Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  74
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

james-storm.jpg

 

Dziś chcę porozmawiać nie o Shawnie Michaelsie, a o czymś bardzo ważnym w wrestlingu. Tym czymś jest współpraca. Bez współpracy Aces & Eights, nie osiągneliby tyle ile osiągneli w TNA, mowa oczywiście o TNA World Heavyweight Championship i o TNA Television Championship. Bez współpracy Aces & Eights już dawno temu by nie istnieli. Bez współpracy The Shield nie wygrywaliby tylu walk, no przecież ile walk przegrali walcząc razem? Jedną walkę, może max. dwie, ale napewno nie więcej. Przecież pokonywali takie gwiazdy WWE jak Sheamus, Randy Orton, Kane, Ryback, John Cena, Big Show, Daniel Bryan, The Undertaker. Bez współpracy nie zdobyliby WWE Tag Team Championships i WWE United Stages Championship, albo Brothers Of Destruction, oni też współpracując byli nie do zniszczenia. Kane i The Undertaker byli wspaniali w tag teamie. Immortal, bez współpracy nie zdobyliby tylu tytułów, oni przecież przez jakiś czas mieli prawie wszystkie pasy mistrzowskie w TNA. No i oczywiście Dudley Boyz, a potem Team 3-D. Oni stali się prawdopodobnie najlepszym tag teamem w historii wrestlingu. No bo kto, przecież zdobył 23 tytuły tag teamowe, w całej historii ich zespołu, nie wspominając o solowych tytułach. Evolution, Legacy, D-X no oni to chociaż nie, bo u nich to tylko współpracował Triple H, a nie Shawn Michaels, New Age Outlaws, LAX, Rated RKO, Main Event Mafia, New World Order. Te wszystkie tag teamy i stajnie współpracowały, żeby osiągnąć wszystko co im się udało osiągnąć. Pokazali, że współpraca jest najważniejsza.

 

Teraz powiem wam o czymś innym, mianowicie o mojej współpracy. Przez ostatni czas myślałem, w TNA byłem w świetnych tag teamach, więc i w WCE musze w nich być. Przeglądałem roster WCE i myślałem, kto mógłby być moim tag team partnerem, pomijając oczywiście Shawna Michaelsa. Przemyślałem to i chciałbym się spytać... CM Punka, czy nie zechciałbyś być moim tag team partnerem. Ty jesteś najdłużej panującym mistrzem WWE, w ciągu ostatnich 25 lat. Byłeś WWE Championem przez 434 dni, ja jestem królem walk tag teamowych. Stanowilibyśmy parę niezniszczalną w WCE. Przemyśl to Punk.
SORRY ABOUT YOUR DAMN LUCKY
  • Odpowiedzi 70
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    10

  • Clown.

    9

  • Marcelo

    7

  • Bryx

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

tumblr_mj9ocvTew51rti7f8o1_500.png

 

Well... IF YA SMELALALALALALALAU! WHAT THE ROCK IS COOKIN!? A więc znów... Rock, Miz i Kennedy na jednym gruncie... Trzech braci na jednym torze... Trzech równych sobie na jednej ścieżce ku chwale... Ken jako General Manager... Że też Ci się znudziło stary... Rockowi to się chyba nigdy nie znudzi... Pomimo 40 na karku Rock dalej jest w pełni gotów na największe wyzwania jednak następna gala zapowiada się strasznie słabo... Bo co... Ryback?! Naprawdę Ken? Rock rozumie że chcesz pokazać chłopakowi gdzie jego miejsce ale dwóch na jednego? I jeszcze ten... 9 LAT MŁODSZY ODE MNIE! Dobrze wiesz to Ty Ken jak i dobrze wie to Rock że Miz sam poskładał by tego klocka do jak najmniejszego pudełeczka i wysłał na jego miejsce... Jednak decyzja jest inna... Padło tutaj wiele kontrowersyjnych słów... Padło tutaj wiele przekleństw i tak oto Rock postanowił wrócić na te kilka dni z urlopu i dać coś od siebie ... Tak więc Ryback! ... Ty kontra The Rock i The Miz... Ryback vs. WCE Originals... Masz wiele szczęścia chłopaczku... Nie wielu dostaje szanse zmierzenia się z takimi legendami tej federacji... Bo widzisz... Ci wszyscy... Shelton Benjamin czy John Morrison to tylko marne grajki, które zabawiły tu rok i wróciły z podkulonymi ogonami do WWE albo innych ROH czy TNA... Wrócili do swojego marnego poziomu... Tak zrobisz też Ty Ryback... Bo widzisz mówiąc o Mizie i Rocku "WCE LOSERS" pogrzebałeś sam siebie... A to co zaprezentowałeś sobą podczas CrashDay było więcej niż żenujące... zero techniki, zero pomysłu... po prostu wyszedłeś z myślą że Rock i Miz są pokłóceni i poskładasz wszystkich w mgnieniu oka... Nie udało się... Potrzebowałeś krzesła, które i tak za wiele nie wskórało bo tym który został na ringu byłeś Ty Ryback... Jedynym który pozostał na macie byłeś Ty... Mówienie o tym że pokonałeś Rocka i Miza jest cholernym błędem... Jednak mówienie WCE LOSERES poskładało Ciebie... W sumie do tej pory Rock był spokojny ale to się zmieniło ... Soooooo... RYBAAAAACK! The Rock will tell you something... JUST KNOW YOUR DAMN ROLE! AND SHUT YOUR DAMN MOUTH! Rock dawno nie słyszał takich bzdur... Pokonałeś The Rocka?! Kiedy!? Czy Rock przypadkiem nie spał kiedy przeszedłeś do pinu?! Mike wiesz coś o tym? Heh... Kiedyś był tutaj taki jeden ... Nazywał się Zizou Middox... Naprawdę zabawny był z niego francuzik... Przegrał z Rockiem swoją pierwszą walkę i chwilę potem rozwiązał kontrakt z federacją... Wrócił do tej swojej afryki... To samo będzie z tobą zwierzaczku... Wrócisz do wujka Vincenta z podkulonym ogonem gdzie zostaniesz zwykłym chłopcem do bicia... Mówiąc o tym że Kennedy powinien wywalić Rocka i Miza jest tak śmieszne jak te żarty zwane sucharami... Człowieku gdzie Ty byłeś kiedy Rock oddał WCE Championship Kenowi bo przechodził z CrashDay na ShowTime?! Gdzie byłeś kiedy Kennedy obrywał od swojego człowieka Batisty i kto przyszedł mu z pomocą... No kto jako pierwszy przybiegł z odsieczą?! The Rock! Nie kto inny... Ale skąd Ty to możesz wiedzieć... Siedziałeś wtedy w rozwojówce u Vince'a i biegałeś za tą miernotą Barrettem... To samo robił Bryan ale on obudził się w porę... Zrozumiał swój błąd i postanowił go naprawić... Był mądrzejszy... Był mądrzejszy chociażby od Ciebie... Jednak Rock nie jest tutaj od tłumaczenia Ci co robisz źle a co dobrze... W następną sobotę nie będzie odkopywania... Michael Cole nie powiem "And Ryback kicks out at two" ... To będzie marny porażka... Marna walka bez polotu... Oklepywanie klocka ... Jedyne co Rock CI zaprezentuje to jak zrobić show... Show dla ludzi żebyś chociaż trochę mógł pokazać kiedy na następnych galach będziesz zbierał lanie od Zigglera... Twój czas nadszedł... WCE Originals...

 

GET READY!

IF YA SMELALALALALALALALALAU! WHAT THE ROCK IS COOKIN'!

 

The Rock wychodzi z szatni gdzie na korytarzu czeka na niego nie kto inny jak The Miz... Na tyle koszulki Rocka widać wyrazny napis... WHO'S NEXT?! #WCE ORIGINALS

Sorry chłopaki ale praca i neta nie miałem od piątku do wczoraj... Posty słabe bo przeciwnik początkujący i no totalnie nie wiem co mam odpisać... Będzie lepiej, dawać gale :P

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kassiusOhno.jpg

 

Szatnia Kassiusa Ohno. Od samego wejścia kamerzysta słyszy odgłos mocnych uderzeń o worek treningowy. Kassius zauważając człowieka z kamerą przerywa trening i podchodzi do niego...

 

Widziałeś to...? Widziałeś siłę moich uderzeń...? To jest prawdziwa moc, człowieku. Moc, której boją się wszyscy zawodnicy Wrestle Championship Entertaiment. Tak, wszyscy czują respekt przed Kassiusem Ohno, ale wstydzą się do tego przyznać. Jednak...prędzej czy później przyjdzie taki czas gdy wszyscy poczują jak wielkim jestem zagrożeniem...dla nich samych...dla ich marzeń...dla ich zdrowia...Na ostatnim CrashDay byłem sędzią specjalnym w walce Daniela Bryana i Deana Ambrose'a. Upokarzające doświadczenie. Paradowanie z biało-czarnej koszulce wzbudziło we mnie złość...złość, która nie wyparowała aż do teraz. Złość, która wybuchnie podczas mojego pojedynku na niedzielnym CrashDay.

 

Kassius wychodzi na korytarz i nakazuje kamerzyście iść za nim. Po przejściu kilku kroków Ohno ustawia się obok plakatu Kane'a...

 

Kane...Nie mam pojęcia kto wpadł na pomysł żeby takie coś jak Ty mogło znajdować się w tym samym ringu co ja. Wiesz co...? Ulubiony Demon Diabła to przeszłość. Czasy gdy wszyscy odwracali od Ciebie wzrok gdy przechadzałeś się po zapleczu dawno minęły. Teraz jesteś jedynie cieniem przeszłości, który próbuje nadal utrzymać się w tym biznesie. Podczas Twojej ostatniej przemowy wydawało mi się, że lekko mnie...zlekceważyłeś. Błąd. Widzisz, Kane...Kassius Ohno nie czuje lęku przed nikim. Przed nikim! Patrząc na Ciebie czuje jedynie odrazę. Gdyby nie to, że moja uwaga będzie skupiona na drugim uczestniku tej walki zmiażdżyłbym Cię jak robaka! I jeszcze jedno...nigdy więcej nie próbuj mi grozić. Nigdy...nigdy...

 

Jak wszyscy wiemy moim drugim przeciwnikiem będzie Daniel Bryan. Daniel, gdy dowiedziałem się, że Ty również będziesz uczestniczył w tej walce na Mojej twarzy pojawił się uśmiech. Wyobraź sobie ból, który zadam Ci podczas naszego pojedynku...to jest...niezwykłe. Gdy już będziesz zwijał się na macie, a Twoją brudną gębę zaleje krew...usłyszysz Mój śmiech. Uściśnięcie Twojej dłoni to ostatnia rzecz o jakiej bym pomyślał, przyjacielu. Drapieżniki nie dogadują się z roślinożercami. Chciałbyś żeby nie było mnie w tym pojedynku, co...? Chciałbyś spotkać się ze swoim byłym partnerem na osobności, co...? Nic z tego, Daniel. Samo to, że ten czerwony zabytek jest Twoim celem przynosi Ci wstyd. Jeśli chcesz być najlepszy musisz walczyć z najlepszymi. Nawet jeśli dostaniesz walkę z Kane'm na PPV to...to nic Ci nie da. Nawet jeśli zmusisz go do odklepania nadal będziesz w tym samym miejscu, w którym się obecnie znajdujesz. Nie pozbędziesz się Mnie tak łatwo, Daniel...to dopiero początek. Początek świetnej zabawy. Na ostatnim CrashDay pozwoliłem Ci wygrać. Wtrącanie się w pojedynki tego kalibru to ujma na honorze prawdziwego wrestlera, jednak...podczas naszej walki nie będzie taryfy ulgowej. Ani dla Ciebie, ani dla niego! Przez swoje głupie gadanie wzbudzasz jedynie śmiech, a nie szacunek. Ludzie na trybunach traktują Cię jak maskotkę. Podczas naszej walki przypomnę Ci kim naprawdę jesteś. Przypomnę Ci prawdziwy ból, przypomnę Ci prawdziwą walkę, przypomnę Ci coś czego od dawna nie doświadczyłeś. Jak to mówią, raz kozie śmierć...

 

Kassius zaczyna się szaleńczo śmiać. Po krótkiej chwili natychmiastowo przestaje i patrząc prosto w kamerę mówi...

 

Chciałbyś żeby to było takie łatwe...Kane, Daniel...Do zobaczenia na CrashDay...

  • Posty:  4
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alberto-del-rio.jpg

 

Nazywam się Alberto Del Rio, jestem meksykaninem czystej krwi. Moją akcją kończącą rozwalę nawet najsilniejszych przeciwników, mam fantastyczne bryczki. Moim znakiem firmowym są szybkie samochody i wspaniałe kobiety. Mam zaufanego pomocnika, który zawsze mi pomoże, w każdej chwili i o każdej porze. Moim przeznaczeniem jest być mistrzem WCE. Planuję stworzyć razem z Jamesem Stormem tag team o nazwie Beer Money, wiem że taka nazwa już była używana, ale nie mam pomysłu na inną nazwę naszego ewentualnego teamu. Nikt nam nie dorówna jeśli stworzymy tag team. Mój Cross Arm Breaker i twój Last Call Superkick stanowią najlepsze finishery w WCE. Lecz teraz o kimś innym, z nim stworzyłem feud o pas mistrzowski WWE World Heavyweight Championsip, Dolph Ziggler to szuja, która nie przeżyje minuty bez lusterka. Pokonałbym go z palcem w nosie, w uchu wogóle bez rąk i bez nóg.

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

69.jpg

Oj Kassius... bardzo dobrze, że się pokazałeś, bo nie wiedziałbym nawet jak wyglądasz. Jesteś całkowicie nieznany, a próbujesz startować do mnie... przekonasz się dlaczego jestem Ulubionym Demonem Diabła...Przekonasz się, że ten pseudonim zobowiązuje do robienia wielkich rzeczy. Chociaż dla mnie pokonanie kogos takiego jak Ty nie powinno być żadnym problemem. Zlikwiduję Cię, już na początku, a potem zajmę się resztą... W slangu ulicznym mogę nazwać Cię... jednostrzałowcem...



 

Daniel, Daniel, z Tobą tez jeszcze nie skończyłem. Pamiętaj, że dzięki mnie zaistniałeś w WWE. Gdyby nie Tag Team ze mną nikt nie wiedziałby kim w ogóle jesteś! Ale już nie jesteśmy tag teamem, więc w tej chwili jesteś... nikim... i tak już zawsze pozostanie... Jesteś nikim, rozumiesz Daniel?

 

Randy..jeśli myślisz, że o Tobie zapomniałem mylisz się... dla Ciebie to game over, także Cię w końcu dopadnę... jeśli nie dziś... zrobię to jutro...'

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

17.08.13r.

- Rozpoczęcie gali, przemowa The Rock'a.

1. Alberto del Rio vs Chris Jericho

- Podpisanie kontraktu na walkę na Super Summer Events - Miz & Ryback

2. Kurt Angle vs The Rock

- Ujawnienie tajemniczego promo

3. John Cena vs CM Punk - No #1 Conteder Match for WCE Championship!

- Konfrontacja Daniela Bryana i Kane'a w ringu otoczonym płomieniami

4. Cody Rhodes vs Dolph Ziggler - WCE Championship Match!


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Randy-Orton-randy-orton-6531310-492-629%5B1%5D.jpg

No i mówiłem ? Zawsze jest tak jak ja tego chcę, od początku mówiłem że wygram ten zasrany kontrakt na walkę o pas WHC ! Mało osób we mnie wierzyło i co ? Udowodniłem że jestem najlepszy, zgarnąłem kontrakt bez żadnych problemów po prostu zdominowałem tą walkę ! Jednak nie rozumiem czegoś Mr. Kennedy przedstawił mi jako mojego rywala The Rocka ! Ok, i tak nie ze mną żadnych szans ale po jasną cholerę wplątał się do tego The Miz !? Dwóch na jednego to każdy potrafi, ciekawe czy będziecie tacy mądrzy jak spotkam się z wami 1 vs 1 ! Ciebie Rock czeka to już niebawem więc na twoim miejscu już bym się przygotowywał. Co mnie zdenerwowało ?! Na pewno to że nie jestem w karcie na kolejnym CrashDay ?! Co wy sobie myślicie ? Jakiś Del Rio dostaje walkę a ja nie ! Coś chyba jest nie tak nie myślicie ?! Nie obchodzi mnie, co zarząd planuje ale bądźcie pewni że tego tak nie zostawię ! Od początku byliście przeciwko mnie, jednak nie uda wam się mnie powstrzymać tak jak obiecałem zdobędę ten pas i nikt mnie nie powstrzyma ! Nikt po prostu nie jest wstanie tego zrobić ! Rock znudziła ci się już kariera filmowa ? Co ? <śmiech> Widzę że jesteś zmienny jak kobieta... Najpierw robisz z siebie wielką gwiazdę wrestlingu, oczywiście nie licz że ja tak uważam. Potem zostawiasz że tak powiem swoich fanów i idziesz robić karierę jako wielki aktor chodź w ogóle się do tego nie nadajesz a teraz co ? Wracasz do wrestlingu jako staruszek i myślisz że znów będziesz na szczycie ? Wybij to sobie z głowy, masz co raz mniej fanów którzy olali cię po tym jak ich zostawiłeś ! Ja akurat jestem teraz na topie a że obecnie trwa Era Vipera to powiedzmy sobie szczerze czy ktoś myśli że wygrasz ? Nie wydaje mi się... Ja jestem faworytem, aby zostać pretendentem musiałem zgarnąć kontrakt w Ladder Matchu z wieloma zawodnikami ! Zadanie wykonane i mam to na co sobie zasłużyłem a ty !? Wylizałeś dupę Kennedy`ego i dostałeś szansę na ten pas ! Widzę Rock że się nic nie zmieniłeś, nadal jesteś taki sam... Idziesz drogą na skróty przy czym podlizujesz się wszystkim w zarządzie aby być lubianym i szanowanym. Naprawdę ci tak na tym zależy ? Spójrz tylko na mnie, nie obchodzi mnie nikt inny oprócz mnie ! I co ? Nie musiałem lizać dupy prezesowi i jakoś mam kontrakt na walkę o pas ! Widzisz Rock nie którzy nie idą na skróty tak jak ty ! Jednak twoje dni są policzone, niestety ale musiałeś trafić na Żmiję ! Wiele osób doświadczyło na własnej skórze jak jestem wstanie ukąsić. Ty będziesz kolejny ! Przede mną nie ma ucieczki, co teraz zrobisz Rock ? Pójdziesz się poskarżyć prezesowi że cię obrażam ?! <śmiech> To jest WCE ! Tutaj nie ma miejsca dla ludzi słabych, tak więc nie masz tu czego szukać ! Dobrze ci radzę wracaj sobie do tej twojej niby kariery filmowej i tam rób z siebie pośmiewisko a nie tutaj ! To jest biznes dla prawdziwych mężczyzn ! Tutaj nie ma pomocy, nie zrobią ci makijażu przed wyjściem do ringu. Chodź kto wie, może wynająłeś sobie kogoś do tego... Rock powiem szczerzę dla takich ciot nie ma tutaj miejsca ! Jeśli nie chcesz ucierpieć w spotkaniu ze mną to na twoim miejscu bym się spakował i uciekł... Przemyśl to Rock ci co powiedziałem, chyba że chcesz pokazać jaki to ty twardy jesteś i zmierzysz się ze mną ! Jednak pamiętaj, że ze mną droga na skróty się kończy !

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

MITB13_Photo_191.jpg

 

Jesteśmy w szatni Dolpha Zigglera

 

Dla wszystkich tych, którzy nie widzieli ostatniej gali Crashday: Dolph Ziggler jest numerem jeden do pasa WCE! Pokonałem już CM Punka poprzez wspaniały Zig Zag z narożnika. Piękne, prawda? Sprawdźcie sobie na YouTubie. Na kolejnej gali, która odbędzie się za 4 dni zmierzę się właśnie o ten pas. Z kim? Codym Rhodesem! Cody to jedyny zawodnik, do którego odczuwam choć lekki respekt. Dlaczego? Ponieważ jest on zawodnikiem utalentowanym, młodym, lecz niestety nie jest takim zawodnikiem, który mógłby pokonać mnie! W tej organizacji nie ma takiego człowieka. Nie oszukujmy się, zniszczenie Punka w ringu to była tylko formalność, teraz formalnością jest to, że zostanę WCE Championem! Mimo to, że Cody jest jednym z lepszych w federacji, nie oznacza to że jest najlepszym. Rhodes, pokonałeś Johna Cenę... Zawodnika stworzonego dla telewizji, na którym można zbierać pieniądze. Takie zwycięstwo jest niczym, tego nawet nie można nazwać zwycięstwem. To jest równie łatwe jak odebraniu dziecku lizaka czy jakiejś zabawki, to jest równie łatwe jak odebranie Ci WCE Championship. Obaj jesteśmy tutaj dzięki jednemu sukcesowi, a zauważ, że inni by być na naszym miejscu starają się przez lata. Wiesz co to oznacza? Że nasza dwójka to przyszłość federacji, lecz dla jednego z nas po tej walce przyszłość może się skończyć. Wiesz co? To chyba będzie Twoja przyszłość. Nie zanosi się na to, abym spadł ze szczytu, ponieważ jak dobrze wiesz na nim jestem. Ty, aby być na szczycie potrzebowałeś pomocy. Tak zachowuje się prawdziwy wrestler? Nie sądzę. Obecność w Twojej karierze ojca czy chociażby jakieś stajni było zupełnie niepotrzebne, powinieneś sam kierować swoją karierą. Tak też było ze mną, gdy stwierdziłem, że już jestem wystarczająco wysoko skończyłem ze Spirit Squadem. I widzisz, jestem na samym szczycie tylko dzięki własnej pracy. Mi nikt nie budował wizerunku, szkoda, że inaczej jest w Twoim przypadku. Lecz nie będę Cię obwiniał za błędy z przeszłości, tu jest WCE i liczy się to co jest teraz, a nie było kiedyś. Na razie jesteś niepokonany, choć jak wcześniej wspominałem ciężko to nazwać wygraną. Mi przyszło się zmierzyć z CM Punkiem i zauważ, że przyszło mi to z łatwością. Chociaż prezentujesz lepszy poziom od Punka, nie jesteś w stanie mnie pokonać. Dlatego wiem, że to ja zostanę WCE Championem! Proszę Cię! Zabawne by było, gdyby człowiek, który nigdy nie kierował się własnym rozumem miał w posiadaniu przedmiot pożądania każdego wrestlera obecnego w rosterze WCE. Doskonale wiem jaka odpowiedzialność na mnie ciąży. Wyobraź sobie: Najlepszy wrestler na świecie w walce z troszkę gorszym wrestlerem o najważniejszy pas największej federacji na świecie. Co to by był za szum w prasie i mediach, gdyby wygrał ten gorszy... Lecz media nie będą miały o czym pisać, a mnie zadowoli nudna wygrana faworyta. Cóż wtedy poczniesz? Co zrobi mały Cody, który zbyt szybko został wypuszczony na głębokie wody?! Co wtedy? Pójdziesz na dno... chociaż właściwie nie będziesz się ruszał w ogóle. Nie przekonałeś się jeszcze co to prawdziwy Show-Off, ale uwierz mi na słowo, że to nie jest nic przyjemnego. Szczerze mówiąc nic co związane ze mną i ringiem nie jest przyjemne, a ty będziesz mógł się o tym przekonać za 4 dni. Dla Ciebie czas będzie płynął bardzo szybko, dla mnie bardzo wolno. Więc dobrze Ci radzę, przygotuj się odpowiednio, ponieważ to co mam zamiar Ci zrobić nie jest przyjemne... A najbardziej nieprzyjemne będzie to, gdy ty ocierając łzy będziesz patrzył, gdy ja zostaję WCE CHAMPIONEM!

 

Dolph wyłącza kamerę

  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

b-434377-sar%C4%B1_sa%C3%A7l%C4%B1_jeff_hardy.jpg

Nagle na titantronie pojawia się obraz. Kamerzysta wchodzi do nieznanej fanom do tej pory szatni i zauważa Jeff'a Hardego siedzącego na krześle.

Witam Cię człowieku z kamerą oraz witam Was wszystkich, drodzy fani WCE. Pewnie zastanawia Was co tutaj robię? Niestety, ale nie mamy czasu na tłumaczenie tego wszystkiego, gdyż jest to zbyt skomplikowane. Przybyłem tutaj z prostego powodu. Ta federacja potrzebuję świeżej krwi, która uspokoi zapędy niektórych zawodników. Innymi słowy jestem tutaj po złoto, w każdym tego słowa znaczeniu. Dzisiejsza wypowiedź nie będzie miała na celu obrażania nikogo bo nie wybrałem jeszcze nikogo szczególnego na tak zwany "celownik". Dzisiaj moim celem jest przywitanie się z Wami drodzy fani i opowiedzenie trochę o sobie. Przywitać to już się z Wami przywitałem, teraz czas na parę słów o sobie. No więc dla niewtajemniczonych, nazywam się Jeff Hardy, pochodzę z Cameron w Północnej Karolinie i jestem byłym mistrzem WWE i TNA World Heavyweight. Jak na mój wiek osiągnąłem dość sporo, lecz to nie jest wymówka ani jakiś powód do tego by nie zdobyć więcej prawda? Wszyscy, którzy znali mnie z występów w innych federacjach wiedzą, że nigdy się nie poddaję i zawsze dążę do wyznaczonego wcześniej celu. Tak więc będzie i teraz bo tak jak już powiedziałem, moim celem jest złoto. Niektórzy mogą pomyśleć, że mam dość wygórowane ambicję, ponieważ w tej federacji jest wiele znakomitych wrestlerów takich jak The Rock, Randy Orton czy też młody Dolph Ziggler. Jeżeli dobrze pójdzie i szczęście mi dopiszę do pokonam ich wszystkich i stanę na szczycie. Na samiutkim szczycie! See you later, guys!



 

Jeff wstaje i kłania się do kamery. W oddali rozbrzmiewa jego theme song "No More Words", a po chwili obraz z kamery się wyłącza.

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcRQFj11arz9r2zoQ8LZoGyUa5nmImp2uouk1Bq98H79s7pEls3nLQ

 

Dlaczego milczysz, Kurt? Rozumiem to, że masz mętlik w głowie, że nie rozumiesz wielu rzeczy. Zrozumiesz wszystko, ale nie teraz. Na wszystko jest czas i pora, ale jeszcze nie teraz. Prawdę mówiąc znam Cię lepiej niż możesz sobie wyobrażać. Wiem też, że nie możesz się doczekać konfrontacji na najbliższym CrashDay. Jesteś głodny walki? Jesteś spragniony sukcesów? Pragnienie to jedno, ale możliwości to drugie. Jestem tu po to żeby udowodnić Ci jak wielki błąd popełniłeś podpisując kontrakt z Wrestle Championship Entertaiment. Zmierzch starych bogów jeszcze nie nadszedł, ale ten dzień zbliża się nieubłaganie i w końcu przyjdzie czas, kiedy młode pokolenia wyciągną swoje brudne łapska w celu dołączenia do grona nieśmiertelnych. Do tego czasu na szczycie góry zwanej WCE będzie tylko jedna osoba. Ja. W dawnych, lepszych czasach wszystko było inne. Lepsze? Jak najbardziej! Wtedy krew lała się strumieniami, a my nie musieliśmy uważać na każde słowo żeby tylko nie urazić najmłodszego pokolenia siedzącego w pierwszych rzędach! Prawdziwy wrestling został już dawno zapomniany, a Ja jestem tu po to żeby przypomnieć wszystkim na czym polegał! W tej federacji może być tylko jedna legenda, to miejsce jest za małe dla nas dwóch. Przyznam, że jesteś jednym z najgorszych i najtwardszych skurwieli jakich spotkałem, ale przy mnie zawsze byłeś tylko kulawym kundlem z pozłacaną błyskotką na szyi. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że żeby zniszczyć kogoś takiego jak Ty muszę okiełznać emocje i wejść w Twoją głowę, w zasadzie zrobiłem już i jedno i drugie. Do zobaczenia na następnym CrashDay.

  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

220px-Kurt_Angle_2005-08-21_1156.jpg

 

Przyznam szczerze, że jestem trochę zakręcony. Ta cała sprawka z "tajemniczym przyjacielem" dała mi trochę do myślenia. Teraz już wszyscy w WCE wiedzą jakim jestem zagrożeniem. Postawili mi open challenge bym nie mógł rywalizować o prawdziwe wartości tej federacji! Czy widzieliście Kurta w walce o miano pretendenta do jakiegokolwiek pasa? Nie! No właśnie! Wygląda na to, że zarząd Wrestle Championship Entertainment mnie nie docenia! Chcą odstawić mnie w kąt. Zupełnie jak olimpiada chce zrezygnować z rywalizacji w zapasach amatorskich! To stamtąd pochodzę! Damn! Jestem w końcu złotym olimpijskim medalistą! Ale teraz nie o tym. Spokojnie. Fani - posłuchajcie, mogą robić ze mną co chcą, mieszać mi w głowie, ale obiecuję Wam: zobaczycie jeszcze starego dobrego Kurta wznoszącego do góry pas mistrzowski! It's real! It's damn real!

 

Teraz do pana Pytajnika. Szczerze mówiąc, myślę że doskonale wiem kim jesteś. Ale.. nie będę tego zdradzał, tak samo jak Ty nie chcesz zdradzić swojej tożsamości. Chcesz wejść do mojej głowy. Chcesz przeszkodzić mi w zrealizowaniu swojego celu. Ja jednak jestem i wciąż będę silny. Nie wiem czy ktoś płaci Ci za to co masz zrobić, czy jesteś zazdrosny, czy chcesz może zrobić sobie mocne wejście do federacji moim kosztem. Jak mawia klasyk: who cares? Nie mogę się doczekać aż pokażesz swój brzydki ryj na arenie. Rodzice będą zakrywać dzieciom oczy. Ale nie tylko ze względu na twoje parszywe ja.. raczej ze względu na to co stanie się jeżeli odważysz się wetknąć swój nochal w nie swoje sprawy. Przeżyjesz największe lanie swego życia. Mam już dość całej sytuacji związanej z Tobą. Jestem tu by walczyć, a jeszcze nie było mi to dane! Na szczęście tylko do najbliższej gali! Fajnie, że federacja na rozgrzewkę przed prawdziwymi zmaganiami daje mi na rozgrzewkę kogoś tak.. tak.. ach, nieważne.

 

Rocky! Bo w końcu o Tobie mowa. Myślę, że można powiedzieć, iż znamy się jak łyse konie... nawet już obaj nie mamy włosów! Nadal próbujesz być zabawny.. jak 15 lat temu! Nadal masz wielkie ego.. jak 15 lat temu! Nadal udajesz bożyszcza kobiet.. jak 15 lat temu! I nadal jestem w stanie Ci dokopać jak 15 lat temu! Jak 10, jak 5 lat czy jak tydzień temu w barze! Tak jest! Prosiłeś mnie później bym nie rozdmuchiwał tego w prasie bo to.. pogorszyłoby Twój wizerunek. Serio? Da się go jeszcze pogorszyć? Fani już dosłownie Tobą wymiotują! Wygląda też na to, że federacja nie dba o Ciebie i chce Cię jeszcze bardziej pogrążyć wystawiając Cię do walki ze mną! To wspaniale. Czas rozprostować kości i sprawić byś wrócił do Smackdown Hotelu. Byś mógł to łatwiej zrozumieć powiem to w trzeciej osobie. Kurt Angle wchodzi do ringu. Kurt Angle dominuje w nim bawiąc się z Tobą jak za najlepszych czasów na macie w Pittsburgu. Sędzia nakazuje zaprzestanie walki po tym jak odklepujesz po Angle Locku Olimpijskiego Bohatera! Później Kurt Angle spotyka się z Panem nieznajomym i spierze jego małpi tyłek! IF YOU... understand what Kurt Angle is saying. Huh! Good luck Dwayne.

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Siemka Xeb Was wita, nie wyszło. Do rzeczy gala w środę, bo się opierdalacie, jeśli ilość postów nie ulegnie zmianie albo chociaż nie będzie zadowalająca mam na myśli to żeby ludzie uczestniczący w walkach dali głos to gala w sobotę, chciałem dać Wam wcześniej, ale nie dla 5 postów, SORKI. My jesteśmy naładowani, zwarci i gotowi, ale nich***ja nie wiem jak ułożyć niektórych zwycięzców skoro nie widziałem ich jeszcze na bekstejdżu.


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ambrose_crop_650.jpg?1371608981

Do ringu zmierza nikt inny jak Dean Ambrose, który zapuścił nie co dłuższą brodę, a także włosy, które ma zaczesane do tyłu. A, więc tak nie przyszłem tutaj, żeby owijać w bawełnę tu chodzi o moją marną szansę którą dostałem na zeszłej tygodniówceco to miało być? Randy Orton! zdobywa kontrakt na pas WHC? i jeszcze nazywa go zesranym kontraktem to po cholerę go zdobywał Orton według mnie był zawsze sukinsynem, który nie dawał wygrywać tym lepszym! Zawsze każdego gnoił nikt nie miał jak największy szans na złoto kim ty jesteś Randy? bogiem tej federacji czy Creative myśli, że zrobi nam wszystkim na złość przecież to nie jest dla dobra biznesu tylko dla dobra finasów, więc po kur* jaką cholerę dawają Ortona po raz kolejny do walki o pas WHC! to mi się należy ten kontrakt to ja powinienem śmigać i zbierać pochwały niż ten nieudacznik, który myśli, że jest najlepszy! nie jesteś Najlepszy! CM Punk nie jest najlepszy! tylko ja jestem najlepszy! ja mam miano The Best In The World! The Rock też nie jesteś najlepszy tylko ja jestem najlepszy ja Dean Ambrose! nie boje się żadnych Undertaker'ów, Kane'ów i was wszystkich i ciebie też Orton się nie boje w każdej chwili mogę ci odebrać szanse o pas WHC! a jak go zdobędziesz! to w ten sam sposób go stracisz boleśnie i łatwo! co Federacja myśli, że nie potrafię się stać Championem?, bo co nie jestem taki umięśniony jak The Rock!, który niby elektryzuje publikę wielkie mi Hallo to samo Randy, który niby jest jadowitą żmiją a tak na prawdę jest wężem ogrodowym i nie potrzeba się go bać!, bo jest zwykłym śmieciem i skukinsynem, który nie zasługuje na kontrakt jest pełno utalentowanych zawodników: Ja, Dolph Ziggler, Daniel Bryan, Cody Rhodes to my zasługuje na tą szanse, a nie ty Randy! Randy nie ukrywajmy jesteś kompletnym zerem życzę ci tego, żeby Rock zbił ci tyłek jaki zarazem obronił pas! może go nazywać lizo dupem Kenndy'ego itd., ale jest lepszy od ciebie!, choć nie jest najlepszym Wrestler'em na świecie z łatwością bym go pokonał pokazując mu, gdzie jest jego miejsce odebrał, by mu pas a później zaczął bym ciebie męczyć Randy! pokazał bym ci jak wygląda mistrz pokazał bym ci jaki jestem! jakie jest moje obliczę występowałem w różnych federacjach typu: CZW, IWA było to małe szkółki, gdzie był mega Hardcore pokazywał tam najlepsze i najśmieszniejsze momenty byłem 3 krotnym mistrzem CZW teraz chce być Jedno krotonym mistrzem WHC w WCE! chce dać wam wszystkim zajebistą nauczkę kiedyś przyjdzie moment, gdzie pokona Ortona i każdego, kto dotknie tego pasa to tyle ode mnie .

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Picture-27.png

 

Finally! Po długich wakacjach The Rock powraca na ringi WCE i pomimo przepracowanego każdego poniedziałku The Rock tak naprawdę był na wakacjach ale nie chciał zostawić The Miza samego... Sami widzieliście, Ryback stawiał opór ale na nic to się zdało WCE Originals a raczej DESTINATION znów górą... Swoją drogą The Rock pragnie podziękować Kenowi za danie mu tego co mu się należy czyli title shota na pas Mistrza Świata Wagi Ciężkiej... Mistrza Świata więc The Rock dalej nie rozumie dlaczego taki chłystek jak Randy Orton ma title shota ... Jedno jest pewne Randall twoje dziecinne obelgi na nic się zdadzą w starciu z The Great One... Mówiąc o tym że Rock nie ma z tobą szans Randall rozbawiłeś publikę... Rock nie mógł powstrzymać się od śmiechu nie wspominając o jego kobiecie... Naprawdę oglądając to na hawajach Rock miał niezły ubaw... Ale wracając do rzeczy Randall... Nie masz tutaj czego szukać, tutaj nie ma tatusia, który swoją pozycją w federacji załatwi Ci pas czy też przy pomocy Triple H'a albo Vince'a zgarniesz złoto... Tutaj trzeba sobie to wywalczyć... Jeden na jednego... One on One with The Great One to twoje przeznaczenie na Pay Per View... World Heavyweight Championship The Rock vs. Randy Orton... Zwycięzca będzie tylko jeden a będzie to People's Champion so Randy know your damn role and shut your damn mouth ... Mówisz że Rock poświęcił karierę zapaśnika dla kariery aktora? A powiedz Randy gdzie Ty byś teraz był gdyby Rock został w WWE, które wyraźnie się sypało... Gdzie byś był gdyby The Rock nie zwolnił jednego miejsca? Pas byś swoje bydło na jakiejś zapchlonej farmie razem ze swoim ojcem tym niby kowbojem, który nawet dobrze nie wie jak zakłada się kapelusz... Twierdzisz Randy że wygrasz ... Jedną walkę już wygrałeś to fakt ale teraz już tak łatwo nie będzie Orton... Ty musiałeś starać się o kontrakt na tę walkę a niestety a może i stety najlepsi dostają je od tak jak The Rock i nie musi się nikomu podlizywać... Po prostu Rock pokazuje swoją osobą zapaśnika kompletnego, z charyzmą, techniką, umiejętnościami przy mikrofonie i rzadko posiadanej determinacji i sile... Fakty nad fakty Orton... Nie jesteś w stanie ukąsić żmijo ale BYK jest w stanie nadziać Cię na swoje rogi...

 

Jeżeli mowa już o nadziewaniu na rogi to następny w kolejce jest Kurt Angle... Kurt, Kurt, Kurt... Znasz się z The Rockiem już tyle czasu i nadal masz żal o to że Rock w 2001 roku pokonał Cię na No Way Out by potem zmierzyć się z Austinem na Wrestlemanii? Tak The Rock przegrał tamten pojedynek to prawda, jednak to wszystko przez McMahona... Jednak dlaczego Ty Kurt masz żal do Rocka? Sam mówisz że znacie się z The Rockiem jak łyse konie... Chodzisz i przypominasz Rockowi jak było 15 lat temu... Widzisz Kurt teraz jest tak samo, jesteśmy tylko starsi o te 15 lat co nie znaczy że gorsi... Jednak Ty widzisz to że Rock nie ma włosów... Może Ty ich nie masz Kurt ale Rock wrócił już do starego wizerunku [Rock wstaje i pokazuje swoją fryzurę rodem z roku 2000] Te stare koszulki mają przypomnieć fanom i dać im jeszcze więcej emocji... Mylisz się mówiąc coś o jakimś barze Kurt ... Wymyślone historie sprzedałby się w prasie więc Rock nie wie dlaczego nie opublikowałeś tej jakże zabawnej historyjki... Z resztą Kurt co Ty mogłeś robić w barze? Piłeś mleko? To chyba jedyne co mógłbyś tam robić... Mylisz się też mówiąc że Fani wymiotują The Rockiem... Skąd ten zachwyt kiedy Rock wchodzi na ring? Skąd bierze się ten pieprzony zachwyt kiedy The Rock sprzedaje People's Elbow dla Rybacka... Czasy się zmieniają Kurt... Ludzie się zmieniają ale The Rock pozostaje ten sam... Jeden z najlepszych na świecie znów pokaże Ci twój pokój w Smackdown Hotel... Nie musisz się martwić Kurt... Ten pokój jest pełen mleka i Stephanie McMahon...

 

A co do Ciebie Orton to zobacz sobie w internecie jak wygląda walka byka ze żmiją... Byk zawsze wygrywa...

 

GET READY! IF YA SMELALALALALALALALAU! WHAT THE ROCK...!

 

Is Cookin'...

 

[The Rock odwraca się i wychodzi z pokoju a następnie opuszcza halę z The Mizem i razem popijają pepsi... Miz ma na sobie stary T-Shirt Destination a The Rock koszulkę z napisem "GET READY! YOUR CANDY ASS IS NEXT!"

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ryback? Klatka? REALLY?! Mam teraz ważniejsze sprawy na głowie.. Rhodes, Ziggler czy Wy jesteście poważni? Robicie sobie z nas wszystkich pośmiewisko, tak? Najpierw rozprawię się z tą beczką, a następnie z Wami, pas WCE wróci na należne miejsce na moje ramię, bo to co zrobiliście to była przesada a na takie szopki nie mam zamiaru patrzeć. Wszystko wróci na miejsce Rock zdobędzie WCE WHC, a ja WCE Championship, moje Destiny. To będzie pierwsza rzecz, którą zrobię po rozprawieniu się z tą ciemną masą, która wyraźnie nie zdaje sobie sprawy z tego co robi, z kim zaczyna i jakie to niesie konsekwencje. Pewnie sądzisz, że klatka to jest jakaś Twoja przewaga bo nigdzie nie ucieknę? Przypomnę Ci, że wszystkie moje walki w klatce kończyły się tutaj sukcesem, no może poza jedną, ale wtedy sytuacja się potoczyła inaczej, teraz tak nie będzie. Teraz mimo tego, że nie zmieniłem swojego podejścia, mam tutaj wszędzie słupów, żaden niedorozwinięty general manager nie będzie próbował stanąć na mojej drodze, więc wszystko pójdzie po mojej myśli, a Ty to odczujesz na własnej skórze. Zacznij łączyć fakty, zwoje w głowie naładuj i zacznij się przygotowywać na to co nieuniknione na kompletną dewastację, próbowałeś robić wszystko żeby mnie zastraszyć, znięchęcić do walki z Tobą, ale niestety mam złe informacje na PPV nie cofnę ręki, nogi, głowy, wszystko będziesz musiał przyjąć. Historia zatoczy krąg, ja będę znów na szczycie, a Ty wylądujesz tam gdzie byłbyś od dawna gdyby nie podejście niektórych "ikon", w skrócie byłbyś na dnie, zamiatał podłogi, teraz już możesz coś wyczyścić Kenowi na biurku, bo wspominał, że statuetki mu się kurzą. Ryback FEED ME MORE! Bo ostatnio... Dawno Cię tutaj nie widziałem, kulturysto! AWESOME!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...