Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Fastlane 2015 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy to właśnie nie publika zadecydowała o turnie Bryana

Daniel Bryan to akurat postać wykreowana przez publikę.

Chwytliwy, wpadający w ucho chant "YES" wziął się generalnie od niego. Te wszystkie bunty z fanami w ringu skandującymi z nim "YES" jest typowym zagraniem pod publiczkę.

Bryan poza bardzo dobrymi możliwościami ringowymi nie wyróżnia się absolutnie niczym. :)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 48
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    12

  • IOOT_DZIKO

    9

  • DonCarlos

    8

  • Brem

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

DonCarlos,

Po co to dokladnie nie wiem, ale coraz wiecej zrodel o tym mowi a mi szczerze mowiac Heyman by pasowal do Rollinsa, juz po Stell Cage matchu z Cena kiedy to Heyman podal sobie reke z Rollinsem myslalem ze zwiaza sie ze soba. Wydaje mi sie ze Heyman zdradzi Lesnara na czym skorzysta Rollins i wtedy beda razem sie trzymac. Co prawda Rollins dobrze sobie radzi z mikrofonem i pod tym wzgledem Heyman mu nie jest potrzebny. ale mysle ze predzej czy pozniej bedzie musial sie pozbyc J&J Security (Bo ile mozna wygrywac za ich pomoca? Szczerze to nie pamietam kiedy Rollins czysto wygral, no ale wkoncu to jest heel) Jednak Heyman nie musi calej roboty za mikrofonem robic za Rollinsa a jakas role znajda mu napewno.

Co do RR PPV to nawet Ruseva tam cheerowali co bylo trudne dla mnie do uwierzenia :D

Mam jeszcze jedno pytanie, jak cytowac? Bo jak pisalem w temacie "Twórcy RR Matchu, Kalisto w roli geja, Reigns vs Lesnar?" to mialem panel z opcjami a w tym temacie ich nie mam a jak pod wiadomoscia mam wiadomosci innych uzytkownikow i wciskam opcje cytuj to kopiuje mi sie ona do wiadomosci ale na podgladzie nie jest to cytowane.

fan1905.png

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mam jeszcze jedno pytanie, jak cytowac? Bo jak pisalem w temacie "Twórcy RR Matchu, Kalisto w roli geja, Reigns vs Lesnar?" to mialem panel z opcjami a w tym temacie ich nie mam a jak pod wiadomoscia mam wiadomosci innych uzytkownikow i wciskam opcje cytuj to kopiuje mi sie ona do wiadomosci ale na podgladzie nie jest to cytowane.

Cytowane słowa umieść po prostu w tagu - [.quote] i później to "zamknij" [./quote] (usuń oczywiście te kropki - napisałem je żebyś mógł zobaczyć prawidłowy tag).

Nad treścią wiadomości powinieneś mieć takie panel i tam jest "cytuj". Przenosi cie do osobnej, już cytowanej wiadomości, a twoja rola ogranicza się tylko do tego żeby usunąć zbędną treść i zostawić fragment, który cytujesz. Pamietając oczywiście żeby to wszystko było w tagu powyżej.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ciekawe co wymyślą w walce div. Nie wiem czemu, ale tutaj cholernie mnie zastanawia, czy zrobią Paige jej Wrestlemania Moment czy już teraz dadzą jej pas, co w sumie bardzo zeszmaci Nikki. Inna sprawa jest jeszcze taka, że nie wiadomo co z AJ, w sumie jej powrotu można się spodziewać w każdej chwili chyba, tylko przez ile lat będziemy oglądać trzy panie w main eventach?

Druga sprawa to Cena-Rusev. Tu też jestem ciekaw wyniku, stawiam tutaj na zwycięstwo Ceny po DQ. Czyli najprostsza droga do rewanżu na Wrestlemanii. Zwycięstwa Rosjanina nie wchodzi tutaj IMO w grę, potem John nie miałby żadnych podstaw, by zażądać rewanżu za porażkę na Fast Lane. Sama walka zapowiada się okropnie, przeczuwam największe botche tej nocy...

Dla mnie wisienka na torcie do Bryan-Reigns. Podjarałem się po ostatnich tygodniówkach. O poziom pojedynku martwić się nie muszę, tutaj sama chemia ringowa tylko zrobi nam lepszy pojedynek niż większość na tej gali. O rezultat się nie obawiam, czekam z niecierpliwością na zakończenie i się zastanawiam - czy WWE jest na tyle głupie, by pozwolić przegrać tutaj komuś, kto wygrał Royal Rumble? Wątpię.


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

O rezultat się nie obawiam, czekam z niecierpliwością na zakończenie i się zastanawiam - czy WWE jest na tyle głupie, by pozwolić przegrać tutaj komuś, kto wygrał Royal Rumble? Wątpię.

Widocznie nie oglądałeś Royal Rumble i No Way Out z 2006 roku z sytuacją Rey'a Mysterio ;)

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

To ppv to najlepszy dowód że gala pomiędzy RR a WM jest kompletnie zbędna. Wszystko było maksymalnie przewidywalne, zaskoczyli mnie jedynie Kidd i Cesaro zdobywający pasy. Do przewidzenia było że Rusek i Anglik wyjdą ze swoimi tytułami, nie należało się spodziewać sukcesu Paige, spodziewałem się raczej jakiegoś kantu ze strony Stardusta i jego wygranej, niż uniesionej ręki Goldusta. Six-man nie obchodził absolutnie nikogo, gdyby nie powrót Ortona w ogóle bym nie pamiętał tej walki. Szkoda jedynie że taki jobber jak Kane odliczył Zigglera, chyba najch***jowsza kombinacja z możliwych.

Pozytywnym zaskoczeniem jest fakt jak Rusev poradził sobie z Johnem. Obecnie ex-Alexander wygląda jak milion dolców, po bandzie jobberów wreszcie ma na rozpisce kogoś naprawdę wartościowego. Boję się jedynie tego co zrobią z nim przez kolejne tygodnie, bo zapewne będzie trzeba odbudować Cene po tej porażce i pokazać fanom że "never give up" to nie tylko puste słowa, ale i puste słowa na nowej koszulce którą trzeba koniecznie kupić. Z drugiej strony jednak może moja obawa o Ruseva jest trochę na wyrost, bo teoretycznie Kwadrat nie ma żadnych podstaw do ponownego startu do pasa US. Przegrał czysto, może zdecydują się po prostu przejść dalej, chociaż nie widać by miał jakieś inne plany na Manię niż "Crush Rusev". 2diftc9.png

Absolutnie nie porwał mnie segment Trypla ze Stingiem. Miało być historycznie, ponadczasowo, etc. etc., a skończyło się na tym że Hunter pogadał, nie powiedział wiele więcej niż przez ostatnie tygodnie i zebrał wpierdol. Śmiech na sali kiedy rzucił się na Bordena z młotkiem, ale zatrzymał się i poddał bo ten przyłożył mu kij do szyi. lol. Triple trzymał broń gotową do ataku, miał ze 100 okazji na jej użycie, ale nie zdecydował się na to bo Sting trzymał swój baseball. Ech. Imo wyszło by milion razy lepiej gdyby dali pogadać obu, bo w końcu chyba właśnie przemowa Stinga jest najbardziej oczekiwana.

Nie najgorzej wypadł Wyatt. Fajny motyw, szkoda że użyty na tak martwej publice. WWE wkręca nas że to pierwszej pojawienie się Takera od prawie roku, a reakcja porównywalna do jakiś przypadkowych jobberów. Gdziekolwiek to było - nie wracajcie tam nigdy więcej z galą telewizyjną, nie ma po co.

Dla mnie wisienka na torcie do Bryan-Reigns. Podjarałem się po ostatnich tygodniówkach. O poziom pojedynku martwić się nie muszę, tutaj sama chemia ringowa tylko zrobi nam lepszy pojedynek niż większość na tej gali.

izUqW0T.png

Nuda, nuda i jeszcze raz nuda.

Widocznie nie oglądałeś Royal Rumble i No Way Out z 2006 roku z sytuacją Rey'a Mysterio ;)

Zupełnie inna sytuacja. Korniszon był promowany na pierwszego face'a WWE i po prostu pokonywał kolejne przeciwności losu by udowodnić że mały jest tylko ciałem, ale serce do walki to ma za trzech. Poza tym Orton jeśli pamiętam wygrał tam jakimś przekrętem co doprowadziło do tego że Rey i tak zawalczył o pas, po prostu pokonując na Manii dwóch rywali ; ) Obecnie mamy do czynienia z nadrabianiem straconego czasu i budowania Romana w tempie ekspresowym. RR wygrał jak ostatnia popierdółka eliminując jobberów, na liście solowych wygranych ma tylko Ortona który w tamtym czasie przegrywał każdy program, więc to Daniel ma być tym przełomowym zwycięstwem które pozwoli przekonać fanów że Romano jest gotowy na Bestię.


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bosz, chyba nie było w historii bardziej bezpłciowego i niepotrzebnego PPV. Wszystko na odczepnego i właściwe jedyne momenty godne uwagi to Wyatt wchodzący w trumnie przy theme Undertakera i powrót Ortona, za którym się o dziwo nawet zdążyłem trochę stęsknić.

Jeśli czymś zaskoczyli (kandydat do OMG of the year, nie mogłem usiedzieć w miejscu) to zwycięstwem Goldusta, ale...

Rozwiązania dotyczące walki Ceny z Ruskiem były dwa - albo Janko wygrywa przez DQ (co też obstawiłem), albo Rusev wygrywa nie do końca czysto. Postawili na to drugie i w sumie chwała im za to. Sporo zyskał na tym zwycięstwie, ale jego szanse na triumf podczas WrestleManii ostatecznie spadły z 0.1% do 0.

Przegrał czysto, może zdecydują się po prostu przejść dalej, chociaż nie widać by miał jakieś inne plany na Manię niż "Crush Rusev".

No nie do końca czysto jednak, bo kiedy John wracał do świata żywych - weszła Lana i odwróciła uwagę sędziego. Chociaż biorąc pod uwagę ilość przegranych przez Cene całkowicie czysto, można byłoby na to przymknąć okno.

Ktoś w ogóle ogarnął o co chodziło w walce Ambrose'a z Barrettem?

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie wisienka na torcie do Bryan-Reigns. Podjarałem się po ostatnich tygodniówkach. O poziom pojedynku martwić się nie muszę, tutaj sama chemia ringowa tylko zrobi nam lepszy pojedynek niż większość na tej gali.

Jaka chemia ringowa? :shock:

Chłopaki kompletnie bez żadnej chemii. Również chemii nie ma na linii Reings/Lesnar także Wuemka zapowiada się fatalnie. :waving:

Swoją drogą dawno nie widziałem tak bezpłciowych zawodników pretendujących do najważniejszego mistrzostwa, zwłaszcza że w obecnej sytuacji potrzebna jest kurewnie mocna persona mierząca się z Bestią. Oni postanowili zaserwować nam taki syf. :waving:

Gali nie widziałem, aczkolwiek cieszy mnie przejęcie tagów przez Kidda i Cesaro. Miejmy nadzieję, że coś tam pokażą w tej dywizji. Reszta rezultatów jest mi KOMPLETNIE obojętna.

Romek wygrywający mocno przewidywalny i miejmy tylko nadzieję, że Seth zrealizuje kontrakt zaraz po jego ewentualnej wygranej i nie pozwoli żeby ta miernota miała jakikolwiek wpływ na promocję złota. :)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  37
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.12.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ktoś w ogóle ogarnął o co chodziło w walce Ambrose'a z Barrettem?

W momencie gdy BNB uciekał z ringu, Dean zaczął okładać go w narożniku i sędzia zakończył mecz przez DQ.

Stardust vs Goldust to największe zaskoczenie jakie mnie spotkało podczas tej gali. W momencie zakończenia walki jedyne co mi towarzyszyło to WHAAAAAAAAAAAAAAAAAT THE FUUUUUUCK :shock: ? Strasznie dziwnie zakończyli tę walkę.

Cena vs Rusev. Mr never give up & knock up at 2 jak zwykle nie zawiódł Cenation ! Mogli dać już Bułgarowi czyste zwycięstwo, gdyż był strasznie mocno zabookowany, co również mnie zdziwiło. Ale jak już ktoś wspominał, szansę na wygraną Ruseva na WM diametralnie spadły do 0.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

.. zaskoczyli mnie jedynie Kidd i Cesaro zdobywający pasy.

Mnie wcale. Pamiętacie w ostatnich latach jakieś PPV na którym żaden pas nie zmienił właściciela ? Nie upieram się, ale ja osobiście nie pamiętam. Kreatiwy WWE mają jakiś dziwny fetysz, który mówi o tym, że o ile na tygodniówce champion przegrywa 18 walk po kolei, bo to jest non-title i można - o tyle pas zmieniamy rzadko w porywach do wcale. PPV jednak to gala, na której kreatiwy czują się zobowiązani do wypicia jednej latte więcej i zagwarantowania nam przynajmniej jednej zmiany pasa.

Jedziemy więc kolejno. Pas kobiet? Nie. Blada ma w WWE charakter Danielsona z cyckami (w sumie - podobnie bladzi). Wieczna gonitwa o pas, ale wiecznie przegryw. Wszystko dlatego, że niezrozumiałym gustem, ulubienicą Vince'a jest duo Bellasek z naciskiem na tą, którą obraca Janek (Przypadek? dop. Antoni Macierewicz - Nie Sądzę!). Z tego prostego wyliczenia otrzymałem typ, że Bella zostaje z pasem. Diamond Dallas Paige dalej w pogoni.

US ? Nie. Rusev o Janka rozbije się jak ustawa dot. kwoty wolnej od podatku od naszej koalicji - ale - dopiero na Manii. Fast Lane miało pokazać, że Rusek nie jest bezsilny w starciu z mighty-Jankiem. Typowałem tu jakiś gówniany rezultat, żeby nie skrzywdzić Jasia zbytnio. Poszli na całość, czyli na WM Rusev może przyjechać nawet ruskim czołgiem, niech nawet weźmie sobie do pomocy Klossa, Czterech Pancernych, że o psie nie wspomnę ....Janek rozerwie gąsienice, nasra w lufę i podetrze się medalem.

Tak serio, to cieszy mnie, że tak zabookowali Ruska, bo tak jak pisałem, bałem się gównianego rozwiązania w tej walce.

Pozostały pas IC również z góry założony do obrony. Dean go dostanie, ale pewnie na Manii.

Zostały mi pasy TT. A ponieważ te, Vince olewa bardziej niż Putin Sankcje, więc bez trudu wytypowałem, że to właśnie te zmienią posiadaczy.

Jedyne czego nie trafiłem w typerze, to Bryan vs Roman.

Powiem wam chłopaki, że uwierzyłem, niestabilnym plotkom o Danielu dorzuconym do ME Manii, stąd mój typ, że w tej walce padnie jakieś DQ czy inne gówno i obaj zostaną postawieni na przeciw Brocka. Zaskoczenie jest jak najbardziej pozytywne.

Kontrowersyjna uwaga ? Oglądam razlin' od kilku ładnych lat i powiem wam panowie, że w tej walce Reigns zaprezentował się lepiej od Daniela. Możliwe, że tak to rozpisali '(k)reatywne (u)mysły ®atujące (w)iele (a)spektów'. Faktem jednak stało się, że w moich oczach Daniel w tej walce był nudny, a Roman prezentował świetne power movesy, wychodził z dźwigni i ogólnie zaprezentował się dobrze. Oczywiście nie był to poziom PPV, po którym bym się zachwycał. Był to jednak dobry, solidny match w wykonaniu Romańskiego i zyskał wiele w moich oczach.

Stardust vs Goldust to największe zaskoczenie jakie mnie spotkało podczas tej gali.

Pfff...też mi zaskoczenie. Goldust kończy karierę. Brat chce wypromować Brata. Było więc logiczne, że Bracia zmierzą się na Manii, gdzie młodszy Rhodes będzie górą, toteż teraz Goldust musiał wygrać z dupy. Mecz na WM, potem przez jakieś 3 miechy, fani będą mieli nadzieję, że Cody wjedzie z pompą na szczyt, by po kolejnych 3 miesiącach, Rhodes spadł do low-cardu i jego największym osiągnięciem było granie na fujarce na nową wejściówkę dla New Day.

Absolutnie nie porwał mnie segment Trypla ze Stingiem.

Stoję tu jako Triple H, nie jako CEO, stoję tu jako The Game, King of Kings ....więc słuchaj Steve, dvd, koszulki, merchandise, zapiekanki z twoim ryjem rysowanym ketchupem - mogę Ci to załatwić.

Po co tłuc dziadka, aż mu reszta włosów wypadnie, lepiej wyjść w skórze a gadać w garniturze. Najgorszy Speech Hunter'a odkąd bawi się w Authority. Walka bez historii.

PS. 46-letni Triple H ma poprowadzić 56-letniego Bordena w matchu na Manii. Do 50 letniego Callaway'a, który swoje najlepsze matche stoczył po 40-stce, potrzeba 27-letniego Wyatt'a, żeby jego match w ogóle jakoś wyglądał. :applause::applause:

Nie najgorzej wypadł Wyatt. Fajny motyw, szkoda że użyty na tak martwej publice. WWE wkręca nas że to pierwszej pojawienie się Takera od prawie roku, a reakcja porównywalna do jakiś przypadkowych jobberów.

Też to zauważyłem. Jednak, kiedy zaczęły się "druidy" i wejście trwało tak długo - wiedziałem, ze z trumny wyjdzie Wyatt. Taker'owi robią raczej konkretniejsze wejścia. Taker wraca jednak "po coś". Tutaj wejście pojawiło się po nic, w środku karty. Publika rzeczywiście martwa przez większość gali.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  358
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Gali nie oglądałem i nie mam zamiaru, po opisach zapowiada się na podobny poziom do tej, którą oglądałem jako ostatnią - Night of Champions.

Mnie wcale. Pamiętacie w ostatnich latach jakieś PPV na którym żaden pas nie zmienił właściciela ?

Tak na szybko, żeby daleko nie szukać: Royal Rumble 2015, wcześniej Hell in a Cell 2014, Payback 2014.

11298115914c6aa0b9db48e.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kontrowersyjna uwaga ? Oglądam razlin' od kilku ładnych lat i powiem wam panowie, że w tej walce Reigns zaprezentował się lepiej od Daniela.

Pewnie, że kontrowersyjna, aczkolwiek wynikająca jedynie z upodobań. Wypowiem się na jej temat, ponieważ przed chwilą skończyłem, a wiedziałem, że się tutaj wypowiesz w większej mierze właśnie na temat tego pojedynku.

Osobiście nie przepadam za starciami, w których mierzy się ten znacznie większy ze znacznie mniejszym. Większość takich starć jest fatalnych i ten pojedynek zalicza się do takich bez dwóch zdań imo. Ciężko zrobić pojedynek, w którym jeden ma nieprawdopodobne umiejętności ringowe, a ten drugi nie ma ich wcale.

Więc nie mogę również zgodzić się, że Reings zaprezentował się lepiej. Co prawda widać i czuć było, że te jego ciosy bolą (szczególnie te ciosy po pysku jak leżeli na ziemi), ale nie jest to żadnym wyczynem gdy mierzysz się z gościem dwa razy mniejszym od siebie. To nie wkład zawodnika tylko po prostu czysty realizm i selling lżejszego zawodnika - generalnie zero wkładu również z jego strony tak na dobrą sprawę. Roman specjalnie nie wkładając sił w swoje movesy i tak sprawił, że te ciosy w Daniela były mocne, były okrutne i dewastujące. Gdyby to było to ważne starcie to bym to kupił. Gdyby to Bryan miał pas i dostałby za rywala Reings'a, który by go tak zdewastował. Kupiłbym.

Niestety - Daniel Bryan to był początek góry lodowej. Abstrah***jąc na moment od ich pozycji promocyjnej, a mając na uwadze stricte kwestię realizmu - Daniel Bryan to był niedzielny spacerek dla Roma. Jestem pewny, że te jego akcje na Lesnarze - niezależnie od bookingu - nie będą wyglądały tak efektownie i efektywnie.

Sprawą kolejną były emocje - których nie było. Serio, gdybym zobaczył tę walkę nie wiedząc, że to main event albo nie wiedząc co jest stawką - uznałbym to za jakiś nic niewarty single'owy pojedynek dwóch randomów. Pojedynek kompletnie pozbawiony emocji i to bynajmniej nie tylko przez publikę.

Sama walka była kiepska - tak jak już wspomniałem. Zmienne tempo - gdy Bryan miał swój czas na dominację, dało się odczuć, że ten pojedynek nabiera rumieńców, jest szybko. W momencie gdy inicjatywę przejmował Reings - pojedynek zwalniał. Również nie argumentowałbym tego tym, że jest większy i masywniejszy - mnóstwo kolosów jego pokroju jest sprawniejsza. Oczywiście nie krytykuję tego, ale osobiście dla mnie jest to nie do kupienia.

Reasumując - walka cienka, ale niektóre spoty całkiem spoko. Nieudany spear z finalnym przypierdoleniem do schodów. Swoją drogą Bryan w tym momencie chyba chciał wzbudzić emocje u fanów bo gdy stał przy schodach był żywy, a gdy Roman nieudanie wjechał w niego spearem i generalnie Danielson sam go wepchnął w te schody odskakując na bok - leżał zabity na tej ziemi jakby coś po nim przejechało.

Podobało mi się również przejście ze spear'a do rollup'u i podczas butowania Reings'a, w momencie gdy Romek przechwycił jego nogę - przejście do markowanego armbaru i finalnie do "yes" lock'u.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Tylko wiesz Dziku - mówimy o ostatnim ppv przed WM kiedy to wszystkie programy są już ustawione i zmiany jeśli następują to raczej kosmetyczne. Ostatni mistrz podczas gali EC zmienił się w 2011, oczywiście dopuszczałem że może porwą się na jedną zmianę, ale akurat tagi były ostatnie na mojej liście. Cesaro nie raz, nie dwa podpadł oficjelom, od prawie roku nikt nie ma na niego pomysłu, na Kidda nie było pomysłu od czasu rozpadu Hart Dynasty. Wydawało mi się że to raczej taki tag stworzony na potrzebę chwili "o, akurat mamy dwóch wolnych jobberów, możemy wzmocnić dywizję tag". Moim numerem jeden był Ambrose bo pas IC ma momenty kiedy jest rzucany z rąk do rąk jak gorący kartofel, poza tym sam program stoi w miejscu, więc chyba nikt by nawet nie zauważył zmiany.

Mecz na WM, potem przez jakieś 3 miechy, fani będą mieli nadzieję, że Cody wjedzie z pompą na szczyt, by po kolejnych 3 miesiącach, Rhodes spadł do low-cardu i jego największym osiągnięciem było granie na fujarce na nową wejściówkę dla New Day.

To i tak lepsze niż Stardust.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Pewnie, że kontrowersyjna, aczkolwiek wynikająca jedynie z upodobań.

No tak, bo przecież twoje opinie to suche fakty. Moje to efekt moich Vinco-podobnych fetyszy :-O.

Osobiście nie przepadam za starciami, w których mierzy się ten znacznie większy ze znacznie mniejszym.

W takim razie tracisz wiele, bo tego rodzaju pojedynki b.często biły na głowę inne zestawienia. W takim pojedynkach, ten duży mógł bez trudu pokazać power, siłę i lepszy zasób movesów. Ten mały zaś mógł pokazać szybkość, technikę i wolę walki. W zestawieniach gigantów, bardzo często jest kupa, bo albo jeden z nich ledwo się rusza, albo cały pojedynek to chopsy, a najbardziej śmiercionośnym power movesem jest body slam. Z kolei w pojedynkach konusów, jest masa biegania, kicania fikołków bez celu i też nie zawsze wychodzi to na 10 na skali Melcera.

Ciężko zrobić pojedynek, w którym jeden ma nieprawdopodobne umiejętności ringowe, a ten drugi nie ma ich wcale

Pokażcie mi ten nieprawdopodobne umiejętności Daniela, bo w tym pojedynku chyba oślepłem na chwilę i może coś przegapiłem. Facet pokazał pierdyliard kopnięć pod róznym kątem, latające jedno kolano, dwa kolana, półtora kolana itd. Poza backdropem z narożnika, Bryan tylko biegał i machał palcami. Nie wiedziałem po Danielu nic godnego uwagi. Te słynne stiffowe kopnięcia rodem z ROH nigdy mnie nie jarały.

Nie mogę się zgodzić, ze Reigns nie ma wcale umiejętności. Ma i to sporo. Kwestia jak to wyeksponujesz.

Jestem pewny, że te jego akcje na Lesnarze - niezależnie od bookingu - nie będą wyglądały tak efektownie i efektywnie.

Ameryki nie odkryłeś. Logiczne, że efektownych rzutów czy powaleń nie można spodziewać się, gdy rywal waży 50 kilo więcej od Ciebie i jest szerszy niż samochód osobowy. Właśnie dlatego match mniejszy vs. większy ma urok. Mniejszym można efektownie rzucać na wszystkie strony.

Walka jednak będzie w ogromnej mierze zależeć od bookingu. Jak wszystko z resztą.

gdy Bryan miał swój czas na dominację, dało się odczuć, że ten pojedynek nabiera rumieńców, jest szybko.

Sra ta ta ta ....kop, kop, kop, kop z lewej, kop z prawej, ooooooooo kop z obu, 30 minut yes, yes ooooooo Yes. Rumieńce to ja miałem ale z nudy. Facet mnie w żaden sposób nie przekonuje swoim stylem walki, a tym całym YES rzygam jak mało którym catch phrasem. Wolę już chyba nową chustkę na tyłeek z napisem Never Rusev Up. Z mało wrestlingu, za dużo ROH'ów i innych skośnookich. Przesadny hejt na Romana widzę ciągle w modzie. W sumie tak jak mówił Tryple. Nie ważne jak mówią, ważne żeby mówili.

Ps. absolutnie nie zgodzę się z ludźmi, którzy twierdzą, że Main Event wypadł przyzwoicie bo "Bryan wyciągnął coś z Romana". Romański wyciągnął tutaj sam z siebie. Pokazuje nowy zestaw ruchów, pokazuje charakter - w końcu widać po chłopaku postępy. Daniel w tym matchu nie miał nic wspólnego z prowadzeniem. Mam wrażenie, że osoby które o tym piszą mylą pojęcia i tylko ślepo podpisują się pod hejtami tego rodzaju. W końcu ciężko jest narazić się krytykowi sztuki WWWe Myers'owi i napisać, że Remek zrobił dobrą walkę. Lepiej z uśmiechem napisać "że Daniel (och,ach) poprowadził klocka Romana, to przywoitej walki" ...nie mając przy okazji zielonego pojęcia czym w Wrestlingu jest "prowadzenie walki". :applause:

Moim numerem jeden był Ambrose bo pas IC ma momenty kiedy jest rzucany z rąk do rąk jak gorący kartofel, poza tym sam program stoi w miejscu, więc chyba nikt by nawet nie zauważył zmiany.

Fakt. Też wahałem się na IC. Kwestią było raczej, który pas siedzi głębiej u prezesa. No i mnie z obliczeń wyszło, ze Wincenty mimo wszystko głębiej w kiszce stolcowej trzyma TT Titles. Stad mój typ.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No tak, bo przecież twoje opinie to suche fakty. Moje to efekt moich Vinco-podobnych fetyszy :-O.

Ty jesteś zadowolony z występu Romana, a ja bynajmniej nie. Ktoś inny napisze jeszcze, że Reings wypadł przyzwoicie. Więc chyba jednak jego występ budzi jakieś kontrowersje, prawda?

Ciężko jest dojść do ładu w momencie gdy ma się różne opinie na temat czegokolwiek.

W takim razie tracisz wiele, bo tego rodzaju pojedynki b.często biły na głowę inne zestawienia.

Sory, mój błąd. Mogłem sprecyzować już przy tym zdaniu, że "nie lubię oglądać beztalencia ze świetnym ringowo zawodnikiem". :)

Jasne, że ciekawe są pojedynki małego z wielkim, ale nie w tym przypadku. Jeżeli nie kupiłem walki Daniela z Wyattem z RR sprzed roku to tym bardziej nie kupię tej walki, gdzie jeden skacze, a drugi zachowuje się jak drewno.

Pokażcie mi ten nieprawdopodobne umiejętności Daniela, bo w tym pojedynku chyba oślepłem na chwilę i może coś przegapiłem.

Pewnie napisałeś to zdanie i ogólnie ten post pod wpływem irytacji czytając mój.

Oczywiście chodziło mi ogólnie o jego umiejętności. Wiem doskonale, że o tym wiedziałeś. Rozpisali walkę typowo pod Reings'a. Śmiem stwierdzić nawet, że nie chcieli pokazywać Bryan'a na pełnym gazie żeby Romek nie wyszedł za blado na tej ostatniej prostej.

Romański wyciągnął tutaj sam z siebie. Pokazuje nowy zestaw ruchów, pokazuje charakter - w końcu widać po chłopaku postępy.

O których "nowych" ruchach mowa? Liczba mnoga - czyli było ich więcej niż jeden? Jeden, który wprowadził w swój ubogi moveset czyli ten sitdown powerbomb chyba? Nic innego nie zauważyłem chyba. :thinking:

Co do postępu to już to pisałem. Źle zrobili, że przepchali go do głównego złota od razu. Powinni dać mu pobiegać z pasami mid i koniec kropka. Słabo to wygląda jak gość w ostatniej chwili stara się coś zacząć z sobą robić.

Co do jego rozwoju - pisałem również, że nie ma u mnie szans zawodnik, który tylko dobrze wygląda. :)

W końcu ciężko jest narazić się krytykowi sztuki WWWe Myers'owi i napisać, że Remek zrobił dobrą walkę.

Nie będę komentował tego nawet.

A, i jeszcze tak na koniec żeby była jasność.

Nie przepadam za nimi dwoma. Nie lubię ani Bryan'a, ani Reings'a. Patrząc na obecną sytuację i to do czego tak naprawdę startują, o co będą walczyć i Z KIM to po tak fatalnym programie i promocji to jednak mimo większych uprzedzeń do Reings'a - wychodzi Bryan >> Reings.

Gdyby Romka nie puszczali na tak głęboką wodę od razu i pozwoliliby mu się rozwinąć to może nie miałbym problemu z jego obecnością na szczycie.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...