się w ogóle nie zdziwił gdyby walka Ceny z Sethem była po prostu Non-Title matchem. ;) Z resztą też nie wyobrażam sobie jak niby miałaby przebiegać ta walka z tytułem na szali.

Unifikacja w grę nie wchodzi. Ponieważ tytuł US jest teraz na naprawdę solidnym poziomie i wystarczy tak wypromowany belt odwiesić na "ciekawym" ramieniu.

Innej kombinacji poza Non-Title osobiście nie widzę. ;)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Była to walka John'a Ceny z Brock'iem Lesnar'em.

Dwa lata temu również dostaliśmy tylko i wyłącznie jeden pojedynek, na który wszyscy czekali i byli ciekawi rezultatu - John Cena vs. Daniel Bryan. Minusem tych dwóch pojedynków i jedną rzeczą, która te pojedynki łączyła - to przewidywalny rezultat.

Serio? Przewidywalny rezultat? Nie zrozum mnie źle, w obu przypadkach dało radę przewidzieć co może się stać i wyniki nie były jakieś specjalnie zaskakujące, ale jednak udział Ceny w roli przegranego to jednak zawsze małe zaskoczenie. Janek przez lata wyrobił sobie markę zawodnika który potrafi wygrać wbrew logice i pogrążyć czyjeś momentum. Czy wygrana mocno mid-carderowego Bryana była aż tak pewna? Jasne, było to konsekwencją programu, facet zbierał świetne reakcje, pierwszy raz szedł po tak ważny tytuł, etc. etc. Ile razy jednak Cena wygrywał takie story? Gdzie młody, perspektywiczny zawodnik który szedł po zwycięstwo musiał ustąpić żeby "made Cena look strong". Podobnie Lesnar który po pokonaniu Takera był najgorętszym heelem i największym badassem powinien wygrać, ale ile razy Vince podkładał takich zawodników swojemu supermenowi? Suma sumarum - jeśli story mówi "Janek powinien przegrać" nigdy nie stawiaj na to pieniędzy : )

Unifikacja w grę nie wchodzi. Ponieważ tytuł US jest teraz na naprawdę solidnym poziomie i wystarczy tak wypromowany belt odwiesić na "ciekawym" ramieniu.

A ja tam bym się nie zdziwił gdyby postanowiono sobie dać spokój z pasem US. Cena podczas proma powiedział ważną rzecz - to nie pas tworzy zawodnika, tylko zawodnik tworzy pas. Tak naprawdę niewiele da cała ta promocja jeśli potem pas zgarnie jakiś Cesaro który będzie głównie pokazywał się na me broniąc mistrzostwa przeciwko takim tuzom jak Barrett czy Zack Ryder. Cała ta promocja mistrzostwa rozejdzie się po kościach w ciągu kilku tygodni. Ciekawi zawodnicy wcale nie potrzebują jakiegoś tytułu żeby przyciągnąć oko. Nie raz, nie dwa o wiele ciekawsze programy rozgrywały się o pietruszkę niż o któryś pas.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Mój mistrz NXT :3 I Wasz też
    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
×
×
  • Dodaj nową pozycję...