Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumble 2015 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

... jakby dali to zwycięstwo Zigglerowi czy Amrosowi a nawet i Wyattowi Cesaro czy po prostu komuś kogo fani lubią i cenią to by nie wyglądało w ten sposób.

Wiesz, mogliby dać zwycięstwo w Rumble choćby i panu Siegfried'owi, który akurat sprzedawał hot-dogi przed halą Wells Fargo Center. Tylko pytanie jakie to ma skutki marketingowe?

Panowie, my na Vince'a możemy cisnąć i nie zostawić na nim suchej jedwabnej, pozłacanej nitki - ale ten facet od dziestu lat kręci tym biznesem. Czytałem ostatnio kolejny artykuł, w którym padło świetnie sformułowanie: Vince McMahon nie pierwszy i raczej nie ostatni raz strollował fanów. Zauważcie, zamydlił fanom oczy Bryan'em. Następnie już w trakcie match'u wejściem Romana wyraźnie zaspoilerował wynik. Finalnie z pomocą Show'a i Kane'a wyrzucił z matchu wszystkich pupilków smartów, by finalnie wygrać Romanem. To jest jasne przesłanie. Smartów Vince olewa. I będzie olewał tak długo, jak długo produkt skierowany do skrajnych marków, przynosi większy zysk niż ustawianie wyników pod smartowną część widowni.

Z resztą zobaczcie ->

Te genialne śpiewy "John Cena Sucks" nie pierwszy i nie ostatni raz pokazały, że smarci buczą na Cenę przy każdej okazji. Vince jednak to olewa, mamy generalnie 9/10 przypadków "Cena Wins - LOL" względnie, Cena przegrywa, ale w całym matchu i tak wypada co najmniej mocno. Przecież gdyby Vincent słuchał się smartów i ich zachcianek - to już dawno Cena nosiłby ręcznik Titusa O'Neila, względnie tańczył u Adama Rose'a.

Moim zdaniem to samo będzie z Romanem. Nie każda publika jest tak smart jak Philly. Nie każda publika składa się z takiej ilośc smartfu. Vince wciśnie Romano najmłodszym widzom i ból dupy rozgoryczonych smartów nic nie da.

Monopol na wrestling robi swoje.

PS. Ja też nie chciałem Bryan'a na zwycięzce Rumble matchu

PS2. Ja też nie chcę Bryan'a z pasem wyższym niż US

PS3. Tak - jestem za przywróceniem dwóch pasów

PS4. Nie jestem fanem Ziggler'a, Cesaro czy Wyatt'a. Wcale mi nie przeszkadza, że dwójka emerytów wywaliła ich z Rumble.

Nawiązując do powyższych PS'ów. Jeśli ja w ten sposób to widzę, to znaczy, że jest jakiś procent widowni, któremu pasuje Roman jako winner, a nie przeszkadza wywalenie z RR Zigglerów i spółki. Ponadto - będę się upierał, że poracha tego matchu, leży nie w zwycięzcy, a w bookingu i hypy'ie generowanym nieudolnie od kilku miesięcy.

Pytanie podstawowe nadające się na temat pod osobną dyskusję. Czemu Rollinsa można było wypromować modelowo, wręcz 100% ideał promocyjny, a Romana, który sygnowany był na twarz federacji, Cenę vol2 - tak promocyjnie spierdoolić?

915802072594e34bce782c.jpg

  • Odpowiedzi 46
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    9

  • DonCarlos

    8

  • The_Icon

    4

  • Brem

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wiesz Dziku tylko że Bryan sam w sobie nie jest jakimś tam wymysłem smartów wciskanym Vincentowi na siłę. To znaczy - nie do końca. Tak naprawdę mocny hype na jego osobę rozpoczął się już po jego pierwszym title runie zakończonym 18 sekundami na Manii, wszystko co było przedtem czyli pas US, walizka i pas WHC wyszło od Vinca. Nikt wtedy nie cheerował specjalnie Daniela, jakaś tam grupka osób cieszyła się z jego sukcesów, ale wielką gwiazdą nie był, a i tak osiągnął sporo. Sam jego fenomen również nie wyszedł ze smartowego środowiska, przecież te wszystkie yes i no zostały kupione przez marków i to oni wywindowali jego postać tak wysoko. Pamiętając ostatnią drogę do Wm nie przypominam sobie jakiegoś wielkiego poparcia ze strony smartów, historia była raczej rozpisana pod marków. Wiadomo jeden mały zarośnięty człowieczek kontra źli szefowie federacji. Sam z resztą rok temu pisałem że paradoksalnie najciekawszym wyjściem z WM mógłby być jeszcze jeden tilte run Huntera bo sam nie kupowałem zbytnio Daniela, ani pozostałej dwójki. Bryan jednak w końcu przebił się do obu środowisk i był postacią cheerowaną przez obie strony, był niezły marketingowo, jego merch schodził jak ciepłe bułeczki. Dziwię się po prostu że taki potencjał nie został odpowiednio wykorzystany po jego powrocie.

Czemu Rollinsa można było wypromować modelowo, wręcz 100% ideał promocyjny, a Romana, który sygnowany był na twarz federacji, Cenę vol2 - tak promocyjnie spierdoolić?

Odpowiedź jest bardzo prosta - w WWE pracują debile. Otóż zakładam że plan na zarówno Seth i Romana był podobny, po rozpadzie Shield jeden miał zostać nowym heelem, drugi nowym facem, a Ambrose miał być gdzieś pod ręką bo pasuje do ich programów. Tylko że na przeszkodzie stanęła kontuzja Reignsa i o ile mieli masę czasu by przygotować Rollinsa na największe programy, o tyle nie mieli jak pracować na Romanem. Gdy Seth zaliczał pierwsze main-eventy ppv, gdy stawał się jedną z centralnych postaci Raw, Reigns leżał w wyrze i okazjonalnie ściągali go na jakieś wywiady. Tyle że zamiast wprowadzić jakiś plan b, i ruszyć z Samoańczykiem z miejsca w którym go zostawili, uznali że zafundują mu przyśpieszony kurs. I tak wszystko to co u Rollinsa budowali przez kilka miesięcy u Romana postanowili zrobić w kilka tygodni.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
    • MattDevitto
      Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona
    • GGGGG9707
      O ile run Drew był bardzo dobry choć zdecydowanie za krótki, o ile Drew na pas zasługiwał i szkoda mi go że nagle go traci to mimo wszystko cieszę się z wyniku. Po pierwsze Cody z pasem zawsze na plus, po drugie to nam daje ciekawszą walkę na WM. Bądźmy szczerzy Orton vs Cody ma większy kaliber niż Orton vs Drew co przy aktualnej formie Ortona byłoby bardzo ciężkie do oglądania.  Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który u
×
×
  • Dodaj nową pozycję...