Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Roman Reings


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Moim zdaniem pas musi zgarnąć ktoś większyc gabarytów od Seth'a. Lesnar pewnie znów będzie się domagać pasa (tak jak przed zawieszeniem), a Rollins nie tyle, że wygląda, co jest zabookowany jako mierna cipka, która nie da rady z Bestią.

Romek i pas? Czemu nie, choć jeśli czysto wygra, to będzie powtórka z Royal Rumble:

Reigns%2Btitle%2BBOOOOO.gif

Lepiej będzie, jak zainkasuje walizkę. Dean zdobywa pas >>> Romek walizkę >>> Romek wykorzystuje walizkę na Dean'ie >>> mamy heelturn i nowego mistrza. I nawet powiem więcej - pewnie kolejną walkę Lesnar vs Reigns, może nawet na WM, jeśli nie wypali pomysł z Austinem...

75137960457081728a67d7.jpg

  • Odpowiedzi 32
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    12

  • IOOT_DZIKO

    5

  • LoboTaker

    5

  • DonCarlos

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

pewnie kolejną walkę Lesnar vs Reigns, może nawet na WM, jeśli nie wypali pomysł z Austinem...

Jakieś plany zakładają walkę Austina na tej Manii?

Poza tym - Lesnar vs. Reings na największej scenie roku po raz drugi to raczej pewniak jeżeli Roman zdobyłby pas. Chcą wyprzedać w kurwę biletów, zaangażować wielkie gwiazdy i myślę, że rewanż Bestii z Romanem - w dodatku o tytuł - byłby petardą. Ze zwykłej ciekawości ludzie tam przyjdą, bo będą ciekawi rezultatu main-eventu.

Problem w tym, że wtedy mielibyśmy walkę heel vs. heel i nie chce mi się wierzyć, że Roman byłby wtedy po tej złej stronie. Bardziej skłaniałbym się pod to co pisałem wcześniej: Reings dobrowolnie oddaje walizkę i robią 3-way na SummerSlam o pas. Osobiście bym to kupił i pewnie większość ludzi również. Kontrakt z walizki w mojej opinii jest czymś całkiem innym niż zwykły shot o pas i jeżeli dołożymy do tego jakiś prze-mocarny booking Romana w tej walce, to mamy sensownego zwycięzce - bez przechodzenia turnu. A jakby i tak buczeli, to można przecież zrobić tak jak z Batistą - wygrał Rumble, zebrał straszną reakcję i finalnie postanowili go przenieść na złą stronę. :)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Czasy Batisty to czasy jeszcze dobrego bookingu.

Na SS Bestia już ogółem ma się pojawić. Tradycją teraz się stały "wtrącenia" podczas walk. Nie zdziwiłabym się, gdyby z 3-way matchu zrobiłby się nagle Fatal 4 Way z Lesnarem...

A co do Austina - o walce było mowa w ostatnim podcaście z Heyman'em.

Czytałam, że niektórzy to by woleli na ME na WM Sting vs Undertaker, choć tą walkę mogą zrobić tak samo, jak Sting vs Triple H (bez zbędnego wepchnięcia innych stajni).

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na SS Bestia już ogółem ma się pojawić. Tradycją teraz się stały "wtrącenia" podczas walk. Nie zdziwiłabym się, gdyby z 3-way matchu zrobiłby się nagle Fatal 4 Way z Lesnarem...

Nie sądzę żeby 4-way robili. Bestia jak się już podczas tego SummerSlam pojawi to pewnie po walce czy coś. Nie sądzę również żeby miał interweniować w jakiś sposób w pojedynek.

Poza tym - solowa walka Bestii, z którymkolwiek posiadaczem tytułu wówczas, odbierze się dużo lepiej niż jakieś wieloosobowe starcia.

Czytałam, że niektórzy to by woleli na ME na WM Sting vs Undertaker, choć tą walkę mogą zrobić tak samo, jak Sting vs Triple H (bez zbędnego wepchnięcia innych stajni).

Sting vs. Undertaker musieliby już coś tam zaczynać tworzyć jak chcą żeby było to jakkolwiek widowiskowe. Mnie osobiście nie jara możliwość stworzenia tego pojedynku, a już tym bardziej umieszczania tego w main-evencie gali. Kto to widział wsadzać dziadów do walki wieczoru...

Pewnie dostaną jakieś 15 minut dla siebie w środku karty i tyle. :)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Myers - czyli przewidujesz to tak, jak było z "dziadkami" na WM31 - rozumiem...

Dodano:

Przed chwilą przeczytałam ten o to felietonik: http://smartfanzone.blogspot.com/2015/06/2-czuc-luz-o-romanie-reignsie-sow-kilka.html i zaintrygowało mnie przedostatnie zdanie:

W moich oczach jest on najmniej utalentowany z całej trójki byłego The Shield, ale drzemie w nim potencjał bo już naprawdę gorsi wrestlerzy zagrzewali miejsce w Main Eventach.

Teraz pytanie do starych wyjadaczy tutejszego forum i każdego, kto się na tym lepiej zna - KTO jest/był gorszy od Reigns'a, a znalazł się w Main Event? Czekam na Wasze odpowiedzi :D

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Pewnie dużo by wymieniać, bo wielu zawodników przewinęło się przez szeroko rozumiany "me". Jeśli miałbym wymienić ludzi którzy trzymali pas w ostatnich latach to byliby to Khali, Rock v.2013, Christian(ale o to były spiny, Kapitan Kaczka w akcji) :8

Ogólnie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeden Ci powie że Roman to najch***jowszy zawodnik ostatnich 10 lat, a inny że to nowa jakość wrestlingu. Osobiście jak byłem jego przeciwnikiem podczas RTWM, tak na dzień dzisiejszy uważam że nie byłby najgorszym wyborem WWE w ostatnich latach(najlepszym też oczywiście nie) ;)

  • 4 miesiące temu...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co oni zamierzają?

Wątek z namaszczeniem Takerowskim - przepadł. Wątek z rycerzem na białym koniu, który w zamierzeniu miał być osobistą tarczą ochronną dla ówczesnej Towarzyszki Lany przed Złym Bułgarskim Rosjaninem Rusevem - również przepadł. Najbardziej prawdopodobny w teorii wątek, w którym Roman wspina się po drabinie i ściąga gwarantowany kontrakt na walkę o główny pas federacji - przepadł. To znaczy, te motywy przepadły już jakiś czas temu, ale nigdy nie można zakładać, że przepadły w ostateczności, ponieważ WWE lubi powielać schematy, które w przeszłości nie doszły nigdy do skutku.

Od czasów nieudanej próby wygrania kontraktu na pas, z Romanem nic się nie dzieje. Jasne, wszyscy chcieli żeby jego promocja na przyszłą twarz federacji wyglądało inaczej. Przebiegała wolniej. Ale czy obecny stan jest odpowiednim rytmem? Mając na myśli wolną promocję - nie chodziło bynajmniej o to żeby szukać Romanowi tydzień w tydzień przypadkowych jobberów tylko po to żeby miał coś do roboty.

W chwili obecnej wala się po ringu z Wyatt'em, który po pierwsze również potrzebuje promocji, a po drugie sytuacja Bray'a nie wskazuje na to żeby ewentualne zwycięstwo Reings'a jakkolwiek go wypromowało.

W tym miejscu chciałbym przyznać rację osobie, z którą pisałem o tym, że konflikt młody vs. młody nie przyniesie nic dobrego. To znaczy, to nie jest tak, że nic nie przyniesie, ale w momencie gdy trzeba natychmiastowej i diametralnej zmiany - młody nic nie da. Tutaj trzeba kogoś na poziomie. Tutaj już w tej chwili trzeba jakiegoś paska dla Romana.

Kiedy konflikt z Wyatt'em się skończy, Roman powinien wystartować po jakiś tytuł, bo dalsza szarża i rozwalanie przypadkowych osób nic mu nie przyniesie. Dlaczego o tym pisze? Bo skoro angażują Reingsa w segmenty z Susan G.Komen gdzie poważnie wygląda jakby ten gość grał jedne z pierwszych skrzypiec - to kreatiwy mają na niego plany, ale działają jak na moje zbyt wolno.

Nadarza się fajna okazja żeby Roman pobiegał wreszcie z jakimś tytułem solo. Cena idzie na urlop i w tym momencie - według mnie - Roman mógłby być dobrym kandydatem na to żeby ten pas przejąć. Wychodzi do open challenge - co z miejsca jest jakby nie było lekkim szokiem - i wygrywa z Ceną po jakimś morderczym pojedynku. Jak wy widzicie taką sytuację?

Roman ze swoim pierwszym tytułem mógłby jakoś zaistnieć. Mógłby się pokazać. Później jakiś odpowiedni rywal, przy którym Roman mógłby pokazać się looks strong - co kilka razy już udowodnił szczególnie w walkach ze stypulacją (LMS). Wypruwając z siebie flaki, doszczętnie rozbijając swoich rywali na jakichś stołach czy drabinach, mógłby zgarniać na swoją stronę nowych fanów. Tu trzeba zadziałać, a nie szukać i kombinować jakich tu rywali mu wystawić żeby lud zacząć na galach wrzeszczeć "we want Roman" tylko dlatego, że jego rywal ssie i "mniejsze zło" to jednak Reings...

...dlatego też wpadłem na pomysł żeby napisać tych kilka zdań i wyrazić swoją opinię na ten temat.

Mam nadzieję, że ktoś z Was wychwyci kontrowersyjne uwagi. ;)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

W tym miejscu chciałbym przyznać rację osobie, z którą pisałem o tym, że konflikt młody vs. młody nie przyniesie nic dobrego.

Jestem ;)

Ale też podpisuję się pod tym, że to nie jest tak, iż taki konflikt jest z góry o pietruchę i nic nie da. Nawet walka Great Khali vs. Mark Henry może być porywająca jeśli bukerzy ruszą czymś, czego na ogół nie mają - mózgiem. Konflikt młodego z młodym można tak rozpisać, że żaden nie straci - obaj zyskają i co najważniejsze - będą mogli obaj pójść w swoje strony, nie zaś jak to zwykle bywa - jeden wystartuje po jakiś gówno warty pas, zaś drugi spadnie w otchłań low cardu i tańców z Tensai'em.

Co do pokonania Ceny o pasek Stanów Zjednoczonych, nie jestem do końca przekonany czy dablju zaryzykowałoby taki ruch. Z ich perspektywy to jednak sytuacja, w której Roman obdziera z pasa ulubieńca publiki, pupila i herosa. To takie ...blee...heelowe. Wiadoma rzecz, po meczu uściski, gratulacje, misiaczki i całusy z języczkiem, ale wciąż jednak czempion obdarty z tytułu. Obawiam się, że jeśli chcą Romanem trafić w serca marków, nie mogą Romanem przypiąć Ceny. Nie tędy droga. Roman musi wyrosnąć obok Ceny. Musi się z nim wyrównać. Następnie musi przejąć po nim schedę.

Prosi się, aż powtórka z rozrywki. 21 walk trwał Streak umarlaka i kiedy zaszła obawa, że Calaway nie wejdzie już do ringu - przerwali passę. Ponad 15 lat face'owania przez Janusza - zaowocuje w końcu sytuacją, w której niepewne stanie się dla Janka 'jutro'. To byłby idealny moment na upragniony heel turn Janka. Największy heel turn w dziejach dablju. Heel turn Janka zjadłby na śniadanie turn Stone Cold'a, popił turnem Taker'a i zesrał się turnem Hogana.

Wtedy przybywa nowy rycerz, w morderczym boju obala złego - i mamy nowe bożyszcze.

Teraz ? Teraz zdecydowanie odpada.

Znając dablju i ich genialne koncepcje, Roman rozbije Rotundę, pobuja się bo RAWach, a na Wrestlemanię wkleją go w ten nieszczęsny Triple Threat z Rollinsem i Lesnarem. Chłopina wygra tytuł i zgarnie większy heat, niż Batista pierwszy raz w niebieskich gaciach. #Bluetista

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiadoma rzecz, po meczu uściski, gratulacje, misiaczki i całusy z języczkiem, ale wciąż jednak czempion obdarty z tytułu. Obawiam się, że jeśli chcą Romanem trafić w serca marków, nie mogą Romanem przypiąć Ceny. Nie tędy droga. Roman musi wyrosnąć obok Ceny.

Z jednej strony pewnie masz rację, ale według mnie to nie do końca musiałoby tak wyglądać.

Bo z jednej strony zgadzam się z tym, że kreatiwy z pewnością chcą wykorzystać motyw, w którym Roman na maksa zapracuje sobie na swoją pozycję - unikając wszelakich kantów i tego typu rzeczy.

Zgoda również na to, że wychodzący Cena co tydzień do open challenge'u i notorycznych wygranych, jest bohaterem i gościem, który niczego ani nikogo się nie boi - w oczach publiki smartowej. To wszystko jest jasne jak słońce.

Ale gdyby oni stworzyli pod to jakiś program, który jaki czas by trwał - a nie że wychodzi Roman, walczy i zgarnia pasek - to mając na uwadze to, że dzieci Romana również lubią, mogliby to łyknąć bez problemu. Musowo oczywiście jakiś speech Janka po walce, jakieś uściski własnie - mogłoby to wypalić.

Poza tym "używanie" Ceny trochę się zmieniło i obecnie wykorzystują go w dobry sposób. Więc gdyby jakoś mądrze podkreślili to, że open challenge to jednak szansa dla młodych i jest wysoce prawdopodobne to, że kiedyś trafi się na kogoś lepszego od siebie - myślę, że by wypaliło.

Z drugiej strony Roman mógłby podziałać coś w inną stronę. W stronę pasa Interkontynentalnego, który dzierży Owens - heel.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Roman idzie po pas główny po raz kolejny bez żadnego zaplecza promocyjnego. Bez żadnego solowego tytułu w swojej historii.

...

...teraz wracamy na ziemię

Znając dablju i ich genialne koncepcje, Roman rozbije Rotundę, pobuja się bo RAWach, a na Wrestlemanię wkleją go w ten nieszczęsny Triple Threat z Rollinsem i Lesnarem. Chłopina wygra tytuł i zgarnie większy heat, niż Batista pierwszy raz w niebieskich gaciach. #Bluetista

Nigdy nic nie wiadomo. O ile Roman biorąc udział w najważniejszych walkach w swojej karierze (RR, Mania) trafiał na mocną, nieprzychylną mu publikę, o tyle na Manii, która będzie - może być lepiej.

Może się mylę, bo nie wiem jak tam teksańska publika. Więc albo trafi fajnie, albo niestety zrobią mu teksańską masakrę piłą mechaniczną.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

wychodzący Cena co tydzień do open challenge'u i notorycznych wygranych, jest bohaterem i gościem, który niczego ani nikogo się nie boi - w oczach publiki smartowej.

Nie do końca to miałem na myśli. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że o ile smart akceptuje te otwarte wyzwania Janusza, o tyle nie jest z nich zadowolony i traktuje je jako mniejsze zło. Z dwoja złego, o wiele lepszy Janek broniący pasa w open challenge przeciwko młodzikom, niż Janek - bohater wiecznie pokonujący przeciwności losu, wykopujący na 2 i spychający przeciwnika w odmęty low cardu.

Nie zmienia to jednak faktu, że w przeważającej znakomitości pojedynek z Jankiem nic młodzikowi nie daje, gdyż Janek po prostu wygrywa, a konfrontacja jest jednorazowa. W walce młodzika z gwiazdą, młody nie musi wygrać, żeby zyskać na feudzie, ALE, do tego potrzebny jest konflikt, historia, kilka pojedynków - jakieś story. Jeśli konfrontacja jest jednorazowa, bez przeszłości i przyszłości, to po prostu z mojej perspektywy widzę to tak:

"Przychodzi sobie ***(wstaw dowolnego młodzika)*** - chce walczyć z wielkim mistrzem - przegrywa - łapka na zgodę - dowidzenia, wracaj rozbijać się ze Stardustem, mistrzowi możesz frotki nosić".

Dodatkowo, co do powyższego - jeżeli smart/smark ma tego rodzaju przemyślenia to mark wsiąknie w ten sposób jeszcze mocniej.

Druga sprawa. Owens i Neville w momencie jak startowali do Janusza, byli autentycznie zieleni i koty w głównym rosterze. Romano to niestety Main Eventer. Powiedzmy sobie jasno, koleś wygrał RR i walczył w ME najważniejszej gali roku - mimo faktu, że rozbija się teraz z brodatymi, to jest main eventer. I tego samego człowieka chcemy wysłać na open challenge do Janka ? Jako młodziaka ? No nie bałdzo.

Z drugiej strony Roman mógłby podziałać coś w inną stronę. W stronę pasa Interkontynentalnego, który dzierży Owens - heel.

Widać, że nie trawisz Romana, skoro chcesz mu na każdy sposób zorganizować "The loudest Booo ever" ;)

Przecież Owens to ulubieniec smartownej części publiki, podobnie jak np. Cezary. Jak Romano go przypnie i zabierze mu świeżo zdobyty pasek - to smarty zafundują mu takie buczenie, że chłopak może spokojnie łapać za miotłe i ćwiczyć nowe rzemiosło na backu :roll:

Z innej beczki, ale pozostając w tematyce Romana.

Ostatnio zagraniczni zauważyli, że kreatywni to jednak mają coś nie teges morales.

Vince wielokrotnie powtarzał, że w każdej walce Roman musi "looks strong". Dlatego świetnie było zestawić go z no-seller na chwilę obecną Braun'em Strowman'em, którego Roman nie może nawet lekko przesunąć :8

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widać, że nie trawisz Romana, skoro chcesz mu na każdy sposób zorganizować "The loudest Booo ever" ;)

Nie masz racji. Nawet o tym w ten sposób nie pomyślałem.

O ile rzeczywiście nigdy nie przepadałem za Romanem (ze względów mocno osobistych), o tyle obiektywnie patrząc teraz nie mam prawa nic do niego mieć, ponieważ facet nic nie robi i nie wychylają się z nim bez jakiejkolwiek promocji - tak jak to miało miejsce w drodze po ujarzmienie Bestii na największej scenie w roku.

Poza tym wychodzę jednak z założenia, że smartowej publiki - w większości - Roman nie przeskoczy. Wydaje mi się, że nigdy i nigdzie nie będzie tak, że Romek wyjdzie do ringu przy wyłącznie pozytywnej owacji. Zawsze znajdzie się jakaś grupka żeby się pokazać jak bardzo jest smartowa i jak wielki power ma gdy wszyscy zbiorą się do kupy żeby puścić ostry heat. Żeby później pisano o nich w internetach i jeden z drugim mógł w zaciszu wyciągnąć lagę na blat i sobie strzepać. ;)

Jak dla mnie to trzeba coś zacząć z nim działać żeby zrobić z niego gwiazdę, bo będzie powtórka z rozrywki --> dłuuuugo nic, a później z miejsca title shot. Facet musi sobie na początek zbudować jakąś historię i ponosić jakieś srebro żeby "stestować" run i publikę.

Co do turnu Janka - do tego czasu, tak czy siak, musi sobie ogarnąć jakiś pasek, bo równie dobrze Janek może powalczyć jeszcze 100 lat. A i tak osobiście jakoś mi się ten turn nie widzi. Facet w jednym gimmnicku przetrwał tyle czasu, tyle fejsował, nadal nie jest nudny i wydaje mi się, że do finału swojej kariery dobrnie właśnie w obecnym charakterze.

Vince wielokrotnie powtarzał, że w każdej walce Roman musi "looks strong". Dlatego świetnie było zestawić go z no-seller na chwilę obecną Braun'em Strowman'em, którego Roman nie może nawet lekko przesunąć :8

Ponieważ kreatywni narzucili na Romana "looks strong" każdej walki w momencie gdy był on promowany. To był motyw na szybką promocję żeby jakkolwiek wyglądał przy Lesnarze. Finalnie wiadomo jak się to skończyło. ;)

Na Strowmana obecnie narzucili coś podobnego, bo jakby nie było - pod coś go tak rozpisują mocno.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Nie masz racji. Nawet o tym w ten sposób nie pomyślałem.

Nie no jasna sprawa, zbijałem się tylko, aczkolwiek trochę tak to wyglądało, bo rozwiązania, które podałeś imho niechybnie gwarantowały Romanowi über-heat. Gdyby ktoś zechciał w dablju zacząć myśleć logicznie - niska szansa - to kreatywni wyszliby z założenia, że potrzebują heela złego i czarnego jak dupa szatana. Nie jakiegoś cipko-uciekiniera jak Rollins i również nie takiego loud-mouth Owensa. Takiego na poważnie złego charakteru. Bardzo ciężkie do realizacji w PG, ale możliwe. Dawno już nie było w wrestlingu kogoś, kto wkurzałby widownie z uwagi na odgrywaną postać. Taką właśnie postać winien obalić Roman, nawet i bez pasa w tle.

Zawsze znajdzie się jakaś grupka żeby się pokazać jak bardzo jest smartowa i jak wielki power ma gdy wszyscy zbiorą się do kupy żeby puścić ostry heat. Żeby później pisano o nich w internetach i jeden z drugim mógł w zaciszu wyciągnąć lagę na blat i sobie strzepać.

No i właśnie to mnie wkurza w dzisiejszej widowni. Smart-ass'om wydaję się, że mają "władzę" i mogą manipulować publiką, że będą dyktować fedce warunki. Zapominają jednak, że to nie oni są targetem i nie oni generują największe zyski. My - tu na forum - domagamy się jedynie jakości walk i logiki działania. Oni zaś domagają się pushu dla swojego wybrańca, nie zawsze logicznego, tylko dlatego, że tak. "Gdyż ponieważ".

Sam bym takich fanów zlewał jako booker.

nadal nie jest nudny i wydaje mi się, że do finału swojej kariery dobrnie właśnie w obecnym charakterze.

To jest sytuacja moim zdaniem równa przerwaniu streaku. Wielu myślało, że Taker pozostanie niepokonany na największej gali roku, a jednak stało się.

W sumie Myers, jak tak o tym pomyślę, w kategoriach streaku - to może faktycznie lepiej, żeby oni Jaśkowi tego turnu nie robili, bo niechybnie go spieprzą just like the streak.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dawno już nie było w wrestlingu kogoś, kto wkurzałby widownie z uwagi na odgrywaną postać. Taką właśnie postać winien obalić Roman...

Zapomnieliśmy w sumie o Sheamusie. Main-eventer, w tej federacji miał już chyba wszystkie paski. Znany z tego, że ma cholernie nudne runy i w obecnej sytuacji jest heelem.

Trzeba byłoby to jakoś głębiej przeanalizować, ale na przykład gdyby Rudy zainkasował walizę na Rollinsie, który równocześnie przeszedłby turn, a ten pierwszy byłby nowym pupilkiem Authority - może dałoby się tak jakoś wcisnąć Romana. To znaczy może nie "wcisnąć", bo jeżeli ma wyrosnąć na gwiazdę, to nie powinno się go nigdzie wciskać. Wystarczyłoby jakoś to mądrze zabukować i może jakoś by to wszystko wypaliło. Roman obalający Szejmasa na pewno zdobyłby przychylność większości fanów. To znaczy... tak myślę. :P

To jest sytuacja moim zdaniem równa przerwaniu streaku. Wielu myślało, że Taker pozostanie niepokonany na największej gali roku, a jednak stało się.

Jakby tak się nad tym chwilę zastanowić, to rzeczywiście jest w tym jakiś sens.

Zarówno Taker jak i Cena to zawodnicy, którzy od lat grają w jednym charakterem i generalnie są w takiej pozycji, że mogliby bez problemu się postawić i nikt specjalnie nie wybałuszałby oczu (już abstrah***jąc od tego ile oni za to siana dostają). John jednak zostanie zapamiętany znacznie lepiej jako ten face, który od lat jest taki sam i wciąż potrafi.

Przecież taki Undertaker mógł równie dobrze zakończyć swoją karierę złamaniem streak'u (nieistotne kto by to zrobił) i na przykład finalizując tym speechem, który wygłosił na RAW po Battleground (Tylko, że niestety w przypadku drużyny kreatywnej trzeba pierw na coś takiego wpaść, a u nich to jest dość spory problem). A tak, to obecnie Wielkiego Undertaker'a oglądać się nie da, a fani zostają przy nim niestety tylko z sentymentu.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Na Reignsa jakby skończył się pomysł. To znaczy - pomysł na Reignsa był debilny - wygrywa RR, wygrywa pasek na WM i pieprzyć resztę. Problem z tym, że fani powiedzieli wyraźne 'NIE', a skoro nawet The Rock nie pomógł, to się wycofano, i ostatecznie Roman zebrał baty, a pasek zabrał Seth. Pomysłu na Romana nie ma, a teraz Strowman (ten gość potrafi chociaż podstawy wrestlingu?) przejmuje jego rolę z RR. Nie do przepchnięcia, mocno wypromowany, także gość mógłby teraz bez problemu ruszyć na Lesnara (i powiedz ktoś, że nie. Orton + Reigns? Hmmm...jeden Shoulderblock i po kłopocie). Jak Wyatt cienko wypada przy Strowmanie teraz to płakać mi się chcę. Ciekawe jak się z tego pushu Strowmana potem wycofają. Ale co do Reignsa, to powiem szczerze - nie widzę go jako mistrza w innej postaci niż heel. On jako face się nie przebije. Publika go nie lubi, na RAW przerywali mu 'booooooringiem' na całą halę (chociaż odgryzł się nieźle), na SD podobno to samo. Romana jako face'a nie kupi już chyba nikt. Teraz ma trochę mniej buczenia, bo jest w mid cardzie więc 'who cares', ale niech tylko dotknie mikrofonu... Roman musi przejść turn, nie wiem jak miałoby to wyglądać, ale teraz jak jest walka z Wyattem, i znów brak podstaw, może Romek powinien pomóc Sheamusowi wykorzystać walizkę na Rollinsie, i tak przejść turn... Nie mam pojęcia, ale w tym momencie cofają Romka prowadząc go beznadziejnie. Skupiłem się na kilku aspektach i może ktoś pociągnie mój post.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To znaczy - pomysł na Reignsa był debilny

Pomysł jako tako żeby to Reings pokonał Lesnara wcale nie był debilny, tylko drużyna K (z angielskiego C) zbyt szybko i od dupy strony do tego podeszła. Być może gdyby rzeczywiście jakoś się do tego przyłożyli i zaczęli myśleć o jego promocji dużo wcześniej, to nawet może ja przełknąłbym Romana przy pasie. Tymczasem podeszli do tego tak jak piszesz - rozbicie kilku jobberów, później kompletnie nieefektowna wygrana na Rumble i finał na Manii. To nie miało szansy wyjść jakkolwiek z twarzą.

...także gość mógłby teraz bez problemu ruszyć na Lesnara (i powiedz ktoś, że nie. Orton + Reigns? Hmmm...jeden Shoulderblock i po kłopocie)

Bez przesady.

Strowmana dopiero zaczęli kreować na jakiegoś potwora z prawdziwego zdarzenia. Nie ma na swoim koncie żadnej wartościowej wygranej, więc nie ma mowy o żadnym podejściu do Lesnara.

Skoro Roman nie mógł mając na koncie wydaje mi się więcej wartościowych wygranych niż Strowman obecnie, to brodacz tym bardziej nie ma szans żeby jakkolwiek brano go na ten moment pod uwagę. Jakaś tam jedna akcja powalającą dwóch jobberów, to nic.

Romana jako face'a nie kupi już chyba nikt.

Ale Roman to nie jest zawodnik, który celuje w każdy rodzaj publiki. On ma być raczej gościem, którego będą lubiły dzieci i samotne matki. Więc to można już odhaczyć w kolorze zielonym - wspomniane dzieci i matki piszczą na jego widok.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Vengeance Day nadrobiony, zdań kilka... Blake Monroe kontra Jaida Parker - nawet jak na plastikowy hardkor od WWE szału nie było. Największym plusem była stylówka Blake  Ciekaw jestem, co dalej z obiema paniami. Dla Monroe powoli brakuje trochę wyzwań. Z kolei Parker brak zwycięstw z mocnymi rywalkami.  Tony D'Angelo kontra Dion Lennox - i tutaj czuć było wzajemną niechęć i wielkie parcie do bitki. Fajny motyw z brawlem jeszcze na parkingu. W ringu było równie dobrze. D'Angelo znów gór
    • IIL
      Femi mógłby rozwalić Lesnara w kilka sekund jak to było z Goldbergiem na Survivor Series 2016. Od razu zrobiliby z niego gwiazdę i jest potencjał na rewanże w przyszłości. Od kiedy Mania zajmuje cały weekend za szybko nabijają się te liczniki :p 
    • Grok
      Partnerstwo między WWE a TNA Wrestling może pozwolić Bayley spełnić marzenie z dzieciństwa. W trakcie niedawnego wywiadu w Busted Open Radio Bayley zdradziła, że marzeniem z czasów dorastania było dla niej osiągnięcie wszystkiego, co możliwe w WWE — od budowania gimmicku, przez świetne mecze, po zabawne segmenty w stylu toru przeszkód. Pragnęła też pewnego dnia zawalczyć w TNA, bo uwielbiała dywizję Knockouts w jej złotej erze. Partnerstwo WWE-TNA do tej pory skupiało się głównie na NXT, c
    • MattDevitto
      Oglądałem wczoraj ten mecz na żywo i w jego czasie miałem nadzieję, że Sochan złapie choć parę minut na koniec jak będzie pozamiatane - niestety dla niego Knicks na koniec trochę się zbliżyli i tyle go widzieliśmy na parkiecie. Na dziś nie wygląda to ciekawie, bo on nawet nie znajduje się w stałej rotacji. Jakieś minuty pewnie będzie łapał, ale jak ktoś liczył, że się odbuduje to chyba raczej nie w Nowym Jorku i nie w tym sezonie. Za mało argumentów by grać regularnie w czołowej drużynie wschodu
    • Kaczy316
      A to nie jedyna sytuacja, Ciampa, Gargano, Zayn się długo kisił w NXT nawet po stracie tytułu NXT, Undisputed Era była w NXT zbyt długo i przez to nawet nie powąchała głównego rosteru, teraz też mamy dobre przykłady, Jade, Je'von, Trick, w sensie do Evansa nic nie mam, ale jednak był stosunkowo krótko w NXT, a jest młody i mógłby jeszcze posiedzieć, chociaż nie twierdzę, że jego call up to zły pomysł, a wręcz przeciwnie, bardzo dobry ruch, ale też patrzę pod względem doświadczenia, Jade to powin
×
×
  • Dodaj nową pozycję...