Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Denerwujący Wrestlerzy WCW


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  112
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak w tytule Czy macie jakiś ze tak powiem denerwujących Wrestlerów z danej Federacji gdy jak wychodzili to was siekało i chętnie byście przewineli xD? dla mnie to Rick Flair ,Scott Steiner ,Cat no i nie powiem Hulk Hogan i te jego NwO;p

  • Odpowiedzi 11
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mateusz8721

    5

  • IIL

    4

  • DonCarlos

    2

  • GMS

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Wróciłem do WCW ostatnio i naprawdę ciężko ogląda się Taskmastera a/k/a Kevin Sullivan. Nash również denerwuje.

@mateusz - Ric Flair? Gościu był niesamowity. :)


  • Posty:  112
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiesz kwestia gustu ;p Ja na początku tez mu byłem przychylny ale jak został President of WCW to kolowi już trochę zaczęło uderzać w mache


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

A ja się podpisze pod kolegą i powiem że Ric Flair to jeden z najbardziej denerwujących wrestlerów jaki był, jest i będzie w każdej federacji. I osobiście z mojej strony nie był to heat na heela, tylko "x-pac heat" bo najzwyczajniej w świecie nigdy nie zrozumiałem jego geniuszu przez który dla sporej części fanów był jakimś bożkiem wrestlingu.

Do tego zawsze utwierdzam się w tym fakcie gdy czytam wypowiedzi innych zawodników o nim(wyłączając tych którzy chcą mu zrobić laskę via HBK,HHH) i jakim dupkiem był za kulisami.


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ciężko mi wyobrazić sobie niechęć do Nature Boya - był niesamowity. To komplet - świetny w ringu (oczywiście nie mam na myśli występów w TNA, schyłku kariery w WWE i niektórych lat tłamszenia jego legendy przez kreatywnych w WCW pod rządami Erica Bischoffa)). Szacunek jaki Ric Flair zbiera od pozostałych legend i rzeszy fanów moim zdaniem wywodzi się z tego, że ma za sobą najwspanialszą karierę profesjonalnego wrestlera w historii. Wystartował w wczesnych latach 70 i mimo iż biznes zmieniał się z czasem paradoksalnie, potrafił świetnie przystosować się do nowych trendów. Jego kariera aktywnego zapaśnika, to cztery dekady w ciągu których podejmował w ringu wszystkie kluczowe nazwiska swoich czasów. Nikt nie może pochwalić się takim wachlarzem gwiazd z którymi mógł pracować (od legend z czasów terytoriów, po wiele kluczowych gwiazd z Japonii, przez WCW i osoby, które na ekranach występują dzisiaj). Przedstawiać go raczej nie muszę, ale naprawdę gościu zasłużył sobie na robienie mu laski przez osoby które wymieniłeś.

I... jakim dupkiem za kulisami? Skąd to wziąłeś?


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Absolutnie nie mówię że Ric nic nie osiągnął w swojej karierze, ja mówię że nie rozumiem jego fenomenu bo gościa zwyczajnie na przestrzeni lat nigdy nie kupowałem. Kwestia gustu, jeden lubi gruszki, drugi banany i nie da się tego logicznie wytłumaczyć.

Jeśli chodzi o bycie dupkiem na backu - najwięcej heatu zbierał od swoich "kolegów" za czasów pracy w WCW. Niejednokrotnie gorzkie słowa na jego temat padały z ust Scotta Steinera, Breta Harta. Sting parę razy wypowiedział się o nim mało pochlebnie, chociaż to raczej w drodze wyjątku. Było też kilka innych, zdecydowanie mniejszych nazwisk których teraz już nawet nie pamiętam. Swoją drogą trochę pokopałem i tak sobie przypomniałem że było coś nawet na forum i tada viewtopic.php?t=17233&f=254 ;)

Mateusz - wszyscy są spokojni, po prostu dyskusja żywiołowa ;)


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Po raz pierwszy spotykam się z tym, że Flair był aż tak źle odbierany na backu. Często słychać doniesienia o tym, że jego wyskokowy tryb życia dawał się we znaki, ale jeżeli chodzi o czysty wrestling, to zawsze był punktualny i robił swoją robotę. Nie było u niego jakiegoś ego przez które nie sprzedawał akcji oponentów czy uchylał się od podkładania się. Także w czym problem? Scott Steiner to po pierwsze żaden autorytet. Lubię gościa, ale jego opinie są bardzo kontrowersyjne i nie mają wiele wspólnego z faktami. Czytałem książkę Rica Flaira i opisane jest w niej to, że jakieś bunty na backu w WCW wychodziły głównie z strony przydupasów zarządu. Może to i była książka edytowana i wydawana przez WWE, ale np. Chris Jericho w swojej biografii też wypowiadał się pozytywnie na jego temat. A Sting? Ric Flair postawił go na mapie gwiazd po wsze czasy. Nigdy nie spotkałem się z niepochlebnymi opiniami z jego strony na jego temat.

Hall? Interesujący koleś, który w WWF zapowiadał się świetnie. W WCW był tylko dobry przy micu i się "prezentował". Przepił tam swoją karierę. Z dwójki Hall & Nash wolę właśnie Bad Guya. A Ty co sądzisz na jego temat?


  • Posty:  112
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

miał gadane i fajna technike;)no fakt pił i to dużo n ie wiem jak teraz jest ale pewnie też nie ciekawie..a są jakieś książki po polsku o wrestlingu ?


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Scott Hall prowadzi się teraz całkiem dobrze. Dzięki terapii DDP głównie. Dostał się też w tym roku do WWE Hall of Fame.

Książki oczywiście tylko po angielsku. Polecam, można podszlifować język. Na przyszłość jest na forum specjalny dział 'Zadaj pytanie' od takich rzeczy. ;)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
    • MattDevitto
      Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona
    • GGGGG9707
      O ile run Drew był bardzo dobry choć zdecydowanie za krótki, o ile Drew na pas zasługiwał i szkoda mi go że nagle go traci to mimo wszystko cieszę się z wyniku. Po pierwsze Cody z pasem zawsze na plus, po drugie to nam daje ciekawszą walkę na WM. Bądźmy szczerzy Orton vs Cody ma większy kaliber niż Orton vs Drew co przy aktualnej formie Ortona byłoby bardzo ciężkie do oglądania.  Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który u
×
×
  • Dodaj nową pozycję...