Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

UFC 166 Velasquez vs. Dos Santos 3 - Wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Official_UFC_166_poster.jpg.gif

 

John Dodson pokonał Darrell'a Montague - KO (Punch) Runda 1 (4:13)

 

Gabriel Gonzaga pokonał Shawn'a Jordana - KO (Punches) Runda 1 (1:33)

 

Gilbert Melendez pokonał Diego Sancheza - Jednogłośna decyzja (29-28, 30-27, 29-28) Runda 3 (5:00)

 

Daniel Cormier pokonał Roy'a Nelsona - Jednogłośna decyzja (30-27, 30-27, 30-27) Runda 3 (5:00)

 

Cain Velasquez pokonał Junior dos Santosa - TKO (Slam and Punches) Runda 5 (3:09)

jak komuś bardzo potrzebne są pozostałe walki, to niech edytuje mojego posta

Dodano:

Wooooow, co za gala! Przyznam, że przed jej obejrzeniem niespecjalnie interesowałem się kto ma walczyć - oprócz Main eventu oczywiście. Po gali, mogę śmiało powiedzieć to, co przyznał Joe Rogan - była to chyba najlepsza gala UFC w historii. Żadna walka nie zawiodła, zawodnicy nie zamulali, dawno nie widziałem takiego widowiska. O czym warto wspomnieć?

John Dodson - gościu jest niesamowity. Niech jego uśmiechnięta morda nikogo nie zwiedzie. Facet ma takie pierdolnięcie w łapie, że kładzie prawie każdego, kogo postawią przed nim. Ja mu gorąco kibicuję.

Mendelez i Sanchez. Łał. Ta walka wbiła mnie w ziemię chyba najbardziej. Zawsze wiedziałem, że Diego jest utalentowanym zawodnikiem. Co prawda borykał się ze swoimi 'demonami' w przeszłości, ale wyszedł z tego i pomimo dużej przerwy w walkach, pokazał na co go stać. Wydaje mi się, że to on narzucał tempo w tej walce, a natomiast Mendelez nie zwalniał tego pociągu. Takiego mordobicia nie widziałem chyba nigdy. Panowie stali wryci w ziemię i tłukli się po ryjach. Po prostu. RE-WE-LA-CJA. Chylę czoła obu panom. Cholernie wyrównane starcie, ciężko wskazać zwycięzcę, publiczność zdecydowanie stała za Sanchezem.

Na koniec Main event. Było tutaj dużo znaków zapytania. Z jednej strony Dos Santos, który mógł rozwalić Velasqueza jednym ciosem. Z drugiej Velasquez, który mógł sponiewierać Dos Santosa przez 5 rund. Już na samym początku starcia nr III miałem przebłyski z ich pierwszego spotkania - Dos Santos trzepnął Caina kilka razy, że ten się zatoczył i myślałem, że jest już po zawodach. Było inaczej. Przez te 5 rund wydaje mi się, że Cain realizował swój plan i przyskrzyniając Santosa przy klatce powoli, ale skutecznie go tyrał i męczył. W końcu Dos Santos pękł i Cain obronił pas.

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    1

  • Anonymus

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Bez przesady, było dobrze, ale czy najlepsza gala w historii? Miałbym wątpliwości czy to było najlepsze w tym roku. Oczywiście gala sama w sobie dobra, na szczególną uwagę zasługują prelimsy który wypadły chyba nawet fajniej niż główna karta. Fajny nokaut rosyjskiego Czeczena który był z resztą potem powtarzany w głównej karcie, niezły pokaz Lombarda, fajna walka babeczek(imo 2 walka gali).

Jeśli chodzi o główną kartę to bardzo zawiodłem się na DC/Nelson. Roy wyszedł z planem "rzucę jednego cepa i wygram", a Daniel "nie dam się trafić cepem i wygram". Big Country wyglądał jak dziecko we mgle, powtórzyła się sytuacja z ostatniej walki gdzie przy trochę szybszym rywalu który odskakuje od ciosów Nelson nie wie co robić. O ile nie przypomni sobie kiedyś że posiada podobno kozackie bjj to nie wróżę sukcesów większych niż obijanie jobberów pokroju Miterone, Bigfoot czy inny Overroid. Tymczasem DC zrobił swoje, trochę pokręcił się koło rywala, trochę pracował nad sprowadzeniem i kontrolą... NUDA. Nie wróżę większej kariery w 205 gdzie na debiut ma podobno dostać Gusa. Szwed ze swoją obroną sprowadzeń i gigantycznym zasięgiem ubije go jak psa. Szczerze myślałem że Danka raczej postawi na walkę Cormiera z JBJ co by jeszcze bardziej podpromowac swojego championa jako tego który pierwszy pokona niepokonanego DC. Najwyraźniej jednak też śmieszy go ten śmieszny streak nabity na jakiś nazwiskach pokroju Najmana.

Main-event również nie był jakiś wybitnie ekscytujący. Pomimo całego hypu stojącego za starciem dwóch najlepszych ciężkich nie widziałem możliwości żeby Junior jakoś ugrał zwycięstwo. Jego jedyną taktyką było pójście "na Nelsona" czyli jebnij i licz że trafisz w czuły punkt. Udało się w pierwszej walce, w drugiej Cain odrobił lekcję i pocisnął Brazylijczyka jak chciał. To samo zrobił tym razem i to chyba jeszcze bardziej brutalnie. Popieram Dankę który na konferencji po gali, oraz w scrumie mówił że walka powinna być przerwana po 3 rundzie. Serce do walki to pokazał Sanchez(o którym później), tutaj wyglądało to na głupotę. JDS stał na nogach tylko dlatego że opierał się o siatkę i machał panicznie rękami, bo może a nóż, widelce coś trafi w szczenę. Velsaquez tymczasem robił swoje, przyciskał do siatki i masakrował rywala w klinczu. Typ jest niesamowity jeśli idzie o kondycję. Po 4 rundach ciągłego ataku wychodzi sobie do ostatniej rundy jakby po spacerku. UFC będzie miało lada moment problem bo ludzie zorientują się że w ciężkiej brak rywali. Najlepszym po mistrzu jest bez dwóch zdań właśnie Junior. Może po kilku kolejnych egzekucjach szarpną się na "superfight" z JBJ?

Dwie pierwsze walki głównej karty na propsie, głównie dlatego że były krótkie. ManBearPig czyli Gonzaga odbija się od dna i obija kolejnych kelnerów. Niestety sukcesów nie wróżę, chociaż przy obecnej dywizji niewykluczone że wskoczy nawet do jakiś walk o pretendenta, ale wyżej jest bez szans. Muchy to kolejna tego wieczoru egzekucja. Nie wiem kto wpadł na pomysł tej walki, ale to był zwykły squash. Dodson był lepszy od rywala o co najmniej dwie klasy w każdej płaszczyźnie. Fajny nokaut w którym Montague pada dopiero po chwili od zadania ciosu. Taki trochę Ric Flair UFC.

Prawdziwa walka wieczoru czyli nieukoronowany mistrz 155 vs. Ultimate Fighter. Nie dało się nie zwrócić uwagi że El Nino jest lepszy od swojego rywala, widzieli to na hali chyba wszyscy poza Sanchezem który notorycznie odmawiał porażki. Diego pokazał prawdziwe serducho do walki, gdzie pomimo porozbijania i przyjęcia na twarz masy ciosów wciąż parł do przodu i momentami zaskakiwał Melendeza. Nightmare był aktywniejszy, szedł do przodu, ale jego ciosy często cięły powietrze, tymczasem Gil notorycznie trafiał w wymianach. Pomimo tego Diego w trzeciej rundzie poszedł na całość(powinni to pokazywać ludziom na treningach - tak się zachowujesz wychodząc do ostatniej rundy, wtapiając 2 poprzednie) i był o krok od zwycięstwa. Szkoda że zamiast zwyczajnie po tym podbródkowym przejść do g&p które mogłoby zmusić sędziego do przerwania walki szukał suba. Przekombinował w tym momencie. 155 jest obecnie najlepszą dywizją w UFC, ciężko będzie naszemu zawodnikowi przebić się do góry.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...