Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumble 2015 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WIELKIE PODSUMOWANIE ROYAL RUMBLE 2015 BY CARBON

Nastroje przed galą:

Do Royal Rumble co roku podchodzę z dużym optymizmem. W końcu do dobry początek na drodze do Wrestlemanii, poznajemy wreszcie tego, który wystąpi w walce wieczoru. Sam Royal Rumble mecz co rok przynosi dość dużo emocji. A jakby dodać do tego Triple Thread Match z udziałem trzech największych obecnie postaci w federacji, to wychodzi sielanka. Wychodzi przepis na galę idealną, nawet nie potrzeba innych walk na wysokim poziomie, każdy oczekuje, że te dwie walki skradną show i pozostaną w pamięci. I z takim nastawieniem podszedłem do tej gali.

The New Day vs Cesaro&Kidd: *** ¼*

Ależ piękny pojedynek pre-show! Pierwsze co rzuciło mi się w uszy - publika. Nie mówię tutaj o poopie dla po tym jak wyszedł Kofi. Ale kto dostał największy cheer? Cesaro! Tak, pięknie się w sumie tego słuchało, sam Szwajcar chyba po cichu śmiał się pod nosem. Sam pojedynek stał na naprawdę dobrym poziomie, nie wiem, tylko mi się tak wydawało?

New Age Outlaws vs Ascension: ** ½*

Wejście NAO - miazga. Ich "promo" przed walką - miazga. W ringu gorzej, ale czego od nich oczekiwać? Najlepsze lata za nimi. Znowu publika dała o sobie znać, kapitalna reakcja. Ascension wygrali, więc małej niespodzianki nie ma. Tylko czy to cokolwiek dla nich oznacza? Myślę, że do pasów TT czeka ich jeszcze dłuuuga droga.

Bella Twins vs Paige&Natalya: **

Przez ile minut Paige była w ringu, ona w ogóle się tam pojawiła? Pytam poważnie, bo tuż po odklepaniu do trzech przez Nikki sam zadałem sobie to pytanie, bo po prostu wypadło mi z głowy. Nie postarały się, dało się z tego wyciągnąć więcej, tam naprawdę mieliśmy tutaj w ringu TOP4 obecnie div w WWE(nie licząc AJ, bo nie wiem co z nią?), a walka pozostawiła wiele do życzenia. Średnio czekam na rozwój, nie chce tego feudu, niech Natalya przejdzie ten heel turn...

Muszę za to pochwalić Paige. Zawsze się cieszę na widok face'a, który próbuje grać takiego złego. Oby tak dalej.

Brock Lesnar vs John Cena vs Seth Rollins: *****

Mówcie co chcecie. Dostaliśmy naprawdę walkę trzech największych gwiazd. Tweener, face, heel, wszystko się zgadza! Walka była piękna, pierwszy five star tego roku. Przypominam, że oglądam tylko WWE, ostatnio także Lucha, więc moja "punktacja" może być dla Was trochę dziwna. Zresztą i Wy musicie stwierdzić, że to wszystko trzymało poziom. Rollins co dawał w ringu, to ręce same składają się do braw, zdał test, teraz już nie ma żadnego do zaliczenia, sprawdził się już nie pierwszy raz, to naprawdę jest fundament na main event na wiele lat. Pierwsza akcja jaka wpadła mi do głowy.

tumblr_nisn91ydAG1sbzhteo1_400.gif

O skoku na stół na Lesnara już nie mówię, przecież to będzie pokazywane miesiącami(latami?) na wszystkich promach Setha.

Sam mecz trzymał w napięciu jak nie wiem co. Wiadome było, że sam Brock ostatecznie wstanie, wejdzie i wygra, ale to i tak nie przeszkadzało chemii w ringu. Cieszy, że nie było próby cashingu mimo szumnych zapowiedzi, wiedziałem, że nie mogą ot tak zaprzepaścić MitB. Tym samym Rollinsa czeka "Wrestlemania Moment", to po prostu musi się udać!

Aha, zapomniałbym. "John Cena Sucks" na wejściu terminatora skradło mi serce, to tak naprawdę zasługuje na moment roku, cuuuudnie im to wyszło. W sumie to sam John się śmiał. :D Zawodnik PPV to albo Rollins, albo WWE Universe.

Royal Rumble Match: * ¾*

Fiu... Dotarliśmy na koniec. Rok czekania. Naprawdę wyjątkowa po części gala w roku. Jak można to aż tak zepsuć?! Nie mówię o wygranej Reignsa, przecież to było przewidziane od dawien dawna. W sumie nie ma szczęścia, oj nie ma, trafiła mu się publiczność, która w tym akurat wypadku zachowała się po prostu brzydko. Można gwizdać na poziom meczu, ale żeby na Romana? Po co? To jest to, o czym wczoraj pisał Stig, zaczął się duży hejting na Reignsa, choć on sam dopiero zaczyna brylowanie w main evencie WWE. Co pokazał Bryan, że go tak chcieli? Niewiele. Znowu to "YES! YES!", idę o zakład, że jemu samemu to chyba powoli się nudzi.

Wracając do końcówki - przecież to było chore. Zostawić Kane'a, Big Showa i Reignsa w ringu jako ostatnich? Naprawdę gorszego pomysłu nie było? Przez chwilę miałem nadzieję, że Roman i Dean po złączeniu sił razem wyeliminują dwójkę z Authority, potem wejdzie Rusev, wywali Ambrose'a, a Reigns poradzi sobie z nim, może to w jakiś sposób uratowałoby reakcję. A tak zwycięzca RR dostał największy poop w historii tego Matchu, nawet Batista by się powstydził. Dodaję oczywiście, że akurat trafili na jedną z najlepszych widowni jakie w życiu widziałem. Ale to było tak złe, nie wiem kto to rozpisywał. Zresztą nie tylko na nim się skupię. Co się stało z Rusvem?! Kto to rozpisywał? Przecież Rusev, który miał już spięcie z Ceną na postshow, wiadomo co to nam zapowiada, wyszedł tutaj na wielkiego pizdusia, który mógł zrobić to co kilka miesięcy temu Miz(czyli wejść z zaskoczenia i wygrać), a wyszło, że jest frajerem, który nawet podstępem wygrać nie umie.

Druga sprawa to Bryan. Dali go na mniej więcej w środku stawki, ale został wyeliminowany równie szybko. Przypominam, że od tego momentu zaczęło się ciągłe buczenie na wszystkich. Ta sama sytuacja tyczy się Zigglera. Coś tam porobił, ale potem wyeliminował się przez własny błąd. Kolejny raz potwierdził widzom, że nie wybije się wyżej, niż jest obecnie. Masy tutaj brakuje, a to nie Mysterio v2, żeby latać po innych i sprzedawać non stop hurricarane.

Gdzie był Orton? Co oni kombinują? To na razie pozostawię bez komentarza, bo WWE nieraz pokazywało, że ma pomysły. Ale wczoraj nie mieli, wczoraj to zepsuli. Kompletnie.

Znalazłem tylko jeden plus - Bray Wyatt. Wypromowali go naprawdę mocno, pierwsze kilkanaście minut zleciały pod jego dominacją, w dodatku to on wywalił z ringu ulubieńca publiczności. Nie wiem co mu szykują, czyżby faktycznie Undertaker? Po kilku minutach stwierdziłem, że muszą mieć na niego wielkie plany, dla mnie to główna postać tego pojedynku, ktoś, kto najbardziej w nim świecił. Ale żeby nie było za pięknie. Jak on został wyeliminowany? KO Punchem. Facepalm.

Royal Rumble 2015 oceniam na: ** ¾*

Fiu... Dotarliśmy na koniec. Rok czekania. Naprawdę wyjątkowa po części gala w roku. Jak można to aż tak spaprać... Ocenę ogólną zawyża walka o pas WHC, który była genialna, ale co z tego, skoro tak naprawdę to, na co czekali wszyscy, okazało się totalną klapą. Nie wiem co teraz wymyślą. Rozpisane to było źle, tak jakby to było robione na ostatnią chwilę(zresztą pewnie okaże się w najbliższych newsach, że tak było).

Na zakończenie dam tylko to zdjęcie. Może to w jakiś sposób zrekompensuje nam Royal Rumble Match.



 

Ibsvfrc.jpg

Edytowane przez Gość
  • Odpowiedzi 46
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    9

  • DonCarlos

    8

  • The_Icon

    4

  • Brem

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Czytam sobie właśnie wszelakie emocjonalne recenzje Royal Rumble po sieci. Najwidoczniej to, że Cena always kicks at 2, już ludzi nie drażni. 50 turnów Big showa, też już ludzi nie drażni. Ale kiedy wygrywasz Royal Rumble i nie jesteś Danielem Bryan'em - to to już ludzi drażni :8

...już prawie straciłem zainteresowanie meczem, gdy nagle Bray bierze mikrofon. Rzuca zaproszenie do całego rosteru i pokazuje na logo Wrestlemanii. Ohh tak, licznik bije....coś się kroi....to będzie ktoś duuużego kalibru....

..

..

..

..Zack Fucking Rider!!

=))

...Rusev chowa się pod ring. Dlaczego? No przecież tak właśnie bookuje się monster heela..

:D

..Przejdźmy od razu do Kane'a i Big Show'a, którzy w ringu niedbale wyrzucali kolejne gwiazdy, na których zależało fanom, jakby byli nikim. To był niemalże pokaz tego jak głęboko Vince McMahon ma twoje preferencje!

:8

Logika końcowego segmentu była prosta. Połóżmy cały heat na Big Show'a i Kane'a, żeby ludzie zaczęli przychylniej patrzeć na Romana. Wtedy ludzie wybaczyliby całą "kwestię Bryana". Lub oczywiście mogą chantować, że to "Bullshit" i zacząć cheerować Ruseva!

+

..kiedy wszystko inne zawiodło wyślemy tam The Rock'a, żeby sprawił, by publika polubiła Romana.

NOPE.

WWE spieprzyło sprawę tak mocno, że publika w Philly wybuczała nawet The Rock'a.

...a teraz spoza Rumble...

5 minut Rest-Holdów i Fall of Man na Billym. The Ascension nie dostaje w ogóle heatu. Publika nie mogła mieć bardziej wy*ebane..

..a teraz w oryginale wkładam cyc-tat, prezentujący opinię pokrywającą się z moją napisaną na gorąco po gali:

If you pressed me for my ONE issue with this match, it’s that nobody even tried to throw a dead Brock Lesnar back in the ring and cover him.

Fajny był też tekst:

Najwidocznie Vince uważa, że każdy czarny jest jednakowy, więc nie ma sensu do Bully'ego sprowadzać D-von'a.

Plus coś o logice bookingu, którą idealnie opisał Karlo, w swoich ostatnich postach:

Ziggler, facet który sam pozbawił Authority władzy, wytrzymał w RR matchu niespełna 5 minut...

Podsumowanie Rumble:

Triple threat rządził, Rumble ssało a reszta gali to Memoriał Teddy Longa...
Na zakończenie dam tylko to zdjęcie. Może to w jakiś sposób zrekompensuje nam Royal Rumble Match.

...rzeczywiście. Booker, zmieniłeś ostatnio uczesanie? Twoja fryzura rekompensuje mi tę galę w całości.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ale kiedy wygrywasz Royal Rumble i nie jesteś Danielem Bryan'em - to to już ludzi drażni

Na pewno oczekiwania co do wygranej Bryana zrobiły swoje, ale można było zobaczyć że byli zawodnicy którzy po jego odpadnięciu wciąż zbierali dobrą reakcję. Myślę że poza również tak oczywistym czynnikiem jak smartowa publika dochodzi też fakt że plotki o wygranej Romana to jedno, a jego autentyczna wygrana to drugie. Ciekawostka którą usłyszałem podczas jakiejś recenzji - ile razy Piękny Romano walczył solo na ppv od czasu swojego debiutu ponad dwa lata temu? Raz. Na Summerslam w zeszłym roku z Ortonem(notabene, o ile pamiętam straszna kupa). I to jest koleś którego chcą teraz wepchnąć do main-eventu Manii. Oczywiście sporo przeszkodziła kontuzja której nabawił się w zeszłym roku, ale to nie zmienia faktu że nie mają szans przygotować go na tak coś wielkiego. Ani czysto sportowo, ani wizerunkowo. Brock przełamuje wszystkie finishery, sam zamiata Showa i Kane'a na Raw jakby ważyli po 50 kilo każdy, a tymczasem Reigns żeby jakkolwiek poradzić sobie z tą samą dwójką potrzebuje kuzyna.

10922440_1044455875571856_4836308232145257866_n.jpg?oh=aaae61d490e70035ce2f89557e7c1112&oe=555FAD1F&__gda__=1432010022_5d3db054c267b24e133b817be44db009

Pierwsza czynność to odepchnąć lekarzy, zaciągnąć półprzytomnego Brocka na ring i odklepać po 3. Zamiast tego, Seth rozbija się z John'em 'Kick-out-at-2' Ceną czekając, aż Lesnar wróci.

Tego się zbytnio nie czepiam - Brocka budują mocniej niż Bezcennego, to też rozumiem że nawet z OIOMu nie opłaca się go wyciągnąć, szansę na zwycięstwo wciąż są większe z Janem. W końcu gdyby zliczyć ile razy komentatorzy określili Lesnara jak nadczłowieka to wyszłoby chyba więcej niż gadżetów Johna w oficjalnym sklepie.

Rozwiąż teraz syndrom Batisty na Romanie, bo taki los go czeka przez najbliższe kilka tygodni. Pytanie czy jesteś gotów zturnować swojego goldboya, jeśli smarty nie dadzą żyć ?

Tylko jaki wtedy sens posiadania kury ze złotymi jajami skoro obcina je się na wstępie? Jeśli mówimy o budowaniu nowego Ceny, nowej twarzy federacji to musi być to babyface uwielbiany przez publikę który zasili odpowiednio portfel Vincenta. Nie ma szans by wycisnąć tyle dolarów z heelowego Romana. Z Batistą nie było problemu, bo on był tylko powracającą gwiazdą, tutaj mówimy o potencjalnej przyszłości fedki.

Nie postarały się, dało się z tego wyciągnąć więcej, tam naprawdę mieliśmy tutaj w ringu TOP4 obecnie div w WWE(nie licząc AJ, bo nie wiem co z nią?), a walka pozostawiła wiele do życzenia

Bellaski mają szansę załapania się do top 4 tylko w przypadku gdyby w federacji były zatrudnione 4 divy. Główny roster kobitek poza Paige, AJ, Natalyą to zgraja kalek. Możemy jedynie dyskutować która jest mniej żałosna :D

Przez chwilę miałem nadzieję, że Roman i Dean po złączeniu sił razem wyeliminują dwójkę z Authority, potem wejdzie Rusev, wywali Ambrose'a, a Reigns poradzi sobie z nim, może to w jakiś sposób uratowałoby reakcję.

Wątpię by to wypaliło. Przez chwilę zastanawiałem się czy trochę na korzyść Romana nie zagra fakt że wyeliminował Miza i dał wejść do gry Damienowi(nawet specjalnie był jednym zawodnikiem w stawce który nie miał z nim jakiejś konfrontacji), ale publika zlała i to. Potem nie pomógł nawet Rock, więc śmiem twierdzić że Reigns mógłby wyciągnąć grupkę uroczych szczeniaczków spod kół pędzącego tira, a i tak oberwałby mięsem od publiki. Belee Dat!lvTCwVq.gif


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rozwiąż teraz syndrom Batisty na Romanie, bo taki los go czeka przez najbliższe kilka tygodni. Pytanie czy jesteś gotów zturnować swojego goldboya, jeśli smarty nie dadzą żyć ?

Myślę, że to najmniejszy problem, biorąc pod uwagę to jak traktowany był swego czasu Cena (ze słynnym One Night Stand na czele). Batista był kompletnie wypalony wtedy już. Myślę, że reakcja na zwycięstwo Romana byłaby znacznie bardziej pozytywna gdyby nie fakt wypieprzenia Bryana tak wcześnie (osoba, która na to wpadła powinna zostać wywalona z roboty). Naprawdę nie wiedzieli gdzie robią galę? Reakcja na Ambrose'a i Zigglera to jedno, można się było tego spodziewać, ale najbardziej cheerowany wrestler od czasów Austina i Rocka (!) zostaje wyrzucony w połowie walki, po czym 90% zajebistości tej gali (tj. publika) siada i ma całą resztą w dupie, nie rzucając heatem jedynie w Swaggera, Dolpha i Ambrożego. Przecież to jest booking na miarę Vincenta Russo. I naprawdę już srać na to zwycięstwo Reignsa (bo jego walka z Lesnarem przy ODPOWIEDNIEJ promocji Romka i jakichkolwiek umiejętnościach za mikrofonem tego pierwszego byłaby czymś spoko, tym bardziej jeżeli obaj staliby po dobrej strnie mocy), ale sposób prowadzenia tego RR matchu wolał o pomste do nieba.

Walka o pas WWE powinna być Main Eventem, zamazaliby złe wrażenie, bo to jest przecież jeden z kandydatów do "MOTY" już teraz.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Brock przełamuje wszystkie finishery, sam zamiata Showa i Kane'a na Raw jakby ważyli po 50 kilo każdy, a tymczasem Reigns żeby jakkolwiek poradzić sobie z tą samą dwójką potrzebuje kuzyna.

Karol, wpędziłeś się w zakamarki poszukiwania logiki, za co ostatnio mnie opierdalałeś. Teraz sam ważysz zawodników i widzisz te dysproporcję. Prawda pewnie leży gdzieś w środku i każdy patrzy na WWE przez własne okulary. Bo kiedy Ziggler sam, wykończony, rozbijał Authority na Survivor Series, nie przeszkadzało to nikomu. Bo kiedy Daniel z ręką na temblaku, połamaną kością zadupia i potarganym dredem w brodzie, po rozjechaniu Triple'a - pojechał jeszcze na Main Event - też te "pseudo-smarty" nie podniosły burzy. Teraz kiedy Roman wygrwał Rumble - przy czym zabookowali go jak ostatnia pipa, która nie pokazała nic, nawet swoich sygnatur - mamy smart-żale.

Ziggler sam wyliczył Kane'a, Harpera i na koniec Rollinsa. Wczoraj wystarczyło jedno marne KO punch i Zigglera majestatycznie wynieśli jak śmieci. I to takie, które trzeba wynieść na wczoraj, bo ktoś kiszone ogóry wyrzucił i wali na pół domu, jak z Toi Toi'a na dworcu PKS. I pomyśleć, że kilka RR wstecz, Dolph wyleciał z Rumble po jednym "I'm Dolph Ziggler" ...bziuuuum...I Kane jedną rączką wyeliminował idola. No ale to były czasy za nim wcisnęli go w spodnie Tani Armani.

Odnośnie publiki, która każdy wynik inny niż Bryan nagradza buczeniem. Mam mieszane uczucia.

Z jednej strony pewnie dlatego, że nie kupuję Bryan'a i nie widzę jego fenomenu. Z drugiej strony niby sam jestem smartem, ale nie podzielam tego powszechnego orgazmu nad trójką Bryan,Wyatt,Ziggler. Wręcz jestem w stanie się kłócić o to, że to powinni być co najwyżej mid-carderzy, a w przypadku Zigglera, to nawet upper-low-carder.

Z drugiej strony wydaję mi się, że statystycznie Filadelfijski fan - smart oraz ja - smart - to jednak dwa różne rodzaje smarta. Smart A chce wymusić na federacji swoje żądania, niezależnie od faktu jakie są przesłanki do danego wyniku. Ja z kolei, kupiłbym większość zawodników jako RR winner, pod warunkiem dobrej promocji przed match'em i braku większych fuszerek. Nawet Wyatt'a.

Z trzeciej strony, smart nie pamięta, że nie jest w targecie federacji. Smart zapomina także, kto generuje zyski? Zapasiony facet siedzący przed monitorem i hejtujący w necie? Czy może jednak 13-letni fan z pasją, który dla swojego ulubieńca naciągnie ciężko pracujących rodziców na nową czapkę z napisem "hustle, loyality, kick out at 2" ??

Vince robi kasę dłużej niż żyją Ci pseudo-Bryano-znawcy. Więc vince zmieni swoje plany, nie dlatego, że smarty buczą mu na galach. Zmieni je dopiero jak mu cyfry na koncie zaczną maleć, zamiast rosnąć. A na to grupka smartów z Filadelfii może już nie mieć tak dużego wpływu.

heh...mam wrażenie, że im bardziej ta amerykańska rozpieszczona smart-widownia hejtuje Romka - tym bardziej lubię gościa :8

Myślę, że reakcja na zwycięstwo Romana byłaby znacznie bardziej pozytywna gdyby nie fakt wypieprzenia Bryana tak wcześnie (osoba, która na to wpadła powinna zostać wywalona z roboty).

..stary - to było jedyne wyjście perspektywy wyniku. Osoba, która eliminuje D-Bry'a - faworyta - dostaje instant heat. Chcieli taki prezent dać Wyatt'owi. Plus, gdyby to Roman w ostatniej dwójce wyeliminował Bryan'a - to ta bucząca tłuszcza podziobałaby go trzonkami od swoich plakatów. Założenie było takie : Wyatt szybko eliminuje Daniela, cały heat idzie na niego - Roman nie ma z Bryan'em żadnej styczności - a do końca matchu ludzie zapomną o tej eliminacji....eee..nope..

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie postarały się, dało się z tego wyciągnąć więcej, tam naprawdę mieliśmy tutaj w ringu TOP4 obecnie div w WWE(nie licząc AJ, bo nie wiem co z nią?), a walka pozostawiła wiele do życzenia

Bellaski mają szansę załapania się do top 4 tylko w przypadku gdyby w federacji były zatrudnione 4 divy. Główny roster kobitek poza Paige, AJ, Natalyą to zgraja kalek. Możemy jedynie dyskutować która jest mniej żałosna :D

Coo? Nikki to obecnie chyba najlepsza ringowo diva. Tak naprawdę to jako jedyna obecnie wykonuje akcje związane z podnoszeniem rywalek i jej moveset należy do jednego z bardziej rozbudowanych.

Irytować może Brie, która przeszła turn z dupy. Widać, że kreatywni nie mieli po prostu na nią pomysłu, pewnie stąd ta decyzja, a za wszelką cenę chcieli ją zostawić w TV.

Na zakończenie dam tylko to zdjęcie. Może to w jakiś sposób zrekompensuje nam Royal Rumble Match.

...rzeczywiście. Booker, zmieniłeś ostatnio uczesanie? Twoja fryzura rekompensuje mi tę galę w całości.

Ale powiedz, że tylko żartujesz, a w rzeczywistości to zobaczyłeś? :D

KQVuOU4.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Karol, wpędziłeś się w zakamarki poszukiwania logiki, za co ostatnio mnie opierdalałeś. Teraz sam ważysz zawodników i widzisz te dysproporcję.

Absolutnie nie szukam logiki czy wagi dla zawodników. Po prostu akurat tak się złożyło że Kane i Show mieli okazję w przeciągu tygodnia zaatakować i Lesnara i Romana, i dysproporcja tych wydarzeń jest po prostu zaskakująca. Pisałeś przed galą że Roman musi to wygrać z jajem żeby mieć jakikolwiek start do Brocka i miałeś rację, tymczasem to jego zwycięstwo nie wyglądało dominująco, wyglądało wręcz słabo. Wszedł sobie, wyrzucił kilku jobberów, przeleżał swoje, wyrzucił jeszcze kilku jobberów i wygrał. Potem Ci jobberzy spuścili mu wpierdol i tylko dzięki kuzynowi wyszedł z tego obronną ręką. Tymczasem booking Lesnara zakrawa o przesadę w drugą stronę gdzie jest w stanie przyjąć niezliczoną ilość finisherów, i wciąż wrócić do żywych niczym John Cena. Teraz mają dwa miechy na odwrócenie tej sytuacji, ale nie wiem czy jest co mogą zrobić by jakoś zatrzeć to złe wrażenie. Śmiech na sali że nawet Bryan wchodził do main-eventu z kozacką promocją, a na swojego pupilka nie mają pomysłu.

Coo? Nikki to obecnie chyba najlepsza ringowo diva.

Rozgraniczyłbym dwie rzeczy - Nikki jest "atletyczna", wysportowana, ale nie widzę u niej żadnych przejawów techniki ringowej. Trochę jak Naomi - potrafi rzucić, skoczyć, jebnąć szpagat, ale samego wrestlingu w wrestlingu tam nie widzę. Chociaż z drugiej strony ta dywizja jest tak biedna że może i Nikki czymś tam się wyróżnia, chociaż wydaje mi się że całe zainteresowanie wynika ze sztucznych cycków i znanego chłopaka. :lol


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie widzisz techniki ringowej u Nikki? :shock: Może Ci się z Brie pomyliła? Toż to właśnie jedna z nielicznych wrestlerek, która umie robić akcje "rękami". Pojedynek na RR był jednym z nielicznych, który divom nie wyszedł, był nudny, zero emocji, zero chemii tak naprawdę. Dawanie meczów tag-teamowych paniom to zły pomysł, który powinien zostać na razie wybity z głowy WWE.

No i nawet te nieliczne braki Nikki nadrabia urodą. Cena wins, lol!

Tak jeszcze powracając do Creative Teamu, to faktycznie można stwierdzić po tym meczu, że oni naprawdę nie mają jaj. Starali się pójść po najmniejszej linii oporu, najpierw wyrzucając wcześnie Bryana, by heat poszedł na Wyatta(co się i tak nie stało, a teraz jeszcze będą pewnie feudować...). Druga sprawa to Romek. Nie wiem, kurcze, bali się już z niego zrobić jeszcze większego terminatora, by fani po gali nie mogli mówić, że przesadzili z promowaniem go? Przecież na Lesnara potrzebny jest naprawdę ktoś, kto w tym meczu nie miałby problemu z nikim. Jedyny moment, w którym okazał nieco więcej sił był wtedy, kiedy zostali we trzech w ringu z Kanem i Showem. No ale proszę, co to za przeciwnicy? Mają niewiele czasu, by to poprawić. Albo zaczną od razu(śmiesznie to brzmi teraz, jak RAW się formalnie nie odbyło :lol2: ) i już na Fast Lane Reigns będzie wyglądał jak kozak, albo dodanie trzeciego zawodnika do meczu Wrestlemanii będzie koniecznością. Choć sam Vince chce uniknąć tego, bo to już byłby drugi taki przypadek z rzędu.

A #CancelWWENetwork przez cały wczorajszy dzień był hashtagiem numer jeden na świecie. McMahon pewnie panikuje, bo trochę subskrybentów mu ubyło.


  • Posty:  147
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Kompletny brak pomysłu na RR match przyniósł takie, a nie inne skutki. Kreatywni w sumie chyba zapomnieli w jakim mieście się gala odbywa i będzie kibel z kuzynkiem skałki. Wielki zawód i rozczarowanie, chociaż tak naprawdę nie ma co się oszukiwać, bo mogły to wygrać jedynie dwie osoby - Bryan, bądź Romek.

Swoją drogą takie przemyślenia. W roku ubiegłym Romek szalał, wywalił tam chyba 12-13 osób i pobił rekord Kane'a, a w tym roku nie zrobił praktycznie nic. Ile tam było eliminacji 3(?) wliczając w to Kane'a o Showa. Nie dość tego jeszcze The Rock musiał mu później pomóc, bo sobie nie radził, robiąc z niego małą pipę. To na pewno nie było "Roman look strong".

Carbon

#CancelWWENetwork przez cały wczorajszy dzień był hashtagiem numer jeden na świecie. McMahon pewnie panikuje, bo trochę subskrybentów mu ubyło.

Ubyło tych wykupień tyle co nic i Vince nie ma się czym przejmować, a prawda jest taka, że te osoby i tak wrócą w wykupieniami na czas WrestleManii.

Toż to właśnie jedna z nielicznych wrestlerek, która umie robić akcje "rękami"

tumblr_mmjb91TqDp1s4kcwpo1_500.gif


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ok wreszcie był czas zobaczyć RR. Ten cały początek trwający do triple threatu pominę, fajnie że jednak nie podłożyli ascencion dziadkom i to tyle z rzeczy wartych uwagi. Walka o pas po prostu świetna, kompletna, genialnie zabookowana, nic dodać nic ująć. Lesnar wyglądał cała walką jak wyglądac powinien czyli jak dosłownie potwór który zniesie wszystko.

Lesnar wytrzymał 3 AA + CurbStomp, także też mocno.

Oj bardzo to uogólniłeś, 3 AA z rzędu z czego po dwóch pierwszych nawet sekundy nie spędził na ziemi, następnie CS, po czym Cena rozwalił nim barierki, po czym rozwalił nim schody (prawie zabijając Heymana przy okazji), po czym walnął mu tymi schodami w łeb, po czym spadł na niego Rollins skaczący z narożnika na stół komentatorski a wszystko w przeciągu 2-3min. Po czymś takim można było nawet kupic jakby reszta walki rozegrała się między Seth'em i Jasiem a bestia juz nie pozbierała się z tego stołu. Ale się jednak pozbierał, wrócił na ring przyjął 2 razy cios walizką w łeb (z reguły taki cios walizką czy pasem kończy walkę) i moment później kontruje CS w F5 i wygrywa. Szczerze przy tym nawet nie zauważyłem że Cena był jakoś wyjątkowo mocno zabookowany, chyba standardowo dosyć ;P Rollins tez moim zdaniem wyszedł z tego jako zwycięzca, pokazał się świetnie, był wiarygodny stojąc w ringu z Lesnarem i Ceną no i to coś z narożnika pod koniec, ciekawe czy wejdzie to na stałe do jego moveset'u. Walka jak dla świetna.

No i ME i tu już tak różowo nie było. Ogólnie RR bardzo przeciętne, nic specjalnego ale no nie można nie skupić się na wysiłkach jakie bookerzy poczynili by publika kupiła zwycięstwo Romana haha.

- Po pierwsze Bryan, wiadomo że będą za nim więc wystawmy go dosyć szybko, niech zablokuje passe Wyatt'a, ludzie będą się cieszyć no i wywalmy go pół godziny przed końcem walki to emocje z tym związane ostygną. Ten zamysł akurat rozumiem i nie zgadzam się że lepiej by było jakby Bryan dotrwał do koncówki zamiast Abrose'a. Wtedy to już w ogóle nikt by nawet nie zauważył wejścia Rocka. A swoją drogą mnie juz mega deneruje ten hype na Bryana... I generalnie wole Romana w ME WM niż powtórke z zeszłego roku z nudnym juz Bryanem.

- Na ostatnie wejście zawsze ludzie spodziewają się nie wiadomo czego więc żeby nie ryzykować wpuśćmy na koniec Zigglera, kogo jak kogo ale jego nie wybuczą. Udało się, nawet przed ostatnim zegarem było słychać chanty 'we want Ziggler'.

- Dajmy nijakiiemu duetowi Kane i Big Show łatwo, szybko i ogólnie z palcem w dupie wyeliminować wszystkich ulubieńców publiki (Ziggler, Abmrose, nawet Wyatt). Wtedy tak ich znienawidzą że zaczną cheerować Romka. No i tu już plan przestał działać. Jak poleciał Ambrose czyli ostatnia nadzieje na zadawalający wynik publika juz nie widziała co chantować, 'This is Bullshit!', 'We Want Rusev!' a nawet chyba słyszałem 'We the people!'.

- Do przewidzenia, teraz z grubej rury, wystawiamy The Rock'a publika oszaleje, pokochają Roman'a widząć jak ich ubóstwiany peoples champ go wspiera! Albo nie, wciąż wolą Ruseva...

- Zamysł z Rusevem był dobry, nagle z podziemi wychodzi zły rusek zbierający największy heat na tygodniówkach od miesięcy, wróg Ameryki #1, no przecież nie mogą go cheerować, to jakby zdradzili swój kraj, będą musieli być za Romanem. Po pierwsze zaskoczenie nie wypaliło bo wszyscy widzieli jak Rusev się wytacza a po drugie... jednak wolą cheerować ruska cisnącego ameryce co tydzień niz Romana... ;P

- Fuck Stefcia cały plan poszedł w pizdu, bucza na Rocka! Trzeba coś zrobić! Chodź, wyjdziemy tam może chociaż nas wybuczą! Albo nie...

Haha no śmieszne nawet to wszystko było, za rok muszą już chyba dać wygrać komuś kogo publika kupi bo inaczej każde RR będzie wyglądać gorzej. Szkoda w sumie, miałem nadzieje na jakieś zaskoczenie, po tym jak publika reagowała na Roman'a już od momentu jego wejścia liczyłem że moooże będą chcieli pozytywnie zaskoczyć, już nie tym nudnym Bryanem jakby Ziggler albo Ambrose wygrali to wszyscy faktycznie by zapomnieli o Bryanie. No ale niestety zamiast dać fanom czego chcą woleli sie napocić żeby rozpisać to wszystko w ten sposób, wydać kase na Rock'a a i tak wszystko nie przyniosło żadnego skutku... I nie powiedziane że nie zabili tym Roman'a.Batiste mogli sobie sturnować a jak i to nie wypaliło (bo co innego jak na Ciebie buczą bo jestes świenym heelem a co innego jak bucza bo nie chca na Ciebie patrzeć w żadnej formie) to mogli się z nim rozstać bez większych problemów tak z Romanem będzie ciężej. A co do walki ogólnie, fajne nawet powroty z przeszłości, Rey, DDP no i Boogeyman, spoko i nie za dużo. No ale gdzie ktoś z NXT? Myślałem że zrobią z tego tradycje, nawet pisali o dwóch miejscach ale woleli jak zawsze nawpychać jobberów. Nie wiem np po co Ryder tam wyszedł w tamtym momencie, Wyatt juz oczyścił sobie ring, poleciał jeszcze Sin Cara, mikrofon poszedł w ruch, to był spoko moment na Bryan'a no ale cóż... No i gdzie jakiś konkretny powrót? Orton, Sheamus? Jeżeli Orton wróci na najbliższych tygodniówkach to w ogóle tego nie zrozumiem... Kiepski RR match ale triple threat o pas trochę to rekompensuje chociaż to nie o to chodzi w tej gali.

 

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie widzisz techniki ringowej u Nikki? :shock: Może Ci się z Brie pomyliła? Toż to właśnie jedna z nielicznych wrestlerek, która umie robić akcje "rękami".

Jeżeli porównując obie Bellaski to rzeczywiście, Nikki w ringu jest lepsza. Brie to kaleka. Mega irytujące jęki podczas wykonywania danych akcji. Tak jakby przed uderzeniem rywalki w ryj, już bolała ją ta ręka.

Poza tym w głównym rosterze tylko i wyłącznie dziewczynę przy pasie "promują". To jest dywizja jednej osoby. Ich program polega na tym, że lasce z pasem dadzą powiedzieć dwa zdania, a jej potencjalna rywalka pokazuje się tylko na gali i pada po 3 odliczeniach w dwie minuty. :t_up:

W związku z powyższym nalegam żeby dziewczyny z rozwojówki siedziały tam jak najdłużej. :lol

Szczerze przy tym nawet nie zauważyłem że Cena był jakoś wyjątkowo mocno zabookowany, chyba standardowo dosyć ;P

Zgadzam się. Również nie zauważyłem żeby John był jakoś mega-przejebanie-terminatorsko rozpisany w tej walce.

Typowy booking dla "Cena vs. ktokolwiek".

Ten zamysł akurat rozumiem i nie zgadzam się że lepiej by było jakby Bryan dotrwał do koncówki zamiast Abrose'a. Wtedy to już w ogóle nikt by nawet nie zauważył wejścia Rocka.

Nie zgadzam się z tym.

Bryan był murowanym zwycięzcą dla publiki. Wraz z eliminacją publika przestała jakkolwiek reagować. Zaczęły się chanty wybierające "mniejsze zło". Nie chodzi o to żeby on to wygrał, ale w tej finałowej trójce czy tam czwórce mógł się znaleźć. Wtedy od początku do końca publika by się bawiła, a tak to dostali tak żenującą walkę.

Inną sprawą jest to, że publika pewnie wiedziała na bank, że Roman to wygra i po prostu chciała się cieszyć z powrotów, fajnych spotów i takie tam.

Wraz z eliminacją Danielsona publika wiedziała, że Roman will win. :) Swoją drogą rzeczywiście musieli go nie znosić skoro nawet - "We want Rusev" :D

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

No ale gdzie ktoś z NXT?

Sin Cara oraz Curtis Axel - wszystko się zgadza, miały być dwa spot, no i były. :lol

a nawet chyba słyszałem 'We the people!'.

To było nawet zabawne. Warto zauważyć że Swagger znalazł się w nielicznej grupce zawodników która nie została zmieszana z błotem po odpadnięciu Bryana. Wybuczeni zostali wszyscy za wyjątkiem jego, Cesaro, Zigglera oraz Ambrose'a. O ile cheeru dla pozostałej trójki można było się spodziewać, o tyle dziwi tak pozytywna reakcja na Swagga. To pokazuje że facet ma jakieś zaplecze fanów i może warto by było pomyśleć o jakimś stabilnym miejscu w mid-cardzie dla AllAmericanAmericana. Skoro kupili go fani z Filadelfii nie powinno być problemu ze sprzedaniem go ogólnej publice, co z resztą zostało już pokazane podczas story z Rusevem. Wygląd jest, reakcja jest, chwytliwe powiedzonko jest, czego chcieć więcej?

Ogólnie jestem ciekawy sytuacji za rok - powinno to jakoś sprytnie rozegrać i wrzucić Bryana do walki o pas na tej gali, może to będzie jakoś uspokoi fanów, nawet jeśli Daniel nie zgarnie złota, to zawsze coś.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ogólnie jestem ciekawy sytuacji za rok - powinno to jakoś sprytnie rozegrać i wrzucić Bryana do walki o pas na tej gali, może to będzie jakoś uspokoi fanów, nawet jeśli Daniel nie zgarnie złota, to zawsze coś.

No i tu się chyba Carlos niestety mylisz. Jak pamiętamy, rok temu Daniel stoczył na RR świetny pojedynek z Wyattem, ponad 20 minutowy, w którym poważnie oberwał, a fani i tak zmieszali wszystko (oprócz Romka) co się ruszało bo nie dostali Daniela w tej walce. Żeby fani zapomnieli o Danielsonie to musieliby chyba dać mu na następnym RR walkę z Lesnarem, gdzie Brock założyłby Kimure na wszystkie kończyny Bryan'a, łamiąc je, a na koniec jeszcze wykonał F5 z rusztowania na płonący stół, który stałby w miejscu wykopanej dziury do Buried Alive Matchu zalanej do połowy świeżym betonem. Gdyby wtedy zasypano Bryana, i w miejscu tego 'grobu' położono dwudziestotonową płytę z betonu, wtedy moooże, moooooooooże fani nie zaczęliby domagać się Bryana w RR Matchu. A tak? Nic z tego, chyba, że Daniel naprawdę miałby zgarnąć pas w innej walce.

W ogóle ten fenomen Daniela coraz bardziej mnie zadziwia. Nie jestem jego hejterem, lubię go, ale bez przesady jednak trochę z tych cheerowaniem tego 'YES' : )


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Tak, ale to jednak co innego stanąć do walki w openerze z "jakimś tam" Wyattem w walce która toczy się o pietruszkę, a co innego dostać poważny shot na pas mistrzowski. Albo inaczej - w przypadku braku jakiś konkretnych story dać mu pas przed RR, niech go tam straci, a publika i tak wciąż będzie wiedzieć że przysługuje mu rewanż przed WM. Rewanż ten oczywiście wtopi, ale to już sprawa przyszłościowa która nijak nie wpłynie na samą reakcję podczas RR. Ważne by stworzyć w miarę wiarygodną zasłonę dymną dotyczącą jego nieobecności, o ile oczywiście jego popularność się utrzyma tak długo. Bo wkurwiony Vince może mu zafundować ostry rok po którym może wpaść w zapomniane odmęty federacji.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie no generalnie to też bym nie przesadza z tym że Bryan koniecznie musi wygrać RR żeby fani byli zadowoleni. Bo jakby dali to zwycięstwo Zigglerowi czy Amrosowi a nawet i Wyattowi Cesaro czy po prostu komuś kogo fani lubią i cenią to by nie wyglądało w ten sposób. Fani nie chcieli Romana a na dodatek wiedzieli że Roman wygra więc nie chcieli tego jeszcze bardziej. Jakby wygrał np Ziggler nikt by nie marudził że Bryan odpadł w połowie walki.

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...