Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

The Kamson, WSF BIAŁOCZERW #1


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  37
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.12.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Marzec, 2005 r. – Łódź

Ciemny, ponury dzień na blokowiskach Bałut. Ta jedna z dzielnic Łodzi, w której mieszkam, jest miejscem nie ustających walk między kibicami dwóch łódzkich klubów.. Od samego początku mojego życia miałem z tego powodu same problemy.. Wyjście z domu po zmroku wiąże się z konfrontacją z jedną z okolicznych band. Różniłem się od nich. Nigdy nie sympatyzowałem z żadnym z klubów, nie chodziłem w tzw. „szelestach”, nie słuchałem polskiego rapu, gdyż zafascynowany byłem raperami ze wschodniego wybrzeża USA. DMX był dla mnie odskocznią od całego świata. Jego teksty były dla mnie fascynujące, wsłuch***jąc się w bit jego utworów zapominałem o szarej rzeczywistości życia w Łodzi. Chodziłem w luźnych spodniach i bluzach o dwa numery za dużych. Na mojej głowie codziennie znajdował się innym snapback, gdyż często traciłem go na korzyść okolicznych chuliganów.. Jednak wśród tych szarych okolic potrafiłem znaleźć grupę znajomych, z którymi łączyła nas jedna pasja .. Wrestling ! Zbieraliśmy się w domu któregoś z nas i oglądaliśmy popisy Rocka, Austina czy Undertakera. Była to dla nas odskocznia od codziennych realiów. Zapierające dech w piersiach walki, pochłaniały nas do reszty. Podczas oglądania Wrestlemanii XXI w gronie kumpli , Daniel – mój najbliższy przyjaciel rzucił ciekawy pomysł :

- Panowie, co wy na to aby spróbować swoich sił w Wrestlingu ?

Zszokowani, patrzymy na niego a on ciągnie swoją propozycję.

- Na początku możemy dogadać się z dyrektorką szkoły tuż obok, aby udostępniła nam sale od czasu do czasu za symboliczną opłatą, no panowie dawać jakoś to będzie !

Podczas gdy on dalej opowiadał o swoim pomyśle, oszołomiony perspektywą trenowania i stawania się coraz lepszym w czymś co kocham od najmłodszych lat, siedziałem omotany tysiącem myśli biegających po mojej młodej głowie :

Zawsze marzyłem o byciu profesjonalnym wrestlerem. Od najmłodszych lat podziwiałem tych amerykańskich herosów, zadziwiony jakie rzeczy można wyprawiać w ringu. Hulk Hogan, Macho Man są nadal moimi idolami. A co jeśli będę w tym naprawdę dobry ? Wybiję się ponad wszystkich moich kolegów ? Dostane kontrakt z federacji prawdziwego zdarzenia ? Będę robił to co kocham jednocześnie zarabiając na życie ! Może będzie to federacja z USA ?! Będę mógł poznać wschodnie wybrzeże, o którym tyle się nasłuchałem w utworach !

Na ziemię sprowadzają mnie głosy kumpli siedzących tuż obok ...

- Kamson, a ty co o tym myślisz ?

- A kto miałby nam w tym pomóc ? Potrzebujemy osoby, która będzie sprawowała pieczę nad naszym rozwojem, będzie poprawiał nasze błędy pomaga...

- Spokojnie ziomuś – przerywa mi Filip – Znam pewną osobę zajmującą się zapasami od kilkunastu ładnych lat.

- Dobra panowie. – wtrąca się Daniel – Obgadamy to jeszcze na spokojnie. Teraz oglądamy !

Po zakończeniu gali PPV, rozchodzimy się do swoich domów. Tej nocy nie mogłem usnąć, snując swoje wyimaginowane plany na przyszłość – przyszłość w zawodowym wrestlingu !

Mijały tygodnie, zapał do organizacji treningów spadł do 0. Plan spalił na panewce. Byłem niezwykle zawiedziony.. Jednak sytuacja, która przydarzyła się naszej ekipie zmieniła to diametralnie..

Wracając ze szkoły, zostaliśmy zaatakowani przez bandę dresów, sprali nas na kwaśne jabłko. Wtedy doszedłem do pewnych wniosków – nigdy więcej takich upokorzeń ! Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby rozpocząć treningi wrestlingu !

Po załatwieniu wszelkich formalności, wreszcie rozpoczęliśmy treningi. Zbliżało to nas coraz bardziej do siebie. Nazwaliśmy naszą ekipę JLB – Jedność, lojalność, braterstwo. Trenowaliśmy pod okiem pana Iwanickiego, znajomego Tomka. Okazał on się bardzo dobrym trenerem, który pilnował naszego rozwoju.

Styczeń, 2015 r. - Łódź

Stawaliśmy się coraz lepsi, na naszych treningach gromadziły się dzieciaki z okolicy, zafascynowane tym, co robimy w ringu. Stworzyliśmy małą federację składającą się z 10 kumpli, nazwaną imieniem naszej ekipy. Podczas jednej naszej „tygodniówki” zauważyłem człowieka, dobrze ubranego, z teczką wypełnioną dokumentami. Zdziwiony pojawieniem się takiej osoby, zwróciłem się do Daniela:

- Mordo, widzisz tego typa w garniaku z teczką ?

- No i to nie pierwszy raz. Podczas Twoich walk często wykonuje telefony, coś notuje, chyba to jakiś psycho fan..

Lekko przerażony informacjami jakie przekazał mi Daniel, nie mogłem skupić się na walce tego wieczora. Przegrałem ją w 3 minuty, nie zadając żadnego uderzenia rywalowi. Co chwilę spoglądałem na tego człowieka. Przyglądał mi się, starał się coś odczytać z moich oczu.. Miał na sobie mojego snapback’a, którego podczas wejścia do ringu wyrzuciłem w publikę liczącą 20 osób. Uwielbiam kontakt z „fanami”. Ale perspektywa posiadania psycho-fana mnie przeraziła.

Nie mogłem do dojść do siebie przez ostatni tydzień. Mało spałem, na treningach zawodziłem. Na ostatnim treningu przed następną tygodniówką, zobaczyłem JEGO w drzwiach sali. Nie wytrzymałem już tego napięcia ..

- Koleś ! Czego ty ode mnie chcesz ! Ciągle mnie obserwujesz, notujesz coś na mój temat, rozpraszasz mnie podczas walki ! Odczep się ode mnie !

„Koleś” stał jak wryty w ziemię.

- Już nic nie powiesz k**wa ?

- Pan chyba musiał mnie z kimś pomylić .. – zwraca się do mnie lekko zszokowany – Nazywam się Dariusz Szałabski, jestem przedstawicielem nowo powstałej polskiej federacji wrestlingowej WSF. Od pana trenera dostałem filmik z Pańskimi wyczynami w ringu. Po przedstawieniu go szefom federacji dostałem zadanie obserwowania Pana i przekazywania informacji na temat Pańskich postępów.

Teraz ja stałem z otwartymi ustami, nie wiedząc co odpowiedzieć. Po kilku chwilach wróciła umiejętność mowy :

- Eeee.. przepraszam Pana bardzo, nie wiedziałem .. Ale czemu akurat mnie ? Tylu dobrych wrestlerów jest na tej sali gimnastycznej.. Dlaczego ja ?

- Zaciekawiły nas pańskie umiejętność Muay Thai..

Rzeczywiście, oprócz treningów wrestlingu, od 2007 roku uczęszczałem na treningi tajskiego boksu, jednak nie zauważyłem abym znacząco wykorzystywał to w swoich walkach na ringu ..

- Od wyniku dzisiejszej walki – ciągnie dalej pan Szałabski – zależeć będzie Pański angaż w WSF.

O cholera.. Ale jak to ? Mógł mi tego nie mówić ! Teraz na pewno zawale tę walkę. Ale nie mogę się poddać! Od tego zależy moja przyszłość w wrestlingu ! W mig przypomniałem sobie wydarzenia z 2005 r.. Wszystko czego chciałem to walczyć ! Może to nie jest amerykańska federacja, ale zawsze dzięki WSF i dobrym występom mogę wywalczyć miejsce w WWE.

Decydującym testem była walka z moim przyjacielem – Danielem. Oboje wyróżnialiśmy spośród reszty kolegów.

- Powodzenia mordo ! – powiedział Daniel podczas gongu oznaczającego początek walki – Dam z siebie wszystko, musisz się postarać – rzekł z przekorą

Stoczyliśmy wyczerpujący, 25 minutowy pojedynek, który zakończyłem poprzez obrotówkę w głowę. Dariusz siedział zszokowany tym co się stało

- Final Atack ! That’s right baby ! – krzyczał podekscytowany – Spotkajmy się dzisiaj w Pina Coladzie o 21. Omówimy warunki kontaktu !

Do baru stawiłem się o czasie. Podczas ustalania warunków umowy, Dariusz pokazał mi kartę pewnego zawodnika. Był to „Prime Time” Peter Holbert.

- Sądzę, że dogadam się z tym wrestelerem. Wydaje się być wyluzowanym gościem tak jak ja.

- Co do pseudonimu, masz jakiś pomysł na nazwisko pod jakim będziesz występował i swój gimmick

- Bardzo lubię kontakt z publicznością, uwielbiam fanów wrestlingu ! Kocham bliski kontakt z nimi, wiesz co jest man ? A co do pseudonimu .. The Kamson !

- Oczywiście, rozumiem. Właśnie takich ludzi potrzebujemy w federacji WSF !

- Nie – odparłem – Właśnie takiego mistrza potrzebujecie w federacji WSF !

Luty, 2015 r. – Gdańsk

- Witamy państwa na konferencji prasowej WSF. Dziś chcielibyśmy przedstawić państwu naszego nowego zawodnika ! Oto The Kamson ! Czekamy na wszelkie pytania. Proszę, pan z GW.

- Witam, chciałbym zadać pytanie bezpośrednio do zawodnika. Kamson, jak widzisz swoją przyszłość tej organizacji ?

- Witam, na samym początku chciałbym wyrazić swoje zadowolenie, wynikające z powodu podpisania kontraktu z WSF. Marzyłem o tym od dziecka ! Łooooo to coś niesamowitego spełniać swoje marzenia z dzieciństwa, co nie man ? Nie mogę doczekać się pierwszego spotkania z fanami na gali WSF Białoczerw ! Jestem The Kamson, i zamierzam skopać wam tyłki ziomy !

Proszę o wyrozumiałość, to mój pierwszy RP :).

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Grishan

    1

  • The Kamson

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Jak dla mnie, przyjemny erp - nie masz powodów, żeby się wstydzić debiutu. Brakuje długiego i rozbudowanego speechu, ale to chyba standard na początku. Z biegiem czasu rozpiszesz się - to naturalna kolej rzeczy. Czekam na ciąg dalszy ;)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
    • KPWrestling
      KPW ARENA 32 SPRAWIEDLIWOŚĆ I PRAWO 13.03.2026 Wstęp 17:00, Start 18:00 KLUB NOWY HAREM 81-342 Gdynia, 3 Maja 28 Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie! https://www.youtube.com/watch?v=faPFQq8Od4INajlepsi polscy zawodnicy, goście z zagranicy, wielkie emocje, duża doza szaleństwa – rozrywka na najwyższym pozio
    • MattDevitto
      Już chyba wiem kto otworzy show w ringu
    • Kaczy316
      Triple H i niespodzianki, więc jak to jest w jego zwyczaju szykujmy się na najzwyklejsze show na świecie i mega przewidywalne, więc Gunther kończy karierę AJ'a, Drew broni tytułu z Samim w czystej walce, Pianek powraca i wygrywa RR Match, a Roman wbija z nr. 30 i też wygrywa RR Match  
    • MattDevitto
      To mnie uspokoił
×
×
  • Dodaj nową pozycję...