Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA Lockdown 2013 10/03/2013 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

1 Match



TNA X Division Championship Three Way Match

Kenny King© pokonał Christian'a York'a & Zema Ion'a

 

2 Match

Joseph Park pokonał Joey'ego Ryan'a

 

3 Match

TNA Knockouts Championship Match

Velvet Sky© pokonała Gail Kim

 

4 Match

Robbie T pokonał Robbie'ego E

 

5 Match

TNA World Tag Team Championship Triple Threat Match

Austin Aries & Bobby Roode© pokonali Christopher'a Daniels'a & Kazarian'a and Chavo Guerrero & Hernandez'a

 

6 Match

Steel Cage Match

Wes Brisco pokonał Kurt'a Angle

 

7 Match

Lethal Lockdown Match

Team TNA pokonał Team Aces & 8s

 

8 Match

TNA World Heavyweight Championship Steel Cage Match

Bully Ray pokonał Jeff'a Hardy'ego©

NOWY TNA World Heavyweight Champion: BULLY RAY !!

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    1

  • Rejden

    1

  • Hacjend

    1

  • fanfanfan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jako że TNA prezentuje 4 ppv na rok, poświęciłem się i obejrzałem to.

Kurewsko mocno zabookowany Ion w openerze mocno mnie zaskoczył. Szczególnie że on wciąż jest heelem jeśli dobrze pamiętam. Spodziewałem się raczej terminatora Yorka i dwóch współpracujących cipek, a dostałem naprawdę porządnie rozpisany 3 way. Szczerze mówiąc - pierwsza wrestlingowa walka którą zajarałem się od dobrych kilku miesięcy. Sporo akcji, bardzo często z udziałem całej trójki, co też cieszy bo zwykle w tego typu walkach raczej widzimy jeden na jednego z trzecim leżącym w rogu. Naprawdę dobre widowisko, szkoda tylko że nie ma tam kogoś kto poza poziomem ringowym byłby w stanie stworzyć jakieś story.

Ryan/Park to jakieś nieporozumienie. Te speeche przed walką to rozumiem podbudowa przy okazji była? Gówno.

Ciekawe co wyjdzie z przyszłego debiutu Tyrel jako zawodniczki. Chyba wkręcą ją do programu Gail z Velvet o pas, bo nie widzę możliwości żeby przy obecnym natłoku zdarzeń prowadzili dwa programy z udziałem KO na Impaktach.

Teksas to chyba jedyne miejsce gdzie LAX v5 mogą liczyć na jakąkolwiek reakcję. Z tego też powodu zostali rozpisani 30 razy mocniej niż pozostałe dwa teamy razem wzięte. Walka całkiem spoko, gdyby właśnie nie tak częsta dominacja najgorszego tagu w dzisiejszym wrestlingu. Całe szczęście że nie zdecydowali się przypadkiem dać im wygrać. Boję się co dalej, bo chyba te 3 teamy to właśnie cała dywizja tagów w TNA. Oby nie wpadli na jakieś Garrett/Wes czy Knox/Doc. Bo to by było jeszcze gorsze niż Latynosi.

Brisco to pieprzona kaleka. Nie rozumiem jakiejkolwiek inwestycji w niego. Ani nazwisko zbytnio nie grzeje(już Biszop jest bardziej zrozumiałe), ani to przy micku nic nie potrafi, a w ringu to serio DDW by nie podbił. Musiał chyba komuś porządnie obciągnąć że go przyjęli na kontrakt. A co zrobił żeby podłożyli mu Kurta. Strach pytać.

Nie rozumiem kim jest Eric Young żeby zgarniał decydujący pin w takim starciu. Nie rozumiem czemu w ogóle nie było dachu? Ech, pierdolą tą stypulację z roku na rok. Ringowo dupy nie urywało, jak zawsze z resztą, ale emocji to tutaj nie uświadczyłem. Chyba bardziej jarał mnie zeszłoroczny cyrk z Bischoffami.

Naprawdę spoko skończyli. Turn Bully'ego to najlepsza decyzja TNA od długiego czasu. Pełne wydymanie Hoganów cieszy, liczę na parę ostrych prom ze strony Raya. Już całkiem nieźle zaczął zaraz po walce mówiąc o wykorzystaniu Hulka i wydymaniu Brooke(chociaż w tym przypadku zabrakło jeszcze słówka "dosłownie", które imo załatwiło by jeszcze większy nokaut). Boli mnie jednak że zapewne po szybkim uporaniu się z rewanżem Hardasa, i ewentualnie jeszcze jakiegoś pretendenta możemy szykować się na Ray/Hogan na Slammy. Szczególnie zaśmierdziało mi tym gdy przypomniałem sobie słowa Hulka ze środka gali gdzie mówił że boli go to że sam nie może sięgnąć po pas, ale cieszy go że Bully zrobi to w jego imieniu. Jednak na dzień dzisiejszy jest spoko. Pierwszy raz od roku ta stajnia nie wygląda tak żenująco. Jest Bully, jest Ken, Devon przy swoim bracie też nie prezentuje się tak fatalnie. Gdyby jeszcze wyjebac resztę tych jobberów i wymienić na Storma, jakiegoś Magnusa, czy nawet AJ'a byłoby spoko.


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurewsko mocno zabookowany Ion w openerze mocno mnie zaskoczył. Szczególnie że on wciąż jest heelem jeśli dobrze pamiętam. Spodziewałem się raczej terminatora Yorka i dwóch współpracujących cipek, a dostałem naprawdę porządnie rozpisany 3 way. Szczerze mówiąc - pierwsza wrestlingowa walka którą zajarałem się od dobrych kilku miesięcy. Sporo akcji, bardzo często z udziałem całej trójki, co też cieszy bo zwykle w tego typu walkach raczej widzimy jeden na jednego z trzecim leżącym w rogu. Naprawdę dobre widowisko, szkoda tylko że nie ma tam kogoś kto poza poziomem ringowym byłby w stanie stworzyć jakieś story.

Zupełna racja, pierw myślalem by przewinąć tę walkę, lecz jako, że TNA się jakoś mocno nie jaram to lookam wyniki przed obejrzeniem gali oraz przeczytałem Twój post i doszedlem do wniosku, ze poświece te parę minut i się absolutnie nie zawiodłem. Ba, według mnie ringowo jedna chyba z dwóch najlepszych walk na gali. Faktycznie Ion zabookowany na mocny punkt, jakby był kimś waznym :8 Prędzej bym się spodziewał czegoś takiego przy postaci Kenny Kinga, który jako świeży jeszcze mistrz mógłby podbudować swoją pozycję. York dla mnie niczym specjalnym nie jest, ale w tej walce też się przydał, ogólnie dobry wstep gali.

Ryan/Park to jakieś nieporozumienie. Te speeche przed walką to rozumiem podbudowa przy okazji była? Gówno.

Zrozum TNA cz.1. Jak zobaczylem speeche na początek przewinalem do końca walki - jeżeli Ty Karton to oglądałes to współczuję.

Teksas to chyba jedyne miejsce gdzie LAX v5 mogą liczyć na jakąkolwiek reakcję. Z tego też powodu zostali rozpisani 30 razy mocniej niż pozostałe dwa teamy razem wzięte. Walka całkiem spoko, gdyby właśnie nie tak częsta dominacja najgorszego tagu w dzisiejszym wrestlingu. Całe szczęście że nie zdecydowali się przypadkiem dać im wygrać. Boję się co dalej, bo chyba te 3 teamy to właśnie cała dywizja tagów w TNA. Oby nie wpadli na jakieś Garrett/Wes czy Knox/Doc. Bo to by było jeszcze gorsze niż Latynosi.

Szczerze to wielka szkoda, że jak napisałeś Hernandez i Chavo zdominowali całą walkę, bo wiadomo było, że w Teksasie porwą publikę... 3 akcje na krzyż Hernandeza, 10 suplexów pod rząd Chavo jakoś wiele nie dały temu widowisku, ale gdy pod koniec było ich mniej, a do głosu doszły teamy Kaz/Daniels i Roode/Aries to było mega ciekawie, mega szybko i ogółem mega. Gdyby wywalić te dwie "Meksykańskie Gwiazdy" z tej walki byłby miód.

Brisco to pieprzona kaleka. Nie rozumiem jakiejkolwiek inwestycji w niego. Ani nazwisko zbytnio nie grzeje(już Biszop jest bardziej zrozumiałe), ani to przy micku nic nie potrafi, a w ringu to serio DDW by nie podbił. Musiał chyba komuś porządnie obciągnąć że go przyjęli na kontrakt. A co zrobił żeby podłożyli mu Kurta. Strach pytać.

Nie rozumiem kim jest Eric Young żeby zgarniał decydujący pin w takim starciu. Nie rozumiem czemu w ogóle nie było dachu? Ech, pierdolą tą stypulację z roku na rok. Ringowo dupy nie urywało, jak zawsze z resztą, ale emocji to tutaj nie uświadczyłem. Chyba bardziej jarał mnie zeszłoroczny cyrk z Bischoffami.

Ja szczerze już bardziej byłby zadowolony gdyby ten cały Team TNA dostał po dupie, a Kurt wyszedł z walki zwycięsko. Błagam, nieudolne powalenie sędziego, wbiega ten cały D'Lo Brown (tak ogółem to ten koles od GutCheck czy kto bo serio nie wiem? xD) i robi zamianę ról między Kurtem i Wesem co daje temu drugiemu wygrana. Walka bez historii, zupelnie mogłaby zostać pominięta w karcie bo jakoś wiele do rywalizacji obu panów nie wnosi.

Team TNA jak dla mnie ze śmiesznym składem, bo Angle walczył solo, tylko Parka brakowalo. :lol Walkę szczerze mówiąc przewijałem mega, bo wiadome bylo, że czekac trzeba na wejście Stinga. Nie pomyliłem się własnie wtedy właczajac walke, bo ten wpadł z rzeczami i zrobił z tego czystą napierdalanke tymi koszami i Bóg wie czym jeszcze. Szkoda, że ten zwrot na korzyść Asow potrwał ledwo minutę i i tak wygrało TNA... A tak btw. jak napisał Carlos - Eric Young kończący tę walkę, a nie Stinger to po prostu jaja.

Naprawdę spoko skończyli. Turn Bully'ego to najlepsza decyzja TNA od długiego czasu. Pełne wydymanie Hoganów cieszy, liczę na parę ostrych prom ze strony Raya. Już całkiem nieźle zaczął zaraz po walce mówiąc o wykorzystaniu Hulka i wydymaniu Brooke(chociaż w tym przypadku zabrakło jeszcze słówka "dosłownie", które imo załatwiło by jeszcze większy nokaut). Boli mnie jednak że zapewne po szybkim uporaniu się z rewanżem Hardasa, i ewentualnie jeszcze jakiegoś pretendenta możemy szykować się na Ray/Hogan na Slammy. Szczególnie zaśmierdziało mi tym gdy przypomniałem sobie słowa Hulka ze środka gali gdzie mówił że boli go to że sam nie może sięgnąć po pas, ale cieszy go że Bully zrobi to w jego imieniu. Jednak na dzień dzisiejszy jest spoko. Pierwszy raz od roku ta stajnia nie wygląda tak żenująco. Jest Bully, jest Ken, Devon przy swoim bracie też nie prezentuje się tak fatalnie. Gdyby jeszcze wyjebac resztę tych jobberów i wymienić na Storma, jakiegoś Magnusa, czy nawet AJ'a byłoby spoko.

Tu również muszę się zgodzić, że końcówka spoko. Nie myślałem, że TNA posunie się do takiego ruchu kosztem Jeffa, ale okazało się, że gwiazdka uwięziona w USA przez procesy obecnie ustępuje Aces & Eights, a i tak jak wyleczy kontuzje to pewnie będzie u boku Stinga brał zemstę. Wracając do Raya to nareszcie połączy rywalizację Asów i Ósemek i tą o TNA World Title, szkoda, że nadal w srodku tego mamy Hogana i Brooke, a jak na Slammy zobaczymy tego dziadka w ringu o główny pas to wątpię, że to obejrze, jednak póki co należy się cieszyć.Dostaliśmy najlepsze z mozliwych zakończeń PPV, turn Bully'ego był nieunikniony, jednak nie myślałem, że juz teraz dostanie on jako ten zły pas (może też dlatego, że nie odnotowałem tylko 4 PPV TNA w roku xD). Krótko mówiąc jeżeli mam przejść do podsumowania gali to były 2 dobre walki o X-D i TT, a ponad to Aces & Eights w roli głownej, na co oprócz zakończenia ME i gali dość cieżko było patrzeć, dobrze chociaż, że mamy progres na przyszlość, bo jak napisał Carlos: Bully zastąpi na miejscu lidera D'Lo Browna, bo kim on k***a jest? Ken włączy się bardziej do rywalizacji, Devon u boku Raya, dwoch pakerów jak Knox i DOC i szkoda, ze tyle TNA nie wystarczyło i zjebali to twarzami jak Bischoff czy Brisco.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zacznę od tego, że LockDown dało się oglądać, a to rzadkość w galach TNA : )

Walka o pas X Division pod względem ringowym była najlepszą walką od bardzo długiego czasu. Było wiele fajnych akcji, ale nie obyło się bez materiałów do botchmanii :D ten nieudany moonsault wyglądał jakby miał zakończyć jego karierę, ale całe szczęście tak się nie stało i King dał radę obronić pas po bardzo fajnym pokazie wrestlingu.

szkoda tylko że nie ma tam kogoś kto poza poziomem ringowym byłby w stanie stworzyć jakieś story

W X Division prawie zawsze był ten problem, a jak już ktoś taki się znalazł to leci do Main Eventu lub jest odsuwany od pasa X Division przykłady AJ Styles, Austin Aries, Kaz, Daniels.

Przejdę od razu do walki o pasy Tag Team, bo to co się działo przed nie zasługuje na mój komentarz :D W walce o pasy tag team musiałem sporo przewijać, ale co dziwne nie do przodu tylko do tyłu i nie wiem czy to było moje zmęczenie czy walka była aż tak nudna, że przysypiałem. Jak na taki skład to powinni wykręcić coś dużo lepszego, wciąż denerwuje to, że najlepszy tag team w TNA jest przedstawiany jako pizdeczki, które wygrywają zawsze na farta. Wynik mógłby być lepszy, ale też mógłby być gorszy lepszy oczywiście gdyby pasy zdobył Kaz i Daniels, a gorszy gdyby pasy powędrowały do Shawna i Chavo tak więc całokształt oceniam średnio.

Brisco to pieprzona kaleka. Nie rozumiem jakiejkolwiek inwestycji w niego. Ani nazwisko zbytnio nie grzeje(już Biszop jest bardziej zrozumiałe), ani to przy micku nic nie potrafi, a w ringu to serio DDW by nie podbił. Musiał chyba komuś porządnie obciągnąć że go przyjęli na kontrakt. A co zrobił żeby podłożyli mu Kurta. Strach pytać.

Carlos już chyba napisał wszystko co da się napisać o tym. TNA robi się coraz bardziej żałosne, wszyscy na arenie widzieli, że Kurt wyszedł z klatki tylko sędzia nie widział więc Kurt nie wygrał. Ja rozumiem, że to jest wrestling, ale bez przesady, rozumiem akcje typu przypiąłem go jak sędzia nie widział czy odklepał jak sędzia nie wiedział, ale nie wychodzenie z klatki!

Lethal Lockdown chyba najgorszy jaki widziałem, zero fajnych akcji (no może jedynie końcowa Erica), a co mnie najbardziej zdenerwowało to gdzie jest dach ? Co to k***a narodowy, że dachu nie mogli opuścić ? Słabo w tym roku, a na tą walkę czekałem....

A teraz coś dzięki czemu LockDown można zaliczyć do udanych gal :) Na wstępie muszę napisać, że Tazz nie nadaje się na heela..... już jego zachowanie było mocno podejrzane i byłem pewien, że coś się wydarzy, to jak powtarzał, że Bully ma szczęście, że jest w klatce było mocno przesadzone. Sama walka dość dobra, nie był to najlepszy pojedynek w klatce jaki widziałem, ale trzymało poziom. Interwencja Garretta i Brisco też według mnie zbędna i mogła budzić podejrzenia, wiem że może i taki był plan TNA, ale według mnie jak coś dużego ma się wydarzyć to niech to będzie wielka niespodzianka, taka że nikt się nie mógł domyślić, a tu Tazz i taka interwencja wszystko psuje.

Bully Ray w końcu WHC i w końcu nie jest face'em tylko ACEM ! Brook i Hogan wyruchani czyli w końcu TNA wkracza na dobry tor ! Już nie mogę się doczekać przemówienia Ray'a, bo z pewnością pojedzie po rodzinie Hoganów i to dość mocno, a swoją wypowiedź zakończę cytatem z twittera, który oddaje cały urok tej sytuacji.

Bully Ray ‏@REALBully5150

Used @Sting. Made a fool of @HulkHogan. Screwed @MizzHogan. Pissed off the wrestling world...just like I said I would. #PROUD


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zaczne od tego że bardzo ale to bardzo mi się nie podoba że TNA idzie śladami WWE w bardzo złą storne. Z tego co pamiętan, nie jestem pewien jak było w zeszłym roku bo miałem w tym okresie przerwe od TNA ale zawsze wcześniej wszystkie walki na Lockdown odbywały się w klatce. Od początku gali do samego końca klatka stała i nawet pierdołowate walki odbywały się w zamknięcie. Teraz dostalismy 3 walki na 8 z czego o jednej wole jak najszybciej zapomnieć. Bzdura totalna bo jak sobie pomyśleć co Xy albo teamy by pokazały w klatce to aż żal. Do tego walka Lockdown jakaś taka inna, myślałem ze ma ona ścisle okreslone zasady a tu zamiast opuszczanego dachu mamy Stinga z dwoma wiadrami... Rozumiem że gdyby ich nie przyniosł to przedmiotów w walce by nie było? No dobra ale przejdźmy do sedna.

O połowie walk nie ma co pisać zbytnio. Oczywiście opener genialny a King powinien się bardzo cieszyc że nie skończył jak Sorensen albo i gorzej bo ten niudany moonsoult wyglądał naprawde groźnie.

Naprawdę dobre widowisko, szkoda tylko że nie ma tam kogoś kto poza poziomem ringowym byłby w stanie stworzyć jakieś story.

No własnie. Zupełnie nie rozumiem czemu TNA nie wykorzystało w tym celu Van Damma skoro już dali mu ten pas. Wiemy że potrafi on stworzyć program a King też się z całej dywizji wyróżnia jesli o charyzme chodzi i razem mogliby zrobić porządne story a nie tylko puste walki 100tys razy bez żadnej otoczki... Prawda taka że gdyby teraz King się kontuzjował tym moonsoultem to pas mogliby wyrzucić do śmieci.

O walkach Parka z Ryanem i Robbiech nie będę nic pisał bo nie ma co, strata czasu i szczerze sobie nie przypominam sytuacje żeby była w karcie walka o której nie było nawet pół zdania na impactach... Mnijesza. Divy do przewidzenia i szczerze to czekam na Tarren w rosterze bo kompletnie nic sie tam nie dzieje. Zresztrą jak wszędzie gdzie nie kręcą się asy. Teamy niezłe ale tez bez szału i bez emocji.

No to przejdźmy do klatki. Pierwsza walka to ta o której chce zapomnieć. Pierwszy raz widziałem słabą walke Angle w klatce, zawsze jego występy, obojętbnie z kim kradły show. Tak więc totalnie nie rozumiem co widzą w Brisco i czemu to właśnie jemu dali walke singlowoą. Wolałbym zeby był to Anderson i Wes mógł jobbować w lockdown. Walka była nudna, nijaka, Wes jest tragiczny w ringu jak i przy mikrofonie a końcówka zabookowana conajmniej idiotycznie. W takich momentach za ogromną głupote uważam fakt że sędziowie nie mogą zobaczyć nagrania i na jego podstawie podjąć decyzje... Kretyństwo i tyle... Lockdown jedno ze słabszych jakie widziałem, nic wielkiego, nic spektakularnego na dodatek bez dachu no i jak już ktoś wyżej napisał kim jest Young żeby pinować w tej walce...? Jeden skok z klatki i to taki średniawo fascynujący na całą walke a innych lepszych akcji tez sobie nie przypominam.

ME rekompensuje reszte gali. Ringowo bardzo dobrze, może nie była to najlepsza walka w klatce ever jak to twierdził Hardy ale była bardzo dobra. Sporo świetnych akcji z tym powerbombem z 3 liny na czele. No i przede wszystkim spełnione nasze wielkie nadzieje i Rey wraca do swojej roli, Brook i Hogan kopnięci w dupe, Rey liderem asów, wszystko jak byc powinno. Juz w momencie wparowania Wes'a i Eric'a zastanawiałem się czy to ten moment ale przeciągneli to i w sumie zgadzam się że niekoniecznie było to potrzebne bo już wtedy nasunęła się myśl ż emoże coś być nie tak więc na koniec było mniejsze zaskoczenie. Mimo że pewnie wpuścili ich tam właśnie po to żeby uzyskać odwrotny efekt.

Lockdown ogólnie słabe aczkolwiek ME najabrdziej zapadł w pamięć i troche podwyższa ogólny odbiór gali gdzie na średnia ;)

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
    • HeymanGuy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...