Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Książki - ogólna dyskusja.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Szukałem takiego tematu, ale nie znalazłem. Poprawcie mnie jeśli się mylę ; )

Czyta ktoś coś w dzisiejszych czasach? Czy bazujecie już tylko na jakiś audio czy e-bookach? Macie coś ciekawego do polecenia?

Ja ostatnio wreszcie skończyłem czytać 4 książki Jacka Piekary - Sługa Boży, Młot na czarownice, Miecz Aniołów oraz Łowcy Dusz. Usiadłem do tego cyklu zachęcony wieloma pozytywnymi opiniami szczególnie na temat pierwszego tomu. I tak jak rzeczywiście Sługę przeczytałem z wielkim zainteresowaniem, tak kolejne tomy zaczęły się coraz bardziej ciągnąc. Strasznie brakuje mi jakiegoś głównego wątku który połączyłby wszystko w jedną całość. Niby dostajemy jakieś luźne powiązania, odniesienia do wcześniejszych opowiadań, ale bez żadnych konkretów. Każdy rozdział to inne opowiadanie i z czasem zaczyna to nudzić. Cały cykl ratuje ostatni rozdział Łowców który wydaje się początkiem jakiegoś większego wątku. Z tego co jednak się dowiedziałem pozostałe książki Piekary z cyklu o Inkwizytorze opisują wydarzenia sprzed Sługi, tak więc w chwili obecnej dam sobie z tym spokój.

Swoją drogą czytał ktoś trylogię Igrzysk Śmierci? Ja podszedłem do tych książek mocno sceptycznie nastawiony, jako że promowane były one wszem i wobec jako "hity literatury młodzieżowej"(tego typu sformułowania odrzucają mnie niesamowicie), ale pozytywnie się zaskoczyłem. Ciekawa, bardzo dobrze napisana historia. Nastolatka ryzykuje swoje życie na arenie walki gdzie corocznie odbywają się tytułowe igrzyska - rozrywka dla najbogatszych i najlepiej ustawionych mieszkańców tamtejszego świata. Wszystko odbywa się kosztem biedniejszych mieszkańców dwunastu dystryktów którzy muszą wystawiac swoich małoletnich reprezentantów na śmierć. Nie polecam za to oglądac filmu na podstawie książki - chyba jedna z nasłabszych adaptacji filmowych jakie było mi dane ogladac

Tymczasem zabieram się za trylogię Millenium. :)

  • Odpowiedzi 139
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    61

  • DonCarlos

    44

  • Yao

    8

  • Grishan

    7

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jako, że ostatnimi czasy miałem sporo wolnego czasu, postanowiłem sięgnąć po Strażnicy Bezprawia - Autorem tej powieści jest Ken Bruen; król irlandzkiego kryminału noir, jak mówią o nim krytycy. Jest to bardzo mroczny kryminał. Mroczny - nie z powodu napięcia rodem z horroru, ale umysłem otępiałym od alkoholu, bezcelowością istnienia, bezsilnością, brakiem wiary i zawiedzionymi uczuciami. Fabuła nie jest błyskotliwa, ale przecież taka być nie musi. Akcja nie jest szybka i porywająca, a napięcia jako takiego wcale się nie czuje. I bardzo dobrze! Ta powieść jest inna, zaskakująca i niezwykle odkrywcza. Fabuła - interesująca, ale to nie ona jest w tej powieści najlepsza. Mężczyzna - podupadły człowiek, wrak samego siebie, Kobieta - próbująca za wszelką cenę poznać prawdę. Takie coś zdarza się zawsze i wszędzie i jest wałkowane wiele razy. Tym razem opowieść została pokazana oczami prawdziwego faceta ...

Niesamowity język: lapidarny i bogaty, mroczny i brutalny, a przede wszystkim wisielczo zabawny! Napisany stylem niczym w balladach ...

Polecam Strażników ... absolutnie i bezwarunkowo. Być może jeszcze kiedyś wrócę do tej powieści, a póki co czekam na kolejne spotkanie z Bruen'em zwłaszcza, że ta książka to podobno wstęp to kultowej sagi.

Teraz wałkuję sagę powieści o Merlinie (każdy chyba słyszał o nim chociaż raz ...). Póki co jestem przy pierwszym tomie : Nieznane Lata

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 

  • 4 miesiące temu...

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dżuma - Pomysł sam w sobie świetny, fabuła ciekawa, jednakże wykonanie i przełożenie wszystkiego na papier już nie powala. Zbyt często w tej książce natrafiamy na strasznie ciągnące się opisy różnorakich rzeczy i sytuacji które kompletnie zabijają dynamikę sytuacji. Wydaje się momentami że autor jakby na siłę starał się wcisnąć nam więcej kartek. Gdyby nie to, gdyby skrócić parę opisów, gdyby przyspieszyć kilka długich momentów, ocena pewnie poszła by z oczko, albo i dwa w górę bo potencjał jest w tej książce spory.

Korzenie Niebios - Czytało się bardzo miło - styl autora pozwala z zawrotną szybkością przebić się przez kolejne strony. Fabuła jest ciekawa, książką wciąga czytelnika z łatwością, akcja toczy się wartko, a i dialogi czyta się z nieukrywaną przyjemnością. Wydaje się że czytamy książkę idealną, albo chociaż ideału bliską. Można nawet przymknąć oko na parę nieścisłości względem oryginalnej serii takich jak zima nuklearna, praktycznie pominięcie wątku metra i życia w podziemiach, bo sam opis powierzchni to nadrabia. Jednakże po przeczytaniu 3/4 książki autor zdecydował się na zupełne wywrócenie fabuły tym niesamowicie dziwnym wątkiem paranormalnym. Od tego momentu wszystko zaczyna się sypać, kolejne kartki wydają się zapisane na siłę, byle tylko jakoś zamknąć całą powieść. Tak jak strasznie zafascynowałem się początkiem, tak strasznie zawiodłem się końcówką. Najsłabsza część cyklu w polskiej wersji.

Joyland - Sięgając po Kinga spodziewałem się chyba tego co wszyscy - horroru. Strasznie dobrej strasznej książki. Czy to dostałem? Zdecydowanie nie. Co dostałem? Dostałem książkę o życiu, gdzie horror czy kryminał to tylko dodatek do fabuły. Tak jak pracownicy tytułowego Joylandu King sprzedał nam zabawę. Sprzedał nam bardzo fajną książkę która strasznie wciąga czytelnika. Nawet się nie zorientowałem kiedy dotarłem do połowy całości, a i wcale nie przeszkadzało mi że wątek kryminalny nie posunął się o krok. Zwyczajnie samo życia głównego bohatera było wystarczająco interesujące by móc zapomnieć o całej reszcie. Zdecydowanie godna polecenia lektura.

Rok 1984 - rewelacyjna książka. Krótko o fabule mamy rok 1984 trzy fikcyjne państwa Oceania, Euroazja i Wschódazja walczą o panowanie nad światem. My znajdujemy się w Oceanii, a dokładnie w Wielkiej Brytanii. Całym Państwem rządzi Wielki Brat za którym stoi Partia czyli ugrupowanie posiadające całą władzę. Ludzie żyją w skrajnej biedzie, są obserwowani przez władzę 24/7 za pomocą podsłuchów i teleekranów. Przyszłość zostaje stopniowo wymazywana - wszystkie osiągnięcia i wynalazki są przypisywane Partii i WB. Głównym bohaterem jest Winston Smith 30kilku letni pracownik Ministerstwa Prawdy które zajmuje się ogólnie mówiąc cenzurą. Winston wiedzie w miarę spokojne życie póki nie postanawia przeciwstawić się Partii i wstąpić do mitycznego Braterstwa które podobno istnieje i walczy z władzą. Książka pokazuje świat brutalny gdzie życie nie ma żadnego znaczenia, gdzie ludzie nie przywiązują wagi do niczego poza Partią. Każdy myślący odmiennie jest wrogiem którego trzeba zniszczyć bez żadnego zastanowienia. Prawda jest tylko jedna i trzeba wierzyć w nią za wszelką cenę, nawet wbrew sobie. Pierwszy akt wprowadza czytelnika gładko w rzeczywistość, drugi niesamowicie wciąga, a trzeci czyta się praktycznie na raz. Genialny "happy-end" oddający klimat całej historii.

Kolejne w kolejce - Paragraf 22 oraz Władca Much.

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

352x500.jpg

Właśnie dzisiaj skończyłem czytać tą książkę. Bardzo wciągająca i poruszająca historia 14 letniej Meg i jej niepełnosprawnej siostry, które po śmierci rodziców zamieszkały u dalszej ciotki Ruth i jej trzech synów. Z czasem pobyt u nich staje się dla dziewczynek koszmarem...

Szczerze mówiąc liczyłem na coś 'mocniejszego', brutalne sceny były opisane jak dla mnie zbyt łagodnie jak na taką historię. Czytałem różne opinie na temat tej książki od innych osób, którzy pisali, że lektura ta jest dla osób o mocnych nerwach, że wiele osób 'nie dało rady doczytać do końca', blablabla. Kupiłem książkę, przeczytałem do końca i nie żałuję. Bardzo ciekawa fabuła, oczywiście jak to w prawie każdej książce zdarzają się niezrozumiałe, niepotrzebne i idiotyczne sceny/zachowania głównych bohaterów, ale patrząc na ogół książka bardzo dobra. Polecam każdemu fanowi grozy tą pozycję i miłej lektury :)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sezon-burz.jpg

Nowinka na rynku, nowa część przygód/historii o Wiedźminie, Geralcie z Rivii. Nie jest to kontynuacja w stosunku do książek, które wcześniej powstały, wszystko dzieję się gdzieś w trakcie, równolegle. Chociaż przeczytałem dopiero jakąś 1/n książki, to z pełną świadomością mogę polecić. Sapkowski w pełnej krasie. Jeśli ktoś kiedykolwiek miał do czynienia z sagą o Wiedźminie i urzekł go styl Sapkowskiego, to może bez żadnych wątpliwości sięgać po "Sezon burz". Ja ostatni raz styczność z Sapkowskim miałem kilka lat temu, natomiast po pierwszych kilku stronach nowej książki przypomniałem sobie 'to wszystko', poczułem, jakbym wszedł do dawno nie odwiedzanego, ulubionego miejsca.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wiedźmin - Sezon Burz.

Bałem się, bardzo się bałem podchodząc do powrotu Geralta. Że to skok na kasę było wiadomo od kiedy pojawiła się informacja że nie będzie to ani historia mająca miejsce przed, ani po oryginalnej serii. Skok jednak okazał się bardzo udany, historia idealnej wpasowuje się w klimaty starego Wiedźmina. Jak to bywało u Sapkowskiego czyta się szybko, łatwo i z nieukrywaną przyjemnością. Dużo wątków pobocznych wskazuje na to że autor miał trochę problemów z rozbudowaniem głównego wątku, ale co tam. Wszystko trzyma się kupy, nie ma jakiś większych przestojów w akcji. Można śmiało uznać to za takie dopełnienie dwóch pierwszych tomów - historia niekoniecznie związana z głównym wątkiem Wiedźmina, ot po prostu kolejna opowieść o Geralcie. A, i prawie bym zapomniał - wielki plus za epilog.

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Chris Jericho - A Lion's Tale: Around the World in Spandex

Właśnie skończyłem :) Kozacka książka. Chris, pisze lekko, z poczuciem humoru, sprzedaje nam wiele zakulisowych historyjek, kartki praktycznie przewracają się same. To pierwsza z jego autobiografii, obejmuje czasy nastoletnie, szkolenie w Jaskini Braci Hart, pracę w Meksyku, Japonii, pomniejszych organizacjach w Stanach, aż wreszcie w WCW, oraz kulisy zatrudnienia w WWF. Po raz pierwszy mierzyłem się z tak długą lekturą w języku angielskim, i muszę stwierdzić że to żadna przeszkoda. Wystarczy podstawowa znajomość języka, jeśli jesteś w stanie ogarnąć o czym gadają podczas różnorakich segmentów na galach, nie będziesz miał problemów. Sam tylko raz wkurzyłem się i sięgnąłem po słownik gdy po raz któryś natknąłem się na to samo nieznane mi słówko którego znaczenia nijak nie potrafiłem wyłowić z kontekstu, a okazało się że to po prostu jakiś wymyślny spójnik. Także jeśli chcecie się dowiedzieć jak najlepiej kupować trawkę w Denver, w którym miejscu ameryki mieszkają najwięksi pomyleńcy, którzy wrestlerzy byli najlepszymi kumplami autora, a którzy jego największymi zmorami, oraz poznać wiele innych ciekawych historii zza kulis - warto się zaopatrzyć w tę książkę.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ps2.jpg

"Poza sezonem"

"Wypoczynek w nadmorskim kurorcie zamienia się w straszliwy koszmar dla pięknej nowojorskiej redaktorki i grupy jej przyjaciół. Trzy kobiety i trzech mężczyzn muszą stawić czoła złu, które czai się w lasach wokół Dead River. Zaczyna się bezlitosne polowanie, które zamienia się w krwawą walkę o przetrwanie. Czy opuszczony dom na odludziu okaże się miejscem ostatecznej klęski człowieczeństwa?"

Szczerze mówiąc, chyba najbardziej wulgarna i najbrutalniejsza książka jaką przeczytałem do tej pory. Nie po raz pierwszy czytam książkę Ketchuma i wiem, że jest w stanie stworzyć coś okropnego. Fabuła - niby nic nadzwyczajnego, aczkolwiek bardzo fajnie przedstawiona. Autor ciekawie przedstawiał wątek trzech grup ludzi, którzy w tym samym czasie próbowali "odnaleźć prawdę". Trzymająca w napięciu opowieść, która myślę każdego zszokuje i w jakiś tam sposób "da do myślenia"

Życzę miłej lektury. Sam zabieram się już bardzo długo do przeczytania kolejnej książki tego autora - "Jedyne Dziecko". W końcu trzeba. :D

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Carrie - Wow. To słowo ciśnie się na usta po przeczytaniu debiutu Kinga. Wow po raz kolejny. Książka jest świetna, w miarę krótka, czyta się błyskawicznie, a zawiera tyle treści. Przeplatanie historii z wycinkami prasowymi zdradzającymi zakończenie mogłoby się wydawać dziwne, ale wzbudza to w czytelniku jeszcze większą ciekawość. To jak oglądanie wypadku samochodowego, znamy finał, wiemy jak to wszystko się skończy, ale nie potrafimy oderwać oczu widząc jak wszystkie kawałki historii powoli znajdują swoje miejsce. Ciężko się od tego oderwać.

Paragraf 22 - Mam duży problem z oceną tej książki. Z jednej strony jest świetna, kapitalnie ukazuje co naprawdę siedzi w ludzkich głowach w obliczu wojny. Genialnie wyśmiewa bezsens wielu sytuacji, przepisów, ukazuje prostą ironię takiego życia. Z drugiej strony jednak przez większość czasu historia powiela jeden i ten sam schemat. Jedna postać stara się coś zrozumieć, a druga tłumaczy jej że to bez sensu. Czytanie po raz enty tego samego dialogu tylko w innym wykonaniu mnie nie przekonuje. Lektura ciężka, często byłem od niej odrywany dla jakiegoś lżejszego dzieła. Zdecydowanie nie dla wszystkich.

Poza tym w kolejce kilka tytułów Kinga, słyszałem też pozytywne rzeczy o polskiej części uniwersum Stalkera - Ołowiany Świt i Drugi Brzeg. Zetknął się ktoś może z tym?


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poza tym w kolejce kilka tytułów Kinga

Nie wiem jakie pozycje Kinga czytałeś, ale jeżeli mogę Ci polecić to: "Cmętarz zwieżąt", "Misery", "Buick8", "Lśnienie", "Miasteczko Salem" - bardzo dobre i ciekawe pozycje tego autora.

Również nie wiem czy czytywałeś lub czytujesz książki Jack'a Ketchum'a, ale również bardzo polecam każdemu. Pierwszy twór jego autorstwa, z którym przyszło mi się zmierzyć była "Dziewczyna z sąsiedztwa". Zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Polecam również tytuły "Straceni", "Rudy. Prawo do życia".

Są to dość mocne książki, według mnie kompletnie różne od tych mocnych pozycji King'a, więc też dla ludzi raczej o mocnych nerwach.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Kinga dopiero zaczynam - w zeszłym roku przeczytałem Joyland, teraz Carrie, w kolejce mam Lśnienie, Doktor Sen i Podpalaczkę którą właśnie zacząłem. Jak na razie więc więcej fantastyki i życia niż horroru. O Ketchumie słyszałem - jest gdzieś tam w kolejce autorów z którymi się zapoznam. Po Kingu może się za Tess Gerritsen(kozackie kryminały - przeczytałem jeden i jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczony) zabiorę, a jak potem nic ciekawego nie trafi się w premierach to może wreszcie sprawdzę jego twórczość ;)

W tym roku wiem Chris Jericho wydaje 3 część autobiografii(1 opisałem gdzieś wyżej, 2 równie dobra) - czekam. Poza tym nieustające oczekiwanie na kolejną część sagi GRRM, no i podobno Metro 2035 też powoli się zbliża :)

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Straceni_Jack-Ketchum,images_big,27,978-83-61386-04-9.jpg

Kolejna książka Ketchum'a przeczytana. Kolejną mistrzowską pozycję z jego rąk przeczytałem. Naprawdę, to było coś. Możecie mi zaufać.

Przyzwyczaiłem się już do brutalnego stylu jaki reprezentuje Mayr w swoich dziełach, ale ta nieco odbiegała od Jego pozycji, które czytałem do tej pory. Zaczął od mocnego pierdolnięcia na samym początku - "Cztery kule dla brunetki, dwie dla rudej.", po czym stopniowo dawkował napięcie. Imo, jeżeli książka jest dobra, przeczytam ją w jeden dzień. Tak było i tym razem. Zadziwia mnie to, jak dobrze Ketchum radzi sobie z opisywaniem poszczególnych lokacji, osób. Sceny erotyczne, które opisuje są bardzo realistyczne, przekonujące i bardzo dobrze można sobie to wyobrazić. Idealnie, ze szczegółami opisuje to co chce przekazać czytelnikowi. Przewracałem kartki, czekając na zakończenie. Jak zakończy się sytuacja i czy detektyw Schilling w końcu rozwikła sprawę. Czy obejdzie się bez ofiar. Oczywiście, nie. Przyzwyczaił mnie już do tego, że jego książki NIGDY nie kończą się happy endem. Że zawsze po przeczytaniu odkłada się książkę, bierze głęboki oddech i przez jakiś czas, nie duży, chodzi się ze smutną miną. Generalnie nie lubię happy endów, nigdy nie lubiłem bo czytając dramaty/thrillery/horrory czy jakieś inne kryminały, absurdem jest żeby całą historię zakończyć szczęśliwym zakończeniem. Przygnębienie, smutek a czasem wkurwienie jest naszą oceną. Oceną, która mówi czy książka była dobra czy nie.

Hmm, mogę jeszcze napisać, że ciekawe było poruszenie tematu Polańskiego i jego zamordowanej żony. Kiedyś, jak jeszcze interesowałem się (jak dziwnie to nie zabrzmi...) seryjnymi mordercami, czytałem o nich to otarłem się właśnie o ten przypadek. Zamordowana żona Polańskiego - Sharon Tate, którą wypatroszył bodajże Charles Manson (chociaż szczerze mówiąc, czytając pierwsze fragmenty właśnie przytoczenia tej historii w książce - myślałem, że to był Ted Bundy.) wraz ze swoją popapraną, sekciarską ekipą. Nie będę o tym pisał więcej, to tylko ciekawostka dla zainteresowanych.

Tak czy siak. Nie mam jakichś dużych skillsów do recenzowania czy tam innego oceniania książki, ale zdecydowanie mogę ją polecić (szczególnie Tobie Carlos - post wyżej wspomniałeś, że przepadasz za dobrym kryminałem :P).

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

No, dobry kryminał zawsze spoko, ale ostatnio sporo roboty i to na czytanie mniej czasu. Może po wakacjach się rzucę w jakiś wir książek ;)

Tymczasem

Podpalaczka - Ciekawa historia. King świetnie przeplata elementy sf z prawdziwym życiem. Bardzo dobrze wykorzystany pomysł z ukazywaniem akcji z perspektywy wielu osób. Dodaje to całej historii smaczku, możemy lepiej zrozumieć kilku bohaterów, poznać ich pogląd na daną sytuację. Trochę rozczarowało mnie zakończenie, o ile wątek Sklepiku skończył się fajnie, tak zakończenie wątku samej Charlie nie przypadło mi do gustu. Tak czy inaczej - czytało się fajnie, King wie co zrobić żeby przykuć czytelnika do książki.

Lśnienie - Oto właśnie dlaczego Stephen King ma tak wyrobioną markę. Książka napisana fenomenalnie, autor powoli wprowadza zarówno bohaterów książki jak i nas czytelników w niezwykły klimat Panoramy. Dostajemy jakieś małe zapowiedzi tego co się wydarzy, tego co naprawdę kryje ten hotel. Napięcie jest stopniowane z wielkim wyczuciem, tak by kulminacja akcji nadeszła w odpowiednim momencie. Wielu pisarzy tego próbuje, ale nie wszystkim to wychodzi, co odróżnia Kinga od reszty to świetne opisy psychiki bohaterów, pokazanie nam ich powolnej przemiany, tego jak stopniowo dostrzegają w czym naprawdę się znajdują. Książka jak hotel Panorama to pułapka - nie tak łatwo wyrwać się z jej szponów.

Doktor Sen - Nazywanie tego kontynuacją Lśnienia to duża przesada. Okej, głównym bohaterem jest Danny(teraz właściwie już Dan) znany z tej powieści, akcja na chwilę przenosi nas w miejsce gdzie kiedyś stała Panorama, mamy kilka odniesień do kultowej powieści autora, ale to tyle. Nie należy się nastawiać do tego jako do kontynuacji, to po prostu dalsze losy Dana lekko powiązane z Lśnieniem. Książka obroni się samą historią, nie potrzebuje miana kontynuacji hitu. Fabuła jest ciekawa i wciągająca, bohaterowie są opisani bardzo dobrze, nie ma tutaj takiej wnikliwej analizy psychologicznej jaką dostaliśmy w Lśnieniu, ale to zbytnio nie przeszkadza. Inna historia, inny gatunek, inny zamysł, nie ma co powielać schematów. Parę fajnych nieprzewidywalnych zwrotów akcji, ciekawe(moim zdaniem wręcz zaskakujące) zakończenie. Zdecydowanie warta polecenia książka.

A w kolejce Rycerz Siedmiu Królestw(powiązane z serią Gry O Tron) oraz Troje :thumb:

i ps. http://lubimyczytac.pl/profil/171813/karol :)

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jedyne-dziecko.jpg

Skończyłem czytać jakoś 1:30. Nie lubię się powtarzać, ale książka była GENIALNA. Opowiada o trzyosobowej rodzinie - mama, tata i syn, który jest molestowany przez ojca. Jego matka nie godzi się na to i wypowiada "wojnę" swojemu mężowi - zbokowi.

Ketchum to przede wszystkim mistrz suspensu. Od samego początku akcja trzymała w napięciu. Bardzo dokładnie opisane sceny erotyczne z żoną jak i molestowania dzieciaka. Bardzo dobrze opisane portrety psychologiczne bohaterów, ich zachowanie. Jest to dla mnie bardzo ważne w czytaniu książki. Pozwala to zagłębić się w nią, poznać motywy jakie kierowały bohaterami, zrozumieć ich lub przynajmniej próbować zrozumieć no i też mimo wszystko postawić się w ich sytuacji. Bardzo fajnie rozpoczęta historia. Pokazanie dzieciństwa zarówna ojca jak i matki. Przedstawienie ich dzieciństwa, ich problemów. Stopniowe przebijanie się przez etapy dojrzewania tych osób. W końcu los chciał żeby się spotkali i połączyli. Stworzyli rodzinę skrytą w szklanym, ciepłym domku - który finalnie został rozjebany kamieniem. Tak to właśnie wyglądało. Cieszę się, że Jack nie wydłużał tego rozpoczęcia. Generalnie od razu przeszedł do rzeczy. Kozacko rozpisany wątek sądowy, który dzielił się na te pare części (pare rozpraw, jak to zwykle bywa w sądach). Argument za argumentem, punch za punchem, szybka, dynamiczna akcja. Tego trzeba było. No i jak to ma w zwyczaju Ketchum - nie było happy endu. Przynajmniej po części nie było, ale sami to ocenicie jak przeczytacie. :)

Oczywiście polecam. :)

Dodano:

Zdaje sobie sprawę, że nieliczni (może nawet nikt) nie podejmuje się takich tematów, ale zaryzykuję. Czytał ktoś "Lolite" V. Nabakova?

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nigdy w całości - książka leży gdzieś na działce, więc każdego lata czytam parę wybranych rozdziałów, w tym roku postaram się w końcu wziąć to do domu i przeczytać całość. Jednak z tego co pamiętam nie było źle, jakiejś wybitnie wciągającej akcji co prawda nie uświadczyłem, ale dało się czytać bez większego znudzenia, więc chyba możesz się bez problemu za to zabierać ; )

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      To mnie uspokoił
    • VictorV2
      Tradycyjnie - Saturday's Night Meaningless Event Od kiedy jakikolwiek brawl przed walka wyciaga OD RAZU MOMENTALNIE wszystkich sedziow i ochrone? Rozumiem ze teraz za kazdym razem jesli ktos kogos zaatakuje przed walka, to wszyscy wyleca, tak? Prawda? Ahhh, nie...bo przeciez to nie tak że to musi mieć sens. Po raz kolejny biorą coś co buduje dramatyzm i dodają to do czegoś co dramatyczne nie jest. Żenujący opener.  O żenadzie mówiąc - Women's TT titles. O ile match nie był zły, bo z t
    • IIL
      BGZ wiecznie żywe. Generalnie jeżeli jakieś tematy Was interesują, to można zawsze przenieść do dyskusji ogólnej.
    • falas2005
      Patrząc jak Andrade skacze po federacjach to nie sądzę żeby przejście do AEW zamykało Stylesowi drzwi w WWE. Pewnie jednak do tego nie dojdzie, a szkoda, bo na koniec kariery miałby tam z kim powalczyć. Pozostaje TNA, które niestety jedyne co ma wspólnego z czasami gdy AJ tam brylował to nazwę.
    • PpW
      🏆 PpW王座戦 — ポーランド・プロレス王座、史上初の欧州外防衛戦! 🌍🔥 📅 2026年3月13日 📍 TOKYO SQUARE in Itabashi 🇯🇵✨ 🩸⛓️ ドッグカラー・マッチ / タイトルマッチ ⚔️💥 王者:オルギェルド vs 挑戦者:デイル・パトリックス 💀🔥 ハードコア・ポーランド・プロレスは、 暴力・流血・そして予測不能なサプライズで定義される。 🩸🔥 日本での初大会に、タイトルマッチという衝撃以上のサプライズがあるだろうか? 😈🇯🇵 デイル・パトリックスはオルギェルドを打ち倒し、新王者となるのか? それとも“ポーランドのフーリガン”が、その暴力で勝利を掴むのか? 👊💥 ⸻ 📅 イベント情報はこちら👇 https://ppw-ewenement.pl/en/pages/ppws-global-events 🎟️ チケットお問い合わせはこちら👇 https://forms.gle/PEuZGN4edEJdL3ES7 🇵🇱 „Wrestlingowy Huligan” kontra „Dea
×
×
  • Dodaj nową pozycję...