Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Summerslam 2015 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Panie, Panowie, zrozumcie - wygrana Takera na SummerSlam nie miałaby najmniejszego sensu.

Zrozumiałbym przegraną Brock'a tylko wtedy gdyby wówczas - na Manii jubileuszowej trzydziestej - Bestia wygrała przez rollup bądź dq. Tylko wtedy.

Tymczasem - powtórzę się po raz drugi - Lesnar wówczas go zniszczył. To było jednostronne starcie. Dlatego pod względem logicznym, wygrana Grabarza nie wchodzi w grę. To by oznaczało, że wówczas - gdy podjęto decyzję o złamaniu serii - ten ktoś był pijany tudzież naćpany i zdaniem powiedzmy: "Klepmy to Vincent, przerywamy Taker'a, bo to będzie najlepsze dla biznesu", zatwierdził rezultat.

Na drugi dzień obudziwszy się na wielkim kacu, ten ktoś stwierdził, że popełnili ogromny błąd i teraz - na SummerSlam - jakby chcieli go naprawić. Rozpoczynając program, który nie powinien mieć miejsca. Bo niby dlaczego? Z zemsty? Z zemsty o co? Przecież ten pojedynek był najsprawiedliwszy z możliwych. Był match singlowy, nie było kijów, krzeseł, stołów. Nie było nawet pięciu czy sześciu narożników, tylko cztery. Pin był do trzech. Sędzia klepał odpowiednio. Pod względem mszczenia się - nie ma za co chwycić.

Lesnar rozjebał dwa największe chyba nazwiska w tym biznesie bez problemu, a każdy kolejny też był niedzielnym spacerkiem.

Ten numerek "1" wywindował go jak jasna cholera. Zbiera świetne reakcje. Więc pomysł z przegraną jest absolutnie nielogiczny i totalnie bezsensowny. ;)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 91
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Bisz B.O.K

    20

  • LoboTaker

    14

  • Myers

    11

  • Carbon

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No dobrze Myers, ale powiedz mi co Lesnarowi da to zwycięstwo skoro i tak już jest tak wysoko w hierarchi że wyżej się praktycznie nie da. Co mu da zwycięstwo na powiedzmy sobie zwykłej gali skoro ostatnio go odliczył tam gdzie nikomu się wcześniej to nie udało - na Wrestlemanii. Lesnarowi ta wygrana nie jest do niczego potrzebna , bo dla niego lepiej by było gdyby nosił pas WWE WHC. On nie musi pokonywać Takera kolejny raz , ponieważ nawet gdyby Bestia przegrała już każdą walke do końca swojej kariery to i tak zawsze zostanie zapamiętana jako ten jedyny który pokonał tego jedynego itp. Taker zaś przez tą jedną porażke nie jest już takim fenomenem jakim był wcześniej. I tak samo gdyby Taker wygrał już każdą walkę do końca swojej kariery to zostałby zapamiętany jako legenda, ale i tak znalazłoby się wielu którzy powiedzieliby "to ten który miał streak na Wrestlemaniach ale został on zakonczony przez Lesnara. Jednak teraz gdyby Taker pokonał akurat Lesnara to w pewnym sensie zmazałby to plamę po Wrestlemani 30.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlatego napisałem przecież, że moim zdaniem ten walki w karcie być nie powinno. Ani Taker, ani Lesnar nie powinni tego przegrać.

Nie, ze względu na czysty i sprawiedliwy przebieg walki z Manii XXX, nie powinno się tego powtarzać, ani - tak jak piszesz - zmazywać tej porażki, bo w tym programie chodziło tylko i wyłącznie o Lesnara. Taker był tylko numerkiem (wiem, dla wielu pewnie okrutnie to zabrzmiało).

Do tej historii nie powinno się już wracać.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z jednej strony masz dużo racji, ale ja też patrze na to przez inny pryzmat. Spójrz. Gdyby Taker odszedł z WWE jako ten niepokonany na Wrestlemani to wówczas WWE straciłoby ten potencjał jaki wiąże się z przerwaniem tak wieloletniej serii.Oczywiście można mówić że więcej by zyskał na tym ktoś młody itp itd ale to już bylo powiedziane setki razy, lecz nic to nie zmieni bo przeszłośc już pozostanie ta sama.Zrobił to Lesnar- przerwal serie. Jakiś potencjał z tego był. Było wielkie wow na Wrestlemani 30, bo takiego wyniku nikt się nie spodziewał,WWE w pewnym sensie dopięło swego. Jubileuszowa mania zostanie zapamiętana przez to wydarzenie na zawsze. Dalej... mimo wszystko Taker jest większy dla WWE od Bestii. Taker budował Streak przez 21 lat a Lesnar przerwał go w jedną noc. To wykazuje pewną różnice. Dlatego teraz WWE może pozwolić sobie na po części odbudowanie Takera, a Lesnar i tak wiele na tym nie straci bo tego że przerwał ten streak już nikt cofnąć nie może :) . Wydaje mi się że troche racji mam, aczkolwiek tak jak już pisalem z twoim zdaniem też się zgadzam lecz tylko po części.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po pierwsze - po jaką cholerę mają Taker'a odbudowywać? Przecież to nie jest zawodnik, który występuje cały czas i zarząd ma na niego jakieś plany. Oni sprowadzają go tylko dla ratingów (które notabene wcale nie są rewelacyjne z jego pojawieniem się).

Ten facet miał już swoje pięć minut (które wykorzystał) i już dawno powinien skończyć z tym "sportem". A streak - rzeczywiście - miał potencjał żeby ktoś go zaliczył. Padło na Lesnara, trudno.

Jeżeli chodzi o samego Lesnara - facet pokonał legendę, przerwał jej streak, zrobił coś czego nie udało się zrobić nikomu - i facet na tym płynie.

Dlatego - gdyby Taker z nim teraz wygrał - wyszło by na to, że ta przegrana była po prostu wypadkiem przy pracy, a zwycięstwo czystym fartem. A fartem to bynajmniej nie było.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bo Taker zawsze będzie tym zawodnikiem który byl oddany dla WWE, a Lesnar będzie tym który odszedł do UFC. Taker będzie legedną i ikoną, a Lesnar będzie zawodnikiem który pokonał Takera na Wrestlemanii. Na teraz Lesnar jest większy niż zmarły, ale biorąc pod uwagę całą kariere wrestlingową jest w ch***j niżej. Taker nie zasługuje na to żeby być zapamiętany jako gorszy od Lesnara , a jeżeli wygra feud z bestią zwieńczający jego kariere to będzie zapamiętany jako ten który ujarzmił niezniszczalnego Lesnara. Ale tak jak mówiłem zwycięstwo na Summer Slam a zwycięstwo na Manii zwłaszcza Takerem to dwa różne światy, więc Brock dużo nie straci, i dalej będzie mógł płynąć na zwycięstwie z Takerem na mani. To tak samo gdyby np HBK tłumaczył się tak : "nie przerwałem serii ale wcześniej Taker nigdy mnie nie pokonał". To tłumaczenie nie miałoby sensu. Zwykłe zwycięstwa Shawna nad zmarlym nie zostaną zapamiętane (może ten HiaC to troszkę ponieważ był to pierwszy w WWE itp), ale porażki na największej ze scen zawsze będą pamiętane.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Właśnie, z jednej strony wszyscy patrzą tylko na to, że ten pojedynek może Lesnara nieco zniszczyć. Serio? O ile wygrana z nim na Wrestlemanii dała mu naprawdę dużo, o tyle ew. porażka na tegorocznym Summerslam jakiejś dużej krzywdy mu zrobić nie powinna. Taker odejdzie, Brock wróci za trzy miesiące i jak wszystko dobrze rozplanują, to dostanie te świetne reakcje i dalej będzie wielką bestią. No i to Takerowi tak jakby zależy teraz na wygranej, nie na odwrót, co też stawia Lesnara w lepszym świetle. Nie wiem jak to inaczej opisać.

Jeżeli chodzi o samego Lesnara - facet pokonał legendę, przerwał jej streak, zrobił coś czego nie udało się zrobić nikomu - i facet na tym płynie.

Dlatego - gdyby Taker z nim teraz wygrał - wyszło by na to, że ta przegrana była po prostu wypadkiem przy pracy, a zwycięstwo czystym fartem. A fartem to bynajmniej nie było.

No właśnie nie, bo Lesnar i tak będzie zapamiętany jako ten, który przełamał streak jako pierwszy. Zresztą mówimy tutaj o streaku na WM-kach, nie zdziwię się jak Brock będzie tym jedynym, któremu udało się to uczynić. I już to sprawia, że jego nie da się ściągnąć niżej niż main event obecnie.

A tamte zwycięstwo wcale fartem nie było. Na ocenę tego, czy ten pojedynek miał sens czy też nie, musimy poczekać do samego Summerslam. Wszystko tak naprawdę jest teraz w rękach Creative Teamu, czuję, że mimo wszystko Taker wygra. Nie jestem tylko pewny, czy do końca czysto, ale sprowadzanie Kane'a czy coś w ten deseń nie kompletnie żadnego sensu i zdecydowanie źle by wpłynęło na samą postać "Dead Mana".


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zgodzę się z Carbonem i B.O.K-iem. Lesnar będzie już i tak zapamiętany jako "ten jedyny". Przegrana w tę czy we w tę - SS to nie Mania. Dalej będzie Bestią, ale ujarzmioną przez ujarzmionego na WM. To pokaże, że tylko Zmarły może tego dokonać i nikt nie dorówna mu do pięt. Faktycznie, nie mówiąc już o karierze dwóch panów - to jak porównanie Adama Lamberta z Freddie'm Mercury'm - co z tego, że ten pierwszy teraz jest w Queen, legenda nigdy nie zgaśnie, nawet po 'śmierci'.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Tak po prawdzie proszę Państwa, to Lesnar zostanie zapamiętany tak, jak wcisną go ludziom eksperci dablju.

C'mon, przecież zabiegi sztabu WWE polegające na robieniu ludziom z mózgu krewetek - pamiętamy jeszcze z lat, kiedy Vince McMahon poginał z mikrofonem dookoła ringu, a nie był *chairman'em. Pierwszy z brzegu przykład - jeśli dablju chce by mecz Hulk'a Hogan'a z Andre na Wrestlemanii 3 był sygnowany i zapamiętany jako pierwsze starcie gigantów - to do dzisiaj masa ludzi tak właśnie ten match pamięta. Oczywiście po co przypominać, że panowie turlali się ze sobą po macie lata przed największą z gal z numerkiem 3. Jeśli dablju wymyśli sobie dla danego zawodnika hasło "First Ever .." który coś tam - to będą go tak właśnie wciskali ludziom, mimo, że raptem kilka lat wstecz kilku innych - w ciul mniej ważnych zawodników - dokonało tego samego , 4 razy. Przykład z bliższego otoczenia umarlaka? Przykład bliższy tej dyskusji ? Pamięta ktoś jeszcze match The Great Khali vs. Undertaker, i słynny przypięcie stopą po 5 minutowym starciu ? Lesnar zniszczył Undertaker'a ? To pytanie co zrobił z nim Khali ? Zabił, pogrzebał, wykopał i znów kropnął ?

...bo Lesnar i tak będzie zapamiętany jako ten, który przełamał streak jako pierwszy.

Więc idąc za waszą dyskusją Khali został zapamiętany jako pierwszy, który w ten sposób ujarzmił grabarza ? Hę ?

- Raczej nie sądzę. Sztabowcy dablju zakopali tę historię głęboko pod różowymi gaciami i segmentami z Tańczeniem, czy śpiewaniem Happy Birthday dla Janka C. 90% widzów dablju zapamięta match/zawodnika/segment/cokolwiek - tak, jak im to zostanie podane. Więc o to jak zostanie zapamiętany Lesnar raczej się nie martwcie.

Wróćmy jeszcze na chwilę do przykładu feudu Khali vs. Taker.

Tymczasem - powtórzę się po raz drugi - Lesnar wówczas go zniszczył. To było jednostronne starcie. Dlatego pod względem logicznym, wygrana Grabarza nie wchodzi w grę.

Khali wówczas w walce z Taker'em -- hmm -- zniszczył, jak już pisałem to zbyt łaskawe słowo. Walka była dwustronna - obie strony miał Khali. Po względem logicznym Khali powienien do dzisiaj kaleczyć wrestling jako niepokonany. Ale chciałem w tym miejscu przypomnieć, że Grabarz rozbił go w Last Man Standing - rewanżowym matchu na SD! Muszę również dodać jeśli już o logice rozmawiamy, że w dalszych etapach kariery Giganta z Punjabi pokonało pół mid-cardu, a z Rumble wyeliminowała go Beth Phoenix. Dlatego, Myers pod względem logicznym - porzuć wzgląd logiczny w rozmowach o dablju ;)

Ostatnie co chciałbym w tym poście poruszyć. Grabarz ma w dablju pozycję, która wyrobiła już w fanach przekonanie, że zasadniczo może on wygrać z każdym. PLUS to, że przegrana z grabarzem nikomu nie umniejsza, bo to w końcu SAM Undertaker. Więc jeśli już rozkminiamy - przegrana Lesnar'a z Taker'em na Summerslam, nie umniejszy mu aż tak bardzo jakby się to mogło wydawać. Zgodzę się z tym, że podważy w jakiś sposób zwycięstwo na Manii, ale nie oszukujmy się - VinceEkipa i tak już rozmieniła tę wygraną na drobne, a sam win nie był do końca przemyślany. Dodajmy do tego Wrestlemanię 32, która ma się sprzedać w ekstra ilościach - więc chcemy mieć tam mocnego, generującego zyski grabarza w formie - jako gwiazdę HoF. Na pewno nie chcemy mieć tam gościa, którego Brock rozłożył 2 razy z rzędu.

* - ps. hasło 'chairman' - oglądał ktoś kiedyś bajkę "Kleszcz" ? ; )

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się z Tobą DZIKO, otworzyłeś mi oczy na parę spraw, ale oczywiście nie ze wszystkim się zgadzam. Uważam że ten przykład z Khalim jest dosyć płytki. Nie można porównywać zwycięstwa na Smackdown, jakie by ono nie było ze zwycięstwem z Takerem na Wrestlemani. To jest odrębna zdecydowanie najwyższa forma zwycięstwa w WWE. Większość fanów kiedy powiesz Taker pomyśli "Wrestlemania", pomyśli "Streak" ... ale zaraz przecież streaku już nie ma, czyli ten gość jednak przegrał na Wrestlemanii. I tak jak pisałem wcześniej, teraz napiszę to samo tylko wbrew temu co napisał Dzikoo. WWE według mnie nie jest w stanie w tym momencie wyprać mózgów w taki sposób żeby fani zapomnieli o tej porażce. Gdyby zmarły wygrał już na każdej Wrestlemani do końca kariery to i tak najbardziej zapamiętaną walką, będzie ta w której na końcu pojawiła się jedynka. Jednak kiedy Taker pokona Lesnara to w jakimś niewielkim stopniu będziemy mieli do czynienia z tym co napisałeś "zabiegi sztabu WWE polegające na robieniu ludziom z mózgu krewetek". To sprawi że ludzie będą myśleli "faktycznie ten gość przegrał z Lesnarem na WM, ale pamiętacie jak później go skopał kiedy tamten był niszczycielem?", no coś w ten deseń z tego wyjdzie..

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Myers naprawdę wierzysz że to bedzie zwykły Single Match? Jeżeli tak to będzie to straszny niewypał. Zmarnują potencjał tego starcia jeżeli nie dostaniemy tu jakiegoś No Holds Barred.

No Holds Barred czyli zwykłe nodq tyle że z "głośniejszą" nazwą :lol Nie będzie imo hucznych zapowiedzi, może przed walką wspomną że jest to jakieś nodq czy coś w ten deseń i tyle. Wątpię by kreatywni zdecydowali się na rozpisanie czegoś większego ze względu na obu zawodników - Lesnar od Manii jest rozpisywany na 3 ruchy(suplex, f5 i jakiś randomowy kontratak), a Taker też od lat nie pokazał niczego więcej niż standardowe 5 akcji + 2 finishery(bez last ride, plecy już nie te). Poza tym czy stypulacja tak naprawdę zrobiłaby większą różnicę? Fani już i tak łyknęli całą otoczkę z połykiem więc jak bardzo gówniana nie będzie to konfrontacja ringowa i tak będę słyszał zachwyty nad "sprzedaniem historii", "ringową chemią" etc. Ta walka jest już zrobiona, może się skończyć na 5 minutowym staredownie, 20 suplexach i paru tomstone'ach a i tak wszyscy to kupią.

Nie mogą po prostu rozpisać Lesnara w walce jako totalnego rozpierdalatora, bo głupie by było faktycznie,

Problem w tym że rozpisują go tak od półtora roku, więc dziwne by było gdyby to nagle uległo zmianie z dnia na dzień. Oczywiście rozumiem że Taker ma prawo wygrać, jasne czemu nie, ale co wtedy po tych wszystkich żniwach Lesnara które zebrał od Manii? Rozpierdolą to od tak, żeby ratingi się zgadzały? Ciężko kiedykolwiek wypromować młodą gwiazdę skoro przy każdej okazji oddajemy wszystko co lepsze w ręce wypromowanych/part timerów. Obudzą się za parę lat widząc że 90% ich rosteru to nigdy nie spełnieni mid-carderzy, a wielcy pouciekali na emerytury.

Gdyby kreatywni wysłali na Lesnara młodego wilka rzędu Wyatt'ów czy Reigns'ów - płakalibyśmy, że młokos zbyt mało wypromowany, że Lesnar'a - pogromcę Janka C. - przypiął mid-carder i w ogóle jakie głupie te kreatiwy.

Jasne. Tyle że problem polega głównie na tym że WWE bookuje większość swoich story na 2 dni do przodu. Po co się martwić przyszłością, po co promować nowe gwiazdy skoro za 48 godzin wciąż będziemy mieli kilka fajnych nazwisk pod kontraktem. Taki Wyatt lata w głównym rosterze od dwóch lat i śmiem twierdzić że jest w tym samym miejscu co przy swoim debiucie. Miał kilka wzlotów, ale po każdym kroku naprzód kreatywni ciągnęli go w tył. Roman w ciągu trzech lat miał jeden super okres gdy prawie dali mu pas, a dziś jest może trochę lepiej postawiony niż zaraz po rozpadzie Shield. Szkoda, bo gdyby zacząć myśleć naprzód z obu w rok dałoby się zrobić prawdziwych main-eventerów którzy po jeszcze lekkim doszlifowaniu można by spokojnie zestawić z Lesnarem(którego przemiana z jednego z wielu main-eventerów podkładających się Jaśkowi i Tryplowi w niepowstrzymaną Bestię zajęła parę tygodni, lol). Tylko po co o tym myśleć skoro w obwodzie się 50 letni Taker którego promować nie trzeba i można wciąż myśleć tylko o tym co jest dziś.

Pamięta ktoś jeszcze match The Great Khali vs. Undertaker, i słynny przypięcie stopą po 5 minutowym starciu ? Lesnar zniszczył Undertaker'a ? To pytanie co zrobił z nim Khali ? Zabił, pogrzebał, wykopał i znów kropnął ?

Tyle że to nie jest tak istotne jak Mania. W całej karierze Taker przegrywał różnorakie programy, podkładał sie tu i ówdzie, ale jego główną cechą od dobrych 10 lat jest streak na WM. Nikt tam nie będzie pamiętał jakiś przegranych z Khalim na Smacku, czy innym Judgment Day, nikt nie przypomni sobie Screwjobu z Punkiem, mało kto będzie pamiętał starcia z Kane'm po "wegetatywnym stanie". To streak był zawsze(no, od kiedy się zorientowali że istnieje) najważniejszy i na tym opierali całą promocję Umarlaka w ostatnich latach. Więc nawet jeśli Jamie Noble przypiął by go po 15 sekundach na Raw, z czasem ludzie by zapomnieli, porażka z Brockiem na Manii to jednak co innego.

* - ps. hasło 'chairman' - oglądał ktoś kiedyś bajkę "Kleszcz" ? ; )

Łycha!


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

i tak będę słyszał zachwyty nad "sprzedaniem historii", "ringową chemią" etc. Ta walka jest już zrobiona, może się skończyć na 5 minutowym staredownie, 20 suplexach i paru tomstone'ach a i tak wszyscy to kupią.

...kiedyś czytałem takie fajne zdanie. Czym się różni artysta jazzowy od artysty rockowego? Otóż jazzman gra 3,5 tysiąca akordów przy 3-osobowej publice, zaś rockman gra 3 akordy przed 3,5 tysięczną publiką.

W sumie bardzo łatwo przełożyć to na wrestling. Czasem jest tak, że specjalista z sal gimnastycznych pokazuje 3,5 tysięczny moveset przed 3 osobową publiką, zaś zawodnik pokazuje 3 ruchy przed 3,5 tysięczną widownią.

Myślę, że to można właśnie przykleić do walki Lesnara z Taker'em. Mimo, że zgadzam się z tym co napisałeś Karlo, jest to swoisty dowód na to, jak przeogromną rolę odgrywa w wrestlingu chemia i psychologia ringowa i jak puste są te wszystkie stiffowe chopsy, kopnięcia i inne specyjały zarośniętych i skośnookich - kiedy tej psychologi braknie.

Rozpierdolą to od tak, żeby ratingi się zgadzały? (...)

+

Obudzą się za parę lat widząc że 90% ich rosteru to nigdy nie spełnieni mid-carderzy, a wielcy pouciekali na emerytury (...)

+

problem polega głównie na tym że WWE bookuje większość swoich story na 2 dni do przodu.

Pierwsze pytanie - TAK - kreatywni są do tego zdolni, bo całe przerwanie streaku właśnie tak zostało przeprowadzone. Nie w sposób przemyślany i z pompą. Tylko rozpisane na kolanie, siedząc na klopie w przerwie obiadowej, właśnie po to, żeby zgodził się rating. Sam zauważyłeś, że WWE ma problem z wybieganiem z bukingiem w przyszłość. Bukują najbliższe 24 godziny i to tylko jeśli chodzi o PPV. Jeśli chodzi o SD! czy RAW, kreatywni zawsze mają takiego pana "Totolotka", który podrzuca do góry stare scenariusze gal, łapie losowo jeden z nich - a następnie kreatywna ekipa zmienia tylko nazwiska - czyli pisanie gal - level praca dyplomowa. Ja po Battleground - kiedy tak już trochę chłodniej spojrzałem na powrót Umarlaka, miałem wrażenie, że w sobotę wieczór Calaway zadzwonił do McMahona z hasłem - "Hej Vince, w sumie jakoś tak dzisiaj mniej mnie plecy bolą" - i tak doszło do ataku na Lesnara.

Więc nawet jeśli Jamie Noble przypiął by go po 15 sekundach na Raw

Chyba, że komentatorzy trąbiliby o tym nawet na gali superstars, Titus O'Neil zamiast ze swoim kolegą zacząłby bujać się z Noble'em, a sam John Cena zmieniłby napis na koszulkach na Hustle, Loyality, Noble ...

Jak już pisałem - wszystko zależy od tego jak bardzo dablju będzie chciało ludziom coś wcisnąć.

ŁYCHA!!

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  51
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.05.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

.kiedyś czytałem takie fajne zdanie. Czym się różni artysta jazzowy od artysty rockowego? Otóż jazzman gra 3,5 tysiąca akordów przy 3-osobowej publice, zaś rockman gra 3 akordy przed 3,5 tysięczną publiką.

W sumie bardzo łatwo przełożyć to na wrestling. Czasem jest tak, że specjalista z sal gimnastycznych pokazuje 3,5 tysięczny moveset przed 3 osobową publiką, zaś zawodnik pokazuje 3 ruchy przed 3,5 tysięczną widownią.

Idąc dalej tą analogią do tego typu walk, jak i występów dzisiejszych rockamnów można mieć dużo zastrzeżeń, a do walk dobrych technicznie wrestlerów i jazzmanów niekoniecznie. O ile zgadzam się, że psychologia ringowa jest bardzo ważna, to jest tylko jednym z wielu punktów składowych walki i ze squashu nie zrobi 5 stara.

Co do walki ogólnie to o ile całkiem lubię Takera i życzę mu ja jak najlepiej. To przynajmniej mnie z każdym kolejnym rokiem jest coraz bardziej obojętna. Osoba Lesnara natomiast mnie coraz bardziej irytuje, bo podoba mi się pomysł bookowania nierównych walk na PPV, a Brock od przerwania streaku ma tylko takie walki... Po za tym główny pas federacji bardzo na tym traci, skoro mistrz, czy nawet żaden z pretendentów nie ma szans na wyrównaną walkę z part timerem. Do tego zgadzam się z opinią, że tu zarówno jeden, ani drugi nie powinien uczciwie wygrać. Jedynym plusem jest to, że póki co ciekawie budują tą walkę m.in. dostaliśmy naprawdę efektowny brawl szczególnie jak na erę PG i wygląda to jak feud dwóch heelów/tweenerów, czy też po prostu dwóch bad assów.

Jeśli chodzi o przypuszczenia o walce Cena vs Rollins to bardzo mi się to nie podoba. Po pierwsze dopiero co skończył się identyczny feud w ROH(creative team po obejrzeniu SD! pewnie musi odreagować oglądać tygodniówkę ROH). Po drugie jeśli Rollins już na Sumer Slam straci pas, to będzie chyba w jeszcze gorszej sytuacji niż przed title shotem. Promują go na najbardziej cipowatego i pustosłownego mistrza od lat, a przecież jest milion innych sposobów na prowadzenie heela niż bad ass i kompletna pizda. Po trzecie oczywisty wynik, no chyba, że w grę wchodzi walizka co też jakimś wielkim zaskoczeniem nie jest.


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Problem w tym że rozpisują go tak od półtora roku, więc dziwne by było gdyby to nagle uległo zmianie z dnia na dzień.

W WWE jest to możliwe - patrz: szybka zmiana Ruseva z Ruska na Bułgara.

ps. hasło 'chairman' - oglądał ktoś kiedyś bajkę "Kleszcz" ? ; )

To nie było mocno w moich czasach, ale się pamięta i się oglądało ;) Ach, ten boss...

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie mogą po prostu rozpisać Lesnara w walce jako totalnego rozpierdalatora, bo głupie by było faktycznie,

Problem w tym że rozpisują go tak od półtora roku, więc dziwne by było gdyby to nagle uległo zmianie z dnia na dzień. Oczywiście rozumiem że Taker ma prawo wygrać, jasne czemu nie, ale co wtedy po tych wszystkich żniwach Lesnara które zebrał od Manii? Rozpierdolą to od tak, żeby ratingi się zgadzały? Ciężko kiedykolwiek wypromować młodą gwiazdę skoro przy każdej okazji oddajemy wszystko co lepsze w ręce wypromowanych/part timerów. Obudzą się za parę lat widząc że 90% ich rosteru to nigdy nie spełnieni mid-carderzy, a wielcy pouciekali na emerytury.

Przecież musi kiedyś nadejść ten "koniec", Lesnar w końcu musi przegrać, a rozpisywanie go przez ostatnie półtora roku tego nie zmienia. Undertaker to odpowiednia osoba, która może nieco powstrzymać patrzenie tak na bestię. Teraz każda walka Lesnara to tak naprawdę oczekiwanie, że Brock przez kilkanaście minut będzie rzucał przeciwnikiem, a na końcu przegra ją po DQ albo czyjejś ingerencji. To trochę głupie jednak. Z drugiej zaś strony, czy ktokolwiek teraz wyobraża sobie, żeby Lesnar walczył z kimkolwiek innym, jakby to była równa walka? No właśnie...

Jest dużo plusów i minusów, ale ciężko wskazać, która opcja jest lepsza w tej sytuacji.


Teraz big news. Okazuje się, że Summerslam ma trwać... cztery godziny + preshow. :shock: Komentator Sky Italia dostał już polecenie od WWE, żeby przygotował się na dłuższą galę. Trochę to dziwne, próbują chyba mocno "pushnąć" to PPV. Tylko co oni tak chcą upchać? Walka Undertakera z Lesnarem pewnie razem z wejściami będzie trwała z 45 minut, Cena z Rollinsem 30. Divom zgotują na pewno coś wielkiego i też dłużej to może potrwać. Reszta walka krócej, co najmniej jedna do tego w pre-show. Gotują coś dużego, chyba mamy pewność.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...