Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

BREM TEN 2013!!!


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=16&filename=bremten.png&res=medium

Brem TEN tradyycyjnie powraca na koniec roku by subiektywnie podsumować miniony rok zestawieniem 10 najlepszych zawodników 2013. Tych którzy pokazali najwięcej, osiągnęli najwięcej, byli najlepesi, najciekawsi i ogólnie the best. Pod uwagę standardowo biorę WWE i TNA chociaż to drugie nie odznaczy się jakoś specjalnie w rankingu bo niewiele ciekawego pokazywało. Jak zwykle czekam na Wasze opinie, z czym się zgadzacie a z czym bynajmniej nie. Tak więc zaczynamy od miejsca 10.

big_e_langston_sig_v1_by_kingd3stiny-d5o4eo6.jpg

10. Big E Langston- Zadebiutował na początku roku i zdążył już swoją obecność zaznaczyć. Wszedł z przytupem wgniatając w ziemie Jasia, przez parę miesięcy był ochroniarzem Ziggler'a który w tamtym okresie był znaczącym zawodnikiem a nawet mistrzem, potem jeszcze się plątał trochę przy AJ aż w końcu zaczął działać samodzielnie. Co poskutkowało szybkim facetrunem, kręceniem się przy ME'terach a następnie pasem IC. Jak na pierwszy rok kariery zrobił całkiem sporo i co ważniejsze robił to na dobrym poziomie jakby ktoś się czepiał że np Axel ma podobne osiągnięcia.

scaled.php?server=208&filename=codyrhodesf.png&res=mediumby fanfanfan

9. Cody Rhodes- Zastanawiałem się czy wstawić go samego czy jako team z Goldastem ale stwierdziłem że jednak Cody zrobił w tym roku więcej i jako reprezentant bardziej jest wystarczający. Rok rozpoczynał jeszcze z wąsami a Sandowem za TT partnera. No i do MitB tak ten team ciągneli co prawda ciągle sie rozchodząc i schodząc w zgodzie. Na MitB otarł się o walizkę której jednak nie zdobył co doprowadziło do całkiem dobrego programu właśnie z Sandow'em który ostatecznie chyba wygrał mimo że nic mu to nie dało. Ale najważniejsza była oczywiście końcówka roku gdy po świtnym rodzinnym programie Rhodes vs McMahons z bratem zdobyli pasy TT pokonując mega solidnych mistrzów przy okazji zrobili wcześniej moim zdaniem najlepszą walkę roku. Rok zakończyli wciąż jako mistrzowie robiąć świetne walki na każdym ppv i wielu tygodniówkach.

nn0fv6.pngby Tuptuś

8. AJ Lee- Ten rok jeżeli chodzi o kobiety należał tylko to jednej osoby. Mało tego, przeciętna najlepsza kobieta roku nie miałaby szans się znaleźć się w tym rankingu ale AJ zwyczajnie sobie na to zasłużyła za całokształt tego co w tym roku pokazała. W nowy rok weszła w nowej roli czyli przechodząc heelturn. Psychoczna AJ heel to był strzał w dziesiątke. Świetne proma, bardzo dobre walki. Po zakończonym romansie z Zigglerem, bardzo dobrym feudzie z Kaitlyn dostała pas i trzyma go do dziś już 200 dni z dużym hakiem i już dziś jest chyba na podium jeśli chodzi o najdłużej panujące mistrzynie w historii a wydaje mi się bardzo prawdopodobne że wskoczy wyżej. Jak dla mnie spokojnie zasługuje na to 8 miejsce.

spzytf.pngby fanfanfan

7. Alberto Del Rio- Rozpoczął facetrunem i bardzo niespodziewanym przejęciem pasa WHC bodajże na pierwszym SD roku. Pas trzymał długo, by go stracić dopiero przy wykorzystaniu walizki po WM ale szybko go odzyskał i ponownie trzymał go długo. Ogólnie wydaję mi się że sumarycznie był mistrzem przez zdecydowaną większość roku a w walce o pas WHC brał udział chyba na każdym ppv poza TLC. Mistrzem był może nie fascynującym ale solidnym, robił dobre walki, zdarzały mu się niezłe segmenty więc spokojnie w okolicach połowy stawki znaleźć się powinien.

scaled.php?server=21&filename=cmpunk4z.png&res=landingby ZiuteX

6.CM Punk- Triumfator zeszłorocznego rankingu tego roku nie może zaliczyc do najbardziej udanych i ląduje dopiero na 6 miejscu. Zaczał rok porażką z Rock'eim, który bez sensu przerwał jego mega długie mistrzowanie a właściwie dwiema by później jeszcze przegrać na WM z Taker'em co prawda w bardzo dobrym programie. Później go nie było z 2 czy 3 miesiące, wrócił jako face i rozpoczął program z Heymanem. Jeden z lepszych programów roku który w końcu wygrał ale po drodze parę poniżających porazek zaliczył. Potem już nic konkretnego się nie działo. Feud z Shield, zwycięstwo na TLC ale wciąż niewiele z tego wynika. Pewnie znajdą się tacy którzy stwierdzą że powinien być wyżej bo przecież świetne walki, genialne proma ale jak dla mnie ten rok nie przyniósł Punkowi nic konkretnego. Głównie porażki, żadnych spektakularnych sukcesów więc oby w przyszłym roku było lepiej.

29201052012686219801.pngby Rejden

5. Bully Rey- No i mamy jedynego reprezentanta TNA który uplasował się w połowie stawki. W pierwszej chwili chciałem go umieścić nawet na miejscu 3 ale jednak jak zacząłem pisać zmieniłem zdanie. Bez dwóch zdań był on jedyną postacią dla której warto było oglądać TNA przez większość roku. Początek roku nie zapowiadał się różowo, ślub z Brook, romanse, lizanie dupy Hoganowi ale wszystko zmieniło się na LockDown gdy okazało się że całośc była ukartowana, że A&8 należą do niego i gdzie został WHC. Pas trzymał z krótką i bezsensowną przerwą aż do BfG i był to najlepszy okres TNA od lat. Jako lider stajni sprawdził się świetnie, może ringowo rewelacji nie było ale segmenty były świetne no i ten rok należał do niego w TNA.

wrm00k.pngby ZiuteX

4. Randy Orton- Bardzo się wahałem między miejscem 3 a 4 ale jednak postanowiłem umieścić go dopiero w połowie stawki. Bo tak naprawdę do dopiero końcówka roku należała do niego. Wygrał na TLC oba pasy zostając pierwszym w historii WWE World Heavy Weight Championem ale tak naprawdę to i walizki MitB to jedyne czym się może godnie pochwalić. Reszta jego zwycięstw była bardzo słaba stylowo. Wykorzystanie walizki, interwencje, wyjścia awaryjne itd itp. A przez pierwszą połowę roku nie robił absolutnie nic wartego zapamiętania no i na dodatek wszystkie jego walki poza TLC był bardzo mierne więc uważam że to odpowiednie miejsce.

scaled.php?server=805&filename=johncena2r.png&res=mediumby Rejden

3. John Cena- No i rozpoczynamy podium. Może i zakończył rok przegrywając jedną z najważniejszych walk w karierze ale oceniając całość roku zdecydowanie osiągnął więcej niż Orton. Zwycięstwo RR, zdobycie pasa WWE w ME WM pokonując Rock'a. Dalej solidny okres z pasem, feudy z Rybackiem, Henrym no i kontuzja. Był wykluczony parę miesięcy ale wrócił dużo szybciej niż prognozowano, ciężką pracą doprowadził kontuzjowaną rękę do sprawności i w pierwszej walce po powrocie zdobył WHC. Co prawda później spowodował że pas wypadł z obiegu ale też doprowadził do czegoś historycznego czyli unifikacji tytułów. No i conajmniej parę jego walk można nazwać bardzo dobrymi.

57616115556943842321.pngby Pietrek

2. The Shield- Ehh no nie jestem za tym żeby w takich rankingach umieszczać grupy czy nawet teamy no ale tu nie mam innego wyjścia bo nie do się nikogo wyróżnić, istnieją jako całość mimo że są wyraźnymi indywidualnościami. Shield w 2013 roku dominowali. Przez pierwszych pare miesięcy jako team byli nie pokonani, niszcząc kolejne teamy złożone z topowych super bohaterów. Co prawda później komuś w końcu ulegli ale szybko sobie to zrekompensowali zdobywając pasy TT i US. Z czego ten drugi Ambrose trzyma do dziś od ER. Wszystkie walki w ich wykonaniu były na bardzo dobrym poziomie, razem mistrzostwo, osobno zależy kto ale też co najmniej nieźle a z reguły super. Nie przypominam sobie żeby ktoś miał tak mocny rok świeżo po debiucie no i przede wszystkim żeby tak długo stajnia trzymała się jako jedność.

scaled.php?server=824&filename=danielbryanp.png&res=landingby Pietrek

1. Daniel Bryan- YES! YES! YES! To hasło towarzyszyło nam przez calutki rok. Do ER jako mistrzowie TT razem z Kanem zdominowali dywizje robiąc bardzo dobre walki ale co najwazniejsze genialne segmenty. Po stracie pasów Bryan bardzo szybko awansował do ME co praktycznie wymusiła publika. Wygrał SS pokonując czysto Cene w co mało kto wierzył i co wydawało się nierealne. Nie długo co prawda złotem się nacieszył by później przez miesiące toczyć heroiczny bój z władzami federacji o to co mu się należało co było najlepszym strorylinem roku. W końcu się poddał, pasa nie zdobył ale publika sprawia że wciąż można mieć wrażenie że liczy się przy pasie WWE mimo że dawno go przy nim nie było. Feud z Wyatt Family otworzył przed nim nowy rozdział i w nowy rok wchodzi jako członek rodzinki. W zeszłym roku otarł się o podium lądując na miejscu 4, w tym zdobył jego szczyt.

I to by było na tyle, tak moi drodzy plasuje się tegoroczny ranking Brem TEN. Co ciekawe chciałbym zauważyć że tylko 3 zawodników powtórzyło się w obu rankingach. Punk, Cena i Bryan, reszta w zeszłym roku się nie załapała by teraz usunąć poprzedników. Czekam na opinie! ;)

 

 

 

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    2

  • fanfanfan

    2

  • Myers

    2

  • Clown.

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zawodnicy, którzy zostali uwzględnieni w tym zestawieniu są raczej odpowiedni, do niektórych miejsc mam pewne zastrzeżenia;

9. Cody Rhodes - napisałeś, że wykręcił walkę roku, wraz z Sandowem stworzyli dobry program i dodam od siebie, że brał udział (może nie odegrał tam jakiejś bardzo znaczącej roli) w najciekawszym programie w 2013 roku. Walki robił dobre i to On był w centrum zainteresowania, nie Goldust. Uważam, że powinien być pare miejsc wyżej.

7 i 6. Pozwolę sobie to porównać w jakiś sposób. Alberto jak i Punk intensywnie uczestniczyli w 2013 roku, ale wg. mnie Del Rio ani trochę nie dorasta mu do pięt. Z twojego zestawienia wychodzi na to, że Punk jest TROCHĘ lepszy od Del Rio bo aż o jedno miejsce. Del Rio walczył na poziomie, ale leżały segmenty z nim. Był bardzo nudny, natomiast CM Punk od zawsze i nawet w 2013 roku dawał radę nawet jako face i zawsze z zaciekawieniem oglądałem jego przemowy i walki, więc podsumowując, wg mnie Punk powinien być przynajmniej w top3.

1. Daniel Bryan. Pewnie nie powinienem mieć żadnych wątpliwości co do tego miejsca skoro sam uznałem go za zawodnika roku. Publika go kocha za to co robi. Jeżeli chodzi o poziom ringowy to nie mam żadnych zastrzeżeń, ale o inne aspekty to mógłbym podyskutować. Program jako team hellno mógł się podobać. Było momentami śmiesznie i w ogóle. Jeżeli chodzi o sam program z Korporacją to Bryan zawiódł na całej linii. Nie pokazał niczego fajnego uczestnicząc w nim, przez cały czas był 'atakowany' różnymi speechami które generalnie go zjadły i wysrały. Nie dorównywał Hunterowi w żaden sposób, baa nawet Stephanie była lepsza na majku. Dołączenie do rodzinki było tak słabe, że szkoda gadać. Myślałem, że w jakiś fajny sposób do nich dołączy a zrobili z tego taki badziew, że szok, a tak btw Bryan w rodzince? Nie sądzę, żeby to był jakiś meeega dobry pomysł.

Reszta pozycji jest w miarę dobrze dobrana, Orton na 4 miejscu a powinien być na 5, 6 a nawet 7 bo cały rok był nikim, potem jak dorwał się do ME to też nic ciekawego nie stworzył i jedyne co może być pozytywem to jest to, że zunifikował pasy i jest teraz 'champion of champions' - to jednak trochę za mało.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Według mnie, wszyscy zawodnicy są dobrze ułożeni. Randy Orton 4 miejsce ale wyżej nie może być bo jak sam napisałeś przez połowę roku nic wielkiego nie zrobił ani nic nie osiągnął. Jednak nie można zapominać że wygrał z Ceną i stał się pierwszym zunifikowanym mistrzem WWE a tu już jest wielkie wyróżnienie. Nie oglądam TNA i powiem szczerze że nie wiem co zrobił w tym roku Bully i dlatego jego pozycji nie oceniam. Pojawienie się AJ na pewno dla wielu kontrowersyjne ale dla mnie w pełni zasłużone, pas Div trzyma już naprawdę bardzo długo. Przez jakiś czas nie co mi się znudziła ale i tak zasłużyła na miejsce w 10. Co do trzech pierwszych miejsc no to tak : Cena jak zawsze przez cały rok był w ME i chcąc nie chcąc po prostu musiał się znaleźć na podium. Koniec roku już nie taki kolorowy dla Johna ale na WM zrewanżował się Rockowi i zdobył pas WWE więc o tym także zapomnieć nie można. The Shield to stajnia która w tamtym roku nie miała sobie równych, na początku nie myślałem że mogą coś osiągnąć ale potem naprawdę bardzo mi się spodobali i uważam że szkoda że zbliża się ich rozpad bo razem w trójkę są naprawdę silni i mają szansę w WWE a tak w karierach solowych tylko Roman będzie wysoko. YES!YES!YES! Chyba każdy postawiłby go na miejscu pierwszym, pokonał Cenę na SS i to bez żadnej pomocy ani nie czystego zagrania ! Cały rok robił furorę, aż wreszcie dzięki swojemu Yes zdobył całą publiczność i stał się najbardziej lubianym wrestlerem w federacji. Masz racje że ten rok także rozpoczął bardzo obiecująco, dołączył do Rodzinki i tym samym odwrócił się od swoich fanów i myślę że ten rok znowu będzie należał do niego ale tym razem już z pasem WWE który zawita na dłużej w jego rękach. Dzięki :)

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  149
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiadomo, że jakieś tam małe różnice mam, ale z rankingiem się zgadzam jak najbardziej. Bryan i Shield to jakieś 80% main eventów na tygodniówkach w ubiegłym roku. Terminator Cena to w takim top 3 jest chyba od kilku lat bez przerwy, no i udany rok dla Ortona. Fajny pomysł i wykonanie, ogólnie niezły rok w WWE.

7 i 6. Pozwolę sobie to porównać w jakiś sposób. Alberto jak i Punk intensywnie uczestniczyli w 2013 roku, ale wg. mnie Del Rio ani trochę nie dorasta mu do pięt. Z twojego zestawienia wychodzi na to, że Punk jest TROCHĘ lepszy od Del Rio bo aż o jedno miejsce. Del Rio walczył na poziomie, ale leżały segmenty z nim. Był bardzo nudny, natomiast CM Punk od zawsze i nawet w 2013 roku dawał radę nawet jako face i zawsze z zaciekawieniem oglądałem jego przemowy i walki, więc podsumowując, wg mnie Punk powinien być przynajmniej w top3.

Patrząc na osiągnięcia Alberto w 2013 roku znacznie większe, niż CM Punk, pas WHC trzymał jakieś 3/4 roku, więc dobrze jest.

a tak w karierach solowych tylko Roman będzie wysoko

Mam nadzieje, że tak się nie stanie, tzn. cała trójka powinna być jako tako wysoko.

iBzvb2JSpQNRM.gif

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Patrząc na osiągnięcia Alberto w 2013 roku znacznie większe, niż CM Punk, pas WHC trzymał jakieś 3/4 roku, więc dobrze jest.

Pas sobie potrzymał, ale publika miała go bardzo głęboko w dupie :P

w WWE a tak w karierach solowych tylko Roman będzie wysoko.
Mam nadzieje, że tak się nie stanie, tzn. cała trójka powinna być jako tako wysoko.

Romek ma wstawiennictwo kuzyna a Ambrose ma charyzmę. Rollinsa czekają superstarsy w tag team matchach z Kingstonami, Kiddami i innymi mid cardami.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fakt faktem, że ten rok zgoła odmienny od poprzedniego, gwiazdy zupełnie inne, ale patrząc na to, że w tamtym roku w notowaniu umieściłeś Big Showa czy Sheamusa, to ten rok niemal wypchany mocnymi osobowościami.

W sumie to tylko co do 10 miejsca można polemizować pomiędzy uwzględnionym Big E, a Curtisem Axelem. Obaj w tym roku debiutowali, Langston sporo szybciej, jednak do sukcesu szybciej doszedł ten drugi. Na pewno gdyby było 11 miejsc w notowaniu to znalazłoby się ono dla obu, a tak jeden musiał odpaść, uznałeś, że Axel.

Co do dalszej listy nie mam zastrzeżeń, raczej w tym roku było wiadomo kto jakie miejsca może zająć, a pierdół jak czy Cena powinien być przed Ortonem, czy na odwrót nie ma potrzeby wgl. roztrząsać. 1 miejsce równiez dobrze obsadzone, rok ewidentnie dla Bryana, choć można powiedzieć, że Shield mocno postawili poprzeczkę tocząc świetne walki, ciekawe programy, tylko trochę nudnie prowadzili pasy, które mieli w posiadaniu, do czasu feudu z Codym & Goldustem o TT. Cena jak zwykle rok może zaliczyć do udanych, wielki triumf na WM i w przeciagu 365 dni mimo kontuzji był w posiadaniu obu głównych pasów...

Dzięki za coroczny ranking, w tamtym roku było takich masa, aż za dużo, w tym roku tylko Ty pokusiłeś się o posumowanie i chwała Ci za to. Dobre sygny przy Del Rio i Rhodes'ie, pozdrawiam 8)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Bardzo dobry ranking, i jeśli miałem jakieś różnice, to po przeczytaniu Twoich argumentów naprawdę przekonałeś mnie do tego. Bardzo, naprawdę bardzo dobra praca, i trudno się nie zgodzić, ja tylko nie uwzględniłbym Ray'a z tego powodu, że TNA nie oglądam i nie mam pojęcia co tam się ciekawego lub mniej ciekawego dzieje. Ale tych z WWE uwzględniłeś bardzo dobrze, AJ nie miała praktycznie żadnej konkurencji wśród div, i tak naprawdę tylko wbicie sie do głównego rosteru Paige może coś tutaj zmienić, lub wzięcie jakiejś wyróżniającej się divy ze sceny niezależnej (nie wiem kogo). Wielkie pięć za tą pracę ; ))


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W sumie to tylko co do 10 miejsca można polemizować pomiędzy uwzględnionym Big E, a Curtisem Axelem. Obaj w tym roku debiutowali, Langston sporo szybciej, jednak do sukcesu szybciej doszedł ten drugi. Na pewno gdyby było 11 miejsc w notowaniu to znalazłoby się ono dla obu, a tak jeden musiał odpaść, uznałeś, że Axel.

Hmm nie zgodzę się, Axela w ogóle nie brałem pod uwagę, wspomniałem tam o nim bo podobnie jak Big E zadebiutowął w tym roku i tak samo trzymał pas IC a nawet jak wzpomniałeś zdobył go duzo szybciej. Ale nie zmienia to faktu że jest słaby pod każdym względem i prawda jest taka że tylko i wyłącznie dzięki Heymanowi osiągnął cokolwiek. Bez niego nic by nie zrobił a i nie kojarzę zadnej jego walki wartej zapamiętanie. Big E jest lepszy w ringu a napewno ciekawszy. Co prawda wahałem się przy tym 10tym miejscu ale nie między Axelem a między Wyattem no ale stwierdziłem że jednak Bray niewiele zrobił ani osiągnął jeszcze a walczył może parę razy więc jego czas myślę że nadejdzie w przyszłorocznym rankingu.

2013 roku dawał radę nawet jako face i zawsze z zaciekawieniem oglądałem jego przemowy i walki, więc podsumowując, wg mnie Punk powinien być przynajmniej w top3

Relly? W zeszłym roku Punk był pierwszy i to bez żadnych wątpliwości ale ten bynajmniej nie należał do jego najlepszych. Owszem zawsze daje rade i przy mikrofonie i w ringu ale no niewiele zrobił w tym roku. Pierwsza połowa roku to same porażki, nic nie znacczące zwycięstwo na Payback nad Jericho i potem kolejne porażki wliczając w to przypięcie przez Heyman'a. Końcówka roku na plus, już się odbił i ostatnie pare ppv wygrał dlatego też jest w połowie stawki ale moim zdaniem zdecydowanie każdy kto jest wyżej osiągnął więcej i był to dla nich lepszy rok.

 

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W sumie to tylko co do 10 miejsca można polemizować pomiędzy uwzględnionym Big E, a Curtisem Axelem. Obaj w tym roku debiutowali, Langston sporo szybciej, jednak do sukcesu szybciej doszedł ten drugi. Na pewno gdyby było 11 miejsc w notowaniu to znalazłoby się ono dla obu, a tak jeden musiał odpaść, uznałeś, że Axel.

Hmm nie zgodzę się, Axela w ogóle nie brałem pod uwagę, wspomniałem tam o nim bo podobnie jak Big E zadebiutowął w tym roku i tak samo trzymał pas IC a nawet jak wzpomniałeś zdobył go duzo szybciej. Ale nie zmienia to faktu że jest słaby pod każdym względem i prawda jest taka że tylko i wyłącznie dzięki Heymanowi osiągnął cokolwiek. Bez niego nic by nie zrobił a i nie kojarzę zadnej jego walki wartej zapamiętanie. Big E jest lepszy w ringu a napewno ciekawszy.

Okej, rozumiem, ale w rankingu raczej zestawiałeś pod względem osiagnięć, ciekawych programów itp., a tymczasem argumentujesz, że bez Heymana by nic nie osiągnął. W takim zestawieniu raczej nie patrzy się na to co by było gdyby, bo Heyman był częścią Axela, można było umieścić ich jakoś razem czy coś, ale jakby w okresie, w którym pomagał mu Paul zdobył 3 mistrzostwa WWE, to też bys uważał, że bez Paula by tego nie było i nie dał go do rankingu? Fakty sa takie, że osiagniecia ma bardzo podobne do Langstona i dlatego ja bym się wahał między nim, a Big E - z drugiej strony popieram danie obecnego mistrza IC zamiast Wyatta, który prócz właśnie paru ciekawych, ale krótkich programików na dobre jeszcze nie odcisnął swojego piętna na WWE. Przynajmniej takie moje zdanie odnośnie całego zestawienia i tej jednej, osataniej pozycji :D

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      A to nie jedyna sytuacja, Ciampa, Gargano, Zayn się długo kisił w NXT nawet po stracie tytułu NXT, Undisputed Era była w NXT zbyt długo i przez to nawet nie powąchała głównego rosteru, teraz też mamy dobre przykłady, Jade, Je'von, Trick, w sensie do Evansa nic nie mam, ale jednak był stosunkowo krótko w NXT, a jest młody i mógłby jeszcze posiedzieć, chociaż nie twierdzę, że jego call up to zły pomysł, a wręcz przeciwnie, bardzo dobry ruch, ale też patrzę pod względem doświadczenia, Jade to powin
    • Grok
      W minioną sobotę na AEW Collision Tony Schiavone ogłosił, że pre-show Zero Hour przed galą Revolution, która odbędzie się w tę niedzielę, będzie dostępny „za darmo” na HBO Max. Potem konto AEW na X promowało tę informację. To sformułowanie nie było jednak w pełni precyzyjne. Zgodnie z grafiką pokazaną w transmisji, Zero Hour będzie też dostępne na YouTube, Amazon Prime Video, X i Facebooku. Zaktualizowana karta AEW Revolution 2025 | Ta sobota | Los Angeles Marina Shafir vs. Toni Storm
    • HeymanGuy
      My tu gadu gadu, a Ethan Page nadal kisi się w NXT. Jak to jest że osoby które powinny przejść przez NXT mają start na RAW albo SD, a osoby które mogłyby na RAW lub SD już występować od miesięcy o ile nie lat - siedzą w NxT? Przespano wspaniały moment na call-up dla Ciampy i Gargano swego czasu i jak się to skończy/ło, to wszyscy wiemy.
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Tokijska hala wrestlingowa Shinjuku FACE podobno zamknie się pod koniec tego roku. Chociaż nie ma oficjalnego oświadczenia ze strony samej hali, źródła twierdzą, że hala zamknie swoje drzwi jesienią. Wiadomość pochodzi od konta KAKUTOLOG na X, co z pewnością zasmuci fanów wrestlingu i różne promocje. Shinjuku FACE gości eventy wrestlingowe od połowy lat 2000. i stała się jednym z filarów tokijskiej sceny wrestlingowej. Jak dotąd w 2026 roku hala gościła m.in. STARDOM, M
    • Grok
      Po storyline'ie, w którym na krótko został „zwolniony” z federacji, TNA Wrestling potwierdziło, że Steve Maclin podpisał nowy kontrakt. TNA opublikowało ogłoszenie w poniedziałek, stwierdzając, że Maclin podpisał nowy kontrakt. Szczegóły umowy, w tym jej długość, nie zostały podane. Doniesienia o przedłużeniu kontraktu pojawiły się już w styczniu. Były TNA World Champion, Maclin, zmierzy się z Mike'iem Santaną o tytuł na Sacrifice 27 marca. Build-up do walki obejmował angle, w którym M
×
×
  • Dodaj nową pozycję...