Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Smart - dyskusja, opinie, oceny


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Witam, to mój pierwszy temat. Mam nadzieję, że jakoś trafię w tematykę.

Niedawno w innym wątku rozwinął się tzw. Smartów. Kim oni są? Czy łatwo można ich zdefiniować? Podobno łatwo nie jest.

Jedna z definicji podaje, że smart to odwrotność marka - wie, że jest wyreżyserowane, cała walka polega na wypisanym storyline'ie, itp. (częściowy cytat tutejszego użytkownika). Mówi się także, że jest to przysłowiowy hejter - nie zgadza się na politykę WWE, hejci face'ów i odwrotnie - popuje heel'i (kolejny cytat).

Chciałabym ogólnie rozpocząć takową dyskusję, gdyż dotyczy się głównie współczesnej publiki, która - jak widać - jest coraz bardziej żywsza i coraz bardziej "smartowa". Co sądzisz o smartach? Zgadzasz się z nimi czy nie? Może sam nim jesteś? Pod tym wątkiem możesz wyrazić o tym opinię. Hejty, ostre słowa i szczere wypowiedzi zezwolone. Jeśli nie potrafisz inaczej wyrazić swojej opinii - wal śmiało.

Zachęcam do aktywnej dyskusji.

75137960457081728a67d7.jpg

  • Odpowiedzi 38
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LoboTaker

    13

  • Yao

    12

  • IOOT_DZIKO

    6

  • DonCarlos

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Wiele osób myli pojęcie Smarta z naszą grupą "Smart Fan Zone".Smart to po prostu osoba która wie na czym polega wrestling a nie wierzy ślepo w kayfabe.

#SmartFanZone

  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jednak trzeba przyznać jedno - smart to wrestlingowy hejter, czyż nie? ;)

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Absolutnie nie.

Wyjdźmy od jednej rzeczy smart jako pojęcie nieoficjalne, utkane w ramach biznesu wrestlingowego, kończy się na definicji osoby, która wie jak funkcjonuje wrestling. Smart to osoba, która wie co to jest skrypt, jak pisane są proma, jak rozpisywane są walki, kto to jest booker, jak wygląda pojedynek, czym w rzeczywistości jest feud itp. itd. Tu jednak jedno ważne stwierdzenie. Smart to osoba, która wie jak funkcjonuje biznes wrestlingowy, a mimo to dalej go ogląda i czerpie z niego jakieś tam mniejsze i większe przyjemności.

Hejter (co to w ogóle jest za określenie swoją drogą) ze smartem nie ma nic wspólnego. Jeśli dobrze kojarzę z "internetów" to hejterem jest osoba, która cytując klasyk z Batmana - "po prostu lubi patrzeć jak świat płonie". Taka osoba wyczuwa czuły punkt jakiejś grupy np. fanów Zacka Ryder'a - po czym niby w dyskusji uderza hasłem "a Ryder jest beznadziejny" - następnie bierze popcorn, siada wygodnie i patrzy jak ludzie z płaczem grożą mu śmiercią.

Co do osób, które tak zwanymi "hejtami" (które są notabene zwykłym buczeniem skierowanym na konkretne osoby - that's all) próbują wymóc na zarządzie WWE pushowanie jednego zadownika, a nie drugiego - nie chciałbym mylić ich ze smartami. Oni z pewnością wiedzą jak to wszystko działa, ale ich "smartowość" na tym się kończy. Dalej to jakieś jakieś takie dziwne osobiste - let's say - trudne sprawy. Czego bym nie chciał - to podciąganie takich zachowań pod termin "smart". To obraża w jakimś wymiarze normalnych fanów tej rozrywki...

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Hejter (co to w ogóle jest za określenie swoją drogą) ze smartem nie ma nic wspólnego. Jeśli dobrze kojarzę z "internetów" to hejterem jest osoba, która cytując klasyk z Batmana - "po prostu lubi patrzeć jak świat płonie". Taka osoba wyczuwa czuły punkt jakiejś grupy np. fanów Zacka Ryder'a - po czym niby w dyskusji uderza hasłem "a Ryder jest beznadziejny" - następnie bierze popcorn, siada wygodnie i patrzy jak ludzie z płaczem grożą mu śmiercią.

Taka osoba to troll. Hejter to osoba która krytykuje coś bezpodstawnie. Wielu Smartów co prawda krytukuje federacje jednakże są to rzeczy poparte argumentami i gdy pisze że WWE jest ch***jowe to pisze dlaczego a nie po prostu "WWE jest ch***jowe" i koniec dyskusji.

#SmartFanZone

  • Posty:  256
  • Reputacja:   121
  • Dołączył:  05.08.2014
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Attitude

Taka osoba to troll. Hejter to osoba która krytykuje coś bezpodstawnie. Wielu Smartów co prawda krytukuje federacje jednakże są to rzeczy poparte argumentami i gdy pisze że WWE jest ch***jowe to pisze dlaczego a nie po prostu "WWE jest ch***jowe" i koniec dyskusji.

No właśnie. Co to za smart który pisze "xxx jest ujowe" i już? Toż to hejter. I to 12-letni. Więc z waszego rozumowania jestem smartem. Wiem na czym to polega, wiem jak to od kulis wygląda a mimo wszystko to oglądam? A czy jestem jednocześnie markiem? W ogóle te pojęcia zaczęły mi się mylić, więc może napiszecie mi kim jest mark oraz jakieś różnice między nim a smartem?

NAJWIĘKSZY POLSKI FAN AEW

 

bkCjbFy.gif


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Mark to przeciwieństwo Smarta.Mark nie wie czym jest naprawdę wrestling,wierzy we wszystko co widzi w telewizji. Jara się tylko facami,gardzi heelami.

Ogólnie ciężko to tłumaczyć i definiowac iż bywają różne przypadki i niema jednej prawdziwej definicji "Smart Fana" i "Mark Fana".

#SmartFanZone

  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

To teraz wychodzi na to, że i ja jestem smartem. Wiem, na czym to polega, ślepo nie wierzę w to, co widzę. Jednak oglądam WWE, gdyż mnie to ciekawi.

Jednak nie hejcę KAŻDEGO face'a, nie pop'uję WIĘKSZOŚCI heel'i. Coś jednak jest ze mną wtedy nie tak, jeśli chodzi o smartowość.

Czemu ludzie to hejcą? Wydaję mi się, że przez to, że zachowują się tak, jakby pozjadali wszystkie książki nt. wrestlingu i "wiedzą najlepiej". No to sowicie człowieka wku**ia. Nic nie możesz zargumentować do niego, bo "on wie lepiej". Wtedy kusi mu dać plaskacza w twarz i przestał udawać "profesora zapasów".

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Coś jednak jest ze mną wtedy nie tak, jeśli chodzi o smartowość.

Nie mylmy Smarta z osobą, która z bliżej nieznanych powodów buczy na face'ów, a cheer'uje heel'i - bo tak. Często jest tak, szczególnie w świecie internetów, że jakaś osoba/grupa zacznie coś (nazwijmy to X)w dobrej wierze, ale podłączy się pod to jakaś inna niekoniecznie ogarnięta grupa, która zacznie to X wykorzystywać w sposób nieprzemyślany, albo celowo złośliwie.

Tak dla przykładu. Ja kojarzę, że cał proces buczenia na Face'a miał swój zalążek na uber-kolorowo-śnieżnobiałej postaci Janka Ceny. Ludzie byli zmęczeni jego przekolorowaną postacią. Chcieli dać temu wyraz zarządowi fedki i zaczęli na John'a najzwyczajniej buczeć. Najwidoczniej ktoś uznał, że buczenie na face'a jest takie oh ah, fajne, trendy.... i teraz stało się to jakimś takim dziwnym wyrazem "fajności". . ja się z tym nie zgadzam.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  256
  • Reputacja:   121
  • Dołączył:  05.08.2014
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Attitude

Chyba poprostu wychodzi na to ze heela latwiej grac, bo jest ciekawszy a co za tym idzie wywoluje pozytywne reakcje. Chociaz Dolph to face a i tak jego cheerujemy

NAJWIĘKSZY POLSKI FAN AEW

 

bkCjbFy.gif


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jednak nie hejcę KAŻDEGO face'a, nie pop'uję WIĘKSZOŚCI heel'i. Coś jednak jest ze mną wtedy nie tak, jeśli chodzi o smartowość.

To nie jest takie proste jednak. Sam podział na smartów i marków jest zdecydowanie zbyt mocno generalizujący fanów. To tak jakby dla przykładu podzielić polską scenę polityczną "Lewica-Prawica" i na tym skończyć. Podział fanów wrestlingu sięga jeszcze głębiej i nie można mówić że każdy mark to wyznawca Johna Ceny, a każdy smart to hejter Romana. Ja osobiście samą grupę smartów podzieliłbym tak

Smart Neutralny - wie czym jest biznes, wie na czym to wszystko polega, ale wciąż czerpie rozrywkę ze spektaklu. Najczęściej trzyma się ustalonych ram danego story czyli cheeruje dobrych a hejtuje złych. Nie ma z tym problemu po prostu przychodzi obejrzeć show za które zapłacił i chce być częścią tego spektaklu. Idealnym przykładem imo jest publika TNA z ich najlepszych lat, tam zawsze było głośno, widownia w większości powyżej osiemnastki, pop dla face'ów, heat dla heeli, dobra zabawa.

Smart Zaawansowany - również jak poprzednik chce być częścią show i dobrze się bawić, ale niekoniecznie trzyma się ustalonych przez federację zasad. Często wspiera heeli, nie dlatego żeby zrobić komuś na złość, ale dlatego żeby docenić pracę danego zawodnika. Niekoniecznie hejtuje wszystkie dobre postacie, nie ma problemu z kibicowaniem obu stronom, po prostu rozdziela zawodników na tych których sam lubi, a nie tych których powinien lubić. Idealny przykład to obecna publika NXT która robi sporo hałasu, często udzielając poparcia wszystkim zawodnikom biorącym udział w walce.

Smart Troll - Wieczna opozycja niczym PiS, głośno chantuje "CM Punk" podczas walk div, stara się krzyknąć cokolwiek byleby go ktoś zauważył. Zawsze jest w opozycji do danego trendu, gdy na przykład federacja wymyśla coś nowego krzyczy "ale gówno, wróćcie do tego co było rok temu", gdy federacja do tego wraca krzyczy "odgrzewany kotlet, wymyślilibyście coś nowego". Często da się ich zauważyć w dzisiejszym WWE.

Tak dla przykładu. Ja kojarzę, że cał proces buczenia na Face'a miał swój zalążek na uber-kolorowo-śnieżnobiałej postaci Janka Ceny.

To zaczęło się dużo wcześniej, ale u podobnych podstaw. Po raz pierwszy fani zaczęli wspierać heeli w WCW kiedy to pojawiło się nWo, bo pomimo tego że byli źli i "niszczyli" WCW to po prostu byli fajni. Byli inni, byli nowi, nie byli typowymi heelami z cyklu "jestem z Rosji/Wietnamu/Iraku i nienawidzę Ameryki", albo "wasz klub sportowy ssie", byli ludźmi których się z przyjemnością oglądało bez względu na ich rolę. Kiedy tymczasem face'owi byli po prostu wesołymi chłopaczkami w kolorowych majtach którzy powtarzali jak bardzo kochają życie. Ten sam syndrom dotknął Cene, to samo obserwujemy dzisiaj kiedy wpychają nam jakieś kolorowe gimmick New Day czy też słodko uśmiechającego się Romana. Często czarne charaktery są lepiej napisane, lepiej odgrywane i można im kibicować z większą łatwością. ;)


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

DonCarlos - według Twego rozkładu ja jestem pomiędzy Neutralnym a Zaawansowanym Smartem :P

To zaczęło się dużo wcześniej, ale u podobnych podstaw. Po raz pierwszy fani zaczęli wspierać heeli w WCW kiedy to pojawiło się nWo, bo pomimo tego że byli źli i "niszczyli" WCW to po prostu byli fajni. Byli inni, byli nowi, nie byli typowymi heelami z cyklu "jestem z Rosji/Wietnamu/Iraku i nienawidzę Ameryki", albo "wasz klub sportowy ssie", byli ludźmi których się z przyjemnością oglądało bez względu na ich rolę. Kiedy tymczasem face'owi byli po prostu wesołymi chłopaczkami w kolorowych majtach którzy powtarzali jak bardzo kochają życie. Ten sam syndrom dotknął Cene, to samo obserwujemy dzisiaj kiedy wpychają nam jakieś kolorowe gimmick New Day czy też słodko uśmiechającego się Romana. Często czarne charaktery są lepiej napisane, lepiej odgrywane i można im kibicować z większą łatwością. ;)

Czytając jeden z felietonów Dziko wywnioskowałam, że bunt przeciwko polityce wrestlingowej pojawił się znacznie wcześniej, kiedy na jednej z walk nie pop'owano już wiecznie wygrywającego, face'owego Hulk'a Hogan'a, a... heel'owego Undertaker'a (jeszcze z jego początków, jego pierwsza walka z Hulksterem). (tak o to wyszła ze mnie wielka fanka Takera xP)

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Takie pojedyncze przypadki to pewnie byśmy zaobserwowali i w 1960 podczas walki dwóch facetów w szarych gaciach ;) Dziko jednak wspominał wyżej o jakimś większym trendzie, więc wydaje mi się że to właśnie nWo przekabaciło publikę na dłuższą metę. Bo to właśnie przez politykę WCW Vince był zmuszony zmienić swój kolorowy produkt w coś bardziej realistycznego z postaciami typu Austina, Rocka czy DX którzy nie musieli być krystalicznie dobrzy i uczciwi by zyskać przychylność fanów. :)


  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to ja jestem smartem zaawansowanym, kibicuje tym ktorych lubie nie wazne czy jest heelem czy facem. Kiedys bylem markiem ale z tego wyroslem, kochalem Cene a nienawidzilem Ortona, jak ten kiedys zaatakowal ojca Johna to az kapalo odemnie nienawiscia do niego haha ale teraz jednak z nich obu wole Ortona :D Zdarzalo sie ze plakalem po przegranej Ceny, wiem wiem wstyd :8

fan1905.png

  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Dziko jednak wspominał wyżej o jakimś większym trendzie, więc wydaje mi się że to właśnie nWo przekabaciło publikę na dłuższą metę.

Nie wiem czy dokładnie piszemy o tym samym. Tak jak napisałeś - sytuacja w której heel jest na tyle fajny, że publika go wspiera obecna była pewnie jeszcze w latach 50-tych kiedy James McMahon wymyślał rassling. Czasem wystarczy, że heel ma zajebisty theme, żeby ludzie go polubili. nWo było lubiane z uwagi na swoją wyjątkowość, świeżość i wyrazistość. Cena natomiast był cheerowany niesamowicie mocno, do czasu aż ludzie nie zrozumieli, że Vinnie przegiął na osi czasu. Wszyscy wielcy face'owie mieli swoje turny. Dzisiejsi idole starszej publiki Rock, Taker, Triple czy Austin - to wszystko ludzie, którzy mieli różne turny w swojej karierze. Tylko Janek nieskazitelny od nastu lat.

Co nie zmienia faktu, że zarówno ludzie którzy cheerowali nWo, jak i ludzie buczący na Janka - to normalni fani. Najgorsza możliwa grupa, to ta, która uj*bała sobie w głowach, że cheerowanie na złość federacji i ciosanie kołków na wszystkim co robi jest fajne..

915802072594e34bce782c.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...