Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

wXw "World Triangle League" 4-5/10/14 - relacja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 932
  • Reputacja:   997
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Kilka miesięcy temu zagadał do mnie Milos w sprawie wyjazdu na gale wXw i nie zastanawiając się za dużo zabookowałem od razu bilety. Mieścina w której mieszczą się ważniejsze eventy tej federacji - Oberhausen - nie znajduje się daleko i atrakcji było co nie miara. W końcu to jeden z ważniejszych turniejów w Europie, gdzie poziom generalnie jest wysoki i sprowadzanych jest sporo gwiazd z zagranicy, chociaż nie ukrywam, że głównym selling pointem całej eskapady była obecność największej gwiazdy puroresu - Hiroshi Tanahashi. Udaliśmy się na weekendowe eventy - tj. trzecią i czwartą, finałową noc turnieju wybierając bilety w drugim rzędzie po 32 euro za miejsce. Nie będę się rozpisywał na temat cen dotarcia do tego miasta, bo z każdej strony jest inaczej, ale Milos miał o wiele taniej przylatując z Polski niż ja podróżując pociągiem z Belgii. Oberhausen to bardzo przyjazne miasto i mimo iż początkowo ciężko było się ogarnąć, to z czasem wszystko się wyklarowało i do wszystkiego było blisko. Od stacji kolejowej do noclegu mieliśmy ok. kilometra, skąd pod Turbinenhalle gdzie odbywały się eventy było jakieś 1,5 km. Poza tym w promieniu 2-3 kilometrów można było zahaczyć o dwa spore centra handlowe, itd. także wszystko było praktycznie pod nosem i wszędzie można było dotrzeć pieszo.

wXw "World Triangle League" Night 3 4/05/14

Drzwi do sobotniej gali otwarte były po 18. Zebraliśmy się tam odpowiednio wcześniej i stała tam już spora kolejka. Zamiast płacić dodatkowo za przesyłkę biletów wybrałem opcję odebrania ich przy kasie i cały proces przebiegł bezproblemowo. Dalej co ciekawe zmuszono nas do zakupienia bonów na picie w barku - trzeba było zakupić przynajmniej 5 bonów w cenie 1€ za bon. Po schodach na piętro i oczom naszym ukazała się świetnie przygotowane miejsce do bawienia się w zapasy. Była to odświeżona wersja hali, która debiutowała w tym turnieju - po lewej od drzwi ustawione były stoliki z merchandise, po prawej toalety i barek. W środku oczywiście ring, który robił wrażenie - fajny motyw, że na galach wXw nie ma barierek między ringiem, a fanami i można podejść bardzo blisko - dotykałem narożniki, sprawdziłem miękkość ringu, itd. Fajne przeżycie. Ring z trzech stron (poza tą gdzie wchodzą wrestlerzy oblegany był już przez fanów, dopiero później zorientowaliśmy się, że panuje tam zasada "kto pierwszy, ten lepszy"). Strona od wejść wrestlerów wyglądała świetnie - były takie podświetlone bannery z sylwetkami wrestlerów i fajnie opracowana rampa. Pooglądałem merch - było tam wiele dvd wXw, BJW, CZW i US Indys oraz sporo koszulek. Nie chciałem jednak robić tego dnia zakupów i zostawić to na jutro. Zajęliśmy miejsca w drugim rzędzie z których był dobry widok.

1. Block A: Shane Strickland vs. Toby Blunt - Od dawna nie podążam za sceną indy, a szczególnie za CZW, także bohaterowie spotkania byli mi obcy, ale pamiętam z tego spotkania tyle, że było bardzo szybko i nie żałowali sobie spotów wysokiego ryzyka. Całość na pewno spełniła swoje zdanie rozgrzania przed dalszą częścią show.

2. Block A: Drew Gulak vs. Kazuki Hashimoto - Krótkie starcie, ale nie brakowało emocji. Obaj się postarali i doskonale wypełnili nieco ponad 5 minut jakie dostali. Hashimoto nie raz porywał się do stiffowych chopów, plaskaczy i elbowów, które oglądało się na żywo ze smakiem.

3. Block C: Axel Dieter, Jr. vs. Zack Sabre, Jr. - Spodziewałem się sporo high fly'u, zamiast tego skupili się głównie na mat wrestlingu, który wypełniał lwią część tego spotkania i doprowadził ich do 20 minutowego remisu czasowego. Fajny był motyw na koniec, gdy w ostatnich sekundach zaczęli okładać się pięściami i trzeba było ich rozdzielać. Pozytyw.

4. DJ Hyde & Melanie Grey vs. Mike Schwarz & Kimber Lee - Z całej walki najlepiej wspominam kobiety, a w szczególności Kimber Lee, której praca była świetna i naprawdę ją polubiłem. Jej akcje w ringu były bardzo wiarygodne i ma dziewczyna talent. Zakończono oszukaną dyskwalifikacją na korzyść teamu Hyde'a i Grey. Po wszystkim Lee wzięła za mikrofon i ogłosiła, że na jutrzejszej gali zmierzy się z Melanie w "CZW Rules" match co publika przyjęła owacjami.

Tutaj przerwa. Kolejny obchód wokół hali - do barku i zapalić oraz ponownie do stołu z merchandise. Gdy przechodziłem obok Kimber Lee ta uśmiechnęła się do mnie i po tym jak pozytywnie odebrałem ją w akcji wcześniej nie mogłem odmówić i nabyłem jej koszulkę. ;)

5. Block B: "Bad Bones" John Klinger vs. Rich Swann - Starcie o awans do finałów. Swanna miałem okazję oglądać już na żywo w Londynie w tym roku i wywarł na mnie wówczas wraz z Ricochete'm ogromne wrażenie, także nie ukrywam, że markowałem mu podczas tego weekendu. Bones to gościu o bardzo rozwiniętej muskulaturze, także można było zauważyć między nimi spory kontrast - wielki i dobrze zbudowany Bones i na przeciwko średniej postury Swann. Nie przeszkadzało im to jednak w odstawieniu świetnej walki, gdzie z każdej strony wynikało coś ciekawego - gdy natrafił się stosowny moment Swann potrafił wykonać jakiś rzut na oponencie i odwrotnie, mimo swoich wymiarów Bones nie szczędził sucide dive'ów poza ring. Wygrana Swanna i jego awans została świetnie przyjęta przeze mnie i publiczność. Trudno nie wspomnieć o śpiewaniu "All Night Long!". :)

6. Block C: Jonathan Gresham vs. Karsten Beck - Gresham charakteryzuje się dosyć małymi rozmiarami; nie jest wiele wyższy od lin. Ma gimmick "baseballisty" i potrafi polatać. Karsten to inna bajka - gościu zbierał wręcz organiczny heat od publiczności, która uwielbiała go hejtować i denerwować swoimi chantami. W ringu też potrafi coś pokazać i ogólnie do jedna z najbardziej jaskrawych postaci weekendu. Nie odstawali od reszty i stoczyli walkę na poziomie, która awansowała Becka do finałów.

7. wXw Tag Team #1 Contendership 4 Way Dance: Chris Brookes vs. Michael Dante vs. Kim Ray vs. Robert Dreissker - Zwycięzca awansuje do walki o pasy drużynowe i kolejnej nocy. Zwykły spotfest, który nie pozwolił się nudzić, ale nie kojarzę też czegoś wybitnego z tego spotkania. Brookes wygrywa i po wszystkim odprowadzić do szatni przyszedł Gresham, który będzie jego partnerem w jutrzejszej walce o pasy.

8. Block A: Axel Tischer vs. Biff Busick - Oglądałem tych gości po raz pierwszy i bardzo pozytywnie ich odebrałem. Ogarnęli świetne starcie w którym nie brakowało szybkiego tępa, silnych ciosów, mocarnych spotów i takiej "otoczki", której nie spotyka się często. Busick był niesamowity i do tego publika bardzo fajnie go dopingowała nucąc taki wpadający w ucho rytm, który jedynie dodawał całości czegoś szczególnego. Co zabawne, miejsce od nas po lewej jakiś gościu chyba za dużo wypił i nucił ten rytm na całe gardło kompletnie bez rytmu z resztą i wyglądało to bardzo komicznie. :D Wygrana Busicka i awans do finałów!

9. wXw Unfied World Heavyweight Title - 2 out of 3 Falls - Big Van Walter © vs. Tommy End - Walter ma świetne warunki fizyczne i do tego End, który przypomina nieco Gunnera z TNA i CM Punka. Od razu było widać, że nie będzie lekko i pokażą na co ich stać. Zaczęte bardzo dramatycznie i szybko - gdy Walter nie zakończył jeszcze swojej wejściówki End zaatakował go codebreakerem po czym wykonał brutalnego foot stompa z narożnika zyskując pierwsze przyłożenie w niespełna 15 sekund od rozpoczęcia. Od razu było widać, że to main event! Dalej działo się jeszcze więcej - okrążali ring, brawle w publice, wiele akcji wysokiego ryzyka na ringu. Walter odzyskał w końcu punkt po powerbomb. Walka o ostatni pin była niesamowita i wiele razy podczas ostatnich nearfalli byłem pewny, że całość się zakończy, jednak jakimś cudem zbierali się i ładowali kolejne konkretne movesy. Po 20 minutach ostatecznie Walter obronił tytuł. Poezja! Najlepsza walka jaką widziałem live ever!

Nastroje po naszej pierwszej, a ogólnie trzeciej, nocy turnieju były świetne. Poziom od początku był bardzo wyrównany, a ostatnie dwie walki - Busick/Tischer i Walter/End były niesamowite.

Niedzielna przygoda z wrestlingiem zaczęła się o wiele wcześniej. Obok Turbinenhalle od 12 zaczynał się taki "pchli targ", gdzie fani i staff wXw sprzedawali swój stuff po niewygórowanych cenach. Wyruszyliśmy z miejsca pobytu już po 11 i będąc na miejscu mieliśmy jeszcze spory zapas czasowy, także postanowiliśmy wybrać się do pobliskiego centrum handlowego. Gdzieś ok. 13 byliśmy z powrotem. Ów "targ" mieścił się w ogromnej opuszczonej hali. Na stołach było wiele merchu - można było znaleźć praktycznie wszystko; gale WWE, wszystkie ważne US indys, jakieś składanki 'Best of', koszulki, figurki wrestlerów i dwa ciekawe magazyny - WWF Magazine z lat 90 podpisane przez Breta Harta i WCW Magazine dedykowane Sting'owi. Ceny były świetne - przy jednym stoliku kupiłem za 20€ koszulkę z logiem wXw i 3 płyty DVD. Przy następnym sprzedawali płyty po 3€ za DVD - ogarnąłem tam Best of CM Punk in FIP i składankę Castagnoli'ego w Japonii (co ciekawe, po otwarciu okazało się, że to nagrana przez kogoś płyta podpisana markerem). Przy stolikach pojawił się Rich Swann, który przeglądał z zainteresowaniem płyty i wyglądało to bardzo ciekawie. Po chwili zastanowienia podbiłem do niego i poprosiłem o zdjęcie na co zareagował bardzo sympatycznie. O 15 planowo miała odbyć się sesja zdjęciowa z Tanahashi'm, także było jeszcze sporo czasu do zabicia. Krzątaliśmy się wokół miejsca gdzie sprzedawali ten stuff. Milos wyszedł się przewietrzyć, a ja zostałem w środku jednak po chwili wyszedłem zapalić. Stojąc przy wejściu zauważyłem zbliżającego się Zacka Sabre, Jr. i Kazuki Hashimoto z bagażami. Sabre do mnie się uśmiechnął i nie tracąc okazji od razu wyrzuciłem papierosa i poprosiłem o fotkę z czym nie miał problemu - szybkie selfie z Zackiem ogarnięte. Dopaliłem do końca i wróciłem do środka gdzie sprzedawali ten stuff. Usiadłem koło ściany i nagle mnie zamurowało - na tej hali rozgrzewał się Tanahashi - wędrując spokojnie i rozciągając się co chwilę. Co jakiś czas przechodził obok mnie i za pierwszym razem mieliśmy kontakt wzrokowy i uśmiechnęliśmy się do siebie. Podjarka była nieziemska i od razu napisałem do Milosa, aby tam zawitał, bo szkoda takie coś przeoczyć. :) Miałem mały problem, bo nie udało mi się zamówić biletów na sesję z Tanahashim (na stronie widniały jako "sold out"), ale podpytałem staffu wXw i po uiszczeniu opłaty na miejscu nie mieli problemu z dopuszczeniem mnie do sesji. Wybiła 15 i zabrano nas do pomieszczenia, gdzie wszystko było już przygotowane do sesji. Stojąc w kolejce nic sobie nie robiłem, ale gdy byłem już ostatni przed podejściem do niego nieco mnie sparaliżowało. Nie wiedziałem co powiedzieć i to on pierwszy wyciągnął do mnie rękę i powiedział "Nice to meet you", heheh. ;) Stres był, widać na fotce, ale cieszę się dalej z tego niezmiernie.

wXw "World Triangle League" Finals 5/05/14

Po sesji mieliśmy jeszcze sporo czasu i udaliśmy się od razu pod drzwi Turbinenhalle. Była tam już spora kolejka. Mieliśmy tego dnia plan dopchania się do ringu i zamiast siedzenia w drugim rzędzie, spędzenie tam całego show. Po długim oczekiwaniu w końcu otwarto drzwi i mimo iż biegiem udałem się na górę prawie wszystkie krawędzie były już zajęte. Stali bywalcy mają tam chyba już jakieś knify na dostanie się na najlepsze wejściówki albo osobne wejścia. Udało mi się jednak zająć miejsce obok jednego z narożników. Milos wkrótce do mnie dołączył. Było dosyć ciasno i ustaliliśmy, że będziemy się zmieniać co jakiś czas.

1. wXw Shotgun title - 4 Way Dance - Axel Tischer © d. "Bad Bones" John Klinger vs. Drew Gulak vs. Shane Strickland - Muszę przyznać, że stojąc tak blisko akcji na ringu, gdzie w każdej chwili można go dosłownie dotknąć, to przeżycie nie do opisania. Akcje przy "naszym" narożniku były niesamowite! Opener to typowy spotfest, który miał kilka ciekawszych akcji - m.in. podczas jednej z nich wrestlerzy ustawili się tuż obok nas i Shane Strickland po sporym rozbiegu wykonał dive'a poza ring wyskakując ponad narożnik przy którym staliśmy.

2. Gebrüder Schild vs. Kazuki Hashimoto & Zack Sabre, Jr. - Po wejściu Sabre, Jr. złapał za mikrofon i wygłosił speech w którym mówił, że odniósł ostatnio wiele porażek i ma dzisiaj coś do udowodnienia, zaprosił również swojego partnera, Hashimoto, któremu również liga nie poszła (zero zwycięstw) i takim akcentem zaczęto to spotkanie. Utrzymywane było w dosyć humorystycznej atmosferze i fajnie przeplatało się to z interesującym tarzaniem się po macie w wykonaniu Zacka i wschodniego stiffu Hashimoto.

3. Keel Holding (Aaron Insane, Kim Ray, Michael Isotov & Sasa Keel) vs. AUTsiders (Big Daddy Walter & Robert Dreissker) & PROST (Mike Schwarz & Toby Blunt) - wieloosobowe drużynowe starcie, które w głównej mierze skupiało się na storyline między liderem Keel Holding Sasa Keel'em i Kim'em Ray. Keel złapał za mikrofon i odtrącił Ray'a z walki mocno mu ubliżając. Ten nie chciał się poddać, jednak w końcu wyniosła go "ochrona" (jakichś dwóch chuderlaków), a publika śpiewała tą pożegnalną piosenkę. Pod koniec gdy Keel był na narożniku Ray wrócił do akcji i robiąc irish whipa strącił Keela na liny i wygrał walkę. Wywołało to między nimi kłótnię. Ogólnie zbytnio mnie to nie porwało.

4. DJ Hyde vs. MANKA - kolejne już humorystyczne starcie. MANKA nie wygląda w ogóle jak wrestler. Wszedł na ring w rytmie "Voodoo Child", po czym rozdarł swoją koszulkę, co przypominało Hulka Hogana. W trakcie walki poprosił o przerwę, rozsypał na macie działkę narkotyku i wciągnął ją przez zwiniętą w rulon dyszkę. :D Dostał po tym "Hulk Upa" i wykonał markowe akcje Hogana. Po chwili jednak Hyde zakończył to mocarnym lariatem i złapał za mikrofon mówiąc, że nikt w Niemczech nie jest w stanie mu dorównać. Po chwili zaczęła grać czyjaś wejściówka i do ringu zmierzała legenda Niemieckich federacji - Eddy Steinblock.

5. DJ Hyde vs. Eddy Steinblock - krótki brawl wokół ringu i zakończenie "Eddiegree". Nie znam tej "legendy", także nie wzbudziło to szczególnych emocji ale było słychać chanty "holy shit" wśród publiczności.

Przerwa. Milos chciał fotkę z Kimber Lee jednak ta życzyła sobie 5€ bądź gratis przy zakupie koszulki. Zrobiłem im zdjęcie i powiedziałem jej, że zakupiłem wczoraj koszulkę i też chciałbym fotkę. Pamiętała i fotka została zrobiona. ;)

6. CZW Rules: Kimber Lee vs. Melanie Gray - Nie był to jakiś deatch match rodem z IWA MS, ale pokazały kilka ciekawych spotów, m.in. Kimber upadła po bodajże german suplex na krawędź ringu i zakończono to superplex'em na stół. Fajny motyw, gdy brawlowały koło nas i Kimber kazała osobie stojącej obok niej trzymać Gray. Chętnie bym ją potrzymał. :D

7. wXw World Tag Team Titles - Hot & Spicy (Axel Dieter Jr. & Da Mack) © vs. Calamari Catch Kings (Chris Brookes & Jonathan Gresham) - Poza openerem event ten to głównie zlepek comedy matchy i innych udziwnień. Ten match jednak poprawił nastrój i odstawili przyzwoitą walkę. Było wiele akcji wysokiego ryzyka, różnych dive'ów poza ring, nieplanowany bleeding, nearfalle, emocje i głośny doping. Podobało mi się.

8. Special Attraction: Absolute Andy vs. Hiroshi Tanahashi - Po oglądaniu rozgrzewki i sesji zdjęciowej z "Ace of the Universe" nie mogłem być bardziej podhajpowany na ten występ. Gdy ruszyła jego muzyka emocje wzięły górę i razem z publiką darłem się na całe gardło. Coś w nim naprawdę jest, bo elektryzuje swoją obecnością. Publika przyjęła go niesamowicie i głośno krzyczeliśmy "TANAHASHI" CLAP CLAP CLAP REPEAT "TANAHASHI" CLAP CLAP CLAP! ... Gardło było zdarte, ręce bolały od klaskania. :) Czas ogólne jakby zwolnił i gdy lektor poinformował, że to już np. 10 minut od rozpoczęcia spotkania to nie mogłem w to uwierzyć. Zakończone oczywiście na korzyść gościa markowym high fly flow. Po wszystkim odwalił swój guitar taunt i złapał za mikrofon mówiąc łamanym angielskim, że Niemieccy fani są najlepsi na świecie oraz że wróci wkrótce!

9. World Triangle League Finals: Biff Busick vs. Rich Swann vs. Karsten Beck - Finał. Trzy bardzo wyraziste postacie - z jednej strony Beck, który wzbudzał świetne reakcje i generował niesamowity heat, następnie zajebisty Swann wzbudzający chanty "ALL NIGHT LONG~!" i Busick do którego publika miała świetny patent z nuceniem pewnej nuty. To wszystko razem świetnie się komponowało. Stałem również wówczas całkiem przy ringu. Poziom był świetny i zrobili świetną walkę. Podeszli na rampę i wykonali tam sporo bumpów. Swann dodał ryzykowne skoki poza ring, Busick wniósł swoją agresję i stiff, a Beck swoje triki. Ręka bolała od uderzania z resztą w ring! Ostatecznie wygrał Beck. LOSER!

Po gali zostaliśmy jeszcze kilkanaście minut w środku. Wrestlerzy dalej sprzedawali swój merch. Pojawił się tam również Tanahashi w białej koszuli i czerwonym krawacie. Moją uwagę zwrócił Busick, którego miałem okazję oglądać po raz pierwszy podczas tego weekendu i generalnie sprawił, że zostałem jego fanem. Podszedłem do niego i poprosiłem o zdjęcie. Był bardzo sympatyczny, zgodził się i położył mi na bark swój CZW World Heavyweight title. Po wszystkim powiedziałem mu, że był świetny w ten weekend i ma nowego fana co skomentował tym, że bardzo to docenia i podziękował. Świetny gościu.

Ogólnie muszę przyznać, że świetnie się bawiłem. wXw cieszy się świetną atmosferą i fanami, którzy dbają o ich produkt - reagują na wszystko, przynoszą jakieś własne transparenty, itd. Całość tworzy nieziemski klimat i będąc tam niejednokrotnie myślałem o tym, że przypomina, a nawet i wyprzedza to, co można było zobaczyć na trybunach w ECW czy PWG. Byłem na live eventach TNA, WWE, Revolution Pro z topowymi gwiazdami indy, itd. ale ten weekend odbieram z moich dotychczasowych doświadczeń z wrestlingiem na żywo najlepiej. ;)

Wybrane fotki:

2yyytc0.jpg

23ht4ki.jpg

20fpamq.jpg

14b6xcl.jpg

zklw1j.jpg

Jestem przekonany o tym, że tam wrócę! Myślę poważnie o 16 Carat Gold Tournament, który będzie odbywał się od 6 do 8 marca 2015 roku. Ktoś chętny? :)

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    3

  • Milos

    1

  • Yao

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

W Smartach już kilka razy padł pomysł na zlot podczas gali wXw jednak niestety jakoś narazie poza Polskę nie udaje nam się wybrnąć.Jednakże myślę że jeżeli po PROMMAC'u zacząć coś ogarniać i zebrać fajną ekipkę to może nie na marcowe gale ale na World Triangle League 2015 się udać ze wszystkimi i przejąć ten turniej :)

#SmartFanZone

  • Posty:  4 932
  • Reputacja:   997
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jak już IIL wspominał, w dniach 4-5 października wybraliśmy się do Niemiec, aby być świadkami dwóch ostatnich nocy czterodniowego turnieju wXw World Triangle League. Największą atrakcją weekendu miała być niedzielna walka asa New Japan Pro Wrestling – Hiroshiego Tanahashiego z Absolute Andym.

W sobotnie południe zaraz po wyjściu z dworca centralnego w Oberhausen spotkała mnie wielka niespodzianka – dosłownie. Moim oczom ukazał się bowiem Big Daddy Walter – mistrz wXw. Tym samym po raz pierwszy w życiu zobaczyłem na własne oczy gwiazdę wrestlingu takiego formatu . Nie wiele myśląc przemogłem uczucie star-struck i podszedłem do Waltera, by zamienić z nim parę słów i zrobić sobie pamiątkowe selfie. Przy pożegnaniu BDW życzył mi dobrej zabawy na gali, o co sam zresztą zadbał tego samego dnia wykręcając kapitalną walkę z Tommym Endem.

35b6otl.jpg

Z Big Daddym Walterem przed dworcem w Oberhausen

Około pół godziny później przyjechał pociąg IILa. Mając za sobą dobre siedem lat znajomości na PSW darowaliśmy sobie rozbuchany ceremoniał powitalny i czym prędzej załatwiliśmy sprawunki organizacyjne, tj. meldunek w pensjonacie, obiad w barze z uroczą tajską kucharką mówiącą po niemiecku (nie, przemogłem chęć oświadczenia się) i zakup żywności na weekend pełen wrażeń. Godziny mijały szybko i nim się obejrzeliśmy, przyszedł czas udać się do Turbinenhalle.

24qs379.jpg

Pół godziny przed galą

Po uiszczeniu obowiązkowej opłaty 5 euro za 2-3 plastikowe kubeczki oferowanych przez bar trunków wkroczyliśmy do hali. Od razu rzuciły mi się w oczy dwa elementy krajobrazu: DJ Hyde sprzedający merchandise CZW i ring, na którym tego dnia mieli toczyć boje reprezentanci wXw, CZW i BJW. Wrestlingowy ring widziałem już co prawda na letnim kursie DDW i miałem nawet okazję przyjąć na nim parę bumpów, ale dopiero tutaj miałem okazję zobaczyć tę piękną konstrukcję otoczoną przez fanów. Efekt mniej więcej taki, jak widok sceny na pierwszym koncercie rockowym. ;)

W kwestii samego wrestlingu nie będę się rozpisywał, bo i IIL napisał wszystko, co istotne. Mogę jedynie potwierdzić, iż main event urwał wszystko, co było do urwania. IMO spokojnie plasuje się on w TOP 10 walk tego roku. O ile po Walterze oczekiwałem świetnej walki, tak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył Tommy End, którego kojarzyłem sprzed paru laty jako przeciętnego cruiserweighta. Od tego czasu niesamowicie się rozwinął i opinie, że jest on teraz najlepszym europejskim wrestlerem, nie są pozbawione racji. Stiffowy brawl, mordercze double foot stompy z narożnika, kopnięcia obrotowe, lariaty, powerbomby i nearfalle typu 2.99 – to wszystko sprawiło, że już po pierwszej nocy naszego pobytu mogliśmy mówić o wyrobionej normie wrestlingu na najwyższym pozomie. A przecież wisienką na torcie miały być dopiero wydarzenia następnego dnia :).

dnlqbc.jpg

All night long!

Nie będę dublował IILa opisując całą historię z Tanahashim. Mogę tylko nadmienić, że był on pod względem mentalności wyjątkowy, przy czym mówię to w jak najbardziej pozytywnym sensie. Kiedy oglądaliśmy przez chwilę jego rozgrzewkę, wyraźnie unikał kontaktu wzrokowego i spuszczał głowę przechodząc obok nas. Widać było, że potrzebuje trochę czasu w swoim świecie, co oczywiście uszanowaliśmy i szybko przenieśliśmy się do pobliskiego McDonalda, by tam poczekać na Meet & Greet z sześciokrotnym IWGP Heavyweight Championem. Dopiero na owym M&G, gdy przyszła moja kolej przywitać się z Tanahashim i zrobić sobie z nim pamiątkowe zdjęcie, uderzyło mnie owa wyjątkowość. Wszyscy wrestlerzy, z którymi rozmawialiśmy przez owe dwa dni, byli przesympatyczni, a także skromni i mocno stąpający po ziemi. Rozmawiając z Big Daddym Walterem, Richem Swannem czy Biffem Busickiem masz wrażenie, jakby to byli twoi koledzy z podwórka. Tanahashi również był bardzo sympatyczny, ale poza tym tym emanowała z niego niesamowita wręcz siła, profesjonalizm i etyka praca. O ile wspomniani wcześniej wrestlerzy swoje umiejętności udowadniają w ringu, tak nie obejrzawszy ani jednej walki Tanahashiego w życiu masz w jego obecności świadomość, że facet jest najlepszy na świecie w tym, co robi. Tym bardziej cieszyłem się z możliwości zamienienia z nim paru słów po angielsku i uściśnięcia jego dłoni.

10679855_845866635446599_8856805172429985711_o.jpg

棚橋 弘至

O walkach ostatniego dnia WTL również nie będę się wypowiadał szczegółowo. Najlepsze były trzy ostatnie pozycje na karcie, przy czym pop dla Tanahashiego i heat na Karstena Becka były absolutnie pięknym zjawiskiem. Z jednej strony oglądając wrestling na żywo wyraźniej dostrzegasz, iż niektóre akcje są lekko markowane. Z drugiej strony jednak o wiele mocniej odczuwasz wewnętrzną charyzmę wrestlerów, przez którą spontanicznie odstawiasz na bok wiedzę o takich głupotach jak workrate czy selling i pozwalasz wyjść na wolność drzemiącemu w tobie markowi. Ułatwia to także niemiecka publika, która przez całe dwa dni pracowała swoimi reakcjami na wiarygodność komplementu Tanahashiego. Chanty takie jak „Karsten Speck!”, „Streng dich an!” czy „All night long... Die Tommy Die!” to czysta klasa.

Moje małe podium najlepszych walk z całego weekendu:

1. Night 3 - wXw Unfied World Heavyweight Title - 2 out of 3 Falls - Big Van Walter © vs. Tommy End ****1/4

2. Night 4 - Special Attraction: Absolute Andy vs. Hiroshi Tanahashi ***3/4

3. Night 4 - World Triangle League Finals: Biff Busick vs. Rich Swann vs. Karsten Beck ***1/2+

Generalnie jestem zachwycony dwoma dniami wrestlingowej rozrywki serwowanej przez wXw i wiem, że jeszcze tam wrócę. Na Carata póki co się nie piszę, gdyż wolę wcześniej poczekać na opublikowanie informacji o występie jakiegoś drawa. Kto wie, może w przyszłym roku znowu jakiś main eventer New Japan skorzysta z lżejszego grafiku i zawita na Starym Kontynencie. To jednak pytania przyszłości, a póki co dzięki dla IILa za świetną kompanię i do następnego razu. :)

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  4 932
  • Reputacja:   997
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Do sieci wyciekła kopia całej gali (m.in. na XWT można ją znaleźć). Obejrzałem sobie dzisiaj ponownie Bussick/Tischer z nocy 3 i Andy/Tanahashi oraz finał z ostatniej nocy. Widać nas tam często! Dla mnie walki świetne. Chętnie przeczytałbym co sądzicie na ich temat. ;)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Przeczytałem wlasnie że dużo zależy od stanu Brona Breakkera względem WrestleManii. Gdyż jeśli dojdzie do zdrowia to dostaniemy Rollinsa z młodym Steinerem. Jesli nie, to Lesnar tak naprawdę może zmierzyć się z Obą, z Rollem i nawet z LA Knightem. Najmniej pewny miejsca w tej karcie niestety ale musze to napisać chyba jest LA Knight. Femi pewnie poleci w szranki z Lesnarem, innej opcji nie widzę. Rollinsa wcisną gdzie chcą i z kim chcą i będzie to dobre. A Knight za wiele opcji nie ma, może z Vi
    • Grok
      Paul Heyman nie pojawi się na Raw w najbliższym czasie. W trakcie poniedziałkowego odcinka Michael Cole ogłosił, że Heyman doznał stłuczenia kręgosłupa szyjnego, rozcięć twarzy i skrzywienia przegrody nosowej po ataku Rollinsa z zeszłego tygodnia. W efekcie Heyman jest poza akcją na nieokreślony czas z powodu tych urazów. W zeszłotygodniowym Raw Heyman wyszedł na ring i nawyzywał Rollinsa, który powrócił podczas Elimination Chamber, by zepsuć Loganowi Paulowi wygraną w walce. Rollins kontynu
    • HeymanGuy
      Gang zamaskowanych chłopów imieniem Triple H’a znów atakuje, nie uważamy że ta formuła lekko się wyczerpała? O ile nie lubię The Vision te podchody z zamaskowanymi zaczynają mnie męczyć niczym piłka Polską reprezentacje. Heymana trochę w TV chyba nie będzie, jakaś kontuzja po tym ataku się wkradła, albo po prostu dobrze sprzedają atak Rollinsa. Bayley idzie na AJ Lee o pas IC, no spodziewałem się wygranej Raquel, była ostatnio na fali i miała prawo to wygrać ale Bayley chyba jest lepszą decyzją,
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Monday Night RAW #1711 Data: 09.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: Online Stream Lokalizacja: Seattle, Washington, USA Arena: Climate Pledge Arena Format: Live Platforma: Netflix Komentarz: Corey Graves & Michael Cole Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoiler
    • Grok
      Michael Oku jest najbardziej znany na świecie z serii meczów z Willem Ospreayem. Teraz dostanie szansę, by pokazać, na co naprawdę go stać, w starciu z inną gwiazdą AEW. Właściciel Revolution Pro Wrestling Andy Quildan i Tom Campbell ogłosili na kanale YouTube RevPro, że Oku zmierzy się z Ricochetem, mistrzem AEW National Championship, na gali RevPro Live in Coventry w niedzielę, 22 marca. To będzie ich pierwszy w historii singles match. Spotkali się wcześniej tylko raz: Ricochet połączył s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...