Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Extreme Rules 2013 - Oficjalna Dyskusja


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ale Arab nie potrzebnie się uniosłeś bo obiektywnie rzecz biorąc jakby nie patrzeć Batista klockiem jest z wyglądu czyz nie? ;P Jak kazdy inny mocno przypakowany zawodnik. Co nie zmienia faktu że w ringu robił przynajmniej gdy go ostatnio w nim mogliśmy oglądac zdecydowanie wiecej niż The Rock.

Spoko za mocno się uniosłem, zgodzę się z tym że z wyglądu wyglada jak klocek ale w ringu nie jest aż tak najgorszy, Goldberg dawał też koszmarne walki a został zapamiętany jako Legenda, ja oczywiście zawsze będę propsował Batiste bo sam wracam do jego po przednich starć, nie dawno obejrzałem jego walką z Triple H w Hell in a Cell Matchu, jego walkę z The Undertakerem, walkę z Edge'em po prostu, dzięki temu komuś jak Batista ma dobre wspomnienia powiązane z WWE, przeważnie to jego walki oglądałem jak miałem 11 lat, mało może się pamięta ale jak się ściągnie i obejrzy to na prawdę aż się uśmiech pojawia na twarzy do Batisty zawsze będę miał szacunek, mógł sobie robić pełno Bootchów ale na prawdę, dawał mega świetne widowisko, ma 42 lata i dla mnie jest już legendą WWE, zrobiło dużo dla WWE, co do The Rocka, mam szacunek do The Rocka ale Downa Johnsona to już nie, po prostu The Rock kojarzy mi się z kolesiem który elektryzował publikę za czasów Ery Attitude, obecny The Rock aka Dawyne Johnson mega nudzi, po pierwsze nie pokazuje nic ciekawego, strasznie nudzi za mikrofonem w ringu to ledwie sie rusza, nie tęskno mi za nim już wolę takiego Rybacka niż Dawyne!

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/

  • Odpowiedzi 40
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Arab

    14

  • Brem

    6

  • Święty

    5

  • Yao

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  381
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Różnica pomiędzy Rockiem a Klockiem jest taka że, Johnson gdyby tylko chciał mógłby zrobić ''szoł'' takie,którego Batista aka klocek nigdy nawet w szczytowej formie by nie zrobił,problem w tym że mu się nie chce... Wie że teraz już nie jest zależny od WWE, wie że jest rozpoznawalny i że to Vince potrzebuje go bardziej niż on jego.

''Batista umie robić dobre walki,patrz Hell in A Cell z Hunterem'' k%@as, raz do roku to garbaty się wyprostuje, druga sprawa jest taka że ludzie widzą raz na rok Hell in a Cell sikają w majty i nie ważne kto tam w tej klatce jest i co robi. Batista to klocek nic tego nie zmieni, ale jeśli już tak bardzo chcecie powrotów to nie obraził bym sie na Egde,;o

pezetvi7.png

  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

''Batista umie robić dobre walki,patrz Hell in A Cell z Hunterem'' k%@as, raz do roku to garbaty się wyprostuje, druga sprawa jest taka że ludzie widzą raz na rok Hell in a Cell sikają w majty i nie ważne kto tam w tej klatce jest i co robi

No nie wiem kto sika w majty bo ja nie sikam, mi się tylko dane starcie podobało, nie mam zamiaru się z tobą sprzeczać czy coś ale co taki The Rock dawał no powiedz czy on kiedykolwiek stanął w takim porządnym Hell In A Cell Matchu? no nie, nie przypomina sobie, jeżeli Batista jest według ciebie klockiem to niech se jest dla mnie to legenda Smackdown tak mogę tu uznać, po za tym najlepszy Hell in a Cell Match była walka Triple H z Mankind, czemu akurat nie wymieniłem The Undertaker z Mankindem taka prawda że w tej walce chodziło tylko o Hardcore i żeby ludzie w gacie nasrali i żeby te mega zepchnięcie przez The Undertaker przeszło do Historii, a walka Triple H z Mankind na No Way Out chyba 2001 była świetny starciem ringowym, odrobiny Hardcore nie zabrakło, obecny The Rock się nie zmieni musisz się z tym pogodzić nie ma już pełno fanów którzy go tak kochali przed powrotem do WWE w 2011 roku, obecny The Rock nudzi i tak zostanie.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  381
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

obecny The Rock się nie zmieni musisz się z tym pogodzić nie ma już pełno fanów którzy go tak kochali przed powrotem do WWE w 2011 roku, obecny The Rock nudzi i tak zostanie.

Naprawdę nie mam z tym problemu, gdyż w pełni go rozumiem...;) Choć mogę się założyć o naprawdę coś dobrego, że za jakiś czas będziecie sikać w majty, jeżeli People Cham, zrobi pożegnalny rok w WWE ;).

Nie wiem dlaczego tak bronicie kloca,który ma mały zasób skilli, że tak powiem, za majkiem nie zachwyca wcale, jedynie swoimi gabarytami robił robotę..:)

Tak jak napisałem wyżej jedyny okres w którym Batista mnie przekonywał do siebie, to ten w którym był ochroniarzem Huntera za czasów najlepszej stajni ever...;)

pezetvi7.png

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra nie kłucić sie już ;P Wiadomo że kazdy ma swoich ulubieńców, jedni moga kogoś uwielbiać a drudze nienawidzić. Stwierdzenie że Rockowi się nie chce, całkiem mozliwe ale to tym gorzej i tymbardziej nie chce go oglądać. Ja mam do Rock'a straszny uraz po tym jak zakończyli historyczny run z pasem WWE Punk'a w zdecydowanie nie godny sposób bo Rockowi się zachciało ponosić pas dwa miesiące z czego większośc tygodniówek go nie było... A potem jeszcze miał pretense że go stracił -.- (aczkolwiek co do tego nie dam głowy czy to nie plotki). Batista owszem jest jedną z ikon swoich czasów, nie jest i nie będzie taką legenda jak Rock ale chętnie bym zobaczył go znów w ringu i raczej się tego doczekamy.

ale jeśli już tak bardzo chcecie powrotów to nie obraził bym sie na Egde,;o

Hah raczej nikt by się nie obraził z tym że Edge niestety do ringu nie wróci już nigdy ;( Ale w roli jakiegoś GM'a czy menagera kto wie, może zatęskni ;)

No dobra to może wracajac do tematu dyskusji ;P

Na pewno najlepiej przeprowadzonym storelin'em jest ten z Hunterem i Lesnarem,świetne segmenty przede wszystkim. Paul robi idealną robotę jako Menadżer i oby WWE się tego trzymało, i dawało mu kolejnych typków którzy nie do końca dobrze czują się z mikrofonem. Co do samej walki to myślę że Triple i tak się nie ugnie, zgarnie 3 zwycięstwo, i pomalutku będzie kończyć feud z Klockiem, i szykować się do TS...

Ta walka raczej jest końcem ich feudu, jest między nimi 1vs1, SummerSlam dla Lesnar'a, WM dla Triplaka więc ta walka powinna być decydująca. Ale nie dopuszczam do siebie mozliwości żeby Lesnar mógł to przegrać. Hunter nie potrzebuje tego zwycięstwa teraz, wygrał na WM, obronił kariere, teraz musi ulec bo z kolei Lesnar potrzebuje tej wygranej. Od powrotu stoczył 3 walki z czego dwie przegrał. Jeżeli przegra po raz kolejny jego wizerunek podupadnie moim zdaniem a do tego nie powinni dopuścić. Triple H dominuje w brawlach i ten ostatni segment na raw był jego momentem chwały przed porażką. Taką mam przynajmniej nadzieje. I licze chociaż tu mniej zdecydowanie na pewne zwyciestwo Lesnar'a a nie jakies cipowate. Nie ma opcji wyjścia z klatki, Triple H raz już tu klepał na SS więc teraz niech przegra normalnie po F5 bo jak zrobią coś w stylu tego co było na raw czyli Lesnar obijany wytacza się z klatki i przez przypadek wygrywa będzie to bardzi ssłaba opcja.

 

 

 


  • Posty:  381
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Triple H raz już tu klepał na SS więc teraz niech przegra normalnie po F5 bo jak zrobią coś w stylu tego co było na raw czyli Lesnar obijany wytacza się z klatki i przez przypadek wygrywa będzie to bardzi ssłaba opcja.

Jeżeli już Lesnar ma wygrać, to chciałbym żeby zmasakrował Huntera, przez co bardzo podbuduje swój wizerunek jak powiedziałeś...btw czy was Lesnar aka Klocek II też troszkę zawodzi w ringu ?;o

pezetvi7.png

  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeżeli już Lesnar ma wygrać, to chciałbym żeby zmasakrował Huntera, przez co bardzo podbuduje swój wizerunek jak powiedziałeś...btw czy was Lesnar aka Klocek II też troszkę zawodzi w ringu ?;o

Mi się wydaję ze będzie całkiem inaczej, po prostu ktoś mu pomoże być może ten trzeci członek "Heyman Guys" wiadomo Brock Lesnar ma od razu się ulotnić po Extreme Rules, ze względu na liczbe występów które go ograniczają więc trzeba coś nowego wykombinować dla Paul Heymana żeby się nie nudził, uważam że będzie to trzeci członek Heyman Guys tylko nie wiem kto mógł by być, jedyna osoba która upokorzy wała Triple H'a jest sam Randy Orton, P.Heyman mógł by namówić Randy do współpracy, złożył by mu propozycje żeby w jakiś tam sposób zaatakował Triple H, przy czym Brock mógł by to wykorzystać wychodząc z klatki, oczywiście mógł by też namówić Big Showa czy Marka Henrego, jednak Randy jest dla mnie odpowiednią opcją do spełnienia, świetnie się mścił na Triple H w 2009 roku, mógł by śmiało teraz upokorzyć Triple H jak to Triple H upokorzył go parę lat temu, mi tam w cale dużo krwi nie jest potrzebne, szczerze mówiąc dobre odpowiednie story. mi wystarczy, jakiś atak czy coś w tym stylu, będę świętym jeżeli Brock zmasakruje Triple H aż na tyle WWE, nie pozwala.

Co do Extreme Rules , chodzi mi o braci Usos albo mi się wydaje albo dostaną swoje 5 min znowu, widać że wykorzystują ich do feud Kofiego z Ambrose, coś mi się wydaje że Ambrose albo przejebią przez braci Usos albo Roman Regins i Rollins przejebią przez braci Usos od paru tygodni aż za mocno się wtrącają na Smackdown dostali swoje 3 min jednak przegrali ale wiadomo to nie ta liga żeby walczyć z The Shieldami, wyeliminowali The Undertaker a mają teraz walczyć z Jobberami? ale Usosy mogli by się zakręcić koło pasów Tag Team w końcu to coś nowego, niż siedzenie w Jobberlandi.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

'Batista umie robić dobre walki,patrz Hell in A Cell z Hunterem'' k%@as, raz do roku to garbaty się wyprostuje

Ta jedna dobra walka i tak więcej niż Dwayne zrobił przez ostatnie 10 lat. :waving: Prawda jest taka że Rock nigdy wirtuozem ringu nie był, o czym parę postów wyżej pisze Brem. Johnson był porządnym workerem który potrafił złapać chemię z innym zawodnikiem i stąd wychodziły mu kiedyś niezłe walki. Obecnie jest tragiczny. Koleś nie trenuje na bieżąco od 2002 czy 2003, a gdy już pojawia się w WWE to na jedną walkę w roku - niemożliwym jest żeby wrócić do dawnej formy. Taki Taker dla przykładu też walczy raz do roku, ale z powodów zdrowotnych. WWE cały czas płaci mu za siedzenie na dupie, a on z braku innych zajęć trenuje(ma nawet w domu ring do ćwiczeń). Tymczasem Dwayne gra w tych filmach klasy Z, chodzi do jakiś Dzień Dobry TVN i ma wyłożone na treningi. To od dawien dawna aktor, praktycznie niemożliwy jest jego powrót do lat świetności. 10 letnia przerwa zrobiła swoje, obecnie musiałby chyba spędzić ze 2 lata w FCW czy tam NXT żeby być znośnym ringowo.

czy was Lesnar aka Klocek II też troszkę zawodzi w ringu ?;o

Tak Bork ssie w ringu prawie tak jak Dwayne. Z tą różnicą że Lesnarowi za dużo pozostało z fightera MMA i nie potrafi wrócić do dawnych rutyn.

Ogólnie co do waszej dyskusji beczka z tych waszych marzeń dotyczących powrotów. Wymieniacie samych emerytów z których w chwili obecnej byłoby zero pożytku.

Żeby nie było offtopu - z całej karty najciekawiej wygląda Jericho/Terrazino co najlepiej mówi jakie to ch***jowe jest.


  • Posty:  381
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się z Tobą Karol, z tym że właśnie cały czas o tym mówię, nie bronię Rock'a, po prostu przedstawiłem wyżej jego sytuacje i to jaką ma wyjebke na WWE :waving:

Don myślę że,gdyby Egde mógł to pewnie troszkę by jeszcze wniósł, w sumie jego powrót tylko wyglądałby interesująco...:) Bardzo chciałbym zobaczyć go jako GM'a bo ''spiczee'' zawsze miał na poziomie, i świetnie by się sprawdził jak ''zły,brzydki,szczery'' skurczybyk(moim zdaniem of kors)

Co do karty bywały gorsze Don ! :waving:

pezetvi7.png

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

A więc trzeba omówić kartę która prezentuje się dobrze. Muszę przyznać że dawno nie było tak promowanej gali, na RAW tylko rozwijanie feudów, kosztem walk, ale za to plus. Zacznę od Pre Showu The Miz vs Cody Rhodes

The Miz vs Cody Rhodes . Walka żeby czas na PS jakoś przeleciał. Tak naprawdę pojedynek o nic, który raczej wygra The Miz no bo powrócił i trzeba go promować tylko po kiego grzyba promujemy go kosztem Codego? Rhodes uważam jest lepszy ringowo od Miza ale na obu nie ma pomysłu więc należy ich sklecić w Pre Show. Brawo WWE :t_up: . Potencjał tej walki oceniam 5/10, myślę że będzie krótko i przeciętnie ale nie tragicznie, bez przesady, Panowie są doświadczeni i trochę potrafią.

#1 Contender World Heavyweight Championship I Quit Match - Jack Swagger vs. Alberto Del Rio - Co prawda bardziej podobała mi się poprzednia wersja, z obecnością Zigglera w karcie, ale kontuzji się nie wybiera a zdrowie jest ważniejsze. Szczerze powiem że walka zapowiada się bardzo ciekawie, tylko szkoda że ostatnimi czasy Panowie walczyli ze sobą chyba 4 razy przez co nie ma co się spodziewać niespodzianek. Oby w pojedynek nie ingerowali Colter oraz Rodriguez, chciałbym zobaczyć czystą, fajną walke obu Panów bez ingerencji. No i wygrana Swaggera który tak długo będzie się kręcił wokół tego pasa aż w końcu go dostanie. Ogólnie mówiąc liczę na ciekawą walkę, a jej potencjał to dla mnie 7/10 - więcej nie będzie bo widziałem już ich walki, tylko stypulacja się różni ; )

WWE Championship

Last Man Standing Match - John Cena © vs. Ryback - Walka która może okazać się albo bardzo dobra, albo kompletny niewypał. Przez Rocka pas WWE stracił dużo na wartości, Cena tego nie poprawia, ale co jak co - Rybackowi posiadanie tego trofeum się należy. Przez ostatni okres zdecydowanie poprawił się przy mikrofonie co oznacza że nie będzie on niemym mistrzem i dostaniemy naprawdę 'gotowego' mistrza, plus także tak naprawdę nowego, bo Cene z pasem już widzieliśmy. Mam tylko nadzieje że Cena nie będzie sprzedawał kontuzji kostki, bo wtedy walka może stracić na tempie oraz widowiskowości. Liczę po prostu na dobry pojedynek, nie wymagam nic mistrzowskiego. Potencjał tej walki to także 7/10

Steel Cage Match - Triple H vs. Brock Lesnar - Trzecie, można powiedzieć decydujące starcie obu panów ale jara mnie tak samo bardzo jak na początku. Nie będzie przestojów, zobaczymy całkowicie ostry brawl, pewnie również krew, stypulację trzeba wykorzystać, a krew w klatce to przecież coś bardzo ok w wrestlingu ; ). Szkoda że Lesnar już nigdy nie będzie tym Lesnarem którego znamy ze starych czasów ponieważ to jest dalej zawodnik MMA, ale jeśli wygra tą walkę wydaje mi się że będzie groźnym konkurentem albo dla Ceny w przypadku walki z Undertakerem na WM albo dla Rybacka w przypadku pojedynku o pas WWE. A HHH? Wygrana mu nic nie da, porażka nie sprawi że przestanie być szanowany, szacunek wyrobił sobie lata temu. Potencjał tej walki to 8/10.

Strap Match - Sheamus vs. Mark Henry - A tutaj akurat nie jaram się. Zobaczymy pewnie niezły brawlowy pojedynek, ale nie jestem fanem tej stypulacji, uważam że trochę ogranicza wrestlerów. Chociaż z drugiej strony... no spójrzmy na nich... Henrego ani Sheamusa bardziej ograniczyć niż teraz sie nie da : ). Także ten pasek im nie powinien za bardzo przeszkadzać, ale pojedynek może uratować tylko dobry brawl, nie spodziewam sie dużego tempa. Potencjał ? Kiepski 5.5/10.

Extreme Rules Match - Randy Orton vs. Big Show - Panowie dadzą z siebie 100%, myślę i to całkiem realnie że zobaczymy w tym pojedynku krew, serio. W takiej stypulacji i to taki kolos jak Big Show powinien sprawić że Randy będzie krwawił. Okazji do Turnu Ortona nie ma, walczy z heelem, który nie zbiera popu także tutaj nie ma jak 'ruszyć' tej sprawy. Orton, jeśli wygra będzie w martwym punkcie - do pasa raczej nie pójdzie, a do głębokiego Mid Cardu też nie spadnie. Zresztą podobnie ma się sprawa z Big Showem. Panowie walczą o to kto po tej walce będzie miał lepszą pozycję. Na razie obaj mają... średnią ; ). Potencjał tej walki to 6.5/10, trochę sie można spodziewać ; )

Tag Team Championship

Tag Team Tornado Match - Team Hell No© vs. Roman Reigns & Seth Rollins - Dawno chyba nie było Tornado TT matchu w WWE. Czas to nadrobić ; ). Przed ostatnim RAW stawiać mogłem w ciemno że Hell No stracą jednak swoje pasy, jednak po tym jak Tarcza przegrała swoją walkę nie jestem tego taki pewny. Przez 'Tornado' dostaniemy pewnie mnóstwo akcji drużynowych przez co potencjał tej walki jak dla mnie jest duży. Na pewno nie będę przewijał, ciężko mi jest także postawić jednoznacznie na wygraną którejś z drużyn ; ). Potencjał 7/10

United States Championship

Singles Match - Kofi Kingston© vs. Dean Ambrose - Pierwsza walka bez wariacji, ale zapowiada się świetnie. Szczerze mówiąc nie chce mi się wierzyć by Kingston stracił ten pas tak szybko. Ambrose będzie chyba szybko aspirował wyżej, pas Stanów Zjednoczonych nic mu w tej karierze nie da, chociaż może... na początek przygody z WWE dobre i to. Ale liczę tutaj na kapitalną walkę, przede wszystkim mnóstwo świetnych kontr, chociaż Ambrose mimo iż jest wrestlerem genialnym najlepsze walki przy dobrej, ostrej stypulacji. Myślę że to Kingston będzie ciągnął tą walkę, a całość wyjdzie świetnie. Potencjał tej walki to dla mnie spokojne 8/10.

Singles Match -Chris Jericho vs. Fandango - No tutaj za ciekawie raczej nie będzie, taka przyjemna walka, przyjemna powtóreczka z WM, ale jedyne co może się zmienić to zwycięzca, bo na Fandango raczej powoli kończy sie pomysł, tak jak i jego push. Jeśli Ambrose wygra pas US, to Fandango nie wiem gdzie mógłby się znaleźć. A Jericho? On już nic nie musi, jest legendarny ; ). Potencjał tej walki to 4.5/10

Podsumowując - Karta zapowiada się na ogół ciekawie, mamy kilka nowych, dawno nie widzianych walk, oraz powtórki z WM, ale mysle że gala wyjdzie nieźle, samą kartę oceniam 6.5/10, będzie to ponadprzeciętna gala, choć nie spodziewajmy się 5 star w każdej walce ; ). Jeśli każdy zawodnik da z siebie wszystko to stypulacje powinny podnieść poziom każdej z walk ; ). To tyle ode mnie :t_up:


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Extreme Rules Match - Randy Orton vs. Big Show - Panowie dadzą z siebie 100%, myślę i to całkiem realnie że zobaczymy w tym pojedynku krew, serio. W takiej stypulacji i to taki kolos jak Big Show powinien sprawić że Randy będzie krwawił. Okazji do Turnu Ortona nie ma, walczy z heelem, który nie zbiera popu także tutaj nie ma jak 'ruszyć' tej sprawy. Orton, jeśli wygra będzie w martwym punkcie - do pasa raczej nie pójdzie, a do głębokiego Mid Cardu też nie spadnie. Zresztą podobnie ma się sprawa z Big Showem. Panowie walczą o to kto po tej walce będzie miał lepszą pozycję. Na razie obaj mają... średnią ; ). Potencjał tej walki to 6.5/10, trochę sie można spodziewać ; )

Myślisz że w tej walce dopuszczą do krwi, nie wierze w to, no nie wiem najwyżej Randy by zmasakrował Big Showa ale Big Show by wygrał jakimś tam cudem, jednak ja nie wierze że w tej walce zobaczymy krew, niestety raz na ruski rok widzimy krew jednak w tej walce ją nie ujrzymy, już prędzej we walce Rybacka z Ceną spodziewam się krwi lub we walce Swaggera z Del Rio, niż we walce Randy Ortona z Big Showem, chociaż może stać się cud ujrzymy krew, jednak jest to wątpliwe, czy WWE by tak ryzykowało, przecież dzieci będą oglądać Extreme Rules! to jak krew? co do Turnu Randy Ortona nie mów pochopnie bo jeszcze w ten sam dzień może go przejść, nie w tej walce a innej, jak Randy jest obecnie w Mid-Cardzie to w czym rzecz? ma słabą pozycje obecnie w WWE za ten narkotyki z przed roku, ja nie liczę na krew w tej walce ale mogę się mylić oczywiście.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ok to czas na jakies podsumowanie. Karta prezentuje się bardzo dobrze i mam nadzieje że gala wyjdzie też bardzo dobrze.

Alberto Del Rio vs. Jack Swagger

Wydaje mi się że po po kontuzjowaniu Dolph'a Jack na dobre żegna się z ME i kręceniem się koło ważnych pasów. Sądze że ten i quit był planowany na Payback jako i ch ostateczne starcie i ostateczny triumf Del Rio ale z racji wypadku Dolph'a przenieśli go tu. Czytałem że walke o pas będą chcieli zrobić jak najszybciej się da na tygodniówce a nie czekać do ppv by tam juz wrócić do pierwotnego planu. I teraz własnie kwestia czy może jednak na Payback zobaczymy kolejne, tym razem ostatnie starcie tej dwójki. Bo jeżeli tak miałoby byc to Jack by musiał wygrać żeby miało to sens. Wiadomo jednak że ADR nie powie tak po prostu I quit przy submissionie czy czymkolwiek ale wyjście wcale nie jest trudne. Jack obezwładnia jakoś Albercika, przywiązuje go do lin czy przypina kajdankami po czym zakłada patriot lock na Ricardo. I myślę że w takiej sytuacji Del Rio by odpuścił i mamy świetny pretekst do przeciagnięcia feud'u. Potem Jack przegrywa walke o pas przez interwencje Alberto. Aczkolwiek ta opcja jest trocha a nawet bardzo wymyślona przeze mnie więc mimo wszystko dużo bardziej prawdopodobne jest że po prostu wygra Alberto i ich feud zakończy się tutaj. Mimo że troche kusi mnie żeby zaryzykować, zawierzyć swojej fantazji i zatypowac Jack'a.

John Cena vs. Ryback

Nie ma się tu co rozpisywać bo Jasio pasa nie straci po miesiącu. Motywem przewodnim walki będzie obijanie kostki John'a, Ryback będzie dominował całą walke żeby na końcu nie podnieść się po AA. Teoretycznie nie wykluczony jest tutaj remis, może nawet przez interwencje The Shield ale tak czy siak pas zostaje u Jasia.

Brock Lesnar vs Triple H

Na tą walke czekam zdecydowanie najbardziej. Pisaliście gdzieś wyżej o krwi w Extreme Rules matchu. Nie, jakby miała się gdzies pojawić to tylko i wyłącznie tu. Mam nadzieje że panowie dadzą z siebie wszystko, wykorzystają klatke i będzie coanjmniej tak dobrze jak na WM czyli duuużo lepiej niż na SS. Jeśli chodzi o zwycięzce musi to być Lesnar. Triple H tej wygranej teraz nie potrzebuje a Lesnar po przegranie 2/3 walk bardzo. Poza tym nie ma tu kariery na szali, nie jest tak osobiście jak wcześniej, nikt już nie gadał po WM o Stephani ani o rodzinie Triple H'a więc tymbardziej niczego tą porażką nie traci. Na raw miał swój moment chwały więc teraz niestety czeka go porażka. No i mam tylko nadzieje że będzie to bardzo konkretne zwycięstwo, żadnego wyjścia z klatki ani nic takiego. Pin po mnóstwie F5 lub klepanie po kimurze, innej opcji nie ma przy czym bardziej prawdopodobny jest pin bo raz już Triplak klepał w tym feudzie.

Sheamus vs. Mark Henry

No tutaj ciężko jednoznacznie zatypować. Skoro Henry wygrał na WM walke chyba waznijeszą zarówno dla niego jak i wtedy dla Ryback'a niż teraz Sheamus'a to czemu miałby nie wygrać teraz. Dodatkowo stypulacja mu sprzyja. Bo wydaje mi się że Sheamus miałby kłopot po wykonaniu Brought Kicka z przeciągnięciem cielska Henrego od rogu do rogu. I pewnie taką scene zobaczymy. Aczkolwiek jest ta taka stypulacja gdzie można użyć sprytu i zdażyć się może dużo jak w ostatnim strap machu jaki widzielismy w WWE w 2010 gdy JTG pokonał Shad'a. Byłoby ciekawiej gdyby było coś na szali.

Randy Orton vs. Big Show

Podobnie jak wyżej, ciężko wytypowac no i też szkoda że nie ma nic na szali. Orton ostatnio nie odnosi żadnych sukcesów, ostatni raz wygrał coś na ppv na HitC bodajże. Aczkolwiek wcale nie musi to oznaczac że teraz wygra. Może to oznaczac jedynie że jego pozycja bardzo spadła, jeżeli wygrywa to w nijakich, nudnych feudach jak wtedy z Del Rio a z koli pozycja Big Show'a myślę że jest obecnie, od momentu powrotu i zodbycia WHC wyższa. Mimo wszystko licze na to że Orton będzie klejnym pretendentem po to by podbudować Ziggler'a a skoro tak by miało być musiałby to wygrać. I zakładając że Henryczek by tez wygrał na SD czy Raw dostalibyśmy walke o #1 contendera między Ortonem a Henrym. Licze na dużo przedmiotów i jakieś konkretne Extreme.

Hell No vs. Seth Rollins & Roman Reigns

Hell No mają pasy od NoC więc wypadałoby już kończyć. Shield za to potrzebują zwycieśtwa które coś im da więc myślę że pasy dostaną. Zwłąszcza że jak mi się wydaje (poprawcie mnie jeśli sie myle) ta stypulacja nie ma DQ więc Ambrose może interweniować co ostatecznie przechyla szale na rzecz Shield.

Kofi Kingston vs. Dean Ambrose

Tutaj natomiast jest zwykły Single Match więc jest opcja DQ więc wynik nie jest juz taki oczywisty. A fakt że nie dostali stypualcja a są to zawodnicy którzy napewno świetnie by wykorzystali każda stypulacje ze wskazaniem na ladder więc może to świadczyć że WWE będzie chciało wykorzystać opcje DQ. Ale nie musi. Chyba wolałbym żeby Ambrose nie zdobył pasa. Nie jest im potrzebny, zawodnik bez pasa dawałby im opcje pójśc wyżej chociaż do feudu o pas za jakiś czas a pas US nie da mu za wiele. Tak więc skłaniałbym się ku opcji z DQ i pas zostaje u Kofiego.

Chris Jericho vs. Fandango

Też szkoda że single match no ale nie ma czasu by wszystkie walki miały stypulacje i lepiej żeby pare ich nie miało niz żeby nie zostały one należycie wykorzystane. Uważam że zdecydowanie powinien wygrać Chris. Cały czas jest w tym feudzie tym co leży, na dodatek przegrał na WM a moim zdaniem po prostu na to nie zasługuje. Rozumiem promowanie młodych ale Fandango jest tworem chwilowym, z tym gimmnickiem utrzyma się na pozycji może z pół roku do roku maks zdobywając maks jakiś pas midcardu. A sorry ale Jericho nie jest zawodnikiem który powinien się podkładac żeby promować midcardera... Tak więc mam wielką nadzieje że Fandango tym razem polegnie.

The Miz vs. Damian Sandow

Nie ma o czym pisać. Jak jedyną stycznośc dwóch zawodników walczących na ppv dają na SD przed ppv i to w postaci siedzenia jednego przy stole komentatorskim w trakcie walki drugiego to o czym miałbym pisac. Wygra Miz.

Oby gala nie zawiodła, oby stypulacje były nalezycie wykorzystane i oby ME był Steel Cage :)

 

 

 


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przeglądam dziś chyba z 7 raz promo Payback i cały czas mnie zastanawia ten głos Christiana w tle 0:12, teraz tak myślę że na Extreme Rules coś się stanie ale będzie w tą sprawe będzie wtrącony nie tylko Randy Orton, jeszcze jedna osoba i być może Christian to na bank jego głos, sama nazwa gali jest dość nie typowa i nie bezpieczna jaki te promo, może jutro albo dziś zapoczątkuje storyline na lato w które rozpęta Orton przechodząc Heel Turn, powracający Christian tylko co oni by mieli zrobić, jeżeli na prawdę WWE Extreme Rules będzie nadawane w TV-14 to może rzeczywiście jakieś ciekawe gorące story. szykują bo bez powodu nie wcisneli tam głosu Christian, jeszcze wkur* Randy są już spekulacje że niby Randy ma wlecieć wykonać RKO Rybackowi do tego jeszcze Cena i to będzie ten wielki Heel Turn ale nie wiem ile w tym prawdy jest, jedna rzecz mi nie daje spokoju głos Christian w tym promo, chyba nie będziemy oglądać Christian vs Randy Orton na Payback? bo oglądałem już ich kilka starć najlepsze na SummerSlam 2011, w promie są też słowa give back, a wiadomo Christian ma wrócić może rzeczywiście coś się świeci na Extreme Rules nie ma co się napalać ;p

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Alberto Del Rio vs. Jack Swagger-Tutaj niestety mocno się zawiodłem. Bardzo się nastawiłem na ten Ladder Match z Zigglerem w roli głównej niestety ten doznał kontuzji.No cóż wielka strata gdyż podjerzewam że mogłaby być to jedna z ciekawszych walk na tej gali."I quit" match pomiędzy Albertem a Jack'iem? Tutaj może być różnie.Wszystko zależy oczywiście od tego ile dostaną czasu i jak szybka będzie ta walka.Mam nadzieje że użyją jakiś ciekawych gadżetów i pojawią się interesujące motywy dzięki czemu walkę będzie się oglądało z przejmnością. Warto dodać że WWE w ciekawy sposób wybrneło z opresji i mimo kontuzji mistrza wymyślili coś ciekawego.

John Cena vs. Ryback-Cena na pewno obroni ten tytuł ale Ryback da mu mocno w kość.Za pewne to właśnie Ryback będzie dominował w tej walce.Mimo wszystko spodziewam się nudnej i długiej walki.

Brock Lesnar vs Triple H-Hit gali.Ta dwójka zawsze pokazuje coś ciekawego. Chodzą plotki że ER ma być w TV-14 jeżeli to prawda to zapewne dla tej walki.Nie wobrażam sobie Cage Matchu z nimi bez sporej dawki krwi.Szykuje się solidny brawl. Wydaje mi się że Triplak wygra tą walkę i feud między tą dwójką już się zakończy a Lesnara już tak szybko nie zobaczymy.Szkoda...

Sheamus vs. Mark Henry-Ogólnie jestem negatywnie nastawiony do tej walki.Nie przepadam obecnie za żadnym z tych zawodników.Jednak liczę że w Strap Match uda się jednak im spłodzić coś strawnego dzięki czemu nie będę musiał przewijać.Kto to wygra? Pewnie Sheamus bo strap match zawsze był dobrą walką do pokazania jakim to czołowy face jest terminatorem :)

Randy Orton vs. Big Show-Wydaje się że może być to nudna walka jak wyżej.Jednak Show akurat nie raz pokazał że potrafi walczyć w walkach Extreme Rules,Randy dobrze radzi sobie w Street Matchach które mają takie same zasady.Nie zdziwie się jak ta walka zaskoczy wszystkich hejterów Orton czyli w tym i mnie :)

Team Hell No© vs. Roman Reigns & Seth Rollins-Bryan i Kane już dosyć długo noszą tytuły mistrzowskie.Każdy z nas dobrze wie że ich czas już minął i kwestia czasu aż je stracą.The Shield potrzebuje jakiś tytułów by podnieść prestiż tej stajni i znaczenie w hierarchi WWE.Co do samej walki jestem pozytywnie nastawiony.Czekam oczywiście głównie na jakieś starcie w ringu pomiędzy Byranem a Rollinsem który jest moim ulubionym członkiem The Shield.Szkoda że nie dostali żadnej stypulacji tylko Tornado match ale z ich skillsami nie boje się o show.

Kofi Kingston© vs. Dean Ambrose- Tutaj bez większych emocji.Kilka fajnych spotów od Kofiego.Ciekawy jestem co pokaże Ambrose. Ciekawe czy federacja da mu od razu tytuł czy poczeka troche i podbuduje feud..

Chris Jericho vs. Fandango-Zero emocji.Jericho gładko wygrywa.Szał na Fandango minął tak jak niedługo i jego push.Liczę na łatwą wygraną Chrisa.Wątpie by Fan coś ciekawego pokazał w ringu.

#SmartFanZone

  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Brock Lesnar vs Triple H-Hit gali.Ta dwójka zawsze pokazuje coś ciekawego. Chodzą plotki że ER ma być w TV-14 jeżeli to prawda to zapewne dla tej walki.Nie wobrażam sobie Cage Matchu z nimi bez sporej dawki krwi.Szykuje się solidny brawl. Wydaje mi się że Triplak wygra tą walkę i feud między tą dwójką już się zakończy a Lesnara już tak szybko nie zobaczymy.Szkoda...

Właśnie też tak myślę że TV-14 nadawało by się tylko do tego starcia bo nie wyobrażam sobie jak taki ktoś jak Ryback krwawi, no John Cena se wyobrażam ale Rybacka to już nie, uważam że możemy ujrzeć pełno Hardcorowych akcji, coś mi się wydaję że klatka pójdzie tylko nie wiem w jaki sposób, jeszcze Heyman oberwie ale Hunter tego starcia nie wygra, uważam że Brock Lesnar wygra fartem bo ktoś mu pomoże, nie wiem kto by mógł pomóc że Randy Orton dołączają do Paul Heyman Guys, obecnie się o tym plotkowało jednak nie trzeba brać tego całkiem na poważnie, może zobaczymy trochę krwi jednak nie za dużo ale jeszcze tak będzie że gala będzie na dawana w TV-PG i dupa TV-14 nie będzie ale jeżeli na DirectTV jest pokazane TV-14 to rodzice chyba to widze i co pozwolą oglądać dzieciom tą galę, na nie których kanał jest napisane TV-14 więc to mnie zastanawia, rodzice nie wykupią gali w TV-14 dla dzieci żeby sobie obejrzeli krwawe starcie.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
    • VictorV2
      Jeśli Vince dał mu ten gimmick, z myślą że go upokorzy bo to flopnie, nie możesz jednocześnie powiedzieć że to booking sprawił że był over z widownią. Zamysł Vince'a był dokładnie taki że on *nie* był over, pokazując go jako wyolbrzymionego, ekscentrycznego geja. To Dustin (z pomocą kilku osób typu Savio Vega) sprawił że zamiast flopnąć jako coś repulsywnego, gimmick został przyjęty przez fanów. Ale zamysłem bookingu było to żeby było odwrotnie.  Do pewnego stopnia, tak. Pamiętaj,   
×
×
  • Dodaj nową pozycję...