Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Survivor Series 2014 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  149
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na szybko, tylko walka wieczoru. Ogólnie zgadzam się z Pietrkiem. Kupuję tę walkę w całości i bardzo mi się podobało, było czuć moc walki 5v5. Przeważnie oglądałem ostatnie tygodniówki, było to wszystko w miarę fajnie rozpisane jak te drużyny się formowały, dlatego podbudowa pod tą walkę była bardzo dobra i było czuć, że jest to walka o stawkę, a także, że żaden zawodnik nie znajduję się w swojej drużynie przypadkowo. Szczerze powiem, że byłem przed walką na 100% przekonany, że wygra drużyna Ceny, jakoś nie miałem wątpliwości, co świadczy o bardzo dobrze rozpisanej walce, bo się podczas niej emocjonowałem. Początek walki bardzo dobry, eliminacja Henrego i zrobiło się fajne napięcie. Eliminacja Rybacka i później Ruseva, co mi się bardzo podobało bo już się bałem że zacznie napierniczać kogoś w narożniku i odpadnie przez głupią dyskwalifikacje, bo pin oczywiście nie wchodził w grę. Chociaż te 2 pachołki (Mercury i Noble) mogli go od razu wnieść do ringu, ale nieważne. Tak jak większość z was piszę również mi się podoba to co się dzieje z Sethem, na ten moment jest on już dojrzałym zawodnikiem i wypadł on zdecydowanie najlepiej z całej drużyny "dyrekcji". Najbardziej bałem się o Rowana i Harpera, że taka walka to nie ich progi, ale wypadli całkiem przyzwoicie i nie zaniżyli widowiska. Zrobił to za to Big Show, bo zbotchował swój ko punch na Cenie, to jest jak dla mnie jedyny minus tej walki. W ogóle sam fakt że Cena prawie nie powalczył i nikogo nie wyeliminował na duży plus. Ziggler ma swój drugi moment w karierze, nota bene pierwszy miał po pokonaniu Ceny na TLC, i sam jestem teraz bardzo ciekaw jak to się potoczy dalej, mam nadzieje że to wykorzystają. Nie rozumiem jak można być fanem wrestlingu ze stażem (jak niektórzy z was) i narzekać na debiut Stinga?! Że fryzura nie taka, że wejście za wolne, przecież na ten debiut wszyscy czekaliśmy latami i to nie ważne, czy wszedłby on podczas walki Rosa z króliczkiem, czy Fandango, poziom zajebistości leci pod sufit. W dodatku mamy teraz wiele znaków zapytania, jaką będzie on rolę odgrywał, bo w końcu zmienił wynik walki, która decydowała o przyszłości wielu storylinów.

Jeszcze odniosę się do jednej rzeczy, która w perspektywie gali wydaję się nieważna, ale jednak chcę się podzielić zdaniem. Mianowicie chodzi o promo Romka. Jego gadka i wszystko jest tak suche, tak beznadziejne, zero postępów. Jakieś parę wykrzyczanych zdań i te same formułki. W ogóle ktoś z Was na niego czeka? Bo ja nie czuję żadnej pustki.

iBzvb2JSpQNRM.gif

 

 

  • Odpowiedzi 19
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    4

  • DonCarlos

    3

  • CezarMVP

    2

  • Bryx

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Tak wygląda budowanie emocji...

Ilu ludzi tyle emocji. Ja odkąd pamiętam na tym forum pisałem, że moimi ulubieńcami są przeważnie "duzi chłopcy". Wrestling właśnie z takimi mi się od zawsze kojarzył. Lubię obejrzeć konkretne mocarne movesy, rzuty czy ciosy. Stąd ja budowanie emocji widzę inaczej i stąd prawdopodobnie nie jara mnie perspektywa oglądania dwóch konusów w main evencie. A tak już całkiem serio, odchodząc od "konusów". Seth mi się podoba jako zawodnik. W ringu również robił dobrą robotę i oceniam go na duży plus jako wrestlera dobijającego się do main eventów solo. Ale co innego być zabookowanym jak Seth - typowy heel wagi średniej made in vince, doskoczyć, zaskoczyć, wykorzystać nieuwagę, szybkość, gdzieś tam błyskawicznie wejść na narożnik i ugrać coś efektownym skokiem. Natomiast co innego ważąc 50 kg, gdy trzech wołów demoluje Cię pół godziny - nagle dokonać tylu eliminacji. Już raz był taki jeden 619, co powalał 150 kilowe mutanty. Byłem jednym z bardzo wielu, którzy sprzeciwiali się temu procederowi z cała stanowczością, bo ile wrestling to show i zawsze można zabookować tzw. David vs. Goliath - to w przypadkach Mysterio-podobnych to wołało o ratunek. . . wiało totalnym, ale to już naprawdę totalnym brakiem realizmu. No i niestety tutaj ten brak realizmu został osiągnięty na wysokim poziomie. Słyszeliście jakie odgłosy wydawały kolejne ciosy Luke'a lądujące na Zigglerze? On powinien w tym matchu zostać wyliczonym przynajmniej 4 razy. Dżizas, za takie Hulk-Upy, to Hogan, Cena czy Goldberg powinni Dolpha do jakiegoś klubu "kick out at 2" przyjąć...

Sam nie wiem jak wyglądałaby walka z Rybackiem w roli głównej, ale osobiście cieszę się, że dali szansę młodym.

Dla ścisłości: Ziggler jest rok starszy od Rybacka. Rollins jest o 5 lat od nich młodszy. Jeśli miałeś na myśli wiek rzeczywisty to skucha. Jeśli natomiast napisałeś "młody" pod kątem pukania do drzwi main eventów, to podwójna skucha. Ryback jest jak najbardziej na etapie takiego właśnie pukania i w tym sensie jest jak najbardziej tym "młodym". O ile Seth ma ode mnie kredyt zaufania, o tyle ex-Nemeth pasuje w tym momencie do Main Eventów jak Ryszard Kalisz do getrów. Co do końcówki walki z Rybackiem - facet to 130 kilogramów mięśńi i chodząca adrenalina. Jeśli 3 bawoły katują kogoś przez godzinę i ten ktoś nagle jakimś cudem powala tychże rywali, no to przepraszam was panowie serdecznie, ale z dwójki Ziggler/ex-Skip ja kupuję wyłącznie tego drugiego.

A teraz gwoli sprostowania ->

Swoją drogą mówienie, że Ziggler nie jest wiarygodny w sprzedawaniu akcji jest jakąś głupotą.
Będąc już przy Dolphie. Mamy w ringu lekkiego zawodnika, cech***jącego się dobrym sprzedawaniem akcji...

I tyle w temacie sprostowania.

Ziggler od ostatniej trójki: Kane, Harper i Rollins nie przyjął ŻADNEGO finishera, więc nie wiem o czym tu rozmawiamy.

Rozmawiamy o mocarnych, potężnych ciosach jakie przyjął Dolph, po których z resztą rywale przechodzili do pinu. Biorąc pod uwagę jak Ziggler został (oczywiście w cudzysłowie) skatowany wcześniej - każdy z tych ciosów powinien zakończyć tę walkę. Mogli dać to wygrać Zigglerowi, tylko po co było robić z niego człowieka z adamantium - tego nie rozumiem. Jedyne wyjście jakie widzę, to tylko i wyłącznie pretekst, żeby Sting miał w ogóle po co wchodzić do ringu. Aczkolwiek upierałbym się, że aby Sting pomógł zmęczonemu do granic Zigglerowi i wdał się w sprzeczkę z Triplem, nie trzeba było idiotycznie dawać Dolphowi wyliczyć w sumie 4 metry i 270 kilogramów mięcha.

To, że nie było tam stricte finisherów wcale nie znaczy, że Ziggler miał wykopać po wszystkim co przyjmie. Idąc tym tropem, zawodnik nie mógłby zakończyć walki w sposób inny niż finisher.

Nie chce mi się wypisywać wszystkich "rzutów" z walki ale było ich trochę.

Ja z tej walki pamiętam tylko krótki moment Rybacka, który pokazał to, co ja osobiście lubię najbardziej. Był to pokaz szybkości (jak na ponad 130 kg), oraz brutalnej siły. Wiesz, to nie polega na tym, że siądziesz teraz z kartką, obejrzysz jeszcze 8 razy ME i wypiszesz wszystkie ruchy inne niż punch czy kopnięcie, po czym wypiszesz mi je tutaj jako argument. Obejrzałem walkę i zadaję sobie pytanie co mi utkwiło w pamięci ? Ryback, parę fajnych kopnięć Harpera i nieudany chokeslam na Jacobsie....w sumie tyle.

Napiszę jeszcze raz : osobiście uważam, że w taki zestawieniu zawodników - powinno być tych ruchów stricte wrestlingowych, power movesów, rzutów i wyniesień - znacznie, znacznie więcej.

Jedyne ale, to prawdopodobnie strach kreatywów przed ewentualnymi kontuzjami obecnych w matchu SS zawodników, bo wtedy już chyba tylko Cena vs. Orton - odcinek 3451 - Randy dowiaduje się, że Cena spał z jego Ojcem...

I kolejne małe sprostowanie:

Nawet mocarnie rozpisany przez kreatiwy Seth nie przekonał mnie w tej walce.

..chciałbym tylko dopisać, żebyśmy się źle nie zrozumieli. Sam Seth na plus, jednak nawet takie rozpisanie go, nie przekonało mnie do uznania całego meczu za dobry.

Lepiej że trafiło na lubianego Zigga niż mielibyśmy zobaczyć w tej roli po raz 253151 w tym tygodniu Cene. Jasne mógł być to Ryback, miałoby to trochę więcej sensu, ale chyba WWE po prostu chciało nas zaskoczyć.

Ad 1. Zgadzam się - nie chcę oglądać jak Cena jest maltretowany, by koniec końców i tak sprawiedliwości stało się bla bla bla ...

Ad 2. No więc zaskoczenie było! Kwestia inna, że dla jednych pozytywne dla drugich katastrofa. Zaskoczenia made in Vince mają to do siebie, że muszą być skrajne. Więc albo jobbujemy Takera na wrestlemanii, albo dajemy Zigglerowi ex-jobberowi rozjechać 300 kilogramów...

PS. Carlito, a pisałeś, że niby jestem 5 lat do tyłu. :8

W ogóle sam fakt że Cena prawie nie powalczył i nikogo nie wyeliminował na duży plus.

...oby tylko Vince nie stwierdził, że teraz trzeba podłożyć mu połowę UFC i całe KSW, żeby fani odzyskali wiarę w swojego herosa..

...czy wszedłby on podczas walki Rosa z króliczkiem, czy Fandango, poziom zajebistości leci pod sufit.

dont-care-nope-Steve-Carell-The-Office-GIF.gif

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  285
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  30.07.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Nie od dziś wiadomo, że SS to odpowiednia gala na debiuty ;)

Ale się czepiacie. Kolor włosów niefajny, kapota nie taka, dziura w skarpecie, theme nie ten. SERIO?! Przecież to pierdoły, najważniejsza jest jego pomalowana facjata w ringu WWE. Pamiętam dyskusje tutaj lata temu, gdy KAŻDA wzmianka o jego urlopie w TNA zaraz rodziła podejrzenia, że przyjdzie do Vince'a, że to już. Pamiętacie promo Undertakera z chatą gdzieś w lesie, które z tego co pamiętam zbiegło się z absencją ringową Bordena? Zaraz ktoś dostrzegł w kałuży odbicie twarzy Stingera, gdzieś w pokoju przebiegającego skorpiona, ktoś w którymś momencie usłyszał strzały itd. :lol Każda jego dłuższa nieobecność w TNA uruchamiała lawinę spekulacji. Jego pojawienie się u Vince'a samo w sobie jest turbo szokerem.

Pytanie tylko czy to właściwy czas. Jeszcze dziś popołudniu, oglądając jego debiut na yt, miałem co do tego wątpliwości, ale teraz uważam, że McMahon wykonał dobry ruch. Daje mu czas na oswojenie się z nowym środowiskiem i bezczelnie, jak na starego lisa przystało, podroczy się z fanami, dając im przystawkę w postaci pojedynku Stingera z Hunterem, podkręcając ich głód przed daniem głównym, który zaserwuje na WM. Liczę tylko, że Mark, po raz już pewnie ostatni, pokaże jajora jak na weterana przystało wykręcając najładniejsza walkę od WM XXV. Czego i sobie i wam życze.

Reasumując - Podobał mi się jego debiut. Bardzo. Jarałem się może trochę mniej niż hellner, ale na pewno z równie wielkim zaangażowaniem i regularnością zacznę oglądać RAW. Bo w końcu jest dla kogo.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jest się czego czego czepiać.

Na pierwszy ogień poszedł theme song, który był mega randomowy. Następnie są właśnie jego włosy, które miał tak samo ulizane jak za czasów walk w TNA właśnie. Wyglądał jakby dopiero co wyrwał się od Dixie. A co za tym idzie? Według mnie słabo postrzegany Stinger. W fedce Dixie nie był tym typowym, klimatycznym Stingiem. Był takim jak pisałem wcześniej - umalowanym randomem. Na Survivor Series imo też właśnie tak wystąpił.

Mogli spokojnie nie ulizywać mu tych włosów (swoją drogą - ciekawe jakby wtedy wyglądał) i pozwolić wyjść chociażby na ten balkon (lub na coś podobnego - niekoniecznie na hali musiał być balkon przecież :8) o którym wspominałem w poprzednich postach. Ktoś zaraz napisze, że trzeba dla Sting'a czegoś nowego, czegoś kompletnie innego - nieprawda. Sting to Sting, kojarzony z białym pyskiem, płaszczem, kijem i z krukiem (czy co to było).

Poza tym nie wiem czy ja mam coś ze słuchawkami, ale sama reakcja nie była jakaś prze-ogromna. Może spowodowane jest to tym, że plotki chodziły o "rzekomym debiucie Borden'a". Wtedy generalnie znalazły się osoby - pewnie nawet spora grupa osób - która uwierzyła w pełni. Fajnie, że się pojawił, wiadome. Ale może jestem k***a dziwny i imo za bardzo mi jeszcze oparami TNA śmierdział. :(

Szok po debiucie w jakimś tam stopniu jest na pewno, ale nie wykorzystali w 100% debiutu takiej gwiazdy. Mogliby zrobić to dużo lepiej żeby postawić kropkę nad "i" w najlepszej walce wieczoru od dłuższego czasu. No ale tak jak to już chłopaki wcześniej pisali - skok na kasę, wykupienia Network i takie tam pierdoły.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dam głowę że ktoś(nie wiem, może to nawet byłeś Ty :D ) pisał podobnie kiedy gdzieś tam wspomniałem podczas akcji gdy Mareczek płakał przy hymnie że pewnie lada moment któryś z nich się odwróci i dostaną jakiś program. Jak powiedziałem tak się stało. Musisz zapamiętać że te dwa "mocne punkty" znaczą zupełnie co innego dla fanów, a co innego dla federacji. Przecież walka Św. Jana z Big Judaszem to w ich głowach wspaniały pomysł który na pewno zainteresuje publikę, zdrajca zostanie ukarany, dobro, prawda, szlachetność zatryumfują, a poza tym po takim a nie innym SS Janek będzie potrzebował trampoliny żeby wrócić do roli bożka.

Po pierwsze feud Henryka z Showem nie wyszedł nigdy poza tygodniówki i nie trwał w sumie dłużej niż 2-3 tygodnie więc w sumie nie skończyło się źle i nie musieliśmy oglądać ich znów na ppv no i już raczej nam to nie grozi. Nie mówię że na bank nie zobaczymy walki Jasia z Showem bo WWE to WWE i wiadomo że do wszystkiego są zdolni ale biorąc pod uwagę że oglądalismy 2-3 lata temu dokładnie identyczny program czyli Show zdradza i nokoutuje Jasia po to żeby zachować prace po czym przez chwilę feudują. Bez sensu robić dokładnie to samo. Oczywiście że Show musi zostać ukarany ale po co do tego Jaś? Dużo ciekawiej i orygianlaniej byłoby jakby do ukarania giganta poczuł się Ryback który zdecydowanie bardziej potrzebuje odskoczni po tym jak wrócił jako mega terminator, wszyscy traktowali go jakby to on miał zadecydować o wyniku tej walki po czym odpadł pierwszy. A jeszcze lepiej Ziggler który po tym co pokazał zasługuje na pożądnego kopa w górę i to jemu uwalenie grubasa da w tym momencie najwięcej. Piszesz że Jaś potrzebuje powrotu do roli bożka. A kiedy wypadł z tej roli? Ostatnio pokonał Ortona na HitC, został contenderem, teraz też wygrał w sumie a jego eliminacja nic mu nie ujmuje bo została przeprowadzona w taki a nie inny sposób. Jak dla mnie Jasiu spokojnie może zostać z Rollinsem a trampolina w postaci Showa dużo bardziej się przyda Rybackowi albo Zigglerowi.

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      WWE ogłosiło pełną kartę walk dla dzisiejszego odcinka AAA on Fox. To odcinek go-home przed galą Rey de Reyes, która wystartuje w przyszłą sobotę w Puebli w Meksyku. Już wcześniej zapowiedziano finałowy kwalifikator do Rey de Reyes z udziałem Mr. Iguana vs. Santos Escobar vs. Psycho Clown vs. Abismo Negro. Nie zabraknie też singles matchu między dwoma już zakwalifikowanymi do Rey de Reyes: La Parka i „The Original” El Grande Americano. Ponadto El Hijo del Vikingo pojawi się w singles act
    • Grok
      CM Punk niedawno zrobił sobie tatuaż na cześć zmarłego psa Larry'ego. Punk ogłosił w grudniu, że jego pupil, którego uratował ze schroniska PAWS Chicago (działającego bez uśpiania zwierząt) prawie dekadę temu, odszedł. W wideo opublikowanym w piątek na kanale YouTube WWE, Punk opowiedział o tatuażach z odciskami łap, które teraz ma na torsie, wyjaśniając, że odciski należą do Larry'ego. Punk powiedział, że tatuaż jest umieszczony na klatce piersiowej w tym samym miejscu, gdzie Larry czasami
    • Grok
      Jordynne Grace podzieliła się szczegółami na temat tego, co doprowadziło do jej kontuzji podczas piątkowego tapingu WWE Main Event. Amatorski fan cam z tego wydarzenia szybko stał się viralem w sieci. Widać na nim medyków WWE opiekujących się Grace w ringu, podczas gdy sędzia podnosił rękę Alby Fyre. Później Grace wrzuciła fotkę, na której siedzi na wózku inwalidzkim Chelsea Green z ortezą na nodze. W sobotę Grace opublikowała w mediach społecznościowych klip z momentu kontuzji kostki, dodaj
    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...