◯The 1st Match•6-man Tag Team Match 20-Minute Single Match Shoko Nakajima & Hyper Misao & HIMAWARI vs Yuki Kamifuku & Yuki Aino & Pom Harajuku ◯The 2nd Match•3-WAY Match 20-Minute Single Match Rika Tatsumi vs Mahiro Kiryu vs Chika Nanase ◯The 3rd Match•Tournament first round 30-Minute Single Match Toga vs Momo Sato ◯The 4th Match•Tournament first round 30-Minute Single Match Suzume vs Shion Kanzaki ◯The 5th Match•Tournament first round 30-Minute Single Match Wakana Uehara vs Mifu Ashida ◯The 6th Match•Tournament first round 30-Minute Single Match Arisu Endo vs Sakura Hattori ◯The 7th Match•Tournament first round 30-Minute Single Match Raku vs Mizuki ◯The 8th Match•Tournament first round 30-Minute Single Match Miu Watanabe vs Ren Konatsu ◯Semi-Final•Tournament first round 30-Minute Single Match Uta Takami vs Miyu Yamashita ◯Main-Event•Tournament first round 30-Minute Single Match Haru Kazashiro vs Yuki Arai
W międzyczasie od Great American Bash, kolejne 3 NXT były headline'owane przez kobiety, które wykręcały świetne matche. (Łącznie 4 main eventy z rzędzu) W jaki sposób WWE może stworzyć bardzo dobrą dywizję kobiet w NXT a potem zjebać całą tą pracę w głównym rosterze powinno być obiektem badań naukowców. Nie mówiąc o tym że rok temu Evolution było Top 3 najlepszym PLE roku i w tym roku "Sorry, girls, no space for you". Albo TKO jest seksistowskie w chuj, albo boją się że kobiety pokazują jak bardzo chujowy jest obecnie męski roster i nie chcą ośmieszać swojej głównej atrakcji.
Coś w tym jest, ale to bardzo niebezpieczne, bo w takim boksie nikt nawet nie udaje, że przejmuje się resztą pojedynków - włączasz tylko galę dla konkretnego starcia i elo.
Mam wrażenie że Mike to taki trochę Finn Balor z Temu. Nie mam na myśli nic złego, tylko rodzaj zawodnika który na spokojnie mógłby być gwiazdą, potrafi mówić, potrafi złapać kontakt z widownią, wygląda dobrze...ale z jakiegoś powodu nie pasuje do "WWE Megastar". Nie ma ani niepotycznego nazwiska ani 2m wzrostu i 50 kg sterydów...przepraszam, autokoretka, miałem na myśli mięśni. Finn miał swoje momenty, wciąż gdzieś się kręci non stop ale nie zapowiada się żeby WWE chciało go na plakatach, co jest zbrodnią samą w sobie i powinno być ukarane. Szkoda bo faktycznie pewnie tylko będzie robił za gwiazdę kiedy WWE zawita do latynoskich miejsc. Nie powiem że jestem ogromnym fanem, ale nie przeszkadza mi jak go widzę.
Ta grafika + twój podpis forumowy...nie wiem czy da się to lepiej podsumować. Myślę że dziwi to tylko garniaki z TKO, które są w głębokim szoku że jak to, WWE nie przyciąga ludzi za samą nazwę? Ktoś tu wcześniej pisał - zaczynają działać jak UFC/Boks. Duże nazwiska w Main Evencie, dużo uwagi na Main Event...a potem jebać was, macie bande randomów których nikt nie zna, bo kogo to obchodzi. Przychodzicie tu na Main Event przecież i tak.