Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

CM PUNK vs. WWE


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

29kp6yc.jpg

 

Dosyć gorący temat ostatnich dni, a u nas na forum poza małą wzmianką w newsach cisza. Jak wiecie, lub nie wiecie Cm Punk był niedawno gościem podcastu Colta Cabany w którym pierwszy raz od swojego odejścia z federacji wypowiedział się na ten temat. Cała rozmowa to prawie 2 godziny, niemożliwym więc jest bym przytoczył tutaj wszystko, ale dla mnie najciekawsze wątki to

:arrow:brak troski o zdrowie zawodników

Punk wytyka lekarzom WWE, w szczególności Chrisowi Ammanowi niekompetencję i lenistwo. Okazuje się że pod koniec swojej przygody z WWE Brooks odkrył jakąś dziwną narośl na swoich plecach. Zgłosił się oczywiście do lekarza federacji który stwierdził że nie jakiś nigroźny tłuszczak który albo zniknie sam z siebie albo wytną go gdy zawodnik dostanie trochę czasu wolnego. Wycięcie równa się szwy, szwy równa się krótka przerwa, a nawet krótka przerwa nie była możliwa w tak napiętym okresie. CM dostał paczkę antybiotyków i został odesłany do pracy. Wspomniany "tłuszczak" zaczął jednak zmieniać kolory i powodować ból, także Punk regularnie zgłaszał to lekarzom którzy wciąż bagatelizowali sprawę, a ich głównym motto było "jak wyrosło, to wyrosło, na ch***j drążyć temat?". Brooks przepracował z tym całą resztę swojego czasu w WWE, a po odejściu z federacji udał się do prywatnego lekarza który stwierdził że to gronkowiec i krótko mówiąc Phil powinien cieszyć się że jeszcze żyje paradując z tym od paru miesięcy.

Inna historia to debiut Nexus. Punk pracował świeżo po operacji oczu i powiadomił cały sztab WWE oraz każdego ze swoich rywali żeby trzymali ręce z dala od jego twarzy nie chcąc by coś się spierdoliło tak szybko po zabiegu. Nie miał okazji jednak powiadomić nikogo z debiutującej grupy ponieważ byli oni trzymani w tajemnicy nawet przed zawodnikami przeciwko którym mieli zadebiutować. I oczywiście zgodnie z prawem murphiego przy brawlu ktoś włożył mu palec do oka, szczęśliwie nie powodując jednak żadnych obrażeń.

Było też wspomnianych kilka innych sytuacji, ale co powtarza się w każdej tego typu historii to Vince McMahon jako despota. Punk kilkukrotnie wspomina o sytuacjach gdzie chwilę po przejściu jakiejś operacji był wrzucany prosto do walki. Najbardziej wyróżnia się sytuacja gdy Brooks miał operowany łokieć kiedy podczas swojego tilterun pauzował przez kilka miesięcy pojawiając się jedynie w segmentach. Po udanej operacji dostał telefon w którym Vince oznajmił mu że skoro lekarze mówią że będzie gotowy do akcji za 4 do 6 tygodni, to zabookowano mu walkę za 3 tygodnie z Rybackiem w TLC.

:arrow:Triple H jako najzacieklejszy wróg

Wiele razy przewijały się historię z backu w których Hunter jest przedstawiony jako bardzo strachliwy. Tutaj nie jest inaczej, Punk parę razy wspominał jak zachowywał się Triple H podczas ich konfrontacji na zapleczu. Wszystko wygląda bardzo podobnie H unika konfrontacji, wycofuje się z rozmów, a potem obmyśla jak wbić komuś nóż w plecy. Dochodzi jeszcze sprawa ich programu w którym Punk świeżo po pierwszym zdobyciu i stracie pasa WWE musiał podłożyć się wracającemu tylko na jedną walkę Hunterowi, a zaraz potem w tagu z nim również przegrał z Mizem i Truthem.

Cm Punk miał zagrać główną rolę w drugiej części 12 rund. Co prawda jak sam stwierdził filmy z WWE Studios ssą, ale warsztat aktorski zawsze może się przydać, a kręcenie filmu dodatkowo oznacza zwolnienie z live eventów, oraz wielu innych zobowiązań poza pracą w głównym rosterze. Wszystko zapowiadało się dobrze, ale Punk zauważył że data kręcenia filmu zbiega się z tourne po europie. Ten tour jest zawsze traktowany trochę lepiej niż eventy w USA, ponieważ to jednak grunt na którym nie pokazują się codziennie i warto zabrać tam swoje największe gwiazdy. Zwrócił na to uwagę Trylpowi który zapewniał go że się myli i to nie jest to tourne. Każdy upierał się przy swoim i w końcu stanęło na tym że H miał sprawdzić wszystko jeszcze raz z Vincem i dać znać na czym w końcu stoją. Nie dał jednak żadnego znaku Punkowi, może nawet nie miał na to czasu bo już na drugi dzień od wspomnianej rozmowy WWE oficjalnie ogłosiło że główną rolę w filmie dostał Randy Orton.

:arrow: finanse i odejście

Warto połączyć te wątki. Punk odchodzi po RR, ponieważ kreatywni nie mają na niego pomysłu, on sam czuje się wypalony i nie ma ochoty pracować, a do tego jego kontrakt pozwala mu na porzucenie pracy w dowolnym momencie. Tak więc żegna się z Vincem oraz Hunterem, ale parę tygodni później dostaje telefon od Vinca który pyta go kiedy ten wróci do pracy. Odpowiada oczywiście że przecież on już nie pracuje i nie zamierza wracać. Jak się okazuje WWE nie zerwało kontraktu Punka od razu po jego odejściu tylko wystawiło go na listę urlopową. Jego kontrakt trwał w najlepsze, on sam spodziewał się swojej ostatniej wypłaty, ale ta nigdy nie nadeszła. Specjalnie go to nie poruszyło, bo znalazł czek z zeszłego roku którego nigdy nie wykorzystał, więc zgłosił się do federacji o odnowienie tamtego czeku żeby mógł skasować należną wypłatę, zapytał się również co stało się z jego ostatnią pensją bo nigdy jej nie otrzymał. Nie dostał jednak żadnej odpowiedzi, a nie miał głowy do interesów ponieważ szykował się do ślubu. W dzień swojego wesela otrzymał za to oficjalne zwolnienie. Sprawa pieniędzy wciąż nie została wyjaśniona, więc wszystko skończyło się w sądzie.Punk co prawda powiedział że nie może zdradzić warunków ugody, ale powiedział że dostał wszystko czego chciał z lekką górką.

Jest jeszcze masa historii o Rybacku, Lesnarze, Rocku, Bryanie, Batiscie, Shield, ale to już za dużo opisywania. Sami poświęćcie trochę czasu i posłuchajcie o co chodzi ;)

Co wy na te wszystkie rewelacje? Prawda, a może zasłona dymna? Jest tak źle czy Brooks po prostu ma ból dupy że nigdy nie dostał swojego main-eventu na WM? WWE to wesoła placówka czy obóz pracy?

enjoyzno7qu.png

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    1

  • CezarMVP

    1

  • Myers

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Myślę, że po części może to być prawda, ale z drugiej strony może to być te wspomniany ból dupska.

Co do niedbałości względem zawodników mógłbym się zgodzić. Zdarzały się takie osoby (jak np. Kurt Angle), które wypowiadały się w podobny sposób o federacji i pracujących tam medykach. Że nie dbają o nich, że wystawiają do walk moment po jakichś operacjach i że w dupie mają należyte rekonwalescencje.

Jednak nie do końca jestem przekonany czy te pozostałe zarzuty doprowadziły do jego odejścia z federacji. Bardziej stawiałbym tutaj właśnie wspomniany "ból dupy".

Punk nie dostał szansy na walkę wieczoru WM'ki i odszedł argumentując to pewnie tym, że "ciężko pracuje cały rok i nie dostaje szansy na najwyższą półkę - więc odchodzę. Zadzwońcie do mnie jak będziecie mieli dla mnie konkretną propozycję."

Mocno egoistyczne zachowanie i stawiające go w innym świetle. Jak widać po jego odejściu federacja wcale nie straciła, mógłbym nawet spokojnie powiedzieć, że stała się bardziej kolorowa i jak widać obecność Punk'a nie jest wcale niezbędna. Oczywiście nie można się pozbyć fanów Brooks'a skandujących jego ring-name przy świetnych pojedynkach albo segmentach, ale nic się z tym nie zrobi. Wystarczy trochę poczekać.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na starcie muszę stwierdzić, że moja wypowiedź może być nieobiektywna ze względu na to, iż markuje Punkowi. Dodatkowo jest mi go szczerze brak w federacji, ponieważ zawsze można było spodziewać się czegoś błyskotliwego z jego strony. Co do 'zdrowotnej' części odejścia Punka z WWE, uważam że to co powiedział jest prawdą. Rozumiem, że federacja nie chciała odsuwać kogoś takiego jak on z występów, ale - jak mus to mus - może to nie było coś takiego jak np. złamanie co na 100% wykluczyłoby go z akcji, ale wymagało przerwy. Carlos zapomniał dodać, że ze względu na jego 'kurację', na jednym ze Smackdown.. po prostu się obsrał, co zkwitował w jego stylu na twitterze czymś podobnym do: I've just shit myself on Smackdown. Watch it!. Oczywiście słowo shit = Punk usuń to.

Co do sytuacji na backu. Z tego co powiedział Vince, jest on winny Punkowi.. jakieś 4 przysługi. Wg. Brooksa po każdym wyrzeczeniu którego się podjął McMahon mówił: "I owe you one." Również uważam to za prawdziwe, ale nie przywiązywał bym do tego tak wielkiej uwagi. Pod kilkoma względami Punk mógł robić coś więcej, ale nie dostał tego czego chciał najbardziej: odpoczynku, wysłuchania go co do jego przyszłości oraz sztampowo: main eventu WrestleManii. Fajne zaś wypowiedział się o innych gościach: Ryback - niebezpieczny w ringu gościu no i troszkę półgłówek. Batista - nie ma nic do niego w przeciwieństwie do tego co inni myślą i obaj śmiali się, że WWE chce zrobić z niego face'a.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • -Raven-
      Jakaś podpowiedź?
    • Grishan
      Trochę trzeba było na ten tekst poczekać, ale mam wrażenie, że było warto. Jest po prostu fajny. Hania też jest fajna. "Dziadzio Szakal" też jak najbardziej daje radę. Zastanawiałem się, jak podejdziesz do tego tematu i nie rozczarowałem się: to wszystko po prostu ma ręce i nogi. Ciekawy projekt, bez dwóch zdań. I udany erp.  
    • Bastian
      Konkretny opener na początek NXT. Szkoda tylko, że nie było żadnej stawki, a w ringu mieliśmy gości ze Smackdown w postaci Fraxiom, świeżaka Moreno i Dara, o którym wielu już zapomniało   Great American Bash za kilkanaście dni. Bookerzy postawili na najmocniejsze na ten momenty karty. Tony d'Angelo kontra Naraku u panów i Lola Vice - Kendal Grey u pań. Świeżaki, czyli Rook i Hendrix pójdą na siebie, a co do Kelani Jordan ciekawi mnie, czy prędzej zdobędzie jeszcze jakiś tytuł w NXT czy może
    • Przemk0
      Ja już swój RP ukończyłem. Nie chciałem też dopisywać za dużo tylko po prostu wykonałem swój plan na IV rozdziały, aby to było uczciwe wobec tych co napisali na czas.
    • Bastian
      Oba Femi mówiąc, że wygra King of the Ring, nawiązując przy tym do tekstu Paula Heymana o spoilerze, spoileruje wręcz interwencję Brocka Lesnara w swojej walce, prawdopodobnie na Night of Champions. "Bestia" pozbawi "Rulera" korony i rewanż na SummerSlam gotowy. WWE, tak bardzo cierpiące na brak ikon pokroju Rocka, Austina czy Ceny, ciągle stawiające na Reignsa, Punka czy Rhodesa, mając gotowy materiał na mistrza, zaserwuje mu na drugiej najważniejszej gali roku trzecią walkę z part timerem. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...