Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Undertaker - czas na odpoczynek, czy walczyć ile się da?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Nie powiedziałbym że Fandango wypromował się na Jericho.Po prostu jego theme podchwyciła publiczność powstał fajny chant i dlatego teraz jest dalej w telewizji.Gdyby nie ten chant to już by było o nim cicho.Tag team Fandango i Big E?Chyba nie mówisz poważnie przecież to byłoby mega słabe,ta dwójka kompletnie nie pasuje do siebie.

#SmartFanZone
  • Odpowiedzi 19
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yao

    4

  • chlebek91pl

    4

  • Brem

    4

  • Arab

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ambrose na WM?Really?Proszę,nie...

Tak, tak i tak. Walka z Ambrosem wcale nie byłaby mniejszym wydarzeniem niz walka z Ceną nie mówiąc juz o Jericho. W moich oczach byłaby większym. Bo Cena ani żaden Jericho Orton Sheamus nie mają szans na przerwanie streaku bo nie miałoby to żadnego sensu. Cena vs Taker, ok brzmi fajnie jako ME WM XXX, godnie ale tylko pod jednym warunkiem. Cena musiałby do takiego czegoś byc heelem. Wtedy miałoby to większy sens. Cena face nie ma nic z przerwania streaku tylko jeszcze bardziej go fani znienawidzą, Cena heel to troche co innego bo sam taki feud by go jako heel'a bardzo podbudował i napewno byłyby momenty w walce kiedy streak byłby realnie zagrożony czyli byłyby emocje których nie byłoby w ogóle w walce z Jericho.

Już z Punkiem nie było żadnych emocji, ani przez sekunde mimo że WWE robiło co mogło rozsiewając ploty typu że Punk był bardzo niesprawiedliwie potraktowany w sytuacji z Rockiem, że beda mu chcieli to zrekompensować, jakies gadanie o zwycięstwie przez DQ i inne bzdury które nie osiągnęły swojego celu. Z Jericho byłoby jeszcze gorzej pod tym względem a nie chciałbym bardzo zeby walki Taker'a zaczęły byc tylko po to żeby być. Żeby być świetne ringowo, zeby wszyscy się zachwycali co roku ze Taker jest w formie ale które są kompletnie wyprane z emocji. Ja chce wierzyć, przynajmniej momentami podczas walki chce brać pod uwage że streak zostanie przerwany. Jak w sytuacji gdy rok temu DX wykonało na raz swoje finishery, jak dwa lata temu HHH wykonał piledriver'a itd, w tym roku chcieli coś takiego zrobić gdy Punk uderzył urną ale ja się z miejsca nie podniosłem i nie miałem momentu "Czyżby?!".

Dean może zawalczyć ze Zmarłym na SSlam lub SSurv i nawet wygrać ale w moim przekonaniu Ambrose vs Undertaker na WM'ce to nie dość że brzmi jak na WWE średnio to walka byłaby co prawda dobra ale nie tak dobra jak z jedną ikoną z którą Taker MUSI zawalczyć.

Kto powiedział że MUSI walczyc z ikonami? Prawda jest taka że skoro już przeszedł przez Micheals'a i Triple H'a nie ma nikogo godnego. Taker jest ikona ponad każdą inną ikone, nie ma drugiej postaci porównywalnej do Taker'a z którą by jeszcze nie walczył. Więc czemu nie zrobić czegos innego? Czemu zamiast walczyć z dużymi nazwiskami, 'ikonami' obecnego WWE nie stworzyć takiej ikony? Pisze po raz kolejny, gdyby doszło do walki Deane'a z Taker'a streak nie byłby w moich oczach tak zagrozony od lat. Amrose miałby zajebisty początek kariery nawet jakby przegrał. Jakby wygrał a byłoby to mozliwe bo to WM XXX, musi się na niej wydarzyc coś ogromnego jak np zakończenie streaku i tym samym kariery Taker'a to z miejsca miałby topową pozycje do końca kariery i to zupełnie bezpieczną. Bo WWE nigdy nie zrobiłoby jobbera z kogoś kto przerwał streak, nigdy nie zrzuciliby go do midcardu, do końca kariery w WWE miałby zapewnioną pozycje w ME.

Najlepsza opcja jak dla mnie: Taker wraca przed SS, kompletuje drużyne z DX i walczą w ME SS z The Shield. Shield przegrywa, ich streak jest zakończony. Ambrose wykorzystuje swój psychopatyczny gimmnick, popada w obsesje na punkcie Taker'a. Przez to stajnie się rozpada, Seth i Roman idą w swoje strony albo zostają TagTeamem a Ambrose robi sobie przerwe, przyczaja się, czeka. Taker wraca i razem z nim wraca totalnie obłąkany Ambrose, mroczny i groźny i mamy genialny feud zakończony na WM. Opcja ryzykowna i niewiem czy WWE będzie chciało zaryzykowac bo wiadomo że Taker vs Cena jest opcja bezpieczniejszą zwłaszcza że na WM XXX Cena też musi robić coś dużego, większoego niż zwykle przed Rock'iem. Ale ja jak narazie obstaje przy swoich nadziejach ;P

 

 

 


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak, tak i tak. Walka z Ambrosem wcale nie byłaby mniejszym wydarzeniem niz walka z Ceną nie mówiąc juz o Jericho. W moich oczach byłaby większym. Bo Cena ani żaden Jericho Orton Sheamus nie mają szans na przerwanie streaku bo nie miałoby to żadnego sensu. Cena vs Taker, ok brzmi fajnie jako ME WM XXX, godnie ale tylko pod jednym warunkiem. Cena musiałby do takiego czegoś byc heelem. Wtedy miałoby to większy sens. Cena face nie ma nic z przerwania streaku tylko jeszcze bardziej go fani znienawidzą, Cena heel to troche co innego bo sam taki feud by go jako heel'a bardzo podbudował i napewno byłyby momenty w walce kiedy streak byłby realnie zagrożony czyli byłyby emocje których nie byłoby w ogóle w walce z Jericho.

Żebyś wiedział! teraz mi się przypomniała walka Randy Ortona z The Undertaker na WrestleManii 21! jak to streak był zagrożony w każdym momencie, pamiętam ta akcje jak Bob zarąbał chyba z gipsu The Undertaker'owi a ten odskoczył albo RKO! wszyscy już takie oczy streak zagrożony, The Undertaker odskakuje. Właśnie teraz sobie tak wyobraziłem walkę Undertakera ze samym Dean Ambrose, akcje w których Ambrose wykorzystuje żeby pokonać The Undertakera, nie czyste akcje czyli krzesło czy coś w tym stylu, papugowanie Undertakera czyli Tombstone od Dean Ambrose były by mega emocje, że każdy by srał w gacie czy przypadkiem Ambrose nie zakończy streaku The Undertakera, do tego to mega promocja dla Deana Ambrose, przecież on by się tak wypromował że śmiało by mógł ruszyć po WrestleManii po jakiś ważny pas, najbardziej widzę go w roli WWE Championa, pas idealnie by do niego pasował a walki były by takie emocjonujące że nie da rady tego opisać, przeciez to by była mega nowość, Dean Ambrose obecnie wprowadza nowy styl z Shield na RAW i SD co mi się bardzo podoba, dlaczego publika dostaje skrzydeł przy ich walkach? bo właśnie takie coś chcą widzieć, ja jestem za opcją The Undertaker vs Dean Ambrose WrestleMania XXX.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

P Ja bym wstawiał na Brocka Lesnara który obecnie wydaje się najprawdopodobniejszym rywalem Takera na WM 30 ! No i tutaj co dalej ? Streak znów obroniony czy może Brock dokonuje cudu i przerywa streak umarlaka ?

Lesnar wielokrotnie był brany pod uwagę jako oficjalny przeciwnik, ale ja mam jeden mankament, który sprawia, że po prostu tej walki nie chcę! Chodzi mianowicie o styl walki Brock'a. Dobrze wiemy, że spędził on 2/3 lata w MMA i można powiedzieć, że całkowicie zapomniał jak należy na tym ringu walczyć (czyt.WWE). Pokazał to w walce z Ceną czy Hunter'em, że wielokrotnie udało mu się przesadzić co mogło się źle zakończyć dla zdrowia jego i rywali. Dlatego wątpię, że WWE chciałby ryzykować jego zdrowiem dając mu takiego rywala zwłaszcza jeśli miałaby być to ostatnia jego walka. Po za tym Lesnar ma obecnie kontrakt gwiazdy i na pełen etat nie ma co liczyć, tylko okazjonalne walki, także wątpię by - jeśli do tego dojdzie - jego streak zakończył ''The Beast''. HBK, który był wówczas na pełnym grafiku temu nie podołał! Jednak najbardziej bać się wtedy byłoby o zdrowie Umarlaka. Po za tym jeśli WM'ka 30 ma być tą ostatnią to musi być to niezapomniane widowisko, a bądźmy szczerzy - Lesnar nie jest w stanie tego zapewnić!

Sądzę że najlepszym wsparciem dla Takera są: Jericho,Punk,Foley,Diesel,Austin,Rock,Cena,Ryback,Big Show,Orton,Marella,Bryan,HHH,Lesnar oraz Kane.

Jak pisał Brem połowa została tutaj już pokonana i nie ma potrzeby na siłę dać im tych samych rywali. O Lesnar'ze pisałem - odpada, ze względu na prowadzenie postaci. To heel z prawdziwego zdarzenia i nie bawiłby się w zabawę z połączeniem teamów. Foley/Diesel? Nie rozśmieszaj mnie! Goście, którzy co prawda mają status legendy, ale w chwili obecnej ledwo się ruszają. Foley twierdzi, że mógłby walkę jeszcze stoczyć - niech walczy, ale po cholerę z Shield? Taka walka nic by mu nie dała, a przez ostatnie lata Foley w moich oczach opinie sobie popsuł (żenujące segmenty, robienie za mikołaja - nie jest wiarygodnym rywalem). Także mogliby najwyżej powrócić i zostać zniszczeni i dziękujemy. Tutaj tylko można dać DX - stara gwardia, zresztą idealnie odzwierciedla to wszystko to co miało miejsce po walce HHH z Taker'em na WM'ce 28. Cała trojka na koniec się objęła w geście szacunku! Nie miałbym również nic przeciwko gdyby wszystko odbywało się za pomocą eliminacji. Także wyeliminowanie dwójki z takich legend już byłoby czymś wielkim!

Pominęliśmy jednak jednego zawodnika który całkiem możliwe że wróci albo i nie a mianowicie Batistę.

Hmm ... Sam Batista ostatnio pisał, że wraca do ''dawania rozrywki w telewizji'' także może odnosić się to do jego powrotu do WWE bądź MMA. Chociaż Dave lubi pogrywać sobie z fanami co wielokrotnie mu się zdarzyło i ten powrót może oznaczać kręcenie jakiegoś filmu. Sam powiedział, że to obecnie najbardziej go kręci ... Po za tym to nie ta osoba! Nie jest kimś takim jak DX, nie ma statusu legendy i w zasadzie Shield zniszczyliby, go jak zwykłego pachołka. Nie było, go 3 lata i upychanie, go nagle w jeden z głównych feudów nie byłoby logiczne. Tym bardziej, że był heel'em. Powinien wziąć odwet na Cenie, w końcu to przez niego odszedł ...

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmm ... Sam Batista ostatnio pisał, że wraca do ''dawania rozrywki w telewizji'' także może odnosić się to do jego powrotu do WWE bądź MMA. Chociaż Dave lubi pogrywać sobie z fanami co wielokrotnie mu się zdarzyło i ten powrót może oznaczać kręcenie jakiegoś filmu. Sam powiedział, że to obecnie najbardziej go kręci ... Po za tym to nie ta osoba! Nie jest kimś takim jak DX, nie ma statusu legendy i w zasadzie Shield zniszczyliby, go jak zwykłego pachołka. Nie było, go 3 lata i upychanie, go nagle w jeden z głównych feudów nie byłoby logiczne. Tym bardziej, że był heel'em. Powinien wziąć odwet na Cenie, w końcu to przez niego odszedł ...

A ja własnie co do Batisty jako jedynego ze wszystkich tutaj wymienionych poza DX byłbym całkiem optymistycznie nastawiony. Jeszcze jakby np utrzymali jego powrót w tajemnicy do samej gali, ostatni członek teamu nie byłby znany. Np Taker zgarnia Triplaka, razem namawiają HBK'a ale ten jednak nie chce z racji stypulacji swojejostatniej walki, sprawy honoru blablabla ale mówi że zorganizował kogoś godnego w swoje miejsce. Nie wiemy kto, na gali rozbrzemiewa theme Batisty, ogólnie jest szał i nie zgadzam się że byłby on 'zwykłym pachołkiem'. Nigdy nie był żadnym pachołkiem a z racji powrotu po 3 latach też jak każdy by musiał być przypushowany. A co do faktu że był heelem. Jestem prawie pewien że jeżeli Batosta wróci to jako face. Czemu? Bo nie wierze że WWE nie chciałoby pójść w strone Batista vs Lesnar, to po prostu musiałoby się odbyć jakby obaj byli teraz w federacji w tym samym czasie. Poza tym takich wielkich heel'i obecnie mamy pod dostatkiem, Ryback, Lesnar, Show, Henry a faców niekoniecznie.

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Mój mistrz NXT :3 I Wasz też
    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
×
×
  • Dodaj nową pozycję...