Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Main Event 18.09.2013 - raport


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zaczynamy kolejną niedzielę od Main Eventu! W głównej walce dziś zmierzy się przegrywający ostatnio Dolph Ziggler z podopiecznym Paula Heymana - Curtem Axelem! Patrząc na skład można zacierać ręce ; )

Walka numer 1. Dolph Ziggler vs Curt Axel (w/ Ryback & Paul Heyman)

Lepiej zaczął Dolph, który powalił przeciwnika Arm Dragiem. Po chwili zwarć Show Off zaskoczył rywala Shoulderblockiem. W końcu kontrolę przejął Axel, który obijał Dolpha różnymi ciosami i uzyskał 1 count. Curt postawił na BodySlam i Double Axe Handle z drugiej liny. 1 count. Curt zapiął dźwignie #nuda. W końcu Dolph się uwolnił i wykonał Curtowi Dropkick, ale po chwili wypadł z ringu po potężnym Irish Weepie.



 

Po reklamie Curt trzymał Dolpha w dźwigni, ale ten zdołał się uwolnić i ruszył z Corner Splashem, jednak nie trafił i Axel uzyskał z tego 2 count. Curt kontynuował atak ruszając z Backbreakerem, jednak ten też przyniósł tylko 2 count. Dolph zerwał się z kontrą, ale Axel wykonał mu Press Slam. 2 count. Dolph ruszył z ciosami, jednak Axel zastopował go Dropkickiem i dało to kolejne 2 count. Ziggler jeszcze raz ruszył z kontrą, ale Axel wykonał mu Clothesline w tył głowy. 2 count. Axel chciał ruszyć z szarżą w narożniku, jednak w niego wpadł i wyleciał z ringu. Curt wszedł na ring, jednak otrzymał Dropkick, a Dolph ruszył z Running Splashem i ciosami w narożniku a wszystko zwieńczył ładny Neckbreaker. Axel szybko się podniósł, ale wpadł na Running Clothesline. 2 count. Dolph ruszył z Fameasserem, ale nie trafił, i Curt powalił go Saito Suplexem. 2 count. Dolph znikąd wymierzył Roll Up. 2 count. Zaraz po tym poszedł Fameasser, który jednak też dał tylko 2 count. Ziggler spróbował Zig Zac, ale Axel skontrował to próbując wykonać Perfect Plex, ale ostatecznie Dolph wykonał przepiękne Jumping DDT! 2 count. Dolph kroczył na narożnik, jednak musiał zająć się interweniującym Rybackiem i Axel zrzucił go z ringu na podłogę. Tam Ryback wykonał mu Clothesline, a Axel w ringu dorzucił swój Neckbreaker! 1..2..3!

Zwycięzca - Curt Axel. Czas walki 13:08. No cóż, mówiąc bardzo nieładnie - dupy nie urwało. Walka była bardzo powolna na początku, w ogóle nie dało się wyczuć, że mamy do czynienia z naprawdę dobrymi zawodnikami. Pod koniec się rozkręciło, ale to i tak nie jest wszystko na co stać obu panów. Moja ocena to ** i 1/2*

ME_051_Photo_05.jpg
ME_051_Photo_07.jpg

Przed nami drugi pojedynek dzisiejszego Main Eventu

Walka numer 2. Kofi Kingston vs Fandango

Zaraz po gongu Fandango popisał się umiejętnościami tanecznymi, aż mi sok pomidorowy przestał smakować. Początek to czysto techniczne popisy po których Fandango schował się za linami. Po powrocie Kofi zaskoczył go Shoulderblockiem. Po chwili kontr Fandango wykonał Kingstonowi Monkey Flip, jednak ten świetnie wylądował na nogach i po chwili to on wykonał rywalowi Monkey Flip, a Dango już tyle szczęścia nie miał i padł na matę uciekając z ringu. Fandango wróci i powalił Kofiego ciosami i Shoulderblockiem. Tancerz znów szykował atak, ale Kofi powalił go Flying Elbow oraz Dropkickiem i szykował się Trouble In Paradise, ale Fan (bez obrazy

:D) uciekł z ringu. Kofi spróbował Baseball Slidu, ale Dango złapał go ciosem i wykonał Irish Weep, którym chciał wbić Kofiego w krawędź ringu, jednak ten sprytnie wskoczył do kwadratowego pierścienia między pierwszą a drugą liną, następnie strasząc rywala akcją w locie, ale zatrzymując się na linach - bardzo dobra sekwencja. Kofi pokazywał taneczne ruchy i Fandango wrócił do ringu by go zaatakować, ale Kingston wyrzucił go z drugiej strony i wykonał Suicide Dive!

 

Po przerwie Kingston szykował akcję z narożnika, ale Fandango podciął go, tak, że ten zawisł na linach. Fandango wziął rozbieg i zrzucił Kofiego na podłogę. W ringu Dango zapiął dźwignie z której Kofi się wydostał, ale ostatecznie nie skontrował, bo Fan zatrzymał go ciosem. Do tego popisał się bardzo ładnym Suplexem. 1 count. Fandango spróbował Back Suplexu, ale to Kofi wykonał na nim tę akcję. Panowie potrzebowali chwili na wstanie, a po niej Kofi ruszył z ciosami oraz Dropkickiem, Flying Clotheslinem, i Boom Dropem! Szykował się Trouble In Paradise, ale Fandango skontrował to kopniakiem i Irish Weepem w narożnik, jednak Kingston wykonał mu tam Leaping Kick. Do tego Springboard Clothesline z 3 liny! 2 count. Kingston chciał ruszyć z dalszym atakiem, ale Tancerz wykonał mu ładne Enzuigiri! 2 count. Panowie ruszyli w wymianę ciosów, którą wygrał Kingston wykonując Dropkick i SOS! 2 count. Fandango wykonał Kofiemu Irish Weep, jednak ten zastopował jego akcję w narożniku, po czym wykonał Trouble In Paradise! Kofi z tarczą!

Zwycięzca - Kofi Kingston. Czas walki 11:03. No i tutaj dostaliśmy naprawdę świetną walkę. Wiele działo się zarówno przed przerwą jak i po niej. Nie było przestojów, przez co całą walkę oglądało się bardzo dobrze. Panowie spisali się świetnie i stworzyli ZNACZNIE lepsze widowisko niż Dolph z Curtem. Wielkie brawa i ocena *** i 1/2*

ME_051_Photo_25.jpg
ME_051_Photo_32.jpg

Czas na ostatni pojedynek. Zwycięzca Walizki - Damien Sandow zmierzy się z wielce utalentowanym, ale bez gimmicku - Justinem Gabrielem.

Walka numer 3. Justin Gabriel vs Damien Sandow

Justin szybko powalił rywala Dropkickiem w twarz, po czym wykonał Roll Up. 1 count. Kopnięcie i następny roll up - znów 1 count. Gabriel szykował kolejną akcję, ale Damien wyrzucił go z ringu po czym wbił w jego krawędź. 1 count. Damien kontynuował atak poprzez Russian Leg Sweep i Elbow Of Distain. 2 count. Sandow spróbował Elbow Dropu, ale nie trafił. Gabriel ruszył z szarżą zwieńczoną Spinning Heel Kickiem, ale dało to 2 count. Gabriel postawił na Crossbody z trzeciej liny, jednak też tylko 2 count. Po chwili Gabriel wykonał STO i czas na 450 Splash, ale nie trafił i Damien wbił go w narożnik. Do tego Full Nelson Slam (Silencer) i 3 count!

Zwycięzca - Damien Sandow. Czas walki. 3:37. Krótka, porządna walka i w końcu Damien coś wygrywa. Szkoda tylko, że kosztem nie mniej utalentowanego zawodnika. ** i 1/4*

ME_051_Photo_42.jpg
ME_051_Photo_44.jpg

Podsumowanie - No cóż... Był to przyzwoity/dobry odcinek ME, ale niestety można było z niego wycisnąć jeszcze więcej, i mówię tutaj o pierwszym pojedynku, bo jestem zawiedziony tym co pokazali Dolph z Axelem. Całość w tym tygodniu to ** i 1/2*

Zapraszam do skomentowania tygodniówki pod raportem. To tyle ode mnie

:t_up:
  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Bryx

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
    • HeymanGuy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...