Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE CrashDay Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  74
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ll.jpg

 

Na najbliższym WCE stoczę tag team match razem z Ortonem przeciwko Kanowi i Michealsowi. Zacznę od Michealsa, sądzisz, że mnie pokonasz króla walk tag teamowych w tag team matchu. Nawet nie pomoże ci Kane. Razem z Ortonem zniszczymy was i nie będziesz się mógł pozbierać. Niby byłeś mistrzem tag teamów z Dieselem i Triple H'em, ale to ja miałem udział w jednych z najlepszych tag teamów w historii TNA: America Most Wanted i Beer Money. Ty nigdy nie będziesz odnosił takich sukcesów w dywizji tag team, co ja. Tutaj ja znowu będę rządził, znajdę sobie odpowiedniego partnera i będę znowu mistrzem tag teamowym. Twoje rządy w wrestlingu się skończyły w latach 90, a teraz jesteś daleko, daleko w tyle jeśli chodzi o bycie gwiazdą WCE. W tag team matchu potwierdzę swoją dominację w tej dywizji. Nikt nie chce ciebie już słuchać bo jesteś nudny zarówno przy mikrofonie jak i w ringu.

 

Kane. Twój brat i ty stworzyliście najlepszy team w historii WWE. Mam oczywiście na myśli Brothers Of Destruction. Jesteś świetnym wrestlerem. Byłeś mistrzem świata wagi ciężkiej i mistrzem WWE, miałeś jeden z najlepszych debiutów w historii World Wrestling Federation. Podczas Attitude Ery byłeś jednym z czołowych zawodników. Zawsze chciałem stoczyć razem z tobą walkę, podziwiałem cię od dawna, a teraz jednak muszę stoczyć z tobą Tag Team Match. No cóż, mówi się trudno.

 

I na koniec mój Tag Team partner Randy Orton. Jedna z najlepszych młodych postaci w tej branży. Niegdyś prawie pokonał Undertakera na Wrestlemanii. Walczyć u jego boku to wielki zaszczyt dla każdego. ‘’The Viper’’, ‘’Legend Killer’’, te przydomki Ortona pokazują, że jest wielki. W Evolution rozwinął się niebywale u boku takich gwiazd jak: Ric Flair, czy Batista. Następnie przyszło mu być w Tag teamie Rated RKO z Edgem. Tam był mistrzem Tag team i później Legacy, w którym był razem z Codym Rhodsem i Tedem DiBiasim. Potem wygrał z nimi na Wrestlemanii 26 w Triple Threat Matchu, po tym jak odebrali ci szansę zdobycia WWE Championship na Royal Rumble, a teraz mogę walczyć z nim w Tag Team Matchu, to było moje marzenie. Nie mogę się doczekać naszej walki.
SORRY ABOUT YOUR DAMN LUCKY
  • Odpowiedzi 70
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    10

  • Clown.

    9

  • Marcelo

    7

  • Bryx

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hzh3.jpg

 

John siedzi na siłowni podnosi sztangę, zauważył że na salę wszedł kamerzysta, Cena podszedł do lodówki i wyciągną powerade'a usiadł na ławce, kamerzysta stanął przednim i włączył kamerę.

 

A więc, kilka dni temu zarząd WCE podał listę walk na najbliższą galę CrashDay która odbędzie się jutro ! Nie zdziwiło mnie to, że razem z Codym Rhodes’em znajdujemy się w walce wieczoru. Chciałem pogratulować Cody’emu ponieważ to chyba jego pierwszy Main Event w całej swojej karierze w świecie wrestlingu. Mylę się Cody ? Wątpię. Mówisz, że na każdej gali wykonuję te same chwyty i nie wnoszę nic nowego. Otóż Cody po co mam dodawać coś nowego do swojego arsenału chwytów skoro od kilku… lat bez przerwy jestem w Main Evencie każdej gali ? Skoro wygrywam to oznacza, że nie muszę dodawać nic nowego. Dopiero jak zacznę przegrywać to zacznę się zastanawiać czy by nie dodać jakiegoś nowego chwytu. Nudne ? Co mnie obchodzi, że jestem nudny. To, że ludzie mnie znienawidzą za to, że jestem ‘nudny’ nie zasmuci mnie, wręcz przeciwnie będę coraz silniejszy. Nie mam potrzeby rozwijać się, uważam i wielu moich zwolenników jak również przeciwników potwierdzi to że jestem jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w rozrywce sportowej. Czego więcej do szczęścia ? No tak szczyt szczęścia osiągnę jak pokonam Ciebie i do ringu wejdzie szef tej całej nędznej federacji i wręczy mi pas mistrza świata ! Rozumiesz to ? Mam nadzieję, nie mam zamiaru się powtarzać. Jeżeli przegram nie chcę rewanżu jeżeli wygram oczekuję tego, że przyjmiesz porażkę jak facet z jajami i nie będziesz pchał się na kolejne złojenie dupy. Nie wiem czy wiesz Cody, ale właśnie powiedziałeś, że jestem legendą wrestlingu. Powiedzmy sobie szczerze Hulk Hogan to legenda czy tego chcesz czy nie. Porównujesz mnie do niego, mówisz, że jestem taki jak on. Zostawmy to. W tak wielkim show biznesie jakim jest wrestling każdy jest wrogiem każdego, wszyscy walczą o jak najlepszą pozycję. To, że akurat mnie i Hogana ludzi pokochali najbardziej to już nie nasza wina tylko tych którzy nas zakontraktowali w tej federacji. Wiesz dobrze jak to jest, jeżeli w jakiś serialu ginie, albo po prostu odchodzi twój ulubiony bohater, oglądanie już nie jest tak fajne jak za czasów kiedy twój ulubieniec brał udział w tym serialu. Tak samo jest z wrestlingiem. Gdyby oficjele federacji nie dopuścili nas do ringu ludziom nie spodobałoby się to i przestaliby oglądać gale przez co federacja traciłaby miliony dolarów rocznie przez to, że zdjęli takiego Cene czy Ortona z telewizji. Dlatego pozbawiliśmy marzeń wielu na pewno doskonałych wrestlerów którzy bardzo możliwe są lepsi od nas pod różnymi względami. Musisz się z tym pogodzić Cody. Chyba każda osoba która walczy na galach nawet tych mniejszych federacji kocha wrestling. Czemu ? To proste. Nawet jeżeli jesteś najbardziej znienawidzoną postacią to ci wszyscy ludzie którzy krzyczą Cena Sucks dodają niesamowitej adrenaliny. Można się od tego bardzo szybko uzależnić. No powiedz mi nie jest to świetne uczucie kiedy wchodzisz na ring a ludzie biją ci brawo, a ty zarabiasz setki tysięcy dolarów? Jesteś zawziętym sukinsynem i to w moich przeciwnikach lubię najbardziej. Mówią jacy to wspaniali są, że wszyscy ich kochają, a na koniec przegrywają. Smutne nieprawdaż ? Tak samo będzie z tobą. Za 24 godziny przekonamy się który z nas jest lepszym zawodnikiem. Życzę ci powodzenia i żeby trema cię nie zjadła żółtodziobie. Do zobaczenia jutro.



Cena podszedł do sztangi i zaczął podnosić ją kilka razy, obraz powoli znika.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  755
  • Reputacja:   4
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Ryback-WrestleMania-29.png

Kamera pokazuje Rybacka, który wygląda na spokojnego, aż w końcu delikatnie się uśmiecha i zaczyna mówić.

Really Miz, Really? Really Rock, Really? Pokonałem was! Ryback jest najlepszy! Co z tego, że złamałem zasady. Co z tego, że oberwaliście krzesłem. Oberwaliście krzesłem od Rybacka! I uciekliście jak dwójka dzieci którym zabrano łopatkę z piaskownicy! Ale to nie piaskownica. To jest ring! Ring WCE! Tutaj nie ma spraw niedokończonych. Tutaj nie poskarżycie się mamusi. Tutaj trzeba sprawy załatwiać po męsku. A wy zachowaliście się jak 2 potulne kotki! Nie ma dla was miejsca w WCE! Zawarliście jakiś śmieszny sojusz, hehe, i co Miz, i co Rock, będziecie mnie atakować? O nie! Już się boję. Zwłaszcza kiedy sam pokonałem waszą dwójkę. Sam! Trzymałem Gardę, wiem co robię w tym biznesie, wiem co robię na ringu, a wy zachowywaliście się jak nowicjusze. Nazywacie siebie WCE originals. Jesteście oryginalni. Nigdzie takich debilów nie znajdą. Kennedy powinien was wywalić na zbity pysk po wczorajszej porażce. Bo tak to trzeba nazwać. Może sędzia powiedział, że zwycięscy nie ma. Ale zwycięzca został na ringu, a nie uciekał. Wy uciekliście! Wy przegraliście. WCE LOSERS!



A właśnie, Kennedy. To ty jesteś General Managerem Showtime! I dobrze. Może w końcu coś się będzie tu działo. Byłeś kilkukrotnym mistrzem tej federacji. Więc wiesz komu trzeba dać szansę na pas! Pas WCE! Cena i Rhodes chcą być pretendentami do tego pasa. I dostali walkę o miano kandydata do pasa. Jestem jeszcze ja! I zasługuję na pas WCE! Nie Cena, nie Rock i Miz, a ja! Co do ciebie Rhodes! To prawda, czas na nowych Main Eventerów. Jednym z nich jesteś ty. Ale ja też nim być powinienem. To ja prawie byłem mistrzem WWE! Gdyby nie Shield, gdyby nie Madoxx. Ale WCE to nie WWE. To coś więcej. To miejsce, gdzie Cena, Rock i Miz gwiazdami nie są. Czas na nowe gwiazdy. RHODES! Jeżeli wygrasz z Ceną, to ja chcę być twoim rywalem o pas! To ja chcę być zwycięzcą tego pojedynku. Ken! Daj mi szansę! Daj mi walkę! Daj mi tworzyć nową generację WCE! Bo nadszedł ten czas! Czas nowych! To będzie najlepsza decyzja jaką mógłbyś podjąć podczas swojej kadencji! Jeżeli to zrobisz, to zaprezentuje nowy symbol WCE. Nowy ruch, który jest lepszy, mocniejszy niż SHELLSCHOCKED! Inverted... Heh, tego jeszcze nie było. INVERTED PILEDRIVER! Wyobraź to sobie Ken. Ja, kładę z tyłu na barki nogi ofiary, głowa z tyłu kolan i BUM! Koniec! I ja! Ja podnoszę pas! Bo trzymam gardę, i jestem gotowy! Daj mi główne danie! FEED ME KEN! FEED ME KEN!

Ryback kieruje wzrok i słowa do kamerzysty

Ahh. Kupiłeś sobie nową kamerę. Sorry. Ale musisz kupić drugą, ta mi się nie podoba

Ryback uderza w kamerę a Obraz się urywa...

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

kane0_display_image.jpg?1268288146

Kane siada wściekły na schodach a przed nim widzimy kamerę.

Świetnie... Pięknie... Przegraliśmy... Przegraliśmy, ale Randy, nie masz się z czego cieszyć, nie ja tutaj zostałem przypięty... Nie ja! Spuściłem Ci w tej walce solidny łomot, ale przegraliśmy, bo Shawn dał się zaskoczyć jakimś nędznym Roll Upem. Randy... cudem uniknęliście porażki, po moim Chokeslamie Storm były doliczony do TRZECH! Tym razem Ci się udało Randy, ale jestem coraz bliżej by Cię dopaść... a gdy już trafisz w moje ręce... zniszczę Cię... Nic nie znaczy Twoja ksywka chłopcze... Jesteś tutaj nikim... żałosny gość... Mój brat zawsze był dla Ciebie rywalem nie do przejścia, a teraz będę nim także ja! Przekonasz się Randy, że można bardzo szybko trafić do piekła... Ściągnę Cię tam wygrywając każdą walkę z Tobą! Mam w dupie jakiekolwiek pasy tej federacji... Chcę tylko niszczyć... I udałoby mi się to, gdyby nie to, że musiałem walczyć w Tag Team matchu! Ale następnym razem dopadnę Cię Orton. Kiedyś Ty zabijałeś legendy.... dziś legenda zabije Ciebie... Nie uratuje Cię już nic... podpisałeś wyrok na siebie... a ja... ja będę katem, który ten wyrok wykona... Żegnaj Randall... REST IN PEACE!!

Po tych słowach Kane wstaje ze schodów i odchodzi.


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tumblr_mbgh6haP7G1qiszfyo1_250.png

 

Jesteśmy na ringu. Pusta hala, a na linach siedzi Dolph Ziggler

 

Hi! I'm Dolph Ziggler! Zapewne znacie mnie już doskonale, pojawiłem się wczoraj w tym ringu i udowodniłem wszystkim kim tak naprawdę jestem. Dla tych, którzy nie oglądali wczorajszej gali opowiem o tym w skrócie: I'AM PERFECTION! Tak! Jestem perfekcjonistą i udowodniłem to nokautując CM Punka. Serio Punk? Uważasz, że obrażając mnie będziesz zabawny? Nie! Nadmierna pewność siebie zgubiła Cię wtedy, gdy otrzymałeś cios z krzesła. Wciąż powtarzasz, że jesteś najlepszy na świecie, że WCE Championship jest Twoje, ale.. nie widzisz, że do bycia najlepszym wiele Ci brakuje? By być dobrym musiałbyś mieć to co mam ja! Musiałbyś być wspaniały przy mikrofonie oraz w ringu. No dobra, przy mikrofonie potrafisz powiedzieć kilka mądrych słów, lecz w ringu jesteś zerem, co zresztą pokazałeś wczoraj. Wiesz Punky? Rzucam Ci wyzwanie! Na drugiej odsłonie CrashDay staniemy naprzeciw siebie w jednym ringu i stoczymy bitwę, lecz nie na słowa. Stoczymy pojedynek, w którym okaże się kto jest Best in the World! To co wydarzyło się wczoraj to prawdziwy Show-Off! Publika na gali zobaczyła jaki naprawdę jesteś, że jesteś słabym zawodnikiem, samozwańczym najlepszym wrestlerem na świecie. W końcu zobaczyli prawdę, której wiedziałem już od dawna. Uważasz, że najlepszy jesteś wtedy gdy ubierzesz tą swoją durnowatą koszulkę, lecz zauważ że każdy może ją ubrać, a najlepszy i tak nie będzie. To samo dotyczy Ciebie, Punk. Zresztą nie obchodzi mnie kim jesteś i co osiągnąłeś, mówiłem już to na gali. Nie zajmie mi problemu pokonanie Ciebie. Pokonanie? Wgniecenie Cię w ziemię, jak robaka, ponieważ prawda jest taka, że jesteś robakiem tej federacji. Nieproszony, brzydki i słaby. I Ty możesz mi zagrozić? Nie żartuj sobie ze mnie! Mam nadzieję, że pojawisz się niedługo i odpowiesz na moje kilka słów prawdy na Twój temat. Nazwałeś mnie również Malfoyem... Heh, wtedy zacząłem się zastanawiać kto pisze Ci wypowiedzi. To był bardzo płytki tekst, lecz po chwili zrozumiałem, że Ty również jesteś bardzo płytkim człowiekiem i prawdopodobnie wymyśliłeś to sam. Będąc na ścieżce kariery osiadłeś na mieliźnie i stąd są Twoje denne teksty. Biedny Punk. Żałuję również tego, że na ring weszła ochrona, ponieważ gdyby nie oni na tym ringu polałaby się krew. Nie dziwię się Punk, że nie pojawiłeś się od tamtego razu, ponieważ było to dla Ciebie bardzo kompromitujące. Czy tak zachowuje się najlepszy na świecie? Nie! Jaki z tego wniosek?! Jesteś zerem! Liczę na to, że przyjmiesz wyzwanie to udowodnię każde słowo wypowiedziane dzisiaj. Oczywiście, jeżeli się nie przestraszysz, byłoby to bardzo w Twoim stylu. Mam nadzieję, że niedługo się spotkamy. Ryback... Kim Ty jesteś? Od samego początku zastanawiałem się co tutaj robi jakiś facet, który w ogóle nie ma kondycji? Nie potrafiłeś pokonać Rocka i Miza, więc użyłeś krzesła? Nie jesteś facetem, nie potrafisz walczyć tak jak Ci kazano i wiesz co? Będę dobrym człowiekiem i nauczę Cię wrestlingu, ponieważ szczerze mówiąc masz ogromne zaległości. Nie będzie to trwało dłużej niż 5 minut, ponieważ wtedy już braknie Ci siły. Współczuję Twoim partnerkom, o ile je miałeś... Mam nadzieję, że z Tobą również się spotkam w jednym ringu. Zapamiętaj dwa opisujące mnie słowa: I'AM PERFECTION!

 

Dolph się uśmiecha i obraz się urywa.

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

KARTA 3.08.13r.

1. Dean Ambrose vs James Storm vs Curt Hawkins vs Chris Jericho vs The Undertaker vs Randy Orton vs HBK Shawn Michaels - No #1 Conteder Ladder Match for WCE WHC Championship

 

2. Kurt Angle Open Challenge Match

 

3. Daniel Bryan vs Kassuis Ohno vs Kane

 

4. The Miz&The Rock vs Ryback

 

5. CM Punk vs Dolph Ziggler - No #1 Conteder for WCE Championshup

 

6. Cody Rhodes vs John Cena - NO DQ Match No #1 Conteder for WCE Championship


  • Posty:  402
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cody_display_image_9627.jpg

 

Nadeszło to co zapowiadałem... Wczorajszej nocy, na pierwszej, po reaktywacji WCE, gali Crashday... Nadeszła era Cody'ego Rhodesa! Pokonałem Johna Cenę. Co prawda ten psychopata bardzo mi to ułatwił, ale wygrałbym bez tego, a John pokazał tylko jak słaby jest psychicznie i ze strachu przed porażką, poniosły go nerwy. Wiedział już, że stracił kontrolę nad tą walką, wiedział, że nie zdoła mnie pokonać, to jego ofiarą padł niewinny sędzia. Rozumiem, że nie chciał przegrać, ale trzeba było postąpić z honorem! Trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny. Nie ma co przekładać w czasie swojej porażki. Na szczęście Ken Anderson poszedł wreszcie po rozum do głowy i nie zostanie to tak zostawione. John, już za dwa tygodnie dojdzie do najgorszej walki w twoim beznadziejnym życiu. No DQ Match! Po tym starciu, już nikt nie będzie miał jakichkolwiek wątpliwości! Zniszczę cię! Nieważne czy przy pomocy krzesła, drabiny, kija baseballowego czy czegoś jeszcze innego. Ważne, że po ostatnim gongu na następnym show, będę stał nad leżącym przeciwnikiem... Mogę ci obiecać, że krew poleje się litrami, że choć udowodniłeś, że jesteś psychopatą i atakujesz nawet bezbronnych ludzi, to nie przestraszę się ciebie. Walczyłem już z większymi oszołomami, wielokrotnie mierzyłem się z Kanem. Miałbym przegrać z kimś takim jak ty? Nie ma mowy. Następną walką pokażę przede wszystkim, że starcia wygrywa się w głowie, że tylko z zimną krwią, nie dając ponieść się emocjom, można odnieść zwycięstwo. Przyznaję, zaimponowałeś mi, wykonałeś nawet kilka akcji! Nie naliczyłem ich nawet pięciu, ale brawo, spodziewałem się, że jesteś w gorszej formie. Mimo wszystko, nawet jakbyś posiadał umiejętności wszystkich wrestlerów w historii tego sportu to i tak byś ze mną nie wygrał! Jesteś za słaby psychicznie! Ty będziesz szarpał tempo tej walki, będziesz atakował tylko, gdy będziesz miał trochę siły. Ja natomiast będę powoli dążył do celu, miażdżąc przy pomocy krzesła, najpierw twoje nogi, potem ręce, a na końcu, ten durny łeb! Może po potężnym uderzeniu opamiętasz się wreszcie i dojdzie do ciebie, że nie ma już dla ciebie miejsca w wrestlingu! Zarabiaj na życie w inny sposób, póki jeszcze jesteś znany jako superbohater! Możesz grać w reklamach i filmach, tam przynajmniej będą cię podziwiać i tylko do tego się nadajesz. Chociaż wątpię, że po tym co wczoraj zrobiłeś, ktokolwiek będzie chciał jeszcze cię zatrudnić, jesteś niebezpieczny... Powinni czym prędzej zamknąć cię gdzieś na odludziu, zanim w jakiś spokojny dzień wybiegniesz na ulicę i zaczniesz atakować przechodniów. Jeśli jednak nikt w tym kraju nie potrafi zrobić z tobą porządku, będę musiał to być ja. Sprawię, że będziesz krzyczał z bólu, sprawię, że nie znienawidzisz wrestling, znienawidzisz samego siebie, za to, że zdecydowałeś się ze mną walczyć, w dodatku w takiej stypulacji. Nie będzie już dla ciebie żadnego ratunku, atak na sędziego nie pomoże, walka nie zostanie przerwana! Dalej będziesz miał przed sobą mnie i to po mojej akcji, przegrasz już drugą walkę po reaktywacji Wrestle Championship Entertainment i nie będziesz miał już żadnego wytłumaczenia, zresztą teraz też nie powinieneś mieć, w końcu, to że nie potrafisz powstrzymać nerwów, nie jest żadną wymówką, to był wyłącznie twój błąd! Ja natomiast dopełnię formalności i stanę się już oficjalnie pretendentem do WCE Title! Era Cody'ego Rhodesa się rozpoczęła!

 

Artx7.png

Były moderator (6 maja - 21 września 2010)

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

normal_SD_619_Photo_073.jpg

Tak więc Era Vipera właśnie się rozpoczęła ! Od początku mówiłem ci Kane że wygram ! Jednak to nie ciebie przypiąłem i tutaj masz racje. Ale powiedz mi co to za różnica to ja się ciesze ze zwycięstwa nie ty ! Shawn trochę zaczął skakać w tej walce i co ci to dało ? Zwykły Roll Up cię załatwił. Pokazałem się w tej walce z dobrej strony i tak będzie zawsze. Moja era zaczęła się właśnie z tym zwycięstwem ! Kolejna gala już za nie całe dwa tygodnie więc trzeba się przygotować bo stawka jest duża ! Walczę w walce o pretendenta do pasa WCE WHC ! Jeszcze nie posiadałem tego pasa tak więc czas go zdobyć ! Moi przeciwnicy nie będą jakimś dużym wyzwaniem dość że większość z nich to zwykli nieudacznicy ! Shawn ty już zostałeś przeze mnie odliczony, tutaj jednak będzie się liczyć spryt a wy tego nie posiadacie ! To ja jestem największą tutaj gwiazdą. James i Shawn wy nie macie tutaj na co liczyć. Undertaker co mogę o tobie powiedzieć no cóż, twój czas już minął powiedzmy sobie szczerze nadeszło nowe pokolenie. Twoja era Deadmena się już zakończyła, zaczęła się natomiast nowa era... Era The Vipera ! Dużo nie brakowało a na gali pozbawiłbym jednego zawodnika kariery co nie Shawn ? Cudem uniknąłeś mojego Punt Kicka. Następnym razem już ci się nie uda ! Wracając do Undertakera to tobą się najmniej przejmuję bo nie wiem czy po 2 minutach walki będziesz wstanie wejść na drabinę. Curt ty jesteś młody ale jesteś zwykłym beztalenciem który nic nie osiągnie w tej federacji. Chris ty lepiej zajmuj się swoją kapelą bo wiele razy pokazałeś że tylko na tym ci zależy ! Wiele razy odchodziłeś z federacji bo miałeś trasę koncertową. Teraz za pewne też tak będzie. Na zwycięstwo nie masz co liczyć, za pewne po miesiącu w federacji znikniesz nie mówiąc żadnego słowa. Ale nie obchodzisz mnie. Teraz jedynie co mnie obchodzi to zostanie pretendentem do pas WCE WHC ! Ten pas jest moim celem który wykonam już nie długo. Znów będę mógł chodzić z pasem na ramieniu i śmiać się w twarz tym którzy nie wierzyli że wygram ! Dean bez swoich dwóch pomocników jesteś nikim więc ty również odpadasz. Jednak o tobie myślę najlepiej z nich wszystkich, ale nie licz że cię szanuje. Nikogo w tej federacji nie szanuje. Nigdy nie byłem pod pantoflem, zawsze robiłem to co jest słuszne a nie to co mi kazali ! Jest nas 7 tylko jeden będzie cieszył się ze zwycięstwa i tą osobą będę ja ! Viper powraca silniejszy niż kiedykolwiek ! Nikt nie jest wstanie mnie powstrzymać jeśli sobie coś dam za cel to zawsze ten cel wykonuje ! Tak więc pas WHC wkrótce będzie mój ! Ladder Match brzmi świetnie, federacja się postarała. Wreszcie coś wam się udało ! Wracając do Kane to trochę mi się zaczyna robić ciebie żal. Widzisz nie dość że przegrałeś ze mną i ze Stormem to nawet nie dostałeś się do walki o pretendenta do pasa WHC ! To tylko pokazuje że jesteś nikim i nie masz czego szukać w tej federacji ! To ja będę główną twarzą tej federacji ! Ciekawi mnie tylko jedno gdzie walka która wyłoni drugiego pretendenta do pas WHC ? Dziwne ale nie obchodzi mnie to najważniejsze jest teraz abym wygrał ten zasrany Ladder Match i stał się pretendentem. Nie ważne z kim będę walczyć o ten pas, wiem że to ja wygram !

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  74
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

058.JPG

 

W swojej szatni siedział zamyślony z piwem James Storm.

 

Stało się to co zapowiadałem. W teamie z Randym Ortonem pokonaliśmy, a raczej zniszczyliśmy Big Red Monstera Kane'a i HBK Shawna Michaelsa. W sobotę, gdyby nie ja Orton zostałby przypięty przez Shawna Michaelsa, następnie Randy zrewanżował mi się gdy Kane wykonał mi Chokeslama, on przerwał pin. Po moim Last Call Superkicku cudem Kane odkopał, wszyscy są ze mną zgodni, jestem bogiem walk tag teamowych. Udowodniłem to wygrywając w sobotę, HBK prechwalał się i przechwalał, a teraz ma za swoje. Przegrał, przegrał i jeszcze raz przegrał, wierzę, że to nie będzie twoja ostatnia porażka ze mną. Gdy oglądałem później jescze raz tą walkę śmiać mi się chciało, jak byłeś przeze mnie i Vipera jechany. Co do Kane'a, walczyłeś pierdyliard lepiej od Shawna Michaelsa, tak jak wcześniej mówiłem współczuję ci, że musiałeś walczyć w teamie z tym Assholem Shawnem Michaelsem, ty zasługiwałeś na walkę przeciwko Randy'emu Ortonowi, a ja przeciwko Shawnowi Michealsowi. Ale wyszło jak wyszło, zadecydowano, że inaczej walczyliśmy.

 

Następnie, gdy dostałem wiadomość z kartą na przyszłotygodniowe CrashDay, byłem bardzo zadowolony, że walczę w Ladder Matchu o miano pretendenta do WCE World Heavyweight Championship. Lecz, gdy zobaczyłem, że Shawn Michaels również jest w tej walce, ze zdziwienia aż wyplułem piwo, które piłem. W tym momencie przyszły mi do głowy trzy myśli. Pierwsze: dlaczego Shawn Michaels zdobył szansę na ten pas, skoro przegrał walkę. Drugie: skoro Michaels dostał szansę na pas, chociaż przegrał, to czemu nie dostał tej szansy również Kane. I trzecie jedyny plus z tej walki: znowu będę mógł skopać ten jego cholerny tyłek, tak jak to zrobiłem to w sobotę. Następnym razem znowu to ja wygram i zostanę pretendentem do WCE World Heavyweight Championship.

 

Wychodząc z szatni powiedział Sorry About Your Damn Lu... CAMERA! Po tym wyrwał kamerzyście jego kamerę i ją rzucił o ścianę. Sorry About Your Damn Luck!

 

11726883-halas-tv-brak-sygnalu.jpg
SORRY ABOUT YOUR DAMN LUCKY

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1-Raw-Daniel-Bryan-1-570x320.jpg

 

*Widzimy Daniela Bryana, który siedzi na środku swojej pustej szatnii na podlodze. Daniel chwile siedzi w ciszy, po czym spogląda w stronę kamerzysty, któremu palacami pokazuje na podłogę co jest jednoznaczne z tym, by ten usiadł naprzeciwko niego. Kamerzysta robi to i pokazuje nam Bryana:*

 

Siedze w swojej zupełnie pustej szatnii. Sam. Nie ma tutaj nic. Ani krzesła, ani żadnej szafki czy ewentualnego miejsca gdzie możnaby położyć cokolwiek czy cokolwiek zrobić. To mi wystarcza. Nie potrzebuję nic, aby osiagnać sukces. Zapewne wszystkich z Was zszokował mój atak na Kane'a. Wielki Czerwony Potwór chyba nie zdawal sobie sprawy z tego co tutaj robi. Nie skończył jednego rozdziału, a chciał rozpocząć drugi. Jest to kardynalny błąd. Każdy powinien patrzeć pod nogi, wiem, że moze to byc trudne z maską na twarzy, jednak bez niej trzeba uważać, by się nie potknąć i nie wywrócić. Kane nie zauwazył najwiekszej przeszkody, która stała mu pod nosem. Przeszkoda ta nazywa się Daniel Bryan. Od czasu współpracy z Kane'em robiłem wszystko za niego. Przeciez każdy z Was gdy patrzy na niego widzi tylko czarną plame, która była idealnym tłem dla moich sukcesow. Nie bez przyczyny chciałem zgarnać dla siebie dwa pasy Tag Team'owe! Potem dałem sobie spokój. Jednak Kane zlekceważył mnie i teraz ponosi tego konsekwencję. Nie myślalem, że tak szybko o mnie zapomnisz. Reklamujesz się jako dominatora i wielkiego wrestlera. Tak na prawdę jesteś mniejszy ode mnie, zawsze byłeś i zawsze będziesz co Ci udowodnie. Chcę Cię dorwać. Wykorzystałeś mnie, aby Twoje nazwisko wadziło koło mojego, które samo zaszłoby najdalej w historii. Miałem przed sobą wielkie perspektywy, a Ty wpadłeś i przyczepiłeś się do mnie, w dodatku chciałeś się... przytulać? Wszyscy widzieli, że masz nie równo pod sufitem i dostałeś dar od życia, że trafiłeś pod skrzydła ułożonego wielkiego zawodnika, który ma dobrze ułozone w głowie. Wybacz, ale ta zniewaga krwi wymaga. Pierwsze PPV będzie Twoim ostatnim, bo na nim planuję zakończyć wszelkie sprawy z Tobą i tym samym zakończyć rozdział pt.: "Kane i jego pieprzone życie na mój koszt. . ."

 

Podobalo mi się to co zobaczyłem w trakcie mojej walki na CrashDay.Kassius Ohno to człowiek, który przed tą galą miał wybór. I z jego wyboru jestem zadowolony. Wygrał ze swoim wielkim ego, które już nie raz postanowił zaprezentowac podczas wypowiedzi. Kiedy spotkam Cię w ringu na drugiej gali CrashDay podam Ci rękę. . . Podam Ci rękę i pozwolę wyjść z ringu i zostawić mnie w nim sam na sam z Kane'em. To nie Twoja wojna. Nie musisz brac w niej udziału i lepiej dla Ciebie abyś i tym razem starał się być daleko ode mnie i nie próbował wchodzić mi w drogę. Wiesz, że koza ma rogi i może nimi mocno zaatakować. Czemu wrzucam sam sobie? Nie ważne. Dobra puenta się szykuje. Nie próbuj łapać tez kozy za rogi, bo wtedy odlecisz ze zdwojoną siłą. Teraz przetłumacz sobie te słowa na swoj marsjański i wbij do głowy, byś na drugiej gali nie zniweczył wszystkiego co dobrze rozpoczałeś.

 

*Bryan wyciaga swoje ręce w górę, a po chwili łapie jakby rogi przed swoją głową i zaczyna trząść głową. Kamerzysta wstaje, po nim to samo czyni Bryan, który otwiera drzwi i prosi by kamerzysta wyszedl pierwszy, więc ten kieruje się w stronę drzwi, jednak Bryan wchodzi przed niego, wychodzi z szatnii i zatrzaskuje drzwi, a odbraz gaśnie.*

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

4896786_f520.jpg

Do gali został już nie cały tydzień a moi rywale nadal cicho. Dziwi mnie że tylko James potrafił się odezwać. W sumie to i tak bez różnicy czy się ktoś odezwie czy nie, jednak myślałem że sam nie będę. Ruszam po pewne zwycięstwo, wątpię aby ktoś był wstanie mnie teraz powstrzymać. Viper wszedł na pełne obroty i zrobi wszystko tylko po to aby wygrać ten zasrany Ladder Match i być pretendentem do pasa WHC. Moi rywale jak widać po prostu się przestraszyli walki ze mną, ale nie pokoi mnie ta cała sytuacja bo coś za cicho na tym Backstage jest. Ale czym ja się tu przejmuję ? Nie mam w sumie czym. Jednak co się z tą federacją dzieje !? Czy tylko mi już zależy na jakimś pasie, nawet zawodnicy którzy walczą o pretendenta do pasa WCE siedzą cicho jedynie mój były kumpel Cody się odezwał. Ta sytuacja jest trochę chora, widać komu zależy na bycie gwiazdą w tej federacji. Chyba że to cisza przed burzą. Ale wątpię, ta federacja składa się głównie ze staruszków którym już się nie chcę nic mówić. Tylko ******* te sterydy aby jakoś wytrzymać te 10 minut w tym ringu. W ciągu tylu dni 4 zawodników się odezwało razem ze mną. Sytuacja chora, ale o czym w ogóle ja mówię. Czas przejść do rzeczy a więc już 3 sierpnia odbędzie się walka o pretendenta do pasa WHC w której nic dziwnego znalazłem się ja ! Randy Legend Killer Orton ! Jest według mnie sporo zaskoczeń bo jaka normalna federacja wsadza do tej walki Undertakera albo Shawna Michaelsa którzy są już dziadkami i zbliża im się 50 ! Przecież to pewne że nie wygrają, Chris znowu zniknął albo pojechał w trasę koncertową ale mnie to zbytnio nie obchodzi. Tak naprawdę to nikt mnie nie obchodzi w tej federacji, cała ta federacja także mnie nie obchodzi ! Tutaj nie ma żadnych taryf ulgowych czy coś w tym stylu, aby być gwiazdą trzeba sobie na to zapracować ! Ja zapracowałem na to sobie już dobrych kilka lat temu, więc tutaj chyba nie muszę ! 7 Zawodników będzie łamać sobie kości aby tylko zgarnąć miano pretendenta, szkoda że 6 z nich nie ma na co liczyć... Jest tylko jeden możliwy zwycięzca tej walki ! I będę nim ja ! Randy Orton ! Najwspanialszy zawodnik wrestlingu jaki świat mógł zobaczyć. W ringu zniszczę każdego, żarty się skończyły zaczęła się prawdziwa walka ! Nie ma już czasu na głupie żarty Wojna trwa ! Tylko kto ją wygra ? Odpowiedź jest prosta, ja ! Nie wiem czemu ale po głowie chodzą mi dziwne myśli że w najbliższym czasie federacja upadnie... Czy mam racje czy nie ? Się zobaczy w najbliższych tygodniach, jednak nie wróżę nic dobrego tej federacji jak na razie. Dobra dość gadania, może jeszcze się odezwę ale jak na razie nie ma po co. Tak więc zobaczycie mnie znowu w akcji 3 Sierpnia na gali WCE ! Przygotujcie się na prawdziwą wojnę !

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

69.jpg

Nie wierzę... po raz kolejny nie wierzę...Daniel Bryanśmiał powiedzieć, że z Teamu Hell No to on był tym lepszym... nie Daniel, beze mnie nie osiągnąłbyś nic... To ja byłem Twoim motorem napędowym, Ty z kolei byłeś moim hamulcem ręcznym... Nienawidzę Cię za te słowa... podałem Ci pomocną dłoń zgadzając się na bycie z Tobą w Tag Teamie, a Ty wbijasz mi teraz nóż w plecy? Widzę, że jedyna osoba na której mogę tutaj polegać jest sam Kane. Tylko ja, potwór, diabeł, niszczycielska siła jestem tutaj sprawiedliwy... na ślepo ufacie prawdzie... prawda jest we mnie... Daniel.... Ty próbujesz porównywać swoje osiągnięcia z moimi? Bez przesady, cokolwiek byś nie zrobił przy mnie nadal, NADAL jesteś nikim. Jesteś zaledwie moim uczniem, i nigdy nie przeskoczysz na mój poziom.To ja nauczyłem Cię w naszym teamie wszystkiego co teraz umiesz... tak bardzo tego nie pamiętasz? Może przypomnę Ci pewną sytuację. Walczyłeś z Big Showem w WWE... oczywiście przegrałeś. Po walce Show chciał Cię zaatakować, kto wtedy Cię uratował? No kto? Tylko ja stanąłem po Twojej stronie.



 

 

Randy.... Z Tobą to ja jeszcze nie skończyłem... Podczas kolejnej walki Cię nie będzie, ale nie masz pewności czy nie zechce zainterweniować w Twój pojedynek powodując Twoją całkowitą porażkę, pozbawienie szans na końcowy triumf.

 

 

 

Kassius... Szczerze mówiąc nie potrafię powiedzieć o Tobie nic, ale życzę Ci powodzenia, jeśli unikniesz kontaktu fizycznego ze mną jest szansa, że dam Ci przeżyć...

 

Tak więc podczas kolejnej mojej walki odniosę pierwsze swoje zwycięstwo tutaj... Piekło jest blisko... Ulubiony Demon Diabła sprowadzi Daniela i Kassiusa ... na dno....

  • Posty:  755
  • Reputacja:   4
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Ryback-WrestleMania-29.png

Widzimy Rybacka trzymającego kartę następnego Crashday. Zapaśnik nie jest w humorze...

Ken, Ken, Ken... Ty chyba sobie jaja robisz. I to dosłownie, bo trzeba ich nie mieć, aby dawać szanse tym nędznym popierdółkom na pas WCE, a nie komuś, kto mógłby mieć go na lata! I znowu tych dwóch klaunów! Mam dosyć! Zrobię z nich miazgę taką jak ostatnio! Co ci to da?! Miz i Rock dostali już po mordzie, co to k***a zmieni?! Co to k***a tobie da?! Tak bardzo lubisz widzieć Rocka i Miza na brzuchu z krwią na mordzie?! PROSZĘ BARDZO! Masz to jak w banku! Te dwa pajace nie będą więcej mi przeszkadzać w drodze do pasa WCE! Ani oni, ani ty Dolph!

Właśnie pętaku! Pytasz kim jestem? Pytasz kim ja k***a jestem?! Niedługo dostaniesz na to odpowiedź. Biedny Dolph obraził się, bo ktoś nauczył dwóch tępaków co to znaczy ból? Tak bardzo chcesz taką lekcję otrzymać? PROSZĘ BARDZO! Mówisz, że nie jestem facetem, bo nie trzymam się reguł? Wiesz po co je stworzono? Żeby je łamać, jak twoje kruche kości! Chcesz mnie uczyć wrestlingu? Chcę to zobaczyć kiedy będziesz miał połamany kręgosłup! Ahh, i jeszcze współczujesz moim partnerkom? Uwierz mi, było i jest ich więcej niż stara, brzydka, zdewociała baba która wiszczy jak zarzynana świnia, do której i tak jest podobna, oraz chora psychicznie dziecinka. Wiesz co wychodzi, kiedy łączy się je obie? DOLPH ZIGGLER! No, tylko bez tego makaronu na mordzie. Heh, hahahahaha! Spotkajmy się w ringu, to dostaniesz kilka odpowiedzi. FEED ME MORE! FEED ME MORE! Nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz perfekcją! Ty będziesz moim daniem, a ja? Kim ja jestem?! TWOIM! NAJWIĘKSZYM! KOSZMAREM! Bo trzymam gardę, i jestem gotowy! Gotowy, by być mistrzem. Gotowy by zniszczyć Rocka i Miza za jednym zamachem, a Ciebie przy okazji!

Ryback zwraca się do kamerzysty.

A ty co? Miałeś kupić nową kamerę, a nie ją posklejać! Teraz ci się to nie uda. Wiesz czemu? Za mało kawałeczków, haha, HAHAHAHAHAHA! Następnym razem mnie słuchaj!

Ryback bierze krzesło na którym siedzi, uderza nim w kamerę i kamerzystę. Mimo braku obrazu, niewyraźnie słychać głos Rybacka

Ty będziesz jak ta kamera Dolph. Połamana i ledwo działająca. Hahahahaha!

Trzask!

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

4j6fix.png

Ryback masz teraz przesrane. Osobiście uważam, że lekko przesadziłeś moje zdanie pewnie podzieli The Rock. Zaczniesz narzekanie, że eee znowu my? Czego oczekujesz? Pasa? Nie rozśmieszaj mnie, jesteś za nisko żeby o jakimkolwiek pasie marzyć. Sytuacja uklada się świetnie bo obecnie czego nie zrobimy mamy błogosławieństwo trybun i zarządu, taaak. Cholera! Pierwszy raz zarząd będzie mi sprzyjał! Nie pokonałeś nas nawet ta łajza Ziggler zauważył, że nie potrafisz walczyć na ustalonych zasadach, więc Twój los jest marny, bo sam wybrałeś drogę którą teraz będziemy Cię prowadzić, prosto do szpitala. Nie wiem kto wygrał wiem, że zebrałeś Skull Crushing FInale i Rock Bottom, ale to dopiero początek. Następna gala stajesz naprzeciwko nam dwóm, jesteś taki mocny, że my dla Ciebie to pewnie pestka? Kolejny błąd w Twoim toku myślenia, swoją drogą Kennedy wpadł na świetny pomysł z tą walką. Świetny wniosek tutaj jest ring WCE nie ma spraw niedokończonych, więc z Tobą skończymy. WCE Originals! Jesteśmy tutaj jedynymi zawodnikami, którzy są tutaj od zawsze na zawsze, więc czegokolwiek byś nam nie próbował zrobić my tutaj będziemy. Dla nas nie ma miejsca w WCE? Teraz ostro przesadziłeś na następnej gali dowiesz się dla kogo tutaj nie ma miejsca i zapewniam Cię, że tą osobą będzie zawodnik, którego imię zaczyna się na Ry a kończy na BACK, więc już możesz się wycofywać póki masz jeszcze czas. Sam pokonałeś naszą dwójkę? Wtedy byliśmy osobno teraz jesteśmy razem i rozpoczynamy nową erę w WCE, erę w której będę godnie zastępował Mr. Kennedy'ego! Teraz ja tutaj będę największym. ASSHOLE AWESOME! Kennedy mnie wywalić? Teraz mnie rozśmieszyłeś już na poważnie. Nie mam zamiaru wdawać się z Tobą w jakieś wyliczanki, ale sam zaczynasz chłopie, więc przedstaw się jeszcze raz i powiedz co tutaj osiągnąłeś? Aa, po imieniu kończy się Twój esej? Szkoda, bo WCE Originals mogliby wymieniać swoje sukcesy tutaj do końca świata, trochę szacunku, który nam się niewątpliwie należy, ale wiedząc, że jesteś opornym uczniem to wyjaśnimy Ci to jak za dawnych lat siłą... W ringu. Dawać szanse na pas WCE? Ty zasrany ignorancie dokształć się w kierunki "Historia WCE", a wtedy otwieraj jadaczkę pajacu. Nie powinien nam dawać szansy ojej, bo się wzruszę, Ty biedna pizdeczko, żal dupę ściska? Czy jakaś strzykawa Ci utknęła? Marny jesteś w tym co mówisz, mam Cię dość, a na następnej gali się o tym przekonasz, bo Rock... GDZIE JESTEŚ?! Jesteś na następnej gali zmiażdżony, zaczepiłeś nie tego człowieka. IM THE MIZ AND IM AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAWESOOOOOOOOOOOOOOOOMEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

8JrAz.jpg

 

Dolph Ziggler siedzi w szatni i słucha wypowiedzi zawodników. Po chwili włącza kamerę i zaczyna

 

Cóż, zauważyłem, że nasz napakowany sterydami Shrek się odezwał. Ryback, dopiero po Twojej odpowiedzi zauważyłem, że moje pytanie było głupie. Przecież wszyscy wiedzą, że jesteś niezrównoważonym psychicznie przypakowanym looserem. Pierwsza edycja CrashDay wszystko pokazała, lecz wybacz, przez moje ciemne okulary nie było cię widać, a to dlatego, że w głowie masz ciemno i pusto, Twoje umiejętności ringowe są legendą, zaś charyzma jest niczym. Oto wyjaśnienie kim jest Ryback! Lekcję od Ciebie? Czego? Czego Ty możesz nauczyć człowieka perfekcyjnego, tego który zniszczył CM Punka na ostatniej gali? Nie potrafisz niczego nauczyć z dwóch jasnych powodów. Pierwszy jest taki, że nie masz czego uczyć, a drugi że tego nie potrafisz. Skąd wiesz, że moje kości są kruche? Nie sprawdziłeś tego i nigdy nie sprawdzisz, ponieważ nie dam Ci okazji. Wiesz, jak to mówią... ''Nie siła, lecz technika zrobią z Ciebie zawodnika''. Właśnie z powodu tego prostego przysłowia nie potrafię nazwać Cię wrestlerem, jesteś kreaturą, która ciągle jest głodna, wciąż chce się odżywiać... Dobrze Ci radzę, nie próbuj walki ze mną, ponieważ stanę Ci w gardle i to będzie koniec wielkiego Rybacka! Dawid pokonał Goliata, nie ma zaskoczenia. Twoja walka z frajerem Rockiem i kretynem Mizem to będzie pohańbienie godności WCE. Trzy kołki drewna w jednym ringu, zresztą to samo było ostatnio! Zabłysnąłeś tekstem o starych ''miłościach'' ze starej federacji? Pogratulowałbym Ci rozumu, lecz zauważam, że nie ma przecież czego. Chociaż właściwie to mogę Ci pogratulować głupoty, lecz dla Ciebie to chleb powszedni. Makaronu? Wiesz, wolę mieć ''makaron'' niż być łysy. I co, łyso Ci? Heh... Z chęcią spotkałbym się z Tobą w ringu, wiesz? Lecz niestety, nie jesteś moją ligą, ja kręcę się wokół pasa WCE, pierw pokonam Punka a później Rhodesa lub Cenę, i to ja stanę na szczycie federacji! Nie bez powodu w swoim debiucie walczę o No. #1 Contendera do najważniejszego pasa w federacji? Moim koszmarem? Faktycznie, jak na Ciebie patrzę przypominasz mi koszmar, jak walczysz przypominasz mi koszmar i jak przemawiasz to również jesteś koszmarem dla moich uszu. Niestety, poza sztucznymi bicepsami, ukradzionym strojem od Roba Van Dama i zerowymi skillami nie posiadasz niczego. Nie można Cię nazywać wrestlerem. Jesteś pozerem, stwarzasz pozory bycia wrestlerem, a tak naprawdę nie masz charakteru. Trzymasz gardę? Świetnie, trzymaj, może chociaż coś Ci w życiu wyjdzie. Będę połamany i ledwo działający? Ok, zrób to. Udowodnij to co mówisz, ponieważ rzucane słowa na wiatr nie znaczą nic. W WCE Ty również nie znaczysz nic i tak pozostanie na dłużej.

 

Dolph wyłącza kamerę

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...