Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE w Polsce - 15/04/2015 - Torwar, Warszawa


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Myers - dobrze powiedziane. Ja tam Reignsa lubię, a Cena trochę mnie nudzi. Nienawidzę natomiast Lesnara (z wiadomych przyczyn).

Plus dla Yao tłumaczyliśmy tyle razy, że jesteś dziewczyną. Nie zrozumiał...

Ja rozumiem - mam taki nick, ale nie można być aż tak upartym, by nie zaakceptować faktu mojej płci.

A co do tegoż tematu - mogłabym założyć, ale nie wiedziałabym zbytnio, jak go rozwinąć plus nie mam jeszcze do tego doświadczenia. Może Dziko mógłby to zrobić, w końcu stworzył świetną felietonową serię Snake Eyes :D

75137960457081728a67d7.jpg

  • Odpowiedzi 260
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    50

  • IOOT_DZIKO

    34

  • Yao

    34

  • Hacjend

    23

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ja rozumiem - mam taki nick, ale nie można być aż tak upartym, by nie zaakceptować faktu mojej płci.

Musisz się już pogodzić z tym faktem, że dla Yao i reszty forum już zostaniesz - droga dziewczyno -TYPEM ;)

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Dla Yao wszystko co niższe niż 2 metry jest tylko Typem ;)

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

No ja żałuje mega że nie moglem zostać drugi dzień zwłaszcza że w pierwszy też średnio ogarniałem po 2h snu o czym świadczy chociażby fakt że zasnąłem przed 2 i nie przeszkadząło mi że w tym samym pokoju do 5 chlało 8 typa ;D

To nie do końca prawda - otóż w którymś momencie nocki z jakiegoś powodu przenieśliśmy się do drugiego pokoju. Jeśli dobrze pamiętam to chyba poszedłem tam po kolejny czteropak, ktoś się zabrał ze mną też po coś, i to jakoś pociągnęło resztę będących na nogach. Poza tym chcę zaznaczyć że też się nie wyspałem w ch***j, ale to wszystko przez Dzika który wciąż powtarzał że dopijemy jeszcze tylko jedno piwko i już lecimy w kimę :lol

Ogólnie Loża Honorowa myślała, że Romek wyjdzie z naszej strony, a tu taka niespodzianka - wychodzi z drugiej strony gali xD Obawiałam się wielkiego heat'u w stronę Reigns'a, lecz obawy się nie spełniły - było wręcz odwrotnie.

Sporo dzieciaków w publice zrobiło swoje, chociaż trzeba przyznać że Romano i tak zebrał mocno mieszaną reakcję. Swoją drogą też się zastanawiałem podczas gali skąd tak dobra reakcja na Celta, ale potem gdzieś przeczytałem że na ESC nie było jeszcze Raw po WM i jego heelturnu więc małolaci uznali że wciąż jest facem :D

Szkoda 2 rzeczy - Balor wyszedł bez make-up'u,

Finn w pełnym makijażu pojawia się tylko na specialach NXT, może i dobrze chcą by to było coś specjalnego dla fanów, ale nie żeby latał z pomalowanym ryjem tak długo aż nikt nie będzie na to zwracał większej uwagi jak w przypadku chociażby Goldusta.

Jeśli chodzi o waszą smartowską dyskusję - imo smartem to przeciwieństwo marka, czyli to po prostu osoba która ma świadomość tego że rasslin jest reżyserowany, Taker nie posiada mocy przyzywania błyskawic, etc. etc. ;)

Jeśli chodzi o galę - mocno przeciętna, ale niczego lepszego się nie spodziewałem. Podobała mi się za to publika, która w odróżnieniu od poprzednich widowni była całkiem głośna przez większość show(chyba tylko Rudy/Ziggler uśpiło wszystkich, ale ciężko mieć o to pretensję, to było fatalne). Gdzieś tam czytałem opinię że niepotrzebnie wyskakiwaliśmy z polskimi chantami bo przecież zawodnicy i tak ich nie rozumieją - myślę że to głupota. Jasne, pewnie przy takich kwiatach jak "Rudy do domu" zastanawiali się o co nam chodzi, ale myślę że przy okazji byli ogólnie zadowoleni że nie siedzimy cicho. Klasyk mawiał że nie ważne jaką reakcję zbierasz, ważne żeby ludzie nie byli wobec Ciebie obojętni. My nie byliśmy, nieważne czy po polsku, czy po angielsku, ważne byle było głośno. Duży pop zebrał Barrett, nawet pomimo swojego heelowego proma, nie ma się w sumie co dziwić, szczególnie że jego rywalem był bezbarwny Uso(swoją drogą fajne chanty U-Suck wyszły gdzieś z naszych okolic). Swoje zasłużone owacje dostali również mistrzowie tag, którzy ogólnie byli rozpisani wręcz fejsowo z Kiddem obijanym przez 90% walki i Cesaro wpadającym na ratunek. Swoje zrobiła też Natalya która mocno zagrzewała publikę do chantów, szczególnie New-Day-Suck. Mocna też reakcja na Braya - próby śpiewu nawet wyszły nieźle, swoją drogą ile jeszcze będą go trzymali w tym heelowym gimmicku, facet ma potencjał na face'a. Mogli by sobie za to oszczędzić przywożenia takich gwiazd jak Zack Ryder(on jeszcze jest zatrudniony w ogóle?) czy Adam Rose, nie wspominając o Taminie której nie widziałem chyba rok. Tak czy inaczej frekwencja nie była najgorsza, publika żywa, o ile zyski ze sklepu będą przyzwoite to możemy się ich spodziewać w PL podczas następnego tourne. :)

Jeśli idzie o zlot - konkret. Nie będę przytaczał wszystkiego, bo byłoby za dużo pisania, a i części nie pamiętam, poza tym to trzeba przeżyć samemu. Te dyskusje przy dziesiątym piwie o 3 rano pod tytułem "Wymień 5 zawodników lepszych niż Bray Wyatt", oglądanie amerykańskiej Familiady na kacu, komentarz zagranicznej sprzątaczki "ach, Polacy", krótki kurs o tym jak naciągać ludzi, wszystkie historie z lat forum, czerstwe kawały Hacjenda, normalne kawały innych, wypady po zaopatrzenie, etc. etc. :)


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

WWE.jpg

Czy warto było pojechać na house show ?

Pisałem już wam czy warto pojechać na house show.Oczywiście z tekstu wynikało że ni ch***ja nie warto na takie coś jechać i zgadnijcie co zrobiłem.Pojechałem na house show! Czy warto było ? Tego dowiecie się w tym tekście jednakże wiadomo że nie warto. Jeżeli spodziewacie się raportu z gali,filmików,zdjęć i innych badziewi to odsyłam do innych ch***ych blogów.Tutaj przeczytacie tylko moją opinię na różne aspekty tej gali tak więc raczej nie dowiecie się kto wygrał,jakim finisherem itp.Jeżeli jednak jesteś na tyle pokręcony że interesuje cię moja opinia to serdecznie zapraszam dalej.

Aspekt ringowy

Bez wątpienia najważniejszy aspekt i oczywiście najtrudniejszy do zrealizowania dla federacji ze Stamford.W tym roku było podobnie jak dwa lata temu w Łodzi.Do polski przyjechali zdecydowanie najgorsi wrestlerzy jacy mogli przyjechać.Pomijam już fakt iż na gali nie było ani jednej topowej gwiazdy no chyba że za taką uważacie Romana które notabne wypadł bardzo fajnie.Zaczęliśmy od walki pomiędzy Barrettem a jakimś tam Uso(nie odróżniam ich). I tu już na starcie dostaliśmy mega wkurw. Jedna z topowych gwiazd kontuzjowana a my musimy kolejny rok z rzędu oglądać jobberów.Super! Jednakże sama walka była bardzo spoko i chyba najlepsza na całej gali. Publika głośno chantowała co pewnie w dużej mierze było spowodowane tym iż nie byli jeszcze zanudzeni przez federacje McMahonów.Jednakże pierwsza walka wypadła naprawdę solidnie i nawet taki łak jak Uso fajnie się zaprezentował. Niestety po tym starciu dostaliśmy masę mega nudnych walk i szczerze mówiąc że gdybym był sam na gali to pewnie po czterech walkach by wyszedł z hali.Na prawdę nie działo się tam nic ciekawego,nic wartego uwagi a publiczność coraz bardziej zasypiała. Niektóre walki były zdecydowanie za długie jak np Sheamusa który mega zanudził całą halę.Dostaliśmy również dwie przerwy, jedną oficjalną i jedną nieoficjalną gdzie leciały reklamy WWE Network oraz ch***j wie po co filmik o Conorze z rakiem.Dostaliśmy w tym roku wiele prom od wrestlerów co cieszy, no można promem Miza który leci cały czas na tym samym patencie. Wiadomo że galę wygrał Sandow swoim Zamknij Mordę które mnie mocno zaskoczyło gdyż na bank nie jeden rodzić się oburzył słysząc te chanty, ale dla mnie spoko bo zwrot "zamknij mordę" od kilku lat należy do moich ulubionych.Sama walka Miza i spółki to mega męczarnia dla oka i każdy modlił się o koniec.Niestety również nie zobaczyliśmy w stolicy Nevilla który mógł stoczyć tak bardzo kozacki pojedynek z Balorem a niestety ten musiał walczyć z jobberem Rosem.Sam występ Fina na sporym propsie ale z takim gównem jak Adam Rose ciężko zrobić coś ciekawego.Potem kolejne cztery walki to mega porażka,nuda,żenada itd. Zabawne było iż promo WWE Network z fragmentami RAW is WAR oglądało się ciekawiej niż wrestling na żywo.Po takiej mega nudzie byłem przekonany iż main event będzie kompletnym gównem bo co Roman z Showem mogą zrobić. A jak na nich zrobili sporo i oglądało się to bardzo przyjemnie.Roman wbrew pozorom nie jest aż tak bardzo ch***y w ringu jak co niektórzy w federacji jednakże w dalszym ciągu uważam iż do Main Eventów mu jeszcze daleko.

Tak więc pewnie się zastanawiacie czy było ch***jowo czy nie,no bo jak widzicie w mojej opinii są i plusy oraz oczywiście minusy.Oczywiście jednoznacznie trzeba sobie powiedzieć iż sama gala była ch***jowa jednakże nie tak bardzo ch***jowa jak ta w Łodzi.Było tutaj trochę lepszych wrestlerów i kilka naprawdę fajnych momentów,jednakże to za mało by jechać przez pół polski i oglądać wrestling w tak słabym wydaniu.

Publiczność

Poza akcją w ringu bardzo ważna jest publiczność i chanty które nadają "rytmu" widowisku. W Warszawie z tym było niby dobrze bo właściwie to w każdej walce prawie cała hala krzyczała "let's go xyz" "xyz sucks" itp. Jednakże niestety to też był największy minus tej gali gdyż dominowały własnie takie nijakie chanty które po prostu nudziły jak sama walka.Jeżeli słyszysz przez 10 minut walki te same chanty które się powtarzają i nic nie wnoszą do walki. Wystarczy spojrzeć na to iż hitem gali poza "Zamknij Mordę" było "Rudy do domu" który rozpoczął właśnie nasz sektor Smart Fanowy/BGZtowy gdyż walka była tak k***a nudna że nikomu nie chciało się nawet chantować "let's go ziggler".Rozpoczęliśmy również wiele innych chantów ale już nie będę pisał których bo i tak już widziałem że wiele forów/grup sobie przypisało te "zasługi" więc niech tam smarują się po dupach i cieszą :). Fajną opcją byłoby gdyby kiedyś na jakąś galę się zgadać między forami/grupami BGZ/Smarty/Attitude/WWEPolsce/WF czy co tam jeszcze jest i razem sobie wykupić jeden sektor.To byłby przecież piękny rozpierdol a i galę oglądało by się lepiej. Jednakże niektóre internetowe ludki mają jakieś internetowe spiny i pewnie do tego nie dojdzie.

Organizacja

Ważnym elementem też jest hala oraz jej wypełnienie.Torwar tak jak się spodziewałem nie został wypełniony,bez problemu można było znaleźć wolne miejsca na płycie, z początku co prawda ochrona bez biletu tam nie wpuszczała ale w połowie gali już każdy kto chciał wygodnie sobie siedział przy ringu.Sam Torwar jako hala jest mega biedny i mam mega bekę iż w Warszawie największa hala jest tak mała i brzydka.Jednakże niema co się czepiać wielkości tej hali gdyż do gali WWE w Polsce jest w sam raz,współczuje tylko ludziom którzy kupowali drogie bilety gdyż z najtańszych było widać dosłownie wszystko i były mega blisko ringu. W środku dostaliśmy kilka stoisk z koszulkami z WWE Shopu,warto zauważyć iż ceny mocno skoczył w górę i normalna koszulka już nie kosztuje 100 zł tylko 140! Asortyment jednak też był szerszy i można było kupić nawet oryginalną replikę tytułu WWE za 2000 zł.Ciekawe czy ktoś kupił. Niestety sporym minusem hali była klimatyzacja a właściwie jej brak. Na hali panowała mega sauna i naprawdę nie sprzyjało to skupieniu się na gali.

Czy WWE wróci do Polszy?

Czas podsumować wszystko to co napisałem i odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie "Czy WWE wróci jeszcze do nas?". Gala w Warszawie moim zdaniem mimo wszystko okazała się sukcesem i jak na galę organizowaną w środku tygodnia przyszło naprawdę sporo osób które poza biletami włożyły sporo hajsu w koszulki i gadżety.Ringowo było kiepsko jednakże to nic nie zmienia gdyż chętni na pewno się znajdą na oglądanie tego syfu.Ja również tam pewnie będę po to by po raz kolejny zadać sobie pytanie "Co ja tu robię".Powrót do Polski uważam wręcz za pewny.Słyszałem jakieś plotki że niby na jesień mają powrócić i to do Krakowa.Nie łudźcie się jednak że będą w Krakowie gdyż hala zdecydowanie jest tam za duża jak na WWE a z tego co mi powiedział mój informator z miasta maczet-Pietrek- to niema tam niczego mniejszego co by spełniało wymogi WWE. Najbardziej prawdopodobny wydaje mi się powrót WWE na Torwar gdyż hala jest w sam raz na ich eventy. Jednakże cieszyłbym się gdyby było gdzieś indziej bo nie chce mi się zbytnio jechać znowu do Warszawy. Wrocław byłby spoko ale wiem iż to nie realne gdyż niektórzy mieliby zdecydowanie za daleko a do Wawy zdecydowanie więcej osób przyjedzie.

Źródło oczywiście: http://smartfanzone.blogspot.com/2015/0 ... -show.html

#SmartFanZone

  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Co do samej gali:

Mnie się podobało. Był to mój pierwszy Live Event i jestem zadowolony. Przede wszystkim to o czym wspomniał Yao i chłopaki - sala Torwarowa jest tak uboga, że w ramach najtańszych biletów widać dosłownie wszystko i bardzo wyraźnie. Ponadto nawet z ostatnich rzędów jesteśmy w stanie nagrywać pozostałej części widowni chanty. Samo w sobie świetne. Sama gala może ringowo i fajerwerkowo nie wymiatała. Ogólnie mieliśmy też bekę, że na początku gali po przemowie Trypla puszczonej na telebimie - fajerwerki na otwarcie też puścili na ekranie. Ekonomia przede wszystkim. Skład jak na Warszawę zacny. Podpisuję się pod Karolem, że branie ze sobą gdziekolwiek takich "gwiazd" jak Zack Ryder to mogliby sobie darować. Jego to nie powinni brać nawet gdyby Live Event odbywał się w Łodzi. Grunt, że sama obecność górnej półki WWE czyli Barretów i Wyatt'ów po samego Big Show'a (bo k*rwa pomijając jego obecną postać i skille to jednak światowe nazwisko w świecie rasslingu) - zrekompensowała mi jakieś no-name'y typu Adam Róża.

Ogólnie były 4 obozy fanów na trybunach warte uwagi. Nasze BeGieZety przodujące w chantach zdecydowanie (nie chwaląc się samotny chant "Undertaker" jako pierwszy na całej sali - to mój!), obok nas po prawo dało się słyszeć chłopaków z Atti, pod nami kilka rzędów niżej jacyś dwaj bohaterowie z hasłem "Let's go Rowan" (!) i po lewo na dół od nas sektor dziecięcy, którego hitem był błagalny krzyk "Rudy zostaw go!". Nikt chyba nie spodziewał się, że walka Romana z Dużym będzie lepsza niż Wyatt'a - a jednak. Chłopaki mieli dużą interakcję z publiką. Był kendo, były stoły (2!) i walka jak na chałturę w Warszawie mogła się podobać i mnie się podobała.

Co do kupna gadżetów. Miałem kurde ze sobą kasę i ochotę kupić sobie koszulkę. Podobała mi się koszulka Balora i Romka z napisem bodajże "Sam przeciwko reszcie.." czy jakoś tak. Gdyby na koszulce pisało 99 PLN - no kurde kupiłbym sobie. Jednak 140 zł skutecznie odstraszało wszystkich o źródle dochodu innym niż "mama i tata".

Co do repliki pasa WWE za 2000 zł - nasza koncepcja, żeby chłopakowi, który miał replikę pasa WHC dać 10zł, żeby pożyczył pas na kilka fotek była lepsza. Tylko, że chłopak uciekał z tym pasem, jak murzyn na świeżo zaj**anym rowerze. Przynamniej professor zapassów Andrzej Supron nie chciał nic z fotki i pstrykał je sobie dosłownie z każdym, kto chciał. Z celebrytów również pan Jarosław Jakimowicz, którego mało brakowało przywitalibyśmy chantem "Jola Rutowicz".

Co do zlotu:

Tutaj można napisać bardzo dużo, ale ja postaram się tylko przytoczyć najjaśniejsze motywy.

1) Idziemy na hostel, Kosaki odpala GPS w telefonie - jest obawa, że pokaże, iż jesteśmy w Wenezueli.

2) Idziemy na hostel 2, pytamy się ludzi o Al. Wyzwolenia, wszyscy wyciągają smartfony i szukają na googlach. No kutwa gdzie te czasy kiedy ludzie znali własne miasto.

3) Idziemy na hostel 3, goście z budki z Kebabem tłumaczą nam na mapce google jak dojść do hostelu. Obaj cholernie zdziwieni, że 2 kilometry chcemy iść z buta - no kuwa hańba i świętokradztwo w WarszaFFce iść takie dystanse piechotą.

4) Wejście do hostelu, wszyscy się sobie przedstawiają, niektórzy się już znają, inne jeszcze nie. Zabija mnie hasło "Cześć, Tuptuś jestem" - no nikt by nie wytrzymał.

5) Wejście do hostelu 2, 20 sekund po wejściu do pokoju już dostałem piwo na orzeźwienie, dzięki Hacjend!

6) Godzinna dyskusja, czemu Hagata nie ma VIPa.

7) Sentymentalne wspominki LegendKiller'a i jego klasycznych już "z kim się k**wiłaś szmato" czy też "szukaj sobie innego bolca" aż do finalnego "co jo żech jej powiedzioł"

8) Idziemy w miasto, pada pierwszy klasyk "mam multisporta! - a nie wyglądasz"

9) Idziemy w miasto 2, wszystko jest za drogie, kończy się groszkiem i zamówieniem pizzy na hostel.

10) Idziemy w miasto 3, zaraz obok naszego hostelu zlot mają jacyś geje. Każdy wypad po piwo musi zawierać przejście przez tą dziwną grupę.

11) Pizza do hostelu, płatne jest dosłownie wszystko,tektura, sos, dostawa, uśmiech dostawcy - ehh warszaFFka.

12) Godzinna dyskusja czemu na forum wciąż nie ma bramki SMS i tykającego zegara.

13) Idziemy na galę, Exer robi za przewodnika. Carlos na każdym przejściu przebiega na czerwonym - renegad.

14) Grupowe Selfie przed Torwarem.

15) Hogata biega po Torwarze i szuka Arka Pawłowskiego.

16) Exer wnosi na salę Kanapę. Ochrona nie jest zadowolona.

17) Wracamy z gali - Yao musi mówić cześć przez telefon jakiegoś obcego typa.

18) Najważniejsza decyzja zlotu - pijemy tylko piwo. *dużo piwa

19) Pijemy w hostelu.

....może później dopiszę dalej ;)

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie momentem gali był Sandow/Mizdow i jego tekst, który brzmiał mniej więcej tak:

"On behalf of everyone in here... Zamknij mordę!"

Co przerodziło się później w często pojawiający się chant "Zamknij mordę" (swoją drogą - rodzice, którzy przyprowadzili dzieciaki nie mając specjalnie świadomości na co przyszli, po takim tekście raczej się nie przekonają do produktu ^^)

Generalnie nasza ekipa stała za inicjowaniem większości haseł, które swobodnie latały po sali w następnych minutach (chociaż z tego co chłopaki czytali - już inne fora czy ekipy próbują sobie to trofeum przywłaszczyć). "Jesteś rudy", "Rudy do domu", "Sędzia kalosz" czy bardziej klasyczne odnoszące się już konkretnie do zawodników - (prawie) wszystko to my, choć tak jak wspomnieli panowie przede mną - publiczność w Wawie wyjątkowo współpracowała i była reakcja, nie byliśmy w tym wszystkim sami.

Warto jeszcze powiedzieć o interakcji z Big Showem. Kiedy to ten zaczął nawijać, na sali pojawiły się chanty "Zamknij mordę". Show wziął z powrotem mikrofon i powiedział mniej więcej:

"I don't understand what you're saying. Speak english!"

Jak na zawołanie hala zawrzała i słychać było jedynie "Shut the fuck up!".

Na co Show odpowiedział z ukrywanym uśmiechem "That's better." :)

Za wyjątkiem środka gali, kiedy było ewidentnie cicho, nudno i wszyscy przysypiali, dało się to wszystko obejrzeć, walki były lepsze i gorsze, aczkolwiek na przyzwoitym poziomie. Ku mojemu zaskoczeniu w main evencie zobaczyliśmy dwa stoły, sporo nearfalli, więc nikt nie poszedł na łatwiznę ;)

Zawsze spoko spotkać się z ekipą, zobaczyć Dzika po pięciu latach przerwy i ponownie przegrać z nim siłowanie na rękę. Miłą niespodziankę zrobił Exer, który pojawił się prawie że niespodziewanie i spędził z nami te dwa wieczory, mimo, że był po całym dniu pracy. Obydwa pokoje zostawiliśmy w stanie, zdaje się, nienaruszonym, a jedynie panie z recepcji mogły być lekko poirytowane, że uciszają nas już szóstą godzinę odkąd wybiła cisza nocna.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

W środku dostaliśmy kilka stoisk z koszulkami z WWE Shopu,warto zauważyć iż ceny mocno skoczył w górę i normalna koszulka już nie kosztuje 100 zł tylko 140!

Dolar idzie do góry, więc nie ma się co dziwić. Poza tym to chyba już na poprzedniej gali większość koszulek stała po 120, więc to nie był aż tak wielki skok.

Najbardziej prawdopodobny wydaje mi się powrót WWE na Torwar gdyż hala jest w sam raz na ich eventy. Jednakże cieszyłbym się gdyby było gdzieś indziej bo nie chce mi się zbytnio jechać znowu do Warszawy.

Na pewno należy wykluczyć Kraków, Gdańsk czy Łódź - hale są zdecydowanie za duże i byłoby to kompletnie nieopłacalne dla WWE. Trzeba celować imo w taką strefę między 4 a 6 tysięcy, gdyby gala odbywała się w weekend, myślę że dałoby radę zebrać te 6 koła ludzi na pełną halę, a może nawet trochę więcej. Tak patrząc po wiki hala Stulecia we Wrocku(6500), Arena Poznań(5500), może jednak Gdańsk i hala Olivia(5500), albo właśnie Torwar(4800). Inne hale w podobnym przedziale odrzucam ze względu na popularność miasta, wiadomo że WWE nie rzuci się raczej na Płock, Lublin czy Kędzierzyn Koźle.

1) Idziemy na hostel, Kosaki odpala GPS w telefonie - jest obawa, że pokaże, iż jesteśmy w Wenezueli.

Serio? To jednak my doszliśmy bez większych problemów, po wyjściu spod pałacu kultury. Byle by dojść do Marszałkowskiej, potem w lewo przy tęczy i szukać tabliczki hostelu. Widać mój gps był lepszy :D

Zabija mnie hasło "Cześć, Tuptuś jestem" - no nikt by nie wytrzymał.

:lol

11) Pizza do hostelu, płatne jest dosłownie wszystko,tektura, sos, dostawa, uśmiech dostawcy - ehh warszaFFka.

Drugiego dnia jednak znaleźliśmy sobie lepszą opcję. Za dwie duże w jakiejś promocji wyłożyliśmy mniej niż 5 dych, z czego dostawa to chyba ze dwa złote była. Aż się dziwiłem że chyba ta pizzeria to piętro wyżej jest że tak tanio.

16) Exer wnosi na salę Kanapę. Ochrona nie jest zadowolona.

"Bo ja lubię sobie wygodnie usiąść" :8

Obydwa pokoje zostawiliśmy w stanie, zdaje się, nienaruszonym, a jedynie panie z recepcji mogły być lekko poirytowane, że uciszają nas już szóstą godzinę odkąd wybiła cisza nocna.

Nie licząc przenikliwego smrodu w ósemce, oraz śladu po Twoim łokciu na stole i mokrego łóżka Hacjenda to chyba rzeczywiście nie wyglądało to tak źle. Zawsze z resztą dziwi mnie fakt że Ci ludzie z recepcji pomimo tego że widzą jak spędzamy te dwa dni w hostelu nigdy nawet nie rzucą okiem na pokoje przy naszym wyjściu. Chyba liczba worków śmieci które ze sobą zabieramy przekonuje ich że w miarę ogarniamy przestrzeń po sobie.

Swoją drogą hitem drugiego popołudnia był "September" także macie więcej od Dawsona

:lol


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Poprzednie dwa eventy były w Gdańsku (2 pierwsze), na ERGO Arenie. Pierwszy przerósł oczekiwania, bo było blisko te 9 tysięcy :D

I cieszyłabym się, gdyby znowu zrobiliby w Gdańsku (blisko do chaty) lub w Warszawie (mam pewny nocleg pod postacią siostry). Do Łodzi mnie nie puścili, bo obawiali się, że wrócę w kawałkach :8

Do Dziko - miszczu mój, jak ja się darłam przy chancie "Undertaker", jak nie wiesz xD I środek nie był wcale cichutki, oj nie.

BTW. czy Wasza ekipa była nad wejściem głównym do hali czy naprzeciwko Loży Honorowej (tej strony, gdzie Romek wychodził)? Bo zdawało mi się, że największa ekipa była właśnie nad wejściem i stamtąd większość chantów wychodziło.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Byliśmy w sektorze C. Sektor gdzie wchodził Roman był po naszej lewej stronie :)

#SmartFanZone

  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

To wiele wyjaśnia, bo widać było, że był najbardziej zapełniony xD

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Zawsze spoko spotkać się z ekipą, zobaczyć Dzika po pięciu latach przerwy i ponownie przegrać z nim siłowanie na rękę.

...słowa Hogaty jak mnie pierwszy raz po 5 latach zobaczył:

"...no Ty to widzę k*rwa z anoreksją wygrałeś" :D :D

btw.

20) Motoryzacja 1 - Pretensje do Brema, że ma samochód, a nie odpisał w temacie motoryzacyjnym. PS. gdzieś na polu, gdzie wiatr wieje - słychać Alfę jak rdzewieje.

21) Motoryzacja 2 - Rozmawiamy z Hacjendem o zajebistości jego pełnoletniego golfa II. Pytamy się czy jak kolega nie pożyczy to trójką też jeździ.

22) Misiek przerywa dyskusję o autach twierdząc, że nie podobają mu się moje pośladki

23) Tutaj chyba jesteśmy uciszani po raz pierwszy

24) Hagata dopytuje się o Ketonal ?!

25) W tym miejscu są jakieś randomowe dyskusje o gali + Pretensje do Karola, że nie chciał chantować o Arku Pawłowskim.

26) Kontynuujemy tradycję turnieju w siłowaniu się na ręce napoczętą w Sulejowie. Przynosimy stolik nocny z sąsiedniego pokoju.

27) Daimon odciska swoje piętno na wspomnianym stoliku.

28) Karoli broni się jak może od podjęcia pojedynku zasłaniając się nieskutecznie puszką z piwem. W końcu staje do walki.

29) Karol wychodzi po browary do sąsiedniego pokoju. Ekipa dyskutantów zostawia śpiących i podąża za nim.

30) Rozpoczynamy 6-man elimination disscusion - dysputę rasslingową w składzie: Ja, Karol, Hacjend, Exer, Yao i Daimon.

31) Pierwszy odpada Daimon. Exer wciąż walczy o dobre imie Bray'a Wyatt'a. Planujemy iść spać jak tylko dopijemy piwo odc 1.

32) Hacjend wyciąga tajną broń - wenflony różnego rozmiaru z naciskiem na średni. Zapewnia jednak, że nikomu się nie wkuje.

33) Szybkie przeszkolenie z instalacji wenflonu.

34) Odpada Exer. Kontynuujemy we czterech. Planujemy iść spać jak tylko dopijemy piwo odc 2.

35) Dyskusje o wrestlingu na zasadzie: "No a Undertaker?!" - "Nie no, ja go szanuje!" - Planujemy iść spać jak tylko dopijemy piwo odc 4 i 5.

36) Tutaj to już chyba dyskutujemy tylko o tym ile piw trzeba dopić, żeby pójść spać. Pijemy dalej.

37) Hacjend idzie spać do sąsiedniego pokoju. Dyskusja trwa. Rozmachu nabiera największy klasyk zlotu - Niech Mówi!

38) Hacjend rezygnuje i powraca. Tutaj Pani ucisza nas mocno. Obiecujemy poprawę, podobnie jak godzinę, dwie i trzy godziny wcześniej.

39) Zmęczeni rozmową kładziemy się spać. Jest około 5:15

40) Festiwal kultury wrestlingowej "Zgonalia 2015" do okolic godziny 15 dni kolejnego...

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  256
  • Reputacja:   121
  • Dołączył:  05.08.2014
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Attitude

To wiele wyjaśnia, bo widać było, że był najbardziej zapełniony xD

Bo był tam SuplexCityGuy! Być w tym samym sektorze co taka sława to wielkie wyróżnienie xD

NAJWIĘKSZY POLSKI FAN AEW

 

bkCjbFy.gif


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Masz na myśli tego sławnego DonCarlosa ?

#SmartFanZone

  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Akurat chodziło mi o sektor, nie o pewną osobę xD

Pytanie - średnia wiekowa zlotu i średnia wypitych piw. Chcę zobaczyć, czy macie równie twarde głowy co Stone Cold.

A nie, chwila, to jest Polska. Nawet Stone Cold tu wymięknie xD

75137960457081728a67d7.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...