Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE TLC: Tables, Ladders & Chairs 2013 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE TLC: Tables, Ladders & Chairs



Wwetlc2013.jpg

15 Grudnia 2013



Houston, Texas; Toyota Center

Promo:



http://www.youtube.com/watch?v=TG61qVnb5q8

http://www.youtube.com/watch?v=TG61qVnb5q8

Theme song: koRn - "Never Never"



http://www.youtube.com/watch?v=iR2TwkUztkw

http://www.youtube.com/watch?v=iR2TwkUztkw

Oficjalna karta

Pre-Show



Single Match

20131209_TLC_KICKOFF_LIGHT2_C-HOMEPAGE.jpg

Dolph Ziggler vs. Fandango

WWE & World Heavyweight Championship



TLC Match

20131125_TLC_CenaORton_LIGHT_HOMEPAGE.jpg

John Cena © vs. Randy Orton ©

WWE Intercontinental Championship



Single Match

20131202_TLC_BigE_Sandow_LIGHT_HOMEPAGE.jpg

Big E Langston © vs. Damien Sandow

Divas Championship



Single Match

20131202_TLC_Matches_LIGHT_DIVAS_C-homepage.jpg

AJ Lee © vs. Natalya

3-on-1 Handicap Match



20131202_TLC_Matches_LIGHT_punkshield_c-homepage.jpg

CM Punk vs. The Shield

3-on-1 Handicap Match



20131202_TLC_Matches_LIGHT_bryanwyatt_C-homepage.jpg

Daniel Bryan vs. The Wyatt Family

WWE Tag Team Championship



Fatal 4-Way Tag Team Match

20131210_TLC_4Way_LIGHT_HOMEPAGE.jpg

Cody Rhodes & Goldust © vs. Ryback & Curtis Axel vs. Big Show & Rey Mysterio vs. The Real Americans
  • Odpowiedzi 16
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    4

  • Myers

    4

  • Kosaki

    2

  • DonCarlos

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Po Survivor Series oczywiste było że unifikacja to kwestia czasu.Jednak nie spodziewałem się że taką walkę zobaczymy już na kolejnym PPV.Przecież takie starcie to idealne wydarzenie na trzydziestą WMkę.Dlatego też wątpię by WWE wyłoniło jednego mistrza na TLC a walka pewnie zakończy się bez rezultatu. Jednak jak oni chcą to pociągnąć aż do WrestleManii by tam wyłonić tego najlepszego ? Hmm ciekawe. Przecież bez sensu będzie ciągnąć przez tyle czasu co PPV walki o dwa tytuły gdzie nie będzie rezultatu.Liczę że WWE ma jakiś fajny pomysł na to i po TLC zobaczymy dobre RotW którego na razie niestety jeszcze nie widać..

#SmartFanZone

  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Przecież takie starcie to idealne wydarzenie na trzydziestą WMkę

A co wtedy z Royal Rumble ? W takiej sytuacji z kim miałby walczyć zwycięzca Royal Rumble ? A walka triple threat nie miałaby sensu, bo Orton i Cena dają coś na szale, a zwycięzca RR mógłby stracić tylko title shota. Najrozsądniej byłoby rozstrzygnąć to na TLC, RR match wygrywa D.Bryan i na WM walka Cena vs. Bryan o główny pas WWE, tak ja to widzę :roll:


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się z Rejdenem że taka walka na WM jest nie mozliwa właśnie ze względu na RR. Bo przecież zwycięzca nie pójdzie po IC ani US... Scenariusz Cena mistrz, Bryan wygrywa RR i rewanż z SS na WM całkiem sensowny aczkolwiek no kurcze to będzie powtórka. Całkowita, kompletna powtórka z SS z jakimis drobnymi modyfikacjami jak walki Cena vs Rock z tymi samymi motywami i tekstami. A na WM XXX nie mogą nam serwować powtórki. No i co z Ortonem w takim układzie? Wylatuje z ME? Moim zdaniem to nie będzie takie proste...

Poza tym sama unifikacja mi osobiście się nie widzi. Pozbycie się jednego z głównych pasów oznacza jeszcze mniej miejsca w ME, więcej nijakich feudów o pietruszkę i ogólnie ja osobiście nie widzę sensu unifikacji pasów. Ale widzę inna opcję moim zdaniem nie wykluczoną... Spójrzmy prawdzie w oczy, Orton nie sprawdza się jako mistrz. Znaczy jest ok ale nie jest to dominujący przedstawiciel Authority, w ogóle nie jest dominujący a juz za późno żeby tego diminatora z niego zrobić bo za długo jest standardowym ciotoheelowym mistrzem który nie potrafi czysto wygrać walki z nikim. Jeżeli główny program na WM ma toczyć się wokół Authority i pewnie Vince a zapewne tak ma być Orton tam nie pasuje po prostu. No i oto moja wizja. Na TLC oba pasy mają wisieć nad ringiem, idealna sytuacja żeby zrobić no contest i rewanż na RR, (co też jest możliwe) każdy ściąga po jednym pasie i nic z tego nie wynika. A co jeśli ściągnął pasy odwrotnie? W ten sposób Orton który się nie sprawdził w oczach Authority zostaje mistrzem WHC a Cena przeskakuje gładko do głównego pasa jednocześnie omijając przymus straty poprzedniego tytułu. No i nie koniecznie musimy wtedy unifikować pasy. Tylko nie wiem jak połączyć Cene z Authority... ymm może heelturnik z okazji WM XXX? ;P Zresztą mniejsza o to narazie, co myślicie o opcji że mistrzowie pop prostu zostaną na TLC zamienieni i nie będzie unifikacji pasów?

 

 

 


  • Posty:  756
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Ja widzę wyjście z tej sytuacji. Oba pasy wiszą na górze, ale oddzielnie. I trzeba ściągnąć 2. Panowie po prostu się nimi zamienią. Cena wróci do domu, a Orton pofeuduje znów z rudym. Dla Ceny mamy Punka i Bryana i git.

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Pozbycie się jednego z głównych pasów oznacza jeszcze mniej miejsca w ME, więcej nijakich feudów o pietruszkę i ogólnie ja osobiście nie widzę sensu unifikacji pasów

Mniej miejsca w me oznacza lepszą selekcję. Może nigdy byśmy nie doczekali pasjonujących title runów Sheamusa, Big Showa, Christiana, Henryka, Swaggera, Edga, Zigglera(lubię typa, ale jego runy z pasem były żałosne, zupełnie na "masz i wypchaj się"), ale byłbym w stanie to przełknąć. Poza tym nie od wczoraj wiadomo że pas WHC zawsze był nagrodą pocieszenia dla main-eventerów którzy nie mogli w tym czasie dostać się do prawdziwego złota jakim był pas WWE. Unifikacja zrobiła by wiele dobrego w WWE - mniej pasów to zawsze większe wyróżnienie dla kogoś kto akurat zostaje mistrzem. Poszedłbym nawet dalej, unifikacja pasów IC z US, zamiast jednego z nich wrzucenie mistrzostwa dla crusierów(mogliby ich dawać nawet na Superstrasach, ale zawsze byłby to jakiś plus w oczach smartów). Nie miało to zbytnio sensu parę lat temu kiedy isttniał wyraźny podział na Raw i Smacka, ale skoro od dobrego roku nie przejmują się tym zupełnie i główne programy toczą się tylko na rawach, a w piątki występują tylko dodatki to po co kogoś oszukiwać? Jeden główny mistrz, jeden mistrz mid-cardu, jedna mistrzyni div, tagi + ewentualnie mistrz lotników i wsio. Feudy o pietruszkę? Złoto nie zawsze czyni rzeczy interesującymi, a i feudy "o nic" dobrze poprowadzone są lepsze niż nie jedno story z pasem w tle.

Teraz mają 3 tygodnie na odpowiednie poprowadzenie tego story, jeśli przysiedzą nad tym wystarczająco długo to mogą wykręcić niezły wynik sprzedaży. Ja tam pewno rawa żadnego do tego czasu nie opuszczę. Ten pojedynek jest chyba pierwszym od bardzo dawna(Taker/HBK II) który mnie naprawdę interesuje. :waving:


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mniej miejsca w me oznacza lepszą selekcję. Może nigdy byśmy nie doczekali pasjonujących title runów Sheamusa, Big Showa, Christiana, Henryka, Swaggera, Edga, Zigglera(lubię typa, ale jego runy z pasem były żałosne, zupełnie na "masz i wypchaj się"), ale byłbym w stanie to przełknąć. Poza tym nie od wczoraj wiadomo że pas WHC zawsze był nagrodą pocieszenia dla main-eventerów którzy nie mogli w tym czasie dostać się do prawdziwego złota jakim był pas WWE.
Feudy o pietruszkę? Złoto nie zawsze czyni rzeczy interesującymi, a i feudy "o nic" dobrze poprowadzone są lepsze niż nie jedno story z pasem w tle.

Okej tylko weź pod uwagę że skoro nie dostalibyśmy tych titlerunów (chociaż nie wszystkie z wymienionych uważam za słabe ale mniejsza o to) to Ci zawodnicy musieliby robić co innego bez pasów więc byłoby to jeszcze gorsze i jeszcze bardziej na siłę. Przykro mi ale bookerzy nie są aż tak kreatywni żeby bez przerwy wymyślać dużo storylinów nie zwwiązanych z pasem na odpowiednim poziomie. Z reguły są to bezsensowne akcje typu "a bo on zaatakował mnie to teraz feudujemy". I nawet jak jest slaby feud o pas jest on dużo lepszy niż słaby feud o nic bo przynajmniej o coś w nim chodzi i jakiś jest jego cel. I wiadomo że zdarzają się dobre feudy o 'pietruszkę' nieraz lepsze niż niejeden o pas jak napisałeś ale jak często? Pomijając takie feudy z 'wyższej półki' czyli nie wiem Lesnara, Takera czy innego Rocka którzy jak sie pojawiają to wiadomo że po coś dużego a nawet Jasia który jak się nie kręci przy pasie to też z reguły ma coś konkretnego i dobrze rozpisanego to ile kojarzysz dobrych feudów o nic 'zwykłych' zawodników? Jeżeli teraz wszystkie te Sheamusy, Ortony, Showy, Henryki, Del Rio czyli Ci którzy jak pisałeś dostawali pas WHC lub feud o niego 'na pocieszenie' zaczną się się między sobą parować w programy toż to będzie masakra. Programy Ortona nie związane z pasami (Del Rio, Barrett, Rhodes, Show) to była największa masakra i nuda jaką można sobie wyobrazić a jednak przy pasie wygląda to zupełnie inaczej. Chociaż to też kwestia programu oczywiście bo jego feud z Christianem o WHC miał tak samo niski poziom jak te wymienione. Moim zdaniem unifokacja nie jest dobra bo zasypie nas wymuszonymi feudami o nic które z racji tego że będą o nic będą strasznie nudne i zdecydowanie lepszym wyjściem byłoby przyłożenie się do promocji WHC i zaczęcie robienia porządnych i sensownych programów o niego a nie tylko tak jak obecnie bo być muszą.

 

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Znaczy unifikacja pasów na TLC jest dla mnie totalną głupotą. Jest to zbyt ważne wydarzenie a żadna z PPV ostatnich czasów nie była dobra i TLC też takie raczej nie będzie. Myślę, że może być tak jak Brem napisał. Cena ściąga pas WWE a Orton WHC no i później zwycięzca RR, tylko kto? Bryan? Jak dla mnie to odgrzewany kotlet mimo to, że pas potrzymał tylko chwilkę. Bryan ma zapewnione wg mnie story na przyszły czas czyli Wyatt Familly. Do RR jeszcze trochę więc zastanawiać się kto go wygra będziemy gdy Royal Rumble będzie w drodze. Drugie nurtujące mnie troszeczkę pytanie. Na WM 30 przeciwko Takerowi słyszałem bardzo śmieszną plotkę i walczyć z nim ma Sheamus. Lubię go ale to kompletny niewypał. Pewniejszą opcją jest Cena tylko właśnie co wtedy z pasem? Jakby jednak ta unifikacja miała miejsce na TLC to Taker walczyłby o tytuł z Ceną na WM? Jeżeli tak to chyba musiałby przegrać bo wydaje mi się, że to będzie ostatnia walka Takera więc pasa nie przejmie. Mam nadzieję, że w sumie na WM30 sprowadzą kogoś naprawdę z naaaajwyższej półeczki żeby stanął w szranki z Undertakerem. Skomentujcie to jakoś. :D No i losy Orton'a będą takie, że będzie feudował z heelowym Sheamusem powracającym na RR.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to po ostatnim raw karta nam się znacznie powiększyła. I jest bardzo dziwna... Ciężko powiedzieć czy pozostanie ona w takiej formie czy jednak coś się w kwestii tych handicupów zmieni chociaż na chwilę obecną nie wiem co by to miało być.

Na początek jeszcze co do walki unifikacyjnej. Im bliżej gali tym bardziej skłaniam się ku możliwości że jednak po TLC będziemy mieli jednego mistrza. I mimo że ogólnie mi sie ten pomysł niezbyt podoba to o ile faktycznie doprowadzi on do Cena vs Taker na WM, unifide title vs streak to nawet jestem za bo to by było coś genialnego. Co prawda nie koniecznie potrzebna jest do tego unifikacja bo w sumie gdyby to nie był unifide title a po prostu pas WWE to wiele by walka nie straciła aczkolwiek faktycznie z jednym tytułem prestiż będzie jeszcze większy czyli chyba maksymalny możliwy. Myślę że początkowo bookerzy planowali po prostu zamienić mistrzów ale na chwilę obecną wydaje mi się że jest to zbyt oczywiste i że odejdą od tego planu na rzecz właśnie jednego mistrza którym będzie Cena bo Orton traci z tygodnia na tydzień moim zdaniem. Nie wiem po co są te spiny z Authority bo na teraz nie jest on ich przedstawicielem bynajmniej i wcale mu pomagać nie będą.

Jakby jednak ta unifikacja miała miejsce na TLC to Taker walczyłby o tytuł z Ceną na WM? Jeżeli tak to chyba musiałby przegrać bo wydaje mi się, że to będzie ostatnia walka Takera więc pasa nie przejmie.

Nie musiałby przegrać. Mógłby równie dobrze dzień później na raw ogłosić że WM XXX była jego ostatnią, pożegnać się z ogromną pompą i zwakatować pas a my dostalibyśmy mega zajebiaszczy turniej o niego i wszyscy byliby zadowoleni.

Po Survivor Series oczywiste było że unifikacja to kwestia czasu.Jednak nie spodziewałem się że taką walkę zobaczymy już na kolejnym PPV.Przecież takie starcie to idealne wydarzenie na trzydziestą WMkę.Dlatego też wątpię by WWE wyłoniło jednego mistrza na TLC a walka pewnie zakończy się bez rezultatu.

No właśnie na początku tez miałem takie podejscie ale zwatpiłem bo... Jak zgadzam się że walka unifikacyjna pasów byłaby wydarzeniem na miarę WM XXX tak absolutnie nie uważam że walka Cena vs Orton po raz setny w jakimkolwiek story mogłaby być ME tej okrągłej WM. Nie mają prawa po prostu na WM XXX zaserwować nam odgrzewanych kotletów i to jeszcze w ME więc absolutnie nie zgadzam się że Cena vs Orton nawet w walce unifikacyjnej jest to pojedynek godny ME WM XXX. Bo jak to wygląda przy Cena vss Taker np?

A co wtedy z Royal Rumble ? W takiej sytuacji z kim miałby walczyć zwycięzca Royal Rumble ? A walka triple threat nie miałaby sensu, bo Orton i Cena dają coś na szale, a zwycięzca RR mógłby stracić tylko title shota.

Tak to jest problem ale jest i wcale nie trudne wyjście z sytuacji. RR wygrywa Taker.

No dobra ale może przejdzmy do reszty walk a konkretnie do tych dziwnych handicupów które omówię razem. Ogólnie niby porażką dla każdej z tych stajni byłaby strasznym poniżeniem a dla Punka i Bryana nie byłaby wielkim ciosem bo to żaden wstyd przegrac handicup 3vs1 i to z tak mocnymi przeciwnikami. Ale moim zdainem napewno obaj nie polegną. Moim zdaniem jeden wygra a jeden przegra co może prowadzić do ich ewentualnego programu (chociaż sukces obu równie dobrze albo i lepiej by mógł do niego prowadzić ale tego nie przewiduje). Ja widzę to tak że Bryan po prosty przegrywa bo heroicznym boju a Punk jakiś rollupem czy innym fuksem wychodzi zwycięsko. Tym spinowanym w drugiej walce będzie Ambrose co z kolei zaostrzy sytuacje w Shield który to wątek na razie ucichł. Roman będzie miał pretensje do Ambrose'a co zapocząkuje zarówno jego faceturn jak i rozpad Shield.

Reszta walk nie jest warta rozpisywania się. Langston pas obroni ale fajnie że z Sandow'em się przynajmniej coś dzieje. AJ natomiast albo pas straci albo będą chcieli zatrzymać ją z pasem do WM chociaż jak wiadomo na największej ze scen częściej w kobiecych walkach występują celebrytki niż mistrzynie więc niekoniecznie. Generalnie te 'większe' walki mają duży potencjał storylinowy i spokojnie wszystkie mogłyby być poczatkiem RtWM aczkolwiek obawiam się że przeceniam bookerów WWE i żadne z moich genialnych pomysłów się nie sprawdzą ;P

 

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak to jest problem ale jest i wcale nie trudne wyjście z sytuacji. RR wygrywa Taker.

W sumie nie najgorszy pomysł. RR match wygrywa Taker, po walce przychodzi Cena, szpanuje pasem i możemy dostać dłuższy i ciekawy program na linii tych dwóch panów przez całe RtWM. Przynajmniej dużo większą reakcję by dostał powracając na RR niż na jakimś tam RAW.

Nie musiałby przegrać. Mógłby równie dobrze dzień później na raw ogłosić że WM XXX była jego ostatnią, pożegnać się z ogromną pompą i zwakatować pas a my dostalibyśmy mega zajebiaszczy turniej o niego i wszyscy byliby zadowoleni.

Tak i rezultatem tego byłby run tych samych nudnych mistrzów: Cena, Orton, Bryan. Chyba, że Punk, ale nie jestem pewien czy dadzą mu pas. Zajmie się On raczej feudem z rodzinką.

Co do tych handicapów to sam nie wiem. Jestem prawie pewny, że Bryan dołączy do rodzinki na tej gali. Powiedzmy, że Bryan dostanie swojego handicap'a przed handicapem Punka. Rodzinka go niszczy czy coś, wynoszą i mamy interwencje w pojedynek Punk'a, która zapoczątkuje program Punk vs Wyatt Familly. Bryan jako taki zahipnotyzowany typek, kompletnie nie reagujący na innych tylko słuchający swego guru Bray'a. Genialne walki techniczne obu panów + popisy mikrofonowe Punk'a z Bray'em. Może troszeczkę to wyolbrzymiam i reszta rodziny na tym straci w tym całym programi i walkach, ale myślę, że takie story dla Punk'a odsuniętego na razie od pasa WWE będzie absolutnie dobre.

Co do pozostałych walk to też jakoś specjalnie mnie nie interesują. Big E obroni na pewno, mam nadzieję, że Natalya przejmie pas, w końcu niszczy teraz każda po kolei a na pas czeka już dłuugo.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Karta powoli zaczyna nam się zapełniać, więc postanowiłem dodać od siebie swoje trzy grosze ...

Dawno tak nie czekałem na żadną walkę jak teraz na tą o Unifed Title. Może to nieco dziwić, zważywszy na to, że ponownie dostajemy program między dwiema największymi gwiazdami WWE ostatnich lat, czyli Ceną, a Ortonem; odgrzewany kotlet po raz enty. Panowie nie zawsze tworzyli dobre i udane feudy/walki, ale mają w ringu świetną chemię, a w dodatku obaj postawili na szali mistrzostwo. Naprawdę nie mam pojęcia jak WWE chce wybrnąć z całej tej sytuacji. Zamiast skupić się na podbudowaniu pozycji WHC oni całkowicie chcą się, go pozbyć. Skoro tak, to walka unifikująca powinna odbyć się jedynie na Najważniejszej Gali, w dodatku oznaczonej cyfrą '30' co uczyniłoby wydarzenie jeszcze bardziej emocjonującym, a nie na podrzędnym TLC, które nic nie znaczy. Mówicie, że panowie mogą zamienić się pasami, ale moim zdaniem to nie jest potrzebne. Ja mam inne zdanie i mnie osobiście Orton przekonuje jako champion, może dlatego, że czekałem na jego turn i w tym wypadku wszystkie nieścisłości z nim związane odchodzą na drugi plan, a nawet są przeze mnie nie zauważane. Dlatego też sądzę, że do RTWM będziemy mieć jednego mistrza. Na TLC? Wątpię. Raczej walka zakończy się nierozstrzygnięciem i feud przedłuży się do RR, gdzie Orton wyjdzie z hali jako ''ten jedyny''. Dlaczego Randall? Przez kilka miesięcy był podbudowywany, ogłoszono go twarzą federacji i teraz miałoby to zostać ot tak rozwiane? Randy nie jest gwiazdą typu D.Bryana i nie mógłby sobie pozwolić na coś takiego zwłaszcza, że po porażce odsunąłby się od tytułu. Cenie doprawdy to nie grozi, a na WM i tak zapewne będzie miał swój wielki moment: Jak nie walka z Takerem, to Team z Hoganem. Orton zostaje Undisputed Championem i czeka na zwycięzce RR Matchu, w tym wypadku skłaniam się ku Punkowi.

Inne wydarzenia ... Dziwna ta sytuacja z walkami Handicap. Nie ujmuję nic Punkowi, ani Danielowi, ale nawet z taką pozycją nie mają prawa wygrać swoich walk. Wyatt Family i Shield są dwiema wiodącymi prym ekipami i nie mogą ot tak wszyscy zostać przypięci. W grę wchodzi eliminacja góra dwóch członków. Widzę to tak: Punk toczy pierwszy walkę i po wyeliminowaniu 2/3 Tarczy zostaje przypięty przez Romana (w końcu nie na darmo jest promowany) przez jakiś Roll-Up. Shield wygrywają, ale CM nic nie traci. Mieli szczęście. Przed walką Daniela zostaje zaatakowany za kulisami przez rodzinkę. Bryan radzi sobie dobrze, już pozbył się Głupiego i Głupszego, ale nagle Bray zostaje zaatakowany przez Punka co automatycznie oznacza DQ na korzyść Wyattów. Nadal ich atakuje, ale nagle Daniel wpada w jakiś letarg i mści się za doprowadzenie do porażki. Tym samym dołącza do rodzinki i feuduje do RR z Punkiem ... Jak dla mnie idealne rozwiązanie ...

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE & World Heavyweight Championship - Od tej walki oczekuje naprawdę bardzo dużo, po kilku latach znowu panowie się spotkają w ringu przy czym stawka jest naprawdę duża bo na szali są aż dwa pasy. Najbardziej prawdopodobna opcja to taka że Cena zdejmie pas WWE a Randy pas WHC i nie dojdzie ostatecznie do unifikacji na TLC. Walka naprawdę może wypaść dobrze, Cena i Randy potrafili wykręcić niezłą walkę a za pewne dostaną bardzo dużo czasu więc może się to udać. Moim zdaniem wszystko może zakończyć się na WM XXX pomiędzy tymi dwoma panami.

WWE Intercontinental Championship - Nie będę się tutaj rozpisywał, Big E właśnie dostaje spory push i na pewno pas obroni. Walka zła wcale zła nie musi być chodź to zależy od tego ile dostaną czasu. Szkoda że w tej walce nie ma Zigglera bo lepiej by to wypadło no ale trudno.

Divas Championship - Za pewne nawet tej walki nie obejrzę tylko od razu ją przewinę. Ale chcę aby wygrała Natalya która może być dość dobrą mistrzynią, AJ złą wcale nie była ale jest nią już za długo i dlatego mnie ona znudziła.

3-on-1 Handicap Match - Dziwna sprawa z tymi dwoma meczami które będą wyglądać 3 vs 1. No cóż powiem że Punk ma raczej marne szanse na zwycięstwo chyba że ktoś mu pomoże w co wątpię. Jeśli wygra tą walkę zrobią z niego terminatora który rozwala całą stajnie The Shield.

Daniel Bryan vs. The Wyatt Family - Kolejna taka walka i tak samo jak napisałem w pierwszej dziwna sytuacja by była gdyby to Bryan wygrał i zdominował aż 3 rywali. Jego zwycięstwo jest raczej marne. Według mnie te dwie walki są niepotrzebne ale zobaczymy.

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  756
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

WWE & World Heavyweight Championship - Walka nie będzie najlepsza technicznie, nie będzie to five star, ale walka będzie porywająca do samego końca. Nic nie wiadomo, nie znamy zakończenia, wszystko jest nieprzewidywalne. Żadnych przesłanek co do tego jak ma to wyglądać. Uważam, że main event ten będzie lepszy niż ostatnie.

WWE Intercontinental Championship - Big E nie straci tak szybko pasa, ponadto jeżeli w poprzedniej walce pasy zostaną zunifikowane, to IC będzie musiał być bardziej wypromowany, a Big E może to zrobić, oraz jego przyszły rywal, ale już podczas RTW.

Divas Championship - Oby była zmiana pasa.

O handicap matchach napiszę razem, bo to bardzo dziwna sytuacja. Dwukrotnie będziemy mieli niesprawiedliwą walkę. I to na pewno nie zakończy się jak zwykły pojedynek, że po prostu obaj panowie, Bryan i Punk, po prostu przegrają. Nie, nie, tu musi być jakaś intryga.

Opcja nr. 1: W walce Bryana interweniuje Shield, w walce Punka Wyatt Family i mamy feud do końca RTW.

Opcja nr. 2: Do walk dołączeni zostaną pomocnicy.

Opcja nr. 3: Jeden i drugi, albo tylko jeden zostanie zmasakrowany i dołączy do zwycięskiej drużyny, bardziej dotyczy to chyba Bryana.

Pre Show - Nie wiem co ma na celu ta walka, będzie dosyć dobra, oby nie zeszmacili do końca Zigglera.

Fatal 4-Way Tag Team Match - Skład jest ciekawy, ale przewidywalny. Mysterio i Big Show zostali na siłę połączeni w Tag-Team, Ryback i Curtis zaraz zaczną inne programy. Wygrana zagości albo u obecnych mistrzów, albo u Amerykanów. Pojedynek na pewno będzie jednym z lepszych na TLC, szkoda, że nie dodano do tego drabin.

Gala zapowiada się ciekawiej niż poprzednie, karta jest silniejsza. Ostatnie PPV w roku, miejmy nadzieję, będzie należało do tych pozytywnych.

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeżeli miałbym porównać TLC '12 a TLC '13, to ten który skończyłem oglądać przed chwilą był nieporozumieniem. Praktycznie wszystko było nie tak. Żadna z tych walk mnie nie porwała a jakieś tam emocje były odczuwane jedynie w końcówce walki o pasy TT jak już zostali Rhodesi i Show z Mysterio. Pre-Show obstawiłem na zwycięstwo Dolph'a ale w sumie można było się spodziewać tego, że Zigglerowi zwycięstwo nad Fandango nic nie da a tancerzowi się przyda. Punkster z tarczownikami też nie pokazali tego czegoś a to zapewne dlatego, że nie było żadnej stypulacji. Dziewczyny = standard. Poprzednie PPV były mniej więcej na tym samym poziomie, niczym nowym tutaj panie nie błysnęły niestety. AJ podobno ma trzymać tytuł jeszcze ponad rok, więc czego jak się spodziewałem po dzisiejszej walce... Langston wygrywa, to było raczej oczywiste. Z dupy wrzucone dwie walki Miz'a z Kofim i Brodus'a z Truthem. Spokojnie mogliby przedłużyć jakikolwiek inny pojedynek a tych w ogóle nie wstawiać. W drugim handicapowym starciu też nic specjalnego się nie działo, poza tym idiotycznym chodem Bray'a. Generalnie myślałem, że ten Bray coś pokaże, ale jak może pokazać coś ktoś kto nic w ringu nie potrafi. No i ME... Stypulacja kompletnie nie wykorzystana tak jak to było np. rok temu w starciu Tarczy z HellNo & wędkarzem. Panowie zanudzali kompletnie przez całą walkę. Jak Orton wziął pasy, spojrzałem na zegar była godzina 04:40, pomyślałem sobie: "To nie koniec! Jeszcze z 20 minut show!" - pomyliłem się. Owszem przyszła rodzinka Mcmahonów, spodziewałem się czegokolwiek z ich strony, jakiegoś speechu, odwrócenie się od Orton'a wykonując na nim pedigree, ale co zobaczyłem? Nic. Gratulacje takie jak na RAW po NoC i dodatkowo załamanego Januszka siedzącego przy złamanym stole, porażka.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zaczynamy TLC

Cm Punk pokonał The Shield - I zaczęliśmy od bardzo dobrego openera. Nie nudziłem się tutaj, chociaż zwycięzca mnie zdziwił, nie myślałem, że Punk ma tutaj jakiekolwiek szanse, ale Roman uszkodził oko i nie bardzo widział w kogo ten Spear :D . Sam Opener jak mówiłem udany, i ode mnie *** i 1/2*

Divy pominąłem ... (ile to już lat)

Big E Langston pokonał Damiena Sandowa i obronił pas IC- Bardzo dobry pojedynek, jak na czas, który panowie dostali nie mogę mieć zastrzeżeń. Owszem, ocena nie będzie jakaś bardzo wysoka, bo oprócz kilku wymian spojrzeń nie było podbudowy, ale akcja ringowa była dzis bardzo dobra, szybka, żwawa co zaskoczyło, szczególnie w przypadku Langstona. Szkoda, że tak mało czasu przeznaczono na tą walkę. ** i 3/4*

Rhodes Brothers pokonali Rey'a Misterio & Big Showa, Rybaxel & TRA i obronili pasy Tag Team.- Fantastyczna walka! Praktycznie cały pojedynek to świetne akcje, a końcówka w wykonaniu Cody vs Rey to już cudo, mnóstwo kontr, zwrotów akcji i aż jeszcze pooglądałoby się ten pojedynek chociaż i tak trwał bardzo długo. Z czystym sumieniem **** i 1/4*

R - Truth pokonał Brodusa Claya - Sama walka, to po prostu przypieczętowanie heelturnu Brodusa, i na szczęście to Truth wygrał. Sama walka to żenada. * i 1/4*

Kofi Kingston pokonał The Miza - To był No DQ match. Ile przedmiotów było użytych? Zero... ZERO przedmiotów w tej walce, a jedynym momentem, który różnił się od standardowych zasad było ściągnięcie narożnika. Sama walka również słaba, ale wielki minus za brak przedmiotów w walce, która tym żyje. **

The Wyatt Family pokonało Daniela Bryana- Naprawdę fenomenalna walka, moim zdaniem pod względem otoczki, psychologii, była nawet lepsza niż walka Punka z Shield. Coraz lepiej ogląda mi się tą rodzinkę, a Bray to w ogóle jest geniuszem, ten mostek i pójście nim niczym mroczne postacie z horrorów. Jego ludzie trochę odstawali, ale końcówka wszystko zrekompensowała. Ode mnie jak i w pierwszej walce *** i 1/2*

Randy Orton pokonał Johna Cene i zdobył pasy WHC i WWE- Na zakończenie dostaliśmy walkę godną Main Eventu. Poziom ringowy był przeciętny, ale emocje, głównie emocje zagrały, do końca nie było wiadome kto wygra, myślałem, że jak Cena uwolni się z tych kajdanek to już nic go nie zatrzyma a jednak. Cena stracił swój pas, Orton zyskał nowy, i ja osobiście jestem zadowolony, bo jednak John nie przyterminatorzył i przegrał na PPV. Końcówka z Vincem ciekawa, coś mi się wydaje, że prędzej czy później Chairman odwróci się od Ortona. Za ten pojedynek **** i 1/2*

Podsumowując - Z przyjemnością oglądało mi się to PPV. Nie było tak dobrze jak w zeszłym roku, to na pewno, ale nie mogę powiedzieć, że było słabo. Pierwsza bardzo dobra walka, dwa kiepskie bonusy, niezła walka o pas IC, kapitalny pojedynek o pasy tag teamowe, bardzo dobry kolejny handicap i genialny Main Event. Oczywiście genialny pod względem emocji. To PPV było dużo lepsze niż SSeries i ode mnie dostaje *** i 1/2*. Dziękujemy za ten rok ; )

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...