Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Triple H


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 932
  • Reputacja:   997
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

3omjblm_by_mrrko170-d6l27wn.png

Topic początkujący serię wątków w których będziemy mogli wylać swoje opinie na temat przytoczonego wrestlera. Pierwszy na tapecie ląduje Triple H, jedna z bardziej kontrowersyjnych postaci współczesnego pro wrestlingu. Debiutujący w 1992 roku zaliczył krótki pobyt w WCW, po czym wylądował w WWF, gdzie tonął głównie w midcardzie przez lwią część lat 90. Następnie członek D-Generation X, po czym... członek wepchnął gdzie indziej i wyskoczył na wyżyny federacji zmieniając nickname na The Game i zarazem całą półkę main eventów na swoje pole do gry. Na moment wyautowała go kontuzja kolana po której wrócił do akcji w 2002 roku, otrzymując od publiczności jeden z najgłośniejszych dopingów w historii. Pamiętny feud z również wracającym kamratem, Shawnem Michaelsem. Następnie odpalono split brandów, otwarto Evolution i rozpoczęła się jego hegemonia z pasem World Heavyweight. Dalej DX reunion i konflikt z teściem i szwagrem, po czym druga tura wyścigu po główne mistrzostwa w WWE, pożegnalny tour DX aż po objęcie większej władzy za biurkiem i podobnego charakteru na ekranach TV i ograniczeniem występów ringowych do minimum. To tak w telegraficznym skrócie.

Uważam, że świetnie określa go takie stwierdzenie - po prostu dobry wrestler, który myśli że jest zajebisty. Ma na koncie szerokie portfolio świetnych walk ale takie rezultaty zawdzięczał głównie oponentom...

Plusy?

Minusy? :chain:

Top moment? feud? walka?

Zapraszam do dyskusji... :arrow:

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    2

  • IOOT_DZIKO

    1

  • Bryx

    1

  • hellner

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Zanim wypowiem się szerzej i obszerniej, takie luźne spostrzeżenie.

Nie macie wrażenia, że ta głowa jest jakaś za duża w stosunku do ciała, a ten cień jakiś taki pędzlem machany?

Założyłbym się o ładnych kilka złotych, że Trypel wziął do aktualnej główki ciało sprzed kilku ładnych lat ;)

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Triple H...trudniej zacząć nie można było. Tak naprawdę jego karierę trzeba podzielić na kilka momentów. Nie pamiętam jego debiutu, nie wiem dlaczego : D. Ale nie o to... jaki był Hunter? W ringu w miarę dobry..ale nadal w miarę.. pamiętam jak jeden z fanów na jednym z forum powiedział mi, że technicznie Hunter jest lepszy niż Daniel Bryan.. pierwsza myśl? Pochlastać się ogórkiem kiszonym. Na pewno nie był świetny technicznie. Był solidnym brawlerem, ba...jest solidnym brawlerem, ale nic poza tym. Nie ma wybitnych skillsów w ringu, co innego za mikrofonem - czołówka do teraz. W czasie całej kariery był pushowany dość mocno, aczkolwiek jakimś wielkim push-upem tez nie był :D. Czy zalicza się do legend wrestlingu? Moim zdaniem... tak. Mimo wszystko tak. Jest taką chwiejną legendą jak Kane, ale należy do legend. Miał i ma spory wkład w rozwój wrestlingu w WWE, teraz już szczególnie. Ostatnio stał się ringowo mniej wiarygodny z prostego powodu.. kiedy ostatni raz wygrał walkę? No właśnie, ja też nie pamiętam. Tak naprawdę jego występy są unikalne i to należy doceniać, bo zawsze fajnie się ogląda takie powroty, ale to już nie jest to samo co kiedyś. Hunter w ringu? Kilka podstawowych akcji, dobry seeling, umiejętnie sprzedana historia ringowa, i wychodzi całkiem dobry zawodnik. Całkiem dobry, co nie znaczy, że fantastyczny. No ale gorsi ringowo zostawali legendami ; ). Mi tam się walki Huntera oglądało i ogląda nadal z przyjemnością, a walka z Takerem w klatce to klasyk. Top moment? Ciężko wskazać jeden, ale ja zawsze zapamiętam go z segmentów z HBK'em oraz brawlem ze Schwarzeneggerem ; ). Te walki z Takerem też świetne. Feud całego życia to był feud z Takerem, na WM 28, gdzie zapowiedział KONIEC ERY, dla niego to był feud kariery, nigdy wcześniej nie stworzył lepszego feudu, później już także mu się to nie udało.

Najlepsza walka? No nie będę powtarzał wciąż tego samego - walka z Takerem na WM 28.

:t_up:

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  715
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  18.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Triple H... Gość, którego poznałem dopiero dzięki grze "WWF In Your House", czyli drugiej i totalnie spieprzonej części cudownej aracde'owej "WWF Wrestlemania". Jego karierę (?!) w WCW przegapiłem, bo zacząłem oglądać wrestling, gdy już przeszedł do WWF. Nie będę się jakoś o nim wymądrzał, więc napiszę z perspektywy gościa, który nigdy WWF nie oglądał (poza reklamami na RTL2, że takie coś jest - ale na godzinny skrót RAW o 3 w nocy sie nie porywałem).

Pamiętam go jako śmiesznego "szlachcica" - jako Paul Levesque straszył swoim gimmickiem, falbanami i wredną gębą. W czasach Glaciera, lycry, kolesi budujących gimmick na luźnych gaciach i chodzeniu bez butów (Prince Iaukea) to spełniał low/mid-cardową normę. Ale skoro dali go do gry wydanej w 1996, to już wtedy musiał zacząć się jego push. Dopóki nie dołączyłem na BGZ i nie poznałem - choćby tylko czytając posty - różnorodności federacji i wrestlingu, był dla mnie tylko gościem z beznadziejnej gry (no i potem: D-X). Jasne, że już za czasów WCW było o nim słychać na Nitro, kiedy to WCW celowo podawało newsy o konurencji, by widzowie nie przełączali kanału, ale co z tego :P

Po raz drugi o nim usłyszałem, gdy zaczęło się D-X. To już było coś: skoro w WCW nWo właśnie niszczy cały system i ustala nowy ład, wystarczył jeden tekst, że D-X jest takim nWo w WWF - to zadziałało na wyobraźnię i HHH zapadł w pamięć jako kozak. Nawet pomimo tego, że ten tekst nie był na serio: padł na Nitro tylko po to, by ośmieszyć D-X i pokazać, jak WWF kseruje innych.

Tyle o początkach jego kariery z mojej perspektywy - jak widziecie, same ogólniki. Jednak nie jest tak źle, skoro zakorzenił się w głowie typowego fana z Polski już wtedy, pomimo braku opcji do oglądania go na ekranie, czy też czytania o nim (nie zapominajmy, jak "popularny" był WRS w PL na początku lat 2000 i wcześniej).

W ringu regularnie go ogladałem po dołączeniu do BGZ. Czyli tuż po tym, jak w końcu założyłem sobie internet - po wykupieniu WCW miałem długą przerwę, którą dopiero BGZ załatało. Ważne też jest, że większej konkurencji dla WWF nie było a HHH był tam już Main Eventerem totalnym. Trzeba mu oddać, że raczej zasłużenie.

Bo to jest trochę tak, że on akurat nie musi być "a man of 1000 holds", albo Billym Kidmanem wagi ciężkiej. Jest - jak już zostało napisane - brawlerem, na dodatek świetnym. W mojej ocenie nie ma wielu zawodników (co nie znaczy, że nie ma w ogóle), którzy tyle potrafią w ringu znieść podczas jednej walki i odstawić widowisko trwające +pół godziny. Nie ma większego znaczenia, że prawie połowę walki krwawi, albo leży - selling też jest ważny i tu również nie mam zamiaru mu nic ujmować, bo daje radę. Moveset: wystarczający. Gdyby do tego dołożyć wszystkie niestandardowe metody zmiękczania przeciwników (schodami, narożnikami, barierkami, czymkolwiek), to spokojnie można go nazwać jednym z najskuteczniejszych sadystów w WWE :P

Była też taka walka na HiaC: HHH vs Nash. Tak się złożyło, że podczas kolejnej przerwy w oglądaniu WRS, YouTube podrzucił mi ją prosto w pysk. Obejrzałem i szczęki z podłogi zebrać nie mogłem. Zanim posypią się gromy, że Taker miał lepsze, albo że jaram się gównem*** w złotym (?!) papierku: i co z tego. Na The Outsiders się wychowałem, więc wiecie jak to jest. Na dodatek właśnie obejrzałem jedną z najbardziej krwawych walk ever (cóż, dawniej, poza nielicznych HC matchami krew nie była zbyt częsta), pomiędzy Nashem a tym HHH, który tam rozkładał ludzi po kątach :) Ech, to był czynnik, dzieki któremu znowu zacząłem oglądać - dziękuję, YT!

Żeby było śmieszniej: obaj zawodnicy są uważani za tych, którym czasami rywal musi troche pomóc, by dobre widowisko wykrecić (niekoniecznie się z tym zgadzam, ale co tam). No tutaj jakoś to wygladało inaczej.

Obecnie HHH widzę jako bardzo silną postać w federacji. Nic dziwnego - może przemawia właśnie moja WRS-świadomość, w której jest on jednym z "Hall of Famerów", ale ma po prostu wyrobioną markę i cokolwiek się stanie, to to jest HHH po prostu. Jest jednym z tych zawodników, który moze pojawić się raz na jakiś czas - publika szaleje. Jest też jednym z tych, który jak najbardziej może wypromować młodych, bo tak silne nazwisko trudno jest zeszmacić (never say never?).

Na koniec krótko o mic-skills. Czołówka i to nie podlega dyskusji: charyzma, świetne proma, wiarygodność. Jest jednym z tych zawodników, który gdy ma być wku#$%ny, to wierzę mu, że jest. Gdy mam się śmiać - to się śmieję. Tylko do płaczu mnie nigdy nie doprowadził, no ale gdyby mu się to udało to byłby lepszy niż Bambi, a ja stwierdziłbym, że jestem nienormalny, usunął konto z BGZ i na koniec strzelił Shooting Star Press z okna.

***Booking tej walki był fatalny. Tylko jakiś kretyn mógł tak zaplanowac końcówkę, która pomimo wyrównanego pojedynku była totalnie jednostronna (szybki kick out po finisherze? Nosz k%$#$wa. Kontra, rewersal, cokolwiek. Ale Kick-k%$#$wa-out?!?!?!?!?!).

Tak jakoś wyszło, że napisałem chyba rozwleczonego posta, trochę o niczym. Taki flow myśli (IOOT: zero kritikali, jak na razie ;) ), ale gdzieś tam można wyhaczyć fragmenty o początkach jego kariery z mojej perspektywy, bądź ogólne odczucie na temat jego osoby.Chyba o tym był temat, więc może ujdzie.

Dodano:

Zanim wypowiem się szerzej i obszerniej, takie luźne spostrzeżenie.

Nie macie wrażenia, że ta głowa jest jakaś za duża w stosunku do ciała, a ten cień jakiś taki pędzlem machany?

Założyłbym się o ładnych kilka złotych, że Trypel wziął do aktualnej główki ciało sprzed kilku ładnych lat ;)

Też tak myślę ;)

 

 

 

chcelatooo.png

 

 

  • 1 rok później...

  • Posty:  4 932
  • Reputacja:   997
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Spoilery RR:

Stało się - śmigający od dawna w garniturku Triple H dopiął swego i podbił licznik głównych pasów do 14 oczka. Gdy wyszedł na rampę podczas Royal Rumble odniosłem wrażenie, że gościu się postarzał. Worki pod oczami, jakieś zmarszczki. Muskulatura jeszcze daje radę, ale nie jest to już to, co było kiedyś. Nie jest to oczywiście żaden wyrzut, bo czas nie stoi w miejscu i wszyscy idziemy do przodu (albo do dołu, haha:D).

Jak będzie wyglądał jego obecny title run? Który z poprzednich pasował Wam najlepiej?

Z poprzednich dokładnie znam jedynie panowania z czasów Evolution. Czasy w których podejmował gamę wrestlerów z WCW, feud z Shawnem Michaelsem, Chrisem Benoit i następnie przy rozłamach tej stajni - z Ortonem i Batistą.

Wcześniejszych z czasów WWF nie śledziłem, ale pewnie działo się wiele i warto byłoby nadrobić. Jego title run z pasem WWE z czasów bardziej 'współczesnych' z okresu WM 25 również mi wypadł bo wolałem wtedy oglądać TNA. :lol

Jak to będzie tym razem? Triplak ma jeszcze to coś w sobie, co sprawi że będzie dobrym heelem którego chce się pokonać?

Wiadomo w jakim kierunku to zmierza - Reings vs. Triple H @ WrestleMania 32... Kojarzy mi się takie same scenario z 10 lat wstecz - Cena vs. Triple H @ WrestleMania 22. oO Będzie podobnie, także osobiście długiego panowania mu nie wróżę.

I oszczędziłbym te hejty, że karmi runami swoje ego. Na pewno już nie - jeżeli w ogóle. Nie ma obecnie innej opcji niestety, dlatego wstawili w title picutre gościa, który dostaje baty od lat.

Jego porażki na WM mówią same za siebie:

WM XX - pokonany przez Benoit

WM 21 - pokonany przez Batiste

WM 22 - pokonany przez Cene

WM 23 - kontuzja

WM 24 - porażka w 3WAY na rzecz Ortona

WM 25 - pokonał Ortona

WM 26 - pokonał Sheamusa

WM 27 - porażka z Takerem

WM 28 - porażka z Takerem

WM 29 - wygrana z Lesnarem

WM 30 - porażka z Bryanem

WM 31 - wygrana z Stingiem

Po odbiciu się na Stingu pora na kolejne baty!! :waving:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Ubiegłego tygodnia Maple Leaf Pro Wrestling ogłosiło, że ich gala Multiverse będzie częścią Slam Fest w Palms w Las Vegas. Dziś opublikowali plakat z pierwszymi gwiazdami, które zawalczą na tym evencie. Plakat prezentuje gwiazdy z MLP, CMLL, AEW oraz sceny niezależnej: Místico, panujący CMLL World Light Heavyweight Champion oraz jeden z CMLL World Trios Champions. Máscara Dorada, jeden z partnerów Místico w triosach i panujący World Historic Welterweight Champion. Persefone, panująca CMLL
    • Grok
      Finn Balor został wyrzucony z Judgment Day. Problemy między Balorem a Dominikiem Mysterio wybuchły na Raw, gdy obaj wymienili ciosy po wydarzeniach z zeszłego tygodnia. Wtedy Mysterio stracił tytuł Intercontinental, bo Balor odmówił mu pomocy. Reszta grupy szybko stanęła po stronie Mysterio i dołączyła do ataku. Gdy Mysterio narzekał na utratę pasa z zeszłego tygodnia, Balor wkroczył do ringu z JD McDonaghem. Balor przyznał, że gdyby nie jego brak wsparcia, Mysterio wciąż byłby mistrzem, i p
    • Grok
      Zeszłotygodniowy odcinek TNA Thursday Night Impact na AMC przyciągnął średnio 249 000 widzów, co oznacza wzrost o 6,9% w porównaniu do poprzedniego tygodnia. To druga najwyższa widownia programu od debiutu na tej sieci. Impact zanotował rating 0,04 w grupie 18-49 lat. To wzrost o 33,3% względem poprzedniego tygodnia i czwarta najwyższa wartość w tej demograficznej grupie spośród 8 wyemitowanych dotychczas odcinków. Impact zajął ex aequo 61. miejsce wśród programów prime time w sieciach kablo
    • Grok
      Autor: Ian McCord 8 marca Pro Wrestling NOAH wróciło do Yokohama Budokan na galę APEX CONQUEST 2026 in YOKOHAMA przy 1904 kibicach na trybunach. W Yokohamie zobaczyliśmy 3 starcia o pasy, a main eventem była obrona GHC Heavyweight Championship przez Yoshiki Inamura przeciwko byłemu mistrzowi KENOH. W brutalnie wyrównanym singlowym starciu Yoshiki Inamura pokonał po raz pierwszy w karierze KENOH, broniąc GHC Heavyweight Championship. Po gongu Inamura zapowiedział, że chce bronić pasa przeciwko
    • Grok
      Z NXT Vengeance Day za nami, WWE ma zaledwie cztery tygodnie na zbudowanie i promocję karty Stand & Deliver. Oto nasze spojrzenie na to, jak może wyglądać karta tego wydarzenia po wynikach z tego weekendu. To czysta spekulacja, bez oparcia w żadnych doniesieniach ze kulis. NXT Championship Joe Hendry pokonał Ricky’ego Saintsa na Vengeance Day przy minimalnych sztuczkach. Ethan Page wrzucił pas mistrzowski do ringu, choć nie było jasne, do którego z nich celował. Obaj, Saints i Hendry, wy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...