Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Książki - ogólna dyskusja.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

455768-352x500.jpg

"Karty z przeszłości każdy tasuje, jak mu pasuje."

Stephen King, Ręka mistrza

"Odwracasz się, twoje dziecko znika." - zdanie z okładki, które pokrótce opisuje pomysł autorki na zupełnie prostą fabułę.

Historia opowiada o porwaniu ośmioletniego chłopca, który wraz z mamą i swoim psem poszli na spacer do lasu. Kropka.

Nie lubię się powtarzać, ale uwielbiam poznawać nowych autorów, ponieważ nie mamy pojęcia czego możemy się po nich spodziewać.

Z drugiej jednak strony nie przepadam za pisarzami płci żeńskiej. Uważam, że są gatunki - horrory, thrillery czy kryminały - które w ogólnym rozrachunku wychodzą lepiej facetom. Do takich książek trzeba po prostu twardej, męskiej ręki i bzdurą jest stwierdzenie, że kobiety pod tym względem potrafią dorównać mężczyżnie lub nawet zrobić to lepiej. Facet zawsze zrobi to lepiej.

Debiut pani Macmillan uważam za bardzo udany. Książka była szalenie wciągająca od początku do samego końca.

Bardzo podobał mi się pomysł z zaginięciem Bena właśnie w lesie. Las jest raczej bezludny. Owiany jakąś taką tajemnicą. Od czasu do czasu można w nim spotkać człowieka, ale nie mamy pojęcia czy jest szanowanym obywatelem, który uczciwie zarabia pieniądze czy typem spod ciemnej gwiazdy, który okrada staruszki na ulicach. Jednym słowem - Benedicta mógł uprowadzić każdy.

Z biegiem czasu i śledztwa poznajemy bohaterów. Tych, którzy są z nami od samego początku, jak i tych zupełnie nowych. Masa szalenie intrygujących i skomplikowanych mechanizmów. Niebanalnych charakterów. Postaci tajemniczych, skrywających sekrety z przeszłości. Ciekawa narracja pozwala nam na dokładniejsze poznanie głównych bohaterów.

Czuje się jakbym zakończył wywód w środku zdania, ale jestem zmuszony tak postąpić. Nie chciałbym nikomu zdradzać czegokolwiek z tej świetnej powieści.

Trzeba to przeczytać!

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 139
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    61

  • DonCarlos

    44

  • Yao

    8

  • Grishan

    7

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

352x500.jpg

"Ile kobiet ta przeklęta rzecz potrafi zgwałcić jednej nocy?"

Conner, Golem

Już kiedyś pisałem o Edwardzie Lee. Pisałem o nim gdy czytałem takie pozycje jak Sukkub czy Ludzie z bagien. Pisałem, że ma niebywale chorą i brutalną wyobraźnię i, że pisze całkiem ciekawie. Niestety napisałem również, że niezależnie od jakiej powieści się zacznie, będzie petarda, a później - gdy postanowi się wrzucić tego autora na ruszt i pozostanie się z nim na dłużej - będzie można dostrzec tendencję spadkową. W moim przypadku niestety tak było.

Być może jego pozycje są przeznaczone tylko dla czytelników o mocnych nerwach. Być może jego pozycje są tylko dla czytelników, którzy szukają istnej rzezi i rozlewu krwi. Być może.

Golem opowiada o parze, która kupuje dom w nieznanej mieścinie. Dom oczywiście jest cudowny, okolica również. Sąsiedzi witają ich serdecznie herbatą i ciasteczkami. Z biegiem czasu para dostrzega, że wokół nich dzieją się bardzo dziwne rzeczy. Sąsiedzi stają się bardzo tajemniczy, okolica - wcześniej piękna i idealna - wcale taka nie jest, a młodzi ludzie w obliczu klątwy, która spadła na ich dom lata temu i okrutnej przeszłości, którą niełatwo wymazać - zdają się być skazani wyłącznie na siebie, bowiem wspomnieni wyżej mieszkańcy miasta mają co do nich konkretne zamiary, a skorumpowana, miejscowa policja nie ma zamiaru interweniować.

Pominę naprawdę masę absurdów, które pojawiły się w książce. Absurdy historyczne jak i absurdy postępowań głównych bohaterów. Pominę to, że książki pana Lee opierają się na bardzo podobnych motywach i generalnie rozpoczynając kolejną, można się domyślić jak będzie przebiegała akcja. Mógłbym pominąć jeszcze wiele rzeczy, ale nie chce nikomu psuć zabawy.

Szukasz czegoś ekstremalnego? Skosztuj prozy Edwarda Lee, lecz nie licz na fajerwerki.

Golem o ile jest brutalną powieścią, zdecydowanie nie jest najbrutalniejszą i najlepszą w dorobku pisarza.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

477457-352x500.jpg

"W lesie wisi aniołek. Samiuteńki..."

Torben Iversen

Muszę przyznać, że jest to całkiem udany debiut. Co prawda powieść nie jest wybitna i nie mam zamiaru (nigdy nie miałem) dawać jakichś taryf ulgowych ze względu na debiuty - ale muszę przyznać, że tę pozycję naprawdę warto przeczytać.

Sezon niewinnych traktuje o nietypowych morderstwach dziewczynek. Sprawca ubiera swoje ofiary w lalko-podobne sukienki, zakłada tornister na plecy i wiesza na skakance. Interesujące.

Ten tytuł jest nie tylko thrillerem, ale również powieścią obyczajową, w której oprócz głównego wątku o seryjnym mordercy, mamy również kilka fabuł pobocznych - z pozoru na początku nie mających nic wspólnego ze śledztwem, rozgrywane we własnym zakresie - które z czasem zazębiają się z głównym wątkiem i tworzą całkiem spójną całość. Bohaterowie, miejsca, wydarzenia z przeszłości, tajemnice - prawie nic co związane z obyczajowym motywem, nie jest w tej historii przypadkowe.

Sam wątek kryminalny jest intrygujący. Nietypowe morderstwa. Masa ślepych zaułków i tropów. Autor próbuje ze wszystkich sił zepchnąć nas na boczny tor i nie pozwolić wrócić na odpowiednie ścieżki.

Mnóstwo bohaterów i każdy z nich może być mordercą. Co prawda, w mojej opinii żaden z nich nie był nawet odrobinę interesujący - co jest niewątpliwym minusem tej pozycji - ale byli na tyle wiarygodni żebym uwierzył. Osobiście miałem dwa typy, za które mógłbym sobie dać rękę uciąć, ponieważ byłem pewny, że to któryś z nich. Albo oboje? No cóż, straciłbym rękę. Ale świadczy to chyba trochę o mojej naiwności i o tym, że za mało tego typu lektur przeczytałem i nie poznałem jeszcze do końca mechanizmów wyprowadzających czytelnika w pole. Wszystko przede mną.

Polecam!

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

500148-352x500.jpg

Rozpoczęcie cyklu o przygodach porucznika Wistinga uważam za udany. Ciekawostką jest, że pan Horst z zawodu również był policjantem, toteż w ciemno mogłem mu zaufać, że będzie w stanie stworzyć intrygującą i wciągającą powieść kryminalną. Kto wie - może sam Wisting to Jorn Lier Horst, a sprawa z tajemniczą grupą stay-behind, topielcami i kupą pieniędzy to sprawa którą niegdyś prowadził?

Historia z samego początku zdaje się odrobinę przynudzać, a sam autor wydaje mi się nie opanował do perfekcji wprowadzania czytelnika w wir akcji. Ale gdy fabuła nabierze odpowiedniego tempa, to z początku nijaka historia, przeradza się w naprawdę interesującą. Autor - tak jak wyżej pisałem - zdecydowanie odrobił lekcje i wiedza, którą nabył w zawodzie wystarczy żeby nas zaspokoić. Masa bohaterów, którzy są powiązani z wątkiem głównym. Bohaterowie, którzy co prawda są nijacy (gdzieś już o tym wspominałem?), ale na tyle wiarygodni, że jesteśmy w stanie ich kupić. Horst stara się wykreować wokół postaci aurę ufności, żeby w odpowiednim momencie dokręcić śrubę i pokazać ich z zupełnie innej strony. Wątek kryminalny należy potraktować poważnie, ponieważ sprawa z pozoru wcale nie jest prosta do rozstrzygnięcia. Razem z przewracanymi kartkami, my, czytelnicy, stajemy się - chcąc czy nie chcąc - członkami ekipy Wistinga i za wszelką cenę musimy doprowadzić sprawę do końca.

Być może powyższe jest lekkim wyolbrzymieniem, ale to naprawdę dobra pozycja, którą warto przeczytać.

___________________________________________________

Czytelnicy, co tam u Was do poduchy?

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

420550-352x500.jpg?_ga=1.218134364.499631629.1478289567

"Za każdym pionkiem, który się przewrócił, stał jakiś inny.

Tylko te największe i najważniejsze zwykle stały nietknięte."

Kolejna część przygód porucznika Wistinga i kolejna - udana - powieść pana Horsta.

Zaufałem autorowi już na dobre i jestem przekonany, że każdy kolejny tekst spod jego pióra będzie można zaliczyć do udanych. Pisałem przy okazji "Szumowin", że Horst odrobił lekcje i praca w policji zdecydowanie doświadczyła go w pisaniu kryminałów.

Mam jednak jedno "ale". Jeden minus. Co prawda w ogólnym rozrachunku jest on nieistotny, gdyż finalnie powieść potrafiła zainteresować, ale jednak. Otóż, chodzi o płynność i wciągnięcie się w akcję. Ja nie potrafiłem. Czytałem tę powieść ze sporymi przerwami, ponieważ nie potrafiłem się wciągnąć. Brak konkretnego suspensu, który na pierwszy rzut oka powinien być, podczas czytania jednak go brakuje. U Kinga jest podobnie. Ale tak jak wspomniałem wyżej - książka się broni. Broni się intrygującą fabułą, ciekawymi zwrotami akcji i masą ślepych zaułków. Te elementy czynią z tej książki naprawdę dobrą.

Warto!

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

381199-352x500.jpg?_ga=1.138805875.1348927720.1481312001

Zdecydowanie najlepsza (jak na razie) z cyklu o poruczniku Wistingu.

W przeciwieństwie do poprzednich części - od początku coś się dzieje i nie pozwala się oderwać czytelnikowi od historii. Powieść ekstremalnie osobista, podobnie jak sprawa sprzed lat, w której udział bierze Wisting. Sprawa, która jak się okazuje jest najważniejszą sprawą w karierze Williama, który nie tylko musi zmierzyć się z demonami przeszłości, które wciąż nie dają mu spokoju, ale także musi rozwiązać sprawę sfabrykowanych dowodów, które są kwestią jego dobrego imienia i zaufania załogi.

Polecam.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

So tu jacyś czytelnicy?

Mają coś ciekawego do polecenia?

Jak już pisałem gdzieś wyżej - czytam ostatnio literaturę faktu i jak już równie wspomniałem - przeczytałem ostatnio "Helter Skelter", który był zdecydowanie najlepszym dziełem z tego gatunku jaki mi było dane przeczytać. Niebawem powinienem napisać jakąś recenzje, ponieważ warto.

Mam przed sobą również biografię "Inki" jak i również ciekawy materiał - z literatury faktu - o wymordowaniu rodziny "Z zimną krwią" Capote'a. Podobno petarda.

Poza tym, wkręciłem się również we włoskich pisarzy (co jak co, ale włosi i francuzi filmy i książki robią najlepsze od zawsze). Głównie thrillery. Polecam Carrisi'ego (jego "Zaklinacz" to petarda) i Grange'a - Lontano (musiałem zasięgnąć gdyż powieść o seniorze pewnego rodu, który niegdyś zdobył sławę po schwytaniu mitycznego Pana Gwoździa - musi być warta przeczytania) i Kaiken (seryjniak ciężarnych) są już na półce. Maxime Chattam - pisarz thrillerów (które bardziej można wrzucić na półkę książek "gore") również jest autorem wartym przeczytania. Nie mogę trafić nigdzie (prócz allegro, za kosmiczne ceny) pełnej Trylogii Zła (od której polecano mi zacząć [bo co jak co, ale powieść o seryjnych, brutalnych, quasi-rytualnych morderstwach, na których czele stoi jakiś quasi-kult czczący typa, na którego mówią Kaliban - musi mieć moc]), więc pokusiłem się o zakup "Niech będzie wola twoja".

Poza powyższym mam wciąż do przeczytania jeszcze trochę Kinga i muszę dokończyć cykl o Wisitingu, autorstwa Horsta - ale szczerze mówiąc, jakoś cholernie nie mam ochoty...

Co tam u was?

Pan Carlos coś ciekawego może polecić?

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Pan Carlos coś ciekawego może polecić?

Akurat skończyłem "Helter Skelter" o którym już kiedyś pisałeś - kawał dobrej książki. Fajnie by było znaleźć podobne tytuły które można zaliczyć do "true crime". Jestem wielkim fanem seriali robionych w tej koncepcji takich jak "Jinx", "Making a murderer" czy "OJ - Made In America", więc pewnie dlatego ta książka przypadła mi do gustu tak bardzo.

Z całego serca polecam też książki autorstwa Matthew Quicka, wszystkie 4 które przeczytałem były udane. Wszystkie w dosyć podobnym, podnoszącym na duchu stylu z którego słynie autor. Może to z pozoru nie są jakieś przełomowe dzieła, aczkolwiek wydaje mi się że chyba każdy doceni taką dosyć prostą, a jednak zarazem dosyć głęboką literaturę.

Więcej moich wypocin - tutaj

btw - się pochwalę że co prawda nie przepadam za jakimiś wyzwaniami, aczkolwiek na dzień dzisiejszy przeczytałem już 51 książek w tym roku, więc jestem na ostatniej prostej by zaliczyć 52 książki w 52 tygodnie ;)


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fajnie by było znaleźć podobne tytuły które można zaliczyć do "true crime".

Tego jest mnóstwo.

Wspomniałem we wcześniejszym poście o Z zimną krwią, jest również Ja, Olga Heparnova. Przykłady zapewne mnożyć można. Co prawda te materiały wydają się dość ubogie, porównując do Helter Skelter - ale podobno warto. Sam Bugliosi wspomniał we Wszystkich Morderstwach Mansona, o autorze Z zimną krwią.

Z całego serca polecam też książki autorstwa Matthew Quicka

Słyszałem zachwyty. Być może się skuszę. ;)

tw - się pochwalę że co prawda nie przepadam za jakimiś wyzwaniami, aczkolwiek na dzień dzisiejszy przeczytałem już 51 książek w tym roku, więc jestem na ostatniej prostej by zaliczyć 52 książki w 52 tygodnie ;)

Gratulacje. :D

Ze mną byłoby ciężko utrzymać tempo jednej książki na tydzień. Bowiem nie raz czytam dwie książki na tydzień - jeżeli mnie wybitnie wciągną (co zdarza się niestety rzadko) - a czasem zdarza się, że jakieś dzieło (szczególnie opasłe tomiszcze, albo zwykłą książkę), męczę z mesiąc. :lol

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Bowiem nie raz czytam dwie książki na tydzień - jeżeli mnie wybitnie wciągną (co zdarza się niestety rzadko) - a czasem zdarza się, że jakieś dzieło (szczególnie opasłe tomiszcze, albo zwykłą książkę), męczę z mesiąc. :lol

Ja mam podobnie, dlatego też nie podejmowałem się tego wyzwania tak od razu, tylko gdzieś tak w połowie roku zauważyłem że mam już 30 tytułów za sobą i w sumie można się postarać utrzymać tempo. A chyba właśnie dzięki temu że do tych 52 chciałem dobić to udało mi się utrzymać bardziej równe tempo czytania i zniwelować przerwy ;)

Wspomniałem we wcześniejszym poście o Z zimną krwią, jest również Ja, Olga Heparnova.

Dzięki, w przyszłości sprawdzę :)


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak swoją drogą - sprawdziłem Twój profil na LC i zauważyłem, że "chcesz przeczytać" Bastion, Kinga.

Czytałeś może coś więcej z tych bardziej opasłych tytułów Stephena (jestem zbyt leniwy żeby przejrzeć dokładniej profil)? Ja osobiście też mam zamiar przeczytać Bastion, chociaż trochę się tego obawiam, gdyż o ile jest to tytuł przez znaczną większość uznawany za jego najlepsze dzieło, o tyle ma tak drobny druczek, że aż zniechęca. Ale podobnych rozmiarów jest również To, które kiedyś już czytałem (co prawda jest to książka bardziej dla młodszych czytelników), ale mam to w swojej "kolekcji" i mam zamiar niebawem odświeżyć sobie ten tytuł (często wracam do powieści już przeczytanych). Pamiętam, że cholernie mi się podobała i mogę spokojnie Tobie polecić. Podobnie zresztą jak Dallas '63.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Czytałeś może coś więcej z tych bardziej opasłych tytułów Stephena (jestem zbyt leniwy żeby przejrzeć dokładniej profil)?

Nie. Jak do tej pory zaliczyłem tylko te tytuły Kinga który miały w miarę normalne rozmiary. Aczkolwiek już dawno gdzieś tam w kolejce mam właśnie Dallas 63(serial na podstawie książki był świetny) i Pod Kopułą(serial miał swoje momenty, a książka podobno bardzo dobra). W sumie to nawet nie wiedziałem że Bastion to też jeden z tych kolosów, po prostu gdzieś tam widziałem recenzję i podobno całkiem fajne więc dodałem sobie do listy ;)

A drobny druczek... no cóż, Helter Skelter też był pisany malutką czcionką, a dało radę :)


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A drobny druczek... no cóż, Helter Skelter też był pisany malutką czcionką, a dało radę :)

Niby tak, ale Bastion to jakieś 1200 stron jednak. Druczek może nawet drobniejszy niż Helter Skelter. Pisane normalną czcionką byłoby pewno z 4 koła stron. :D

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Widać nie chciało mu się robić cliffhangerów i uznał że jeden tom wystarczy :lol


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Możliwe. Ciekawe ile to pisał.

Swoją drogą - przymierzam się również do przeczytania kiedyś tam serii o Mrocznej Wieży. King powiedział, że to jego najważniejsze i największe dzieło i podobno fajne. Okładki przyciągają, bo są bardzo ładnie wydane. :P

Odkąd oglądam The Walking Dead, zapragnąłem zakupić sobie serię komiksów. Zaś - podobno - lepsze od serialu, a serial jest prze-kozacki. Może coś z tego bydzie. :P

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
    • KPWrestling
      KPW ARENA 32 SPRAWIEDLIWOŚĆ I PRAWO 13.03.2026 Wstęp 17:00, Start 18:00 KLUB NOWY HAREM 81-342 Gdynia, 3 Maja 28 Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie! https://www.youtube.com/watch?v=faPFQq8Od4INajlepsi polscy zawodnicy, goście z zagranicy, wielkie emocje, duża doza szaleństwa – rozrywka na najwyższym pozio
    • MattDevitto
      Już chyba wiem kto otworzy show w ringu
    • Kaczy316
      Triple H i niespodzianki, więc jak to jest w jego zwyczaju szykujmy się na najzwyklejsze show na świecie i mega przewidywalne, więc Gunther kończy karierę AJ'a, Drew broni tytułu z Samim w czystej walce, Pianek powraca i wygrywa RR Match, a Roman wbija z nr. 30 i też wygrywa RR Match  
    • MattDevitto
      To mnie uspokoił
×
×
  • Dodaj nową pozycję...