Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Kane... Czy jest jeszcze dla niego nadzieja?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ogrom programów to akurat nie jest powód do narzekań.

Zazwyczaj nie. Gdyby te programy były inteligentnie rozplanowane też nie. Jednak tutaj mamy taki problem że wszystkie najważniejsze programy są upchnięte na najważniejszym show. Nic się nie dzieje na SD, tych innych tygodniówek to już w ogóle nikt nie ogląda, bo albo dają powtórki z Raw, albo jakieś walki wyciągnięte z house-showów. Jeszcze za czasów podziału na brandy to jakoś funkcjonowało - na Raw mieliśmy 2 ważne programy, na SD 1-2, na ECW ten 1, a resztę czasu na tych galach mogli przeznaczać na budowanie środka karty. Zawsze w tych mniej ważnych tygodniówkach trzymali kogoś ekskluzywnie by ściągnąć widzów(były przecież lata gdzie Taker był co tydzień na SD, a na Raw to może raz do roku od święta). Dzisiaj jeśli oglądasz Raw, to widzisz 95% wszystkiego co istotne. Jasne, od czasu do czasu odegrają jakiś segment na Smacku, ale co z tego skoro potem w całości puszczą go znowu w poniedziałek. To jest problem.

To zależy jak postrzegasz 'gotowy produkt'. (...)

Ogólnie jednak można stwierdzić, że chłopaki to były gotowe produkty, które wystarczyło doszlifować tak jak to zrobili z Rollinsem.

Tylko że Rollinsa to jednak szlifowali te pół roku. Dla mnie gotowy produkt to jest ktoś kogo większość fanów zaakceptuje w każdej sytuacji, czy to w środku karty, czy to w me, czy to z pasem, czy to jobbującego komuś pnącemu się w górę. Shield miało świetną promocję jako grupa, ale jako soliści potrzebowali imo tych paru miesięcy by stać się gotowymi produktami. Nikt nie miał problemu z Rollisem na Rumble i Manii, za to wiele osób nie chciało przyjąć Romana, różnica tych własnie kilku miesięcy solo ; )

Nie rozumiem tej nagonki z hasłami "Kane nie da rady, Kane się wypalił" etc. Przecież my tak na dobrą sprawę nie mamy pojęcia w jakiej obecnie formie jest Jacobs

Ty mówisz o formie ringowej, ja mówię o kondycji całej postaci. Bo na przykład według mnie zarówno Kane jak i Show są w niezłej kondycji fizycznej, ale ich postacie są już wypalone. 50 turnów Showa i Wszystkie twarze Kane'a zabiły w moich oczach ich wartość. I to jest dla mnie problem, jasne załóżmy Jacobsowi maskę, dajmy mu 20 jobberów do rozwalenia, udawajmy że wszystko jest w porządku, ale wydaje mi się że wiele osób to po prostu nie obejdzie. Jasne, z pewnością znajdzie się grupka fanów która będzie latać i napierdalać z nim chokeslamy, jakąś część obecnej publiki też się podnieci że potwór i w ogóle, ale będą też tacy którzy wcisną "fastforward" na pilotach. Po prostu ta postać była już dupczona tyle razy że ciężko uwierzyć że tym razem będzie inaczej.

Pewnie jest coś na co jeszcze chciałbym odpowiedzieć, ale sił brakuje. :P

  • Odpowiedzi 31
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    10

  • IOOT_DZIKO

    8

  • LoboTaker

    6

  • GMS

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co roku ten sam temat z tym samym pytaniem: czy jest nadzieja dla Kane'a? Ja osobiście nie oglądam ostatnich 4-5 lat produktu regularnie, a jedyne co widzę to te krótkie filmiki WWE na YT, ale po całej tej kupie czasu chyba już każdy powinien wiedzieć, że dla Kane'a nie ma nadziei.

Początek końca tej postaci datuje się na 1998 rok wtedy też był WWF Championem przez rekordowy 1 dzień, ale po kolei. Glen Jacobs zaczynał jako asystentka stomatologiczna by po jakimś czasie stać się postacią, która miała ogromny potencjał - praktycznie rzecz biorąc może i największy w historii WWF/E (mówię tu oczywiście o tych nie wykorzystanych potencjałach). Czerwony strój (o dziwo dobrze się prezentujący), długie włosy (sztuczne czy prawdziwe to akurat mało ważne - nie jak w przypadku Mark'a "Zbieram na fryzjera" Calaway'a, który w swojej sztucznej czuprynie wyglądał jak mop używany w rodzinie Flinstone'ów). Pierwszy podstawowy punkt: ta postać nie musiała by do dzisiaj wypowiedzieć ani jednego słowa, a i tak śmiało Jacobs mógł by być jednym z najlepszych mistrzów w historii. Bo przecież po co "potwór" miał by mówić? To przecież logiczne - jest on tylko po to aby niszczyć przeciwników i zbierać tytuły. Manager obok niego, który nim sterował był - także wszystko jak na razie jest na swoim miejscu.

Gdyby nie zabiegi kreatywnych ten gość mógł by śmiało w tym samym kostiumie, w tej samej masce śmigać do teraz na RAW czy SD nie wypowiadając ani jednego słowa. Co nastąpiło? właśnie - kreatywni: słynny segment z ruskim syntezatorem mowy i mamy "My name is Kane".

Potem już tylko gorzej: łącznie go z różnego typu badziewiem ( :8 ) jak np. X-pac by przerobić to znowu po ponad dekadzie i połączyć bestię z nieogolonym 80 kilogramowym specjalistą z sal gimnastycznych, który teraz nie potrafi przepracować 3 miesięcy nie nabawiając się kontuzji - mowa oczywiście o Bryanie Danielsonie.

Gala Royal Rumble: miejsce w którym postać Kane'a zawsze miała wielki potencjał, a tak naprawdę nigdy go nie wykorzystano. Mianowicie - rekord wyeliminowanych przeciwników: wiadomo przez ileś lat należał do niego, ale co z tego jak można to było rozegrać w taki sposób, że wchodzi Jacobs na ring i eliminuje np. z 20 chłopa (może być i nawet 29) wtedy było by to na prawdę wyraziste, że mu "odbiło" i teraz będzie naprawdę nie do powstrzymania. To jest praktycznie, a raczej było bo to już nie możliwe - jedyne rozwiązanie gwarantujące w 100% odzyskanie przez Kane'a twarzy. Twarzy którą stracił po tych wszystkich latach robienia z siebie pośmiewiska:

Katie Vick : story które doprowadziło do jego "unboxingu" to tylko jeden z niewielu przykładów głupot w które wplątano Glena. Tutaj nastąpił natomiast punk zwrotny: utrata maski, maski, która mogła być czymś w rodzaju streaku gdyby nosił ją do dziś. Ludzie by się zastanawiali przez 20 lat kto jest pod tą maską, ale stracił ją dużo, dużo wcześniej - bez celu. Wiadomo facjatę ma bardzo zaniedbaną kosmetycznie, ale był to biznes nie warty świeczki żeby go tej maski pozbawiać.

W tytułach jeszcze większa posucha niż u rezydenta z Death Valley. Był nawet rekord pokonania Chavo Guerrero (UuuuUu Chavo) w 8 sekund i zdobycia ECW title. Niewątpliwy sukces: monster matche we wspaniałej obsadzie Seksualnej Czekolady, Big Daddy V, (Great Khali)? do teraz sprawiają, że łza się w oku kręci na samo wspomnienie.

Ogólne kręcenie kichy z Undertakerem i Big Showem przez te wszystkie lata przeplatane tańcem z gwiazdami pokroju X-Pac'a czy Danielsona. I bycie wycieraczką dla karier np. Tripel H'a czy Edge'a to tylko niektóre momenty, które pan Jacobs może sobie wpisać w CV.

A przecież jego postać była banalnie prosta do kierowania: zamaskowany potwór niemowa, który potrafi pokonać praktycznie każdego.

Późniejszy okres tzn. czasy nowożytne to Kane w przebraniu spawacza: Maska, której nie powstydził by się niejeden polski spawacz pracujący z Niemczech. Dodatkowo kostium, którego nie przestraszy się chyba nawet Maciek z klanu... I zestawienie go z Danielsonem w jednej drużynie jasno pokazuje, że dla Kane'a nie ma już szans:

Odgrzewany kotlet z odzyskaniem maski: każdy marzył o tym tak na prawdę, ale WWE przeprowadziło to w taki sposób, że tak szybko jak go w tej masce zobaczono to tak szybko nie chciało się go już więcej oglądać. Znowu słynne kręcenie kichy przez lata aż Stephanie zabrała mu maskę, dała garnitur i jedyne co go różni od Noble'a czy Mercuryego to jego waga =))

Chcieli byście mu dać pożegnalny run? Każdy jego run wygląda jak pożegnalny: z każdym kolejnym programem wydaje się, że już niżej się upaść nie da, a jednak jego postaci się to udaje. Kane powinien zniknąć po cichu tak jak słynny Kapitan Charyzma (pozdrawiam wszystkich fanów tego gościa i ludzi, którzy mówili, że on jest materiałem na mistrza).

A teraz tak na luźno kilka cytatów z tego tematu: (nie brać do siebie)

Fakt, mógłby wrócić do maski i gimmicku bez maski (2004-06), byłaby niezła miazga.

Miazga - z kim teraz go połączymy? idąc śladem wagowym: Hurracaine, X-pac, Danielson: odpowiednik na dzisiejsze czasy - ten latawiec z NXT.

Czy u Jacobsa po za debiutem była kiedyś jakaś miazga?

Utalentowany mid-card ma czas na pracę i wybicie się z szeregu.

Tak - jego personalia to Dolph Ziggler: i przez to, że ma czas do dzisiaj siedzi w gównie zamiast biegać z najważniejszym pasem federacji.

Nie wiem w jakiej kondycji jest reszta: Barret ostatnio coś się tam wybija jako odpowiednik Hanny Lis ze swoimi "bad news". Ale tak masz rację - utalentowani mid-carderzy zawsze mają czas.

Po pierwsze Show MA moc promocyjną

Jak gość który biegał w pieluchach na najważniejszej gali roku, jak gość który dostał od Mayweather'a jak gość, który płakał i wydziera się jak dzieci ze szkoly specjalnej może mieć moc promocyjną? Mówisz o tym, że czasami poda rękę ten kto go pokonał czy o tym, że jest aktualnie zwycięzcą Andre The Giant Battle Royal (który niczym się nie różni od typowych Battle Royalów na SD!). Big Show to kolejny kompletnie zmarnowany gość. Takie warunki fizyczne, mikrofon kuleje, ale przecież zawsze można mu usta dodać, a on się tapla w takich bagnach. Big Show - nie ma nic :t_down:

I teraz perełka na torcie czyli:

W gimmicku cycklisty Taker zyskał wiele

Jako ABA Undertaker zyskał praktycznie wszystko bo bez tego jego kariera mogła się skończyć już dużo, dużo wcześniej, a mianowicie chodzi o ZDROWIE!. Popatrzcie na to: cały czas do ringu chodził pieszo, nie raz bardzo wolno (plotka głosi, że dzisiaj wystartował, żeby dojść na WM 32). Obciążał przy tym stawy, kolana siadały jak u Great Khaliego. Rampy WWE budowało coraz dłuższe, drogi dochodziło, lata też przybywały, a on cały czas te kolana obciążał. Dostał gimmick ABA i co? proszę bardzo motorek - wszędzie sobie podjechał, nogi odpoczywały miał więcej siły, kondycja lepsza - nawet Sara to zauważała. Gdyby musiał 20 lat pieszo chodzić do ringu to już na pewno musiał by się poruszać w papa mobile albo jakimś meleksie czy jak to tam zwą.

Chciałbym też pozdrowić Willem'a, którego nie widziałem już od lat. =))

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...