Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Summerslam 2015 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No, celebracja New Day była mega przednia, nie powiem :D

Rollins wins. Tak, Rollins wygrał. Widać, że szybko nie chcą zbić rekordu Flair'a. Oczekiwałam cash in'u, a tu taki wał.

Hehehehe....dobra, mam, to co chciałam, jupi. Ma tą jedną walkę wygraną z Lesnarem, ale...NO KUFFA, KTO TO BUKOWAŁ!? Jasny gwint, co to był za koniec, ja się pytam, co to było?! Oni chcą więcej walk pomiędzy tymi panami, czy jak?! (jeśli naprawdę musi do tego dojść, to niech się skończy na Survivor Series, jak Taker jest zapowiadany, bo nie chcę znowu widzieć tego samego na WM D: )

75137960457081728a67d7.jpg

  • Odpowiedzi 91
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Bisz B.O.K

    20

  • LoboTaker

    14

  • Myers

    11

  • Carbon

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetny początkowy segment. Początkowy segment pozwolił zbadać jak tam publika (chociaż mało prawdopodobne było, że cały Brooklyn zachoruje na grypę akurat na tę galę i będą musieli załatwić publikę z bardziej drętwych okolic Stanów Zjednoczonych).

Po tym jak okazało się, że publika daje radę, to i ten który z mikrofonem stoi w ringu będzie czuł się dobrze i - najważniejsze - złapie natychmiastową więź z nią. Tak było w przypadku Stewart'a. Wystarczyło posłuchać jak wymieniał zawodników i oczekiwał reakcji ludzi. Po tym zabiegu wiedział, że można na tych ludziach jeszcze trochę popracować.

Nie będę opisywał wszystkiego, ponieważ wstępna podróż przez 3-godzinne SummerSlam skończyła się w znaczcie krótszym czasie.

:arrow: Sheamus'a z Orton'em pominąłem, bo nie widzę sensu oglądać czegoś tak nudnego.

Co do rezultatu - albo poprzestali na podkładaniu każdemu typa z walizką, albo rzucili na zapleczu monetą i strona wybrała zwycięzce.

:arrow: Tagówki też nie chciało mi się oglądać, ale słyszałem, że było kilka fajnych spotów - może do tego kiedyś wrócę.

Co do rezultatu - jestem zadowolony. New Day to najlepsza drużyna bez wątpienia w głównym rosterze i oni te pasy powinni trzymać. Idiotyzm tylko, że musieli je odbierać zamiast sukcesywnie bronić od czasu ich przejęcia.

:arrow: Ziggler'a z Ruskiem przewinąłem w pizdu...

:arrow: A nie mówiłem(pisałem), że Amell wpadnie w tych swoich (po części) Arrowskich ciuszkach?

Fajnie, że Amell zawalczył, a nie że Barrett gdzieś tam w pierwszej minucie strzelił go łokciem i typek jest out. Wykorzystali to, że facet jest wysportowany i nadaje się do biegania w ringu z innymi i kręcenia jakichś podstawowych akcji. Nie było również problemu z wkręceniem się w tempo walki, ponieważ panowie celowo nadali dość wolne tempo w przejściach między akcjami żeby Amell mógł się dostosować.

Jak dla mnie - jako promocja czegoś innego niż wrestling (w tym przypadku serialu), udało się. Krótki pojedynek, ważne że publika - wraz ze mną - mogła to zobaczyć jako taką walkę na lajcie w przerwie do kontynuowania show.

:arrow: Pojedynek o pas Interkontynentalny przewinąłem...

:arrow: Przyznam szczerze, że obejrzałem wejściówki, bo chciałem usłyszeć reakcję publiki na Roman'a. Na Roman'a, który od długiego czasu nic nie robi i być może reakcja jakkolwiek się zmieni. Niestety, buczenie z góry na dół. Słychać było jakieś tam darcie dzieciaków i samotnych mamusiek, ale to niestety nie było efektowne.

Mega wejście Wyatt'a. Światełka wypełniały chyba wszystkie sektory i być może ktoś kto nie włączył - dostał wpierdol.

Walki niestety nie obejrzałem, ponieważ tych panów widziałem już chyba w każdej konfiguracji, więc w nawet najmniejszym stopniu nie przyciągnęli mojej uwagi.

Rezultat generalnie strzelałem i jakoś mocno zdziwiony nie jestem na tę sytuację. Tutaj również kwestia: na którą stronę padnie moneta.

:arrow: Strój Rollins'a - chyba jednak wolę go w wersji czarnej.

Walka sama w sobie to pokaz coraz to efektowniejszych spotów ze strony Rollins'a. Cena - ze względu na nos - musiał walczyć zachowawczo i generalnie nic nie pokazał. Toteż pojedynek wyszedł nie tak jak wyjść mógł.

Tak jak pisałem - kilka fajnych spotów: na przykład 3x wyskok poza ring, przejście z AA do AA, świetne akcja z "u can't see me" i naskok na klatkę czy phoenix splash.

Rezultat mnie po prostu zabił. Zabił. Fajnie, że Rollins to wygrał, ale pod względem logicznym to kreatywni przeszli samych siebie. Najpierw sędzia, który otrzymał niewyobrażalny strzał i z bólu musiał wyczołgać się z ringu w momencie gdy akurat przechodzono do pinu. Następnie Stewart, który z nie wiadomo jakiej paki wpada z krzesłem i atakuje Cene. Następnie ten sam sędzia wpada sekundę po tym jak Stewart leci na back a krzesło za ring. Genialne. Naprawdę genialne. Myślałem, że era takich idiotycznych finałów się skończyła, ale jednak się myliłem.

:arrow: Dziewczyny sobie puściłem z myślą, że pierwszą drużyną jaka odpadnie będą Belle - niestety. Dlatego też musiałem to przewinąć. Być może walka była dobra - nie wiem - ale ja Bellasek w ringu nie mogę znieść kompletnie.

Na plus Sasha i rezultat.

:arrow: Cesaro z Owensem dali fajną walkę. Szkoda, że była o nic, bo gdyby coś tam postawili na szali - jakiś pasek, czy cokolwiek innego - to wówczas było więcej emocji, a tego brakowało temu pojedynkowi.

Jestem pod wrażeniem siły Cesaro. Takie spoty siłowe walił, że czasem to aż nieprawdopodobne. W świetny sposób dosłownie rozwala swojego rywala w pojedynku.

Co do Owens'a - szkoda, że nie wyładował się aż tak na tym Cesaro po wczorajszej porażce na Takeover i po tym, że powiedział tak mega spokojnie na backu, że na Summerslam zniszczy Cesaro.

Swoją drogą - pamiętacie jak kiedyś było na przykład, że "Ryback niszczy wszystkich na tygodniówkach, a nie wygrał jeszcze nic na ppv"? Teraz będzie, że Owens w każdej walce na ppv kręci moonsault z narożnika, ale nigdy na ppv nie trafi nim w rywala. :lol

:arrow: Generalnie walkę oceniłbym dobrze, ale sam przebieg i finał był durny.

Mając na uwadze co Lesnar zrobił Takerowi na Manii (abstrah***jąc od przerwania streaku), to tutaj powinno wyglądać to mniej więcej tak: suplex, suplex, suplex, suplex, "I'll kill u, son of the bitch", suplex, suplex, f5 - koniec.

Zajebiście, że postawili na trochę dramaturgii w pojedynku i przez to wyszedł lepiej niż się spodziewałem, ale naprawdę to się wszystko nie trzyma kupy. W dodatku ten finał. Co to miało być? Co oni się tak uparli na tych referees? Czy naprawdę nie mogli dać zdobyć temu Lesnarowi tych trzech uderzeń w matę tylko postawili na tak głupi finał po linii najmniejszego oporu? Bez jaj.

Teraz na RAW pewnie będą rozwiązywać tę zaistniałą "kontrowersję" co doprowadzi może ich nawet jeszcze dalej i ponownie zestawi ich w ringu. :-O

Matko i córko.

Rollins wciąż ma duże zaufanie poza kulisami, byłem pewny, że po tym co zrobił na Cenie...

Chodzi o ten złamany nos? Tak, bo przecież Rollins specjalnie mu go rozwalił.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czekalem okolo 3 godziny patrzac na jakies zapychacze poziomem z tygodniowek zeby zobaczyc walki ktore mnie interesowaly a tu cos takiego. No a wiec walki ktore mnie interesowaly.

Cena/Rollins

Walka dobra, tylko dobra bo spodziewalem sie kolejnego five stara do czego Cena mnie ostatnio przyzwyczail zwlaszcza ze mial dobrego partnera do wykrecenia takiej walki. Nie mam nic przeciwko zeby Rollins te 2 pasy trzymal ale wolalbym zeby wygral ta walke czysto niz po czyms takim. Po co ktos kto pojawil sie w WWE kilka razy i od zawsze mial jakies spiny z Rollinsem wbija i pomaga mu zgarnac drugi pas? Nie wiem, mam nadzieje na jakies logiczne wytlumaczenie dzisiaj na Raw ale znajac zycie to pewnie dadza nam jakies wytlumaczenie z dupy. Moze Stewart nagle sie okaze wielkim fanem Flair'a ktory postanowil bronic jego rekordu. Na NOC pewnie bedzie rewanz i zapewnie Cena tam wygra. Skoro WWE poruszylo juz temat rekordu Flair'a to nie beda z tym dlugo zwlekac.

Owens/Cesaro

Juz przed gala na te walke czekalem najbardziej pod wzgledem ringowym. Nie pokazali tego co potrafia w 100% ale i tak wykrecili najlepsza walke wieczoru.

Taker/Lesnar

Hehe, czekaliscie na jakies Stingi czy inne kamienie a tu nawet duzy czerwony jobber sie nie pojawil (na szczescie). Walki tragiczna i strasznie nudna a takiego glupiego zakonczenia to nie pamietam a troche juz siedze w tym biznesie. Jedyny plus tej walki to teksty Lesnara, srodkowy palec, Taker nasladujacy Lesnara noo i gosc ktory wystawial tabliczki w gore z liczba germanow wykonanych przez Lesnara. Wogle wychodzi na to ze Taker jest heelem, juz na Battleground wychodzil na heela tym ze przerwal komus mecz i kopnal Lesnara w krocze a tutaj to potwierdzil wygrywajac nie czysto. Dobra, ma ta swoja (niby) wygrana to moze w spokoju isc regenerowac kolana do WM poczym skonczy juz swoja kariere :applause: Goodbye Taker, nie wracaj.

A tak propo to nie jestem pewny ale publika chyba podczas ME zamiast "This is awesome!" skandowala "This is awful!" Czyzby nawet marki dostrzegly jakie to gowno bylo? :8

Gala odemnie dostaje **. Naprawde sie zawiodlem, na WM bylem pewny ze dostaniemy gowno a dostalismy kozackie zakonczenie z cash inem Rollisnem, tu wygladalo ze dostajemy gowno wiec liczylem na cos fajnego bo wkoncu najwieksza gala po WM a tu taki wal.

fan1905.png

  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

:arrow: A nie mówiłem(pisałem), że Amell wpadnie w tych swoich (po części) Arrowskich ciuszkach?

WWE ani Amell nie mają praw do marki Green Arrow, więc nie wybiegł w swoich Arrowskich ciuszkach, tylko zwykłym zielonym kapturze, który szybko zdjął, a intro miał takie, jakby jego dzieciak wczoraj je sklecił na jakimś darmowym programie do obróbki wideo :D

Kiedy się "spuści ze smyczy" Rollinsa i Owensa, to robią jedną świetną akcję ringową za drugą. Wygrana KO stała się jasna wczoraj po jego porażce w NXT, a wygrana Rollinsa wisiała w powietrzu po przebiegu walki - Cena zbierał same buu i robił przeciętne akcje, kiedy Rollins przechodził samego siebie. Nie wiem tylko po co mu te białe gatki dali, chyba dlatego że Cena wziął czarne. Finał ich walki był żałosny. Myślałem, że w najgorszym wypadku wybiegnie Hunter, a tu prezenter...

Lesnar musi mieć naprawdę kozacki ten kontrakt, albo będzie na dywaniku Vince'a, bo ten zakrwawiony pysk, wszystkie fucki i bitche, plus chichranie się w trakcie walki... wyglądało bardziej jak festyn w Górce Małej, niż przełomowe czterogodzinne summerslam w NY.


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kiedy się "spuści ze smyczy" Rollinsa i Owensa, to robią jedną świetną akcję ringową za drugą. Wygrana KO stała się jasna wczoraj po jego porażce w NXT

Co, a to z jakiego powodu tak jasno? :D Przecież było wiadome, że walka na TakeOver to po prostu odbębnienie rewanżu i jego pożegnanie z NXT, bo już od ponad trzech miesięcy ma profesjonalny kontrakt z głównym rosterem.

wygrana Rollinsa wisiała w powietrzu po przebiegu walki - Cena zbierał same buu i robił przeciętne akcje, kiedy Rollins przechodził samego siebie.

Ale wiesz, że walki są bookowane PRZED ich rozpoczęciem, raczej nie w trakcie?

Lesnar musi mieć naprawdę kozacki ten kontrakt, albo będzie na dywaniku Vince'a, bo ten zakrwawiony pysk, wszystkie fucki i bitche, plus chichranie się w trakcie walki...

Albo ma po prostu pozwolenie na to od Vince'a, bo ten dobrze wie, że tylko na tym może zarobić. ;) Zobacz jak dobrze się koszulki "Suplex City" sprzedają, są chyba drugim najlepszym t-shirtem po tych Ceny. W dodatku ktoś sobie wyobraża potulną "Bestię"?


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Twierdzisz, że kontrakty w NXT są amatorskie? Przecież Owens wszystko ostatnio przegrywał, więc równie dobrze mógł odzyskać pas i świecić nim na RAWach, jak to robił wcześniej i w niczym to nie przeszkadzało. Że walki bukowane są wcześniej, to mnie oświeciłeś naprawdę. Chcesz powiedzieć, że oni tylko udają? Tyle że ja jako polski widz nie mam pojęcia, jak przyjmują Cenę w NY, Oklahomie czy w Miami. Poza tym, chyba każdy spodziewał się, że never-give-up Janek pokaże trochę więcej w tej walce, a tu pierwsze skrzypce grał od samego początku Rollins. Znowu wyszedł fatalny buking Setha, który normalnie jest piczko-płaczkiem i nagle raz na pół roku wykręca świetną walkę, w której ani razu nie zamierza uciekać z ringu ;]


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobrze, a więc tak, szczerze to obejrzałem 3 walki. Ze względu na to że oglądałem Live (a w zasadzie taki był zamiar)widziałem walke Ortona z Sheamusem gdyż jak wiadomo ta walka była openerem. Ssała na maksa chyba nie musze nikomu tego uświadamiać, była ona zdecydowanie gorsza od walki na Battleground którą jak na moje oko dało się obejrzeć.Wiedziałem że Celtic Warior odniesie zwycięstwo, gdyż zapewne ten feud będzie kontynuowany, więc w ich konfrontacjach w ringu musiało być 1-1. Następnie przyszła pora na Tag Teamy, no ale w tym momencie stream zaczął szwankować, a mnie zmogło do snu. Stwierdziłem że i tak czekam tylko na dwie główne walki, a do nich jest jeszcze bardzo dużo czasu, także postanowiłem że gale obejrze rano. Kiedy wstałem wszedłem na forum, ku mojemu zaskoczeniu nie dostałem żadnego spoilera, choć mogłem trafić w zły punkt kiedy to Lobo psuła innym oglądanie gali :D . Chciałem obejrzeć całą gale, jednak przewijałem, przewijałem, przewijałem... aż wreszcie doszedłem do walki Cena vs Rollins. Muszę powiedzieć że jestem usatysfakcjonowany. Mało tego że sama walka była dobra, to jeszcze dośc fajnie że to Rollins wyszedł z oboma pasami, troche głupia końcówka, no ale nie nastawiałem się że Rollins pokona Jasia czysto.I tak nie wierze w unifikacje pasów, sądze że być może Sheamus wykorzysta niedługo kontrakt, a Seth zostanie z pasem US. Następnie były divy, nie zadzwie chyba nikogo jeżeli powiem że nie oglądałem, i choćby nawet divy miały dać 5 stara to nigdy się nimi nie zajaram nie licząc wyglądu. No i wreszcie przyszedł czas na walkę o której mówiło się od miesiąca na forum. Było miliard spekulacji co do tej walki z czego połowa moich no i Myersa :D . Mimo że większość ludzi mówiła że nie jara ich walka emeryta to forum żyło dzięki temu. Ponad 60 postów w dyskusji o Summerslam, z czego naprawdę prawie wszystkie dotyczyły walki zmarłego z bestią, mówi samo za siebie. Mnie osobiście to bardzo jarało, czekałem na tą walke jak za starych czasów, nie miałem pojęcia co tu się może stać, kto wygra, jak to będzie przebiegało, czy ktoś zainterweniuje, czy wynik będzie czysty......... no i tutaj mamy koniec euforii gdyż wynik nie był czysty. Z jednej strony można powiedzieć że to dobrze. Lesnar nie mógł tego wygrać, powtarzałem to nie wiem ile razy, wielu się kłóciło, ale ja byłem tego pewny. Zastanówmy się jednak czy Lesnar stracił cokolwiek na tej porażce? Moim zdaniem zyskał i to wiele. Nie tylko jest teraz człowiekiem który przerwał serie, ale też tym który zmusił Undertakera do odklepania. Jeżeli ktoś tu stracił to właśnie Taker, no i to bardzo dużo stracił. Jak dla mnie idiotyczne zakończenie, i sam nie wiem czy zwiastuje ono kontynuowanie tego feudu, czy też zakończenie. Sam feud wziął swój początek z tego że Heyman na każdym kroku powtarzał o tym jak to jego klient skończył legendarną serie, no to dla mnie logiczne jest że teraz co tydzięń bedzie powtarzał że jego klient zmusił do klepania legendarnego Undertakera.... JAKI TO WSZYSTKO MA SENS JA SIĘ PYTAM???????? Co do samej walki, ringowo było tak że dało się to przeżyć, było lepiej niż na Manii. No dobra teraz na koniec przejdę do czegoś na co czekałem. Czekałem na coś co sprawi że będę wracał do tej walki. Na pewno nie będzie to końcówka, na pewno nie będzie to rezultat, ale będzie to psychologia. Naprawdę jak dla mnie bylo to coś epickiego, jaką historie oni sprzedali w tym ringu. Te son of bitche, suplex city bitche, i will kill you, te "śmiechy" to że Taker został zaatakowany zanim "się rozebrał" to była na moje oko kwintesencja tego co szukam w wrestlingu. Te wydarzenia poza walką sprawiły, że ciesze się że mogłem to oglądać.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Randy Orton vs. Sheamus

Sheamus zwyciężył, bo musiał. Orton dominował w tym feudzie, a do tego zwycięstwo nie było mu potrzebne. Sheamus jako Mr. Money in the Bank powinien wyglądać dosyć mocno, więc decyzja o daniu mu zwycięstwa jest zrozumiała.

Celtic Warrior zwyciężył jak najbardziej czysto, więc teoretycznie powinno to oznaczać koniec tego feudu. Mam nadzieję, że tak się stanie, bo jest to odgrzewany kotlet.

Nie wiem czy to przed oglądanie LIVE, ale nie narzekam na to starcie. Z pewnością nie było dobre, ale biorąc pod uwagę oczekiwania jakie miałem było bardzo dobrze.

The Prime Time Players vs. Los Matadores vs. The Lucha Dragons vs. The New Day

New Day jest obecnie teamem, który jako jedyny jest pewniakiem do jakiejkolwiek reakcji, więc nie dziwi mnie fakt, że po bodajże dwóch PPV zdecydowali się na powrót do tego projektu. Będzie tylko problem z solidnym teamem do feudowania z nimi, bo przed starciem pokazali, że ich potencjał entertainingowy jest ogromny. Jestem pod wrażeniem Woodsa. To ciągłe krzyczenie koło ringu jest wkurzające, ale doskonale mu wychodzi. #GiveXavieraChance?

Początek nudny, a reszta walki oparta na spotach, które każdemu przypadną do gustu. Nic specjalnego nie pokazali, ale też nie zanudzili.

Dolph Ziggler (w/Lana) vs. Rusev (w/Summer Rae)

Śmiało kroczą w stronę mixed tagu, dlatego zdecydowali się na takie rozwiązanie. Panie są zbyt słabym materiałem na walkę ringową na SummerSlam, więc przerzucają to na mniejsze PPV. Paradoksalnie zepsuty finisz Dolpha może tylko pomóc, bo nie ma zwycięzcy, więc powód do walki nadal jest.

W ringu poradzili sobie bardzo dobrze. Rusev dał radę i byłem zaskoczony na + poziomem tej walki.

King Barrett & Stardust vs. Neville & Stephen Amell

Amell dał radę w ringu. Z pewnością spisał się lepiej niż większość celebrytów w WWE i można zaakceptować jego zwycięstwo.

Jestem tylko ciekaw czy będą kontynuowali historię Neville'a i Stardusta.

Ryback vs. The Big Show vs. The Miz

Ryback broni pas, czyli jest zdrowy. Przypięty Miz, więc nie zdziwię się, jeśli nas jeszcze pomęczą starciem Ryback vs. Big Show.

Dali im mało czasu i dobrze, bo dzięki temu nie zdążyłem się tym zanudzić. Było dobrze jak na taki skład.

Bray Wyatt & Luke Harper vs. Dean Ambrose & Roman Reigns

Roman przypina Wyatta, więc historia powinna się skończyć. Byłem trochę zawiedziony, że nie zdecydowali się na coś co odświeżyłoby tę rywalizację bądź zaczęłoby nową. Bez tego wyszła walka, która tak naprawdę nikogo nie obchodziła.

Mocny początek, a później już systematycznie w dół, czyli w sumie zgodnie z oczekiwaniami. Do wielkich walk Wyatt Family vs. The Shield było bardzo daleko.

John Cena vs. Seth Rollins

W kontekście finiszu gali nie dziwię się, że dali te starcie stosunkowo nisko w karcie. Dwa dyskusyjne zakończenia po sobie to zdecydowanie za dużo i groziłoby to beznadziejnym odbiorem main eventu.

Seth z dwoma pasami bardzo mnie zadziwił. Nie wierzyłem w jego zwycięstwo, więc była to dla mnie miła niespodzianka. Spodziewałem się, że mogą użyć tutaj Jona, ale myślałem, że wykorzystają go przeciwko Rollinsowi. Dałem się nabrać jak dziecko, chociaż w większości przypadków, gdy ktoś waha się, kończy się to właśnie takimi sytuacjami. Stewart jest teraz wolny, więc pewnie na najbliższym RAW go zobaczymy, aby mógł się wytłumaczyć. Muszę przyznać, że jest to rzecz na którą najbardziej czekam w kontekście zbliżającego się RAW. Nie chodzi tylko o Jona, a także o rozwiązanie sytuacji z dwoma pasami Setha. Czuję, że Sheamusa jeszcze nie należy skreślać.

Cena jest na fali, bo przed 4 PPV z rzędu jest w najlepszej walce na gali. Dali dobry wrestling i nie pogniewam się na ich kolejne starcie.

Cesaro vs. Kevin Owens

Owens zwycięża, więc nie jest to stracony projekt. Bardzo cieszy, że Owens na PPV jest bookowany inaczej niż na tygodniówkach. Zero "Walk Owens Walk", a zamiast tego "Fight Owens Fight".

Jeśli chodzi o poziom nie było źle, ale było ich stać na znacznie więcej. Zawiodłem się.

PCB vs. Team B.A.D. vs. Team Bella

Becky pinuje Nikki i zgodnie ze słowami Steph czekam na title shot dla niej. Sasha też spinowała Bellaskę, więc wiemy czego oczekiwać na Night of Champions. Jest to idealny pomysł, bo każdy team będzie miał swoją przedstawicielkę w walce o pas. Dobrze, że nie zdecydowali się na Charlotte, bo dla mnie nie jest to obecnie materiał na mistrzynię. Za dużo nerwowości i niepewności.

Z dużej chmury mały deszcz. Przeciętnie, ale tego typu walki zazwyczaj tak się kończą.

Brock Lesnar vs. The Undertaker

Końcówka oczywiście bardzo naciągana, ale potrafię zrozumieć motywy WWE. Undertaker musiał się zemścić, a jednocześnie nie mogli podłożyć Lesnara na którym mogłoby się to odbić negatywnie. Z tego powodu zdecydowali się na dyskusyjne zakończenie, które (niestety) doprowadzi do kontynuacji tego storyline'u. Mam nadzieję, że 1 on 1 nam odpuszczą i zobaczymy Survivor Series Elimination Match na Survivor Series. Problem w tym, że te postaci są tak zbudowane, że ciężko byłoby znaleźć im 4 partnerów, aby wszystko trzymało się kupy.

Walka nie zachwyciła, ale osobiście byłem zaskoczony na +. Taker zipał od 2 minuty walki, ale ostatecznie mimo widocznego wykończenia dał radę.

Nie ma na co narzekać. Tak naprawdę warto zobaczyć tylko Cena vs. Rollins, jeśli chodzi o ring, jednak wszystkie walki były na znośnym poziomie co w WWE zdarza się rzadko. Do tego jest kilka kwestii, które trzeba wyjaśnić na RAW na które czekam bardzo mocno. Szykuje się druga zarwana nocka!


  • Posty:  51
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.05.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sheamus def. Randy Orton

Zapychacz jak zapychacz. Dobrze, że chociaż dodali tą rozbudowaną wejściówkę Sheamusa, która była w zasadzie jedynym co się wyróżniało.

WWE Tag Team Title Fatal Four Way Match

99% tej walki zrobiło New Day. Bardzo dobrze, że odzyskali te pasy, bo są jedynym tagiem który ma w ogóle prawo bytu. Tak poza tym to masa botchy, ale chociaż Kalisto sobie całkiem fajnie polatał.

Neville & Stephen Amell def. King Barrett & Stardust

Wielki gratulacje dla Amella za to, że w tak krótkim czasie nauczył się tyle robić w ringu. Poza tym to bardzo krótkie starcie.

Intercontinental Title Triple Threat Match

Bez komentarza. Nie dostali nawet 10 minut, nadal nie widać żadnego sensownego programu, ringowo przy takim składzie to nie trzeba chyba nic dodawać.

Dean Ambrose & Roman Reigns def. Bray Wyatt & Luke Harper

Kolejna walka o pietruszkę, tym razem z dwoma partnerami, żeby Bray i Roman, aż tak kiepsko nie wypadli. Ambrose zaprezentował się całkiem nieźle, mam nadzieje, że to już koniec tego feudu. A tak trochę odbiegając od tematu to jak Bray ma być taki nudny w ringu to niech lepiej nie dostaję pushu.

Seth Rollins def. John Cena

Mam gdzieś to beznadziejne zakończenie, Jay Lethal v2 i kolejne nieczyste zwycięstwo Rollinsa. Ta walka po prostu skradła show. Cena ostatnio tak pozytywnie zaskakuje, że w sumie to nie mam nic do tego, żeby pochodził trochę z pasem. Czekam na jakieś rozwinięcie tej sprawy z Jonem Stewartem, bo to jest w sumie obecnie jedyny program w WWE, który przykuwa moją uwagę.

Divy

Oczekiwałem świetnej walki, wyszło słabo. Chcę tą walkę jak najszybciej zapomnieć, mam nadzieje, że to jednorazowy niewypał.

Owens vs Cesaro

Brakowało im tylko kilka dodatkowych minut. Bardzo solidna walka, ale panowie musieli się strasznie streszczać. Owens potrzebował tego zwycięstwa, Cesaro w zasadzie nic nie traci, liczę na jakiś push dla obu. Z chęcią obejrzał bym jakiś rewanż na Night of Champions, ale zdecydowanie wolę, aby obaj dostali po jakimś solidnym, zwycięskim programie.

Taker vs Lesnar

Taker wypadł strasznie blado, zakończenia nie powstydziłby się Vince Russo, a Lesnar ugrzązł w tym beznadziejnym programie. Skoro Taker ma wpływ na booking i zgadza się na coś takiego to argument badziewiarza staję się po prostu niesamowicie wiarygodny. Oby Wrestlemania 32 była jego ostatnią, bo to już nawet nie jest niszczenie legendy, tylko niszczenie pamięci po niej.


  • Posty:  285
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  30.07.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Oglądałem to na żywo i w sumie trochę żałuję. Naiwnie liczyłem na mocne kopnięcie, dostałem środkowy palec :lol

Tak sobie myślę jak dobry byłby to program, gdyby odważono się pokazać ludzką twarz Undertakera. Odsunąć na bok trumny, pochodnie, rest in peace'y, a w ich miejsce włożyć wyzwiska, fuckery i brawle. Tego było za mało. Gdyby dużo wcześniej puszczono lejce i kazano iść zawodnikom po bandzie, jak parę lat temu zrobiono z feudem Ortona z Hunterem, ta walka smakowałaby dużo lepiej. Łudzę się, że bookerzy pójdą w tym kierunku i wpuszczą trochę ABA do skostniałej postaci Phenoma. Ale dobrze jednak wiem, że nochal z Vincem już od dziś polerują środkowe paluchy :P

Walka była dużo lepsza od tej z WM, trzymali tempo, było kilka ciekawych, czasem dziwnych i nie pasujących do Takera zachowań, ale to na plus, bo ile można oglądać to samo. Zakończenie dobre, nie było sensowniejszego rozwiązania tego konfliktu (nie licząc interwencji). Było ok.

Na koniec pytanie z gatunku tych o sens życia. Na cholerę oni trzymają Stinga w szufladzie? :x


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Twierdzisz, że kontrakty w NXT są amatorskie?

Nie takie miało być przesłanie. Mając kontrakt z głównym rosterem masz pewność, że nie stracisz szybko fuchy, bo już czymś wcześniej oczarowałeś tych ludzi z NXT. A będąc w rozwojówce nie masz pewności, czy federacja będzie chciała Cię na coś "więcej".

Sheamus def. Randy Orton

Zapychacz jak zapychacz. Dobrze, że chociaż dodali tą rozbudowaną wejściówkę Sheamusa, która była w zasadzie jedynym co się wyróżniało.

Przecież on zawsze ma taką wejściówkę, coś przeoczyłem? :8

Na koniec pytanie z gatunku tych o sens życia. Na cholerę oni trzymają Stinga w szufladzie? :x

A ja tam z tego powodu nie narzekam, boję się, że jak zaingeruje dziś na RAW, to będzie to w feudzie, który potem poprowadzą na siłę, byle Sting był w karcie.


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jestem wgl ciekaw jak zmarły skomentuje swoje "zwycięstwo nad Lesnarem" . Takiemu zawodnikowi jak on raczej nie przystoi wygrywać w ten sposób, no i czy powie coś na to że odklepał. Znając WWE to może nie powiedzieć nic, ale to byłoby beznadziejne wyjście z tej sytuacji. Rewanż na WM 32? Słyszałem takie plotki. Ciekawe czy Taker pojawi się dzisiaj na Raw, raczej śmiem wątpić, nie był w dobrym stanie.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  51
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.05.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przecież on zawsze ma taką wejściówkę, coś przeoczyłem? :8

Chodziło mi o ten jego wstępniak jak odpowiadał na chanty "you look stupid", który podpiąłem pod wejściówkę. Niby mała rzecz, ale jednak zawsze na plus.

Jestem wgl ciekaw jak zmarły skomentuje swoje "zwycięstwo nad Lesnarem" . Takiemu zawodnikowi jak on raczej nie przystoi wygrywać w ten sposób,

Tylko mi się wydaję, że Taker gra w tym feudzie zły charakter, co było szczególnie widać wczoraj? Wydaje mi się, że w jego występach na tygodniówkach będą iść w tą stronę i raczej nie będzie się jakoś z tego tłumaczył.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Gala....mocno średnia ?

Parcia Nosa na Rudego nie do końca rozumiem. Tzn. rozumiem, że koledzy i w ogóle fajnie razem na piwko wyskoczyć. Rozumiem też, że blady my niepowtarzalny wizerunek i ciekawą prezencję. No ale tutaj to w sumie pochwały się kończą. W ringu to to jest zaszczytny członek Klubu Drewnianych Nóg im. The Great Khali'ego. W pierwszej walce wieczoru znacznie lepiej prezentował się Randall. W ogóle od kiedy Orton w ringu zachowuje się jak zjarany świetnie się go ogląda. Walka w dużej mierze do przewinięcia. Nic wartego odnotowania nie miało miejsca.


Nie oglądając praktycznie tygodniówek, nie śledząc dablju w 100% na bieżąco byłem w stanie wytypować, że Black Day przejmą tytuły. Nie oszukujmy się Prime Time Murzyni dostali tytuły tylko dlatego, że Batista zagroził, że znów przeleci cały zarząd (dwa razy), jeśli jego kolega nie dostanie tytułu. Batek spławiony, nie trzeba dupy korkiem zatykać - można dać pas lepszym murzynom - tym, którzy przynajmniej zbierają reakcję. Jedyne co chciałbym tutaj napisać - to fakt, że żałuję, że dywizja TT ma charakter komediowy (rozśpiewani murzyni, murzyn i pedał, dwaj zoofile z karłem...) i pasy na takim tle znaczą mniej niż obietnice wyborcze - podczas gdy potencjał tkwi w pojedynkach takich jak 2/3 Shield z Wyatt'ami. Serio...Roman odsunięty całkowicie od pasa czuje w ringu chemię z Ambrozem - przeciwko Bray'owi i Luke'owi Rostowskiemu (facet powoli staję się człowiekiem - jednocześnie łysym i rozczochranym) - dali solidną walkę, której nie żal było oglądać. Pasy TT w tle takiego starcia miałyby rację bytu. B.chętnie widziałbym te 2 teamy w dywizji tag zamiast całej bandy komediantów. Będąc już przy walce Roman/Dean vs. Bray/Rostowski - może nie urwało to odbytu jak podwójny Kebab z sosem ostrym, ale panowie dali mi solidny match, na który z chęcią popatrzyłem. Niemniej jednak mam kilka uwag. Po pierwsze Roman wręcz BŁAGA o przepakowanie postaci. Po drugie wiało sztampowym bukingiem, gdzie Abroz był okładany przez pół walki. Po trzecie w związku z drugim, ten buking nasuwał mi tylko jedno skojarzenie - miał przykryć fakt, że Roman nie robi postępów w ringu (niestety). Na duży plus Ambrose.


Przewinięte zarówno Nicky Nemeth vs. Rosyjski Bułgar/ Bułgarski Rosjanin jak i kolejno, divy, Jobber Barret i dwóch specjalistów z sali gimnastycznej.


W kwestii walki Rollinsa z Ceną - wiedziałem, że walka pośladów nie rozerwie, bo Janek z uwagi na nos (w obawie, że osiągnie rozmiar Tryplowego) będzie walczył zachowawczo. Spodziewałem się też, że kwestia nosa zostanie wciągnięta w buking. Na początku zmylił mnie nowy strój Rollinsa. Jakoś tak zaśmierdziało mi face'turnem. Na szczęście nic z tych rzeczy. Walkę ratował Seth. Chłopak uwijał się jak mógł i warto było oglądać ten match choćby dla niego. Wybór faworyta nie był dla mnie wyjątkowo łatwym zadaniem. W normalnych warunkach stwierdziłbym, że Ktokolwiek vs. Cena - wybieram opcję pierwszą. Tutaj jednak przychylałem się do wniosku, że jeśli ktoś miałby wyrównać rekord Nejczura, powinien to być Janek. Co nie znaczy, że już teraz musi to robić. Dlatego też z uwagi na powyższe + to co wyprawiał w ringu Rollins - jestem jak najbardziej zadowolony, że Seth targa teraz oba tytuły. Dablju już przed galą mówiło, że feud potrwa dłużej więc bez problemu dało się wytypować wygraną Seth'a. Jedyne co w tej walce było naciągane- to jak Seth specjalnie unikał ciosów w twarz Janusza. Przecież on gra heela, on chciał wykorzystać fakt kontuzji nosa - który więc geniusz podczas wymiany ciosów zabukował cios Ceny w twarz i odpowiedź Rollinsa w brzuch ?


Jeśli chodzi o Main Event mam mieszane uczucia.

Początek strasznie mi się podobał. Potem tempo spadło. Taker pokazywał klasyki gatunku. Lesnar kontrował Suplexami. Pierwsze skojarzenie po obejrzeniu walki ? Co to za finisz z dupy ?!

Potem jednak chwila przemyślenia i cofnięcie się w historii do pojedynku z Kurt'em Angle. Taker od dawna był promowany na zawodnika, który nigdy nikomu nie odklepał. Nieoficjalnie odklepał Angle'owi, tylko że Sędzia zaliczył to jako pin Taker'a na Kurcie. Nawiązanie do historii ? Skopiowanie delikatnie tamtego scenariusza ? Możliwe. Nie zmienia to jednak faktu, że spodziewaliśmy się cudów na patyku od loda bambino. Z jednej strony Sting i droga do WM, z drugiej powracający Kane w masce, z trzeciej jakieś DQ. A tu jak zwykle dablju sprezentowało nam gówno w foremce. Niejasny finish. Robienie z grabarza na siłę heel'a. Ewidentny scenariusz prowadzący do kolejnego starcia.

1) Jedyne wytłumaczenie tej heelizacji Calawaya znajduję takie, że gdyby na WM32 miałby mieć miejsce ostatni match Taker'a - to ktoś w dablju wymyślił sobie, że fejsowy Lesnar w Retirement Matchu pokona heelowego Grabarza. Tylko pytanie pozostaje o reakcję rodzinnego miasta Umarlaka, zali WM32 ma mieć miejsce w Teksasie. Pomysł podobny do pożegnalnego matchu Flari'a na WM jest w porządku - tylko czy wtedy heelowy Grabarz będzie żegnał się z publiką ? Nie ogarniam.

2) Jedyne wytłumaczenie parcia na kolejne starcie obu panów - widzę w Survivor Series, gdzie będziemy mieli 25 rocznicę debiutu Calaway'a w Vincelandzie. Wtedy dopiero, może zacząć się droga do WM - Grabarza z kimś tam. Tam też może zakoczyć się program z Lesnar'em.

3) Najgorsze wyjście - schować teraz znwou obu panów do szafy i wyjąć ich na Wrestlemanię 32 - serwując nam tym samym gówno posypane koprem. Dlaczego tak piszę ?

Wrestlemania to na ogół pojedynki wyjątkowe. Tutaj będziemy mieli odc. 3. Vince chce bić rekordy odgrzewanym obiadem? Zacna koncepcja. Warto jednak zauważyć, że wczorajszy match obu panów był b.dobry. Ciężko, naprawdę okrutnie byłoby im podnieść poprzeczkę wyżej. Czy zatem dobrą decyzją będzie zestawienie tego matchu na WM - nie wiem.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Skoro Taker ma wpływ na booking i zgadza się na coś takiego to argument badziewiarza staję się po prostu niesamowicie wiarygodny.

Niestety, też tak sądzę.

Taker zipał od 2 minuty walki, ale ostatecznie mimo widocznego wykończenia dał radę.

...po czym przywitał się z podłogą na backstage'u. Taa...

Na koniec pytanie z gatunku tych o sens życia. Na cholerę oni trzymają Stinga w szufladzie?

Powinni skrzyżować drogi Żądła z Andrzejem na innym SS - Survivor Series, bo nie chcę mi się widzieć po raz enty walki Umarlaka na WM ze swoim bratem bądź Bestią.

W kontekście finiszu gali nie dziwię się, że dali te starcie stosunkowo nisko w karcie. Dwa dyskusyjne zakończenia po sobie to zdecydowanie za dużo i groziłoby to beznadziejnym odbiorem main eventu.

Mi tam taka końcówka nie przeszkadzała. Była w stylu Rollinsa - jest dzieckiem szczęścia i znów dostał to, co chciał (ciekawe, czy dostanie swój upragniony posąg :8). Jedynie, co tu zgrzyta, to pomoc od osoby, z którą wcześniej miało się spiny. Dziwne.

Taker wypadł strasznie blado, zakończenia nie powstydziłby się Vince Russo, a Lesnar ugrzązł w tym beznadziejnym programie. Skoro Taker ma wpływ na booking i zgadza się na coś takiego to argument badziewiarza staję się po prostu niesamowicie wiarygodny. Oby Wrestlemania 32 była jego ostatnią, bo to już nawet nie jest niszczenie legendy, tylko niszczenie pamięci po niej.

Popieram. Nie wiem, czemu pod koniec swej kariery staje się on takim kiepskim heelem, którego nie powstydziłby się już wcześniej wymieniany przez Was Russo czy nawet Rollins. Sądzę też, że Vince'owi wzięło się na nostalgię i chciał przypomnieć sobie inną kontrowersję z Angle'm na czele (nawiązanie do postu Dzika). Czy Wąsent zaczyna dostawać deja vu i powstarza dziwne scenariusze sprzed lat? Nie wiem, po co to wszystko, choć nie raz zauważyłam w fedce replay'e walk ze zmienionymi zawodnikami (rozkmina na inny wątek). I teraz rodzi się pytanie kolejne - komu zależy na niszczeniu pamięci po legendzie? Vincentowi, Nosowi czy samemu zainteresowanemu? I co najważniejsze - PO CO TO ROBI?

wiedziałem, że walka pośladów nie rozerwie,

Kompletnie z innej beczki - mam coś, co na pewno te poślady rozwali :D

#LoboTakaWredna

75137960457081728a67d7.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...