Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Mr. Money in the Bank, czyli: Kiedy, jak i czy pomyślnie? #2


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sheamus1.jpg

Jak dobrze już wiecie - zwycięzcą walki Money in the Bank 2015 został Sheamus, który walizkę z kontraktem na pas WWE World Heavyweight może wykorzystać kiedy tylko zechce.

Zacznę może nietypowo, bo rozpocznę od swojej opinii na ten temat.

Otóż osobiście uważam, że dawanie walizki Money in the Bank Sheamus'owi to pomysł zdecydowanie słaby i zły. W walce o ten kontrakt mieliśmy osoby, które dużo potrzebowały go (via Roman Reings).

Tymczasem - patrząc na to, że polityka Hunter'a za bardzo wkracza w politykę Vince'a - sam szef szefów nie mógł na to pozwolić i w tym przypadku wykorzystano politykę tego drugiego.

Cofając się o kilka lat możemy sobie przypomnieć te koszmarne feudy Rudego walczącego z 10 gal z rzędu z Del Rio. Wracając do czasów teraźniejszych - jest wysokie prawdopodobieństwo, że doświadczymy podobnej sytuacji tylko w odmiennym charakterze.

Sytuacja wygląda tak, że ta cała walizka nabierze znaczenia w przypadku Rudego w momencie gdy ją wykorzysta. Wówczas - gdy będzie mistrzem - znajdą pretendenta, który rozpierdoli go solo i przejmie tytuł. Lecz tutaj pada podstawowe pytanie - czy ma to sens? Osobiście, patrząc właśnie w przeszłość i biorąc pod uwagę to co Sheamus miał do zaoferowania i to jak później Vince go prowadził - stwierdzam, że zmarnowali kompletnie potencjał, który tkwił w tej walizce.

Osobiście uważam, że promocyjnie Rudzielec ma tyle samo zo zaoferowania co Kane czy Big Show - kompletnie nic.

Teraz wracając do tego o czym temat powinien traktować: Kiedy, jak i czy pomyślnie? Waszym zdaniem, czy Sheamus wykorzysta kontrakt? Osobiście nie sądzę żeby nie dali mu go wykorzystać bo imo byłoby to jeszcze większym bezsensem tej walki. Sheamus nie jest bynajmniej jakąś znaczącą osobą i w gruncie rzeczy chyba nie może sobie pozwolić (niestety) na wpadkę. To nie jest John Cena (który stracił walizkę, ale to było szokiem) czy Sandow (który ją wjebał bo Vince tak chciał, co potwierdza z resztą ówczesny bezsens płynący z walki). Sheamus raczej na pewno ten kontrakt wykorzysta. Pytanie brzmi na kim konkretnie.

Nie mam osobiście żadnej teorii, bo szczerze mówiąc Sheamus obecnie nie ma żadnej historii i nie ma nic wspólnego z ludźmi będącymi na górze. Zobaczymy jak się to wszystko rozwinie, ale podejrzewam, że wykorzystanie kontraktu będzie równie bezsensowne co jego zwycięstwo.

Zapraszam do dyskusji!

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 30
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    8

  • LoboTaker

    5

  • DonCarlos

    4

  • Carbon

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Wrestling Observer donosi, że Sheamus zgarnie tytuł od face'a, który odbierze tytuł Rollinsowi. Aktualnie jednak ciężko o dobór odpowiedniego kandydata, który nadawałby się na bycie krótkoterminowym mistrzem. Bo niby kto? Dean Ambrose, Roman Reigns i Randy Orton nie dawno dostali swoje shoty. Poza tym w kolejce nie ma żadnego wyrazistego face'a z odpowiednio podbudowaną promocją.

Aktualnie budują pod Rollins/Lesnar na Battleground i bardzo możliwe, że to tam Lesnar znów zdobędzie tytuł... Sheamus/Bestia nie ma raczej jakiegoś większego appealu. Mimo iż Lesnar aktualnie jest kimś w postaci tweenera, to wciąż technicznie występuje jako heel. Takich rozwiązań WWE raczej nie bookuje. No ale cóż, WWE musi się martwić tym jak to wszystko ułożyć dalej. Od siebie napisze jeszcze tylko tyle, że odpowiada mi zwycięzca tegorocznej walizki. Nie jestem jakimś wielkim fanem Irlandczyka, ale przypadł do gustu mi ten jego odświeżony wygląd i zdecydowanie bardziej wolę go teraz od ciasteczkowatego Ceno-podobnego face'a jakim robili go wcześniej.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Tymczasem - patrząc na to, że polityka Hunter'a za bardzo wkracza w politykę Vince'a - sam szef szefów nie mógł na to pozwolić i w tym przypadku wykorzystano politykę tego drugiego.

Jeżeli dobrze zrozumiałem twoją wypowiedź, to uważasz, że zwycięstwo bladego to fantazja Vince'a. Zdania są jednak podzielone. Czytałem ostatnio artykuły o MiTB, z których wynikało, że Romano był zdecydowanym faworytem wujka Wincentego i to właśnie on był zwycięzcą tego meczu, do momentu interwencji Hunter'a. Zwycięstwo irokeza jest podobno w 100% pomysłem nosa, którego jednym z "projektów" jest właśnie blady. Swoją drogą to temat na inną ciekawą dyskusję - podział władzy w dablju na teścia i zięcia, gdzie każdy z nich ma swoje "projekty" w sensie promowanych zawodników i projekty te kłócą się ze sobą. Czytałem, że Vince wypychał do Walizki Romana, ale to Triple uznał, że jest na niego znów za wcześnie, że fani nie przyjmą tego dobrze. Jednocześnie według Hunter'a - zaistniała potrzeba odbudowany postaci Sheamusa.

Propo tych "projektów" obu panów. Pytanie brzmi czy rzeczywiście panowie kierują się marketingiem, zyskami i ogólnie dobrem korporacji, czy też są to wyłącznie prywatne fetysze rodziny McMahon-Levesque. W sumie patrząc najpierw na wpychanie na siłe ludziom niewypromowanego Romka, a teraz odbudowywanie z dupy postaci rudego - można mieć wrażenie, że to drugie.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Blady to kumpel Trypla, więc ciężko się doszukiwać ręki Vinca w tej decyzji. Nie od wczoraj wiadomo że wszystkie sukcesy Celta to odbicie jego prywatnej przyjaźni z Nosem, chłopaki od pierwszego dnia chodzą razem na siłkę etc.

Ogólnie zawsze rozpierdala mnie kiedy walizkę dostaje ktoś kto jej absolutnie nie potrzebuje. Po co taki kontrakt Cenie, Ortonowi czy Sheamusowi? Każdy z nich mógłby dostać shota z dupy i nikt by specjalnie nie protestował. Walizka powinna być dla ludzi pokroju Rollinsa czy Zigglera którzy są blisko szczytu i potrzebują jeszcze małego popchnięcia w kierunku pasa. W tym roku w te wymagania idealnie wpasowywał się Roman, ale nagle zmieniono wizję. Kiedy nie powinno go się promować i wpychać na siłę koleś wygrywa RR, kiedy potrzebuje jakiegoś pchnięcia w stronę me blokuje się go przed wygraną. Ma chłopak pecha.

Blady pewnie walizkę wykorzysta z sukcesem. Na kim? Kiedy? Szczerze mówiąc mało mnie to interesuje. Co by z tym nie zrobili będą to czarne dni dla głównego mistrzostwa którym zainteresowanie spadnie prawie że do zera. Skoro facet przez 6 lat w federacji nie miał jednego ciekawego story, to wątpię by teraz nagle uległo to zmianie, chyba że podobnie jak jego wizerunek - na gorsze D4LZGPo.png


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Czytałem ostatnio artykuły o MiTB, z których wynikało, że Romano był zdecydowanym faworytem wujka Wincentego i to właśnie on był zwycięzcą tego meczu, do momentu interwencji Hunter'a.

Dlatego często mi się zdawało, że dobre rozwiązania jednak dawał nasz stary wyga. On chyba kiedyś ustanawiał wszystkie walki pod kątem widza/fana, a jak Nosek dobrał się do władzy - to co rusz z widza robią w ch... . Z resztą zauważyłam także, że nagły spadek rozrywki w dablju zaczął się w momencie, gdy to Tryplak zaczął pchać się na stołek szefa korporacji.

A moje zdanie, co do zwycięscy walizki, brzmi - no chyba nie. Równie dobrze mógł to zgarnąć Ryder, taki sam rezultat. Ktoś tu chyba ocipiał na starość.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czytałem ostatnio artykuły o MiTB, z których wynikało, że Romano był zdecydowanym faworytem wujka Wincentego i to właśnie on był zwycięzcą tego meczu, do momentu interwencji Hunter'a. Zwycięstwo irokeza jest podobno w 100% pomysłem nosa, którego jednym z "projektów" jest właśnie blady.

W takim razie chcą żeby Roman czysto zdobył pasek i dlatego odsunęli go od kontraktu.

W sumie to się całkiem nieźle składa. Sheamus jest heelem, ale nie z prawdziwego zdarzenia. Bliżej mu jednak do Batisty, który zbierał takie reakcje po wygranej w Rumble, niż do heela z prawdziwego zdarzenia - gdzie ludzie buczą bo to heel.

W tej sytuacji - jeżeli postanowią jednak dać Romanowi szansę - to wydaje mi się, że drzwi stoją dla niego otworem bez specjalnego wywarzania ich na siłę. Roman prędzej czy później do tego złota się dobije i czy nie ma teraz odpowiedniej sytuacji do tego? Spierdolili mu szansę płynącą z walizki (co notabene było najlepszy rozwiązaniem z finalnym złotem na ramieniu Samoańczyka), więc może tym razem pozwolą mu jakkolwiek rozjechać Irlandczyka. Jestem przekonany, że Szejmas (jeżeli oczywiście skaszuje walizkę na +) nie uraczy nas żadnym ciekawym runem i publika też to wychwyci. Wychwyci to do tego stopnia, że będzie chciała kogokolwiek na pretendenta. W takiej sytuacji - ja również wolałbym Romana niż Szejmusa. Bez kitu.

Krążą jakieś plotki odnośnie walki Triple'a z Seth'em na SummerSlam. Nie zdziwiłbym się jakby sam Hunter wych***jał w jakiś sposób Rollins'a i przepuścił Szejmasa do cash'u. Ale z tą walką to tylko plotki - nie należy się w to jakoś specjalnie zagłębiać.

Wielką niewiadomą jest również walka Lesnar'a z Rollins'em na Battleground. Tam może się zdarzyć wszystko i być może nawet zobaczymy zmianę mistrza. Osobiście twierdzę, że jakimś tam kantem Seth wyjdzie zwycięsko i będzie pierwsza próba cash'u. Być może właśnie Irlandczyk wpadnie z walizką i doprowadzi do DQ na rzecz Seth'a. Będzie to taka wstępna informacja, że walizka jest na zapleczu i należy się tym liczyć.

Swoją drogą to temat na inną ciekawą dyskusję - podział władzy w dablju na teścia i zięcia, gdzie każdy z nich ma swoje "projekty" w sensie promowanych zawodników i projekty te kłócą się ze sobą.

Dosłownie wczoraj wpadłem na identyczny pomysł, ale zabrakło weny i ni cholery nie wiedziałem jak to w słowa ubrać.

Z resztą zauważyłam także, że nagły spadek rozrywki w dablju zaczął się w momencie, gdy to Tryplak zaczął pchać się na stołek szefa korporacji.

Spadek rozrywki? :-O Mi się wydaje, że przez politykę Triple'a rozrywka WWE wzrosła i to na duży plus. Zauważ co się dzieje w NXT na przykład. Tym produktem ludzie są wręcz zachwyceni. Strach pomyśleć co by się działo jakby zrobili eksperyment gdzie główny roster wysłaliby do NXT, a NXT przenieśli do głównego rosteru (ofc z Hunterowskim bukingiem).

Triple jak najbardziej przyczynił się do rozwoju WWE i to na ogromny plus.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

On chyba kiedyś ustanawiał wszystkie walki pod kątem widza/fana, a jak Nosek dobrał się do władzy - to co rusz z widza robią w ch... .

Przesadzasz. Wiadomo że nikt nie lubi kiedy jego produkt jest zbyt przewidywalny, ani Hunter, ani Vince. Nie zauważyłem żeby powiedzmy w przeciągu ostatniego roku zafundowano nam więcej shockerów niż w podobnym okresie 5 lat temu. Raz na jakiś czas zawsze wyciągną taką niespodziankę żeby pokazać widzom - patrzcie, pomimo tylu lat wciąż potrafimy was zaskoczyć i warto nas oglądać bo nie wszystko da się przewidzieć.

Z resztą zauważyłam także, że nagły spadek rozrywki w dablju zaczął się w momencie, gdy to Tryplak zaczął pchać się na stołek szefa korporacji.

2wnzg1x.gif

Idź pooglądaj NXT i potem powtórz że Hunter u władzy = spadek rozrywki. :)


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Rudy walizkę wykorzysta tylko jeśli Lesnar nie będzie mistrzem WWE. Nie wykorzysta walizki na Borku chociażby nie wiem co. Na Rollinsie może, kto wie, czy to Sheamus nie będzie potem człowiekiem Authority. Ktoś mógłby mu w końcu zabrać mikrofon, bo jego ostatni speech na SD był żenujący. Walizkę powinien w tamtej walce zdobyć Romek, ale zdobył Sheamus.

Sheamus - słabiutki pod względem ringu i mikrofonu, będzie mistrzem WWE WHC. Oby go Lesnar lub Owens zjedli od razu.


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

NXT to chyba jedyne koło ratunkowe WWE. Wystarczy spojrzeć na główny roster i spojrzeć na NXT - coś tu nie gra... :thinking:

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Idź pooglądaj NXT i potem powtórz że Hunter u władzy = spadek rozrywki.

A propos NXT...

Czasem odnoszę wrażenie, że cała ta sub-fedka to taki odpowiednik Daniela Bryan'a. W jakim sensie? Ano trochę w takim, że zasadniczo niczym specjalnym się nie wyróżnia, blasku jakiegoś specjalnego wokół nie ma, ot taki po prostu kolejny średniak - ale ludzie w jakiś dziwny dla innych niezrozumiały sposób cheerują to mocno i promują.

Takie miałem zdanie nt. Bryana. Ot ten słynny "specjalista z sal gimnastycznych", który w ostatnich miesiącach oprócz kopnięc i dropkick'a w narożniku nie specjalnie nie pokazywał, którego segmenty były mdłe, łzawe i przekolorowane - był jednak idolem tłumów przez długi czas. I choć masa ludzi uważała, że IC to max, co powinno mu skapnąć - to 3x większa grupa miała "jakieś powody" by windować brodacza na ME/WHC. Jedni robili to na złość fedce, drudzy robili to, bo ci pierwsi też to robili. Trzecia nieliczna grupa ( ;) ) robiła to z rzeczywistej sympatii do brodacza.

Odnoszę wrażenie, że podobnie jest w przypadku NXT. Niby nic specjalnego. Niby kolejny średni sub-fed. ECW w nowym wydaniu (w sensie to Vincowskie ECW). A mimo wszystko są ludzie, którzy się tym jarają. Nie macie czasem wrażenia, że gdyby podobne zachowania obecne były chociażby w TNA - jechalibyście ich jak Cygana za kradzież drobnych z fontanny? Ot np. dawniej kiedy TNA sięgało po odpadki z WWE - nikt nie był zachwycony (no może poza ludźmi, którzy chcieli przyznawać tytuł wrestlera roku za "ładny debiut na Genesis"). Teraz kiedy do NXT wraca stary Nosorożec (który pasuje tam jak Kane'owi spodnie od garnituru) - a zaraz po nim równie pasujący do NXT Cycko-a Joa - ludzie i komentatorzy piszą o potrzebie większej ilości 'weteranów' w NXT PLzzzz :waving:

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A propos NXT...

Czasem odnoszę wrażenie, że cała ta sub-fedka to taki odpowiednik Daniela Bryan'a. W jakim sensie? Ano trochę w takim, że zasadniczo niczym specjalnym się nie wyróżnia, blasku jakiegoś specjalnego wokół nie ma, ot taki po prostu kolejny średniak - ale ludzie w jakiś dziwny dla innych niezrozumiały sposób cheerują to mocno i promują.

Wiesz, bo jak na moje to tutaj w większej mierze nie chodzi o to całe NXT. Nie chodzi tutaj o te wszystkie Balory, Breeze'y etc. Pewnie, wymienione przeze mnie gwiazdy i masa innych, których nie wymieniłem ma osobowość, są niesamowici w ringu, ale w głównym rosterze z pewnością też są tacy zawodnicy. Tyle tylko, że w NXT Triple im ufa, daje im się sprzedać. Stawia jednak bardziej na tych ludzi niż na pieniądze - w takim sensie, że sami zawodnicy nie są jakąś zabawką i marionetką w rękach szefa. Tak mi się wydaje.

To jest właśnie taki pokaz i próba - być może nawet w sferach prywatnych tam u zięcia i teścia - że można stworzyć po prostu lepszy wrestling pod względem bukerskim, bazując właśnie na takim wzajemnym zaufania i poszanowaniu obu stron.

Poza powyższym - niczego specjalnego nie napiszę, ale podkreślę że wrestling się zmienił. Zmienił się od czasu kiedy Ty to oglądałeś. Tak jak Ty piszesz - zmienił się od tego wrestlingu na którym Ty się wychowywałeś. Teraz tylko zależy czy więcej jest fanów Twojego pokroju, z Twoimi upodobaniami czy wręcz odwrotnie. :P

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Zmienił się od czasu kiedy Ty to oglądałeś. Tak jak Ty piszesz - zmienił się od tego wrestlingu na którym Ty się wychowywałeś.

Nie sposób zaprzeczyć. Aczkolwiek czy to zmiana na lepsze, czy na gorsze to już kwestia mocno subiektywna. Z mojej perspektywy to wygląda trochę tak, że "dawny wrestling" (nazwijmy to tak umownie) to taki trochę freak-wrestling, wrestling silniejszego. W main eventach dominowali panowie powyżej 1,90m i mocno powyżej 100 kilogramów. Mniejsze jednostki były na ogół odseparowane umownie dywizją kruzerów. Zawodnik main eventowy to na ogół kawał chłopa, ogromna siła i masa mięsniowa, często wygląd, którego przeciętny wpierdalacz-hamburgerów miał zazdrościć via Ultimate Warrior, via Scott Hall, via Goldberg czy wreszcie Triple h z The Rockiem. Dzieciaki, wśród nich również ja - patrzyli na swoich idoli z uwielbieniem, zazdroszcząc im głównych atutów i to mocno. Kiedy np. do ringu wchodził taki RoadBlock (pamięta to qrwa ktoś jeszcze?), którego przeciętny dzieciak postrzegał jako górę mięcha (facet ponad 2metry), po czym taki Goldberg machnął Jackhammer bez większych przeszkód - to robiło wrażenie. Wrażenie dużo większe niż stiffowe kopnięcia Bryan'a czy jego wydumane dropkicki. Możliwe, że ludzi podobni do mnie nigdy nie zaczęliby przygody ze sportem gdyby nie te właśnie klasyczne matche, w których zawodnik był wielki, masywny i niesamowicie silny.

A dzisiaj ? A dziś, jaramy się "specjalistami" z sal gimnastycznych, którzy ważą mniej niż przeciętny Janusz na diecie piwnej. Mało tego, dajemy takim konusom pokonywać 3 razy większych od siebie. Mało tego - w imię przemiany wrestlingu na bardziej "real" - to tacy właśnie miszczowie do 90kg będą MainEventować galę. Sorry, ale dla mnie to chyba to jest bardziej cartoon-owe, niż czasy w których wrogie wojska nieprzyjaciela spierdalają przed leg dropem Hogana.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wiadomo oczywiście że NXT nie jest pozbawione wad, od początku z Luxierem mamy bekę widząc 40letniego Rhino w koszulce "Future is now", nie jestem też fanem ściągania Cycka Joe który najlepsze lata wydaje się mieć za sobą. Aczkolwiek NXT pomimo nie bycia fedką idealną, ma swoje wielkie plusy - nie jest to typowy dzisiejszy wrestling gdzie zawodnik dostaje role do nauczenia się i kropka. Zawodnicy dostają dużo swobody jeśli idzie o swoje gimmicki, walki, speeche i przez to nawet Ci średniacy wyglądają naprawdę dobrze na tle głównego rosteru. Bo to jest właśnie płaszczyzna na której oceniamy NXT, porównujemy ich do głównego produktu w którym może i są często bardziej utalentowani zawodnicy, ale Ci niestety są prowadzeni za rączkę przez co w 90% wypadają bardzo blado. Stąd też to uwielbienie do NXT bo łączy w sobie cechy tego dzisiejszego main-streamowego programu z przeszłością kiedy bookerzy nie wpierdalali swoich trzech groszy we wszystko. Warto też zauważyć że tych wymienionych przez Ciebie odpadków z WWE jest tyle co kot napłakał - raz pojawił się Kendrick, jest ten Rhino czy Cycek, i raz na sto lat pojawi się ktoś jeszcze. Poza tym to same młodziaki czy też elita indysów ; )

tumblr_npyu33CWW11rnjfjfo1_r1_500.jpg


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Idź pooglądaj NXT i potem powtórz że Hunter u władzy = spadek rozrywki. :)

Triple H nie prowadzi chyba NXT od samego początku i jeśli mam być szczery, to kiedyś tę federację dało się przełknąć, bo lubiłem motyw uczniów i ich nauczycieli. Ale mniej więcej raz na dwa miesiące próbuję odpalić najnowszy odcinek NXT, żeby się do niego przekonać i nie daję rady. To nie jest to co główny roster. Od razu widać gołym okiem, że jest to tylko akademia, niewiele różniąca się od "uniwersytetu" jakim jest główny roster WWE. W obu przypadkach możemy spotkać ciekawe gimmicki, jedyny który faktycznie mocno mnie jara jest oczywiście Enzo Amore, który jest najlepszy z całej tamtejszej stawki i chcę go jak najszybciej w głównym rosterze(a trochę w tym NXT już siedzi...). Reszta niczym wielkim się znowu nie wyróżnia.

Piszę to, bo nie można mówić, że NXT wszystkich pociąga tak samo. Mnie na przykład wolę. Jak nie chcę wielkich aren i oklepanego schematu(WWE), mniejszej "podróbki"(NXT), totalnego bullshitu, który wychodzi co tydzień(TNA) czy tygodniówek, gdzie samo oglądanie sprawia, że dostaje klaustrofobii(ROH), to włączam Lucha Underground, które ma przedział czasowy taki jak NXT, ale tam naprawdę w 100% wykorzystują wszystko, występuje więcej zawodników i walki są moim zdaniem na wyższym poziomie.

Bo niby kto? Dean Ambrose, Roman Reigns i Randy Orton nie dawno dostali swoje shoty. Poza tym w kolejce nie ma żadnego wyrazistego face'a z odpowiednio podbudowaną promocją.

Ambrose i Orton faktycznie odpadają, ale Reigns zakręci się niedługo wokół głównego pasa, Vince nie pozwoli aż tak sterować głównym rosterem przez Triple H IMO. Przypominam, że Roman nie otrzymał jeszcze walki 1v1 o pas i tak naprawdę nie odbył jeszcze żadnego rewanżu. Także po feudzie z Wyattem powinien już na serio zacząć iść w stronę WWE Championship, bo ileż go można promować na innych. Mnie szczerze mówiąc nudzi to, że wreszcie mu jakiegoś reignu z pasem nie dadzą, tak na próbę choćby - jest przecież Sheamus z walizką, więc zawsze mogą się szybko z tego wycofać.

Co do Irlandczyka właśnie, to w tym roku raczej nie będzie miał szans na wykorzystanie MitB. Na razie jego podbudowa wygląda naprawdę słabo, dziwne jest dla mnie w ogóle to, że przegrał dopiero co Ladder Match o IC, a teraz pokonuje Ortona czy właśnie Reignsa(niby po interwencji, ale zawsze) w walce o kontrakt. Właśnie z Randym będzie teraz feudował co najmniej dwie gale, potem znajdzie kolejną ofiarę, z którą też pewnie ze dwa razy zawalczy i dopiero będzie można myśleć o realizacji kontraktu, bo na razie wygląda po prostu strasznie biednie, by miał od tak wejść i nawet głupiego Setha przypiąć.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pany, to nie jest odpowiedni temat do dyskusji na takie tematy. :D

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...