Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Powrót potrzebny od zaraz...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

evolutionback.jpg

Nie trzeba regularnie śledzić WWE, żeby zauważyć poważne zjawisko.

Zauważcie, że w ostatnim czasie WWE jeśli chodzi o nowe twarze, skupiło się na postaci Daniela, skupiło się na postaci CM Punk'a - do tego mamy 2 całkiem udane stajnie Shieldów i Wyattów. Na pierwszy rzut oka - wygląda to nieźle. Gdzieś tam w tle z pasem biega Big E, gdzieś tam całkiem w tle q squashach niewiele znaczących rywali rozbija Olek Rusev. Powtarzam - na pierwsze spojrzenie wygląda przyzwocie.

Czy rzeczywiście ?

W moim przekonaniu niezupełnie tak jest. Publika nie do końca kupuje w ciemno wszystko co federacja nie raz, nie dwa próbuje sprzedać w sposób niezbyt przemyślany. Postaci, z którymi Vince i reszta wiążą jakieś nadzieje są przez publikę przyjmowani często w sposób przeciwny do oczekiwań. WWE można powiedzieć żeruje na rekacji publiki. Reakcja publiki jest czynnikiem ważnym jeśli nie najważniejszym. Ostatnio ferajna WWE próbuje tę reakcję uzyskać tak trochę "młotkiem".

Dociera do mnie, że nie mam na publikę żadnego asa w rękawie, nie mam czym ich zaatakować. Moje karty, którymi gram nie robią na publice wrażenia - można powiedzieć, że walka Fandango z Hornswooglem tłumów nie porwie. Potrzebuję na wczoraj rozwiązania. No przecież nie rypnę zawodnika promocji w jeden dzień! (No chyba, że założę Kane'owi maskę).

Co mi pozostało ?

Zaciągnąć z wora jakiegoś "emeryta", który kiedyś budził pozytywną reakcję. Mówiąc jak kiedyś - spróbuję odgrzać kotleta, z nadzieją, że może akurat schabowego dawno nie jedli i posmakuje! Tak też wraca pierwsza powracająca gwiazda po czterdziestce, niestety publika ziewa. Chwytam się brzytwy i są kolejne powroty. A nowej mocnej gwiazdy jak nie widać tak nie widać.

Angażując się w powroty "starych" gwiazd, które teoretycznie powinny przynieść efekt (jako coś pewnego, sprawdzonego), zapominam o kontynuacji promowania "młodych" gwiazd. Te młode wilki kiszą się w jakichś G-wartych matchach, które jeśli ich nie cofają, to w najlepszym wypadku powodują stagnację kariery.

W tej dyskusji chciałbym zwrócić uwagę na 2 podstawowe problemy WWE, od dawna widoczne w działaniach federacji.

a) Narastające braki w promocji nowych "mega-gwiazd" - idoli publiki. John cały czas nie ma na horyzoncie godnego następcy.

b) Jednowątkowość fedki. Anagażujemy się w Evolution vs. Shield - wszystko inne leży, a największą atrakcją SD! jest Tytus O'Neil. Angażujemy się w powrót Lesnera, kładziemy inne rzeczy na bok. Ten aspekt, rozważaliśmy już kiedyś np. skupienia się na jednej walce o pas, gdzie reszta pasów leżała odłogiem.

Nie krępujcie się w dyskusji.. :t_up:

915802072594e34bce782c.jpg

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yao

    3

  • IOOT_DZIKO

    2

  • IIL

    2

  • Myers

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Taka sytuacja jest w WWE od dobrych paru lat.Powroty starych gwiazd nigdy nie kończą się dobrze patrząc okiem Smarta jednakże takie zabiegi są czasami wręcz niezbędne dla federacji by przyciągnąć na swoje najważniejsze PPV fanów.Dlatego na WrestleManii mieliśmy Hogana który tylko pogadał o niczym w ringu i zarobił pewnie mega kasę, jednakże ten hajs zwróci się Vincowi gdyż Hulk jest na tyle rozpoznawalną postacią że we wszelkich amerykańskich portalach mówiło się o Wrestlemanii też pod kątem że powraca Hulk Hogan mimo tego że nie będzie walczył.Tak samo było z powrotem Rocka dwa lata temu.Pamiętam jak jeszcze wcześniej wszystkie BGZtowe Tuptusie gadały jakby to chciały powrotu Rocka i wgl tak więc kiedy powrócił każdy spodziewał się mega boom i nawet smarty oglądały te wszystkie RAWy a to że aktor dał ciała w ringu to nieistotne bo przecież spełnił najważniejsze zadanie czyli przyciągnięcie tłumu.Identyczna sytuacja z Batistą i Van Damem na których powroty nie jeden user tego forum miał mokro w gaciach i spamował na fejsie o tym jak to będzie super a potem było jak zawsze.Więc skoro na ogarniętych userów tego forum działają takie powroty to wyobraźmy sobie jak zwykły mark musi to odbierać, dla niego to jest niesamowite wydarzenie i ma w dupie co ten ktoś zaprezentuje w ringu bo przecież to legenda.Temat młodych wrestlerów to inna sprawa gdyż z jednej strony w WWE wcale nie jest najgorzej z promocją nowych gwiazd gdyż co prawda idzie to strasznie wolno to jednak mamy wiele nowych twarzy jak Bryan,Cesaro,Ziggler(ten trochę zapomniany),Sandow itp.Niestety coś za co jeżeli mamy już powrót jakiejś "legendy" to nie możemy dać mu byle jakiego rywala(chyba że nazywasz się RVD) tak więc daje się mu najbardziej popularnego wrestlera młodego pokolenia albo sprawdzone super gwiazdy jak Cena czy Orton.Zgodzę się również że WWE skupia się na najważniejszym programie a reszta schodzi na bok co oczywiście w aspekcie oglądania show jest negatywne ale niestety nic na to nie można poradzić gdyż takich a nie innych pracowników ma WWE.

#SmartFanZone

  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Sytuacja nie jest wcale taka zła i WWE prezentuje się pod tym względem o niebo lepiej niż te kilka lat temu, także problem promocji młodych gwiazd nie jest już moim zdaniem aktualny. Twarze grające kluczowe role w federacji na przestrzeni ostatnich pięciu lat przetasowały się diametralnie - Daniel Bryan, Cesaro, The Shield, Big E, itd. Polityka promocji nowych talentów zmieniła się diametralnie i te rzeczywiście są tworzone. Wystarczy spojrzeć na NXT, które funkcjonuje teraz w sposób, który naprawdę daje się rozwinąć i buduje fanbase nowych nabytków od ich pierwszych upadków na ringach WWE - wystarczy napomknąć o takich osobach jak Sami Zayin czy Paige. O nich mówi się od dawna mimo iż Zayin jeszcze nawet nie zadebiutował w głównym rosterze. Czy takie osoby miałyby podobne szanse jeszcze te kilka lat temu, gdy rozwojówka WWE funkcjonowała na zasadach OVW czy innego FCW? Poza tym, jeżeli o promocji młodych mowa, to wystarczy spojrzeć na rezultaty minionej WrestleManii i zestawić ją z np. WrestleManią 25 i porównać to kto grał wówczas główne role.

Nie mówię, że jest idealnie, bo jak zwykle popełniane są błędy - sam nie rozumiem tego całego fetyszu na Brocka Lesnara, olewania Dolpha Zigglera, itd. Poruszony został temat part timerów. Owszem - co za dużo, to nie zdrowo, ale moim zdaniem są dobrym urozmaiceniem show i tego typu postacie też są potrzebne. Nie należy zapominać również o tym, że WWE od dawna nie jest prywatną organizacją, która działa z kieszeni Vince'a McMahona tylko to publiczna firma, której udziałowcy wywierają zapewne spore naciski na to, aby w programach pojawiały się znane nazwiska. Jest to grupa ludzi, która liczy jedynie swoje jednostki i nie postrzega wrestlingu w sposób jakim postrzegamy go my i dlatego zapewne dane nam było oglądanie np. dwukrotne pojechanie CM Punka przez The Rocka, itd.

John cały czas nie ma na horyzoncie godnego następcy.

Daniel Bryan. Nieoficjalnie od dawna, oficjalnie widzieliśmy to na WrestleManii XXX.

Poruszona przez Ciebie jednowątkowość rzeczywiście zastanawia, ponieważ mając tyle czasu antenowego i nawet własny "Network" istnieje miejsce na to, aby rozwijać kilka siężnych programów jednocześnie.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Panowie, pytanie jest jeszcze jedno:

Czy aby na pewno przy powrocie takiego RVD - aktualny mark WWE jest zachwycony ? Przecież on tego człowieka może w ogóle nie kojarzyć. Nie grzeje go to, ani nie ziębi i nie oszukujmy się - cheeru nie wzbudza. Prędzej takie mamo, tato - kto to jest ? Może to właśnie w tych obszarach powinnismy się doszukiwać totalnego braku rekacji czy na Van Dama ,czy na Batistę ,czy nawet na Evolution. I to jest problem. Nietrafiony powrót. Powrót kogoś, kogo obecny target nie rozpoznaje, a co za tym idzie nie generuje to pozytywnych konsekwencji.

W zakresie promocji bądźmy bardziej surowi. Przypomnijcie mi, John Cena zadebiutował jako Johan Value, Szwed o amerykańskich korzeniach, którego finisherem był cios długimi włosami w potylicę. Gimmick się nie sprawdził, John miał przerwę po czym wrócił jako Cena raper - w późniejszym czasie soldier. A może jednak John zadebiutował i konsekwentnie parł na sukces ?

Nie mogę się rozpisywać, bo w pracy jestem - ale wypowiem się potem bardziej obszernie.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

y na pewno przy powrocie takiego RVD - aktualny mark WWE jest zachwycony ? Przecież on tego człowieka może w ogóle nie kojarzyć. Nie grzeje go to, ani nie ziębi i nie oszukujmy się - cheeru nie wzbudza

Chyba nie znasz logiki aktualnych marków.Dostają promo gdzie zostanie opowiedziana kariera powracającego wrestlera a ci już "o cholera przecież to legenda!", wystarczy wejść na WF czy profil WWE Polska na fb by zobaczyć tego przykłady gdyż zbyt wielu smartów to tam nie pisze.Tak więc nie ważne czy ktoś jest dobry czy nie czy wzbudza cheer czy heat chodzi o to by zaprezentować jego powrót w jak najlepszy sposób i najlepiej przy okazji nazwać to "największym wydarzeniem w historii wrestlingu".

#SmartFanZone

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wydaje mi się, że każdy zapowiedziany dużo wcześniej i szykowany do powrotu nigdy nie zbierze tak sporej reakcji fanów, niż zawodnik, który niespodziewanie wróci. Jak wracał Batista to przez ten czas kiedy na RAW'ach pojawiały się jego proma zwiastujące powrót ludzie się bardzo podjarali i właśnie przez to tak na niego teraz buczą. Oczywiście, z oczywistych powodów to robią, ale wydaje mi się, że w mniejszym stopniu by to robili gdyby wrócił niespodziewanie.

Z Robem jest tak samo. Tylko, że jeżeli o RVD chodzi to bardzo dobrze, że go zapowiadali bo żeby dobry powrót się udał to powracający na starcie powinien wygłosić jakiś speech, a RVD tylko wchodzi i robi swoje. Tak w sumie to chyba od jego obecnego powrotu jak i wcześniejszego, w ogóle go nie słyszałem.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

ak wracał Batista to przez ten czas kiedy na RAW'ach pojawiały się jego proma zwiastujące powrót ludzie się bardzo podjarali i właśnie przez to tak na niego teraz buczą

Bez przesady, buczą na niego bo jest najzwyczajniej w świecie ch***y a nie dlatego że proma były wcześniej wyświetlane.Co do RVD to się zgodzę że reakcja na niego jest nijaka gdyż jego status w WWE jest nijaki gdyż niby jest w rosterze ale pojawia się raz na jakiś czas tylko po to głównie by zapchać jakiś match przy okazji znanym nazwiskiem.Bardzo dziwi mnie ta sytuacja gdyż RVD mimo wszystko ma jakąś tam markę i renomę na backstagu wiec chyba bez problemu mógłby dostać bardziej konkretny push(ale na szczęście nie dostaje i niech tak zostanie :twisted: ).

#SmartFanZone

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie doczytałeś do końca. Ja wiem, że Batista jest ch***y, ale większe jaranko mimo wszystko byłoby jakby ten powrót nie był zapowiedziany. Tak czy siak buczenie to buczenie, mniejsze czy większe to i tak buczenie :P

RVD jak dla mnie jest już na straconej pozycji. Taki zawodnik pokroju Kofiego Kingstona, który wychodzi pokazuje fajne show w ringu i wychodzi. Nie jest to jakoś specjalnie charyzmatyczna postać, więc nie ma się co dziwić.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Czy aby na pewno przy powrocie takiego RVD - aktualny mark WWE jest zachwycony ? Przecież on tego człowieka może w ogóle nie kojarzyć. Nie grzeje go to, ani nie ziębi i nie oszukujmy się - cheeru nie wzbudza. Prędzej takie mamo, tato - kto to jest ? Może to właśnie w tych obszarach powinnismy się doszukiwać totalnego braku rekacji czy na Van Dama ,czy na Batistę ,czy nawet na Evolution. I to jest problem. Nietrafiony powrót. Powrót kogoś, kogo obecny target nie rozpoznaje, a co za tym idzie nie generuje to pozytywnych konsekwencji.

Sprowadzenie np. Rob Van Dama na wiele zalet. Nie można zakładać, że obecni odbiorcy WWE, to głównie fani, którzy zainteresowali się tym nie dawno i mają go gdzieś. My też zaczynaliśmy nasze przygody, gdy tacy ludzie jak Randy Savage czy Scott Hall byli u progu swojej kariery bądź dawno na emeryturze, a mimo to potrafiliśmy załapać bakcyla i nabraliśmy jeszcze większej chęci nadrabiania tego co było wcześniej (co wówczas jest o wiele bardziej istotne). Także nowi fani nie powinni mieć większego problemu z tym, że jakaś starsza gwiazdka wraca do programów. Poza tym, obecnie sytuacja jest o wiele głębsza, bo za sprawą WWE Network usiłuje się sprzedać archiwalne materiały. Osoba, która poogląda proma i obecne wygibasy RVD może mieć ochotę zgłębić jego karierę i sięgnąć po materiały ECW na Network, co analogicznie tyczy się Batisty, The Rocka, itd. Dla osób z tematem od dawna na pewno ciekawiej jest obejrzeć show z kimś, kogo zna się od lat, także takie osoby mimo iż od dawna regularnie nie śledzą RAW mogą specjalnie wówczas sięgnąć po pilot i włączyć odpowiednią stację. Love it or hate it - ma to sens zarówno pod względem biznesowym jak i czysto odbiorczym.

A może jednak John zadebiutował i konsekwentnie parł na sukces ?

Był kupiony przez publikę i ruszono z nim dalej. Nie zawsze się to udaje i ponad 10 lat temu panowała inna polityka.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      W tym tygodniu na AEW Dynamite, ostatnim show przed Revolution, Young Bucks połączą siły z Markiem Briscoe po raz pierwszy od 2010 roku. To niecodzienne trio zmierzy się z FTR i Tommaso Ciampą po tym, jak Ciampa zdradził Briscoe na sobotnim AEW Collision. Bucks powalczą z FTR o AEW World Tag Team titles już w nadchodzącą niedzielę na Revolution. Bucks i Briscoe rywalizowali ze sobą latami, łącząc siły tylko raz w karierze – podczas ROH SoCal Showdown w styczniu 2010. Mistrzyni TBS Champion
    • Grok
      Po tygodniach od debiutu Tommaso Ciampa zwrócił się przeciwko Markowi Briscoe na najnowszym odcinku AEW Collision. Po zdobyciu TNT Championship od Marka Briscoe, a następnie utracie pasa na rzecz Kyle'a Fletchera, Ciampa niedawno przegrał kolejną walkę z Daniel Garcia – wszystko przez rozproszenie ze strony Briscoe, który komentował starcie. Wcielając się w babyface'a w telewizji AEW przez ostatnie tygodnie, Ciampa pokazał swoje prawdziwe oblicze na odcinku Collision z 7 marca. Po przegranej
    • Grok
      Ricochet broni swojego National Championship w meczu Blackjack Battle Royal na przyszłotygodniowym AEW Revolution. W trakcie sobotniego odcinka AEW Collision ogłoszono, że Ricochet zmierzy się w obronie tytułu National na pre-show Zero Hour, choć uczestnicy tego starcia nie zostali jeszcze ujawnieni. Zero Hour wystartuje na HBO Max, YouTube i kanałach społecznościowych o 7 pm ET, godzinę przed główną galą Revolution. Ricochet (37 lat) trzyma pas AEW National od Full Gear, gdzie zgarnął go
    • Grok
      Notatki z sobotniego programu telewizyjnego AAA, który wyemitowano po WWE NXT Vengeance Day 2026. Tygodniowy odcinek AAA na Fox z 7 marca był go-home show przed nadchodzącym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Odcinek został nagrany w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Odcinek rozpoczął się od podsumowania zeszłotygodniowej zaciekłej rywalizacji między dwoma członkami El Grande Americanos. Następnie w pierwszym meczu wieczoru El Hijo del Vikingo pokonał Dinámico. El Hi
    • Kaczy316
      No to tutaj mówisz o zamyśle samym w sobie, a nie o bookingu, Vince chciał upokorzyć jego syna, ale bookingowo było to tak przyjemne dla fanów, że zadziałało, tylko nie zgodnie z planem jak sobie to wykombinował Vince, tak samo jest teraz z Rhodesem, WWE chcę, żeby fani byli za nim, bo to dla nich babyface nr.1 federacji, a bookingowo go psują takimi decyzjami, więc zamysł mają inny niż wychodzi booking, ale wszystko kieruję się właśnie w stronę bookowania postaci i że nie wychodzi to tak jak On
×
×
  • Dodaj nową pozycję...