Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

UFC 157: Rousey vs. Carmouche


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

 

Women's Bantamweight Championship

Ronda Rousey © vs. Liz Carmouche

 

Light Heavyweight

Lyoto Machida vs. Dan Henderson

 

Bantamweight

Urijah Faber vs. Ivan Menjivar

 

Welterweight

Court McGee vs. Josh Neer

 

Welterweight

Josh Koscheck vs. Robbie Lawler

Co prawda cienko tutaj widzę z dyskusjami MMA, ale co tam. UFC 157 w moich oczach jest chyba najciekawszym eventem od czasu gali na której walczyli GSP z Conditem. Dostaniemy zawsze ciekawego Koschecka, co prawda nie przepadam za typem, ale trzeba mu oddać że walczy dosyć widowiskowo. Można się nastawić na całkiem niezłe widowisko, z tego co pamiętam to Lawler też potrafi zaskoczyć, i o ile nie zeżre go trema powrotu do UFC, po chyba 10 latach, możemy spodziewać ciekawej walki. Watro też obserwować Courta McGee, pamiętam typa z którejś edycji TUF'a, był całkiem efektowny. Co prawda ostatnio jest trochę w dołku, ale dostał niezłego rywala pod tym względem. Neer nigdy nie wygrał na ppv UFC, chyba zbyt przejęty się wtedy robi. Dla jednego z nich będzie to okazja do odkupienia. Stracie w wadze do 61 zapowiada się interesująco - jak z resztą każde w tej kategorii. Ciekawy jestem czy zrobią z tego tilte eliminator, co prawda Faber wtapia walkę o tytuł przy każdej okazji, więc może tylko w przypadku zwycięstwa Dumy Salvadoru ogłoszą nowego pretendenta. O ile oczywiście Cruz nie wyleczy się przez kolejne parę miechów. Bardzo nastawiam się na Henderson/Machida. Co prawda nie byłem zachwycony gdy chcieli postawić Dana na przeciwko Jonsa, ale tutaj to inna sprawa. Dla Hendo to prawdopodobnie ostatnia szansa na posmakowanie main-eventów, jeśli nie wygra z Lyoto może zapomniec o jakimkolwiek shocie przez resztę kariery. Dla Brazylijczyka to może być bilet powrotny na szczyt karty. Poza tym kombinacja wciąż ciężkiej ręki Dana i szybkości Machidy to prawie pewniak świetnej walki. No i wreszcie main-event. Nie wiem dlaczego, ale strasznie jaram się debiutem lasek w UFC. Ronda to prawdziwy killer, godna następczyni Giny Carano jako twarzy kobiecego mma. Wygrywa wszystko jak leci, 6 walk, 6 wygranych w pierwszej rundzie przez armbar. Wydaje się nie zatrzymana, ale Carmouche też nie dostała tej walki za piękne oczy(metafora, wcale nie ma ładnych oczu). Potrafi ostro przycisnąć swoje oponentki. Wydaje mi się że to chyba najcięższe wyzwanie Rousey które w dużej mierze określi jej dalszą karierę. Jeśli pokona Liz to chyba zamknie dyskusje o wygrywaniu przez farta, czy też przez dużą różnicę skilów. Jeśli nie, upadnie jej mit. Gra o wszystko. Dana White ma głowę na karku, wie jak zachęcić ludzi do oglądania. :)

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    1

  • antyrusso

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  147
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Także strasznie czekam na debiut kobiet w UFC. To jest właśnie to, za co uwielbiałem Strikeforce, czyli starcia kobiet. Liczę na gładkie zwycięstwo Rondy. Kolejne starcie pań, mamy już zaplanowane na finał obecnego sezonu TUFa, gdzie pojawi się Misha Tate :). Jeśli chodzi o widowiskowość gali, to mam nadzieję, że będzie znacznie lepiej, niż to miało miejsce przy numerze 156, gdzie się strasznie zawiodłem. Były całkiem ciekawe zestawienia, ale słaba widowiskowość.

Zwróciłbym także uwagę na walki w prelimsach. Mamy tutaj dużo zawodników z TUFa. Ciekawy jestem głównie starcia Manley/Magny. Pomimo dość słabego sezonu, obaj prezentowali całkiem dobry poziom. Zobaczymy, kto wyjdzie zwycięsko w debiucie.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • PpW
      Już 11 Kwietnia, PpW Ewenement Wrestling powraca do Teatru Komuna w samym Centrum Warszawy, z galą Hardcore Wrestlingu - Jeszcze Jedno 🔥🔥🔥 Największa i najważniejsza gala roku - Ledwo Legalne 6, jest już tuż za rogiem, a Jeszcze Jedno, to ostatnia prosta przed tym wydarzeniem. Ostatnia okazja żeby powyjaśniać sobie co i jak i powiedzieć lub pokazać sobie, no cóż… jeszcze jedno! 🤩🤯 Na gali możecie spodziewać się tego, z czego PpW słynie najbardziej - latających krzeseł, pękających stołów, u
    • KyRenLo
    • KyRenLo
      Sam turn wyszedł bardzo dobrze. Podobało mi się.  Coś za coś. Może teraz walka będzie słabsza (I tak pewnie nie byłaby jakaś wybitna), ale chociaż dostaniemy program z krwi i kości. Moim zdaniem będzie to zdecydowanie lepsze w oglądaniu niż zwykła rywalizacja fejsów.
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Jun i Rei Saito podnieśli poprzeczkę w tag teamowym wrestlingu w All Japan Pro-Wrestling przez ostatnie lata. Bracia Saito zdominowali dywizję tag team AJPW od 2024 roku, trzymając AJPW World Tag Team Titles dwukrotnie przez łącznie 469 dni. Kiedy Titans of Calamity (Ren Ayabe i Talos) zdobyli AJPW World Tag Team Titles 2 stycznia, od razu posypały się pytania: „Kiedy zmierzycie się z Jun i Rei Saito?” albo „Czy musicie pokonać braci Saito, żeby być uznanymi za topowy tag t
    • Grok
      Pierwszy półfinał New Japan Cup 2026 jest już znany. Czwarta runda wystartowała w niedzielę w Yamanashi – relacja live tutaj. W main evencie Yuya Uemura pokonał Shingo Takagi swoim Deadboltem, awansując do półfinału. W drugim ćwierćfinałowym starciu Boltin Oleg ograł Ren Narita. Oleg musiał stawić czoła atakowi Narity jeszcze przed gongiem oraz ingerencji Yoshinobu Kanemaru i Don Fale, ale po 12 minutach i 23 sekundach przypiął go Kamikaze. Uemura zmierzy się z Olegiem w półfinale w piąt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...